W poniedzialek przyodzial okolicznościową biala koszule i poszedl.
Sztandar wniesli, hymn odspiewal. Dyrektorka wielkim olowkiem pasowala na ucznia.
Sam przygotowal plecak, dobral kolory kredek, w sklepie decydowal jakie bedą okladki na zeszytach.
Cieszyl sie ze beda nowi koledzy, nauka, polubil Panią.
Madry, kulturalny, wrazliwy i pelen empatii wesoly chlopczyk poszedl w mury szkoly pelny nadziei na fascynujacy etap swojego zycia.
Przez 3 dni niczego praktycznie nie robili.
Umie pisac, a malowali kreski/ kółka.
Podworko w remoncie wiec sorki, nie ma wyjscia. A gimnastyczna nie pomiesci nawet na raty tysiaca dzieci wiec rowniez sorry ale pierwszaki wuefu nie mają.
W swietlicy stoja stoly i krzesla. Zajec brak. Czegokolwiek z wyposazenia brak.
"Dziecko musi sie umiec nudzic prosze Pani. Trzy godziny posiedzi na krzesle to mu korona z glowy nie spadnie"
Wiec w towarzystwwie dwoch malolatow ktorzy byli tam za kare siedzial i patrzal w sciane bo sie ich bal gdyz ilekroc sie ruszyl to sie go czepiali.
Uslyszal od Pani ze jak cos wezmą z sali bez zgody to dzwoni na policje.
Zostal kilkanaście razy popchniety, szturchany, celowo spychany na sciane.
Dowiedzial sie ze ma isc "w ch..j" wiec sie mnie pytal w ktorym to jest miejscu dokladnie, bo nie wie.
Zapytal kolegi czy moga sie pobawic to uslyszal ze ma wypier....ć.
Czy bylam u Pani? Bylam. "'Takie sa dzieci, prosze Pani ja ich za nikogo nie wychowam"
Czy bylam u rodzicow? Nie. Tatus jednego walil wódką na kilometr juz na rozpoczeciu roku.
Na oko patrzac na rodzicow - 15-20% to totalna patologia.
Na bijace sie dzieci, przeklinanie nikt nie reaguje.
"Tak to jest droga Pani, swiata nie zmienimy"
Jestem czwartą matką, ktora w pierwszym tygodniu wypisla z tej normalnej publicznej szkoly swoje dziecko. W d.. mam taki swiat. Nie robie mu klosza nad glowa ale sa jakies granice. Dostal w pysk od zycia, w piatek juz nienawidzil szkoly i niczym banka peklo wszystko na co tak bardzo czekal. .
Tak sie wyzalic chcialam. Mam nadzieje ze w prywatnej bedzje lepiej. Tam go nie zostawie ani minuty dluzej.
Mam nadzieje ze dobrze zrobilam?