Dodaj do ulubionych

prezenty dla Pani

05.12.17, 20:58
nauczycielki. w szkole podstawowej. kuzynka przeprowadziła się, nowa szkoła, nowe zwyczaje.
zdziwiła się, kiedy trójka klasowa poinformowała że pani na Mikołaja kupują to i to. a na święta to kupią tamto.
zdziwiła się: Mikołaj to w poprzedniej szkole - paczki z drobiazgami dla dzieci. a o zwyczaju obdarowywaniu pani z okazji świąt nie słyszała ( ja też). Panie z trójki klasowej ją wyśmiały: jak to sobie wyobraża: dzieci dostaną paczuszki a pani nic???? a na święta to zawsze, ale to zawsze panie dostają prezenciki...
dostałam telefon od kuzynki z zapytaniem: jak jest u nas w szkole ( bo teraz mieszakją w naszym mieście). cóż, u nas w szkole paczek dla pań nie pratykujemy...
jak jest u Was? tylko proszę o prawdziwe odpowiedzi , nie o takie jak być powinno.
Obserwuj wątek
    • karme-lowa Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:02
      Kupujemy tylko drobiazgi dla dzieci. Nigdy dla nauczycieli.
    • milva24 Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:05
      Za moich czasów, gdy były losowania (ale to już w liceum), wychowawczyni też brała udział, żeby było parzyście. Innych przypadków prezentów dla pani na Mikołajki sobie nie przypominam.
      • kub-ma Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:44
        Nie musi być parzyście
      • thea19 Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 00:28
        dlaczego parzyscie?
        • milva24 Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 01:04
          A nie wiem, napisałam, wysłałam i zorientowałam się, że bez sensu big_grin i nawet nie mam usprawiedliwienia, że piłam.
          • koza_w_rajtuzach Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 02:25
            Moim zdaniem powinnaś być usprawiedliwiona.
            Bo u nas też była losowana pani tylko wtedy kiedy było nieparzyście, przynajmniej ja to tak pamiętam wink. Fakt, że to bez sensu.
    • jem.gluten.i.cukier Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:15
      Gimnazjum. W zeszłym roku kolektywnie upiekli pierniczki dla nauczycieli i woźnych. Pomysł oddolny, uważam, że miły gest.
    • capa_negra Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:15
      Mam kuzynkę nauczycielkę i paru znajomych nauczycieli - różne szkoły, różne miejscowości. Nigdzie nie ma zwyczaju prezentów na Mikołaja i Święta
      • aqua48 Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:23
        Na mikołajki dawaliśmy wychowawczyni drobny prezent od klasy. Gdy dzieci losowały to i pani losowała wraz z nimi i wówczas już nie. Na święta tradycyjnie dostawała ładny stroik.
        • mhanutka Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:30
          Jeśli jest losowanie to Pani bierze w nim udział. Czasem zamiast losowaniA dzieci mają jakieś wyjście czy fajne zajęcia w szkole. Wtedy Pani chyba nic nie dostaje ale glowyvnie dam
        • damakama Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:34
          Jak dobrze, że nie pracuję w podstawówce... Biorę udział w losowaniu świątecznych prezentów razem z moimi licealnymi wychowankami - i tak jest od zawsze, przez kolejne lata. Moje koleżanki - w większości - podobnie. Nie ma u nas tradycji wypasionych prezentów z okazji świąt wszelakich, na szczęście z okazji DN i końca roku szkolnego również. Kupujemy sobie drobiazgi, często żartobliwe i tak jest ok.
          • raczek47 Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:43
            Z moich doświadczeń wieloletnich-wychowawca bierze udział w losowaniu obdarowywanych i dostosowuje się do ustalonej kwoty ,a jeśli.lista jest nieparzysta ,przygotowuje oprawę-worek mikołajkowy,piosenki świąteczne,ewentualnie jakiś drobny poczęstunek-piecze jakieś ciasteczka i obdarowuje symbolicznie dzieci.
            • kub-ma Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:47
              A co ma wspólnego parzystość czy nieparzystość z losowaniem?
              • raczek47 Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:50
                Liczba uczniów.
                Jeśli ktoś zostaje bez pary,zastępuje go wychowawca.
                Jeśli wszyscy uczniowie mają pary-jak powyżej.
                Wychowawca dba o oprawę i miłą atmosferę.
                • kub-ma Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:54
                  To u Was losuje się w parach? U mnie wrzuca się do jednego worka i dawaj losowanie. Ważne jest wtedy tylko, czy nie wylosowało się siebie.
                  • raczek47 Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:57
                    No tak.
                    Ale jeśli jest nieparzyście np.27 uczniów w klasie,ktoś jest bez prezentu☺
                    I wtedy "wkracza" wychowawca.
                    Jest tym dodatkowym do pary.
                    • kub-ma Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 22:02
                      Jeżeli losuje się z jednego worka to nie musi być parzyście. Np, da się wśród trzech osób zrobić mikołajki kupując prezent nie dla siebie.: A dla B, B dla C, C dla A. Każdy losuje jeden los i tyle.
                • kura17 Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 22:00
                  co Wy z ta parzysta liczba dzieci? nie musi byc parzysta, bo kazde dziecko bierze jedno, inne niz siebie, zadnych "par" nie ma!
                  mamy, dajmy na to, trojke dzieci: 1, 2, 3. przykladowe losowanie: 1-3, 2-1, 3-2
              • aqua48 Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:56
                kub-ma napisała:

                > A co ma wspólnego parzystość czy nieparzystość z losowaniem?

                Właśnie, też mnie to zastanawia.

                • ichi51e Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 04:09
                  To jest wlasnie ten zalosnynpoziom matmy w szkole
                  • rysiowa85 Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 07:47
                    żałosny tym bardziej, że jak pamiętam, to w podstawówce właśnie takim rozumowaniem posługiwała się nasza wychowawczyni. Brała udział gdy była nieparzysta liczba uczniów.
    • wiosennaburza1 Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:40
      uściślam< prezent dla pani na mikołaja wyniósł ok. dwieście złotych. nie chodzi o czekoladę czy dobrą kawę. dlatego się zdziwiła.
      • fasol-inka Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 12:00
        ILE???

        my (klasa druga SP) obie panie (wychowawczyni plus wspomagająca) zawsze włączamy we wszelkie Mikołajki - w tym roku dostały, tak jak dzieciaki, świecące rogi renifera i czerwony nos wink dumnie w nich paradowały od rana po szkole big_grin
    • genny1 Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:45
      A ja zwykle dostawałam od klas bombkę z dedykacją albo podpisem. I wiszą u mnie na choince. Wszystkie. Albo pierniczki.
      • chocolate-cakes Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 11:14
        Ja podobnie. Mały stroik czy ładna bombka, coś w tym stylu.
    • genny1 Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 21:54
      A! i przypomniało mi się takie zdarzenie, do dziś mnie rozczula. Pierwsza gimnazjalna, prawie męska, chłopcy po 13 lat. Przychodzą z życzeniami i czekoladą. Grzecznie, miło, tak naprawdę sympatycznie. Poszli. Patrzę, czekolada ma bardzo kolorową, mikołajkowo-świąteczną obwolutę, zupełnie mi nieznaną. A w czekoladach raczej dobrze się orientuję. Oglądam więc, co to za firma. i czytam: wyrób czekoladopodobny. A było to kilka lat temu smile. Jak oni chcieli kupić coś świątecznego, a fundusze mieli ograniczone. Cudni. Do dzisiaj to wspominam z łezką w oku. I jak ich nie kochać...
    • kandyzowana3x Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 22:39
      Uk. Powszechnie funkcjonuje zwyczaj prezentow swiatecznych dla nauczycieli I asystentow. Raczej dawanych indywidualnie. Najpopularniejsze to czekoladki, wino, kosmetyki itd, le zdazaja sie kupony zakupowe I wazony za sto funtow.
    • aerra Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 22:49
      Na Mikołaja nic, tylko drobiazgi dla dzieci. Na święta (oba) w szkole jest zwyczaj dawania prezentów nauczycielom, głównie coś w stylu kosza prezentowego. Mi osobiście się to nie bardzo podoba, ale zostałam zakrzyczana przez większość.
      Z drugiej strony - panią mamy fajną - i zaczynam mięknąć wink Z trzeciej - niby te "szkolne zwyczaje" nie biorą się znikąd i ktoś się zawsze musi wychylić, żeby przerwać, ale też trochę głupio - wszyscy dostaną, a nasza wychowawczyni nie... A naprawdę mamy szczęście (bo to 3 wychowawczyni)
      • butch_cassidy Re: prezenty dla Pani 05.12.17, 23:29
        aerra napisał(a):

        > Na Mikołaja nic, tylko drobiazgi dla dzieci. Na święta (oba) w szkole jest zwyc
        > zaj dawania prezentów nauczycielom, głównie coś w stylu kosza prezentowego.

        To tak jak u nas.
    • koza_w_rajtuzach Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 02:28
      Nie spotkałam się z tym nigdy.
      Nauczyciel dostaje prezent na dzień nauczyciela, na zakończenie roku szkolnego jakieś kwiaty, czekolady od uczniów, do tego na zakończenie wychowawstwa. To jest wystarczające.
    • labianka Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 09:02
      Dla mnie normą jest, że n-l albo nie bierze wcale udziału w mikołajkach klasowych, albo bierze udział w losowaniu, przygotowuje prezent i jest obdarowany prezentem w ustalonej wcześniej cenie. Zależy, jak wychowawca z dzieciakami ustali. Ale raz spotkałam gorliwe mamuśki, które uparły się, że dla wychowawczyni wypasiony prezent trzeba kupić. Powiedziałam, że jestem przeciw ale dam się przekonać i usłyszałam tak z ust mocno dorosłej kobiety: wyobraź sobie, jak się będzie czuła nasza pani wychowawczyni, jak wszyscy nauczyciele będą się chwalić w pokoju nauczycielskim, co dostali od dzieci a nasza pani nic nie będzie miała ?!?!? No i wtedy zrozumiałam, że pewnych rzeczy nie przeskoczy. Dziecko można wychowywać, jak nie rodzice to szkoła,może ulica i sam diabeł choćby, ale mentalności starej baby nikt nie zmieni smile
      Drugi raz mi szczęka opadła, gdy byłam świadkiem rozmowy dwóch nauczycielek. Jedna z nich mówiła do drugiej całkiem poważnie, że w tym roku to dostała od klasy na mikołaja naprawdę wyszukany kosz kosmetyków. Była przekonana, że to rodzice wybrali, wiedziała, że to musiało sporo kosztować i z uznaniem się odniosła do faktu, że się wykosztowali i jeszcze, że nie pozwolili dzieciakom wydać na byle co, tylko sami zdecydowali, co kupić. Opad szczęki zaliczyłam, bo one zupełnie na poważnie, bez cienia zażenowania o swoich prezentach od klasy opowiadały sad
      • paniusiapobuleczki Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 09:20
        Dziękuje Bogu, ze pracuje w liceum. Albo swojej przytomności umysłu. Mikołajki załatwiamy z uczniami losowaniem. Zauważ jednak, ze rozmawiać mogły nauczycielki ze szkoły niepaństwowej, a to trochę inny świat. Nie wiesz tez jakie w tej szkole panują zwyczaje, może nauczyciele nie dostają nic na koniec roku, na dzień nauczyciela itd. Ja byłam w trójce mojego dziecka w podstawówce, pamiętałam, żeby kupić drobiazg dla wychowawczyni na mikołajki. Po prostu to czas obdarowywania prezentami i skoro kupowaliśmy dzieciom to i pani.
        • labianka Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 09:44
          Niestety wiem dokładnie, jaka szkoła i jaka osoba. Szkoła publiczna w małej miejscowości, gdzie się wszyscy znali. Pani nauczycielka znała nie tylko swoich uczniów, ale i rodzeństwo w innych szkołach a nawet rodziców. Byłam z nią na wycieczce klasowej, dlatego chcąc nie chcąc słyszałam, jak sobie opowiadają o dzieciach i ich rodzicach. Pierwszy raz doznałam szoku, gdy rozmawiały o innej nauczycielce z tej miejscowości nazywając ją "stara panna" sad Wiem, że ta pani nie była i nie jest reprezentatywna dla całej społeczności nauczycielskiej, ale też wiem, że takie "kwiatki" istnieją sad

    • ophelia78 Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 09:32
      Dzieci dostaja prezenty przygotowane przez Trojke klasowa,jakies drobne rzezcy i dla wychowawczyni z reguly tez cos szykujemy jakis drobiazg symboliczny - w tym roku bombka ze zdjeciem klasy i zyczeniami swiatecznymi. Koszt jakies 15 zl a mysle ze mily gest. Dzieci kl.1-3, wiele jeszcze wierzy w sw.Mikolaja (stad tez polegl pomysl losowan na razie) wiec wychowawczyni tez musi coś dostać zeby nie pomyślały ze byla niegrzeczna wink
    • mgla_jedwabna Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 10:10
      Zwyczaje są różne, ale ten bulwers, że jak to, dzieci coś dostają, a pani nie, jest uroczy. Jakby pani była kolejnym dzieckiem w klasie. Normalnie się dzidzia popłacze, jak Jaś i Basia dostaną batoniki, a dla niej nie będzie, buu.
      • konstancja16 Re: prezenty dla Pani 06.12.17, 10:39
        Temat bardzo na czasie w mojej klasie. Tzn w klasie moich dzieci. Wlasnie jakas nadgorliwa mama tez wyskoczyla w pomyslem na prezent. Informujac, ze bedzie to okolo 40 zl na dziecko, zeby kupic jakis ‘drobiazg’. Nauczycieli jest dwoje (bo to oddzial przedszkolny), dzieci okolo 20. Napisalam wprost, ze moim zdaniem troche pojechali z cena, zaproponowalam po 20 zl od dziecka. Nie tylko dlatego, ze mam dwojke w jednej klasie wiec wyszloby 80 zl, ale dlatego, ze 20x40zl=800 zl. Czyli po 400 zl na nauczyciela. I to ma byc ‘drobiazg’??? bez przesady. mamy sie zreflektowaly, zakupiono po ksiazce chyba i wyszlo po 24 zl na dziecko. Nie uwazam, zeby to bylo konieczne, ale skoro niektore mamy sie lubia zajmowac takim rzeczmi to prosze uprzejmie, zadeklarowalam wklad finansowy w rozadnych granicach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka