Dodaj do ulubionych

Kompromitacja Marty

14.11.17, 07:35
Ja już tak mam, że jeśli ktoś chce mnie pouczać w kwestiach moralnych, to sam powinien być jak żona Cezara – bez zarzutów. Jaką moralnością może się poszczycić Marta Kaczyńska? Wyszła za mąż w 2002 roku. Rok później na świat przyszła córka szczęśliwej pary – Ewa. W 2005 roku na billboardach wyborczych Lecha Kaczyńskiego obok Marty Kaczyńskiej i jej pierwszego męża Piotra Smuniewskiego było też zdjęcie ich córki. Sielanka i kolorowe motylki. Małżeństwo przeszło do historii w 2007 roku. Po rozwodzie Smuniewski często spotykał się z córką, zabierał ją na weekendy i kupował prezenty. Do czasu. W samym rozwodzie nie byłoby nic dziwnego, bo Polacy mimo solidnego wychowania w duchu katolickim tłumnie się rozwodzą, gdyby nie fakt, że pół roku po orzeczeniu rozwodu Marta Kaczyńska złożyła pozew o ZAPRZECZENIE OJCOSTWA. Jednym słowem w ten oto wyrafinowany sposób poinformowała pierwszego i byłego już męża, że dziecko, o którym myślał, że jest jego, jego nie jest (swoją drogą współczuję chłopowi – trauma na całe życie). Okazało się, że pani Marta zdradziła Piotra Smuniewskiego (portale plotkarskie spekulują, że robiła to od lat – to dopiero obłuda!), a wyniki DNA były jednoznaczne: ojcem ich córki był Marcin Dubieniecki. O dalszych perypetiach tego małżeństwa, wątkach kryminalnych i nowym partnerze Marty Kaczyńskiej nie warto nawet wspominać. kto jak kto ale ona świętą nie jest
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 07:37
      Szczerze? Zwisa mi to i powiewa. Tylko dziecka szkoda...
      • tanebo2.0 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 07:46
        Ale wiesz że temat nie jest o niej a o tym że ktoś po rozwodzie poucza żeby się nie rozwodzić?
        • lauren6 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 07:55
          Przede wszystkim panna, która przyprawiała rogi mężowi i ich małżeńskie dziecko okazało sie dzieckiem kochasia poucza, że najlepiej jest mieć 1 partnera - męża.

          Beka big_grin Hipokryzja level master big_grin
          • jednorazowy22 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:01
            Żadna hipokryzja!
            Ona poucza, bo wie (z doświadczenia!), że tak jak sama robiła, to jest bardzo źle.
            Słusznie poucza.
            • lauren6 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 12:26
              Po numerze, ktory odwalila byłemu mężowi, nie jest żadnym autorytetem by pouczać innych w kwestiach życia osobistego.
              • jednorazowy22 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 13:09
                Autorytetem nie jest, ale przykładem, jak robić nie należy, za to jest świetnym.
                • milva24 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 13:16
                  Widzisz a ja i bez takiego przykładu wiem, że to złe. Żadna celebrytka mi do tego nie potrzebna.
                  • jednorazowy22 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 13:21
                    Tobie nie, ale tysiącom innym, by się mogła przydać.
                    • ksionzka Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 17:01
                      Szkoda tylko ze ona raczej nie widzi siebie w roli tej ktora popelnila bledy moralne. Ona widzi siebie w roli : gonic za szczesciem, popelniac bledy a innym potem bronic robic to samo bo ona wie lepiej.
                      Co wie lepiej? Ze jak sie bzykniesz w wieku 17 lat z chlopakiem to xle bo za x lat bedziesz zalowac i na na odwrot.
          • araceli Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:04
            lauren6 napisała:
            > Przede wszystkim panna, która przyprawiała rogi mężowi i ich małżeńskie dziecko
            > okazało sie dzieckiem kochasia poucza, że najlepiej jest mieć 1 partnera - męż
            > a.
            >
            > Beka big_grin Hipokryzja level master big_grin

            A wywody wielokrotnie rozwiedzionej, zdradzającej wszystkich mężów forumki o "trwałości związku" już beką dla Ciebie nie są. Widać hiporyza to rzecz powszechna.
            • jednorazowy22 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:17
              Czepiasz się nic nie rozumiejąc.
              To jest wyciąganie słusznych wniosków z własnych doświadczeń.
              Robię coś, potem widzę, że to było złe i przestrzegam innych, aby tej samej głupoty nie robili, bo im też będzie z tym źle, tak, jak mnie.
              To jest dbanie o innych, a nie żadna hipokryzja.

              Czyż nie tak samo działają rodzice, którzy chcą ustrzec dziecko, przed głupotami, które sami za młodu robili, i dlatego je pouczają? - tu też widzisz hipokryzję?
              • princesswhitewolf Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:32
                >To jest wyciąganie słusznych wniosków z własnych doświadczeń.

                Nie do konca tak. Gdyby to bylo wyciaganie slusznych wnioskow z wlasnych doswiadczen to jej wywody w tym wzgledzie by byly nastepujace: " Byc moze nie jestem doskonala, sama wiele bledow popelnilam w zyciu, ale z perspektywy stwierdzam ze najwlasciwsze jest miec jednego meza. Chcialabym aby na moim przykladzie inne kobiety sie uchronily...." tralalalalalal

                Ludzie zupelnie inaczej by na nia patrzyli i nikt by sie do rozpuku nie smial, nawet uchylil kapelusza bo wielki procent spoleczenstwa o podobnej burzliwej przeszlosci by sie z nia identyfikowalo i podziwialo jej odwage ze tak otwarcie stawia sprawe

                Ale ona tego tak nie stawia, a mentoruje nie mowiac o swojej przeszlosci i siebie tym osmiesza:

                a. skleroza
                b. hipokryzja


                zakreslic wlasciwe
                • handzia.kaziukowa Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:36
                  c) wstydu nie ma :p
                  • princesswhitewolf Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:40
                    fakt to tez moze byc...
                • jednorazowy22 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 13:20
                  c. jaki jest koń, każdy widzi

                  ale masz słuszność, że takie postawienie sprawy, jak napisałaś, mogło by jej szacunku przysporzyć, a tak to może sobie gadać, a efekt żaden, co najwyżej się z niej pośmieją.
                  No, ale to przecież Kaczyńska, nie można od niej za dużo wymagać.
              • gaga-sie Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:43
                Dokładnie tak tłumaczy się teraz druga święta pisowska- D.Figurska.
                • szeptucha.z.malucha Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 09:58
                  A to nie jej mąż uświetnia reklamę królikarni?
                  • gaga-sie Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 10:28
                    Nie, w reklamie jest Andrzej Młynarczyk ( Tomek z M jak Miłość).
                    Mąż Figurskiej to Michał Chorosiński.
                    • szeptucha.z.malucha Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 11:47
                      A Ok. Nie rozróżniam panów.
            • edelstein Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:17
              O tym samym pomyslalam
          • lea.letizia Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 09:17
            Dla mnie osoba, ktora jest w stanie miesiacami, czy latami oszukiwac dwie najblizsze osoby; meza i dziecko, w kwestii ojcostwa jest z definicji osoba pozbawiona nie tylko zasad moralanych ale i zwyklej ludziej przyzwoitosci. Dla mnie niewyobrazalne.
            I nie chodzi mi tylko o MK ale o kazda kobiete ktora tak postepuje.
            Hipokryzja level master, ale czego sie spodziewac po srodowisku w ktorym prok. Piotrowicz mowi o dekomunizacji...
            • lauren6 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 12:31
              Dla mnie nie ma większej podłości, na jaką moze się zdobyć kobieta meżczyźnie, niż sprawienie, że kocha, wychowuje i utrzymuje dziecko innego faceta i o tym nie wie.
              Kobiety, ktore tak robią to zera moralne. Ktoś taki śmie pouczać innych jak maja żyć? Lol.
              • princesswhitewolf Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 12:42
                no to jest wielkie swinstwo jesli wiedziala o tym wczesniej ( bo czasem kobiety po prostu... nie wiedza). To zla karma. Ojciec dziecka moglby sie zalamac. Poza tym nie tylko jemu ale i dziecku zrobila swinstwo
                • princesswhitewolf Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 12:43
                  az nie moge uwierzyc ze to corka Pani Marii
                • lea.letizia Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 12:51
                  Dlatego napisalam, ze jest to niewyobrazalna podlosc wobec dwoch osob dziecka i meza/falszywego ojca dziecka.
                  Nie chce mi sie wierzyc ze kobieta moze nie wiedziec, ze potencjalnych tatusiow jest wiecej niz jeden, a kwestie ktory jest tym wlasciwym latwo ustalic badajac DNA, a potem wyznac prawde zanim maz i dziecko sie pokochaja, a akurat MK stac bylo zawsze na wykonanie testu, choc, jak widac na przyzwoitosc jej nigdy nie stac...
        • milva24 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 07:59
          A ktoś jej pouczeniami się przejmuje?
          • jednorazowy22 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:20
            No właśnie pewnie nie, a szkoda, bo mniej bab by takie same głupoty robiło, jak ona.
            • cosmetic.wipes Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:30
              Ja się nie musiałam puszczać, żeby zyskać wiedzę, że to jest niefajne. Martusia bidusia musiała sprawdzić doświadczalnie 😀
              • szeptucha.z.malucha Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 12:24
                Każdy z zacięciem naukowym woli wyciągać wnioski z własnych badań a nie tam wierzyć w dogmaty, czy inne teorie🤔
    • araceli Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 07:47
      Co się dziwisz - typowa prawaczka.
    • morekac Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:07
      Ale co się oburzasz? Czyż nie żyła tak, jak zaleca?
      "„Nie ma mowy o tym, że najbezpieczniej jest po prostu mieć jednego, stałego partnera, o małżonku nie wspominając” – pisze Kaczyńska. Czyli stały partner + małżonek? "
      • chicarica Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 12:51
        No w zasadzie faktycznie... małżonka można sobie mieć i o nim nie wspominać, ale najważniejszy jest ten jeden stały partner wink
        • madami Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 14:00
          No dobra, jeden czy dwóch to w sumie jak jeden
    • jednorazowy22 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:08
      No i właśnie o to chodzi, że święta nie jest.
      Sama głupot narobiła, to poucza innych, aby takich głupot nie robili, bo się na własnej skórze przekonała, że to nikomu na dobre nie wychodzi.
      • kropkacom Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:25
        I nadal popełnia te błędy?
    • kadfael Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:11
      Nie pierwsza i nie jedyna. Jest jeszcze ta blond aktoreczka co ma kilkoro dzieci z różnymi panami.
    • husmus Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:16
      Szczyt hipokryzji.
      Oglądałam kiedyś program, temat: aborcja.
      I taka zapieniona 70-latka, krzyczy, nie dopuszcza rozmówcy do głosu. Rację ma tylko ona.
      A na koniec mnie zabiła: ona jest przeciwko aborcji, bo miała 3 i wie, jaka to trauma dla kobiety.
      To jest właśnie ta "moralność".
      • dorotkamaskotka Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 09:30
        To nie jest moralność tylko sposób na poprawienie sobie samopoczucia -takie odczarowanie wspomnień. Nie ma w tym za grosz wiary, a tylko jest chęć wymazania swojego czynu.
        • kropka_kom Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 13:00
          Cóż każdy moze sie nawrócić. Dlaczego skreślac ludzi.
          • iwles Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 13:17

            "Się" może nawracać, ale niech nie nawraca innych.
            • kropka_kom Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 13:19
              Katolik ma obowiązek ewangelizacji
              • iwles Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 13:24

                nieprawda.
    • ichi51e Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 08:20
      No ale generalnie - teraz sie dowiedziales? Przeciez to bylo wiadomo 10 lat temu
      • princesswhitewolf Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 10:18
        tak sobie wyobrazam ichi www.facebook.com/slothdelarebel/videos/946992958671799/
        • princesswhitewolf Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 10:19
          o w zlym watku sie wpisalam. mialo byc w tym jak sobie wyobrazam kogos

          Sorry, ten zarcik mial byc w Jak sobie wyobrazasz forumki a nie tutaj. Wybacz
          • tymianek21 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 15:26
            HA, HA, HA siedzę i śmieję się w głos bo przez chwilę zastanawiałam się co ma wspólnego Marta i jej mężczyźni z tym smakoszem. Przeczytałam: tak sobie wyobrazam ich. Super nagranie a muzyka dobrana rewelacyjnie. Ten moment jak wybrał 2 kawałki naraz!
            • princesswhitewolf Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 17:59
              Wkleilo mi sie w zlym watku
      • livia.kalina Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 12:01
        Marta Kaczyńska teraz popełniła moralizatorski felieton na ten temat.
    • mdro Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 10:19
      A historia Marty Kaczyńskiej z domu to jakaś nowina dla kogoś jest? Zresztą zawsze najbardziej o moralność innych byli zatroskani ci, o których moralności można było mieć hmmm... różne zdanie wink. Osoby o prostym kręgosłupie (albo autentycznie nawróceni) na ogół są bardziej skłonne do wyrozumiałości wobec bliźnich.
    • chicarica Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 12:54
      Suwerenowi to nie robi.
      Mnie kiedyś przy rosole jedna suwerenka z rodziny węża, przez grzeczność nie będę wyjaśniać dokładnie kto, przekonywała że Kasia Tusk to podobno zmienia chłopaków jak rękawiczki.
      Nie wnikam w życie erotyczne Kasi Tusk, ale ta to przynajmniej nie ma problemów z doliczeniem się tatusiów dzieci.
      Zresztą to jest bardzo symptomatyczne, że panie z bogatą przeszłością kiedy wdzięki przemijają, robią się zacięcie konserwatywne.
    • anika772 Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 13:10
      Tak, to zawsze jest pocieszne, kiedy sobie różne osoby wycierają gębę wartościami katolickimi, rodzinnymi, pouczają nas maluczkich o moralności. Marta Kaczyńska, Dominika Figurska, Kazimierz Marcinkiewicz, Jacek Kurski... Sami się ośmieszają, co zrobić.
    • princesswhitewolf Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 17:58
      A skad wiadomo ze to prawda wszystko o Marcie? Moze to wyssane z palca? Czy zrodla o tym ze oklamywala sa rzetelne?
      • morekac Re: Kompromitacja Marty 14.11.17, 19:43
        Pierwszy eksmąż wniósł o ustalenie kontaktów ze starszą córką. A pani Marta wniosła o zaprzeczenie ojcostwa, więc raczej on nie wiedział, że tatusiem nie jest, a ona - wiedziała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka