Dodaj do ulubionych

Szewc bez butów chodzi

11.11.17, 14:41
Szewcy bez butów chodzi, czyli przykra utrata wiarygodności.
Pozwalam sobie wkleić i odnosić się:
wandanowicka.natemat.pl/222475,slowna-przemoc-rudnickiego
Mamy jedną z czołowych polskich działaczek feministycznych/prokobiecych, Wandę Nowicką - byłą wicemarszałek Sejmu, kobietę uczoną, szkoloną, z pozycją społeczną i zawodową, niezależną, szanowaną etc. Jedną z tych, które przez niemal trzy dekady edukowały rodaczki, pouczały, kazały reagować, naświetlały problemy, wskazywały narzędzia jak się bronić przed dyskryminacją ze względu na płeć, przemocą patriarchalną, poniżaniem, slutshaming i tak dalej.

W ramach #rudnickigate okazało się, że działaczka feministyczna nie potrafiła poradzić sobie z seksualnie nacechowaną chamówą w wykonaniu obcego pana z towarzystwa. Ani z tym panem nie żyje, ani nie była zależna od niego zawodowo, nie był to nikt z rodziny, zero sytuacji zależności czy bycia stroną słabszą. Nowicka przyznaje się, że po prostu przemilczała, odeszła, nie zrobiła nic.
Nie ona jedna, jak można wywnioskować ze różnych wspomnień innych pań, które przy okazji dyskusji opisały swoje spotkania z pisarzem. Panie, które z pouczania innych kobiet w zakresie godności i praw uczyniły swoją życiową i zawodową misję, albo w ogóle nie reagowały na agresywną seksualnie chamówę - to jedna grupa, albo reagowały rozkosznym chichocikiem.

Znaczy, byle Karyna na osiedlu czy w remizie nie pozwoliłaby sobie na takie uwagi i żarty, jakie przy ogólnym przyzwoleniu serwował kolega paniom wielkomiejskim niezależnym feministkom. Tym samym, które każą oburzać się za plakat z gołą babą w warsztacie; zgłaszać molestowanie dowcipem o blondynce i podają do prokuratury Sklepowicza.

Jaki mandat wiarygodności mają w tej chwili, żeby innym kobietom opowiadać o konieczności reagowania, obrony przed traktowaniem gorzej ze względu na płeć i że kobieta nie powinna w swoim środowisku i poza nim przyzwalać na to czy na tamto?
Obserwuj wątek
    • sumire Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 14:50
      Tak, wiemy, że wielkomiejskie niezależne feministki to ZUO. Zmień płytę, bo ta już się zacięła na dobre.
      • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 14:58
        Abstahując od mojej skromne osoby, czy potrafisz zastanowić się nad problemem skutków rozlania się szamba przy okazji #rudnickigate?
        Szefernakerowi kończy się budżet na kwiaty wysyłane m.in. działaczkom feministycznym w podzięce za odwalanie roboty propagandowej przed wyborami.
        • semihora Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 20:29
          O matko kochana, specjalista pilnie potrzebny!
          • rosapulchra-0 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 20:37
            Ju za późno.
    • morgen_stern Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 14:52
      Odnoszę wrażenie, że ciebie autentycznie ta sprawa cieszy. Masz radochę jak dzieciak w sklepie ze słodyczami. Nie zastanawia cię twoja obsesja na tym punkcie? I w ogóle twoja skłonność do zafiksowywania się na niektórych tematach aż do urzygu? Jakaś warszawska feministka ci chłopa podrywała, czy jak?
      • nathasha Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 14:56
        Bo triss to mentalna prawica. Gdyby pis bylo mniej przasne a gowin mniej zintelektualizowany to by nam posty pochwalne tu pisala jak elka. Stad radosc ze niektorw feministki sie wylozyly, tylko wyznawczyni patriarchatu moze sie tak z tego cieszyc
        • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 15:06
          Ok, jasne. Dziunia, która na koleżeńską ofertę dopicia piwa za danie d... chiczocze rozkosznie, wcale nie jest wyznawczynią patriarchatu. Toż to uosobienie walki o prawa kobiet.
        • chicarica Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 00:07
          To nie tak. To jest taka ryba, co z prądem płynie. W fabryce jednej czy drugiej teraz taka opcja panuje, więc trzeba płynąć w tę stronę.
          To coś takiego jak Kwaśniewski, który z rozbrajającą szczerością mówił, że gdyby wiedział że Solidarność jednak wygra, to by był w Solidarności a nie w PZPR.
      • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 15:04
        To rozgoryczenie, bo akurat Nowicką uważałam za osobę, która przez Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zrobiła kiedyś kawał bdb. roboty. Tak samo ceniłam Koftę, mam jej książki, a teraz mogłam sobie poczytać jej rozkoszne poparcie Januszka z salonów. O ile odnośnie do Kazi Szczuki złudzeń pozbyłam się dawno, o tyle Nowicką i Koftę uważałam za twarde dzielne baby.
        Wiesz, nie śledzę środowiskowych fb, nie mam styczności towarzyskiej z ww. klimatami i nie miałam prawa wiedzieć, jakie zachowania wobec kobiet są tam aprobowane. Stąd pewien szok poznawczy.
        • livia.kalina Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 15:32
          I co? I już jej za tę robotę nie cenisz? Potrzebujesz nieskalanych autorytetów, żeby docenić ideę równości ludzi bez względu na płeć? Wtedy faktycznie pozostaje jedynie autorytet mitycznej Kataryny, co to nic innegi nie robi tylko wali na odlew. A że jest mityczna to zawsze możesz sobie zwizualizować, że wali dokładnie tych, którzy mają być według ciebie waleni. Ot taki substytut pacynki brzuchomówcy.
        • aqua48 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 16:20
          triss_merigold6 napisała:

          > To rozgoryczenie, bo akurat Nowicką uważałam za osobę, która przez Federację na
          > rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zrobiła kiedyś kawał bdb. roboty.

          I co ta robota przestała być bdb? Przestała służyć kobietom?
          Nowicka i jej przykład pokazały że większość kobiet, również tych wysoko wykształconych, na stanowiskach i "z towarzystwa", a wcale nie tylko ze slumsów, miała kiedyś do czynienia z podobnymi zachowaniami czy sytuacją. Jedne nie zareagowały w ogóle, inne przestały reagować pod wpływem presji społecznej opinii czy aktualnego towarzystwa. Jeszcze inne zareagowały, ale zabrakło im wsparcia i zostały przez opinie wyśmiane lub wręcz potępione jako "histeryczki". To dobrze, że takie sytuacje teraz się wskazuje i potępia ludzi prezentujących chamstwo. Ale to tylko jeden przejaw chamstwa...Inne wciąż mają się dobrze i powodują obleśny rechocik.
        • claudel6 Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 02:37
          ale co Ci chodzi kobieto? nie przyjmujesz do wiadomosci, że człowiek nabiera doświadczneia z wiekiem? że feministką nie jest sie od urodzenia tylko człowiek się nią staje?
          ja Wandę znałam 25 lat temu i gdyby ktos mi wtedy powedział, że to bedzie jakas aktywna i znana działaczka społeczna (!) i czołowa feministka (!), to bym umarła ze śmiechu. ale STAŁA sie nią. z czasem. po drodze miała szereg różnych doświadczeń, w których jeszcze nie była tą dyżurna feministką.
          triss, zastanów się czasami, zanim popełnisz kolejny bezmyślny gó...burzowy wątek.
      • regina-phalange Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:18
        Albo jej za to płacą, albo rzeczywiście z psychiką coraz gorzej.
    • lusitania2 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 14:54
      idź ty już triss leczyć się na głowę.
      Ty byś odpłaciła w podobnych słowach Rudnickiemu, wzmocniła przekaz plaskaczem w twarz, a potem poprawiłby po tobie pan trissowy, ale naprawdę nie ma wam czego zazdrościć.
      A na koniec - zjechała taką osobę, która ani bluzgiem ani mordobiciem z twoją i rudnickiego sprawnością nie operuje. I operować nie chce, co osobiście doskonale rozumiem.
      • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 14:59
        Tak, zareagowałabym odpowiednio tzn. dobierając reakcję do poziomu rozmówcy. Terapia behawioralna ze wzmocnieniem awersyjnym.
        • chicarica Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 00:11
          A ile razy byłaś faktycznie w takiej sytuacji?
          Bo bardzo łatwo jest mówić "ja to bym...", ale kiedy normalny, w miarę kulturalny człowiek natrafia na taką dawkę chamstwa, to go przeważnie zamurowuje. Ja też jestem raczej z tych pyskatych, ale trafiłam już na sytuację (akurat nie z kategorii molestująco-dyskryminacyjnych, ale podobnego kalibru co ta z tym Rudnickim), w której chamstwo rozmówcy tak mnie zbiło z pantałyku, że autentycznie do końca rozmowy (kilka osób brało w niej udział) siedziałam cicho i przeżywałam szok.
          Teraz mogę sobie myśleć co to bym nie powiedziała - ale fakt jest taki, że nie powiedziałam nic, a powinnam była wygarnąć i wyjść.
          • claudel6 Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 02:39
            ja jestem feministką, ale mnie ZAWSZE otwarte chamstwo zbija z pantałyku, jak to powiedziałaś.
            jestem absolutnym mistrzem w konkurencji l'esprit d'escalier, mam doktorat.
      • milka_milka Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 16:23
        "Ty byś odpłaciła w podobnych słowach Rudnickiemu, wzmocniła przekaz plaskaczem w twarz, a potem poprawiłby po tobie pan trissowy, ale naprawdę nie ma wam czego zazdrościć."

        No ale to akurat byłaby właściwa reakcja.
        • nathasha Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 16:30
          Wcale nie. Przemoc niczego nie rozwiazuje. To raz. Dwa, jest karalna i latwiejsza do udowodnienia.
          • konsta-is-me Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 16:51
            Ale, oczywiscie, ze rozwiązuje 😁
            Fakt, ze trzeba sposobem😉
            • nathasha Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 16:53
              Ale chcesz spoleczenstwa w ktorym ludzie bezkarnie wala sie po gebie? Przepraszam jesli nie wychwycilam ironii, swieto dzis jakies smutne
              • jem.gluten.i.cukier Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 21:18
                Jakie walenie po mordzie? Po prostu fizyczna mikroprzypowieść big_grin
                • claudel6 Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 02:40
                  big_grin
              • konsta-is-me Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 09:22
                Nie, chodziło mi o to, że są osoby, na które nic innego nie podziała.
                Nie rozciągam tego na całe społeczeństwo.
          • milka_milka Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:09
            I co z tego?? W tej sytuacji całkowicie uzasadniona, wręcz porządna („przemoc”).
          • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:11
            Ależ właściwie ukierunkowana dawka przemocy rozwiązuje mnóstwo problemów. Na przykład uczy powstrzymywania się od zachowań niepożądanych.
            • sumire Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 18:03
              Czyli dajesz komuś prawo, żeby strzelił cię w buzię, gdy będziesz się źle zachowywać?
              • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 18:07
                Jeśli kogoś zaatakuję to reakcję muszę wrzucić w koszty. Odnosząc się do konkretnej ww. opisywanej sytuacji towarzyskiej, gdybym powitała agresywnym bluzgiem obcego czy na wpół obcego pana to liczyłabym się z tym, że mnie strzeli w twarz.
          • asia_i_p Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 19:37
            Z teorią się zgadzam. W praktyce, kiedy kolega w siódmej klasie nazwał mnie "ku...", spoliczkowałam go, co prawda zareagował kopiąc mnie lekko w nogę, ale to był pierwszy i ostatni raz, kiedy sobie pozwolił na jakiekolwiek teksty tego typu.
            Reakcji fizycznej w tym momencie nie nazwałabym przemocą, bo przemoc z definicji musi mieć na celu dominację nad ofiarą przemocy, a tutaj chodzi o tylko o niewątpliwe wyznaczenie granic. Nie chciałam zdominować kolegi, nie życzyłam sobie tylko, żeby on próbował zdominować mnie. Pacnięcie było stricte symboliczne i okazało się zastanawiająco skuteczne.
            • claudel6 Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 02:42
              "przemoc z definicji musi mieć na celu dominację nad ofiarą"

              blagam big_grin skąd to wzięłaś?
              • asia_i_p Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 11:13
                Ze strony Niebieskiej Linii. Wklejam:
                Przemoc w rodzinie - definicja

                Drukuj Email
                PRZEMOC W RODZINIE TO ZAMIERZONE I WYKORZYSTUJĄCE PRZEWAGĘ SIŁ DZIAŁANIE PRZECIW CZŁONKOWI RODZINY, NARUSZAJĄCE PRAWA I DOBRA OSOBISTE, POWODUJĄCE CIERPIENIE I SZKODY.

                PRZEMOC W RODZINIE CHARAKTERYZUJE SIĘ TYM, ŻE:

                JEST INTENCJONALNA Przemoc jest zamierzonym działaniem człowieka i ma na celu kontrolowanie i podporządkowanie ofiary.
                SIŁY SĄ NIERÓWNOMIERNE W relacji jedna ze stron ma przewagę nad drugą. Ofiara jest słabsza a sprawca silniejszy.
                NARUSZA PRAWA I DOBRA OSOBISTE Sprawca wykorzystuje przewagę siły narusza podstawowe prawa ofiary (np. prawo do nietykalności fizycznej, godności, szacunku itd.).
                POWODUJE CIERPIENIE I BÓL Sprawca naraża zdrowie i życie ofiary na poważne szkody. Doświadczanie bólu i cierpienia sprawia, że ofiara ma mniejszą zdolność do samoobrony.
          • milka_milka Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 22:27
            Nie rozwiązuje, gdy ktoś rozumie inny poziom przekazu. Ale widać ten pan nie rozumie, bo nie wierzę, że wszystkim tak się straszne jego humor podoba i nikt mu nigdy nie zwrócił uwagi. To może zrozumiałby trzaśnięcie plaskaczem? Dziwię się bardzo, że żadna z pań tego nie zrobiła.
            • regina-phalange Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 22:33
              > Ale widać ten pan nie rozumie, bo nie wierzę, że wszystkim tak się straszne jego humor
              > podoba i nikt mu nigdy nie zwrócił uwagi.

              Też mnie to zastanawia. Czy ten pan żyje w takiej bańce towarzyskiej, że dopiero teraz zdarzyło mu się, że ktoś zaprotestował? Biorąc pod uwagę, że jego znajomi, mimo kilometrowych dyskusji i wielu sensownych postów na FB, niewiele zrozumieli, to może jemu też zwracano uwagę, ale nie rozumiał.
              • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 22:39
                Dobierasz przekaz, a konkretnie formę przekazu do rozmówcy. Tacy kształceni ludzie, pracujący na co dzień ze słowem/tekstem/przekazem i odbiorcą powinni to wiedzieć.
                Mnie zdumiewa, że nie zareagował żaden z osobników występujących w charakterze jakichś mężów czy narzeczonych pań, traktowanych mikroprzypowieścią przez pisarza. Ktoś żonie pana ciśnie od kochanek/jazdy na dwa baty/bzykania a pan stoi jak kołek i uśmiecha się, czy jak?
                • regina-phalange Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 22:50
                  To może się zdecyduj, czy trzeba być twardą a nie miętką i od razu dawać po mordzie, czy oczekiwać, że właściciel zareaguje bo mu inwentarz obrażają.
                  • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 22:56
                    Reagować samodzielnie, a jeśli się nie potrafi - zwrócić się o pomoc. Skuteczną, a nie w formie popiskiwania na shitbookou. Równolegle powinien zareagować mąż/narzeczony/partner obrażanej pani. Brak reakcji to, abstrahując od przyzwolenia na poniżanie, pozwolenie na brak szacunku.
                    • regina-phalange Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 23:02
                      O tym dlaczego się nie reaguje założyłam wątek, zaś nagłośnienie tematu potrafi przynieść więcej korzyści, niż jednostkowe "odwal się, chamie".
                      • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 23:12
                        Założyłaś wątek dlaczego nie reagują kobiety. Nie rozumiem dlaczego nie reagują mężczyźni tych kobiet.
                        Przyniosło jakieś korzyści to nagłośnienie poza publicznym pokazaniem stylu elyt kulturalnych i postaw pań feministek? Przecież to był prezent na złotej tacy dla prawicowych mediów.
                        Gdyby pan pisarz kiedyś został pouczony plaskaczem, to afery teraz by nie było.
                        • milka_milka Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 23:18
                          Nie reagują, bo się boją. Część jest po prostu tchórzami, część boi się oskarżenia o chamstwo wobec wysokiej kultury a część zapewne uważacto za świetny żarcik.
                          • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 23:20
                            W takim razie nie są mężczyznami.
                            • milka_milka Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 23:22
                              No nie są. Tylko o tym często kobieta przekonuje się za późno.
                    • milka_milka Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 23:05
                      Zgadzam się w 100%. Dodam, że przeżyłam podobną sytuację, gdzie słownie zaatakował mnie pan niewybrednymi słowami i musiałam się bronić sama. Trzech obecnych znajomych panów (w tym mój ówczesny chłopak, który okazał się zwykłym tchórzem) nie zareagowało, udawali, że ich tam nie ma. Dałam sobie radę, ale niesmak pozostał na długo. Mam tylko nadzieję, że agresor zapamiętał nauczkę.
      • jem.gluten.i.cukier Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 21:16
        Akurat jest czego zazdrościć, bo umiejętność stawiania granic i dawania odporu chamstwu jest rzeczą cenną.
        • lusitania2 Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 11:19
          jem.gluten.i.cukier napisał(a):

          > bo umiejętność stawiania granic i dawania odporu chamstwu jest rzeczą cenną.

          cóż, jak metodą na to ma być schodzenie do poziomu chama i mordobicie, to ja jednak dziękuję za taką "umiejętność".
          Dla mnie typy takie, jak rudnicki, nie są warte nawet tego, by potraktować je cytatem* z najgorszego, do czasów adriana, prezydentasad.


          *dla niedomyślnych - "s.ieprzaj dziadu"
    • aqua48 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 14:55
      triss_merigold6 napisała:

      > Jaki mandat wiarygodności mają w tej chwili, żeby innym kobietom opowiadać o ko
      > nieczności reagowania, obrony przed traktowaniem gorzej ze względu na płeć i że
      > kobieta nie powinna w swoim środowisku i poza nim przyzwalać na to czy na tamt
      > o?

      Moim zdaniem większy niż przedtem, bo przyznaje, że sama się z podobną sytuacją spotkała osobiście, że nie poradziła sobie z nią w sposób który by ja satysfakcjonował, że na własnej skórze odczuła presję otoczenia i wobec tego wie doskonale jak trudno jest się takim zachowaniom przeciwstawić skutecznie inaczej niż jak zaleca savoir-vivre - po prostu opuszczając towarzystwo chama po uznaniu że wszelka dyskusja z nim i jego poglądami nie ma racji bytu ani sensu.
      • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 15:08
        Nie zgadzam się. Jeśli nie potrafisz sobie z czymś poradzić, nie pouczaj innych jak powinni z tą samą kwestią <naruszania przestrzeni, agresją werbalną, przemocą ze względu na płeć> radzić sobie właściwie.

        Rozumiesz, nie usiadłabym na fotelu u fryzjerki, która ma wyszarpany brudny kołtun na głowie i nie dałabym auta do mechanika, który jeździ zardzewiałym rzęchem.
        • afro.ninja Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 15:20
          Ale tu nie chodziło o tego ... tylko o otoczenie, które akceptuje jego zachowanie. I nadal Nowicka ma z tym problem, bo powinna napisać, taka i taka pani proponowala poszukac czegoś więcej w tych rzygach. Nadal jednak nie przekracza pewnych granic, bo to jej środowisko i nie chce się narażać.
        • aqua48 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 16:11
          triss_merigold6 napisała:

          > Rozumiesz, nie usiadłabym na fotelu u fryzjerki, która ma wyszarpany brudny koł
          > tun na głowie i nie dałabym auta do mechanika, który jeździ zardzewiałym rzęche
          > m.

          Nie, nie rozumiem, bo dla mnie to zupełnie inna sytuacja. Po prostu - bardziej wiarygodny jest dla mnie ktoś kto np wypowiada się na temat aborcji w przypadku stwierdzenia u płodu ZD - jeśli sam ma, lub miał dziecko z takim zespołem niż ktoś kto tylko teoretyzuje, a wiedzę na temat podobnych problemów ma jedynie z trzeciej ręki.
        • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:43
          Chcę zauważyć, że rdza na samochodzie nie świadczy źle o mechaniku, ale o lakierniku.
        • turzyca Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 23:12
          >Rozumiesz, nie usiadłabym na fotelu u fryzjerki, która ma wyszarpany brudny kołtun na głowie


          Ja tu widze raczej fryzjerke, ktora mi powie "wie pani z tymi maskami proteinowymi to trzeba uwazac, bo nie kazde wlosy potrzebuja wiecej bialka, niektore potrzebuja nawilzania albo natluszczania. Jak te maski sie tylko pojawily na rynku, to oczywiscie na sobie wyprobowalam, no i efekty byly straszne, wlosy zaczely sie ciagnac, potem lamac, siano straszne, w sumie musialam sciac polowe dlugosci. No po zadnej trwalej czy farbie nie bylo czegos takiego, jak po tej odzywczej masce. Potem zaczelam szukac informacji o tym, co sie stalo, odkrylam, jak wazny jest balans odzywiania wlosa i w pani przypadku zaczelabym od nawilzania, bo prosze popatrzec..."
          Bo kazdy ma prawo do bledow, nieumiejetnosci, potkniec. Pytanie, co z tym potknieciem zrobi. A krytykujac ludzi za to, ze nie sa idealni i perfekcyjni przez cale swoje zycie, uzyskasz jedynie hipokryzje, bo skoro przyznanie sie do bledu podwaza cala pozostala dzialalnosc, to najlatwiej sie nie przyznawac do bledow i potkniec. A jednoczesnie odbierzesz innym ludziom w takiej samej/podobnej sytuacji mozliwosc obserwacji, ze przez taka sytuacje mozna przejsc i wyjsc z niej wzmocnionym, madrzejszym, sprawniejszym.
          • fi0 Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 08:39
            Pięknie powiedziane, dziękuję za ten głos.
            Uczucia bezsilności w konfrontacji z jakimś seksistowskim chamem doświadczyło wiele kobiet. Wanda Nowicka i Paulina Młynarska opisały swoje doświadczenia. Zwłaszcza relacja Nowickiej jest ważna, bo podnosi temat konformizmu w życiu społecznym. Osobiście bardziej cenię obie panie po tych relacjach, sądzę że ich wypowiedzi przysłużą się kobietom. Dla mnie osobiście były ważne, bo jeśli pani z telewizora i pani z sejmu w przypadku molestowania doświadcza takiej samej bezradności jak ja, prosta szara myszka, to może to nie jest tak, że nie umiem znaleźć właściwej reakcji na przemoc słowną bo jestem niedoskonała, tylko problem molestowania jest większy niż ja, niż pani z telewizora i pani z sejmu.
    • lady-z-gaga Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 15:20
      (...) edukowały rodaczki, pouczały, kazały reagować, naświetlały problemy, wskazywały narzędzia jak się bronić przed dyskryminacją ze względu na płeć, przemocą patriarchalną, poniżaniem, slutshaming i tak dalej.


      Już się tak nie egzaltuj, bo można by uwierzyć, że piszesz o jakimś ogromnym moralnym autorytecie, którego upadek zachwieje zbiorową świadomością wszystkich Polek. Feministki docierały tylko do tych kobiet, które chciały ich słuchać. W przeciwieństwie do akcji me#too, która ma zasięg powszechny.
      Nowicka napisała dobrze i mądrze, tak jak Agnieszka Graaff, Mlynarska i jeszcze parę innych kobiet. I chwała im za to. Nie rozumiem, dlaczego akurat do nich należy się przypiep..ać.
    • miss_fahrenheit Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 15:34
      O ile sama jestem rozczarowana postawą Kazimiery Szczuki wobec chamstwa Rudnickiego, o tyle w kwestii pani Nowickiej zupełnie się z tobą nie zgadzam. Przecież ona pisze o czasie wyraźnie przeszłym, na dodatek z niesmakiem o swoim własnym braku reakcji. To, że w danym momencie nie wiedziała, jak się zachować, nie oznacza, że zachowałaby się tak teraz. Co do mandatu wiarygodności - bogatsza o doświadczenie tym skuteczniej będzie mogła tłumaczyć innym sens i sposób obrony przed m.in takimi zachowaniami. W moich oczach nie straciła, jak Szczuka, ale zyskała.
      • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:02
        Postawą Kazi Szczuki nie jestem rozczarowana, cudów się po niej nie spodziewałam.

        Nowicka jest bogatsza o doświadczenie nieporadzenia sobie. W dodatku nie była w żadnej ryzykownej sytuacji - nie był to atak fizyczny; ciemny park; anonimowy bar i obcy typ; pracodawca który wobec podwładnych lubi obleśnie itp.

        Rozumiesz, nie poradziła sobie - i inne też, bo przykłady podawały w dyskusjach na fb - w sytuacji bezpiecznej, prostej, oczywistej. Jakim cudem więc może tłumaczyć innym sposoby obrony w sytuacjach o wiele trudniejszych (przykłady wyżej).
        Nie dała rady przy drobiazgu, ma tego świadomość. Zero gwarancji, że dałaby sobie radę w układzie o wiele trudniejszym i mniej komfortowym.
        • nathasha Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:05
          Triss, nie ma sytuacji prostej, bezpiecznej, oczywistej. Ani dla ciebie ani dla zadnej innej kobiety. Przyznanie sie do tego ze uleglo sie pewnym mechanizmom pozwala je odkryc i pietnowac.
          • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:16
            To Ty tak twierdzisz, ja uważam że są. Wprawdzie widzę świat w zdrowych odcieniach szarości, ale IMO bez przesady z tym relatywizowaniem.
            Obcy dorosły pan publicznie i bez powodu zwraca się do obcej dorosłej pani bluzgiem - IMO sytuacja oczywista i prosta. Są w miejscu publicznym, wśród innych tzw. kulturalnych ludzi, a nie na pijanej zabawie ze sztachetami - sytuacja bezpieczna.
            I nawet mając zapewniony ww. komfort okoliczności pani nie potrafiła zareagować w taki sposób, żeby się obronić.
            I co z tego, że OMG - działaczka feministyczna na własnej skórze odkryła mechanizm skoro nie potrafiła nic z tym zrobić, potrafi tylko napisać po jakimś czasie, że sytuacja miała miejsce.
            • nathasha Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 20:35
              Przypomina mi to rozkmina: nie zgwalcil jej bo sie nie bronila. Dorosly dojrzaly czlowiek wie ze ludzie sa rozni i roznie moga zareagowac w nieznanych im sytuacjach. I daje im do tego prawo.
        • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:16
          A ja powiem ci Triss, że wiele kobiet na tym forum może sobie nie poradzić z chamstwem Twoim i Tobie podobnych - mimo tego, że nie siedzą z kompem w ciemnym parku tylko we własnym łóżku i mimo tego, że nie ma między nimi a Tobą i Tobie podobnym żadnej zależności - i co na to powiesz?
          • rosapulchra-0 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 20:44
            Dziwne, że nie ma odpowiedzi..
            • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 08:50
              Brak odpowiedzi też może być poczytany za odpowiedź.
    • cosmetic.wipes Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 16:23
      Sprawa jest prosta- niektórzy nie potrafią być elastyczni.
      Pani ksztalcona i niezależna jak widać również, gdyż nie potrafiła zareagować wulgarnym epitetem. Powyższe lub plaskacz w durny ryj to jedyna adekwatna riposta, która zrozumieją booce.
    • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:12
      Chcesz wrzucić wszystkie kobiety działające na rzecz poprawy sytuacji kobiet w Polsce i zabierające głos w wiadomej sprawie do jednego, szczukopodobnego wora, ale w tym wypadku - pudło.

      Nie każdy ma tyle tupetu co Ty i takie fajne motocyklowe buty. Tak po prostu. Nie każda kobieta ma ten sam sposób obrony. Nie każda będąc w trudnej sytuacji znajdzie się wsparcie. A bez wsparcia jest trudno, czy się Nowicką, czy Kowalską.
      I dobrze, że Nowicka to przyznała.

      Pisałam już o tym w innym miejscu - w całej tej sprawie równie umoczony co Rudnicki są te wszystkie osoby, które zachęcały go do tej działalności i miały z tego dobrą zabawę. Wszystkie te, które umniejszały uczucia ofiar i nie wspierały ich. Kobiety i mężczyźni.
      Nowickiej w tym gronie nie widzę. Wybrała to, na co większość kulturalnych kobiet ma siłę - ignor.
      Dobre i to.
      • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:18
        Ignor nie jest receptą, bo daje przyzwolenie.
        • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:41
          Jakiś czas temu ktoś dał linka do felietonu Twardocha. Oto co zostaje z jego felietonu po odrzuceniu zdobników rodem ze śląskiej bajeczki:
          - Rudnicki mnie ignorował (czy oznacza to, że Twardoch zignorował Rudnickiego? Może niekoniecznie. A czy wystąpił w obronie jakiejkolwiek kobiety obrażonej przz Rudnickiego? Bynajmniej.)
          - Rudnicki to taki biedny misiaczek, do dziewczyn nie umie zagadać.

          A ematki przyklaskują Twardochowi.
          Bez jaj (sic!)!

          Ignor towarzyski, polegający na odwróceniu się plecami i nieutrzymywaniu kontaktów to i tak więcej niż wspólny rechot.
          Powtarzam - nie każdy potrafi walczyć z chamstwem. Zresztą piszesz momentami o Nowickiej w liczbie mnogiej. Ona ma swoją działkę. Pracuje często z kobietami, poznaje ich trudne historie, ma w sobie sporo empatii, kultury, ciepła (widziałam ją raz na spotkaniu, bardzo poruszyło mnie jej wystąpienie). Nie każdy musi sobie radzić w każdej sytuacji.
          • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:50
            Piszę o dwóch grupach, które #rudnickigate pokazała: rozkosznych chichotek jak Kazia, Żakowska czy Kofta i bezradnych jak Nowicka i inne, które w dyskusjach na fb pisały, że spotkały pisarza na swojej drodze lub znają kobiety, które go spotkały i były zbulwersowane (i bezradne).

            Trzecia grupa to Młynarska i Graff, które trafnie opisały przyczyny przyzwolenia na wieloletnie zachowania pisarza wobec kobiet.

            Twardoch to facet, nie jest działaczką feministyczną więc jego reakcja w kontekście walki o różne prawa kobiet jest bez znaczenia.
            • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:56
              Po czym za chwilę wrzucasz grupę pierwszą i drugą do wora "pań wielkomiejskich niezależnych feministek".
              Bezradne też są ofiarami i dobrze, że jedna z nich powiedziała to głośno.
              • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 18:10
                Skoro w tak prostej sytuacji lądują na pozycji ofiar, to nie powinny rościć sobie praw do edukowania innych kobiet, w jaki sposób skutecznie reagować na jakąś formę męskiej przemocy.
                • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 08:51
                  Napisałam Ci już - każda ma swoją działkę.
                  Szkolenie z chamstwa nadal czeka na obsadę. Proponuję, żebyś się zgłosiła.
            • sumire Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 18:00
              Ależ oczywiście, że ma znaczenie. Walka o prawa kobiet jest istotna tylko w wykonaniu kobiet? Wolne żarty.
              • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 18:07
                Dokładnie...
              • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 18:08
                Lekarzu lecz się sam. Jeśli kobiety mają wyrąbane, to dlaczego Twardoch miałby cokolwiek robić za nie? Wystarczy, że sam zachowywał się w taki sposób, że do niego pisarz nie fikał dowcipem.
                • sumire Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 18:26
                  Nie ZA NIE.
                • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 09:00
                  Przepraszam, czy sugerujesz, że Twardoch nie miał nic do roboty, bo:
                  a) nie był kobietą, którą dotykał tekst;
                  b) nie był mężem/partnerem/narzeczonym/przyjacielem takiej kobiety?

                  A tak, on tam przecież przyszedł w kapciach z łyka, jeszcze się w warszafkę nie wkupił i nie mógł przecież tak z grubej rury zacząć tej jakże perspektywicznej znajomości...
            • claudel6 Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 02:50
              ale przeciez Młynarska identycznie opisała swój brak reakcji i bezradność w owym czasie. nie, triss, nie wszystkie kobiety są takie supermenki jak Ty, gotowe w każdej chwili obcemu facetowi dac plaskacza i w sytuacjach szokujących, gdy wziete są z zaskoczenia, tak natychmiast pewne siebie. powiedziałabym, że większośc kobiet nie jest.
        • aqua48 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 18:05
          triss_merigold6 napisała:

          > Ignor nie jest receptą, bo daje przyzwolenie.

          Wdawanie się w przepychanki siłowe nie jest rozwiązaniem. Receptą powinno być natychmiastowe odwrócenie się na pięcie i wyjście, ale wszystkich obecnych. Tak żeby cham został bez publiczności.
    • regina-phalange Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 17:16
      Drugi dzień orgazmu wielokrotnego? Gratuluję, może wreszcie na wściekliznę pomoże.
    • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 18:10
      Wklejam ponownie, bo może ktoś przegapił
      Nie wiem czy na temat, ale jak założę osobny wątek to się zgubi

      wyborcza.pl/10,82983,22574860,skrucha-janusza-rudnickiego-i-jego-przeprosiny-na-kolanach.html

      wyborcza.pl/10,155171,22602887,mafia-milczenia-dziala-nie-tylko-w-hollywood-krystyna-kofta.html
      • menodo Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 21:48
        Jaka żenada.
        Ale te około-agorowe laski jarają tym rudnickim uncertain
        • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 22:32
          Lubią to. Wychodzi na to, że w gruncie rzeczy tym działaczkom imponuje taki czerstwy chłop, cham Janusz (tylko ubrany w szaty pisarza, żeby nie było, że taki zwykły cham np. z Podkarpacia czy budki z piwem), który sponiewiera, zapoda soczyste teksty seksualne wzbudzając miły dreszczyk.
          • chicarica Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 00:18
            Nie projektuj. A propos: robota w kalifacie dla hydraulika jest, na około 6 miesięcy, płatne 140 koron na godzinę po podatku, koszt zakwaterowania pokryty. Jakby zainteresowanie ze strony partnera było i kalifackie korony nie śmierdziały to wiesz gdzie mnie znaleźć. Oferta jak najbardziej poważna.
    • zlababa35 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 20:45
      Nie, Triss, to pokazuje jedną rzecz, że kobiety są wychowywane w takiej kulturze wstydu, że nawet taka Nowicka dała się zgasić. I tak, trzeba bez końca mówić o konieczności reagowania i o tym, żeby kobiety odważyły się właśnie reagować.
      • 18lipcowa3 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 20:56
        Dokładnie tak.
        Nie wyobrażam sobie nie zareagować na teksty tego pana.
        Ale tak będzie dopoki panie od feministki Nowickiej poprzez Kowalską ematkę do Karyny z remizy nie bedą walić po mordach takich buców ( walić po mordach to taka przenośnia chyba ze ostatecznosc - mam na mysli reakcję, konkretną, stopniowaną, - wyrazenie tego że to sie nie podoba , nie akceptuję a jak sie nie uda łącznie z bluzgiem , plaskaczem albo zawołaniem chlopa by go przywołal do porzadku )
        Jak mozna nie reagować? Kobiety macie córki? Chciałbyscie by byle obszczymur tak do nich mówił?
    • jem.gluten.i.cukier Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 21:13
      Kobieta może zdawać sobie sprawę z konieczności reagowania na molestowanie i uważać to za słuszne, a przy tym nie umieć w jakiejś konkretnej sytuacji zareagować.
      Ja akurat takich chamów jak Rudnicki nie trawię i daję skuteczny odpór. Efekt? Zostaję uznana za większą chamkę (co mam w de...) i zyskuję bezcenny święty spokój. Tyle tylko, że żadna w tym moja zasługa, bo temperament rzecz wrodzona, podobnie jak niska inteligencja emocjonalna i niska empatia. Człowiek obdarzony większą wrażliwością w obliczu pewnego poziomu chamstwa baranieje.
      • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 21:29
        Ok, przyjmuję. W takim razie jeśli uprzejma emocjonalnie wysokoempatyczna pani nie potrafi zareagować, to powinna poprosić o stosowną i skuteczną reakcję jakiegoś mężczyznę. Duży smuteczek, jeśli nie ma takowego pod ręką.
        • sumire Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 21:43
          I znowu wracamy do tematu "rola gaci w życiu kobiety".
          Womit.
          • regina-phalange Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 21:45
            Trochę islam, nie? W sensie mężczyzna przejmujący pieczę i broniący czci kobiecej. wink
            • livia.kalina Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 21:54
              A o takich co nie mają męskich gaci na podorędziu opowiadamy sobie protekcjonalne żarciki typu "duży smuteczek".
            • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 22:20
              Jeśli pani sama nie potrafiła? Aczkolwiek mogła poprosić jakąś koleżankę, kogokolwiek byle skutecznie. Niestety wygląda na to, że koleżanki Nowickiej nie miały nic przeciwko zachowaniu pisarza i zagajeniom w postaci oferty dopicia piwa za usługę seksualną.
              • livia.kalina Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 22:23
                >Niestety wygląda na to, że koleżanki Nowickiej nie miały nic przeciwko zachowaniu pisarza i zagajeniom w postaci >oferty dopicia piwa za usługę seksualną.
                A po czym tak wnioskujesz? Bo pasuje ci to do tezy, że jesteś taka zjawiskowa na tle tych przepełnionych hipokryzją feministek, singielek itd itd?
                • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 22:29
                  Po wypowiedziach Kazi Szczuki, byłej minister kultury (!) Omilanowskiej, Kofty, Magdy Żakowskiej etc. obszernie opisujących standard zachowań kolegi pisarza.

                  Owszem, jestem zjawiskowa. Powinnam być ikoną feminizmu, takim metrem z Sevres, bo w odróżnieniu od ww. pań nie nazywam knajackiego bluzgu mikroprzypowieścią i potrafię reagować, jeśli ktoś narusza moje granice/dobro.
                  • sumire Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 23:38
                    Jeśli jesteś ikoną czegokolwiek, to najwyżej pogardy wobec kobiet i ostatnią osobą, która buzię sobie feminizmem powinna wycierać. Od lat na tym forum wartość kobiety definiujesz przez to, czy udało jej się złapać jakiegoś posiadacza chromosomu XY. Ikona feminizmu z nosem w Pudelku, w regularnych odstępach tryskająca jadem wobec niebanalnych singielek i wielkomiejskich działaczek, która sama działa tylko na forum, bo oportunizm na więcej nie pozwala, ale dowali innym kobietom z dziką frajdą przy każdej nadarzającej się okazji.
                    W sumie, triss, niewiele się od tego Rudnickiego różnisz.
                  • nathasha Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 09:03
                    Wiesz co Triss, ty zawracasz walke kobiet o to by panstwo respektowalo ich prawa do jaskini gdzie jaskiniowiec z maczuga czeka zeby przywalic w obronie swojej wlasnosci innemu jaskiniowcowi. Jestes wlasnoscia jaskiniowca. To gratuluje. Pozwol ze dorosle kobiety nie beda znizaly sie do takiego poziomu.
                    Ps. Tak, nadal dziecka nie mam.
          • triss_merigold6 Re: Szewc bez butów chodzi 11.11.17, 22:18
            Niedawno któraś z ematek życzyła sobie reakcji pisarza Twardocha w obronie bluzganych przez pisarza Rudnickiego. W czym reakcja osobistego chłopa miałaby być gorsza.
            Wiesz, to proste - jeśli sama nie potrafisz, poproś kogoś kto to zrobi za Ciebie.
            • danaide Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 09:12
              Ignor Twardocha i ignor Nowickiej są innego kalibru.

              Ona, będąc jako kobieta osobiście dotknięta nie zareagowała, bo nie znalazła sposobu (albo zareagowała nieskutecznie) - i została przez Ciebie skrytykowana.
              On, nie będąc obiektem bezpośredniego ataku, zastosował towarzyskiego ignora o nieznanej mi bliżej etiologii (ignoruję, bo jest chamem, czy ignoruję, bo jest chamem w szczególności wobec kobiet) - i nie widzisz w tym żadnego problemu.

              Podwójny standard wg Triss. Facet musi mniej. Żeby coś musiał, kobieta musi go poprosić. A biedaczka Twardocha żadna nie poprosiła.
    • mmoni Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 02:09
      To jest zachowanie dokładnie takie, jakie wyśmiewasz u Rudnickiego et consortes: inteligenciki podziwiające i naśladujące sposób bycia chamów. Nowicka traci u Ciebie autorytet, bo nie jest Karyną z osiedla, która na bluzg potrafi odpowiedzieć takim samym bluzgiem x 10, strzelić z liścia, ewentualnie jak się trochę boi sama, bo kolo jest większy od niej, to poleci na skargę do swojego chłopaka Sebiksa, który gościowi strzaska mordę. Nie każdy ma doświadczenie przebywania w kręgach obszczymurków i nie każdemu takie reakcje przychodzą naturalnie. Nie rozumiem, jak brak takiego doświadczenia ma przekreślać ciężką pracę Nowickiej przez ostatnie trzy dekady. Durna baba, mogła przez ten czas pracować jako barmanka w barze typu "mordownia", to by się nauczyła.
      • claudel6 Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 02:54
        10/10
      • fi0 Re: Szewc bez butów chodzi 12.11.17, 09:22
        Mmoni,świetnie podsumowałaś te idiotyczne zarzuty.
        Jak ktoś ma ochotę prać po ryju chamów atakujących kobiety to nie będę protestować, może cham się dzięki temu ogarnie czyli odniesie jakiś zysk. Ale niestety często dla kobiety konfrontacja z chamem seksistą to wybór między przegraną a przegraną.
        Jestem szarą myszką która się zazwyczaj nie wychyla. Zdarzyło mi się kiedyś znaleźć dobrą ripostę dla szefa, który publicznie sobie ze mnie (do mnie?) żartował sugerując, że lubię seks oralny od strony czynnej (dokładnie że lubię ssać). I wcale nie czułam się wtedy "wygrana", czułam co prawda że się obroniłam ale jednocześnie bałam się że moja odpowiedź będzie miała konsekwencje zawodowe (dostanę gorsze zdania) i towarzyskie (wyjdę na sztywniarę bez dystansu). Nie umiem teraz powiedzieć, czy tak było i w jakim stopniu, ale dużo czasu straciłam martwiąc się że tak będzie, więc nie mogę powiedzieć, że spostponowanie chama było sukcesem. Nawet jeśli cham następnym razem się zastanowi zanim zacznie się produkować, to koszty jego ewentualnej refleksji poniosłam ja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka