pina_colada88 09.11.17, 06:14 Zasnęłam o 17, wstałam 23 Jakieś rady jak przeżyć dzień w pracy i po? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pina_colada88 Re: Wstałam... 09.11.17, 06:15 Dopowiem- nie udało mi się zasnąć przez całą noc. Odpowiedz Link Zgłoś
ludborka Re: Wstałam... 09.11.17, 06:56 Normalnie. Przecież to jedna noc była. Ile Ty masz lat? Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: Wstałam... 09.11.17, 07:14 Spałaś jednym ciągiem 6 godzin. Na ten luksus ostatni raz mogłam pozwolić sobie ... 8 lat temu. Skoro ja codziennie, od 8 lat śpię na odcinku 6 godzin, z przerwami, to ty na pewno dasz radę! Kawa, energetyk (jeden cie nie zabije). Odpowiedz Link Zgłoś
karen_ann Re: Wstałam... 09.11.17, 11:36 Nie masz żadnych skutków ubocznych? Depresja rozdrażnienie?Częste choroby? Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: Wstałam... 09.11.17, 07:25 Dasz radę, bo nie będziesz miała wyjścia, niestety. Na przyszłość w razie czego proponowałabym mieć w domu np. stilnox i wziąć sobie połóweczkę, żeby jednak zasnąć. Współczuję, też bym padała na twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wstałam... 09.11.17, 08:14 Tylko się nie kladz w dzień znowu dociagnij do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
pina_colada88 Re: Wstałam... 09.11.17, 08:27 Ktoś posze- to jedna noc. Ok. Tylko ja jestem takim organizmem, który jeśli tylko siądzie- śpi. To raz. Dwa- wahania cukrowe i czuję się jak na karuzeli Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wstałam... 09.11.17, 10:16 Nie siadaj , idź na spacer wieczorem i odciagnij chwilę położenia się do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
ludborka Re: Wstałam... 09.11.17, 12:38 Tak, ja to pisałam. Też jestem takim organizmem. Na imprezy nie chodziłaś? Dzieci masz? Tak to tylko jedna noc. Nie pół roku, nie rok. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_fahrenheit Re: Wstałam... 09.11.17, 08:31 Skoro pytasz, to znaczy, żeś typ skowronka - kawa, albo energetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wstałam... 09.11.17, 08:39 Normalnie. Widać, że nie masz małych dzieci, skoro zadajesz takie pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Wstałam... 09.11.17, 09:04 Klasyczny tekst kogoś, kto nie ma pojęcia o problemach ze snem... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wstałam... 09.11.17, 09:49 Oczywiście, że przerabiałam problemy ze snem. Doskonale wiem co to znaczy zasypiać o 5 rano i wstawać o 7 rano do pracy, wiec twoje wywody sa kulą w płot. I paradoksalnie rodzicielstwo pomogło mi z nimi wygrać. Z samonakręcania się i stresowania tym, że jeszcze nie śpię przeszłam do akceptacji sytuacji, że dzieci nie dają w nocy spać. I trudno, tragedii nie ma, rano trzeba funkcjonować dalej. Da się. Tak robią dorośli ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Wstałam... 09.11.17, 14:25 No, ale później odsypialas w dzien, czy po prostu latami spalas 2h na dobe?? Codziennie? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Wstałam... 09.11.17, 09:27 Normalnie, kawa i chodzisz. Aczkolwiek w sumie nie bardzo rozumiem dlaczego nie możesz znów zasnąć np. o 24. Wstałaś o 23, zjeść coś, umyć się i iść dalej spać. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wstałam... 09.11.17, 09:51 Bo jej organizm czuje się wyspany. Takie chodzenie spać o 17, by potem pół nocy się stresować, że będzie się niewyspanym to prosta droga do przewleklej bezsenności. Koleżanka już zrobiła pierwszy krok w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Wstałam... 09.11.17, 09:59 To znaczy, że ma za mało roboty i komfort codziennego wysypiania się do oporu. Przy deficytach snu codziennych, padłaby dalej spać o tej 24-1 w nocy i obudziła się o 5-6 rano. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Wstałam... 09.11.17, 10:05 Niestety, to racja. Mało roboty. Pracownicy fizyczni na bezsenność cierpią znacznie rzadziej. Ja osobiście nie znam żadnego takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Wstałam... 09.11.17, 10:07 Ja też nie. Ba, nie znam cierpiącej na bezsenność baby, która codziennie musi wstawać o 6 rano i jest na wysokich obrotach przynajmniej do 20. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Wstałam... 09.11.17, 10:50 Cierpiałam na bessenność będąc w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
izjaa Re: Wstałam... 09.11.17, 11:53 A ja znam. Naprawdę ludzie nie są jednakowi. Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Wstałam... 09.11.17, 12:49 Też znam. Sama zresztą, gdyby wysiłek fizyczny i uchetanie w ciągu dnia = kamienny sen w nocy, na kolanach maszerowałabym do Częstochowy w podzięce. Niestety, są ludzie, którzy wyczerpani fizycznie leżą ledwo żywi nie mogąc zasnąć. Na tym to ,, choróbsko,, polega . Szczęściarz, kto nie musi tego zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Wstałam... 09.11.17, 09:58 Mój syn poszedł spać o 16, wstał o 9. Biedactwo niedospane... Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Wstałam... 09.11.17, 14:23 andaba napisała: > Mój syn poszedł spać o 16, wstał o 9. Biedactwo niedospane... Lepiej zapytaj co cpa Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Wstałam... 09.11.17, 10:41 na kawie przetrzymasz; pod wieczor spacer, zebys znowu nie zasnela i o 21 kladziesz sie do lozka. Odpowiedz Link Zgłoś
pina_colada88 Re: Wstałam... 09.11.17, 11:48 To mówicie, że mój plan położenia się na 2- 3 h jak wrócę z pracy (czyli o 13 bo pracuje na pół etatu) jest całkiem do dupy? Generalnie mam wielkie problemy ze snem. Jestem typem sowy- wcześniej niż o 12 nie lubię chodzić spać. Nie budzą mnie budziki. Nie ważne ile spie- zasypiam w każdej sytuacji- czyspie 4- 6h czy 8- 12 nawet. Ciągle jestem niewyspana. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Wstałam... 09.11.17, 14:09 tak, bo bedziesz ciagnela taki bezsensowny rytm i bedziesz tym wykonczona. Przemecz sie jeden dzien i idz wczesnie spac. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Wstałam... 09.11.17, 14:13 pierwszy raz pzrespałm ciągiem pare godzin jak mały skonczył 2 lata Odpowiedz Link Zgłoś
tatibi Re: Wstałam... 09.11.17, 14:19 Przespij sie 30 minut. Niech cie ktos obudzi. Taka drzemka cie odswiezy i dotrwasz do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś