zeldaf
12.12.17, 09:53
Miałam przed chwilą surrealistyczna wymianę zdań przez telefon. Nieopatrznie odebrałam połączenie z nieznanego numeru i wysłuchałam pierwszego potoku zdań telemarketera, zanim podziekowalam. Po czym facet się obraził, że nie skorzystam z superokazji, zadał mi niestosowne, osobiste pytanie, nawymyslal i sam rzucił sluchawka😃
Aha, zaznaczywszy wcześniej, że jeszcze będzie mnie nekal, a jak jestem taka "w ogóle nie do ludzi" to mam nie odbierać telefonu. Numer oczywiście zablokowałam, ale pewnie mają więcej. Niestety nie zapamiętałam nazwiska buca, zresztą w takim bandyckim telemarketingu pewnie nie ma co uderzać do przełożonych? Teraz mi się nie chce tracić energii na głupoty, na wszelki wypadek jednak chciałabym wiedzieć, jak się przed takimi bronić. Nie jest to nic przyjemnego.