werdipurke
30.10.17, 12:32
w nawiązaniu do wątku w którym zarzucono rozrzutność rodzinie której miesięczny budżet to 8 tys.
powiem Wam, wg mnie-uważam, że jak zawsze wszystko zależy.
jesli rodzina to 2 pracujące osoby i dwoje szkolnych dzieci, jeśli żyją w mieście, jeśli prowadzą na tyle aktywny, pracowity tryb życia że muszą oszczędzać czas i nie mogą sobie pozwolić na to aby jeżdzić komunikacją (zależy jakie miasto, ale np trójmiasto i okolice do komunikacji miejskiej jest strasznie, może lepiej jest w poznaniu czy Warszawie).
generalnie moja teza jest taka, że 8 tys to wcale nie jest dużo, i żeby takie budżet spiąć trzeba się nagimnastykować, bo wcale łatwo nie jest, na pewno wydatki trzeba planować i nie można z "luzem" wydawać na co się chce.
przykładowo
- utrzymanie mieszkania (rachunki za wodę, prąd, gaz, ogrzewanie, czynsz, internet, telefony czyli 4 abonamenty, czasem też tv lub tv i internet razem i często jeszcze jest kredyt do spłaty - 3000 tys jak nic. bez kredytu trzeba się nieźle spinać żeby zmieścić w 1500
- dzieci - ich szkoła, kieszonkowe, zajęcia dodatkowe, jakies buty, ubranie, strój na wf itp - średnio miesięcznie 2 tys. nawet jak w jakimś miesiącu wydasz 1000 zł (tylko!) to przyjdą ferie czy wakacje i trzeba zaplacić za obóz. oczywiście można nie chodzić na zajęcia dodatkowe, można nie uprawiać sportu i ubierać się w ciuchlandzie, a do szkoły nosić kanapki zamiast jeść obiady... ja mówię jednak o w miare normalnym życiu, a kupno butów i obiadów jest normalnym życiem, niczym ponad stan
- jedzenie dla rodziny - średnio 2000 zł w tym może raz w miesiącu jakaś pizza lub wyjście do knajpy na obiad
- 200-300 zł chemia i kosmetyki
- 1000 zł utrzymanie auta (paliwo, naprawy, przeglądy) jeśli dwa to razy dwa a często dwa auta to konieczność
- ubezpieczenia, polisy, składka na ubezpieczenie mieszkania, auta, ubezpieczenie zdrowotne, jakaś wizyta poza abonamentem (aparat ortodontyczny dla jednego dziecka, alergolog dla drugiego dziecka) + recepty - też będzie 500- 1000 zł miesięcznie w zależności od tego co kto ubezpiecza, czy ubezpiecza też siebie NNW
- odłożyć coś na wakacje
- odłożyć coś na czarną godzinę
- jakiś prezent urodziny babci, cioci, jakieś wyjście do teatru czy na koncert nawet 1 czy 2 razy w roku, czasem do kina, naprawde oszczędnie, bez szalenstw, prezenty na chrzciny, komunie i wesela, wyprawienie świąt, rocznicy, prezenty gwiazdkowe - ogólne wyjścia i wydarzenia, tu też będzie kilkaset zł miesięcznie bo nawet jak w danym miesiącu nie ma świąt to jedno z dzieci np idzie do kolegi na urodziny, a potem jest grudzien, mikołajki, święta itp
jakie jest wasze zdanie? 8 tys - normalni czy rozrzutni? wg mnie rozrzutnośc zaczyna sie gdzieś pow 15 tys miesięcznie, do tego pułapu jest to względne planowanie wydatków.