Pamiętacie 700 wpisów nt. kto i kiedy może wziąć udział w wigilii??
Pamiętacie...
Dziś przyjechał mój chrześniak z informacją, że wynajął mieszkanie i zamieszkał w nim z dziewczyną i w związku z tym chciałby z nią do mnie przyjechać.
Znają się od 4 miesięcy, dziewczyna przeprowadza się do niego 300 km. Odważna.
Wiedziałam, że kogoś ma, wiedziałam, że mu zależy, nie byłam specjalnie zaskoczona i spodziewałam się ich w święta.
Jestem bardzo ciekawa tej, która tak zawróciła mu w głowie bo do tej pory nie był zbyt stabilny uczuciowo.
Wszystko szybko się dzieje, zwykle w naszej rodzinie toczy się to wolniej i pewnie to skłoniło go do przyjazdu. Zanim wpadł na ten pomysł rozmawialiśmy luźno przez telefon i naprawdę nie musiał ekstra przyjeżdżać, ale chciał.... głównie pogadać o życiu. Pomógł kroić "królową stołu" sałatke jarzynową

.
Zapowiada się ciekawie bo i pozostali bratankowie zamierzają przywieźć swoje królowe życia.
Nowe pokolenie wkracza na scenę, a ja za chwilę awansuję na półkę seniorów

I nie wiem dlaczego, ale wesoło mi i dlatego popełniłam ten wątek.
Wesołych Świąt