Dodaj do ulubionych

Jakiś przykład zadań domowych?

30.11.17, 10:12
Ciągle słyszę o tym robieniu zadań domowych od przyjścia ze szkoły, aż w okna świt zagląda. To mam prośbę:
Poproszę o konkretny i w miarę szczegółowy przykład kompletu zadań z jednego dnia, które musiały być tak długo robione.
Obserwuj wątek
    • mama.nygusa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:14
      Nie wiem, moze nasza szkola jest slabiutka, , ale od poniedzialku corka przyniosla chyba jedno zadanie domowe z ang.moze cos dzic bedzie, nie wiem.W piatki od tego roku szkolengo nie zadaja do domu.
      • aj.riszka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:56
        mama.nygusa napisał(a):

        > W piatki od
        > tego roku szkolengo nie zadaja do domu.

        I tak powinny wygladac weekendy: bez zadan domowych na poniedzialek!!
        A nie, tak jak, za moich czasow (jakies 30 lat temu): weekend, a wiec, coz drogie dzieci, robic bedziecie? I bach: multum zadan!
        Albo: ferie zimowe czy swiateczne: zawsze wypracowania do napisania.
        Bez sensu bo majac non stop cos zadanego, dziecko spedza czas na siedzeniu i pisaniu. (Taka niedziele tez nie spedzi z rodzicami - spedzi zaryte w ksiazce).
        • aj.riszka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:00
          W IE, "na dzien dobry" otrzymujemy karteczke, z informacja, ile dziecko (w zaleznosci od klasy) powinno srednio spedzac na wykonywaniu zadan domowych.
        • aerra Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:50
          U nas jest taka reguła (niezadawanie na weekend) od 1 klasy, ale wcale nie jest tak różowo. Pani nie zadaje dużo, ale te kilka stron w ćwiczeniach się zdarza plus jak dojdzie angielski i lektura, a jest to wtorek albo środa kiedy dzieci kończą o 16 (we wtorek basen, a w środę akurat tak długo mają lekcje normalnie), to jest słabo. Naprawdę wolałabym już, żeby dziecko tę godzinę poświęciło w sobotę czy w niedzielę, zamiast tych dni, które są i tak obładowane (i to w szkole, nie że dodatkowe zajęcia).
        • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:42
          u nas nie zadają na ferie żadne i to jest bardzo dobre; mamy w rodzinie dziecko w tej samej klasie i, jak się nieraz spotykamy w tym czasie, to zawsze ma ze sobą zeszyty i książki z różnych przedmiotów, żeby po trochę odrabiać ...
    • princesswhitewolf Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:19
      prawie 5 latek, szkola w uk

      1 kartka pisanych literek, srednio 2 kartki dziennie rysowanek do polskiej i angielskiej szkoly ( i to jest najgorsze, istny koszmar on nie lubi rysowac! a dla innych dzieci to prawdziwa przyjemnosc), jakies 15-20 min matematyki czyli liczenie jablek w koszyku (dodawanie nowych do koszyka i odejmowanie wyjmujac) 40 minut czytania ksiazeczek. Wczoraj czytalismy o kroliczku co sie wszystkiego bal nawet burczenia w jego wlasnym brzuszku. No i to by bylo na tyle.
      Poza tym robi zadania/gry na Leapfrog Academy ale to przyjemnosc a nie nauka

      a kto mowil ze do switu? Chyba maturzysci to i moze faktycznie...
      • edelstein Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:23
        Princess mowa o 7klasie w polskiej szkole.
        • princesswhitewolf Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:37
          a skad to wiadomo? c2h6 nie napisala nic o ktorej klasie
          • princesswhitewolf Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:37
            ... mowa

            ( polknelam slowo)
        • ichi51e Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:35
          To co ona zapodala dla prawie 5latka to odpowiednik siedzenia do nocy dla 7 klasisty. 1 kartka pisanych literek???
          • princesswhitewolf Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:48
            no. Srednio 4-5 dostajemy na tydzien literek do napisania. czyli wypada po ok kartki na dzien. Na takiej kartce jest moze z hmm... ok 40 literek do napisania. Nie liczylam ale cos ok tego. Pare jest "po lini" a pare jest juz samemu

            Wiesz tragedii nie ma jak sie nie odrobi... ale dawac do domu daja

            W ogole jak dziecior zaczal pisac drukowanymi to Pani mi napisala kartke ze pisze drukowanymi i ze maj juz pisac pisanymi a nie unikac. he he
            • princesswhitewolf Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:49
              aaa jeszcze powiem cos ciekawego. Mam kolezanke, ktorej dziecko pol roku mlodsze i w sasiedniej szkole. No i jej z kolei Pani powiedziala ze "on juz powinien zaczac pisac ze sluchu".... Nie moglam w to uwierzyc.
      • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:24
        princesswhitewolf napisała:

        > bal nawet burczenia w jego wlasnym brzuszku. No i to by bylo na tyle.
        > Poza tym robi zadania/gry na Leapfrog Academy ale to przyjemnosc a nie nauka
        >
        > a kto mowil ze do switu? Chyba maturzysci to i moze faktycznie...

        No jak? Podobno wszyscy, a zwłaszcza siódmoklasiści.
      • memphis90 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:40
        Czyli 40min czytania, 20 minut matematyki, 1 kartka pisania, 2 kartki kolorowania. Czyli jakieś 1,5h... Załóżmy, że dziecko wraca do domu o 17, lekcje robi do 18.30, potem kolacja, kąpiel, zostaje jakieś 30min na zabawę i spać.
        • afro.ninja Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:45
          Princess chyba tak sama z siebie dziecku dokłada.
          • princesswhitewolf Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 15:48
            nie afro, W polskiej szkole tygodniowo sporo rysowania. Tez sa wierszyki na pamiec ale ja olewam je i raczej "zapoznaje go z trescia" niz kaze mu kuc je na pamiec, Do tego czytanie to wazna rzecz i dostajemy 4 ksiazeczki tygodniowo z angielskiej szkoly. Przyznam ze robimy wiecej bo on lubi pisac. Dostajemy tez 3 kartki do nauki pisania( wypelnienia) jakies 2 razy w tygodniu z ang szkoly.
        • iwles Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:46

          jak dziecko wraca po szkole do domu, to jest zmęczone (jak każdy człowiek, nawet dorosły).
          Musi najpierw zjeść obiad i chwilę odpocząć, żeby zresetować głowę. O zwyczajnym fizycznym wysiłku nie wspomnę - też należy zmi9enić pozycję, a nie od razu od ławki w szkole, prosto do biurka w domu.
          Poza tym - dziecko ma też obowiązki domowe, jak np. spacer z psem, wyrzucenie śmieci, pozmywanie naczyń, sprzątanie, zakupy itp.
          • princesswhitewolf Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 15:49
            moje jeszcze za male na takie obowiazki i jedyne obowiazki jego to poukladac zabawki i ksiazeczki w swoim pokoju.
        • princesswhitewolf Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 15:45
          memphis zgadza sie. to jakies 2 godz bo trzeba robic przerwy
          • memphis90 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 17:39
            Dla mnie to byłby dramat...
            • ichi51e Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:38
              To jest bardzo duzo ekstra nauki jak na dziecko co 5 lat nie ma
              • princesswhitewolf Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:45
                ichi- coz ja na to poradze ze w UK szkola zaczyna sie miedzy 4 a 5 rokiem zycia, jak ci zreszta wiadomo.

                On baaaaardzo lubi czytac i czyta juz calkiem plynnie czyli 40 min to prawdziwa przyjemnosc.

                Rysowanie to masakra bo ani talentu ani checi nie ma wiec mu.... "pomagam". Wierszyki tez czytamy i na tym koniec, nie bedzie ich kul na pamiec bo to moim zdaniem chora metoda ale co zrobisz...
            • princesswhitewolf Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:43
              bo?
    • labianka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:24
      Wystarczy, że na polski trzeba napisać wypracowanie + ćwiczenia z jednego lub kilku przedmiotów i kilka zadanek z matmy, fizyki czy chemii. Nie zapominajmy też, że lekturę trzeba czasami przeczytać. Niektóre dzieci czytają też dodatkowe lektury, w gimnazjum i wyżej to potrafią być kilkusetstronicowe dzieła. Teraz to już chyba umrze śmiercią naturalną, ale moje dzieci często robiły też projekty, to dopiero był cyrk, bo nie dosyć, że robota do zrobienia, to jeszcze trzeba się zebrać grupie.

      Dla mnie problemem nie są zadania domowe jako takie, bo te dziecko powinno ogarniać i wcześniej czy później powinno się tego nauczyć. Jak jedyneczka za brak zadania wpadnie, też żaden problem - samo życie wink Największy problemem są nauczyciele, którzy nie uczą - ba! nawet zadań domowych nie zadają, a wymagają. Na sprawdzian trzeba się nauczyć. Dziecko mi w zeszycie przynosi wymagany zakres materiału do sprawdzianu, a ja wtedy z całych sił staram sie nie rzucać mięchem ;-( Weźmy np. taką biologię albo historię. Nauczenie się jednego działu na sprawdzian to często kilka albo kilkanaście tematów. Jeśli dziecko niewiele nauczy sie w szkole, a do tego nie umie się uczyć, to zaczyna się ból. Oczywiście zawsze można sobie odpuścić i czasami to jest najlepsze rozwiązanie smile

      • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:34
        Piszesz labianka o fizyce czy chemi, czyli conajmniej 7-ma klasa. Dziecko, które tyle chodzi do szkoły powinno już wiedzieć, że przed sprawdzianem ma jedynie powtórzyć, bo uczyć powinno się na bieżąco.
        Mam dziecko dopiero w 6-tej klasie, więc nie wiem, może dopiero w przyszłym roku przyspieszą, ale narazie wałkują w nieskończoność to samo i jest bardzo mało materiału w podstawie programowej bez względu na przedmiot.
        • labianka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:46
          Wyobraź sobie, ze z trzech lekcji przyrody w klasie 6, robi się osiem lekcji geo + biol + chemia + fiz. Moje dzieci są nauczone, żeby pracować podczas lekcji i nauczyc sie jak najwięcej na lekcji w szkole, żeby mieć wolne po południu. Problem w tym, że nie każdy nauczyciel potrafi uczyć swojego przedmiotu, a w siódmych klasach to już katastrofa, bo sami nauczyciele się dopiero uczą. Bardzo dużo lekcji przepada, co wynika z organizacji pracy w szkole. A to nauczyciela nie ma, a to dziecko zaliczy absencje, nie tylko chorobową ale też wyjście na konkurs, apele, jasełka i takie tam. A już do szewskiej pasji doprowadza mnie sytuacja taka: lekcji praktycznie nie było, bo pani odpytywała, a do domu zadała do nauczenia się temat. Zamordować taką, to mało wink
          • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:52
            To, że nie wszyscy nauczyciele powinni wybrać akurat taki zawód jest oczywistością. Dopiero od września będę mieć dziecko w 7-mej klasie, więc tak jak napisałam, liczę się z tym, że materiał mocno przyspiesza, ale narazie w klasach 1-6 jest go bardzo, bardzo mało (aż muszę go w domu poszerzać, bo jestem przerażona ogromem „okrojenia” wiedzy).
          • ewa_mama_jasia Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 10:44
            A już do szewskiej pasji doprowadza mnie sytuacja taka: lekcji praktycznie nie było, bo pani odpytywała, a do domu zadała do nauczenia się temat. Zamordować taką, to mało

            A no właśnie. Jak czytam o codziennych kartkówkach ,sprawdzianach, to mi się nóż chwilami w kieszeni otwiera, bo te częste sprawdziany są kosztem lekcji, na której to nauczyciel powinien temat wytłumaczyć. Każda kartkówka to jest minimum jakieś pół lekcji. Przy jednej - dwóch lekcjach tygodniowo z takiej chemii czy fizyki odpada naprawdę duży kawał czasu w których dzieciaki skorzystałyby z tłumaczeń nauczyciela.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:08
          "Dziecko, które tyle chodzi do szkoły powinno już wiedzieć, że przed sprawdzianem ma jedynie powtórzyć, bo uczyć powinno się na bieżąco."

          są różne dzieci i różne przypadki. nie kazdy umie sie uczyc na bieżaco i utrzymac te wiedze na odpowiednim poziomie do sprawdzianu.
          • ichi51e Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:58
            Kurcze skad sie biora ci studenci co panikuja przed sesja skoro juz 12 latek ma nauke w malym palcu...
            • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 20:48
              Panikują przed sesją ci, którzy w semestrze jedynie balują😝
      • zosia_1 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:28
        a czy zgłaszasz to w szkole? wychowawczyni? ja powtarzam swoim dzieciom: jeśłi nie rozumiesz jak pani tłumaczy poproś o wytłumaczenie jeszcze raz, zapytaj dlaczego to tak i jak to należy zrozumieć, bo ty, dziecko, chodzi tam po to ,żeby ta pani cię nauczyła, a nie ,ze pani sobie myśli ze te dzieci są dla niej. Nie, ona jest dla dzieci.
      • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:24
        labianka napisała:

        > Wystarczy, że na polski trzeba napisać wypracowanie

        Ile dzieciątkom to zajmuje? Podaj proszę przykładowy temat (i klasę!).
        • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:37
          A tobie ile zajmowało?
          • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:39
            morekac napisała:

            > A tobie ile zajmowało?
            >
            A myślisz, że pamiętam?
            • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:45
              Godzinę minimum, chyba że pisałaś 3 zdania na krzyż. bez sprawdzenia i na odwal. Niestety, w tej chwili nie trzeba się może nadmiernie rozpisywać, ale zabezpieczeniem przed zbyt krótkimi pracami jest coś w stylu "twoja praca musi liczyć minimum 150 słów".
              • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:54
                morekac napisała:

                > Godzinę minimum, chyba że pisałaś 3 zdania na krzyż. bez sprawdzenia i na odwa
                > l. Niestety, w tej chwili nie trzeba się może nadmiernie rozpisywać, ale zabezp
                > ieczeniem przed zbyt krótkimi pracami jest coś w stylu "twoja praca musi liczyć
                > minimum 150 słów".

                U nas to było minimum kilka STRON. tongue_out Naprawdę nie pamiętam.
                >
                • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 23:03
                  No wiesz, miałam kolegów, którzy ujmowali temat nader lakonicznie. Im zawsze wystarczały najwyżej 2 strony - nie sądzę, by ten gatunek wyginął bezpowrotnie.
                  Tak czy inaczej - nawet napisanie 2 stron z senesem i bez lania wody wymaga z pół godziny czasu. Bzdury można napisać i w 5 minut.
                  • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 23:09
                    morekac napisała:

                    > No wiesz, miałam kolegów, którzy ujmowali temat nader lakonicznie. Im zawsze wy
                    > starczały najwyżej 2 strony - nie sądzę, by ten gatunek wyginął bezpowrotnie.

                    A nie nie, on się zdrowo trzyma. Tylko zamiast minimum 4 stron musi teraz napisać 150 słów.
                    • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 23:26
                      taki-sobie-nick napisała:

                      > A nie nie, on się zdrowo trzyma. Tylko zamiast minimum 4 stron musi teraz napisać 150 słów.

                      A tak, i nawet o słowo więcej nie napisze wink
                      • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 23:30
                        maniaczytania napisała:

                        > taki-sobie-nick napisała:
                        >
                        > > A nie nie, on się zdrowo trzyma. Tylko zamiast minimum 4 stron musi teraz
                        > napisać 150 słów.
                        >
                        > A tak, i nawet o słowo więcej nie napisze wink

                        A dlaczego cię to tak cieszy? Jako zwolenniczka PiS-u powinnaś przywiązywać wagę do nauki języka OJCZYSTEGO.
          • 1matka-polka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:45
            Mnie babcia dyktowala. Z glowy. Potrafila np. podyktowac wypracowanie analizujace jakis esej Umberto Eco, ktory pierwszy raz czytalawink I dostac piatke.
            • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:59
              Moja droga, teraz też potrafiłabym napisać coś z głowy. Doświadczenie życiowe mam większe niż te dziesiąt lat temu, wiedzy też przybyło (ostatecznie czasem coś obejrzę, przeczytam czy obije mi się o uszy). Wtedy to musiałam przysiąść i przemyśleć sprawę i zrobić chociaż szkic na brudno. Gdyby dobrze policzyć - zajmowało mi wypracowanie jakieś 8h ( z przemyśleniami i trzema podejściami do wstępu) i z reguły wychodziło strasznie długie - od razu wspomnę , że na maturze ledwo się wyrobiłam z czasem.
              • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 23:02
                morekac napisała:

                > Moja droga, teraz też potrafiłabym napisać coś z głowy. Doświadczenie życiowe m
                > am większe niż te dziesiąt lat temu, wiedzy też przybyło (ostatecznie czasem co
                > ś obejrzę, przeczytam czy obije mi się o uszy). Wtedy to musiałam przysiąść i p
                > rzemyśleć sprawę i zrobić chociaż szkic na brudno. Gdyby dobrze policzyć - zajm
                > owało mi wypracowanie jakieś 8h ( z przemyśleniami i trzema podejściami do wstę
                > pu)

                To znaczy, jak szłaś do domu i w tym czasie przemyśliwałaś, to zaliczasz to do przemyśliwań? W 8 godzin nie wierzę w żadnym wypadku.
                • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 23:08
                  Nie, przemyśliwałam w wannie - minimum 1,5h. Z reguły zaczynałam pisać o 23, a kończyłam o 3. Cóż poradzę, że tak wtedy funkcjonowałam? Powinnam mieć ograniczenie - "na nie więcej niż 4 stronach". wink
              • 1matka-polka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 23:06
                Chyba kazdy pisze z glowy, jesli nie przepisuje... Chodzi mi o sposob w jaki to robila. Babcia dyktowala zdanie po zdaniu. Ze sporadycznym patrzeniem w to, co ja pisze. Bez zbytniego zastanawiania i skreslania. Po prostu jechala z glowy gotowym, uporzadkowanym tekstem, do tej pory jestem pod wrazeniem...
                • lucyjkama Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 08:10
                  Podobnie robi moja 9 latka w 4klasie. Leci gotowym już tekstem. Bardzo rzadko zmieni potem jakieś słowo czy szyk zdania. Fakt, że tematy wypracowań póki co skomplikowane nie są 😉
    • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:27
      Moje dzieci (3 i 6 klasa sp) odrabiają lekcje 15-30 minut dziennie. Też ciągle słyszę, że dzieci mają tyle godzin w szkole i tyle lekcji w domu, że nie można ich obciążać codziennie dodatkową godzinką zajęć dodatkowych.😱 A życie pokazuje co innego: 3-cia klasa to 5 godzin dziennie na wszystkie sprawy szkolne (łącznie z drogą w obie strony), czyli 10 godzin czasu wolnego, a 6-ta klasa to 6,5 godziny spraw związanych ze szkołą dziennie.😂😝
      • aerra Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:57
        Kurczę, my mamy więcej w 2 klasie niż 5 godzin dziennie. 5 to jest minimum i jest tylko 1 dnia. Ale owszem, mają więcej angielskiego niż obowiązkowo, bo jest 5 godzin w tygodniu plus jeszcze godzina drugiego języka. Basen, który jest w ramach 1 WFu zajmuje strasznie dużo czasu, bo dojazd i powrót. Do tego u nas jest przerwa obiadowa, która trwa godzinę (jak dzieci zjedzą to wychodzą na boisko/plac zabaw), co też wydłuża ogólny czas lekcji. I to bez zajęć dodatkowych (tych szkolnych), jakby to doliczyć, to wychodzi dużo więcej.
        • afro.ninja Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:06
          Szkoła prywatna?! Piszmy raczej o publicznych. Moja siostrzenica szósta klasa, szkola publiczna, raczej się nie przemęcza. Jej koleżanka w szkole prywatnej ma naprawdę dużo do roboty.
          • afro.ninja Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:08
            A dodam, że ma dwa instrumenty w muzycznej i czerwony pasek.
        • purchawkapuknieta Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:07
          No dobrze, ale pytanie było o przykład pracy domowej, którą odrabia się na następny dzień.
          • afro.ninja Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:09
            Ale tylko w klasach siodmych?! Bo ja widziałam w szostej, zadania typu napisz krótkie zażalenie, napisz krótką petycję. Tyle z polskiego na weekend do wykonania w ćwiczeniach.
      • memphis90 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:43
        > życie pokazuje co innego: 3-cia klasa to 5 godzin dziennie na wszystkie sprawy szkolne (łącznie z drogą w obie strony), czyli >10 godzin czasu wolnego
        Jeśli jesteś niepracującą matką, odbierającą dziecko ze szkoły o 11 - to tak. Jeśli pracujesz, to dziecko nie siedzi w szkole 5h, tylko 8-9.
        • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 16:14
          Dziecko wraca samo tak jak ja w tym wieku i miliony innych 8-mio latków.
          • memphis90 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 17:41
            Jakoś nie widzę tych milionów 8- latków wracających do domu i siedzących tam samemu aż do powrotu rodziców...
            • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:40
              8 latków jest 300-400 tys. I przeważająca większość z nich nie wraca sama do domu.
              • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:55
                Ok, nie 8-mio latków tegorocznych (ja też nie jestem tegorocznym 8-mio latkiem😝) tylko dzieci w tym wieku na przestrzeni lat. Poważnie w miastach gdy podstawówka jest obok domu dzieci z trzeciej klasy masowo siedzą godzinami w świetlicy?
                • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:57
                  jeziorowa napisała:

                  > Ok, nie 8-mio

                  8-latków.
      • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:47
        Jedna z moich córek przez całą podstawówkę nie odrabiała lekcji aż tak długo. Ale potem przestało to wystarczać na coś więcej niż 1+.
    • mamma_2012 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:29
      Wystarczy, że następnego dnia jest test i kartkówka, to napisanie krótkiego opowiadania czy wypełnienie kilku ćwiczeń robi się problemem.
      Załóżmy w domu uczeń jest 16.00, obiad, chwila odpoczynku i już jest 17-17.30
      Nauka do testu 2-3 godziny, do karkówki 0,5 i już za ćwiczenia zabiera się o 21.00.
      A nie ma się co oszukiwać, że większości wystarczy przekartkować podręcznik przed klasówką.
      • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:36
        Ile ma lekcji? Która to klasa? Codziennie 8 godzin? Czy może raz tylko, a w pozostałe dni 5-6 godzin?
        • slonko1335 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:24
          przykładowy plan siódmoklasisty:
          Godz Poniedziałek Wtorek Środa Czwartek Piątek
          1 8:00- 8:45 biologia JS G37 informatyka-1/2 TP G11a geografia KA G44
          2 8:50- 9:35 matem. AR G40 chemia BL G36 j.niemiecki EK G19 plast. JN G20 informatyka-2/2 TP
          3 9:40-10:25 j.niemiecki EK G41 matem. AR G40 biologia JS G37 historia Ro G22 w.f Pi sg2
          4 10:40-11:25 fizyka BK C35 w.f Pi sg1 muz. Fi G43 religia PK G43 w.f Pi sg1
          5 11:30-12:15 j.pol. JE G43 w.f Pi sg2 religia PK G27 j.pol. JE G42 historia Ro G26
          6 12:30-13:15 zaj. wych. j.pol. JE G27 fizyka BK C35 j.ang. So G26 chemia BL G36
          7 13:30-14:15 geografia j.ang. So G27 j.pol. JE G27 matem. AR G41 matem. AR G41
          8 14:20-15:05 j.pol. JE G27 wdż PO G19 j.ang. So G19
          • slonko1335 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:28
            cholerka nie wkleja się ładnie ale w skrócicie: pon-7 lekcji, wt-7 lekcji, śr-8 lekcji, czw-7 lekcji(na końcu wdż wiec można olać ewentualnie), pt-7 lekcji...religie oczywiście w środku.
            • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:45
              Ok, czyli średnio jest po 15.00 w domu, a nie po 16.00. , czyli posiłek i odpoczynek i o 16.00 do lekcji, 17.00-18.00 gotowe, zmieści się godzinka zajęć dodatkowych, o 21.00 dziecko po kolacji, lekturze i kąpieli leży w łóżku.
              Niestety zazwyczaj tyyyle nauki jest dlatego, że zamiast zrobić coś sprawnie i szybko robione jest z milionem przerw na bzdury.
              • slonko1335 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:54
                No to zależy 7 klasy ze szkoły moich dzieci wywalili do byłego gimnazjum na sąsiednim osiedlu. Jak dziecko skończy o 15.05 to w domu będzie bliżej 16 jednak niż 15 a jak o 16.05 to bliżej 17.
              • labianka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:04
                Tylko wiesz, dziecko to jest robot wieloczynnościowy albo dobrze napisany program komputerowy. Są dzieci, które są wydolne i na tej siódmej czy ósmej lekcji jeszcze myślą i przyswajają i takie, które po prostu nie dają rady. Jedno z moich dzieci nawet na 9 lekcji jest w stanie się skoncentrować, drugie chyba nie za bardzo. Dlatego wiem, że muszę bardziej zwrócić mu uwagę na to, co było na ostatnich z kolei lekcjach. Są dzieci, które potrafią się maksymalnie efektywnie uczyć np. w trzy minuty przed lekcją zapamiętają krótkoterminowo dokładnie to, co za chwilę zeznają na kartkówce albo przy odpowiedzi, bo stres działa na nie mobilizująco. I te rzucą okiem do zeszytu przed lekcją i wystarczy a zadanie domowe napiszą w trzy minuty zamiast w kwadrans. I są takie, które nawet gdy się wyuczą, słabo wypadną przy odpytywaniu czy na sprawdzianach, łatwiej się później zniechęcają, są bardziej dziecinne, nie dadzą rady przygotowywać się indywidualnie do konkursów, potrzebują więcej przerw, bardziej działa na nie hałas albo napotykają na inne problemy choćby związane z dojrzewaniem. A w szkole jak na dworcu kolejowym, pociąg nie poczeka. Zagapiłeś się, odpadasz sad Nauczyciele często nie mają czasu ani ochoty, żeby indywidualnie podejść do ucznia albo choćby traktować ucznia jak człowieka.
              • memphis90 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:45
                Nie każdy mieszka naprzeciwko szkoły... My mamy 2,5km, a autobus jeździ raz na godzinę. O 15.10 nijak dzieci do domu nie dotrą.
                • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 16:15
                  Ok, pisałam z perspektywy miasta i szkoły rejonowej.
              • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 15:34
                Rosnące dziecko spędza w szkole 36h, gdyby nauczyciele - przy swoim 40h etacie - spędzali w szkole 36 h, a 4 mieli na przygotowanie lekcji, to dopiero szlochaliby nad swoim ciężkim losem.
                Przecież jeśli do tych 36h dodasz 10h prac domowych (czyli po 2 h dziennie przez 5 dni albo po ok 1,5 h przez dni 7 - jest to absolutne minimum, by się jednak trochę pouczyć), to masz już 46h. Ciekawe, ile ematek robi 6 nadgodzin tygodniowo przez jakies 36 tygodni w roku?
                • kub-ma Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 20:51
                  A w jakim celu ta ironiczna wycieczka w kierunku nauczycieli? Nie oni układali siatke godzin i podstawę
                  • slonko1335 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 07:52
                    Ironiczna? Ona ma przecież rację. Dziecko z 7 klasy ma dwa razy tyle godzin zajęć w szkole co nauczyciel a przecież to nie jest lekka praca i sami nauczyciele tez twierdzą, że im ciężko, co by było gdyby rzeczywiście 36 musieli spędzić w szkole w ramach swojego pensum? a te dzieci jednak dużo młodsze- muszą, często pracują nawet więcej niż ludzie na zwykłym etacie.
              • black-cat Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:47
                Zależy od szkoły. Moja córka kończy zajęcia codziennie o 15:15. Dwa razy w tygodniu ma na 17:30 niemiecki (po 90 minut) i raz w tygodniu na 16tą (jedzie od razu po szkole) zajęcia z nativem (angielski). Zdarza się, że z dnia na dzień musi wykuć 20 słówek z niemieckiego. Do tego uczenie się na bieżąco i uzupełnianie ćwiczeniówek, zadania z matematyki, matlandia i kończy naukę ok 22-23.
                • mamma_2012 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:56
                  Może mania zdradzi ci gdzie jest jej szkoła cudów i skorzystasz z jej ofertywink
                  • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 20:32
                    Może jej zdradzę.
                    I pomyśleć, że ta szkoła cudów, to zwykła gminna rejonowa podstawówka, w której są dzieci z bardzo różnych środowisk ... Tyle, że u nas nauczyciele nie szaleją, a mówią, że z reformą można się zgadzać lub nie, ale teraz trzeba pomóc dzieciom przez nią przejść.
                    • mamma_2012 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:00
                      Nikt nie spodziewał się innej odpowiedzi😂😂😂
                      • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:04
                        miałam kłamać, żebyś była zadowolona?
        • mamma_2012 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:13
          Akurat moje dziecko chodziło do takich szkół, gdzie lekcje kończyły się zawsze ok. 16.00, ale to był nasz wybór, ale wiem jak potem potrafi wyglądać dzien. Z religiami, wdż, edb, doradztwem, dodatkowymi lekcjami sponsorowanymi przez gminy, bez zaczynania o 8.00 lekcje trwają, w wielu szkołach, długo. Nie wszystkie dzieci mają szkołę pod domem, na prowincji czekają na gimbus.
          Teraz w liceum lekcji niby mniej, ale nauka do klasówki to nie jeden wieczór, wypracowanie to nie godzinka, a lekturę czyta się kilka wieczorów. Tylko to już prawie dorośli ludzie.
      • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:44
        mamma_2012 napisała:

        > Wystarczy, że następnego dnia jest test i kartkówka, to napisanie krótkiego opo
        > wiadania czy wypełnienie kilku ćwiczeń robi się problemem.

        Ale te dzieci to podobno tak codziennie mają. Kursy bezglutenowego kroju i szycia muszą zarzucać, bo im czasu nie starcza. Więc ja się pytam o jakiś przykład takiego typowego, zawalonego dnia. A nie o sporadyczną sytuację, kiedy zbiega się duży sprawdzian i napisanie wypracowania.
        • labianka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:20
          Dobrze jedziemy tak:
          do szóstej klasy sp dziecko ma w szkole przeciętnie 6 - 7 lekcji. Z tego dwie to michałki typu wf, wych i inne, na ktore nie trzeba odrabiać zad. domowych. Zostają trzy - cztery lekcje tzw. wielka piątka: pol, mat, hist, przyr, ang (+drugi obcy jęz. czasami). Załóżmy, że po każdej z tych 3 - 4 lekcji należałoby w domu poświęcić tylko kwadrans na powtórzenie (przeczytanie w zeszycie do polskiego notatki, przeczytanie tematu z takiej historii czy przyrody) to daje 3 kwadranse do godziny. Załóżmy, że na matmę trzeba zrobić jakieś zadanko + jakieś ćwiczenia trzeba wypełnić. Też 2 x 15 min = 0,5 godziny. Kwadransik codziennie na angielski to chyba nie jest przesada, tylko takie minimum, prawda? dodajmy więc 15 min, zakładamy, że drugiego j. obcego do szóstej klasy nie ma. Kwadransik na czytanie lektury i kwadransik na spakowanie wszystkich książek i przyborów szkolnych.
          No i mamy dwie bite godziny tylko na samo podstawowe ogarnięcie się. NIe ma tutaj czasu na przygotowanie się/powtórzenie do sprawdzianu, projekty, zadania długoterminowe i dodatkowe, nuadu, dłuższe wypracowanie na polski, prezentacje, prace plastyczne i przygotowanie się do muzyki itp.

          A od siódmej klasy z jednej przyrody robi się wielka czwórka: bio, fiz, che, geo; oprócz historii dochodzi wos, dochodzi obowiązkowy drugi język obcy, więc zamiast wielkiej piątki mamy już wielką dziewiątkę albo dziesiątkę. W szkole 7 lekcji to norma, 8 zdarza się często, a jeśli dziecko chodzi na etykę to wraca po ciemku. Przychodzi zmęczone ok. 16, dwie godzinki na obiad o odpoczynek i od osiemnastej trzeba się z powrotem zabierać do kieratu, co przekartkować/odrobić z dzisiejszych lekcji, co na jutrzejsze lekcje itp. Dziecku podchodzącemu odpowiedzialnie do swoich obowiązków zajmie to co najmniej godzinę, najczęściej dłużej. Razem ze szkolnymi 7 - 8 lekcjami, mamy co najmniej ośmio- o ile nie dziewięcio- czy dziesięciogodzinny dzień pracy intelektualnej. A jak przyjdzie sprawdzian, projekt, lektura, zadanie długoterminowe czy przygotowanie do konkursu to już wkraczamy w kilkunastogodzinny dzień pracy. Oczywiście zawsze można sobie odpuścić smile a z punktu widzenia rodzica nie wnikać za bardzo, co dziecko ma do zrobienia.
          • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:52
            labianka napisała:

            > do szóstej klasy sp dziecko ma w szkole przeciętnie 6 - 7 lekcji. Z tego dwie t
            > o michałki typu wf, wych i inne, na ktore nie trzeba odrabiać zad. domowych. Zo
            > stają trzy - cztery lekcje tzw. wielka piątka: pol, mat, hist, przyr, ang (+dru
            > gi obcy jęz. czasami). Załóżmy, że po każdej z tych 3 - 4 lekcji należałoby w d
            > omu poświęcić tylko kwadrans na powtórzenie (przeczytanie w zeszycie do polskie
            > go notatki, przeczytanie tematu z takiej historii czy przyrody) to daje 3 kwadr
            > anse do godziny.

            Dobra, to mamy godzinę pracy w domu dziennie.

            > Załóżmy, że na matmę trzeba zrobić jakieś zadanko + jakieś ćwi
            > czenia trzeba wypełnić. Też 2 x 15 min = 0,5 godziny.

            No zaraz. Ale przecież kwadrans matematyki już masz powyżej uwzględniony? To na co dziecko zużyło tamten kwadrans, jak teraz mu potrzebne jeszcze dwa?

            > Kwadransik codziennie na
            > angielski to chyba nie jest przesada, tylko takie minimum, prawda?

            Nie, nieprawda. Jak jest w danym dniu angielski, to wchodzi w te pierwsze kwadransy wymienione przez Ciebie (jak każdy inny przedmiot), a jak go nie ma - no to go nie ma.

            > dodajmy więc
            > 15 min, zakładamy, że drugiego j. obcego do szóstej klasy nie ma.


            > Kwadransik n
            > a czytanie lektury

            No niech będzie taki statystyczny kwadrans na lekturę, chociaż dla mnie to jednak nie jest równoważne z zadaniem domowym.

            > i kwadransik na spakowanie wszystkich książek i przyborów sz
            > kolnych.

            No bez jaj. Większość z tego i tak jest w torbie, z biurka wrzuca się w minutę resztę rzeczy.

            > No i mamy dwie bite godziny tylko na samo podstawowe ogarnięcie się. NIe ma tut

            Nie, nie mamy bitych dwóch godzin. Mamy godzinę plus-minus kwadrans.

            > aj czasu na przygotowanie się/powtórzenie do sprawdzianu, projekty, zadania dłu
            > goterminowe i dodatkowe, nuadu, dłuższe wypracowanie na polski, prezentacje, pr
            > ace plastyczne i przygotowanie się do muzyki itp.

            Z drugiej strony mamy też dni, kiedy "nie ma nic zadane". No niestety. Wychodzi średnio godzina pracy w domu dziennie. Nie jestem pod wrażeniem.

            > A od siódmej klasy z jednej przyrody robi się wielka czwórka: bio, fiz, che, ge
            > o; oprócz historii dochodzi wos, dochodzi obowiązkowy drugi język obcy, więc za
            > miast wielkiej piątki mamy już wielką dziewiątkę albo dziesiątkę. W szkole 7 le
            > kcji to norma, 8 zdarza się często, a jeśli dziecko chodzi na etykę to wraca po

            Dziecko w siódmej klasie ma trochę więcej przedmiotów, ale też jest sprawniejsze. Przynajmniej część przedmiotów powinno być w stanie machnąć od ręki w kilka minut - przecież ma chyba jakiekolwiek zainteresowania. Lektury też powinno być w stanie opędzlować w dobrym czasie, włącznie z techniką opuszczania opisów przyrody. Ekstrapolując z poprzednich wyliczeń mogę dać statystyczne półtorej godziny dziennie.

            • labianka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:41
              lubię Cię c2h2 i Twoje podejście do życia a szczególnie to "lektury też powinno być w stanie opędzlować w dobrym czasie" smile Widzisz, można "opędzlować" w mig opuszczając nudne opisy przyrody i inne zbędne kawałki a można przeczytać od dechy od dechy i jeszcze urządzić sobie dyskusje nt lektury i poczytać inne treści związane z lekturą - co kto lubi i jak mu wygodnie wink
              • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:59
                labianka napisała:

                > lubię Cię c2h2 i Twoje podejście do życia a szczególnie to "lektury też powinno
                > być w stanie opędzlować w dobrym czasie" smile Widzisz, można "opędzlować" w mig
                > opuszczając nudne opisy przyrody i inne zbędne kawałki a można przeczytać od d
                > echy od dechy i jeszcze urządzić sobie dyskusje nt lektury i poczytać inne treś
                > ci związane z lekturą - co kto lubi i jak mu wygodnie wink

                Jak kogoś lektura interesuje tak, że będzie czytał od dechy do dechy i dyskutował, to nie będzie cierpiał, że to czytanie zajmuje mu czas. Co więcej, ktoś, kto czyta z taką przyjemnością, zrobi to raczej szybko.
                A jak ktoś chce mieć tylko lekturę z głowy, to się da jeden tom "Nad Niemnem" w 90 minut przelecieć.
              • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 17:58
                Tak, dzieci w rodzinie w pewnym momencie same doszły do wniosku, ze czytanie lektur jest nieopłacalne. Czytanie opracowań było bardziej ekonomiczne - pod względem czasu i stopni. Nawet przy głupawych kartkówkach ze znajomości lektur wypadały znacznie lepiej niż przy pracowitym przeczytaniu książki, bo przynajmniej łapały coś wyższego od pały (albo chociaż nie traciły czasu). Jak to jedna z nich stwierdziła z goryczą:"Przeczytałam to głupie "Nad Niemnem" od dechy do dechy, a i tak dostałam pałę. Nigdy więcej tego błędu." - i przestała czytać lektury.
                • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:44
                  teraz może być trudniej - znajomość lektur będzie sprawdzana na egzaminie
                  • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:27
                    Zawsze trzeba było je znać. Problem polega na tym, że na kartkówkach ze znajomości lektur są jakieś durnowate pytanka z takich szczególików, że normalnie czytający człowiek ich nie zapamięta, bo i po co?
                    • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:29
                      nie, nie zawsze. Teraz nawet na maturze nie trzeba było.
                      I nie chodzi o kartkówki z durnowatymi szczególikami, teraz trzeba będzie w wypracowaniu nawiązać do pewnych motywów z lektur, a także część zadań (zamkniętych i otwartych) dotyczyć będzie lektury - mowa o egzaminie ósmoklasisty.
                      • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:40
                        Na egzaminie gimnazjalnym też to było. Córki. gimnazjum osiągnęło kiedyś jakiś super wynik z egzaminu z polskiego, gdyż po prostu powtórzyli lekturę, która była na tym
                        egzaminie.

                        Na maturze też trzeba nawiązać do całości utworu (jeśli był lekturą) czy do innych utworów literackich czy z epoki.
                        Nic nowego w każdym razie, pooglądaj arkusze z egzaminów gimnazjalnych czy matur.
                        • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 20:06
                          na maturze wystarczyło odnieść się do dwóch dowolnych tekstów kultury (tegoroczna), w nowym egzaminie będzie do konkretnych lektur - podobno to dzięki wynikom ankiety przeprowadzonej m.in. wśród uczniów przez CKE - uczniowie chcieli, żeby ich egzaminować z lektur, pisali, że po co czytać lektury, skoro ich się potem z ich przeczytania nie sprawdza.
                      • mamma_2012 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:53
                        Napisać wypracowanie, opisać socjologię Kaczyńskiego, a potem niech ten specjalista od Mickiewicza i Kaczyńskich konkuruje z chińskimi specjalistami od fizyki.
                    • ewa_mama_jasia Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 11:06
                      Dokładnie. Kartkówki ze znajomości lektury to stos nieważnych szczegółów: w co była ubrana bohaterka jak spotkała bohatera, jak miała na imię siostra głównej bohaterki, co wisiało na ścianie w gabinecie kogoś tam...... Wystarczyłoby jedno opisowe pytanie albo dwa krótsze i tyle. Np. kartkówkę z "Szatana z siódmej klasy" syna nauczycielka potraktowała szczegółowo. A np. zlekceważyła jego stwierdzenie, że Adaś Cisowski był z tego pokolenia, które za kilka lat będzie walczyło w Powstaniu Warszawskim. A to wydaje mi się ważniejszym aspektem lektury niż nazwa wsi sąsiadująca z Bejgołą.
                      • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 16:27
                        Verdana przytaczała pytanie o liczbę więźniów przewożonych w więźniarce wraz z Rudym...
          • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:01
            Labianka strasznie naciągasz fakty😕. W 6-tej klasie dziecko ma 29 lekcji (gdy nie ma drugiego języka) lub 31 (gdy ma drugi język), czyli średnio 6 lekcji, a nie 6-7. Materiał jest nieprawdopodobnie rozwleczony i ciągle wałkuje się to samo, np program z drugiego języka z dwóch lat opanowałam w miesiąc normalnie pracując i zajmując się trójką dzieci (nie mam zdolności językowych). Kwadransik na spakowanie plecaka??? Chyba całej klasy? Jak nie ma w pokoju super bajzlu to plecak pakuje się minutę. Moja córka na lekcje nie przeznacza więcej niż 30 minut dziennie podobnie jak jej koleżanki. Na „życie towarzyskie” dużo więcej. Czerwony pasek jest co roku, nie jest wybitnie uzdolniona. Gdy jest przed sprawdzianem, to 2-3 dni koleżeńskie spotkania trwają krócej.
            Nie wiem, być może w 7-mej klasie jest zupełnie inaczej.
            • labianka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:16
              OK, nie ma sprawy, też mam takie dziecko, które potrafi się spakować rano, zadania domowe odrabia przed lekcją a uczy się w locie. Właściwie to nawet godziny dziennie na naukę nie poświęcał a wyniki były i są nieprzeciętne. Ale takie dziecko ma wiele źródeł, z których czerpie wiedzę i umiejętności, szkoła to tylko jedno z wielu takich źródeł. Gdyby takie dziecko było mniej zdolne lub nie miało oprócz szkoły jeszcze tego zaplecza, które ma, możliwe, że nie byłoby w czołówce klasy/szkoły tylko gdzieś w ogonie jeśli chodzi o wyniki w szkole. Natomiast sytuacja dzieci tzw. w normie, szczególnie gdy nałożą się dodatkowe czynniki zmniejszające szanse na sukces szkolny np. zła organizacja pracy szkoły choćby zmianowość, przeciążenia, brak higieny pracy umysłowej i typowo życiowej choćby zmęczenie, brak umiejętności uczenia się i zapamiętywania i już robi się nieciekawie o ile dziecko jest pozostawione samo sobie albo rodzice nie potrafią skutecznie pomóc, zorganizować pracy takiemu dziecku.
              • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:34
                Nie mam dziecka wybitnego, w szkole jest zmianowość. Córka i jej koleżanki w 6-tej klasie nie przemęczają się nie z powodu bóg wie jakich zdolności plus wybitnie opiekuńczo intelektualnych środowisk😝😝 Mają dobre wyniki i morze czasu wolnego z dwóch powodów: niesamowicie okrojona podstawa programowa (a prawie żaden nauczyciel nie wymaga nic ponadto) oraz przestrzeganie zasady: szybko i sprawnie obowiązki a potem godzinami laba...
                • labianka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:55
                  Nie no, jak dziecko nie jest przemęczone, wyniki dobre i jeszcze życie towarzystkie kwitnie, to po co się martwić na zapas. Może sie w siódmej klasie zmieni, a może wcale nie i będzie jeszcze lepiej smile Projektu obowiązkowego po dobrej zmianie dzieci nie będą musiały zaliczać, egzamin po szóstej klasie zniesiony, więc nauczyciele nie muszą się spinać, dzieci potrafią się szybko i sprawnie uporać z obowiązkami szkolnymi, mają dużo czasu wolnego, rodzice zadowoleni - miło poczytać, że może być tak miło smile
                  • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:05
                    Nie, nie jest miło. Zdecydowanie nie jest. Dzieci mają wyrywkową, bardzo okrojoną wiedzę i dlatego nie łączy im się to w całość. Na rodziców spada obowiązek uczenia dziecka jeżeli chcą aby wiedziało cokolwiek poza absolutnym minimum. Wypuszczane są po szkole coraz mniej nauczone dzieci. To przerażające.
                • mamma_2012 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:16
                  Tylko właśnie siodmoklasisci ponoszą konsekwencje okrojonej podstawy w szóstej klasie. Niestety może to czekać tez Twoją córkę. Przed reformą laby w szóstej klasie nie było, bo oprócz programu było tez powtarzanie do egzaminu.
                  • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:54
                    No to było lepiej. Teraz jest masakra, bo tylko w niewielkim stopniu wykorzystuje się możliwości dzieci w klasach 1-6.
                    • ewa_mama_jasia Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 11:26
                      Niestety. Program okrojony a lekcji dużo. I tu nie chodzi o ogrom programu tylko o liczbę lekcji. Dużo jest. Syn ma w VI klasie tygodniowo 32 lekcje (ok, o 3 więcej niż gdyby był w szkole rejonowej - o jeden angielski i dwie godziny drugiego języka) - 1x5, 3x7, 1x6. Ale dzieciaki w klasie VII w jego szkole mają po 8 - 9 lekcji. Samego siedzenia w klasie, konieczności uważania, skupienia jest dużo. Zbyt dużo jak na wczesne nastolatki. Jeśli jeszcze dojdzie tyle prac domowych, o jakich tu niektóre osoby piszą, to będzie kiepsko.
                      Żeby nie było - na razie w szóstej klasie nie narzekam. Syn się pracą i nauką nie przemęcza, większość wiedzy wynosi ze szkoły i ma ogromną wiedzę pozaszkolną. Prace domowe raz odrabia, raz nie. I to wystarcza póki co na średnią paskową. A jak podszedł z marszu do konkursu kuratoryjnego, z tematów, których w zasadzie jeszcze nie miał, niewiele brakowało mu do przejścia do drugiego etapu (więc te dobre oceny nie są za nic).
        • memphis90 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:49
          >Więc ja się pytam o jakiś przykład takiego typowego, zawalonego dnia. A nie o sporadyczną sytuację, kiedy zbiega się duży >sprawdzian i napisanie wypracowania.
          Sporadyczną? Moja sąsiadeczka w 4 klasie ma codziennie sprawdziany... Kolejne tygodnie w librusie całe świecą się na czerwono (oznaka sprawdzianu). A do domu dostaje np. nauczyć się grać na flecie. Od zera. Rodzice mają kupić flet, a dziecko ma przyjść na lekcję umiejąc grać zadaną piosenkę. Na lekcji sprawdzian.
        • zosia_1 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:42
          Ja się ciągle dziwię, że Twoje biedne dzieci nie mają czasu na naukę, ale z grami online, filmikami itp. Itd są na bieli mają na nie czas
      • zosia_1 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:33
        kartkówka to zwykle krótki materiał do nauki, a nie cały dział, kartkówki takze mogą być niezapowiedziane z ostaniej lekcji i uczeń przypomina sobie ostatnią lekcję, to chyba nie problem. opowiadanie to chyba nie z dnia na dzień kazą napisac jest czas na zaplanowanie co napisać i rozłożyć pracę na kilka dni. Chyba raczej organiacja czasu pracy się tu kłania
        • labianka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 16:31
          to zależy od nauczyciela. Są tacy, którzy opowiadania i inne wypracowania z dnia na dzień i nie ma zmiłuj. Inni znowu potrafią tak poluzować, że dzieci napiszą jedno czy dwa w całym semestrze i musza czekać tygodniami aż nauczyciel raczy sprawdzić. Gdyby nauczyciele systematycznie robili kartkóweczki tylko z kilku ostatnich lekcji, to ja bym ich po rękach całowała, ale tak nie jest. Albo stachanowiec sobie życzy, że na kartkówkę mają umieć dużo poza te kilka ostatnich lekcji i zawsze kiedy tylko n-l ma widzimisię albo są dwa - trzy duże sprawdziany w całym semestrze, do których dzieci mają się we własnym zakresie jakoś przygotować, bo nauczyciel nieszczególnie się przejmuje, jak przebiega proces przyswajania wiedzy i czy w ogóle jakieś postępy dzieci robią. Po tym, jak zniesionio egzamin szóstoklasisty wyraźnie nauczyciele poluzowali. Ani pierwszy ani drugi n-l nie uczy systematyczności i umiejętności uczenia się. Gdybasz sobie droga zosiu, bo z moich obserwacji wynika, że rozsądnie i zgodnie ze zdroworozsądkowymi zasadami a nawet WSO i PSO to może połowa nauczycieli moich dzieci postępuje. Może połowa, ale nie wszyscy niestety.
          • ewa_mama_jasia Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 11:29
            Ale w tym konkretnym przypadku to wina nauczycieli. Poluzowali? A z jakiej racji? Czy pensję też mają niższą?
        • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:09
          W 7 i 8 klasie dzieciaki maja po trzydzieści parę godzin. Przedmiotów - takich do odrabiania lekcji - pewnie z 11, część po 4-5 h w tygodniu, niektóre po 2-3 h - i nawet jeśli z każdego trzeba poświecić "zaledwie" 15-20 minut na pracę domową i przygotowanie do lekcji, to wychodzi tej nauki w domu z 10h. I nie chce inaczej być.
          BTW: w dawnym gimnazjum też nie było lekko, ale jeśli teraz lecą z programem, bo są 3 lata upchnięte w 2 - to jest jakiś koszmar.
          • zwierzakowa13 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:14
            Ja jednej rzeczy nie rozumiem, no ale nie zgłębiałam tematu i moje dzieci jeszcze nie są na tym etapie edukacji. O co chodzi z tymi trzema latami w dwa lata? Przecież i tak razem jest 12 lat szkoły, niezależnie czy przed czy po reformie. Czy to oznacza ze później przez 4 lata liceum będą przerabiać materiał, który obecni licealiści przerabiają w trzy lata? Czy może aż tak poszerzono program liceum?
            • mamma_2012 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:03
              A skąd pomysł, że edukacja jest planowana pod licealistów?
              • ewa_mama_jasia Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 11:32
                Chocby stąd, że obowiązkowa nauka w Polsce jest do 18 lat? I że przeważająca część uczniów nie kończy na gimnazjum?
            • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:35
              W 8 lat mają dostarczyć uczniom na tyle wiedzy ogólnej, by ci mogli jako tako poruszać się po współczesnym świecie nawet nie kończąc liceum i nie robiąc matury. Do tej pory dzieciaki miały na to 9 lat, a ostatnio nawet 10 - gdyż przedmioty ogólne były również w zawodówce, z tym samym programem jak w technikum czy LO (absolwent zawodówki mógł iść do 2 klasy liceum).
              W liceum bardziej się specjalizowano - i jeśli ktoś nie miał rozszerzenia z danego przedmiotu, to po prostu kończył jego naukę, skupiając się na tym, co mu będzie potrzebne na studiach czy maturze. Ale przecież wykształcenie musi być ogólne, więc trzeba młodzież zaorać. Jeszcze by im się w głowach poprzewracało, gdyby mogli zdecydować, co ich interesuje.
              Prorokuję, że w liceum/technikum nauczyciele będą wymagać wiedzy porównywalnej z wiedzą absolwenta gimnazjum - a jeśli ktoś nie podoła - no cóż, " branżówka czeka " /"nie każdy musi mieć maturę"/ "pracownicy od łopaty też są potrzebni"- z pewnością niejeden dzieć ematki to usłyszy.
            • szlag Re: Jakiś przykład zadań domowych? 23.12.17, 15:52
              Nie ma 12 lat szkoły, bo obowiązkowa dla wszystkich i dająca wiedzę ogólną jest tylko podstawówka = 8 lat, a dawniej miałaś obowiązkowe dla wszystkich 6+3, czyli 9 lat.
        • black-cat Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:37
          Właśnie skończyłam z córką omawiać zjednoczenie Włoch i Niemiec w XIX w. To nie jest krótki temat. Ani łatwy. Jutro ma też chemię, fizykę, angielski i biologię. I z każdego z tych przedmiotów musi być przygotowana, bo może być kartkówka.
    • heca7 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 10:36
      W 4 klasie dzieci dostały 24 przykłady działań do domu. Problem może nie duży bo nie były trudne ale pani pracę domową zaczęła podawać jak zadzwonił dzwonek na przerwę. Zanim przepisali z tablicy dzwonek zadzwonił na koniec przerwy i ledwo zdążyli na kolejną lekcję. Zupełnie bez głowy...
      • zosia_1 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:36
        to trzeba zwracać uwagę pani na takie zachowania, ze dzieci mają po to przerwy,żeby odetchnąć na następna lekcję, też ważną. Niech Pani znajdzie inne rozwiązanie : n. napisze na kartce i skseruje 20 razy
        • heca7 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:28
          Ta pani ma różne pomysły. Pytana kiedyś dlaczego na librusie raz jest praca domowa a raz nie ma powiedziała, że ona czasem zapisuje i ...zapomina kliknąć wyślij. I to takim lekkim tonem. Czyli jak dzieciak czegoś zapomni to minus albo jedynka. A jak ona zapomni wpisać to przecież nic się nie stało.
          • zosia_1 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:51
            Skoro nie można się dogadać z Panią, trzeba dzieciom wytłumaczyć, że jak jest przerwa, to wychodzą z klasy. Stanie Pani jak Rejtan w drzwiach? Postawi 1, że na przerwę wychodzą? A może następnym razem nie puści dzieci na kolejną lekcję, tylko dalej będzie im dyktować? A rodzice co najwyżej na ematce się poskarżą?
            • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:24
              > Postawi 1, że na przerwę wychodzą?

              Znasz to hasło, że "przerwa jest dla nauczyciela, a wy na nią pójdziecie, kiedy wam pozwolę"?
    • dziennik-niecodziennik Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:14
      kuzynka akurat w szóstej klasie -na przyszły tydzien ma zapowiedziane trzy sprawdziany (z niemieckiego, biologii i czegos tam jeszcze), spodziewa sie wypracowania z polskiego (zawsze jak kończą jakis dział to mają wypracowanie do napisania), eseju z angielskiego (podobnie), prawie po kazdej lekcji matematyki mają do domu zadane z cztery-pięc zadań (bardziej skomplikowanych niż dodac-odjąć, zeby nie było), najprawdopodobniej coś bedzie z historii, plus standardowo na każdy dzień trzeba sie nauczyc bo mozna zostac zapytanym. plus coś tam do zrobienia w domu, w sensie technicznym, ale nie pamietam co, pamietam tylko ze staneło na tym że ojciec jej pomoze.
      • dziennik-niecodziennik Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:15
        plus jeszcze oczywiscie otwarta jest opcja zadan domowych z kazdego innego przedmiotu szkolnego. zazwyczaj nei są to duże rzeczy, ale jak sie tak uzbiera....
      • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:57
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > kuzynka akurat w szóstej klasie -na przyszły tydzien ma zapowiedziane trzy spra
        > wdziany (z niemieckiego, biologii i czegos tam jeszcze), spodziewa sie wypracow
        > ania z polskiego (zawsze jak kończą jakis dział to mają wypracowanie do napisan

        I tak w każdym tygodniu ma na przyszły tydzień trzy sprawdziany i wypracowanie? Kurde, to jest znowu to samo: ja pytam o przeciętny dzień z wielogodzinnymi zadaniami domowymi, a dostaję po raz kolejny historyjkę z cyklu "no bo w tym tygodniu to ma dużo".
        • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:09
          Nie dostaniesz takiego przykładu (chyba, że z ambitnej prywatnej szkoły), bo w państwowych szkołach jest bardzo mało materiału (chociaż nie przeczę może trafić się ambitny nauczyciel, ale to jeden-dwóch a nie wszyscy).
        • memphis90 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:53
          U nas w 4 klasie dzieci tak mają. I nie trzy, ale cztery i pięć. Na lekcjach sprawdziany i sprawdziany, a materiał opanowują w domu z rodzicami...
          • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:55
            memphis90 napisała:

            > U nas w 4 klasie dzieci tak mają. I nie trzy, ale cztery i pięć. Na lekcjach sp
            > rawdziany i sprawdziany, a materiał opanowują w domu z rodzicami...

            Nieźle Ci peron odjechał, jak byle codzienne kartkówki traktujesz jak sprawdziany z dużej części materiału.

            • memphis90 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 17:43
              Ech, jasne, Ty wiesz lepiej... Kartkówki nie są ujęte w librusie. Tylko sprawdziany.
              • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:00
                memphis90 napisała:

                > Ech, jasne, Ty wiesz lepiej... Kartkówki nie są ujęte w librusie. Tylko sprawdz
                > iany.

                Oczywiście, oczywiście. Nauczyciele nic innego nie robią, tylko sprawdziany, a dzieci wszystkiego uczą się same. Widzę, że już przynajmniej dwie takie się w wątku pojawiły.
                • mamma_2012 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:17
                  Z tysiąc razy na tym forum stawiano mi zarzut, że staję po stronie tych złych, czyli nauczycieli. O polskiej edukacji wiem wiele więcej niż rodzice i nauczyciele, bo znam ją ze wszystkich możliwych perspektyw.
                  Wydaje mi się (oczczędź sobie oklepanych tekstów), że ty poza perspektywę nauczyciela i zakochanego w dziecku rodzica ”dziubdziusia” nie wychodzisz
          • jeziorowa Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 16:21
            Może twoje dziecko chodzi do szkoły prywatnej z rozszerzonym materiałem. W podstawie programowej (a w szkołach państwowych nieliczni nauczyciele sięgają po więcej) materiału w klasach 1-6 jest bardzo mało i ciągle wałkuje się to samo.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:50
          Tak, praktycznie w kazdym tygodniu tak ma. Jak nie z polskiego wypracowanie, to z angielskiego, z historii, z biologii, z czegoś tam jeszcze.
          To sie wszystko kwalifikuje do 'wielogodzinnych zadan domowych'.
          • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:04
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > Tak, praktycznie w kazdym tygodniu tak ma. Jak nie z polskiego wypracowanie, to
            > z angielskiego, z historii, z biologii, z czegoś tam jeszcze.
            > To sie wszystko kwalifikuje do 'wielogodzinnych zadan domowych'.

            No i? Mają nie pisać wypracowań, bo kogoś przeraża, że raz na tydzień dziecko ma półtorej godziny lekcji, a nie jedną? I nie osłabiajcie mnie, że przy takim natężeniu pisania opracowań "naukowych" (na historię, biologię, geografię, co tam jeszcze) te dzieci nie nauczyły się jeszcze techniki pisania takich rzeczy szybko i sprawnie.

            I nie zapominajmy, że co tydzień trzy duże sprawdziany. Co prawda nie wiadomo, skąd tyle materiału nazbierać, ale na pewno trzy.
      • zosia_1 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:53
        Czy spodziewanie się wypracowania także należy zaliczyć do prac domowych?
    • luska1973 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:29
      Proszę bardzo przykład z wczoraj - na szczęście bez sprawdzianu dzisiaj:
      Historia: Opisz postęp techniczny i zmiany cywilizacyjne na świecie - wypracowanie.
      Angielski : 3 strony w ćwiczeniach + 50 nowych słówek.
      Matematyka: 5 zadań pisemnych do rozwiązania.
      Niemiecki: 10 ćwiczeń pisemnych.
      Fizyka: 1 zadanie pisemne.

      Dziecko miało 7 lekcji, wróciło do domu o 16.
      • edelstein Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:57
        I nastepnego dnia ma ovzywiscie wszystkie te lekcje dlatego musi ta historie czy niemiecki odrobic tego dnia?
        • memphis90 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:55
          Przecież to nie ma znaczenia. Możesz robić zadane od razu, a możesz robić lekcje na następny dzień. Ilości zadań to nie zmieni... Jeśli odpuści historię i niemiecki, to dojdzie fizyka i angielski z dnia poprzedniego.
        • morekac Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 17:42
          Edel, jakie takie ogarnięcie szkoły nawet zdolnym dzieciom zajmuje średnio z 10h tygodniowo (czy to będzie z dnia na dzień czy będzie się ktoś uczył w weekend). Więcej, jeśli nauczyciel źle uczy.
          Policz czas, jaki zajmie zestaw prac domowych powyżej - 5 przedmiotów, niech tylko każdy przedmiot zajmie 15-20 minut. Niby nie tak dużo, jeśli liczyć to pojedynczo. Ale razem jest to 75-100 minut. Dodaj do tego, że trzeba też coś tam powtórzyć, doczytać. 2h prac domowych wychodzą. W tygodniu będzie to 10h (i to bez żadnych przygotowań do klasówek, kartkówek czy czytania lektur) - praktycznie minimalistyczne minimum dla ucznia, które traktuje swoje obowiązki poważnie.
      • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:05
        luska1973 napisała:

        > Proszę bardzo przykład z wczoraj - na szczęście bez sprawdzianu dzisiaj:
        > Historia: Opisz postęp techniczny i zmiany cywilizacyjne na świecie - wypracowa
        > nie.
        > Angielski : 3 strony w ćwiczeniach + 50 nowych słówek.
        > Matematyka: 5 zadań pisemnych do rozwiązania.
        > Niemiecki: 10 ćwiczeń pisemnych.
        > Fizyka: 1 zadanie pisemne.

        No, to to się sprowadza do tej około godziny, wyliczonej po sąsiedzku. Ćwiczenia z języków to przecież utrwalające odklepywanie szablonów, to jest kilka, kilkanaście minut, mimo że liczysz to w stronach. Zadania z matematyki to samo, nawet jak ich jest pięć, to przecież nie trygonometria, równania kwadratowe, układ równań, prawa de Morgana i geometria na deser, tylko jakiś jeden temat i seria podobnych zadań. Wypracowanie z historii również wątpię, żeby obejmowało zakres od starożytności po współczesność, tylko pewnie rewolucję przemysłową. Strona zeszytowego tekstu i gotowe, to nie są jakieś ezoteryczne tematy do głębokiego kopania. Godzina, niech będzie nawet półtorej, jeżeli robione powoli. Spokojnie do ogarnięcia.

        • luska1973 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:46
          Uśmiałam się. Z tej historii na stronę najbardziej smile))
          • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:59
            luska1973 napisała:

            > Uśmiałam się. Z tej historii na stronę najbardziej smile))

            To podaj konkretny temat tego zadania, skoro moje wyobrażenie o nim jest takie zabawne.
            • luska1973 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:11
              Temat jak wyżej. Trzeba było opisać rozwój nauk przyrodniczych na podstawie teorii ewolucji Darwina, układu okresowego Mendelejewa, odkryć Marii Curie, nauk medycznych - Pasteur, Rentgen, komunikacji - kanał Sueski, silniki spalinowe, radio, telefon.
              Opisać! Nie wymienić. (wymienione by się może zmieściły na 1 stronie i zajęły 3 minuty).
              PS. Jeszcze to trzeba było znaleźć w internecie, bo to miało być rozszerzenie materiału, który jest w książce.
              • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:31
                luska1973 napisała:

                > Temat jak wyżej. Trzeba było opisać rozwój nauk przyrodniczych na podstawie teo

                Jaki "temat jak wyżej", skoro dopiero teraz go precyzujesz?

                > rii ewolucji Darwina, układu okresowego Mendelejewa, odkryć Marii Curie, nauk m
                > edycznych - Pasteur, Rentgen, komunikacji - kanał Sueski, silniki spalinowe, ra
                > dio, telefon.
                > Opisać! Nie wymienić. (wymienione by się może zmieściły na 1 stronie i zajęły 3
                > minuty).

                Tak, jak to jest podane, to wymaga jedynie zrobienia krótkich opisów to poszczególnych haseł, bo one nie są ze sobą jakoś znacząco powiązane. Kwestia ujęcia tych opisów w jakąś uporządkowaną wypowiedź i będzie.
                Co więcej, o ile nie zmienił się nauczyciel, to dzieci powinny być już przyzwyczajone do takich zadań z historii przez dw-trzy poprzednie lata.


                > PS. Jeszcze to trzeba było znaleźć w internecie, bo to miało być rozszerzenie m
                > ateriału, który jest w książce.

                No to solidnie zrobiony na poziomie ucznia taki temat niech zajmie dodatkowe 15 minut do tych "podstawowych" 15. Nadal jest to daleko do siedzenia po nocach, nawet jeżeli na każdej lekcji historii dostają takie zadanie.

                • luska1973 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:44
                  >Jaki "temat jak wyżej", skoro dopiero teraz go precyzujesz?

                  We wcześniejszy poście napisałam temat wypracowania zadany na lekcji:
                  Historia: Opisz postęp techniczny i zmiany cywilizacyjne na świecie - wypracowanie.

                  Doprecyzowałam co miało zawierać to wypracowanie, bo twierdziłeś, że 15 minut pisania na 1 stronę w zeszycie.
                  Krótkie opisy do haseł, to jest co najwyżej notatka. Wypracowanie musi mieć wstęp (uwarunkowania postępu technicznego), rozwinięcie - opisanie przedstawicieli i ich dokonań, zakończenie - co ten postęp przyniósł dla przyszłych pokoleń. Biorąc pod uwagę, że większości pojęć z którymi się dzieci zetknęły przy pisaniu - znają tylko ze słyszenia (promieniotwórczość, zasada działania silnika itd.) - żeby zrozumieć temat - musiały przeczytać dużo więcej niż de facto napisały w wypracowaniu.
                  Synowi zajęło to ponad 2 h, a z tego co wiem innym dzieciom jeszcze więcej.
                  Ale to już ustaliliśmy, że klasa słaba i co najwyżej kilka osób zasługuje na branżówkę. Reszta OHP. Nie to co Twój uzdolniony potomek.
                  • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:53
                    luska1973 napisała:

                    > Krótkie opisy do haseł, to jest co najwyżej notatka. Wypracowanie musi mieć wst
                    > ęp (uwarunkowania postępu technicznego), rozwinięcie - opisanie przedstawicieli
                    > i ich dokonań, zakończenie - co ten postęp przyniósł dla przyszłych pokoleń. B
                    > iorąc pod uwagę, że większości pojęć z którymi się dzieci zetknęły przy pisaniu
                    > - znają tylko ze słyszenia (promieniotwórczość, zasada działania silnika itd.)
                    > - żeby zrozumieć temat - musiały przeczytać dużo więcej niż de facto napisały
                    > w wypracowaniu.
                    > Synowi zajęło to ponad 2 h, a z tego co wiem innym dzieciom jeszcze więcej.
                    > Ale to już ustaliliśmy, że klasa słaba i co najwyżej kilka osób zasługuje na br
                    > anżówkę. Reszta OHP. Nie to co Twój uzdolniony potomek.

                    No i proszę, jak trzeba z Ciebie wyciągać informacje suspicious Teraz nie tylko przykładowe odkrycia, ale jeszcze uwarunkowania i perspektywy na przyszłość. Trzeba było tak od razu.
                    Dobra, i ile to takich wypracowań w miesiącu zadaje nauczyciel historii?
                    • luska1973 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:55
                      Nic nie trzeba ze mnie wyciągać. Po prostu tłumaczę skoro nie rozumiesz na czym polega WYPRACOWANIE.

                      >to wymaga jedynie zrobienia krótkich opisów to poszczególnych haseł

                      - krótkie opisy do haseł to nie jest WYPRACOWANIE.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:55
                      Jezu, czlowieku, przeciez napisala ze WYPRACOWANIE. Kazdy wie ze wyoracowanie sklada się z kilku czesci, te czesci jakos sie nazywają, do czegis sluza i trzeba to ladnie zorganizowac.
                      Trzeba sie bylo uczyc wiecej niz po 15 minut dziennie, tobysmy Ci nie musialy tłumaczyć...
                      • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:06
                        dziennik-niecodziennik napisała:

                        > Jezu, czlowieku, przeciez napisala ze WYPRACOWANIE. Kazdy wie ze wyoracowanie s

                        Co napisała, to napisała, a co dziecko miało zrobić, to może być zupełnie co innego. Wypracowania w klasycznym stylu wstęp - rozwinięcie - zakończenie to interesują polonistę. A historyka interesuje przekaz informacji, a nie zgodność z formalnym schematem.

                        • dziennik-niecodziennik Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 01:21
                          Historyka interesuje np esej. Albo rozprawka.
                          Z cala pewnoscia nie wypunktowanie...
      • zosia_1 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:39
        "Historia: Opisz postęp techniczny i zmiany cywilizacyjne na świecie - wypracowanie." - ale to przecież nie na następny dzień, ile razy macie historię w tygodniu, można sobie podzielić te pracę na 2-3 podejścia, jak na raz dla Was za dużo

        "Angielski : 3 strony w ćwiczeniach + 50 nowych słówek." - a myśłisz,że bez nauki słówek na pewno się naucy angielskiego?

        "Matematyka: 5 zadań pisemnych do rozwiązania." - matematyki najlepiej się uczy poprzez wykonywanie ćwiczeń
        • luska1973 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:50
          Ale Ty to do mnie piszesz???

          >- a myśłisz,że bez nauki słówek na pewno się naucy angielskiego?

          gdzie tak napisałam????

          >matematyki najlepiej się uczy poprzez wykonywanie ćwiczeń.

          oczywiście

          Było pytanie o statystyczny dzienny zestaw zadań domowych, więc opisałam statystyczny dzień w 7 klasie bez zapowiedzianej klasówki i bez zadania z j. polskiego (co się b. rzadko zdarza, ale się akurat zdarzyło).

          Statystyczne dziecko nie jest w stanie zrobić dobrze tych zadań po 7 godzinach w szkole, zakładając, że po powrocie do domu o godz, 16 zje obiad i chwile odetchnie. Siadając do lekcji o 17, syn poszedł spać o 23. Tyle na temat.
    • muchy_w_nosie Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:36
      Oki. Mój 6 latek dostał do napisania całą strone literek K i dużychvi małych, w sumie 8 linijek na formacie ciut mniejszym od a4, do tego jeszcze pół strony szlaczków typu połączone literki Me i le ....
      O ile matematyka 3 zadania typu policz ile na obrazkow jest trojkątów, kół, kwadratów i prostokątów, pokolorój na te,same kolory takie same figury i narysuj 3 koła, 2 kwadraty .... zajmuje mu 15 min o tyle literki w takiej ilosci nawet mnie zabiły a syn robił to przez 3 dni.
      Na szczeście zadania domowe są zadawane tylko raz w tygodniu, czesto jest to krótka czytanka.
      Kiedyś z zadaniami nie było o tyle problemu, że dzieci siedziały w domu bądź na podwórku, teraz mają mase zajęć płatnych typu karate, gimnastyka, język, uniwersytet dzieci, urodziny na salach zabaw, naukę gry na instrumencie.
      Te literki dlatego mnie dobiły, bo byly zadane w środę, a ja pracuje do 17 akurat, poźniej byla,wizyta u dentysty i w domu dopiero po 19h byliśmy, coś zjesć i czasu tylko na 2 linijki było, w czwartek zajęcia dodatkowe i też tylko 2 linijki, w pt. Rodzina mi się zjechala i na szczeście ciocia z synem ogarnęła część tematu między tortem a sałatką, w weekend dokańczałam.
      • muchy_w_nosie Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:36
        Uj
        • 1matka-polka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 17:21
          Pogielo cie z tymi literkami?
      • berdebul Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:06
        8 linijek w 3 dni? 😂😂😂 I to jest ten ogrom pracy domowej?
    • iwles Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 11:57

      a na co ci konkretne przykłady? chcesz sprawdzić, ile czasu tobie by to zajęło odrobienie pracy domowej ucznia ?

      Wystarczy, jak przyjmiesz do wiadomości, że dzieci są różne, nie wszystkie są zdolnymi orłami ze wszystkich przedmiotów, nie wszystkie kończą lekcje o godzinie 13, i są tacy, którzy mają dodatkowe popołudniowe zajęcia. No i dzieci nie są maszynami - też potrzebują odpoczynku.
      • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:07
        iwles napisała:

        >
        > a na co ci konkretne przykłady? chcesz sprawdzić, ile czasu tobie by to zajęło
        > odrobienie pracy domowej ucznia ?

        Masz jakiś przykład? Nie? No to dziękuję bardzo, będę pamiętał, kto w razie czego narzekając na przeciążenie dziecka nie jest w stanie powiedzieć - czym.
        • iwles Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:22

          ja wiem, ty nie musisz.
      • luska1973 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:51
        No przecież po to mu to, żeby udowadniać jakie mamy głupie dzieci jeśli zadań z 5-ciu przedmiotów, w tym wypracowania nie ogarną w godzinę.
    • purchawkapuknieta Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:10
      Mam dzieci w 7 i 3 klasie w różnych szkołach. Jeśli mają coś zadane, to zajmuje im to max 30 min.
    • nanna78 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:41
      Mam w domu 17latka w 2 kl LO i 7latkę w 2 kl SP. Syn ma naprawdę przeładowany plan lekcji i kończy niemal codziennie o 16 lub 17tej! *tylko raz w tyg. kończy o 14.30). Do domu mają wg mnie niewiele. Zamiast codziennych zadań dostają do przygotowania raz na jakiś czas większe prace/wypracowania/prezentacje. Siedmioletnia córka za to ma naprawdę dużo zadań. Codziennie ma po kilka zadan z ćwiczeń z matematyki i z polskiego. Do tego najczęściej czytanka. Czasem dochodzi jeszcze zadanie z angielskiego, niemieckiego lub nauka modlitwy z religii. Dodatkowo pod kaza zapisaną w zesztach lekcją z polskiego i matematyki muszą w domu zrobić szlaczek. Ostatni nasz weekend wyglądał tak, że w sobotę od samego rana córka siedziala nad pracą plastyczną na konkus (obowiązkowy!) Do tego w poniedziałek mieli zapowiedziany sprawdzian z angielskiego i sprawdzian całosciowy z 2 klasy (polski, matematyka i przyroda). Dodatkowo zgłosiła sie na konkurs czytelniczy i do niego też chciala sie trochę przygotować. Oprócz tego tłuką tabliczkę mnożenia i to tez musiała poćwiczyć. Do tego było kilka zadań domowych do odrobienia. Uczyła się całe 2 dni - naprawdę od rana do wieczora. Mają cudowną nauczycielkę, ale w szkole jest "parcie" na konkursy i wyniki testów.
    • makurokurosek Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:41
      Przykładowa praca domowa z chemii
      - po 8-10 przykładów obliczenia składu procentowego lub składu maskowego lub masy atomowej
      -15 związków w których należy podać wzór obliczyć składu procentowego, składu maskowego, masę atomową
      - 15 związków z których należy albo obliczyć masę i podać symbol pierwiastka ( X ) wchodzącego w skład związku, albo obliczyć i podać wartość indeksu stechiometrycznego
      Tak więc jedna praca domowa to około 60 związków do wyliczenia, o ile mi zajmie to kilkanaście minut o tyle u dziecka które dopiero rozpoczyna przygodę z chemią i nie ma w głowie mas atomowych zajmuje to ponad około 1,5h, a przecież to tylko praca domowa z jednego przedmiotu
      • luska1973 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 12:48
        c2h6 Ci odpisze, że masz głupie dziecko, bo to 10 minut najwyżej zajmuje.
        PS. Tak daleko już jesteście a chemią? Bo my dopiero przy zanieczyszczeniach powietrza.
        • makurokurosek Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:05
          Podałam pracę domowa z ostatniej lekcji, zbliżają się do końca kolejnego działu.
          Bez mojego dodatkowego tłumaczenia młoda kompletnie nie wiedziała o co biega w zadaniach z indeksem stechiometrycznym
          • luska1973 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:13
            Wcale się nie dziwię. Strasznie szybko "lecicie" z programem.
          • dzidzia_ch Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:36
            U nas tez dopiero na zanieczyszczeniach.Nauczycielka robi lekcje według książki.
            Nie wiem jakim cudem ktoś moze wyprzedzać o cały dział.Robi dwa tematy na jeden lekcji?
            • makurokurosek Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:40
              To kwestia książek, u nas jest " świat chemii" więc jest to trzeci dział, wy pewnie lecicie nową erą.
      • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:14
        makurokurosek napisała:

        > Przykładowa praca domowa z chemii
        > - po 8-10 przykładów obliczenia składu procentowego lub składu maskowego lub ma
        > sy atomowej
        > -15 związków w których należy podać wzór obliczyć składu procentowego, składu
        > maskowego, masę atomową
        > - 15 związków z których należy albo obliczyć masę i podać symbol pierwiastka (
        > X ) wchodzącego w skład związku, albo obliczyć i podać wartość indeksu stechiom
        > etrycznego
        > Tak więc jedna praca domowa to około 60 związków do wyliczenia, o ile mi zajmie
        > to kilkanaście minut o tyle u dziecka które dopiero rozpoczyna przygodę z chem
        > ią i nie ma w głowie mas atomowych zajmuje to ponad około 1,5h, a przecież to t
        > ylko praca domowa z jednego przedmiotu

        I tak codziennie ma liczyć te masy atomowe? Albo chociaż co chemię? Czy może jednak zrobiłaś kolejną odsłonę tragedii "moje dziecko raz dostało strasznie dużo do zrobienia".

        Poza tym to jest zadanie z jednej chemii. A ja pytam o typowy (TYPOWY) dzienny zestaw zadań domowych.
        • nisar Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:26
          Dobra, to ja Ci podam TYPOWY dzienny zestaw zadań domowych z wczoraj: klasa czwarta szkoła podstawowa:
          Matematyka:
          - działania na liczbach wielkich, ćwiczenia, 10 działań
          - zadania z treścią - 2
          Język polski:
          - scharakteryzuj (kilkanaście zdań) ulubionego bohatera lektury
          Przyroda:
          - 2 ćwiczenia
          Angielski
          - strona ćwiczeń plus nowe słówka (ok. 10)

          Tak, wiem, powinien wyrobić się w kwadrans. Zajęło mu to dwie godziny. Pewnie jest tępakiem.

          A, w szkole był od 8 do 14. Ma szczęście - nie musi zostawać w świetlicy i nie zaczyna odrabiania lekcji o 18, jak rodzice go odbiorą i dotrą z nim do domu.
          • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:57
            nisar napisała:

            > Dobra, to ja Ci podam TYPOWY dzienny zestaw zadań domowych z wczoraj: klasa czw
            > arta szkoła podstawowa:
            > Matematyka:
            > - działania na liczbach wielkich, ćwiczenia, 10 działań
            > - zadania z treścią - 2
            > Język polski:
            > - scharakteryzuj (kilkanaście zdań) ulubionego bohatera lektury
            > Przyroda:
            > - 2 ćwiczenia
            > Angielski
            > - strona ćwiczeń plus nowe słówka (ok. 10)
            >
            > Tak, wiem, powinien wyrobić się w kwadrans. Zajęło mu to dwie godziny. Pewnie j
            > est tępakiem.

            Ten spis ponownie pasuje do kwadransa na przedmiot, wyliczonego tu wcześniej. Czyli godzina. Co robił przez drugą - nie wiem.

            > A, w szkole był od 8 do 14. Ma szczęście - nie musi zostawać w świetlicy i nie
            > zaczyna odrabiania lekcji o 18, jak rodzice go odbiorą i dotrą z nim do domu.

            RZe co? A bez rodziców, w świetlicy, to by nie mógł robić lekcji?
            • iwles Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:00

              ty dziubdziuś, machnij sobie dziecko (za radą swojej pani minister), zaangażuj się w wychowanie i wtedy pogadamy, co ? smile
            • nisar Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:02
              Oświecę cię: dziesięciolatek pisze znacznie wolniej niż ty. Czasami musi się także zastanowić, zanim napisze. Prace z polskiego pisze na brudno, bo nie chodzi o to, żeby zrobił w ogóle, tylko żeby zrobił dobrze.

              A co do świetlicy - oczywiście zdajesz sobie sprawę, że nie w każdej szkole świetlica ma warunki lokalowe pozwalające na wyodrębnienie cichego miejsca do nauki? Oraz że istnieją dzieci (dorośli także), które do pracy potrzebują ciszy?

              Nie wiem co próbujesz udowodnić, ale kiepsko ci idzie. Wysil się trochę, albo poświęć więcej czasu niż założyłeś.
              • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:36
                nisar napisała:

                > Oświecę cię: dziesięciolatek pisze znacznie wolniej niż ty. Czasami musi się ta

                Daj spokój z łzawymi trudnościami, mam takiego dziesięciolatka w domu, więc wiem, ile czasu zajmuje robienie tego rodzaju zadań.

                > A co do świetlicy - oczywiście zdajesz sobie sprawę, że nie w każdej szkole świ
                > etlica ma warunki lokalowe pozwalające na wyodrębnienie cichego miejsca do nauk
                > i? Oraz że istnieją dzieci (dorośli także), które do pracy potrzebują ciszy?

                Wiadomo, każde przepracowane ematkowe dziecko musi mieć odpowiednią kompozycję zapachową kadzidełek tybetańskich, bo bez tego nie może się skupić.

                > Nie wiem co próbujesz udowodnić, ale kiepsko ci idzie. Wysil się trochę, albo p

                Mnie? Prosiłem o przykład zadań domowych zmuszających do regularnego siedzenia nad nimi po nocach. Jeszcze nie dostałem nic takiego, tylko filozofie klasy "musi kwadrans przypominać sobie, co było na lekcji matematyki, a potem kwadrans robić zadanie".
                Z tego, co piszecie, wychodzi regularnie godzina, może półtorej w starszych klasach pracy w domu. Cho-ler-nie daleko do siedzenia po nocach, czy nawet do konieczności rezygnowania z zajęć pozalekcyjnych.


                > oświęć więcej czasu niż założyłeś.
                >
                • makurokurosek Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 15:35
                  "Prosiłem o przykład zadań domowych zmuszających do regularnego siedzenia nad nimi po nocach. Jeszcze nie dostałem nic takiego, tylko filozofie klasy "musi kwadrans przypominać sobie, co było na lekcji matematyki, a potem kwadrans robić zadanie".

                  Podałam ci przykładową pracę domową z chemii, przypomnę że chemia jest dwa razy w tygodniu , jakoś nie odniosłaś się do niej zbytnio oprócz komentarza, że na pewno jest to tylko jednorazowa praca. Więc jeszcze raz napiszę nie jest to jednorazowa praca.
                  • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 15:55
                    makurokurosek napisała:

                    > "Prosiłem o przykład zadań domowych zmuszających do regularnego siedzenia nad n
                    > imi po nocach. Jeszcze nie dostałem nic takiego, tylko filozofie klasy "musi kw
                    > adrans przypominać sobie, co było na lekcji matematyki, a potem kwadrans robić
                    > zadanie".
                    >
                    > Podałam ci przykładową pracę domową z chemii, przypomnę że chemia jest dwa razy
                    > w tygodniu , jakoś nie odniosłaś się do niej zbytnio oprócz komentarza, że na
                    > pewno jest to tylko jednorazowa praca. Więc jeszcze raz napiszę nie jest to jed
                    > norazowa praca.

                    No a pozostałe przedmioty? Nawet jeżeli nauczyciel chemii jest narwany i przesadza, to jeszcze są inni. Całą szkoła pełna takich narwańców?
                    Bo ja się pytam o przykłady na cały dzień, a nie przykłady na istnienie jednego ciężkiego przedmiotu.

                    • dziennik-niecodziennik Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 20:08
                      Tak, z reguly z wszystkich przedmiotow tak jest. Masz szesc przedmiotów dziennie, niech Ci zadadza z czterech, w tym jedna dluzsza wypowiedz pisemna, do ktorej trzeba zebrac i opracowac materiał... A trzeba sie jeszcze nauczyc biezacego, czasem cos powtorzyc co ulecialo. Lekka reka roboty na cztery godziny, wiec jak siadzie o 17, to pozamiatane.
                      • ichi51e Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 20:11
                        Bez przesady roboty to moze na 1:30h ale zadne dziecko wbrew temu co mysla niektorzy nie siada i bierze sie do nauki tylko siadzie westchnie rozlozy sie zamysli pojdzie siku zje siedzie westchnie napisze zamysli sie - i tak 4h mijaja
                        • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 20:20
                          o tak, to się zdarza często, dlatego u nas co jakiś czas jest hasło kontrolne rzucane wink
                      • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:10
                        dziennik-niecodziennik napisała:

                        > Tak, z reguly z wszystkich przedmiotow tak jest. Masz szesc przedmiotów dzienni
                        > e, niech Ci zadadza z czterech, w tym jedna dluzsza wypowiedz pisemna, do ktore

                        Jak na razie, to wszystkie te wymęczone przykłady co najwyżej tak właśnie wyglądają: jedno większe zadanie i kilka normalnych, małych, na kwadrans pracy.

                        > j trzeba zebrac i opracowac materiał... A trzeba sie jeszcze nauczyc biezacego,
                        > czasem cos powtorzyc co ulecialo. Lekka reka roboty na cztery godziny, wiec j
                        > ak siadzie o 17, to pozamiatane.

                        Po godzinie zakuwania każdego przedmiotu z danego dnia? Drugie tyle, co na lekcji? Śnij dalej.
                • kub-ma Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:08
                  I twój dziesięciolatek to jakiś wzorzec i trzeba równać do niego?
              • saszanasza Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:52
                nisar napisała:

                > Oświecę cię: dziesięciolatek pisze znacznie wolniej niż ty. Czasami musi się ta
                > kże zastanowić, zanim napisze. Prace z polskiego pisze na brudno, bo nie chodzi
                > o to, żeby zrobił w ogóle, tylko żeby zrobił dobrze.
                >
                > A co do świetlicy - oczywiście zdajesz sobie sprawę, że nie w każdej szkole świ
                > etlica ma warunki lokalowe pozwalające na wyodrębnienie cichego miejsca do nauk
                > i? Oraz że istnieją dzieci (dorośli także), które do pracy potrzebują ciszy?
                >
                > Nie wiem co próbujesz udowodnić, ale kiepsko ci idzie. Wysil się trochę, albo p
                > oświęć więcej czasu niż założyłeś.
                >

                Dziewczyny, weźcie wy dajcie sobie spokój, bo jak się okazuje autorka wątku wie najlepiej ile czasu wasze 9,10,12,13 latki powinny odrabiać lekcje, a że się nie wyrabiają, cóż:debile. Na szczęście czas zweryfikuje jej podejście. Żeby tu i 100 osób napisało, że dzieci są różne a nauka może równie dobrze zajmować dziecku 10 minut i 10 godzin, to ona i tak będzie brnąć we własne odrealnione teorie.
                • dziennik-niecodziennik Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 01:23
                  Autor to facet.
            • makurokurosek Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:06
              Córka co prawda od lat na świetlice nie uczęszcza, ale jak chodziła to był to miejsce wyjątkowo głośne
              • ichi51e Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 07:06
                Napisze z doswiadczenia wlasnego ze swietlica zawsze byla miejscem glosnym - bo dzieci sie tam bawia. Jak ktos szukal ciszy (ja np) szedl do biblioteki i tam byla cisza.
        • makurokurosek Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:39
          "I tak codziennie ma liczyć te masy atomowe? Albo chociaż co chemię? Czy może jednak zrobiłaś kolejną odsłonę tragedii "moje dziecko raz dostało strasznie dużo do zrobienia""

          Prosiłaś o przykładowe zadania domowe, więc ci je podałam. Chcesz mogę podać ci wszystkie prace domowe z chemii jakie miała do tej pory.
          Młoda ma co zajęcia prace domowe z chemii ( w ilości podanej wyżej), matematyki, polskiego, niemieckiego, angielskiego. fizyki.
          Z historii, biologii, geografii nie ma prac domowych, lub ma je rzadko, ale jak wiadomo są kartkówki lub wyrywkowe odpytywanie
    • bei Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:28
      Moj (7 klasa , ma juz wprawęsmile- pisemne prace odrabia szybko- jest słuchowcem, wiele wynosi z "wykładu", bierze się tez do odrabiania szybko bo mieszka niedaleko szkoły, zawsze zaczyna naukę w szkole o ósmej)
      Nigdy nie uczy się do lekcji z języków (obcych i polskiego), nie uczy się tez z matematyki, ze sztuki i muzyki (pamieta wszystko z lekcji). Nie ma naszej presji na najwyższe noty, on sam lubi byc przygotowany.
      Nie dziwię się, ze dzieci długo siedzą- gdy są kumulacje- biologia, chemia, geografia, historia- z tych przedmiotów zawsze są kartkówki lub sprawdziany.
      Przykłady prac pisemnych- cwiczenia -zwykle strona (ang, niemiecki, historia), wyjasnianie krotkich terminów, wypracowanie, kilka-kilkanascie zadan po 10 przykładów z matematyki, praca plastyczne- zazwyczajkonczy to, czego nie zdazył na lekcji.
      U znajomych siostra i brat- ona cale dlugie godziny spedza nad ksiazkami, on ledwo spojrzy- oceny maja prawie takie same.
    • zetkaad Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:31
      1. "ciągle słyszysz"??? Ty nie dajesz wiary żadnym plotkom, to dla Ciebie żaden argument
      2. z zadaniami jest jak z sprzątaniem pokoju. Jedno dziecko robi to w pół godziny i ma spokój, inne się ociąga i męczy się z tym cały dzień. Nawet zmotywowane i szybkie dzieci mogą mieć gorsz dzień, lub temat wypracowania im nie podchodzi i siedzą nad czymś cały dzień.
      3. założyłaś ten wątek tylko po to by wyszydzać dziubdziusie innych ludzi. Takie masz hobby
      • mamablue Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:42
        To jest facet wink i siedzi na kobiecym forum, bo tylko tutaj się realizuje big_grin
      • iwles Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 13:55

        on założył wątek po to, by udowodnić wszystkim (w tym i sobie), że jest lepszy od nastolatka big_grin
        • saszanasza Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 14:54
          iwles napisała:

          >
          > on założył wątek po to, by udowodnić wszystkim (w tym i sobie), że jest lepszy
          > od nastolatka big_grin
          >
          >
          O matko, to facet! Pewnie dlatego taki odrealniony!
          • nisar Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 15:10
            Może też być tak, że założył wątek żeby SOBIE udowodnić, że jego dziecko, które poświęca na odrabianie lekcji pięć minut dziennie to norma i on się nie musi żadną miarą angażować w tę naukę - może sobie spokojnie dalej siedzieć przed tv/komputerem/smartfonem.
            • saszanasza Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 15:17
              nisar napisała:

              > Może też być tak, że założył wątek żeby SOBIE udowodnić, że jego dziecko, które
              > poświęca na odrabianie lekcji pięć minut dziennie to norma i on się nie musi ż
              > adną miarą angażować w tę naukę - może sobie spokojnie dalej siedzieć przed tv/
              > komputerem/smartfonem.
              >

              No to najwyższa pora uświadomić pana, że same piątki i szóstki, owszem mogą świadczyć o zajebistości dziecka, ale równie dobrze mogą świadczyć o niskim poziomie nauczania w klasie, a szybkość rozwiązywania prac domowych może świadczyć albo o "błyskotliwości" dziecka, albi o małym skomplikowaniu tychże, co niejako potwierdza niskie wymagania i niski poziom nauki w tym dzieckasmile
              • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 15:58
                saszanasza napisała:

                Widzę, że grupa wsparcia narzekaczy już się zorganizowała i wzajemnie się zapewnia, że jest źle, bardzo źle, nie ma rady, a kto nie widzi, że jest źle, ten piesek Zalewskiej suspicious
                • saszanasza Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 17:09
                  c2h6 napisała:

                  > saszanasza napisała:
                  >
                  > Widzę, że grupa wsparcia narzekaczy już się zorganizowała i wzajemnie się zapew
                  > nia, że jest źle, bardzo źle, nie ma rady, a kto nie widzi, że jest źle, ten pi
                  > esek Zalewskiej suspicious

                  Ja nie mam powodów do narzekań, moje dziecko uczy się dobrze i bardzo dobrze, ale to nie oznacza, że nie widzę problemów innych a rzeczywistość postrzegam przez pryzmat zajebistości i inteligencji własnej pociechy. I tak, reforma Zalewskiej w skali makro zaszkodziła wielu dzieciakom, chociaż moje dziecko akurat na tym zyskało, bo miałam możliwość przeniesienia do szkoły po gimnazjum gdzie poziom nauczania jest wyższy niż w dotychczasowej szkole podstawowej. A że dziecko przestało być szóstkowe, cóż, zdarza się, wszak nie o oceny chodzi, a o wiedzę.
                  Tak więc nie ekscytowałabym się na twoim miejscu świetnymi ocenami, bo te nie są miarodajne.
              • srubokretka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 15:59
                a ma dziecko chociaz?
                • zetkaad Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 16:11
                  jest nauczycielem. Czego uczysz Nasz Drogi??
                  • labianka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 17:02
                    no i nie zapominajmy, że są też super-mamuśki, które luzacko podchodzą do szkoły na zasadzie, nie widzę problemu, to go nie ma. Przykład: pani poprosi, żeby dzieci przyniosły na plastykę szyszki i spraye. Jedno dziecko przyniesie wór szyszek, matki z trójki klasowej kupią spray, mamuśka-luzara nie ma żadnego problemu i czasu nie traci, bo jej dziecko skorzysta z cudzych szyszek a kto inny nie ona jeździła po hurotowniach, żeby tanio spray dostaćsmile A później się zdziwi, jak to piętnaście minut twoje dziecko się do szkoły pakuje, moje potrafi w minutę! Nie wątpię smile

                    • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:27
                      labianka napisała:

                      > no i nie zapominajmy, że są też super-mamuśki, które luzacko podchodzą do szkoł

                      > mu i czasu nie traci, bo jej dziecko skorzysta z cudzych szyszek a kto inny nie
                      > ona jeździła po hurotowniach, żeby tanio spray dostaćsmile A później się zdziwi
                      > , jak to piętnaście minut twoje dziecko się do szkoły pakuje, moje potrafi w mi
                      > nutę! Nie wątpię smile

                      Taaa... Jeszcze pamiętaj o tym, że na pewno nie daję dzieciom śniadań do szkoły, tylko każę im ukraść jedzenie kolegom i potem opowiadam jak łatwo dbam o zaopatrzenie rodziny.
                      Ech. Nie umieją argumentować, to się biorą za obrażanie oszczerstwami. Jakież to pisowskie.
    • tinatin Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:14
      Proszę bardzo, zadania z dzisiaj:
      chemia: nauczyć się symboli 24 pierwiastków
      matematyka: 8 zadań po ok. 10 przykładów w każdym na procenty, nie wolno używać kalkulatora, działania mają być przeprowadzone pisemnie (np. kupiec kupił towar za 123 pln/sztukę, jego marża wynosi 4 proc., ile wyniesie cena towaru dla jego odbiorcy, jeśli VAT wzrośnie o 2 punkty procentowe).
      geografia: nauczyć się wszystkich łańcuchów górskich w Polsce, z którego fałdowania pochodzą i jaką mają budowę, z najwyższymi szczytami i ich wysokością
      polski: na jutro opis obrazu, na poniedziałek przeczytać Opowieść Wigilijną.
      angielski: jutro kartkówka z czasów
      historia: jutro sprawdzian z działu Polska po Kongresie Wiedeńskim.

      Tak jest codziennie. Co tydzień mają 3 sprawdziany i 3 kartkówki (kartkówki są z 3 ostatnich lekcji).

      Mam zdolne dziecko, ematkowe, do tej pory paskowe. W tym roku uznała, że tego jest za dużo i ona się uczyć nie zamierza. Programowo nie odrabia prac domowych, uczy się tylko do klasówek, jeśli nie ma bzurnej pamięciówki. Na bzdurną pamięciówkę szykuje ściągi. Udaje jej się dostawać 3 i 4. To jest doskonały system, ale w klasie maturalnej, a nie w podstawówce!
      I nawet przy tak olewczym podejściu musiała zrezygnować z gitary i siatkówki, bo nie ma na to czasu. Codziennie ma 7-8 lekcji.
      • tinatin Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:27
        Na fizyce jest przekształcanie wzorów, którego nie było na matematyce (w 1-6 właściwie nie było algebry, tylko arytmetyka). Na biologii pojawia się pojęcie osmozy, którego nie było na chemii (w gimnazjum osmoza pojawia się w 2 klasie). Żeby wytłumaczyć, co to są te nieszczęsne imiesłowy powinna być dodatkowa godzina, a jej nie ma.
      • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:51
        tinatin napisała:

        > polski: na jutro opis obrazu, na poniedziałek przeczytać Opowieść Wigilijną.

        Ale tego to chyba dzisiaj nie zadali?


        > historia: jutro sprawdzian z działu Polska po Kongresie Wiedeńskim.

        Jaki macie podręcznik?
        • tinatin Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 18:55
          Zadali w zeszły poniedziałek. Ale że przez cały tydzień było takie zasuwanie, to na czytanie zostaje weekend.
          Podręcznik Nowej Ery Wczoraj i dziś. Sprawdzian miał byc sporo wczesniej, ale nie dało się go nigdzie wcisnąć między pozostałe sprawdziany, zeby pozostawac w zgodzie ze statutem.
          • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:26
            w zeszły to znaczy 27? Dali tylko tydzień na lekturę?
            • bardoszka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:29
              Ty wiesz mania, ile stron ma Opowieść Wigillijna? To jest do przeczytania w dwie godziny. smile
              • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:36
                no wiem wink Moja wersja ma coś ok. 160 wink
                Dopytuję, bo jednak w szkole z reguły zapowiada się lektury z większym wyprzedzeniem. A do poniedziałku to my byśmy z dzieckiem zdążyli pewnie i przeczytać, i jeszcze film obejrzeć (ten z Jimem Carreyem lubię smile )
                • mamma_2012 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:46
                  Niektórzy, może nawet większość nie czytają dzieciom, w tym wieku, lektur. My czytamy z dzieckiem, my oglądamy, (my uczymy się też?) i wszystko jasneuncertain
                  • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 20:13
                    tak, jasne, oczywiście. My czytamy - na pewno przecież oznacza, że ja czytam dziecku.

                    Co do oglądania - Ty nie oglądasz filmów z dziećmi? Szkoda.
                    • mamma_2012 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 20:45
                      My czytamy oznacza, „ po waszemu” że „dziecko czysta samo”? Oglądać z dzieckiem lektury to nieporozumienie. ile ma fajne ekranizacje? W normalnych domach z dziećmi ogląda się filmy z wyboru, a nie z nakazu ministerstwa edukacji, może dla ciebie to dziwne, ale nie jesteś większością (bogom dziękować)
                      • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:08
                        mamy więcej niż jeden egzemplarz (wiem, niektórym trudno pojąć, że można mieć dużo książek w domu), a czasem, jak fajniejsza książka, to czytamy sobie na głos razem.
                        Dlaczego "oglądać z dzieckiem lektury to nieporozumienie"? Niektóre są fajne, to dlaczego nie mam ich obejrzeć?
                        Nie słyszałam też o takim nakazie ministerstwa.
                        A my po prostu dużo rzeczy razem robimy, bo się po prostu lubimy smile I filmy też oglądamy różne, wybieramy sobie, jakie chcemy - ostatnio byliśmy w kinie na "Lidze Sprawiedliwości" i na "Najlepszym" - polecam zwłaszcza ten drugi.
                • tinatin Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 19:51
                  Ale ja bym wolała robić inne rzeczy w weekend. Jasne, wystarczą dwie godziny. To są dodatkowe dwie do tych codziennych dwóch (dwóch przy systemie licealnym, tzn. dziecko kombinuje jak koń pod górę - który nauczyciel odpuści, u którego da się ściągać, co odpisać na przerwie, z czego mam już jedną piątkę, więc teraz mogę pozwolić sobie na pałę). A z przeczytanej lektury będzie test o wadze 4, w którym padną pytania o imię najmłodszego dziecka pracownika Scrooge'a i wagę indyka (tak sobie rzucam, bo nie pamiętam, czy te szczegóły tam były, czy nie - co więcej, nie pamiętałabym nawet zaraz po przeczytaniu książki).
      • c2h6 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:28
        tinatin napisała:

        > Proszę bardzo, zadania z dzisiaj:
        > chemia: nauczyć się symboli 24 pierwiastków

        No i ile dziecko to będzie robić? Godzinę?

        > matematyka: 8 zadań po ok. 10 przykładów w każdym na procenty, nie wolno używać
        > kalkulatora, działania mają być przeprowadzone pisemnie (np. kupiec kupił towa
        > r za 123 pln/sztukę, jego marża wynosi 4 proc., ile wyniesie cena towaru dla je
        > go odbiorcy, jeśli VAT wzrośnie o 2 punkty procentowe).

        To jest jedyne czasochłonne - o ile naprawdę nauczyciel zadał 80 paczek trzycyfrowych mnożeń.

        > geografia: nauczyć się wszystkich łańcuchów górskich w Polsce, z którego fałdow
        > ania pochodzą i jaką mają budowę, z najwyższymi szczytami i ich wysokością

        Coś wątpię, żeby chodziło o rozdrabnianie się, że w Krowiarkach najwyższy jest Suchoń i że są zrobione, bo ja wiem, z gnejsów. Czyli wychodzi, że każą się nauczyć o Karpatach, Sudetach i Świętokrzyskich. Zgroza. Aż trzy. A może i czwarte się znajdzie. Strach pomyśleć, ile czasu zejdzie na zapamiętanie dziesięciu nazw.

        > polski: na jutro opis obrazu, na poniedziałek przeczytać Opowieść Wigilijną.

        Lektura to w ogóle osobna sprawa, a opis obrazu no sorry, ale to się lewą ręką w kwadrans pisze.

        > angielski: jutro kartkówka z czasów

        Bądźmy poważni...

        > historia: jutro sprawdzian z działu Polska po Kongresie Wiedeńskim.

        Jedyna rzecz wymagająca w miarę porządnej nauki.

        > Tak jest codziennie. Co tydzień mają 3 sprawdziany i 3 kartkówki (kartkówki są
        > z 3 ostatnich lekcji).

        Czyli, jako że przedmiotów jest góra 12, co 4 tygodnie z każdego jest duży sprawdzian. Co oznacza, że z większości ten "duży" sprawdzian obejmuje 6-7 lekcji. To albo do d*py z takim "dużym" sprawdzianem, albo do d*py z "mamy w każdym tygodniu po trzy sprawdziany".

        > Mam zdolne dziecko, ematkowe, do tej pory paskowe. W tym roku uznała, że tego j
        > est za dużo i ona się uczyć nie zamierza. Programowo nie odrabia prac domowych,
        > uczy się tylko do klasówek, jeśli nie ma bzurnej pamięciówki. Na bzdurną pamię

        Uwielbiam jak patolstwo decyduje, co jest "bzdurną pamięciówką".

        > ciówkę szykuje ściągi. Udaje jej się dostawać 3 i 4. To jest doskonały system,
        > ale w klasie maturalnej, a nie w podstawówce!
        > I nawet przy tak olewczym podejściu musiała zrezygnować z gitary i siatkówki, b
        > o nie ma na to czasu. Codziennie ma 7-8 lekcji.

        Siódma klasa ma coś 35 lekcji w tygodniu. Skąd wzięłaś te dodatkowe 4-5 godzin, hę?
        • la_mujer75 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:50
          "patolstwo" ??????????????????
          A ty to zapewne reprezentant obecnych elit?
          A co ty robisz po pracy ? Czego się uczysz? Jak się rozwijasz? Ile dziennie przyswajasz nowej wiedzy i to z zakresu, który nie do końca się interesuje?
        • tinatin Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:55
          Wiesz co, kotku? Cieszę się razem z Tobą, że Twój dziubdziuś jest taki zdolny. Szanuję również, że uważasz się za elitę intelektualną i kulturalną naszego kraju. Nawet nie ubolewam, że moja dziubdziunia jest mniej zdolna. Od semestru zabieram ją do innego systemu edukacyjnego. Mam również nadzieję, że dobrze się bawisz, patrząc na ematczyne zapasy w błocie wink
          • zetkaad Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 13:39
            ja mam do naszego kotka jeszcze jedno pytanie: jak byłeś taaaaaaki zdolny to dlaczego zostałeś tylko nauczycielem frustratem wyżywającym się na mniej zdolnych dzieciach? Znajdź sobie zajęcie na miarę swoich ambicji i możliwości!!
            • 1matka-polka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 13:43
              Czyli ogolnie gardzisz naucz
              • 1matka-polka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 13:44
                Ycielami?
                • iwles Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 13:52
                  Doprecyzuje: gardzi nauczycielami, ktorzy nie lubia dzieci, lekcewazą je i nie szanuja.
                  I ja sie z nia zgadzam.
                  • zetkaad Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 13:55
                    Dziubdziuś, który założył ten wątek gardzi dziećmi, rodzicami i ich problemami.
                    • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 20:42
                      zetkaad napisał(a):

                      > Dziubdziuś, który założył ten wątek gardzi dziećmi, rodzicami i ich problemami.
                      >
                      A swoją drogą znowu cię wywalili.
      • ewa_mama_jasia Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 11:48
        W siódmej macie "Opowieść wigilijną"? Syna właśnie teraz w szóstej ma omawianą.
        • maniaczytania Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 12:05
          W nowej podstawie to lektura uzupełniająca w kl. 7-8
    • la_mujer75 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:21
      Mój syn w poniedziałki, wtorki i czwartki jest po 16 w domu (w środę i piatek po 15).
      W poniedziałek -zaraz po powrocie ze szkoły- przychodzi do niego pani od angielskiego na pełne 60 minut, więc dopiero koło 18 ma chwilę aby złapać oddech. Chwilę, bo zaraz musi wziąć się za lekcję. Robi tylko polski, matmę, te lekcje z poniedziałku, do fizyki, geografi,muzyki (!!! ma bardzo wymagającego pana) uczy się w weekend. Wieczorem musi się jeszcze zalogować i zacząć trenować nowy materiał z hiszpańskiego, uzyskany na lekcji w poniedziałek.
      We wtorek przychodzi po 16. Do 17 odpoczywa, a potem robi lekcje z wtorku. Najczęściej tylko polski, matmę, hiszpański, powtarza angielski. Jak się uda, to "odwala" wtorkową fizykę i geografię.
      Potem jest środa - wraca o 15 ! Hip hip hura! Od 16 zaczyna robić środową matmę, polski, angielski, hiszpański. Musi się przygotować do 7 przedmiotów na następny dzień - czyli polski, matma, fizyka, chemia, geografia, biologia, angielski, do WF nie musi wink Plus nauka hiszpańskiego (pan wrowadził taki system, że codziennie trzeba się logować i ćwiczyć słówka, wyrażenia itd).
      Jest czwartek - wraca po 8 godzinach, znowu jest po 16. Od 17 robi tylko matmę, polski, historię, angielski i zawsze pracę plastyczną. No, oczywiście jest jeszcze hiszpański.
      Piątek to piatunio, z reguły nic nie robi, z wyjątkiem hiszpańskiego i prywatnego angielskiego.
      W sobotę "odwala" większe projekty, wypracowania, ćwiczymy matmę, fizykę (jest słaby ), powtarza hiszpański, odrabia czwartkową biologię, chemię, geografię i piątkową historię, plus przeglada materiały do zapowiedzianych sprawdzianów na następny tydzień).
      W niedzielę powtórka z fizyki, chemii, historii, anglika (szkolnego, prywatnego), hiszpańskiego i muzykismile

      Nie wiem, jak dużo ma lekcji, ja sprawdzam przyswojenie materiału. Syn z reguły niewiele wynosi z lekcji (ma problemy z koncentacją), chyba że temat mu wybitnie podpasuje lub nauczyciel wyjątkowo świetnie coś prowadzi. Nie ma tzw. pamięci wzrokowej odroczonej, czyli mnóstwo czasu poświęca na pisemne opanowanie słowek z angielskiego i hiszpańskiego (i tak mu to lepiej idzie niż z polskiego smile Z matmy jest "zdolny inaczej", mnóstwo czasu pochłania nam przygotowanie się do sprawdzianu. W tygodniu poprzedzającym sprawdzian tłucze mnóstwo zadań. Fakt, że efekty są, ale okupione mnóstwem pracy.
      To nie jest tak, że on raz coś przeczyta i super pamięta.
      Prawie każdego dnia ma jakąś kartkówkę (mniej lub więcej zapowiedzianą). W zeszłym tygodniu miał np. w poniedziałek kartkówkę z hiszpańskiego, klasówkę z historii . We wtorek sprawdzian z Dziadów, kartkówkę z fizyki, w środę kartkówkę z biologii (ale materiał obejmował cały dział, pani miała słabszy refleks w stosunku do innych nauczycieli, więc ujęła sprawdzian w formie kartkówki - całogodzinnej smile - fakt, że zapowiedziane tydzień wcześniej), w czwartek sprawdzian z angielskiego, plus pani od chemii odpytywała z nazw pierwiastków (zapowiedziane wcześniej)a w piątek pani zrobiła kartkóweczkę z matematyki....I każdego dnia - z każdego przedmiotu można było być wezwanym do odpowiedzi smile


      Musicie mieć mega zdolne dzieci, że w 5 minut uczą sie do każdego przedmiotu, w 10 minut ogarniają projekty, góra pół godziny potrzebują na naukę przed trudnym sprawdzianem z historii, a z matmy nic a nic nie trzeba im sie uczyć, bo same geniusze, nie mówiąc o fizyce, nie muszą powtarzać odmiany nieregularnych czasowników z angielskiego, z hiszpańskiego też non hay ningun problema, czy jak tam się to mówi ! A wiedza z chemii to im sama wchodzi do głowy, pewno poprzez zjawisko dyfuzji.... Gratuluję !
      • zosia_1 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:25
        Ale, ale, zaczyna lekcje od 8?
        • la_mujer75 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 21:45
          Oczywiście, wychodzimy z domu o 7.30.
          • zetkaad Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:04
            Proszę dziewczyny, dyskusja z tym facetem jest jak kopanie się z koniem. To jakiś frustrat, który wchodzi na forum, żeby jadu upuścić. Dajcie sobie spokój.
      • 1matka-polka Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:09
        Dlaczego nie napiszesz od razu, ze twoj syn ma ZA. Bo moim zdaniem to zmienia ppstac rzeczy. Bo wiekszosc uczniow jednak nie ma ZA.
        • la_mujer75 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:24
          Ale dużo dzieci ma problemy z zakresu dysleksji i braku koncentracji.
          • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:26
            la_mujer75 napisała:

            > Ale dużo dzieci ma problemy z zakresu dysleksji i braku koncentracji.

            Zważywszy nadmiar bodźców oraz ukomórkowienie i unetowienie dzieci od przedszkola, to ja się dziwię, że na problemy z koncentracją nie cierpi 100% dzieci.
    • kaszub-ska Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:09
      Moje córki są w V i VI klasie. Mają po 3 sprawdziany tygodniowo, codziennie jakąś kartkówkę. Rzadko jest dzień, żeby nie było kartkówki. Jest mania ocen, nauczyciele prześcigają się chyba, kto wystawi więcej. Zadania domowe po każdej lekcji i z historii i z przyrody, angielskiego, polskiego i matematyki oczywiście. To co zostało w ćwiczeniach z lekcji i wybrane z podręcznika po temacie. Z michałków też są ćwiczenia, akurat tutaj dużo uzupełniają na lekcjach, więc mało zostaje do domu. Zadania domowe sprawdzane wyrywkowo, z reguły na każdej lekcji, gdy dzieci coś robią albo piszą kartkówki. Za to odpytywanie ustne praktycznie nie występuje. Niektóre polecenia są bardzo czasochłonne, odp na niektóre pytania czasami potrafią zająć mnóstwo czasu. Najgorzej jak nauczyciel nie wytłumaczy dobrze tematu, albo na lekcji zrobi 2 przykłady a do domu zadaje 5 ćwiczeń znacznie bardziej rozbudowanych. Jeśli dziecko chce być w porządku ze wszystkich, musi poświęcić sporo czasu. Dla moich córek najgorsze są wypracowania, bo nauczycielka oczekuję bardzo rozbudowanych, a na lekcjach wcale ich nie uczy pisać w praktyce. Poda tylko cechy wypowiedzi i pisz dziecko. Co z tego, że podkreśli mnóstwo błędów, jak dziecko i tak dalej nie wie, jak powinno napisać, żeby było dobrze.
      • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 22:27

        > Niektóre polecenia są bardzo czasochłonne, odp na niektóre pyta
        > nia czasami potrafią zająć mnóstwo czasu.

        Na przykład?
      • bazia8 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 10:54
        Lekcje zajmują ok 2 godzin dziennie (najwięcej zadawane jest z matematyki, a tę akurat córka lubi i robi zadania stosunkowo szybko). Szkoda, że mało jest zadań wymagających kreatywnego myślenia, projektów zespołowych, za dużo głupot w stylu "zrób plakat"
        Pisałam o tym już kiedyś: w czwartej klasie jednego dnia były zadane 3 durne plakaty (z przyrody, polskiego i angielskiego). Przyrzekam, że nie wiem jakie miałoby to rozwinąć umiejętności dziecka.
        Przyznaję, że cisnę córkę w kilku punktach: matma, angielski, polski, przyroda. Historyczkę ma świetną, w domu jest do zrobienia niewiele. O kontakt ze sztuką dbam po lekcjach smile
        • taki-sobie-nick Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 20:40
          bazia8 napisała:

          > Lekcje zajmują ok 2 godzin dziennie (najwięcej zadawane jest z matematyki, a tę
          > akurat córka lubi i robi zadania stosunkowo szybko). Szkoda, że mało jest zada
          > ń wymagających kreatywnego myślenia, projektów zespołowych, za dużo głupot w st
          > ylu "zrób plakat"

          Plakat nie wymaga kreatywnego myślenia? Sam pomysł na wyrażenie idei za pomocą grafiki.
    • anatewka11 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 23:25
      Zainteresowały mnie te wymieniane często słówka do nauczenia. Macie tak faktycznie, że dzieciaki mają w zeszycie 30-50 słówek z angielskiego i muszą się ich uczyć? U mojej dwójki (6 kl i 2 gimn) od zawsze było tak, że z takich 30 słówek 25 znali (z gier, z youtuba, z piosenek, filmów, z lekcji). Słówka mają zdecydowanie mniej "pospolite" niż ja w liceum (np. 4 klasa temat o zwierzętach: wymiona, szpony, kolce, kły, grzywa, kopyta itd. do opisu zwierzęcia). Inaczej ma się sprawa z niemieckim ale i tak sporo słówek pamiętają z lekcji.
      • la_mujer75 Re: Jakiś przykład zadań domowych? 30.11.17, 23:40
        Angielski dla syna nie stanowi problemu, bo słowa zna, musi tylko trenować pisownie, ale hiszpański mu tak nie wchodzi. Nie jest osłuchany.
    • emka_uk Re: Jakiś przykład zadań domowych? 01.12.17, 15:14
      UK 2ga klasa- zadania domowe tylko w piątek są - z jednego przedmiotu. W poniedziałek dostają liczbę 10-ciu słówek do ćwiczenia pisania- kartkówka w piątek zawsze jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka