Hej
Mam w mieszkaniu pomieszczenie nazwane oficjalnie garderobą, aczkolwiek określamy je raczej mianem "kanciapy" - gdyż znajduje się tam w zasadzie wszystko, od pralki (i kosza z praniem), poprzez buty, ubrania zimowe, jakieś narzędzia, aż po deski snowboardowe. Wszystko, czego nie dało się upchnąć w innych pomieszczeniach, a że mieszkanie małe, to jest tego sporo
Zabudowę kanciapy otrzymaliśmy w spadku po poprzednich właścicielach mieszkania - i trochę nam ta zabudowa nie leży. Jest bardzo dużo głębokich półek, które okazały się mało funkcjonalne, za dużo drążków do ubrań itd. - w każdym razie, chcemy to teraz po swojemu przebudować (najprawdopodobniej padnie na Ikeę).
I o ile wiem, co chciałabym, żeby znajdowało się na dole (wysuwane kosze druciane), to nie mam pomysłu, co zrobić z górą. Jestem raczej kurduplem, więc "góra" wszystkiego jest dla mnie zazwyczaj nieosiągalna i rzadko wykorzystywana. No ale czasem trzeba się tam wspiąć i chciałabym, żeby to jednak było dla mnie maksymalnie praktyczne. Co u Was się w takiej sytuacji sprawdziło? Półki i ściągane plastikowe pojemniki? Szuflady - jeśli tak, to do jakiej wysokości? Coś innego?
Help