Dodaj do ulubionych

Talerz dla ukochanych

24.12.17, 01:19
Pamiętacie 700 wpisów nt. kto i kiedy może wziąć udział w wigilii??
Pamiętacie...
Dziś przyjechał mój chrześniak z informacją, że wynajął mieszkanie i zamieszkał w nim z dziewczyną i w związku z tym chciałby z nią do mnie przyjechać.
Znają się od 4 miesięcy, dziewczyna przeprowadza się do niego 300 km. Odważna.
Wiedziałam, że kogoś ma, wiedziałam, że mu zależy, nie byłam specjalnie zaskoczona i spodziewałam się ich w święta.
Jestem bardzo ciekawa tej, która tak zawróciła mu w głowie bo do tej pory nie był zbyt stabilny uczuciowo.
Wszystko szybko się dzieje, zwykle w naszej rodzinie toczy się to wolniej i pewnie to skłoniło go do przyjazdu. Zanim wpadł na ten pomysł rozmawialiśmy luźno przez telefon i naprawdę nie musiał ekstra przyjeżdżać, ale chciał.... głównie pogadać o życiu. Pomógł kroić "królową stołu" sałatke jarzynową wink.
Zapowiada się ciekawie bo i pozostali bratankowie zamierzają przywieźć swoje królowe życia.
Nowe pokolenie wkracza na scenę, a ja za chwilę awansuję na półkę seniorów wink
I nie wiem dlaczego, ale wesoło mi i dlatego popełniłam ten wątek.
Wesołych Świąt wink

Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 01:43
      znają się 4 miesiące, zamieszkali razem, wpadają (jako para) na święta
      pędzikiem, panie, pędzikiem to pokolenie wkracza w życie rodzinne smile

      Wesołych !
      • capa_negra Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 01:48
        Też jestem w delikatnym szoku bo chrześniak do tej pory ekhem stabilny nie był, a tu taka zmiana pani. Wygląda na piorun sycylijski. Trzeba się cieszyć i wierzyć, że przetrwa wink.
        • lellapolella Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 12:22
          Fajniesmile Jak nie przepadam za Amerykanami, zawsze podobała mi się idea Święta Dziękczynienia, które spędza się z bliskimi, którzy niekoniecznie muszą być spokrewnieni lub do pokrewieństwa aspirować. Jeżeli święto ma funkcjonować w kulturze, powinno być żywe a nie skostniałe, dlatego nie rozumiem tych rozkmin, kogo można, a kogo nie można... Tym bardziej, jeśli chodzi o wierzących - czy Wigilia nie wiąże się czasem z tą rodziną, co tak łaziła, stukała aż skończyła w szopie?
          Chrześniakowi kibicuję, sama weszłam w taki blitzzwiązek i jestem w nim do dziśwink
    • sfornarina Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 12:56
      Wesołych! Na pewno będzie ciepło I rodzinnie smile
      Co do stażu zwiazku - ja zamieszkałam z moim przyszłym mężem też po czterech miesiacach znajomości (na odległość do tego, więc widywaliśmy się an ile urlopy pozwoliły) I przeprowadziłam się nie 300, a 1500km dla niego. Dziś mamy dwójkę potomstwa I już całkiem przyzwoity staż ☺️
    • mamma_2012 Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 13:03
      Mamy w rodzinie dwie sztuki „młodzieży” 25+, bywali z partnerami, ale nic z tego nie wychodziłowink
      Witaj na półce seniorówbig_grin
      • capa_negra Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 13:22
        wink smile smile
    • aguar Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 13:13
      Fajny chrześniak, fajna dziewczyna. Optymistycznie po tamtych wątkach - że może być normalnie!
    • rosapulchra-0 Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 14:03
      Przecież to zbyt krótka znajomość i laska nie ma prawa przychodzić do rodziny chłopaka na wigilię! suspicious No ludzie! Wszystkie dulskie tego forum na pewno ci współczują bardzo! I potępiają za twoją głupotę i naiwność, że się zgodziłaś!

      big_grin
      • capa_negra Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 19:09
        Akurat tak się składa, że tak bardzo kocham chrześniaka, że nawet jak by przyszedł z osłem czy inną kozą wink to też byłby wpuszczony. Tu akurat, z tego co sam mówi, mamy piorun sycylijski. Coś musi być na rzeczy skoro zdecydował się wyprowadzić z ciepłego domu rodzinnego
    • bistian Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 14:35
      capa_negra napisała:

      > I nie wiem dlaczego, ale wesoło mi i dlatego popełniłam ten wątek.
      > Wesołych Świąt wink


      Nie cieszcie się tak. Gdy się Triss dowie, wszyscy będziecie płakać. wink
      • aguar Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 15:16
        Tak, tak, taka desperatka przejechała pół Polski, wepchnęła się na Wigilię, a facet się cieszy smile zamiast pokazać, że ma zasady i gdzie jest jej miejsce.
        • rosapulchra-0 Re: Talerz dla ukochanych 24.12.17, 23:33
          big_grin
    • larrisa Re: Talerz dla ukochanych 25.12.17, 00:54
      A tak z ciekawości, chrześniak sam chciał czy panna wywalczyła fochem? Bo jeśli sam chciał to sytuacja nieco odmienna od tamtej.
      • iwles Re: Talerz dla ukochanych 25.12.17, 11:31
        No wlasnie chodzi o to, dlaczego tamten nie chcial, a ten nie widzi niczego zlego ☺
        Wesolych Swiat, ciesze sie razem z Wami, ze w duzym gronie bedzie wesolo i bedzie panowal "duch milosci" .
    • marminia Re: Talerz dla ukochanych 25.12.17, 09:07
      U nas jutro na świątecznym obiedzie prócz całej najbliższej rodziny pojawia się chłopak córki. Też mam nieodparte wrażenie, że wchodzę na półkę seniorów. I nie jest mi z tym źle smile Nawet jakoś tak jakby wesoło wink Pozdrawiam świątecznie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka