katriel Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 01:12 Ale co cię właściwie dziwi, bo nie rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 01:22 Moze to ze nawet na matematyke trzeba Biblie przynosic?... Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 03:03 Muzułmanin też ma mieć Biblię na podorędziu? Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 10:38 To, że trzeba znaleźć ten fragment z Biblii? Do obliczeń w ogóle potrzebny nie jest, po diabła? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 06:43 U nas czasami podejmuje się głupie decyzje, między innymi w sprawach szkolnictwa. Jest za mało inżynierów, a nie ma pracy dla humanistów, więc zmniejszamy liczbę godzin matematyki, a dokładamy historię i religię. A potem jeszcze na matematyce dzieci marnują czas na szukanie wersetów w Biblii. Może za mało lekcji religii mają i trzeba nadrabiać na innych lekcjach? Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:32 O mujborze a co jest zlegi w tym ze dzieci ucze sie praktycznie i przy okazji o normacjh i wartosciach chrzescujanskich ? Jestes kosmita i nie pochodeisz z europy? Te watki na poziomie polski b mnie przerazaja Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 07:34 To chyba żart. Nie wierzę, żeby takie kwiatki były w podręczniku do matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 08:20 Sprawdziłam u syna, jest str.62. Odpowiedz Link Zgłoś
1st.world.problems Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 08:23 Fragment z szukaniem cytatu wygląda jak bardzo kiepski żart. Nauczyciel bez skrzywienia swiatopogladowego pewnie to pominie i śwituje smiechem albo fscepalmem. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 08:37 Matem.z plusem, gdanskie wyd.oswiatowe Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 08:46 Ale podręczniki do gimnazjum nie były chyba zmieniane ostatnio. Więc to zadanie jest w podręczniku już kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 08:55 W opisie jest wyd.pierwsze, 2016r. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 10:00 Wzbogacony o większą ilość zadań w porównaniu do poprz.wersji. Czy o zadanie z Biblią - nie wiem ;p Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 10:45 antyideal napisała: > Wzbogacony o większą ilość zadań w porównaniu do poprz.wersji. Czy o zadanie z > Biblią - nie wiem ;p 18.10.13, 04:24 | Gimnazjum | Matematyka (zadanie) www.zadaj.pl/zadanie/biblia-i-ksiega-krolewska-rozdzial-7-23-podaje-ze-na-zlecenie-krola-s-125619 Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 08:46 No to nieźle komuś peron odjechał.... Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 09:48 milva24 napisała: > No to nieźle komuś peron odjechał.... Stawiam na to, że to zgrywa autora. Może chciał zrobić eksperyment, co powie redakcja. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 09:56 Google mowi, ze zadanie to pojawia sie w kazdym roku poczawszy od 2009. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 10:02 " Biblia(1 księga królewska,rozdział 7,23)podaje,że na zlecenie króla salomona zbudowano kolisty zbiornik na wodę o obwodzie 30 łokci i średnicy 10 łokci.Jakie przybliczenie liczby Pi nika z tych informacji?Znajdż w biblii fragment,który to opisuje." od Karolian 23.10.2009 brainly.pl/zadanie/60366 Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 10:53 OK, odpowiadam zbiorczo. Zadanie jako takie (pomijając szukanie cytatu) mnie jako matematyka nie dziwi zupełnie. To jest bardzo popularna ciekawostka, sama ją wielokrotnie dzieciom (i nauczycielom) opowiadałam, i jakoś nikt się nie oburzał. Zresztą zwykle najbardziej ubawieni byli akurat młodzi antyklerykałowie i wojujący ateiści, bo - zapominając o kontekście historycznym - łatwo ten fragment przeczytać w duchu "ha ha, ale ci starożytni Żydzi byli głupi, π im wyszło równe 3". Jest tak: dzieci uczą się o liczbie π, czyli o stosunku obwodu koła do jego średnicy. Jedną z rzeczy, których się o niej uczą, jest to, że jest niewymierna, czyli nie da się tak ot podać dokładnej wartości i zawsze posługujemy się - lepszymi lub gorszymi - przybliżeniami (zwłaszcza że idealnych kół też w przyrodzie nie ma). W dzisiejszych czasach są to najczęściej przybliżenia dziesiętne - jeśli mamy do dyspozycji kalkulator, to nic nas nie kosztuje prowadzenie obliczeń na liczbach w rodzaju 3,14159265. Dawniej tak nie było, obliczenia prowadziło się ręcznie, wybór takiego przybliżenia, które z jednej strony będzie wystarczająco dobre, a z drugiej - łatwe w liczeniu, był poważnym zagadnieniem (które ma fascynujące rozwinięcie np. w teorii ułamków łańcuchowych). W praktyce szkolnej sygnalizuje się to, opowiadając - na zasadzie ciekawostek - o najpopularniejszych dawnych przybliżeniach. Tu jest miejsce na słynne 22/7 Archimedesa, tu jest miejsce na 355/113 (trudniejsze w rachunkach, ale dokładniejsze i wcale nie trudniejsze do zapamiętania, bo podatne na mnemotechnikę "kolejne nieparzyste, każda dwa razy, zaczynając od dołu"), tu jest wreszcie miejsce na prawdopodobnie najstarsze i najprymitywniejsze przybliżenie π, to znaczy liczbę 3. Przywołany w zadaniu fragment I Księgi Królewskiej jest świadectwem, że to najprymitywniejsze przybliżenie faktycznie było używane, dokładnie tak samo jak stosowny fragment pism Archimedesa jest świadectwem, że używane było 22/7, a różne inne zabytki piśmiennictwa - dowodami, że używane były różne inne przybliżenia. W anglojęzycznej Wikipedii jest oddzielne hasło Chronology of computation of π, a w nim tabelka dawnych przybliżeń; możecie sami sprawdzić, że biblijne 3 się tam pojawia, i to z cytatem. Bo to po prostu jest ważny fakt z historii matematyki (i Biblia występuje tu w roli źródła historycznego). Co się tyczy polecenia znalezienia stosownego fragmentu w Biblii: mogę zrozumieć odruch zaniepokojenia. Chrześcijańska większość społeczeństwa na ogół trzyma Biblię w domu; kto jej w domu nie ma, będzie miał z tym zadaniem pod górkę; czy nie jest to przypadkiem dyskryminacja? Wydaje mi się jednak, że pożytki przeważają w tym wypadku nad niebezpieczeństwami: Po pierwsze, Biblia jest ważnym tekstem kultury. Hipotetyczne dziecko muzułmańskie nie musi "mieć Biblii na podorędziu"; ale powinno - zwłaszcza wychowując się w kraju europejskim, z tradycjami kultury chrześcijańskiej - wiedzieć, że coś takiego istnieje, i w razie potrzeby umieć skorzystać. Po drugie (acz związane z pierwszym), właśnie ze względu na to Biblia jest powszechnie dostępna, więc to nie jest tak że odrobienie zadania nastręcza jakichś poważniejszych trudności. Biblię posiada (a przynajmniej powinna posiadać) każda szkolna biblioteka; najprawdopodobniej większość uczniów ma ją w domu (więc kto nie ma, może wpaść na chwilę po szkole do kolegi i sobie poszukać; można też poprosić kilka osób o przyniesienie Biblii do szkoły i zarządzić pracę w grupach); jest wreszcie dostępna online, i to z wbudowaną wyszukiwarką (znalezienie stosownego fragmentu wymagało ode mnie wpisania "biblia" w google i dokładnie trzech kliknięć). Po trzecie, to polecenie uczy czegoś bardzo ważnego. Uczy sprawdzania źródeł, uczy kwestionowania przekazu z drugiej ręki. Nie wiem, jak wy, ale ja swoje dziecko chcę wychować na człowieka, który - przeczytawszy w gazecie, że znana osoba X wygłosiła taki-a-taki oburzający (np. rasistowski czy seksistowski) pogląd - najpierw sprawdzi, co właściwie zostało powiedziane i w jakim kontekście, a dopiero potem rzuci kamieniem. I sądzę, że taki człowiek, jak przeczyta w podręczniku, że Biblia podaje, że π jest równe 3, to najpierw sprawdzi, czy to naprawdę jest tam napisane i w jakim kontekście, a dopiero potem będzie gotów cokolwiek z tą informacją robić. Ja mam ten odruch sprawdzania źródeł bardzo głęboko wpojony, więc zrobiłabym to nawet, gdyby nie było oddzielnego polecenia, ale gimnazjaliści się dopiero uczą. (I pewnie mogliby się - zamiast na Biblii - uczyć na Witruwiuszu (π=25/8), albo na Księdze Późniejszych Hanów (π=730/232), ale patrz "po drugie".) Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 11:13 Po czwarte, to nauczyciel wydaje polecenia i moze polecic rozwiazanie zadania z pominieciem szukania. Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 11:57 katriel, szacunek za mądry i merytoryczny wpis a kolokwialnie, zaorałaś kuca Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 14:55 Katriel wszystko to byłoby bardzo pięknie, gdyby reszta zadań z matematyki też odsyłała do różnych źródeł historycznych i literackich, od Dzieci z Bullerbyn do Koranu. Może tak jest, ale jeśli nie, to tu raczej chodzi o forsowanie określonej agendy. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 15:15 minor.revisions napisała: > Katriel wszystko to byłoby bardzo pięknie, gdyby reszta zadań z matematyki też > odsyłała do różnych źródeł historycznych i literackich, od Dzieci z Bullerbyn d > o Koranu. Właśnie, ciekawe jakie były by reakcje gdyby zadanie brzmiało: Ahmed uszył córce kulistą burkę o obwodzie 30 palców i średnicy 10 palców. Jakie przybliżenie liczby PI wynika z tych informacji? Znajdź w Koranie fragment, który nakazuje córkom nosić burki. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 17:26 Tylko że liczby 10 i 30 łokci faktycznie pojawiają się w Biblii. Jak wspominałam: to jest konkretne źródło historyczne, dowodzące, że w konkretnym czasie (ok. 550 roku przed Chrystusem) i w konkretnej kulturze (starożytnym Izraelu) przybliżano π liczbą 3. O ile mi wiadomo, nic takiego nie ma w Koranie, czyli zadanie w twojej wersji ma niewiele wspólnego z prawdą historyczną. Gdyby to jeszcze było tak, że tekst faktycznie pochodzi z czasów, kiedy tak π przybliżano - ale Koran jest 1000 lat młodszy niż I Księga Królewska, wtedy w powszechnym użyciu były przybliżenia z dokładnością do 3 cyfr po przecinku (1000 razy lepsze niż to nieszczęsne 3), tak więc sugerowanie, że Ahmed ich nie zna, mogłoby być wręcz obraźliwe dla pamięci wielkich arabskich matematyków. (W tym miejscu chciałam napisać, że Koran nie jest też, przynajmniej w naszej kulturze, tak popularny jak Biblia; ale sprawdziłam, że też ma dostępną wersję online z wyszukiwarką wersetów, więc OK, z tego argumentu się wycofuję: Koran równie dobrze nadawałby się jako źródło do analogicznego zadania, o ile tylko jest w nim coś interesującego z matematycznego punktu widzenia.) Natomiast końcowe polecenie ("znajdź w Koranie fragment...") nie jest porównywalne z poleceniem z oryginalnego zadania. Tam było podane konkretne siglum (rozdział i werset), nie trzeba było wertować grubej księgi i to w dodatku w poszukiwaniu czegoś, czego w niej nie ma (Koran nie nakazuje explicite noszenia burki, to jest kwestia interpretacji). Chciałam wykazać dobrą wolę, więc przejrzałam pobieżnie Koran w poszukiwaniu czegoś, co można by wykorzystać do sformułowania zadania z matematyki. Jedyne, co mi się rzuciło w oczy, to wersety przedstawiające prawa dziedziczenia. Pomyślałam sobie więc, że mogłoby się w książce do matematyki znaleźć zadanie następujące: Zgodnie z wersetem 12 sury 4 Koranu, spadek dzieli się pomiędzy dzieci zmarłego w ten sposób, że synowie otrzymują części dwukrotnie większe, niż córki. Ahmed zmarł, pozostawiając swoim dwóm synom i trzem córkom 28 złotych monet. Ile monet otrzyma każde z dzieci? Znajdź w Koranie fragment opisujący zasady dziedziczenia. I w tej wersji mnie się to zadanie podoba. Zapiszę sobie, bo może mi się przydać. (Zresztą mam wrażenie, że gdzieś już podobne widziałam.) Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:40 Jeszcze raz się pytam w jaki sposób znajomość historii Biblijnych zaszkodzić dzieciom??? Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:47 Biblia jest pisana koszmarnym, archaicznym językiem, niezrozumiałym dla dzieci. Dla dorosłych też jest niestrawna, a co dopiero dla 4klasisty. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:53 Za to Koran jest super i w ogóle nie nie nawołuje do nienawiści może zamienimy Biblię na Koran? Pan Tadeusz też jest nieciekawie napisane i ciężko się czyta może też należy zlikwidować ? A trylogia jest za długa Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 17:16 Pana Tadeusza przecież za czasów PO zlikwidowano. Był w lekturze tylko w liceum. Całej Trylogii nie ma od dawna, jeszcze w czasach, kiedy ja chodziłam do szkoły, a było to za komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 17:22 W gimnazjum był we fragmentach. Trylogii chyba nigdy nie było całej. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 22:33 za moich czasów licealnych był "Potop" Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 22:34 z którego zresztą wylosowałam potem pytanie na ustnej maturze Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:50 asmarabis napisała: > Jeszcze raz się pytam w jaki sposób znajomość historii Biblijnych zaszkodzić d > zieciom??? Ja się pytam w jaki sposób znajomości historii koranicznych zaszkodzi dzieciom???? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 19:34 Litości ,to matematyka, nie polski. Czas przeznaczony na szukanie można przeznaczyć na rozwiązanie jeszcze jednego zadania. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 17:09 katriel napisała: > Chrześcijańska większość społeczeństwa na ogół trzyma Biblię w domu; Pierwsze słyszę, a wychowałam się jednak wśród ochrzczonej większości. Nawet moja mocno wierząca babcia miała tylko książeczkę do nabożeństwa. Z obecnego kręgu znajomych nie posiada jej nikt, mimo istnienia dzieci szkolnych. > Po pierwsze, Biblia jest ważnym tekstem kultury. Hipotetyczne dziecko muzułmańs > kie nie musi "mieć Biblii na podorędziu"; ale powinno - zwłaszcza wychowując si > ę w kraju europejskim, z tradycjami kultury chrześcijańskiej - wiedzieć, że coś > takiego istnieje, i w razie potrzeby umieć skorzystać. Wiedzieć że istnieje to nie to samo co korzystać wbrew sobie i własnym przekonaniom. Dziecko powinno móc odrobić lekcje w oparciu o materiał zawarty w podręcznikach. Biblia jest przede wszystkim tekstem religijnym, w ogóle nie podciągałabym jej pod kategorię kultury. > Po drugie (acz związane z pierwszym), właśnie ze względu na to Biblia jest pows > zechnie dostępna, A skąd ten pomysł, że jest? bo tobie się wydaje, że każdy ją ma? jeśli podręcznik do matematyki zawiera takie zadanie - to powinien zawierać również stosowny cytat, a nie odsyłać do innej książki, której brak uniemożliwia odrobienie lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 17:14 Nie jesteśmy na forum dla garkotlukow A ematki korzystają z pokazywanej tu wiedzy i która jeszcze Biblii nie miała a ma dziecko ktore bedzie korzystać z tego podręcznika na pewna ja kupi albo załatwi zeby nie zaprzepaścić przyszłości dziecka i szans rozwoju Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 17:16 asmarabis napisała: > Nie jesteśmy na forum dla garkotlukow > A ematki korzystają z pokazywanej tu wiedzy i która jeszcze Biblii nie miała a > ma dziecko ktore bedzie korzystać z tego podręcznika na pewna ja kupi albo zała > twi zeby nie zaprzepaścić przyszłości dziecka i szans rozwoju żeby nie zaprzepaścić przyszłości dziecka i szans rozwoju to trzeba go trzymać jak najdalej od biblii, księdza proboszcza i kościoła katolickiego w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
salinas Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 17:35 koronka2012 napisała: > katriel napisała: > > > Chrześcijańska większość społeczeństwa na ogół trzyma Biblię w domu; > Pierwsze słyszę, a wychowałam się jednak wśród ochrzczonej większości. > Nawet moja mocno wierząca babcia miała tylko książeczkę do nabożeństwa. Z obecn > ego kręgu znajomych nie posiada jej nikt, mimo istnienia dzieci szkolnych. Ja mam kilka, w tym jedno wydanie Biblii Tysiąclecia. Dwa egzemplarze dla dzieci i jedno wydanie protestanckie, też dla dzieci. Ale ja mam kilka tysięcy książek w domu, mimo iż nie czytam jak ematka 300 sztuk rocznie . Większość moich znajomych ma. Więc jak widzisz twoi znajomi jakoś reprezentatywni nie są . Bo ematka kiedy na własne oczy zjawiska nie widziała, to nie wie , że takowe istnieje. Biblia powinna być w bibliotece. Jestem rocznik matury '87 - nawet za komuny Biblia ( fragmenty ) była w kanonie lektur szkolnych jako korzenie kultury europejskiej. Omawialiśmy ją w pierwszej klasie. > Biblia jest przede wszystkim tekstem religijnym, w ogóle nie podciągałabym jej > pod kategorię kultury. O święta ignorancjo ! Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 20:23 salinas napisała: > Więc jak widzisz twoi znajomi jakoś reprezentatywni nie są . > Bo ematka kiedy na własne oczy zjawiska nie widziała, to nie wie , że takowe is > tnieje. Czekaj, czekaj - a ja gdzieś napisałam, że nikt nie ma? natomiast twierdzenie, że jest w większości domów, jest mocnym nadużyciem. Sądząc z ostatnich badań, w większości domów książek się nie kupuje w ogóle. > Biblia powinna być w bibliotece. Jestem rocznik matury '87 - nawet za komuny Bi > blia ( fragmenty ) była w kanonie lektur szkolnych jako korzenie kultury europe > jskiej. Omawialiśmy ją w pierwszej klasie. Patrz, ja też - i jako żywo nie pamiętam, żebyśmy coś przerabiali z Biblii, najwidoczniej jeśli nawet coś było to raczej wspomnienie, niż rzetelna analiza. O dziwo - biblioteki nie wszędzie istnieją, a zresztą jakoś nie wierzę, żeby dzieciak sprawdzał zadanie "na jutro" w szkole i skojarzył, że mu czegoś do odrobienia brakuje. Od kiedy cytaty z książki są konieczne do rozwiązania zadania z matematyki...? Można polatać po sąsiadach, tylko pytam - po co? Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 20:53 > Pierwsze słyszę, a wychowałam się jednak wśród ochrzczonej większości. > Nawet moja mocno wierząca babcia miała tylko książeczkę do nabożeństwa. Z obecnego kręgu > znajomych nie posiada jej nikt, mimo istnienia dzieci szkolnych. Masz dziwnych znajomych. Ja nie znam nikogo, kto by nie miał Biblii w domu. > Wiedzieć że istnieje to nie to samo co korzystać wbrew sobie i własnym przekonaniom. Jakież to przekonania zabraniają sprawdzić, co jest napisane w konkretnym miejscu konkretnej księgi biblijnej? > Dziecko powinno móc odrobić lekcje w oparciu o materiał zawarty w podręcznikach. Jak coś się da zrobić w oparciu o podręcznik, to po co to zadawać do domu? Można zrobić na lekcji. Mnie się wydaje, że jeśli zadania domowe mają jakikolwiek sens, to właśnie taki: żeby móc na spokojnie wykonać pracę wymagającą dotarcia do jakichś źródeł, zaobserwowania czegoś, porozmawiania z kimś... > A skąd ten pomysł, że jest? bo tobie się wydaje, że każdy ją ma? To ja powtórzę: - większość ludzi ją ma; - ma ją każda biblioteka szkolna; - jest dostępna online: biblia.deon.pl/ Jak to nie jest powszechna dostępność, to nie wiem co nią jest. Odpowiedz Link Zgłoś
janja11 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 12:19 Nie lubię przegięcia w żadną stronę, dlatego powiem krótko: czepiasz się. Co tam miało być napisane, że na zlecenie pewnego pana wykonano zbiornik kolisty? Dla mnie to jest ok, że dzieciak ucząc się jednego przedmiotu dostaje dodatkowo wiadomości z innego zakresu wiedzy. To fajna technika zapamiętywania na zasadzie skojarzeń. Więcej życzliwości i mniej uprzedzeń życzę Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 12:33 janja11 napisał(a): > Dla mnie to jest ok, że dzieciak ucząc się jednego przedmiotu dostaje dodatkowo > wiadomości z innego zakresu wiedzy. Przyznasz jednak, ze polecenie doatkowe "Znajdz...." jest troche bez sensu w podreczniku matematyki, bo niby jak nauczyciel sprawdzi jego wykonanie? Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:39 O mujborze - przeciez to zadanie wykończy wszystkich - I nauczycieli i niewierzących i dzieci i rodziców i muzułman .... Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:19 Przepraszam bardzo, ale zadanie zawiera polecenie, żeby znaleźć wskazany fragment w Biblii. Po pierwsze: czy matematyka cokolwiek zyskuje na wygrzebaniu z Biblii tego wersetu i co to właściwie wnosi do matematycznej strony zadania- bo ja widzę, że NIC. A tymczasem: w klasie ma prawo siedzieć nie tylko dziecko aktywnych chrześcijan posiadających biblię (nie wszyscy posiadają BTW ) , ale też dziecko ateistów, którzy Biblii nie mają i nie zamierzają mieć, czy muzułmanów, dla których studiowani Biblii będzie w ogóle problematyczne światopoglądowo. Komuś gorzej na głowę, że takie zadanie wpisał. Już jest powyżej propozycja, żeby powstawiać takie, z poleceniem postudiowania Koranu- już widzę ten krzyk. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:25 anorektycznazdzira napisała: > Komuś gorzej na głowę, że takie zadanie wpisał. To jest właśnie element państwa wyznaniowego. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:34 Tak zdecydowanie należy ukryć przed dziećmi polskimi taki fakt że było coś takiego jak Biblia i chrześcijaństwo oraz Król Salomon po co im taka wiedza skoro Forum żyję w świecie Pudelka i tańca z gwiazdami, pytania dzieci mogłyby być niewygodne Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:48 asmarabis napisała: > Tak zdecydowanie należy ukryć przed dziećmi polskimi taki fakt że było coś tak > iego jak Biblia i chrześcijaństwo Dzieci polskie przeżywają indoktrynację kościoła katolickiego już od późnego żłoba, a na pewno od wczesnego przedszkola. Naprawdę myślisz, że mając 2 godziny w tygodniu religii przez 6 lat w szkole podstawowej oraz 2 godziny w tygodniu przez 3 lata w gimnazjum trzeba wiedzę o Biblii przemycać ukradkiem na matematyce? Widać słabych macie tych inkwizytorów, tfuuu znaczy, katechetów. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:56 No wiesz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ....ja mieszkając w kalifacie islamskim fruwam ze szczęścia że dziecko może na religii nauczyć się czegoś o początkach europy ....więc zastanówcie się nad tym co to pleciecię bo mam wrażenie że to pisze jakieś zacofany lud średniowieczny który żyje tylko zakupami w centrum handlowym Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:58 asmarabis napisała: > No wiesz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ....ja mieszkając w kalifaci > e islamskim to wracaj natychmiast do (k)raju! > fruwam ze szczęścia że dziecko może na religii nauczyć się czegoś o > początkach europy .... na religii to chyba o początkach stworzenia? > więc zastanówcie się nad tym co to pleciecię bo mam wraż > enie że to pisze jakieś zacofany lud średniowieczny który żyje tylko zakupami w > centrum handlowym zaraz zakupów w centrach handlowych nie będzie! I pozostaną nam już tylko histerie biblijne.... Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 17:07 W histerii to wy jesteście wlasnie jak dziki lud pradawny Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum [...] 29.11.17, 17:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 17:15 Histeryzujcie wlasnie z powodu zadania w książce do podstawówki ... Wow Rozumiem ze dzieciom wypada ale ich rodzicom ???? Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 17:18 asmarabis napisała: > Histeryzujcie wlasnie z powodu zadania w książce do podstawówki ... Histeryzujemy? Już Francuzi odkryli, że szkoła powinna być świecka a ścinanie księży na gilotynie jest dobre. I to jeszcze zanim się nauczyli od nas jeść widelcem! Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 17:25 Muzułmańska świeckość francuzow wlasnie im sie czkawka odbija, chcesz tego samego w Polsce ? Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 13:22 Francji się odbija czkawką polityka kolonialna, a nie świeckość. Takie podstawy, ale w Biblii nie było i nie wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 22:31 >że dziecko może na religii nauczyć się czegoś o początkach europy Do tej pory żyłam w przekonaniu, że Izrael to leży bardziej w Azji niż w Europie, a i cywilizacja rzymska istniała już jakiś czas przed dotarciem chrześcijan do Rzymu. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 17:18 Nie, nie ukrywać, tylko do każdego problemu matematycznego kazać szukać źródeł historycznych. A że w matematyce to akurat śmigali na Bliskim Wschodzie... Ciekawe czy jest też polecenie zapoznania się z cyframi arabskimi Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 19:58 Kryszna, Kryszna, hare, haaa-are...! Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 20:06 Nie, cyfry noszą nazwę arabskich . To dlatego. Prawdziwi Polacy mają z matematyką kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 21:22 a fasolka jest bretońska i placki są po węgiersku Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 22:23 Prawdziwi Europejczycy powinni używać wyłącznie cyfr rzymskich. Przynajmniej nie groziłyby im liczby ujemne i jakieś głupie ułamki dziesiętne. BTW: jako że w czasach biblijnych nie znano jeszcze cyfr arabskich, całe działanie należałoby wykonać na cyfrach rzymskich. Niechby poczuli się jak starożytni budowlańcy... Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 22:29 Rzymskich... nie wiem... a nie można powiedzieć, że to watykańskie? Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 17:22 Nie można, bo one zostały wymyślone w starożytnym, pogańskim Rzymie. Odpowiedz Link Zgłoś
bramstenga Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 08:22 >Prawdziwi Europejczycy powinni używać wyłącznie cyfr rzymskich. Dzięki temu nareszcie XL będzie mniejsze od L Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 08:47 morekac napisała: > A nie jest tak? > L -44/46 XL - 48/50 Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 09:02 No co ty ferment siejesz, przecież XL <L. I tego należy się trzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 09:23 morekac napisała: > No co ty ferment siejesz, przecież XL <L. > I tego należy się trzymać. > Oj, przepraszam, nie wiedzialem, ze zapis rozmiarow damskich tak rozni sie od zapisu meskich. Wybacz nieswiadomemu. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurny_troll_forum Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 15:12 kolpik124 napisała: > a fasolka jest bretońska i placki są po węgiersku barszcz ukraiński oraz pierogi ruskie Odpowiedz Link Zgłoś
asmarabis Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 16:37 ją mieć, czy muzułmanów, dla których s > tudiowani Biblii będzie w ogóle problematyczne światopoglądowo. Ach co za wspaniała troska żeby przypadkiem muzułmanie nie mieszkający w europie nie miał absolutnie żadnej z styczności z chrześcijaństwem na którego podłożu powstała Europa To może dajmy zadania z Koranu to przecież muzułmanie nie będą mieli żadnych wyrzutów sumienia Że dzieci europejskie poznają koran i wszyscy będą zadowoleni Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 19:56 a może dajmy zadanie z MATEMATYKI? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 15:52 Przecież w tym zadaniu można było dać cytat , nie każąc nikomu tego szukać w książkach z zupełnie innej dziedziny. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 16:08 o to mi chodzi, ale struganie wariata w dyskusjach nie wychodzi z mody Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 16:43 Mnie też. Ostatecznie zadanie jest całkiem ok, poza tym "znajdź". Na matematyce to się liczb szuka, nie cytatów. Mniej więcej tak, jakby na polskim kazali liczyć to przybliżenie w ramach zapoznawania się z lekturami. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 21:02 Po pierwsze: nie ma cytatu, ale wszystkie niezbędne informacje są, jak ktoś chce policzyć bez szukania, droga wolna. Po drugie: to zadanie jako zadanie rachunkowe dla gimnazjalisty to i tak dosyć trywialne jest, nie uważasz? Ono ma wartość z punktu widzenia historii matematyki. A z punktu widzenia historii to wartościowe jest właśnie grzebanie w źródłach... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 22:21 Trywialne, ale wszystkie zadania szkolne są z punktu widzenia dorosłego takie jakieś proste. Po drugie: wiesz, czym się różni historia od matematyki? Gimnazjum to nie jest nauczanie zintegrowane, niech szukania i weryfikacji żródeł uczy historia, a na matematyce niech lepiej liczą - i tak 1/4 rocznika oblewa maturę z matematyki. Może dlatego, ze wertują pisma religijne starożytnych Izraelitów (nie wsławili się specjalnie w naukach ścisłych), a nie całkiem świeckie rozważania Greków - Pitagorasa, Euklidesa czy Eratostenesa? Oczywiście, można liczyć objętości na historii czy polskim (ale już widzę te szlochu, że kazali liczyć na humanistycznym przedmiocie, jakże tak można), można wymagać szukania źródeł historycznych na matematyce - ale trochę szkoda na to czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
janja11 Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 20:35 No fakt, że posiadanie książki jest w wielu rodzinach traktowane jako dziwactwo. Na szczęście jest coś takiego jak biblioteka publiczna/ szkolna, która gwarantuje dostęp do literatury nawet tym dzieciom, których rodzice książki od lat w ręce nie mieli. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Serio?! Naprawdę??? 29.11.17, 20:42 dla tych, co się brzydzą książkę wziąć do ręki , jest nawet aplikacja na telefon Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Serio?! Naprawdę??? 30.11.17, 22:55 Dyskusja jest pełna szlachetnego odwoływania się do źródeł. To mnie ciekawi tylko jedno: dlaczego podręcznik odwołuje się do Bibli (zresztą katolickiej), a nie do Tory? To zdaje się bardziej pierwotne źródło. A potem Talmud i Kabała - ile wspaniałych okazji do ćwiczenia matematyki! Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Serio?! Naprawdę??? 02.12.17, 15:16 Bo I Księga Królewska nie jest częścią Tory (Pięcioksięgu Mojżesza), jest natomiast częścią Biblii (zarówno hebrajskiej, jak i chrześcijańskiej; zresztą zadanie nie precyzuje, o której mowa), Odpowiedz Link Zgłoś