W kontekście ostatnio szeroko omawianej w mediach afery Weinsteina (btw obłuda Hollywood polega na tym, że ten niby pruderyjny kraj stoi seksem i wszelką patologią, której kulminacją jest LA).
W polskich mediach mało się o tym pisze, ale dla mnie szokujące jest to, ze Weronika się z tym knurem prowadzala za rączkę (pewnie i nie tylko skoro żadnej nie przepuścilprzepuścil). Zastanawia mnie czy role hollywoodzkie Rosati nie miały związku z jej "przyjaźnią" z wplywowym producentem. Weinstein miał władzę, ale był przy tym niewiarygodnie obleśny... Jak sądzicie, Weronika panna z dobrego domu postawiła na karierę aktorską za wszelką cenę? A może lubi starych knurow, bo patrząc na jej życie prywatne to dobor partnerów miała dość osobliwy i według klucza. Jakie jest wasze zdanie nt. polskiego wątku Weinsteina? Rosati też miała chyba prywatne przesłuchania
www.pudelek.pl/artykul/77890/stary_przyjaciel_rosati_oskarzony_o_molestowanie_22-latki_nie_zaprzecza/