Dodaj do ulubionych

Nerwy- kiedy do lekarza?

06.10.17, 07:13
Nie radzę sobie z nerwami i stresem ( wynikającymi z pracy). Czwartą noc z rzędu spałam 2-3 godz. Wszystkim się przejmuję, byle co mnie doprowadza do płaczu. Boli mnie serce i ciężko mi się oddycha. Mam ataki paniki i często wydaje mi się, że zaraz zemdleje. Nie mam siły na codzienną aktywność, ciągle jestem słaba i zmęczona. Taki stan trwa już co najmniej kilka miesięcy. Czy to już powód do wizyty u lekarza? Jakiego? Da się jakoś na to zaradzić? Nie mam kompletnie doświadczenia z psychicznymi problemami, ale sytuacja mnie chyba przerosła. Będę wdzięczna za rady smile
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 07:27
      Ja byłam u rodzinnego. Ponieważ nerwy wynikały z konkretnego problemu, który tymczasowo był nie do ominięcia, dostałam środki nasenne na receptę. Wyryczenie się u lekarza I jego spojrzenie na sytuacje z boku też pomogło.
      Wyjechałam na tydzień do przyjaciółki, wyłaczyłam telefon, wyspałam sie u niej po wszystkie czasy i pomogło. Wróciłam wypoczeta I silniejsza, a wkrótce sytuacja się rozwiazała.
      Może też przydałoby Ci się zwolnienie I urlop?
    • tereska.z.bombaju Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 07:28
      Zdecydowanie już czas na lekarza. Niepotrzebnie się męczysz.
      Jak poczujesz się lepiej to będziesz zachodzić w głowę po diabły tak długo czekałam.
      Będzie dobrze 😊
      • butch_cassidy Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 07:47
        >Zdecydowanie już czas na lekarza. Niepotrzebnie się męczysz.
        Też tak uważam. Wg mnie właściwym adresem będzie psychiatra - da ci leki, które pomogą natychmiast, a ma w nich lepsze rozeznanie niż internista, przynajmniej powinien. Potem na spokojnie zastanowisz się co dalej. Czy wsparcie psychologiczne potrzebne, czy nie.
    • mid.week Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 07:57
      Sundry nie ma na co czekać. Nie idź do internisty, bo tu trzeba szczęścia aby trafić na zrozumienie. Poza tym nawet taki z duża empatią nie ma możliwości przepisać specjalistycznych leków ani zlecić pewnych badań. To co opisujesz to już nie jest stan na walerianę i melisę. Zarejestruj się do psychiatry, im szybciej tym lepiej, szczególnie że na NFZ czeka się tygodniami.
    • sumire Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 08:00
      Już.
      Doraźnie na pewno pomoże internista, ale generalnie to staraj się o wizytę u psychiatry.
    • evee1 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 08:00
      Tak, to zdecydowanie jest juz powod wizyty u lekarza.
    • bellatrix01 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 08:06
      Psychiatra i to jak najszybciej...
    • jematkajakichmalo Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 08:07
      Nerwy i lekarz to jedno, a nerwy i praca to drugie...
      Mnie sie wydaje, ze zadna praca nie jest tego warta. Rozumiem jeszcze jednorazowa sytuacje, ale nie kilkumiesieczny nerwy i ataki paniki. Silne leki nie sa chyba dobrym rozwiazaniem w takiej sytuacji (a podejrzewam, ze ziolka to nie pomoga za bardzo).
      Przechodzilam kiedys cos podobnego i po namysle po prostu sie zwolnilam. Juz po kilku dniach najgorsze symptomy minely i wszystko szybko wrocilo do normy.
      Nie wiem czy masz taka mozliwosc, ale moze warto to przemyslec? Moze to JUZ czas?
      • jematkajakichmalo Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 08:11
        P.S. wszyscy wysylaja Cie do psychiatry, ale czy to jest dobre rozwiazanie? Faszerowanie sie lekami i tkwienie nadal w takiej sytuacji? No chyba, ze wiesz, ze to potrwa jeszcze tylko troszke i sie uspokoi i warto przeczekac, w innym wypadku - nie.
        • butch_cassidy Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 08:17
          Decyzje lepiej podejmować myśląc trzeźwo, a nie po x nieprzespanych nocy i przy napadach paniki. Poza tym leki osłabią też ewentualny lęk przed zmianą sytuacji zawodowej. Oczywiście, że docelowo należy usunąć przyczynę takiego stresu, jednak wg mnie w stanie, o jakim pisze Autorka, warto pomóc sobie natychmiast. Oczywiście, że silne leki należy brać tak krótko, jak to możliwe. Ale to naprawdę nie jest diabelski wynalazek, o ile korzystasz rozsądnie. No chyba, że Autorka jest gotowa tę pracę z dnia na dzień rzucić i pojechać na 2 tyg. na urlop dla regeneracji sił we własnym zakresie. To fakt, też może być skuteczne, jednak nie każdego na coś takiego stać (dosłownie i w przenośni).
        • mid.week Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 08:19
          Nerwica to choroba. Przy zapaleniu płuc też polecisz przeczekać aż przejdzie, aby nie "faszerować się lekami"? Psychiatra jest od dobrania właściwego leku, faszerować to można się w zaciszu domowym witaminą C bez recepty.
          • aqua48 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 08:41
            Lekarz na cito - na razie internista, zwolnienie i wyjazd - odseparowanie się od problemów pracowych na co najmniej tydzień połączone z możliwością wyspania się. Brak snu ogromnie źle wpływa na cały organizm i psychikę.
          • daszutka Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 10:03
            Popieram w 100%. Ludziom się wydaje ze choroby nerwowe to takie coś co się sobie samemu wymyśliło
            • pade Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 12:37
              Ja tak nie uważam a zgadzam się z Jematką. Ludziom to się wydaje, że wystarczy wziąć tabletkę i życie staje się pięknetongue_out
              Autorka wyraźnie pisze, że stres ma przyczynę. Skoro ma związek z pracą to trzeba wziąć zwolnienie, wyciszyć się i przemyśleć z kimś czy trzeba zmienić pracę czy nastawienie do pracy.
              ps. leki anksjolityczne uzależniają
              • bellatrix01 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 12:55
                Ale taka tabletka może życie uratować. Piszę z autopsji...nie uzależniłam się. Przy pomocy psychologa i psychiatry wyszłam na prostą. Bardzo rozsądna jest propozycja lauren6 i to wygląda na najlepsze rozwiązanie.
                • butch_cassidy Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 13:47
                  Otóż to. Też mam takie doświadczenia. Terapeuta (prof. psychiatrii) też polecał ruch i tłumaczył mechanizm (tabletki też dał i się nie uzależniłam), tyle że byłam w takim stanie, że wyłącznie ruch to by działał jak tabletki ziołowe, czyli prawie wcale. I z opisu Autorki mam wrażenie, że u Niej niestety podobnie... Ruch, medytacja... to doskonałe uzupełnienie w takiej sytuacji. Wątpię jednak, żeby były rozwiązaniem. Gdyby tak było, to myślę, że rozwiązania problemu nie trzeba by szukać na forum...
              • lauren6 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 12:55
                Zgadza się. Kiedyś byłam w takiej sytuacji jak autorka wątku i wszystkiemu był winien mobbing w pracy. Pracę zmieniłam, objawy przeszły. Bez psychiatry, bez zajadania się chemią.

                Autorka pisze, że póki co pracy zmienić nie może, więc pozostaje droga przez diagnozowanie u siebie chorób u psychiatry.
                • daszutka Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 13:49
                  Na grypę polecasz komuś 3 zdrowaśki w piecu?
                  • pade Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 14:20
                    Jeśli uważasz, że nerwica to taka choroba, która spada na człowieka nagle, jak wirus, to jesteś w błędzie.
                    Jak masz cukrzycę to oprócz leków masz zaleconą dietę i ruch, na kłopoty z kręgosłupem - coś przeciwzapalnego/przeciwbólowego i rehabilitację (w dużym uproszczeniu to piszę).
                    Nerwica to nie jest choroba, którą LECZY się lekami. Każdy porządny psychiatra oprócz leków zleca psychoterapię. A dlaczego? Jak sądzisz?
                    Poza tym, nasza głowa i reszta ciała są ze sobą powiązane. Ciało i psyche to nie są dwa odrębne, niezależne byty. Można wpłynąć na umysł stosując odpowiednie formy ruchu i odwrotnie, można wpłynąć na ciało technikami relaksacyjnymi i medytacją. Odżywianie też ma znaczenie w nerwicy, chociaż nie największe.
                    Największy wpływ na powstawanie nerwicy mają nieadaptacyjne wzorce myślowe. Nakręcanie się, zamartwianie, katastrofizacja i inne błędy w myśleniu. To wprawia ciało w napięcie a mózg w reakcję uciekaj albo walcz.
                    Dobry psychiatra powie Ci też, że jeśli będziesz leczyć nerwicę lekami, to po zaprzestaniu leczenia wszystkie objawy wrócą.
                    • butch_cassidy Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 14:24
                      Ale kto mówi, że tu terapia nie jest wskazana? Tyle że to chyba także zaleca psychiatra w razie potrzeby. Ważne też żeby wybrać kompetentnego terapeutę, bo póki co na polskim rynku tego rodzaju usług panuje wolna amerykanka... To tak na marginesie. Tabletka to pomoc doraźna. Długoterminową strategię ma zaplanować lekarz z Autorką, a nie forum.
                      • pade Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 14:34
                        To chyba jasne. Ale skoro autorka założyła wątek, to chyba można wypowiedzieć w nim własne zdanie, czy niekoniecznie, bo odbiega ono od powszechnych opinii?
                        • butch_cassidy Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 14:47
                          Można smile
                          • pade Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 15:02
                            Dziękujesmile
                            A tak serio, to większość psychiatrów zapisuje leki i ma pacjenta z głowy. Wystarczy poszperać w necie. Ludzie latami biorą leki, próbują odstawić, objawy wracają i tak w kółko.
                            Przypomniał mi się Twój wątek o społeczeństwie informacyjnymsmile Ja nie ufam lekarzom na tyle, żeby całkowicie bezkrytycznie stosować się do tego co proponują, i zawsze dobrze na tym wychodziłam, i ja, i dzieci.
                            Ba, zanim córa jako 9 miesięczniak wjechała na stół operacyjny z krwotokiem, zebrało się konsylium i potem każdy z lekarzy przekonywał mnie, że to pewnie jakiś krwiak, pękło jelito, uchyłek Meckela i inne tego typu bzdety, ja z uporem maniaka twierdziłam, ze to od biopsji. Oczywiście zostałam potraktowana jak wariatka i to wymądrzająca się, a po kilku godzinach okazało się, że ... nic nie znaleźli. Krwotok był spowodowany naruszeniem rany po biopsji. Mnie to mówiła intuicja i logika. Niestety miałam kilka takich sytuacji i za każdym razem byłam upierdliwą matką pacjenta.
                            Po co to piszę? Żeby nie zdawać się całkowicie na jedną osobę, żeby myśleć krytycznie, zdobyć informacje, sprawdzić co w naszym przypadku może mieć zastosowanie itd., itd. Nie twierdzę, że należy się samemu leczyć, sama chodzę do lekarzy i korzystam z ich rad, zapisanych leków. Twierdzę raczej, że większość lekarzy zajmuje się kawałkiemsmile pacjenta a nie całością.
                            • butch_cassidy Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 16:08
                              Widzisz, a to z kolei ja uważam za oczywistość wink
                              Psychiatrę wybrałabym po opiniach, pewnie raczej prywatnie, jak znam siebie i zaufanie do opieki na NFZ. Zawsze można się naciąć, ale zaufać komuś w końcu trzeba, nawet w ograniczonym zakresie. W końcu to się czuje, czy lekarz pomaga, czy tylko odwala godziny w przychodni, albo zbiera kolejne stówki do kasy. Jeszcze bezpieczniej (ale i mniej ufnie smile ) jednocześnie uderzyć do psychiatry i terapeuty, a potem porównać, co powiedzą, doczytać...
                              Masz rację, to się wpisuje w tamten wątek. Ale prawdę mówiąc to ja już w ogóle nie dopuszczam ślepego zaufania pierwszemu lepszemu lekarzowi bez polecenia. Niby zawsze można mieć fart. Jednak powierzania zdrowia fartowi smile nie jest dla mnie.
                              • pade Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 16:19
                                Niektórzy psychiatrzy są również psychoterapeutami, a do tych najlepszych są takie kolejki, i to prywatnie, że czasem można miesiąc czekać. Wiem, bo akurat szukałam ostatnio dla kogoś we Wrocławiu. Szkoda gadaćsad
                                • pade Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 16:21
                                  Aha, i jak już jesteśmy przy terapiach, to w takich sytuacjach jak u autorki sprawdziłaby się poznawczo-behawioralna.
                                • butch_cassidy Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 17:01
                                  pade napisała:

                                  > Niektórzy psychiatrzy są również psychoterapeutami,
                                  To fakt. Takiego właśnie kiedyś znalazłam, jak pisałam - profesora. Bardzo pozytywne wrażenie na mnie zrobił. I właśnie on doradzał doraźnie lek - to znaczy pytał, czy dam radę bez, ale ja byłam wówczas wykończona i marzyłam, żeby się wyspać, że nie chciałam, nie miałam siły próbować - a potem terapię i jak najszybsze wycofanie leku, a w trakcie tego leczenia dużo sportu smile

                                  Faktem jest też, że wcześniej niby sama wyciągnęłam się z takiego stanu, właśnie wyjeżdżając, ale życie pokazało, że problemy wróciły przy pierwszym silniejszym stresie... i wtedy już postanowiłam poszukać fachowej pomocy. Wygląda na to, że pomogła big_grin
                    • daszutka Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 14:49
                      Nie nie uważam u mnie bez leczenia rozwijała się 9 lat. Gdyby była leczona od pierwszych objawów jakie ma sundry dziś mogłabym wcale o niej nie pamiętać. Ty mi nie tłumacz jak się nerwicę leczy bo wiem to doskonale z autopsji. Pomimo dwóch zakończonych terapii choroba wraca przy dłuższych sytuacjach stresowych.
                      Najpierw piszesz pogardliwe bzdury: "
                      Ja tak nie uważam a zgadzam się z Jematką. Ludziom to się wydaje, że wystarczy wziąć tabletkę i życie staje się pięknetongue_out" a potem wspominasz o psychoterapii.
                      • pade Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 15:04
                        Nie musisz mnie czytać. Pozostań przy swoim zdaniu i lecz się tak, jak sama uważasz za stosowne. Wątek nie dotyczy Ciebie tylko kogoś innego.
                        • daszutka Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 15:17
                          Ja nie leczę się sama leczy mnie lekarz, bo od tego jest.
                          • pade Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 15:20
                            Naucz się proszę czytać ze zrozumieniem, drugi raz odebrałaś to, co napisałam, inaczej niż to wynika z tekstu i z drzewka.
                            • daszutka Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 15:28
                              Trudno jest czytać ze zrozumieniem teksty kogoś, kto ma problemy z pisaniem poprawnie w ojczystym języku EOT
                              • princess_yo_yo Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 15:39
                                ale pade ma racje, kazdy sie leczy tak jak uznaje za stosowne bo kazde leczenie to jest kwestia wyboru, jesli relacja lekarz - pacjent to jest relacja pt lekarz mowi a pacjent jest na pozycji przedmiotu ktory tylko robi a nie podejmuje decyzje o drodze leczenia to w jest to rodzaj dysfunkcji, w kazdym przypadku czy to, pypec na nosie, rak czy nerwica.
              • mid.week Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 12:59
                Wyciszenie jest nie do przecenienia, ale czy wziąć tabletkę czy nie powinien jednak ocenić psychiatra a nie forum.
                • pade Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 13:24
                  A ja sądzę, że decyduje o tym autorka.
              • daszutka Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 13:48
                Mam nerwicę od 22 lat wiem o czym piszę. Jest czas lepszy: na spacerki i gorszy: na branie leków.
                • capa_negra Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 17:29
                  Mam dokładnie te same obserwacje
      • sundry Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 08:43
        Niestety jeszcze przez kilka miesięcy nie mam możliwości zwolnienia się bez nowej pracy w zanadrzu.
        • agonyaunt Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 17:21
          Ta praca to Twoja własna firma? Jak nie, to natychmiast idź na zwolnienie. Teraz szkodzisz sobie (przy takim poziomie stresu może się to skończyć zawałem albo udarem - wtedy dopiero będziesz miała pod górkę) i szkodzisz też firmie, bo skoro nie jesteś w stanie żyć na 100%, to na pewno w pracy też nie funkcjonujesz na 100%.

          Poszłabym najpierw do swojego lekarza, bo stres stresem, ale może się okazać, że Twoja reakcja na ten stres to wynik jakichś innych problemów i od tego trzeba by zacząć diagnostykę.
      • mum2004 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 16:15
        Zgadzam się, trzeba odciąć się od źródła stresu. Jaki sens przyjmowania psychotropów i pozostawaniu w warunkach dla nas niekorzystnych? Joga, medytacja, zwolnienie trybu życia.
    • stolikowa Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 09:34
      Znam to...stres w pracy to dla mnie standard...bezsenność też. Rozumiem Cię.Zacznij od spalania kortyzolu- spacer, wejdź i zejdź po schodach, a najlepiej np. bieżnia, przebiegnij się chwilę. Zobaczysz, to Ci pomoże. Ruszaj się więcej.
      • sumire Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 09:41
        Jasne, jasne. Jak cię budzi w nocy uczucie, że nie możesz oddychać, to wystarczy się poruszać i magicznie będzie lepiej. Błagam.
        • daszutka Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 10:04
          Nie słuchaj rad osó,b które nie chorowały nigdy na nerwicę, bo nie wiedzą o czym piszą.
        • aalex7 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 10:09
          Zgadza się - przy nocnym ataku paniki ruch (wchodzenie po schodach, spacer nawet i po mieszkaniu) jest dobrym rozwiązaniem i skutkuje zmniejszeniem wpływu adrenaliny na serce.
          • aalex7 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 10:10
            Najogólniej rzecz ujmując smile
        • turzyca Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 10:12
          Wiesz, leczenie leczeniem, lekarz lekarzem, ale rada nie jest głupia - nasze ciała są zaprogramowane na "uciekaj lub walcz", jak się da ciału substytut ucieczki to przynajmniej trochę mu się ulży. Nie zastąpi pomocy ale wspomoże.
        • stolikowa Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 10:13
          poczytaj o kortyzolu. Posłuchaj wykładu Pana prof. Ohme. Swoją drogą lekarz też wskazany.
        • princess_yo_yo Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 12:52
          nie wystarczy ale moze pomoc, tak samo jak medytacja. z jakiegos powodu sytuacja w pracy jest widziana I odbierana przez watkodajke jako cos nie do przeskoczenia, rozwiazania, poza kontrola itd. nie twierdze ze sytuacja nie jest trudna ale glownym problemem przy nerwicach tego typu jest percepcja. antydepresanty moga pomoc po odpowiednim czasie, zwlaszcza ze snem ale bez przyjrzenia sie dlaczego sytuacja ktora nie jest sprawa zycia I smierci podejrzewam prowadzi do tak powaznych objawow somatycznych I jak sobie z tym radzic.

          co bym zrobila tu I teraz to wziela tydzien urlopu - nikt nie ma takiej pracy ze swiat sie bez niego zawali przez tydzien, a jesli tak wlasnie mysli to jest to czescia problem. lekarz, sesja z terapeuta itd jak najbardziej ale ruch I medytacja moga pomoc tu I teraz z bessennoscia przynajmniej troche. tabletki nasenne - nie jestem na nie ale u mnie np jak u calkiem sporej czesci populacji to tylko poteguje zmeczenie I stress na dluzsza mete.
    • daszutka Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 10:01
      Do psychiatry. Masz klasyczne objawy nerwicowe. Z własnego doświadczenia powiem Ci, że lepiej iść prędzej niż później. Wizyta Cie nie minie a będziesz sobie tylko pluła w brodę że niepotrzebnie się tak długo męczyłaś.
    • 1234wxyz Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 10:15
      Wszyscy doradzają psychiatrę, nie wiem, może i dobrze, ALE pytanie chyba brzmi co dokładnie generuje ten stres. Tzn. czy praca sama w sobie jest stresująca, czy też np. robisz coś na czym się nie znasz i to jest źródłem stresu. W tym drugim przypadku psychiatra niepotrzebny, raczej np. kurs doszkalający.
      • owmordke Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 11:18
        W takim stanie to ja nie wiem czy ona cokolwiek wyniesie z tego kursu...
        Moim zdaniem psychiatra zdecydowanie i do tego terapia ktora pomoze nauczyc sie radzic ze stresem i zyciem w ogole, tak aby sie nie doprowadzic do takiego stanu ponownie. Pisze z doswiadczenia jako pacjent.
    • lauren6 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 12:50
      Psychiatra -> leki + L4 -> na zwolnieniu wysyłasz CV do innych firm.
      Żadna praca nie jest warta takiego stresu!
      • szalona-matematyczka Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 15:49
        Ale po co do lekarza? Skonsultuj sie z emamami, bo one na wszystkim sie znaja. My juz ci przeprowadzimy psychoterapie i wyleczymy ci farmakologicznie. 😋
        • lauren6 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 17:07
          Ale nie wystawimy zwolnienia lekarskiego. Ją trzeba odizolować od źródła stresu, a pisze, że zmiana pracy póki co nie wchodzi w grę.
          • sundry Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 18:24
            Zmiana wchodzi, nie wchodzi porzucenie tej i dopiero szukanie. Dzięki dziewczyny. Już się umówiłam na wtorek.
            • bellatrix01 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 20:23
              Trzymaj się i powodzeniasmile
              • sundry Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 20:28
                Dzięki smile Na ematki zawsze można liczyć smile
                • mum2004 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 21:19
                  A tak doraźnie - polecam sobie posłuchać np tego
                  m.youtube.com/watch?t=1s&v=A4XmVDirqOk
                  • pade Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 22:29
                    Uwielbiam gosmile
    • zlababa35 Re: Nerwy- kiedy do lekarza? 06.10.17, 18:53
      Ja tak miałam i migusiem zrezygnowałam z pracy, ale pewnie nie taką poradę chciałabyś usłyszeć wink.
      A na serio, pewnie, że marsz do lekarza - pewnie rodzinnego. I może rozmowa z jakimś psychologiem?
    • taki-sobie-nick Tak, to jest powód 06.10.17, 20:04
      U psychologa (do pogadania) i psychiatry (farmakoterapia).

      Tak, bezsenność się leczy u psychiatry. Leć.
      • leokadia35 Re: Tak, to jest powód 06.10.17, 22:36
        To może być anemia. Miałam podobnie i nie wiedziałam co jest grane, zaczęłam brać magnez , kupiłam positivum na nerwy i nic. Miałam właśnie przyśpieszone bicie serca, zawroty głowy , problem ze snem, i byle pierdoła potrafiła mnie wyprowadzić z równowagi . Odkąd biorę żelazo przeszło jak ręką odjął , oczywiście wcześniej zrobiłam morfologię i byłam u lekarza
        • sundry Re: Tak, to jest powód 07.10.17, 09:08
          Miałam już w tym roku niedobór żelaza, ale już minął. Wszystkie wyniki z krwi dobre, tarczycy też wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka