Dodaj do ulubionych

Gdzie są młode nauczycielki?

30.08.17, 11:08
Chciałam użyć słowa przedszkolanki, ale zaraz mi się dostanie, że nie poważam, a ja poważam bardzo! tylko, że gdzie są młode nauczycielki przedszkola? Bo u mnie nie ma. Znaczy do tego, do którego aplikowaliśmy, a się nie dostaliśmy. Staże pań w zawodzie: 27, 28, 29, 30, 33, 34 lat. Zerknęłam na dwa pozostałe i w jednym na 10 pracowników jest tylko jedna pani przed 35 rokiem życia, w trzecim nie podali wieku, ale po zdjęciach można wnioskować, że stosunkowo młode są tylko dwie instruktorki. Nie mam nic przeciwko, doświadczenie w cenie, ale teorie praktyków HR, których tak bardzo nie lubicie, mówią, że dobry zespół cechuje różnorodność m.in. wieku czy stażu pracy w danym zawodzie (bo to nie bywa tożsame).
Obserwuj wątek
    • kura17 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:10
      Stacie, a teraz przypadkiem nie trzeba miec skonczonych studiow, zeby byc nauczycielka w przedszkolu? a jesli tak, to po magisterce ma sie ok 24-25 lat przeciez. po licenciacie mniej, ale nie wiem, czy licenciat wystrcza? tak teoretyzuje wink
      • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:14
        Owszem, trzeba mieć minimum licencjata. Statystyczny absolwent ma 23 (I stopień) i 25-25 (II stopień).
      • heca7 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:15
        Ona podaje nie wiek a staż pracy wink
        Jak moje chodziły do przedszkola też większość pań miała koło 50 tki. Chyba ze dwie były między 30 a 40 na całe przedszkole.
        • kura17 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:41
          > Ona podaje nie wiek a staż pracy wink

          o matko, nie zauwazylam!! smile ale sie zblaznilam wink dzieki!
          • wilowka Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:15
            Spoko, ja też tak przeczytałam i się poczułam jak Matuzalem big_grin bom po 30stce kawałek big_grin
    • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:13
      Skoro starsze sobie swietnie radza, to nikt nie bedzie ich zwalnial zeby zatrudnic mlodsze. Po prostu.
      • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:16
        Moje pytanie zatem: czy rzeczywiście sobie tak dobrze radzą, czy zostały przez zasiedzenie.
        • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:18
          Zdecyduj się.
          stacie_o: Nie mam nic przeciwko, doświadczenie w cenie,[...]
          • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:21
            Nie widzę sprzeczności.
            Starszy pracownik: doświadczenie, ale ryzyko wypalenia zawodowego i popadnięcia w rutynę.
            Młody pracownik: mniejsze doświadczenie, ryzyko popełniania błędów, ale świeżość, duży zapał i energia.
            Z punktu widzenia age diversity dobrze mieć w miejscu pracy i takich i takich pracowników.
            • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:24
              A ja zauważam.
              Z punktu widzenia warunków w Polsce jest jak jest. Młodzi nie mają pracy, ponieważ starsi jeszcze nie poszli na emeryturę i tyle.
              • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:32
                Powtarzam, pracownicy powinni zróżnciowani wiekowo/stażowo. To o czym piszesz to drugi biegun patologii, w którym w środowisku pracy nie ma nikogo młodego. Pierwszy to młody, dynamiczny zespół, złożony ze studentów na uz, byle taniej, byle nie płacić składek.
                • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:32
                  *zróżnicowani
                • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:35
                  No a w zauważonych przez ciebie przedszkolach zespoły nie są zróżnicowane i jakoś sobie radzą.
                  • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:37
                    Słowo klucz "jakoś". Zaraz będzie, że zazdroszczę bla bla bla, bo się dziecko do państwowego nie dostała i hurr durr żal mi wiadomo co ściska, ale widzę różnicę w opiece nad dzieckiem w przedszkolu prywatnym, a państwowym. Na korzyść prywatnego.
                    • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:39
                      Nie, nic takiego nie będzie. big_grin
                      Zakładasz wątek, w którym dziwisz się oczywistościom.
                    • black.emma Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 16:10
                      A ja miałam dziecko w przedszkolu takim i takim. I widzę różnicę na korzyść publicznego. Młode siksy na umowie zlecenie jakoś nie dawały rady.
                      • ichi51e Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 19:54
                        Nie wiem czy mozna nazwac "nie dawaly rady" na pewno bardziej wyreczaja dzieci (ubierajac je np) starsze babki dluzej potrafia stac nad dzieckiem i czekac
            • paszewa Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:31
              młodszy pracownik = ciąża w każdym prawie przypadku. U nas 4 ciocie w ciągu roku!!!!! zaszły w ciążę. Teraz już dwie wróciły, ale na ich zastępstwo przyjęte zostały panie przed 40 i wiem że zostaną. Ja tam wolę te 40+ zdecydowanie.
              • mildred.pierce Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:04
                Uważaj, zaraz zostaniesz oskarżona o dyskryminację młodych pracownic i kobiet w ciąży.
        • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:24
          W naszym przedszkolu zostaly te co sobie dobrze radza. Jak w waszym to nie wiem.
      • zolza79 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 16:24
        To nie do końca tak. Jest Karta Nauczyciela, która praktycznie uniemożliwia zwolnienie nauczyciela starszego stażem i zatrudnienie młodszego. Nawet w sytuacji, kiedy nauczyciel jest mierny. Za chwilę taka sytuacja będzie w szkołach.
    • cherry_lady007 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:22
      Może w prywatnych przedszkolach? Takie moje osobiste obserwacje wink córka teraz idzie do V klasy ale jak chodziła do przedszkola (prywatnego, jednego z lepszych w mniejszym wojewódzkim mieście) to wtedy wiek pań nauczycielek to był max 35 lat a bardziej 25-30 lat, dyrekcja była lekko po 40. I zaznaczam że to tylko obserwacje z jednego przedszkola wink
      • handzia.kaziukowa Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:26
        U mojego w prywatnym też były same młode.
      • karola2122 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:47
        Młode w prywatnych przedszkolach prawdopodobnie zatrudniane są na umowach śmieciowych, i przy pierwszej okazji uciekną gdzie indziej, np. do publicznych.
        • cherry_lady007 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:56
          W 'naszym' przedszkolu większość kadry pracuje już ok 10 lat, wiem bo córka chodziła 3 lata, teraz nadal odwiedza swoje dwie ukochane ciocie, jedna się wyprowadziła za mężem, druga odeszła bo urodziła chore dziecko, a tak to kadra jest ta sama od lat tak więc nie każde prywatne jest złe.
      • sweet_sour Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:56
        Mam dokładnie takie same obserwacje - u mojego syna w przedszkolu, do którego chodził teraz przez rok były same młode panie (większość ok. 30, niektóre młodsze). Teraz zaczynamy nowe przedszkole i też widzę raczej młodą kadrę. Oba przedszkola prywatne. I z moich obserwacji wynika, że to chyba dobrze, bo jednak teraz chyba się trochę inaczej naucza pedagogiki niż kiedyś - mam wrażenie, że też podejście do dzieci jest inne (tak samo jak w domach do wychowania dzieci przez rodziców) - jak jakieś dziecko jest "niegrzeczne", to raczej szuka się przyczyny takiego zachowania, a nie stawia do kąta aż się zamieni w "grzeczne" (to pamiętam ze swoich czasów przedszkolnych...).
        • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:39
          No ale to nie zalezy od wieku przedszkolanek tak naprawde, tylko od ich postawy.
          • sweet_sour Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 14:35
            Co do zasady tak. Ale mam wrażenie, że jednak to, czego takie przedszkolanki nauczą się na studiach, w jakiś sposób wpływa na ich postawę. Nie twierdzę, że każda młoda przedszkolanka jest fajna, a doświadczona beznadziejna. Ale te młode, które poznałam były naprawdę do rzeczy i miałam wrażenie, że wynika to z ich aktualnej wiedzy (np. dotyczącej różnego typu zaburzeń, integracji sensorycznej, itp.).
            • ichi51e Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:18
              Inaczej ucza - w panstwowym program byl oparty o Wygotskiego w prywatnym o RB i montessori. Inaczej. Nie wiem czy lepiej
              • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:20
                Ale to kwestia akurat TEGO prywatnego. W 'moich' prywatnych przedszkolach Montessori nie uswiadczysz...
    • slonko1335 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:33
      Wiesz nauczyciela trudno zmienić, więc sobie siedzą do emerytury albo i dłużej...do zeszłego roku najmłodsze nauczycielki w mojej placówce miały 50, na szczęście wiekowe nauczycielki zaczęły wreszcie odchodzić na emerytury, wprowadzono program okresowy dzięki czmeu mogliśmy zatrudnić 4 młode osoby.
      • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:35
        To przykre, że nie ma miejsc dla młodych.
        Ale słonko, jak pani Ziuta chce iść na emeryturę, to musi się najpierw zwolnić, prawda? I potem co, konkurs, czy zatrudniamy od nowa panią Ziutę, jak weźmie tę emeryturę?
        • slonko1335 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:42
          w mojej gminie obecnie nie można zatrudnić ponownie emeryta, kilka lat temu był możliwy taki myk i jak najbardziej z zatrudnionych 20 nauczycieli 7 osób bierze i emeryturę i pracuje ciągle ....niektórzy nauczyciele mieli preferencyjne warunki jak odeszli po iluś tam latach pracy i bardziej im się opłacało odejść niż zostać bo róznica w emeryturze wynosiła około tysiąca złotych i dlatego odeszły od nas 2 osoby....
          W tym roku odcięli nauczycielom możliwość dodtakowej pracy gdy są już zatrudnieni na etat i to też trochę miejsc dla młodych wygenerowało..
        • lusitania2 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:43
          stacie_o napisała:

          > To przykre, że nie ma miejsc dla młodych.

          na twoje miejsce pracy jakaś mloda osoba też by z pewnością chętnie wskoczyła.
          To przykre?
          Czy słońce Cię dziś, stacie, za mocno przygrzało?
          • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:52
            Zapraszam smile
            a jakieś argumenty nie ad personam lusitania?
            Aby mnie zwolnić i przyjąć kogoś innego wystarczy, że mój pracodawca wręczy mi kwit pt "wypowiedzenie" odczeka 2 tygodnie i już mnie nie ma. Może przyjmować kogo mu się podoba. Poza tym średnio raz na pół roku ktoś odchodzi, albo my szukamy kogoś do pracy. Rotacja jest.
            Jak już wielokrotnie pisano na forum, żeby zwolnić nauczyciela trzeba o wiele bardziej się namęczyć.
            • slonko1335 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:57
              >Jak już wielokrotnie pisano na forum, żeby zwolnić nauczyciela trzeba o wiele bardziej się namęczyć.
              otóż to....pisałam kilka razy o cyrkach jakie były w szkole moich dzieci, była kontrola kuratorium, stwierdzono cały szereg zaniedbań i nieprawidłowości, kilkoro nauczycieli otrzymało nagany i co? ano nic ...zostali wysłani na roczny urlop zdrowotny i jak emocje opadną wrócą za rok do pracy-załamka po prostu....pozostaje mi isę cieszyć, że córki już nie będą uczyć, no ale ja w tej szkole mam jeszcze młodszego syna...
            • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:11
              >Aby mnie zwolnić i przyjąć kogoś innego wystarczy, że mój pracodawca wręczy mi kwit pt "wypowiedzenie" odczeka 2 tygodnie i już mnie nie ma. Może przyjmować kogo mu się podoba. <

              A to tez przykre. Ale chyba nie do tego chcesz zebysmy dazyli? Bo ja bym na przyklad chetnie wymienila w firmie mlode mamy, ktore co i raz sa na zwolnieniu "i juz ich nie ma. Moge przyjac kogo mi sie podoba". Albo zatrudnilabym zastepstwo, ktore przyszlo za dziewczyne na macierzynskim, ktorej nic zarzucic nie mozna, ale zastepstwo jest jeszcze lepsze. W ogole bym sobie chetnie przebierala i wybierala i szukala coraz lepszych. To dobre dla firmy. No nie?
              • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:20
                Spotkało mnie to, jak byłam w ciąży. Nic przyjemnego, ale przeżyłam, bo nie miałam innego wyjścia.
                Nie życzę nikomu. Zwracam uwagę na coś innego: poziom trudności w zwolnieniu kogoś na uop a na KN.
                • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:57
                  >Spotkało mnie to, jak byłam w ciąży. Nic przyjemnego, ale przeżyłam, bo nie miałam innego wyjścia. Nie życzę nikomu.

                  No wlasnie. Nie zyczysz nikomu...

                  > Zwracam uwagę na coś innego: poziom trudności w zwolnieniu kogoś na uop a na KN.

                  Niezaleznie od tego, czy zatrudnienie jest na uop czy na KN nie da sie zwolnic kogos tylko dlatego, ze "to bedzie dobre dla dynamiki firmy", albo "jest za mlody, za stary, ma za dlugi nos". A to sie wydajesz postulowac. Mnie, jako wlascicielce firm, podniosloby to niewatpliwie dochody. Pewnie calkiem niezle. A mimo to tego nie chce.


                  • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:58
                    Stacie, Ty sie za chwile mozesz jakiemus pacodawcy znudzic i wydawac sie za stara/za mloda/za dzieciata/za malo atrakcyjna/za bardzo introwertyczna/za malo wesola...
                    • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 13:18
                      Czekaj, nie raz nie dostałam pracy, bo byłam: za młoda, za stara, zbyt introwertyczna, nie pasowałam do profilu firmy. Też bolało, ale mówi się trudno i próbuje dalej. Albo dostaje depresji.
                      Jeszcze raz: nie postuluję zwolnienia nikogo, bo jest jakiś. Pytam dziewczyn, czy w ich przedszkolach też zauważyły, to co ja. Dziwi mnie, że wszystkie 6 pracownic przedszkola jest w zbliżonym wieku i nie ma ani jednej młodej osoby. Jeśli pani pracę zaczęły w wieku 20 lat, to mają dziś odpowiednio: 47,48, 49, 50, 53 i 54 lata. Ani jednej osoby w wieku 20 czy 30 lat. Ani jednej stażystki, z pomocami podobnie, nic zero. W dyskusjach na ematce pt niania emerytka czy studentka panie wymieniały wady i zalety opcji, w zależności za kim optowały. Nie wdając się szczegóły, co jest słuszniejsze, to przedszkole czy żłobek wydają się idealnym miejscem, w którym można by połączyć zalety obu grup wiekowych.
                      • ichi51e Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 13:21
                        1. Latwiej znalezc prace w prywatnym bo nie na etat a smieciowke
                        2. W pkolu etaty sa zajete. Jak sie pani Marysia od 20 lat sprawdza u sie dyrektorce dobrzez z nia pracuje to po co na nowa zmieniac?
                      • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 13:44
                        >Czekaj, nie raz nie dostałam pracy, bo byłam: za młoda, za stara, zbyt introwertyczna, nie pasowałam do profilu firmy.

                        Alez my tu nie dyskutujemy o nie dostaniu pracy bo sie nie pasuje do profilu firmy ale o zostaniu wywalonym z pracy, bo sie czlowiek postarzal i przestal do tego profilu pasowac.

                        >Jeszcze raz: nie postuluję zwolnienia nikogo, bo jest jakiś.
                        No to co Ty w takim razie postulujesz? Te 50-letnie panie same powinny sie zwolnic dla dobra firmy?
                        • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 14:14
                          Panie nic. Dyrektor powinna.
                          • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 14:30
                            Ale po co dyrektor ma zwalniac dlugoletnie pracownice, sprawdzajace sie w swojej pracy???
                            • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 14:35
                              Po pierwsze, nie wiemy, czy się sprawdzają, prawda? To, że pracują nie oznacza, że są dobre, to raz. Dwa, gdzie widzisz cokolwiek o zwalnianiu, to dwa.
                              • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 18:02
                                Jesli pracuja, to znaczy ze sie sprawdzaja. Gdyby sie nie sprawdzaly i np. byly na nie skargi to juz by nie pracowaly. To raz.
                                Zeby zatrudnic nowe (mlode) panie, trzeba kogos zwolnic. To dwa.
                            • slonko1335 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 15:57
                              Trudno zwolnić tych niespecjalnie sprawdzających się bo chroni ich karta nauczyciela a za niektóre akcje polecieliby dawno w innych firmach czy niepublicznych placówkach gdzie nie sa na KN zatrudnieni...
                              • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 16:02
                                Tyle tylko, że nie wiemy, czy te konkretne panie miały za sobą jakieś "akcje". Stacie_o zna tylko ich staż pracy, nic nie wie o jej przebiegu.
                                • slonko1335 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 16:16
                                  Oczywiście ale przeciez stacie nie twierdzi, że te konkretne pani mają coś na sumieniu tylko zauaża, że mało jest młodych pań i to jest prawdą. W tym roku w mojej gminie robili zestawienie nauczycieli w wieku emerytalnym i była ich ponad połowa, wydaje mi isę, że grubo ponad połowa to była ale to muszę sprawdzić dokładnie żeby nie wprowadzac nikogo w błąd. Często wynika to z tego, że na KN nauczyciele mają przywileje i niełatwo ich zwolnić jeśli na tym sumieniu coś mają...
                                  • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 16:19
                                    O dokładnie.
            • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 14:39
              " żeby zwolnić nauczyciela trzeba o wiele bardziej się namęczyć. "No ale ty widzisz jakieś powody do zwolnienia tych nauczycieli? Przecież ich wcale nie znasz. Wiek ma być kryterium do zwolnienia, czy jak?
            • maslova Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 16:54
              stacie_o napisała:

              > Aby mnie zwolnić i przyjąć kogoś innego wystarczy, że mój pracodawca wręczy mi
              > kwit pt "wypowiedzenie" odczeka 2 tygodnie i już mnie nie ma.

              Nie do końca tak jest. Aby Cię zwolnić, pracodawca musi dać Ci wypowiedzenie z uzasadnieniem przyczyny zwolnienia. I na pewno tą przyczyną nie może być długi staż pracy.
              • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 17:15
                Nie, umowa na czas określony nie wymaga uzasadnienia wypowiedzenia.
                • maslova Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 19:35
                  Myślałam, że porównujesz umowy tego samego rodzaju, to byłoby chyba logiczne.
                  • slonko1335 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 31.08.17, 07:20
                    umowa na kodeksie pracy i umowa na KN to jednak inne przywileje, wiec raczej trudno żeby to były umowy tego samego rodzaju
    • agonyaunt Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 11:58
      IMO kwestia wynagrodzeń. Ile dostaje na start młody nauczyciel? Taka praca za taką kasę to tylko dla pasjonata albo dla desperata. Ci z dłuższym stażem to wiek 50-60 lat, tu się czeka do emerytury, bo nową pracę nie tak łatwo znaleźć.
    • afro.ninja Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:01
      Do dzieci trzeba mieć serce. U mnie najlepsza pani, to miała już te 48, przyszła mloda, może z 25 pruski dryl, zero zainteresowania. Była młoda, fajna, urodziła i już nie wróciła. Druga młoda, taka normalna, ani dobra, ani zla, porzuciła zawod na rzecz małżeństwa i wyprowadzki. I zostaly panie w okolicy 50. oprócz tej mlodki, która mentalnie jest po pięćdziesiątce.
    • agata_abbott Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:08
      W prywatnych przedszkolach. W przedszkolu mojej córki nie ma chyba pani, która miałaby więcej niż 35 lat (chodzi o wiek, nie staż pracysmile).
    • slonko1335 niepubliczne placówki 30.08.17, 12:12

      czy nauczyciele w Waszych niepublicznych placówkach pracują na Karcie Nauczyciela? wiecie?
      • stacie_o Re: niepubliczne placówki 30.08.17, 12:22
        Nie.
      • dziennik-niecodziennik Re: niepubliczne placówki 30.08.17, 12:42
        Nie. Trzy czwarte jest na roznego rodzaju smieciowkach.
        • slonko1335 Re: niepubliczne placówki 30.08.17, 12:47
          często to jedyny sposób aby zdobyć doświadczenie, żaden doświadczony starszy nauczyciel jak nie musi to do takiej pracy nie pójdzie a młodzi pełni zapału chwytają się takiego zajęcia i doszkalają w międzyczasie bo gro placówek wymaga teraz oprócz studiów wyższych podyplomowe-inna sprawa, że często takie niepubliczne przedszkole jest lepiej płatne niż to co może dostać nauczyciel z tabelki MEN.
          • dziennik-niecodziennik Re: niepubliczne placówki 30.08.17, 13:00
            Zapewne. Mi to bez roznicy osobiscie.
          • karola2122 Re: niepubliczne placówki 30.08.17, 17:51
            slonko1335 napisała:

            > często to jedyny sposób aby zdobyć doświadczenie, żaden doświadczony starszy na
            > uczyciel jak nie musi to do takiej pracy nie pójdzie a młodzi pełni zapału chwy
            > tają się takiego zajęcia i doszkalają w międzyczasie bo gro placówek wymaga ter
            > az oprócz studiów wyższych podyplomowe-inna sprawa, że często takie niepublicz
            > ne przedszkole jest lepiej płatne niż to co może dostać nauczyciel z tabelki ME
            > N.
            >

            Nie zapału, to się nazywa przymus ekonomiczny..
    • bei Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:17
      Skoro już tyle wytrzymały z dziećmi- to świadczy o jednym- lubią swój zawod😊
    • antychreza Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:19
      W moim przedszkolu na przykład. Przypuszczam że średnia wieku cioć to ze 28-29 lat. Ale ja nawet nie próbowałam startować do publicznego big_grin
    • lauren6 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:36
      Zaliczyliśmy placówki państwowe i prywatne. Rzeczywiście w prywatnych jest młodsza kadra. W państwowych młode panie często przychodziły na zastępstwo i po roku znikały.

      Jeśli chodzi o wiek pań to w mojej ocenie najlepiej zajmowały się dziećmi nauczycielki 30-50 letnie, które mają własne dzieci. Młode panie trochę na siłę próbowały testować na dzieciach różne teorie, szkolenia poznane na studiach wink Panie 50+ (choć nie wszystkie) dopadało wypalenie zawodowe.

      Najgorzej wspominam pierwszą wychowawczynię mojego dziecka z publicznego przedszkola. Głupie, betonowe babsko, ewidentnie wypalone zawodowo i nie lubiace dzieci. Na szczęście po 2 miesiącach poszła na L4, z którego już do przedszkola nie wróciła, bo rozważałam zabranie dziecka do placówki prywatnej. Kolejna pani okazała się bardzo fajna.
      • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:44
        Ja tez nie uwazam zeby dziewczyny dwudziestokilkuletnie byly najlepszymi przedszkolankami. Do opieki indywidualnej to moze, ale nie do opanowania grupy dzieci.
        • ichi51e Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 13:02
          Ja mam takie obserwacje ze jednak najlepsza jest osoba ktora miala dziecko - wszystkie panie mlode na sygnal "kup" bledly zalamywaly rece ;D
          • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 14:13
            U nas mlode panie sa kochane przez dzieci, bo sa cieple, przytulasne itd, natomiast generalnie szybko dzieci im wchodza na glowe, bo sa wlasnie 'za dobre'.
            Dlatego dyrekcja laczy w pary mloda nauczycielke plus starsza pomoc, albo starsza nauczycielke plus mlodsza pomoc, albo obie w wieku ok. 40. Bywaly sytuacje ze do mlodszej pomocy dolaczano mlodsza nauczycielke zatrudniana na zastepstwo (bo starszej wypadlo zwolnienie czy cos) i to byly zawsze najgorsze konfiguracje, bo grupa sie rozkrecala, rozbestwiala i jak wrocila wlasciwa nauczycielka to byla masakra zeby to ogarnac z powrotem.
          • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 14:44
            😁 ja to widzę u praktykantek w naszej szkole.
    • aagnes Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:44
      Nie wiem. Ale wiem jedno - najgorsze opiekunki jakie znam to młode, tuż po studiach, o 16.30 w blokach startowych, dosuszajace paznokcie wypadają z placówki, i wszystko je interesuje tylko nie dzieciaki które mają pod opieką. Naprawdę nie ma cze żałować
    • ichi51e Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 12:58
      U nas sa same mlode i nie wiem czy to lepiej. Sa mlode bezdzietne dzieci widza pierwszy raz na zywca...
    • minor.revisions Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 13:11
      No jak to gdzie, na studiach informatycznych czy jakichkolwiek takich z typu dziewczyny też mogą być inżyniera i i zyskać prestiż i pieniądze, nie muszą się skazywać na nikopłatną i mało poważaną pracę typu psiedśkolanka".
      • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 13:26
        Nie, minor, to nie tak. Dużo osób studiuje pedagogikę, za dużo, jak na zapotrzebowanie rynku pracy. Jednocześnie sporo etatów blokowanych jest przez osoby, które już mają uprawnienia emerytalne.
    • fomica Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 13:37
      W szkołach, przedszkolach, zwłaszcza w mniejszych miastach, prawie nie ma rotacji. Te same panie pracują po 20 i więcej lat. Trudno się dziwić, przywileje z karty nauczyciela na ulicy nie leżą.
      Te młodsze mogą też być na urlopach wychowawczych, bo jak twierdzi moja znajoma nauczycielka - nie ma lepszego zawodu dla młodej matki niż nauczyciel.
    • kornelia_sowa Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 14:28
      W naszym pkolu- wszystkie panie przed 30. tką.
      Pkole jest prywatne i dyrektor baaaardzo się przygląda ich pracy- jak uważa ze nie są najlepszą opieką dla dzieci lub coś się dzieje , to zmienia panią.
      W pkolu państwowym jak i w szkole państwowej nauczyciel jak już posadzi tyłek na etat, to siedzi, nawet jak jest dnem pedagogicznym.
      Dlatego tak się boją likwidacji karty- najbardziej najsłabsi. No to mi sie dostanie teraz, ale to nie tylko moje zdanie i racji w tym sporo.
      • mildred.pierce Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 16:50
        Karta to relikt z PRLu. Z tego, co czytałam, władza dała to nauczycielom w zamian za to, by nie strajkowali w czasie stanu wojennego.
        • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 18:05
          To teraz nie zabierze, żeby nie strajkowali 😁
    • jagienka75 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 17:38
      a ze "starymi "nauczycielkami to co mają zrobić? pozwalniać, czy jak?
      to chyba dobrze, że pracują tyle lat?

      tak czytam sobie ten wątek i autorce przeszkadzają "stare", bo kto to słyszał, Żeby "jeszcze" pracowały.
      innej z kolei przeszkadzają młode, bo przecież w ciąże pozachodzą. to kiedy mają rodzić?
      i tak źle, i tak niedobrze.
      chyba to logiczne, że młode zaczynają o zdobywają doświadczenie a "stare" chcą w spokoju dopracować do emerytury?
      • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 18:07
        Nauczcielki mają pracować między 30 a 40 rokiem życia, wcześniej oczywiście zdobywając doświadczenie oraz dodatkowe uprawnienia, no i oczywiście odchowują swoje dzieci, żeby potem nie iść na zwolnienia/urlopy macierzyńskie/ opieki nad dzieckiem.
      • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 18:27
        To wróć proszę i przeczytaj raz jeszcze. Autorce nie przeszkadzają starsze pracownice, ale brak młodych. Autorka uważa, że pracownicy powinni być zróżnicowani wiekowo, by się dopełniać i niwelować wady wynikające ze stażu. Autorka uważa za niekorzystną sytuacje, gdy wśród załogi są tylko osoby "starsze" lub tylko "młodsze".
        • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 18:34
          No Ale żeby zatrudnić młode trzeba zwolnić stare, skoro placówka "nierozwojowa", no inaczej się nie da. I nawet jeśli dyrekcja jest zadowolona z pracowników w czerwcu komunikuje " w tym roku zwalniamy panią Jadzię, bo mamy za wysoką średnią wieku, trzeba przyjąć kogoś młodego"
          Najczęściej wyglada to tak, ze jak powstawała nowa placówka to zatrudniały sie w niej mlode, szukające pracy osoby. No i teraz pracują. Skoro przedszkole nie tworzy nowych oddziałów / stanowisk to nie ma jak tych młodych przyjąć. Stąd też taka ilość młodych pań w prywatnych placówkach - pomijając rotację, zazwyczaj są to świeże obiekty
          • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 18:57
            W sytuacji karty nauczyciela można niewiele. Jak się okazuje np nie można zwolnić dyrektorki, która zamiast zajmować się dziećmi siedziała w gabinecie i wyręczała się pomocą. A owa pomoc znęcała się nad dziećmi.
            W normalnej sytuacji bez KN co jakiś czas odbywałaby się ocena okresowa roczna i pracownik z oceną poniżej progu zadowalającego mógłby zostać zwolniony, a ten najlepszy awansować. Wiem, zaś karta nie ma gdzie awansować bo dyrektorki i wicedyrektorki też są przyspawane dożywotnio do swoich stanowisk.
            • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 19:03
              Karta jak najbardziej przewiduje ocenę pracy i jeśli nauczyciel otrzymuje negatywną to się go zwalnia
              • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 19:34
                Negatywną. I nie częściej niż co trzy lata nauczyciel może być oceniany zdaje się i tylko na wniosek. To znaczy, że np nauczyciela przeciętnego zwolnienie nie dosięgnie, bo i jak.
                • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 19:39
                  Aż sprawdziłam:
                  oswiataiprawo.pl/wp-content/uploads/2015/05/Procedura-oceny-pracy-nauczycieli.pdf
                • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 19:48
                  Nauczyciel może wnioskować o dokonanie oceny, ale nie jest to konieczne, zeby tej oceny dokonać.
                  "Praca nauczycieli, z wyjątkiem nauczycieli stażystów, podlega ocenie, która dokonywana jest z inicjatywy dyrektora przedszkola lub na wniosek:

                  nauczyciela,
                  organu sprawującego nadzór pedagogiczny,
                  organu prowadzącego przedszkole,
                  rady pedagogicznej (jeżeli w przedszkolu nie działa rada przedszkola),
                  rady rodziców."
                  I jeszcze
                  "Ocena pracy nauczyciela może być dokonana w dowolnym czasie, nie wcześniej jednak niż po upływie roku od dokonania poprzedniej oceny pracy lub oceny dorobku zawodowego. "
                  • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:20
                    Owszem, wiem że pewnie są miejsca gdzie pełno przeciętnych czy złych pracowników, ale czy przedszkole musi być jedną z nich? Nie. Cały czas imputujecie mi, że chce kogoś zwalniać, bo długo pracuje, a to nie prawda. Uważam, że stanowiska nie powinny być dożywotnie, albo dzierżone jeszcze długo po przejściu na emeryturę. I nie chce nikogo zwalniać, u licha. Przecież przedszkole może organizować staże, praktyki absolwenckie czy projekty, jak się to szumnie nazywa. Z korzyścią dla wszystkich. Btw jak idę do prywatnej przychodni, rozmawiam z konsultantem banku, kupuje meble, to zazwyczaj po fakcie dostaje ankietę, czy jestem zadowolona z usług, co można poprawić, co mi się szczególnie podobało. Jak moje dziecko chodziło do przedszkola, to przez 4 lata nikt o nic nie zapytał, bo jakby było nie tak, państwo by interweniowali. Ale to, że nie jest nie tak, nie oznacza, że nie mogło być lepiej, prawda? W zerówce syna była wyjątkowo nieprzyjemna pani, nie robiła dzieciom krzywdy, ale była niesympatyczna, oschła i nic jej się nie chciało. Dyrektorka wzdychała i wiecie rozumiecie, rok do emeryturki. Syn idzie do 5 klasy, a ona dalej uczy...
                    • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:24
                      Co masz na mysli piszac o projektach?
                      • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:46
                        Projekty unijne czy z funduszu osób niepełnosprawnych pozwalały na zatrudnienie dodatkowej osoby. Wada: projekt się kończył to i zatrudnienie też.
                        • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:58
                          No to po uj im takie zatrudnienie? Zeby potem dzieci ryczaly za pania praktykantka?...
                    • ichi51e Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:27
                      Natura przedszkola jest taka ze dzieci sie przywiazuja do pani to juz utrudnia jakas rotacje bo wymiana nauczycieli moze byc tylko jak grupa odejdzie
                    • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:32
                      Piszesz o przedszkolu, do którego dziecko się nie dostało, wiec nie wiesz jak pracują te panie, czy są tam staże, praktyki itp. Wyrazilaś zdziwienie (w moim odbiorze też niezadowolenie, ale mogę się mylić), że pracują tam same starsze panie. Chciałabyś to zmienić, ale nie chcesz tych pań zwalniać. Jednocześnie ubolewasz, ze nie mozna zwolnić nie tylko złego, ale i przeciętnego nauczyciela. Twierdząc, że to wina KN. Więc w sumie nie bardzo wiem o co chodzi w twojej wypowiedzi. Podejrzewam, że o wiele rzeczy 😉
                      • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:10
                        Wiem, że nie ma, bo robiłam rozeznanie przed zapisem. Niedostanie się nic nie zmienia.
                        Oczywiście, możemy założyć, że panie są najwspanialszymi wychowawczyniami na świecie. Bo dlaczego nie?
                        Ale wychodzi na to, że nauczyciele w Polsce, to jakaś wyjątkowa grupa:
                        - nie dotyka ich wypalenie zawodowe
                        - nie zmieniają pracy
                        - wystarczy by byli przeciętni, bo po co naszymi dziećmi mają się zajmować osoby wybitne.
                        O nic mi moe chodzi, rozmawiam sobie na forum. Zauważyłam, że w przedszkolu pracuje kadra 40 czy nawet 50+ i pytam czy nie lepiej byłoby, gdyby wpuścić trochę młodych. Miałam pisać, że jeszcze fajniej byłoby wpuścić do przedszkoli mężczyzn jako kadrę, ale nie jestem gotowa na ||| wojnę światową na ematce. Na moje argumenty, że mieszany wiekowo personel byłby korzystny, bo doszłoby do spotkania doświadczenia ze świeżością zarzucono mi, że jestem zmęczona czy, że chce kogoś zwalniać, bo jest stary?
                        To ja pytam inaczej: czy przyjęcie nowej, rewelacyjnej pani do przedszkola, a zwolnienie dorychczasowej pani przeciętnej z punktu widzenia przedszkolaka i jego rodziców jest czymś złym?
                        Bo z punktu pani zwalnianej dzieje się jej krzywda. Jeśli bierzemy pod uwagę to przedszkole, o którym pisałam, to jak się spyta na forum o opinie, to dostaje się mniej więcej takie: pani Kazia rewelacja, Halinka też, Bogusia Ok, ale uważajcie na Karolinę. Nie polecam, krzywdy nie zrobi, ale dzieci takie jakieś nie zbyt zadbane, inne grupy cuda na kiju, a ta nie biegajcie, nie skaczcie, ciszej proszę. Czemu pani Karolina dalej pracuje? Ano, bo nie jest zła, a brak aktywności i inicjatywy, to za mało by dać ocenę negatywna.
                        • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:17
                          Weź sobie może książkę poczytaj, bo piszesz i piszesz zamiast zrobić coś pożytecznego.
                          Czytać hadko.
                          • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:19
                            Niestety nie mogę, bo w drugim oknie przeglądarki mi się coś robi i muszę tak skakać.
                            • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:24
                              To wyłącz komputer.
                              • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:42
                                Nie mogę.
                        • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:19
                          Oczywiście, że kadra z różnym podejściem i doświadczeniem jest fajna. Ale nadal nie napisałaś jak tę młodą osobę zatrudnić? Jak sie delikatnie "pozbyć" tej starej, wypalonej nauczycielki, której jeszcze nie przysługuje emerytura? Oczywiście, że nauczyciela dopada wypalenie. Ale sytuacja na rynku pracy jest taka, że nie bardzo ma co zrobić ze sobą. Więc pracuje. Wypalony i przeciętny.
                          Ja pracuję w szkole specjalnej. To praca bardzo wypalająca. Kiedyś można było iść na emeryturę po 25 latach pracy. Zlikwidowano ten przywilej. Jeszcze niedawno zastanawiałyśmy się, jak damy radę wykonywać swoją pracę w wieku lat 67. Teraz tylko 60. Choć zanim dożyję tego wieku jeszcze wiele może się zmienić ...
                          • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:26
                            Takiego nauczyciela/pracownika należy rozstrzelać! I będzie miejsce.
                            Cholera! Po co ja się do tego wątku włączyłam?
                            Teraz mi się nowe wpisy wyświetlają i nie mogę się opanować. big_grin
                            • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:27
                              >Teraz mi się nowe wpisy wyświetlają i nie mogę się opanować. big_grin

                              Tez mam ten problem big_grin
                              Staram sie nic nie mowic, ale, kurcze, nie moge big_grin
                              • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:31
                                Przybij piątkę.smile
                                • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:41
                                  Przybijam big_grin
                                  I wylaczam komputer, wiecej nie wytrzymam. Teraz pojawil sie pomysl, zeby tych "nie wybitnych" nauczycieli awansowac na "managerow placowki". Jak sie ich wszystkich awansuje, to bedzie miejsce, zeby zatrudnic mlodych big_grin
                                  • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:43
                                    No to do zobaczenia.smile
                                  • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:44
                                    wyłącz. Czepiasz się bez sensu. Napisał o case study z zachodu, jak sobie radzą z wypaleniem zawodowym wśród nauczycieli. Resztę sobie dospiewałaś.
                          • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:35
                            Dziękuję. Czyli się zgadzamy. Kadra z rożnym podejściem i doświadczeniem jest fajna.

                            Wypalenie zawodowe jest faktem. I jest ciężkie dla dwóch stron: dla pracującego i odbiorców jego usług. Nie udawajmy, że nauczycieli nie dotyczy, jest to zawód podwyższonego ryzyka wypaleniem zawodowym tak jak lekarze czy pielęgniarki.

                            Nie wiem jak to zrobić. Szczerze. Czytałam case study, ale zachodni. Tam wręcz się zaleca awansowanie od pomocy nauczyciela, przez nauczyciela, starszego nauczyciela, supervisora, menadżera placówki i metodyka. Albo pomiędzy placówkami: przedszkole, day care dla starszych dzieci, centra pomocy, pisanie książek dla dzieci itp po całkowitą zmianę zawodu. Rozumiem jednak, że ktoś po 30 latach pracy w charakterze nauczyciela przedszkola boi się zmiany pracy i woli bezpiecznie przezimować kolejne kilka lat.
                            • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:41
                              To nawet nie jest kwestia lęku, tylko realia. - kto go zatrudni? I w jakim charakterze? Komu by się chciało po trzydziestu latach pracy zaczynać wszystko od nowa? Są oczywiście jednostki, które poszukują nowych wyzwań, ale to nie jest standard. W żadnym zawodzie.
                              A w nawiązaniu do panów w przedszkolu - to nie jest wina ani KN, ani tej zasiedziałej kadry. Sprawdź ilu studentów (płci męskiej, żeby nie było wątpliwości) jest na kierunkach pedagogicznych i jakie specjalizacje wybierają.
                            • paniusiapobuleczki Re: Gdzie są młode nauczycielki? 31.08.17, 21:59
                              I dlatego właśnie powinny być utrzymane urlopy na poratowanie zdrowia czy inne sabbaticals, żeby wypalony nauczyciel mógł przewietrzyć umysł, odetchnąć, nauczyć się czegoś nowego i wrócić do pracy. Można by też wprowadzić korpus nauczycieli na zastępstwo- nie mam urlopu na poratowanie zdrowia, ale stać mnie na wzięcie bezpłatnego (tak robią nauczyciele na mitycznym zachodzie), dyrektor nie ma problemu ze znalezieniem zastępstwa, ja się relaksuję, młoda osoba zdobywa doświadczenie i zarabia kasę, zespół starszych pań podpatruje nowe pomysły.
                        • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:22
                          I chcesz ten pomysl wprowadzic w kazdej grupie zawodowej, czy ograniczyc to do przedszkoli? Jak juz to powinno byc sprawiedliwie. Czyli szef moze zwolnic kogo mu sie podoba, bo wlasnie napatoczyl mu sie ktos sympatyczniejszy, energiczniejszy, mlodszy, weselszy, bardziej otwarty, inteligentniejszy. I tym sposobem jutro pani z Urzedu Gminy, pani z Wodociagow, pani sekretarka w szkole, pan kierownik zmiany dostaja wypowiedzenie. "Dziekujemy za dotychczasowa prace, nic nie mozemy Pani zarzucic, ale mamy fajniejsza kandydatke, z jeszcze lepszym wyksztalceniem niz Pani i mlodsza o 5 lat". Nowy wspanialy swiat...
                        • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:54
                          "czy przyjęcie nowej, rewelacyjnej pani do przedszkola, a zwolnienie dorychczasowej pani przeciętnej z punktu widzenia przedszkolaka i jego rodziców jest czymś złym? " z punktu widzenia przedszkolaka jest to zapewne rewelacyjne, ale trzeba zrobić coś, czego jak twierdzisz, nie chcesz robić, czyli zwolnić panią przeciętną. I wracamy do punktu wyjścia - co zrobić z przecietnymi, wypalonymi i zmęczonymi pracą w każdym zawodzie?
                          • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:04
                            Imho, poprawcie mnie, jeśli się mylę ale przedszkole powinno być bardziej dla przedszkolaka niż dla pani nauczielki. Owszem, dla niej też, ale dobro przedszkolaka ma priorytet.
                            Co zrobić? Otoczyć wsparciem by zminimalizować ryzyko i skutki wypalenia. Jeśli się nie da, to ułatwić przebranżowienie. Ale już dziewczyny wyśmiały, tymczasem nie widzę nic śmiesznego w tym, że pani, która już nie odnajduje się w pracy z dziećmi, zostaje dyrektorem choćby prywatnej placówki. Nowe wyzwanie, coś innego, a swoje doświadczenie może wykorzystać. Nie wiem, co w tym śmiesznego.
                            • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:16
                              Oczywiście, że przedszkole dla przedszkolaka, szpital dla pacjenta, poczta dla klienta, urząd dla petenta itp.
                              W mojej szkole, w malym miasteczku, pracuje 70 nauczycieli. Ilu z nich ma założyć prywatne placówki? Ilu może zostać dyrektorami? Ilu da radę zmienić zawód, na taki który będą wykonywać z radością, pomimo 50 na karku?
                              "Otoczyć wsparciem by zminimalizować ryzyko i skutki wypalenia." - super, ale póki co, nasze państwo robi wszystko, zeby osiągnąć efekt dokładnie odwrotny. Nauczyciele latający pomiędzy szkołami żeby zarobić na chleb, mnóstwo dodatkowych, niepotrzebnych obowiązków, kompletny brak wsparcia - to wszystko spowoduje, ze wypalenie pojawi się szybciej, a co młodzi i rewelacyjni wcale nie przyjdą
                          • ichi51e Re: Gdzie są młode nauczycielki? 31.08.17, 20:14
                            Jak u Akutagawy - bedzie sie ich przerabiac na konserwy - rozwiazujac problem bezrobocia i zaopatrzenia jednoczesnie
                        • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:04
                          Powiem Ci tak.
                          Zwalniajac dotychczasową starsza pania przecietna traci sie pracownika moze i przecietnego, ale solidnego, sprawdzonego i takiego na ktorym można polegac (no zakladam ze dyrekcja musi byc zadowolona z jej pracy).
                          Zatrudniajac nowa mloda pania rewelacyjna zyskuje sie - cholera wie co tak naprawde. Jak dlugo pani bedzie taka rewelacyjna? Kiedy jej sie odechce? Kiedy zniknie z pracy w celu powicia wlasnych dzieci i kiedy potem wroci (tak, wiem, ale o tym sie i tak zawsze mysli)? Czy jak pani rewelacyjna przepracuje tyle lat co pani przecietna, to dalej bedzie rewelacyjna? I w koncu skad wiadomo ze rewelacyjna skoro do tej pory nie pracowala? Itd, itp.
                • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 19:58
                  A jeszcze odnośnie tego zdania - "To znaczy, że np nauczyciela przeciętnego zwolnienie nie dosięgnie, bo i jak" - czy to znaczy, że w innych zawodach przeciętni nie pracują???? Wszędzie same wybitne jednostki. Nie jestem miłośnikiem KN, ma naprawdę sporo wad. Ale jej likwidacja nie jest lekiem na całe zło w oświacie, w każdym razie nie z powodu niemożności dokonania zwolnienia nauczyciela.
                • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:27
                  Ale dlaczego na Boga zwalniac nauczyciela przecietnego?? To juz tylko geniusze zawodu mają prawo do pracy czy jak??
                  Jesli nauczyciel realizuje program, dopilnowuje dzieci i nie ma skarg to jest ok czy nie jest?
            • ichi51e Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:25
              Mozna zwolnic dyrektora. Dyrektor jest przeciez z konkursu ktory odbywa sie cyklicznie. Tylko musi byc lepszy kandydat
            • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:29
              Dyrektorki nie sa przyspawane, jak najbardziej mozna je odwolac.
        • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 19:33
          >To wróć proszę i przeczytaj raz jeszcze. Autorce nie przeszkadzają starsze pracownice, ale brak młodych. Autorka uważa, że pracownicy powinni być zróżnicowani wiekowo, by się dopełniać i niwelować wady wynikające ze stażu.

          No to istnieje tylko jedno rozwiazanie problemu autorki- stworzyc wielkie, ogromne przedszkola i teraz przyjmowac tylko mlodych. A za 20 lat powtorzyc ten proces - znow powiekszyc przedszkola dwukrotnie przyjmujac mlodych.

          Stacie ja widzie, ze jestes przemeczona, sfrustrowana, masz dosc i swiat Ci caly przeszkadza. Ale naprawde, ten watek jest tak przykro durny, ze nie ma sensu go ciagnac.
          • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:05
            Dziękuję za troskę, ale się mylisz. Mam się dobrze. Przykro-durny bo ty tak uważasz? Moim zdaniem przykro durny jest twój przykład budowania coraz większych przedszkoli jako jedyne remedium na problem zasiedziałej kadry.
            • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:08
              No dobrze, ale co proponujesz? Ja sama aktualnie mam dwadzieścia lat stażu pracy. Co zrobić z taką "zasiedziałą kadrą"?
              • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:16
                Ja mam w pracy dwie dziewczyny po 20 lat pracujace, moze tez powinnam je zwolnic w imie nie wiem w sumie czego?...
            • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:14
              Stacie, to zaproponuj prosze inne rozwiazanie problemu 'zasiedzialej' kadry. Z doprecyzowaniem kiedy kadra staje sie 'zasiedziala' i co zrobic z kadra 'zasiedziala' dobrze pracujaca.
              • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:25
                Ty dziennik przecież też tam pracujesz i masz chyba pracownicę młoda z dzieckiem, dobrze kojarzę, więc problemu nie widzę.
                Little fish, przecież ja nie chcę nikogo zwalniać, co wy się tak uparłyście. Chodzi o dostęp nowego personelu. Macie stażystki czy praktykantki w tej placówce? Czy jak ktoś nabędzie prawa emerytalne to po przejściu na emeryturę zatrudnia się go na defaultowo na nowo czy ogłasza konkurs?
                • dziennik-niecodziennik Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:31
                  Ja jestem pod czterdziestke, 'mloda pracownica' ma 35 lat, pozostale sa po piecdziesiatke. Mlodoscia u nas nie wieje.
                  • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:37
                    Ale to i tak nie jest sytuacja 27 lat stażu i więcej. Wszystkie panie pracowały tylko u was.
                    • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:42
                      >Ale to i tak nie jest sytuacja 27 lat stażu i więcej. Wszystkie panie pracowały tylko u was.

                      Za piec lat bedzie. Najmlodsza pracownica bedzie po czterdziestce, reszta po piecdziesiatce. Wtedy dziennik powinien sie wziac za zwalnianie big_grin
                      • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:51
                        Jeśli ma 35 lat, to ma 15 lat stażu. Plus minus. Za 5 lat będzie miała 20.
                • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:39
                  No to Cię pytam po raz kolejny, jak bez zwalniania kogokolwiek zatrudnić w placówkach nowe, mlode osoby?
                  Praktykantki mamy, przychodzą się uczyć od tej zasiedziałej kadry. Przeprowadzą parę zajęć i już ich nie ma.
                  U mnie w szkole akurat jest cały przekrój wiekowy. Na emeryturze nikt nie pracuje. Ale moja placówka jest duża i caly czas się rozrasta, zatrudniane są więc nowe osoby. Także w miejsce odchodzących na emeryturę, ale to nie po dwudziestu latach pracy.
                  • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:49
                    To jak masz cały przekrój wiekowy, to o czym my rozmawiamy?
                    • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:02
                      O tym, że nie w każdej placówce tak się da. Pisałam ci już - dwadzieścia lat temu otwarto nowe przedszkole. Osiem oddziałów, dajmy na to. Zatrudniono osiem "przedszkolanek", młodych, bo takie szukały pracy. Teraz mają dwadzieścia lat stażu więcej. Na emeryturę jeszcze się nie łapią. Przedszkole się nie rozrosło, nadal ma osiem oddziałów. To jak zatrudnić młode osoby?
                • maslova Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:59
                  > Chodzi o dostęp nowego personelu. Macie stażystki czy praktykantki w tej placówce?

                  Praktykantki? Przecież to osoby, które m.in. przez obserwację nauczycielek zatrudnionych w przedszkolu mają nabyć PODSTAWY opieki nad dziećmi przedszkolnymi. Nie bardzo rozumiem, jak osoby, które dopiero zdobywają wiedzę o nauczaniu przedszkolnym mogą wprowadzać nowatorskie metody tegoż nauczania. Wymiar godzinowy praktyk też nie jest oszałamiający:

                  1. Program obejmuje następujące rodzaje praktyk:

                  - studia stacjonarne: praktykę śródroczną w wymiarze 30 godzin na II roku (semestr 3)

                  i 30 godzin na II roku (semestr 4) studiów realizowanych w przedszkolu i szkole podstawowej,

                  - studia niestacjonarne: praktykę śródroczną w wymiarze 60 godzin na II roku studiów realizowanych w przedszkolu (30 godz.) i szkole podstawowej kl. 1-3 (30 godz.),

                  - praktykę ciągłą w wymiarze 120 godz.- 4 tygodni ( 2 tygodnie w szkole podstawowej w klasach 1-3 oraz 2 tygodnie w przedszkolu lub innej formie alternatywnej wychowania przedszkolnego: ogniska, punkty opieki, zespoły wychowania przedszkolnego) realizowaną po II roku studiów – studia stacjonarne -w miesiącu wrześniu, studia niestacjonarne - w rozliczeniu rocznym.

                  2. Łącznie praktyka obejmuje 8 tygodni, co w przełożeniu na wymiar czasu pracy nauczyciela klas 1-3 i przedszkola daje 180 godzin do zrealizowania w trakcie praktyki śródrocznej i ciągłej w czasie II i III roku studiów pedagogicznych stacjonarnych i niestacjonarnych o specjalności pedagogika wczesnoszkolna i przedszkolna.


                  > Macie stażystki?
                  Staż z urzędu pracy trwa maksymalnie 6 miesięcy i musi się kończyć zatrudnieniem przynajmniej na następne 3 miesiące. W przypadku nie zatrudnienia stażysty Urząd Pracy nie wyraża zgody na kolejny staż w jednostce. A więc to też nie jest żadne rozwiązanie.

            • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 20:55
              Hmm...odreagowanie jakichs prywatnych traum jeszcze mogloby ten watek jakos tlumaczyc. Jesli sie myle to chyba tylko bezmyslnosc zostaje jako wytlumaczenie. A wykonaniu kogos kto chce zajmowac sie HR to ten watek jest tak glupi, ze az smieszny. To nie jest watek na temat "Nie da sie zwolnic zlego nauczyciela - musimy pozbyc sie KN". To jest watek na temat "Nie da sie wywalic dojrzalych ludzi z pracy i zatrudnic na ich miejsce mlodych, zeby dynamika byla lepsza". No nie da sie...
              • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:17
                Nie mamy argumentu ad rem, to stosujemy ad personam, niskie trochę. Ale sama sobie poziom wyznaczyłaś tą wypowiedzią.
                • sasanka4321 Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:25
                  Ten watek jest pelen argumentow ad rem. Nie reagujesz na nie..
                  Stacie, wiekszosc ludzi jest "przecietnych" a nie "wybitnych". Ty pewnie tez.
                  • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:49
                    To je powtórz proszę. Bo wyglada tak:
                    Ja: zróżnicowana doświadczeniem kadra w przedszkolu jest korzystna dla przedszkolaków i placówki jako miejsca pracy.
                    Ty: zwalniać chcesz starszych pracowników, leczysz traumy.
                    Ja: nie chce nikogo zwalniać. Należy się zastanowić, czy bo dokonaniu oceny dyrektor nie powinien zdecydować , czy przeciętny nauczyciel nie powinen być zastąpiony innym, nowym.
                    Ty: sama jesteś przeciętna.
                    • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:57
                      Ale zaprzeczasz sama sobie - jak dyrektor ma zastąpić starego nauczyciela nowym, nie zwalniając tego starego? Jak się to ma do twoich słów "nie chcę nikogo zwalniać" ? Nie chcem, ale muszem?
                      • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:14
                        Zostawiłabym to w gestii dyrektora i rodzicom do opiniowania. Był nie dawno wątek na forum, że rodzice chcieli pozostawienia nauczycielki dzieciom, która była na zastępstwo, jednakże dyrektor się nie zgodził, bo wracał dorychczasowy nauczyciel z umową na stałe. Obie nauczycielki były młode. W prywatnej firmie właściciel raczej wybrałby lepszego pracownika, tu dyrektor musiał tego z silniejszą umową, nie biorąc pod uwagę zdania rodziców, dzieci czy jakości pracy.
                        • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:19
                          Acha, czyli twoja wypowiedź " nie chcę nikogo zwalniać" ma wymiar dosłowny - to dyrektor ma zwalniać
                          • stacie_o Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:33
                            Nie chcę nikogo zwalniać ze względu na wiek. Jednakże uważam, że nauczyciele przedszkola jak i szkoły powinni być poddawani ocenie, a dyrektor w przypadku uzyskania przez pracownika oceny przeciętnej ( a nie negatywnej lub nagan, choć te czasem też nie przesadzają o zwolnieniu patrz wpis slonka) powinien mieć możliwość zwolnienia i przyjęcia nowego pracownika.
                            Podobnież w przypadku, gdy nauczyciel przedszkola był nieobecny i wraca, dyrektor powinien wziąć pod uwagę zdanie dzieci i rodziców, jakość pracy i zgodnie z tym zdecydować o pozostawieniu osoby zastępującej bądź przywróceniu osoby wracającej. Kwestia rodzaju umowy powinna być drugorzędna.
                            W przedszkolach powinny się od odbywać staże i praktyki, w wymiarze znacznie większym niż dwa tygodbie, by młodzi adepci pedagogiki mieli szansę zaznajomić się z zawodem, a dyrekcja i rodzice porównać metody pracy.
                            Nauczyciele powinni mieć większa możliwość awansu i rotacji: nie tylko w obrębie 3 stopni awansu z KN, ale także poza dana placówka: instruktor, supervisor, metodyk, manager itp oraz wsparcie w zmianie zawodu(inne grupy zwodowe takoż).
                            Głos i opinia rodziców przy zdobywaniu kolejnego stopnia awansu powinny być brane pod uwagę.
                            Źle?
                            • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:37
                              stacie_o :"Nauczyciele powinni mieć większa możliwość awansu i rotacji: nie tylko w obrębie 3 stopni awansu z KN"[..]
                              4

                              A pisałam,że powinnaś książkę poczytać.
                              • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:43
                                No to będzie, dyplomowany zwykły i dyplomowany pińcet plus 😁
                                • nickbezznaczenia Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:47
                                  smile
                            • little_fish Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 22:42
                              Nie, no świetnie. Rozczaruję Cię - to bardzo kosztowne pomysły.
                              A co z innymi zawodami? Wypalony zawodowo, przeciętny lekarz? Też do zwolnienia?
                              Super byłoby gdyby w każdym zawodzie pracowali wybitni, lub przynajmniej świetni specjaliści. Tylko niedługo mogłoby się okazać, że nie ma nas kto uczyć czy leczyć. Statystyki są nieubłagane, większość społeczeństwa stanowią jednostki przeciętne. A w pedagogice to te zdolniejsze, ambitniejsze itp zostają dyrektorami, metodykami, właścicielami placowek. Obawiam sie, ze w efekcie mielibyśmy po prostu rotację przeciętnych pracowników.
    • kopiko-lol Re: Gdzie są młode nauczycielki? 30.08.17, 21:39
      U nas w zeszłym roku bymy 4 mlode panie, do 35 lat, 2 w wieku ok 50. Tym starszym bardziej się chce pracować z dziećmi niz z tymi 2 mlodszymi. Od września będą 2 młode i 4 starsze, zobaczymy jak będzie.
    • mama.nygusa Re: Gdzie są młode nauczycielki? 31.08.17, 19:41
      BOZIU jak ja sie ciesze, ze mieszkam w zapyzialej dziurze, w szkole zakaz uzywania telefonow i takich PROBLEMOW brak.
      w tamtym watku sie nie wypowiadalam, ale oglnie w szklu jestem, ze autorka taka "wyluzowana", ciekawe co by powiedzialam, gdbny ktores z dziecviakow nie wytrzymalo i sie targnelo na zycie?

      Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia, dlaczewgo szkola tak naprawde zaregowala dopiero wowczas, gdy zaatakowano uczycielke, dlaczego nie uzyla wczesniej takich srodkow-policja, sad...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka