Dodaj do ulubionych

Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Paszewy

06.01.18, 17:14
Nie chcę zaśmiecać tamtego wątku, bo jego temat był inny. Ale 2 opisane przykłady utkwily mi w pamięci i tak mnie to nurtuje (cytuję z pamięci): 1) klient dzwoni o północy do Paszewy, że zatrzymała go policja, a rano musi być w studiu, bo ma wywiad i 2) klient ma ma mówić o wartościach rodzinnych, a został złapany na jeździe autem po pijaku. I rolą Paszewy jest ratowanie klientowi d... (twarzy). Za co mogła go zatrzymać o północy policja? Potrącił kogoś jadąc pod wpływem? Demolował nocny lokal? Zgarnęli go z awantury domowej? A Paszewa w nocy załatwia adwokata, pieniądze na kaucję, lekarza z odtrutką i ludzi, którzy zdążą klienta umyć, ubrać, umalować, aby uśmiechał się do telewidzów w wywiadzie. Nie powie prowadzącym program: sorry, zmieńcie plany, pan X jest na dołku, bo zasłużył i musi ponieść konsekwencje. Nie, liczy się tylko, aby wizerunek medialny nie ucierpiał. Jakieś złamanie prawa to przecież takie nic!
Zastanawiam się, jak daleko muszą sięgać takie relacje? Skoro taka Paszewa ma za zadanie wyciszyć taką wizerunkową wtopę jak prowadzenie po alkoholu, to jakie inne historie też musi wyciszać? Czy klient udostępniający pornografię dziecięcą też może liczyć na fajne relacje i zabranie na wódkę ? A taki, który pijany i naćpany przejechał czyjąś babcię na pasach? A gdy klient okaże się kolejnym "Krystkiem" - panem rozpijającym i zmuszajacym do seksu 13-latki, to też Paszewy ze stacji telewizyjnych będą to tuszować, bo istotne jest, żeby program w telewizji śniadaniowej się udał? Przecież to obrzydliwe. No ale skoro płacą za bluzki jednorazówki po 600 zł sztuka...
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy [...] 06.01.18, 17:27
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • glanaber Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 17:42
        Niestety też tak uważam ☹
        • rosapulchra-0 [...] 06.01.18, 21:29
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • memphis90 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 10:40
            Naprawdę uważasz, że każda marzy o tym, żeby obracać się w środowisku tzw. "celebrytow"...? Bo ja na przykład w ogóle nie tęsknię za byciem znanym/ściganym przez paparazzi/zapraszanym do telewizji śniadaniowej.
            • rosapulchra-0 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 11:29
              Nie, nie uważam, ale też nie widzę powodu do dawania takich prostackich komentarzy, jak przystanka i glanaber.
    • dziennik-niecodziennik Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 17:44
      Myślę ze konsekwencje, zwlaszcza prawne, nie leza w gestii paszewy. Ona ma swoja dzialke do zrobienia, to i robi.
      • glanaber Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 18:36
        Konsekwencje prawne nie, ale dziewczyna jest strasznie dumna z tego co robi. Naprawdę żaden cień refleksji jej się nie przytrafił, że to trochę jakby mało etyczne? Tym bardziej, że to matka dzieciom
        • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 18:59
          Matka dzieciom, glowny argument! Przychylam sie do zdania ze Paszewowe bluzki rzucily ci sie na mozg a zazdrosc zalala reszte
          • glanaber Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 19:55
            Daruj sobie damskie uwagi, bo świadczą tylko o tobie.
            Wiem, że argumentu o dzieciach nie zrozumiesz, ale wiesz, większość ludzi, gdy pojawią się dzieci, patrzy na świat trochę szerzej, pod kątem tego, jaką rzeczywistość chcemy tworzyć dla naszych dzieci. O ile na większość aspektów otaczającej nas rzeczywistości nie mamy wpływu, to możemy przynajmniej nie przykładać ręki do rzeczy, które uważamy za moralnie złe. No, chyba że ktoś nie uważa.
            Ja nie piszę personalnie do Paszewy, takich Paszew są setki, ja się tylko zastanawiam jak daleko takie damulki od wizerunku muszą się naginać, żeby nikt z plebsu się nie zorientował, że to g...no w złotym papierki to jednak g...no.
            • glanaber Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 19:56
              * chamskie uwagi
            • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:34
              glanaber, wiec rozumiem ze sortujesz wytrwale smieci, jezdzisz elektrycznym autem albo na rowerze. przeciez robisz wszystko zeby tworzyc rzeczywistosc dla dzieci suspicious uzywasz nicka Paszewy wiec piszesz personalnie o Paszewie, chyba ze niskie IQ nie pozwala ci tego zrozumiec. to g...wno w zlotym papierku sprawilo ze dostalas wypiekow i zalozylas nowy watek, oj nieladnie, jak mozna tak robic majac dzieci!
              • kiciakocia42 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:11
                Masz 100% racji.
          • bergamotka77 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:42
            nathasha napisała:

            > Matka dzieciom, glowny argument! Przychylam sie do zdania ze Paszewowe bluzki r
            > zucily ci sie na mozg a zazdrosc zalala reszte

            Zgadzam się. Paszewa ma taka pracę, ze dba o czyjś wiZerunek- co w tym dziwnego? A nauczycielki tworzące program pod dyktando PIS, pracownice państwowych instytucji czy TVP i innych reżimowych mediów? Czy one mają poczucie etyki? Rozsmieszylas mnie tym watkiem, autorko, naprawdę.
        • dziennik-niecodziennik Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:59
          No ale ze co jest nieetyczne? Konkretnie?
          Paszewa nie wyciaga klientow z pierdla, nie uwozi ich z miejsca wypadku, nie zalatwia uniewinnienia po zabiciu pieszego na pasach. Nie wiem co tu nieetycznego i czego sie tu ma dzirwczyna wstydzic.
    • hopsi-daisy Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 17:52
      A np. Adwokat, tym bardziej taki z urzędu? Bronią i gorszych bandziorów bo taka ich praca. To co taki ma powiedzieć i komu?
      • hopsi-daisy Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 17:55
        Z resztą- jak sprawa poważna to nie wpuszcza. Jak wypuszcza tzn że - powiedzmy - to była "pie..." i potem pan się tv wyspowiada (jak Olbrychski bodajze). Tak jej poza tym zazdroscisz tych bluzek?
        • glanaber Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 18:38
          Dlaczego uważasz, że jej zazdroszczę? Mam swoje bluzki, które lubię. A gdyby mnie było stać na takie za 600, to też kupilabym zupełnie inne ciuchy 😉
          • sfornarina Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 18:51
            Och, i w ogóle jesteś zaje...sta. Jak ja uwielbiam ematki idealne, które podbudowuja swoje ego wytykajac cośtam innym.
            • glanaber Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 19:43
              No... jestem 😉
              • simply_z Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 19:50
                Idąc dalej tym tropem..komornik, windykator..też niekiedy dwuznaczne zawody. Ba..praca dla kocnernu paliwowego typu Shell..albo firmy tytoniowej? gdzie wiadomo, że palenie papierosów żadnych realnych korzyści nie daje, poza truciem ludzi i środowiska.
                • dziennik-niecodziennik Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:25
                  Generalnie do kazdego mozna sie przyczepic...
                • kiciakocia42 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:22
                  Pfff, w pierwszej firmie, w której pracowałam w życiu, zajmowałam się głównie obsługą klientów. Niektórzy byli straszliwie chamscy, prostaccy i roszczeniowi. Mój szef kłaniał się im w pas, bo z czegoś chłopina żyć musiał, a jeszcze pensje pracownikom popłacić. Nie zajmowaliśmy się windykacją, tylko o wiele bardziej niewinną i sympatyczną działalnością wink. Wszędzie tam, gdzie musimy coś komuś sprzedać (czytaj: wcisnąć kolejny niepotrzebny produkt lub usługę wink) bywamy niestety zależni od ludzi, których poziom i zachowanie są czasami tego sortu, że w innych warunkach byśmy się im nie kłaniali.
              • anorektycznazdzira Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 19:53
                no to dajże szczegóły zajebistości
    • turzyca Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 18:09
      Ja w przypadku numeru 2 rozumiem, ze albo sie zmienia temat rozmowy porannej albo sie zmienia goscia albo sie zmienia ton rozmowy i gosc jest konfrontowany z rewelacjami na swoj temat.
      Ktos musi po prostu przypilnowac, zeby facet, o ktorym wlasnie we wszystkich pudelkach leci informacja, ze kochanka mu rodzi dziecko, nie opowiadal o tym, jak to jest byc wiernym mezem. Sposob wyjscia z sytuacji zalezy od tysiaca czynnikow.
      • spirit_of_africa Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:26
        Ja tak samo rozumiem. A nr 1 rozumiem podobnie- gość dzwoni ze jest w areszcie wiec Paszewa informuje kogo trzeba i rano w śniadaniówce pojawia sie ktoś inny plus wytłumaczenie
    • 89mumin Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 19:15
      Z mojej perspektywy większość prac, przynajmniej tych, które wykonywałam ja i moi znajomi, miała jakieś tam aspekty, które mogły stać w sprzeczności z etyką czy tez mogłyby zostać uznane za nie do końca moralne. Ciężko mi sobie wyobrazić pracę, której każdy aspekt jest w 100% etyczny. Natomiast zasadniczo praca paszewy przecież nie jest niemoralna, jeśli dobrze zrozumiałam paszewa jest kimś w stylu opiekuna klienta, więc to całkiem zwykła praca mająca swoje dobre i złe strony. Po prostu paszewa niefortunnie opisała akurat te gorsze.

      A z tymi bluzkami to ja już w ogóle nie łapię. Chyba ominął mnie jakiś wątek, bo w tym ostatnim wszyscy paszewie te bluzki wytykali, a ona sama nie podejmowała tematu. Tak czy inaczej, działając w branży, w której wartość człowieka <celebryty> budowana jest m.in. w oparciu o jego strój, w tym wartość tego stroju, trudno godzić się na to, żeby nasz reprezentant chodził ubrany jak kopciuszek. Ja w fundowaniu bluzek przez pracodawcę w takiej sytuacji akurat nic dziwnego nie widzę.
      • minor.revisions Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:40
        Z bluzkami chodzi o to, że kiedyś opisała sytuację w której rodzina niefajnie się zachowała gdy ona odpaliła za friko dziewczynie ciuchy które zamierzała sprzedać bo musi mieć w miarę zmienną I reprezentacyjną, więc kosztowną, garderobę. A teraz jest nowa laska w pracy i oczekiwanie że od kopa się poumawia na kawę z milionem nowych klientów. I pytanie czy ta laska też ma zacząć od zainwestowania paru tysięcy w garderobę do pracy której jeszcze na dobre nie zaczęła bo ma okres próbny. Mam nadzieję że pomogłam tongue_out
        • kiciakocia42 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:14
          No tak, ale wątek nie był o tym, że dziewczyna nie jest reprezentacyjna i wzbudza politowanie klientów tanią garderobą wink. Tylko o tym, że nie wie, od czego, kiedy i jak ruszyć z zadaniami. I o tym, kto powinien w tej sytuacji pomagać jej, no i w jakim stopniu. Te bluzki to poboczne kwestie, zwłaszcza, że pewnie po pierwszej wypłacie już sobie będzie mogła sprawić z kilka wink.
        • claudel6 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 02:41
          gorzej. w tamtym wątku zasugerowała, ze garderobę jej funduje pracodawca. co w słabym świetle stawia tamten wątek z kuzynką.
      • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:42
        > Ciężko mi sobie wyobrazić pracę, której każdy aspekt jest w 100% etyczny.

        naprawde? a jak definiujesz "etyczny"? ja pracuje w jednej z nauk podstawowych i nie widze niemoralnych askeptow swojej pracy. owszem, chyba w _kazej_ pracy mozna sie zachowywac amoralnie (jakies knowania, podgryzania itp itd), ale to zalezy od konkretnego czlowieka, a nie od pracy. tak wiec jestem ciekawa, w jaki sposob u siebie w pracy jestem nieetyczna?
        • niennte Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:51
          A Oppenheimer?
          • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:56
            > A Oppenheimer?

            oppenheimer - nieetycznie - nie zajmowal sie badaniami podstawowymi, ale budowa bimby atomowej. ja sie tym NIE zajmuje.
            • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:01
              nie wiesz do czego moga byc wykorzystane twoje badania. i przez jakie sluzby specjalne.
              • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:07
                > nie wiesz do czego moga byc wykorzystane twoje badania. i przez jakie sluzby specjalne.

                wiesz co to sa nauki podstawowe? do czego nieetycznego moze byc wykorzystana wiedza, jakie czastki tworza nasz swiat i jakie sily nimi rzadza? NIE badania, jak to praktycznie wykorzystac (np jak zbudowac bombe atomowa), ale wiedza, jak dziala nasz swiat?
                • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:14
                  Przepraszam cie ale ty chyba masz jakies idealistyczne wyobrazenie sluzb specjalnych. "ojej, ten naukowiec zajmuje sie nauka teoretyczna, tym jak funkcjonuje swiat, dopoki nie wynajdzie czegos lepszego od bomby atomowej w ogole nas nie interesuje."
                  • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:18
                    ja nie mam zadnego wyobrazenia sluzb specjalnych, ale widze, ze Ty sie dobrze na tym znasz.
                    powtarzam, moje badania nie sa tajne, kazda sluzba specjalna moze sobie je obejrzec - na ogol publikuje w czasopismach "open access" - czyli dostepnych dla kazdego za darmo.

                    powtorze pytanie - w jaki sposob sluzby specjalne wykorzytaja "wiedze tajemna", ze czatka higgsa ma mase ok 126 giga elektronowoltow?
                    • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:22
                      to ja ci powtorze - zwroc sie do sluzb specjalnych to ci odpowiedzi udziela. wybacz ale chroniac wlasna tozsamosc nie bede cie zasypywala szczegolami swojej pracy zadajac jakichkolwiek odpowiedzi - bo tez bys ich nie miala. ale bazujac na ogolnie dostepnej wiedzy mozesz sie domyslic ze kazda prace mozna nieetycznie wykorzystac. i nie ma to nic przeciez wspolnego ze nigdy bys nie mogla robic tego co Paszewa, prawda? suspicious
                      • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:25
                        napisalam wyraznie, ze nie moglabym wykonywac pracy Paszewy NIE ze wzgledow etycznych (w ogole o tym nie myslalam), tylko ze moj charakter jest taki, ze praca, w ktorej musialabym w zasadzie non stop oddzialywac z ludzmi by mnie zabila (tak samo, jak praca nauczyciela, na przyklad). przypisywanie temu mojemy stwierdzeniu znaczenia, ze praca Paszewy jest nieetyczna, uwazam za daleko posunieta zla wole i za absolutnie nieakseptowalne przeze mnie.

                        ja nie jestem odpowiedzialna za to, jak ktos wykorzysta badania podstawowe, a Twoje zawoalowane aluzje na temat sluzb specjalnych uwazam za absurdalne.
                    • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:34
                      I Kuro nie chodzi o to ze Twoja praca jest nieetyczna. Chodzi o to ze jesli przyjemiemy ze relacja z klientem - jaka ma Paszewa, moze podchodzic pod cos nieetycznego - choc ona sie zajmuje, z tego co zrozumialam, tylko utrzymaniem tej relacji na fajnym poziomie - jest nieetyczna, to kazda praca moze taka byc. bo sprowadzimy kryteria nieetycznosci do poziomu absurdu. I bylam ostra, przepraszam, ale sie zjezylam do tego jak podeszlas do pracy Paszewy (mam wielu takich znajomych i zapewniam Cie ze sa zadowoleni i bardzo lubia to co robia) i mi z trudem przechodzi. Przepraszam i wyciagam galazke oliwna i oczywiscie przyznaje ze nic z Twojej pracy nie zrozumialam (ej, ale Sheldon Cooper by Cie zagial wink kiss
                      • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:42
                        > I bylam ostra, przepraszam, ale sie zjezylam do tego jak podeszlas do pracy Paszewy (mam
                        > wielu takich znajomych i zapewniam Cie ze sa zadowoleni i bardzo lubia to co robia)

                        na litosc boska, w JAKI sposob podeszlam do pracy Paszewy??? ze napisalam, ze przez czynnik ludzki, przed oddzialywanie z innymi w kazdej prawie minucie swojego dnia zawodowego - nie moglabym tego robic??? czy to w jakis sposob dyskredytuje prace Paszewy??? w ktorym miejscu??? JA, JA nie moglabym takiej pracy wykonywac, bo dla mnie praca polegajaca na bardzo czestych interakcjach z ludzmi jest koszmarem. w jaki sposb to dyskredytuje prace Paszewy? raczej dodaje mnie do listy dziwakow, nie ja.


                        > i mi z trudem przechodzi.

                        ale co Ci przechodzi? w jaki sposob moja wypowiedz mogla zostac odebrana jako krytyka pracy Paszewy???

                        > Przepraszam i wyciagam galazke oliwna i oczywiscie przyznaje ze nic z Twojej pracy nie
                        > zrozumialam (ej, ale Sheldon Cooper by Cie zagial wink kiss

                        nie chodzi o moja prace, ale o Twoje insynuacje, ze zle sie wyrazam o pracy Paszewy i jej moralnosci! to jakis absurd.

                        i nie chodzi o galazke oliwna, tylko o przypisywanie mi brzydkich zachowan, ktore nawet mi do glowy nie przyszly.
                        • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:51
                          ok, to od poczatku - jest mnostwo prac ktorych ja czy ktokolwiek inny by nie mogl wykonywac. Po co o tym pisac? Po prostu tego nie zrozumialam, po co komus pisac: ej, ale ja nigdy bym nie mogl/-a wykonywac twojej pracy. w watku ktory tego nie dotyczy. ja, podkreslam ja - odebralam to jako wywyzszanie sie. i dlatego dlugo to trawilam (nie wiem, nasunelo mi sie ze podchodze do przemilego pana ktory zajmuje sie sortowaniem smiec w moim miescie i i mowie mu: ojej, ale ja bym nie mogla wykonywac tej pracy, tutaj tak smierdzi - w momencie w ktorym pan skarzy sie na nowego pracownika). a tutaj dziewczyny Ci pisza -nie chodzi o Twoja prace, Baracka Obamy czy Babinskiego - choodzi o kryteria. ze mozna je tak nisko ustawic ze kazda praca bedzie nieetyczna. bo zostanie to sprowadzone do absurdu.
                          czasem Kuro wydaje Ci sie ze napisalas cos niewinnego i oczywistego - ale ktos inny moze to zrozumiec inaczej. Ja to zrozumialam inaczej, i nie wiem jak to zrozumiala Paszewa, ale na jej miejscu po prostu by mi bylo przykro na taki komentarz w watku ktory tego nie dotyczy.
                          • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:55
                            na litosc, jakie wywyzszanie sie??? zwyczajnie jestem osoba malo spoleczna i w pracy "z ludzmi" bym sie udusila. gdzie tu wartosciowanie??? czy - skoro ani Ty, ani Paszewa nie wykonujecie mojego zawodu (i pewnie za skarby swiata byscie nie chcialy) - mam uwazac, ze sie nade mna wywyzszacie???
                            naprawde uwazam, ze trzeba duzo zlej woli, zeby tak moja wypowiedz zinterpretowac sad
                            • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:09
                              ale dlaczego nie chcialy? nawet gdybym nie chciala nie wpadloby mi do glowy pisac ci o tym, bo po co? jesli ktos o tym pisze to ma w tym jakis cel - musisz zrozumiec ze ludzie to tak odbieraja. i ja, uwazajac cie za osobe inteligentna, czyli taka ktora mysli nad tym co pisze i na co odpisuje - tak to odebralam. mozesz sie dziwic, pisac ze to zla wola, a mozesz po prostu zastanowic sie nad tym ze twoje slowa moga nie byc odebrane tak niewinnie w konkretnym kontekscie w ktorym piszesz. zreszta, kuro, wybacz, ale gdybym miala zla wole to bym tak podeszla do wypowiedzi: ech, Paszewa, nigdy bym nie mogla tego robic, ale ja nie mam dobrych kontaktow z ludzmi, fajnie ze ktos lubi to co robi. tymczasem ty napisalas:
                              "Paszewa, tak zupelnie obok tematu - po Twoich opisach, to Twoja praca jawi _mi_ sie jako jakis koszmar ... poczynajac od tych markowych ciuchow, poprzez wspolprace "intymna" z ludzmi, ktorych wcale nie musze lubic, po dopieszczanie, kawy, obiady ... az mnie otrzepuje na sama mysl"
                              Tak jakbys chciala jej za darmo dowalic.
                              • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:16
                                nie chcialam jej dowalic. po prostu w ogole nie myslalam o takim rodzaju pracy. a w tamtym watku Paszewa dosc dokladnie opisala szczegoly i ja - mentalnie - zlapalam sie za glowe, bo prawie ze kazdy aspekt jej pracy wydal mi sie totalnie niedostosowany do mnie - wydal mi sie koszmarem. napisalam to "na marginesie", bo nie o tym byl watek, jednak ten watek mi uswiadomil "koszmar" takiej pracy dla mnie - i dlatego to napisalam. tak samo jak kilka razy pisalam, ze praca nauczyciela bylaby dla mnie koszmarem.
                                nigdzie nie chcialam jej pracy deprecjonowac, ani oceniac, nie mam tego w zwyczaju.
                                • sasanka4321 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:31
                                  >nigdzie nie chcialam jej pracy deprecjonowac, ani oceniac, nie mam tego w zwyczaju.<

                                  Tego zwyczaju nie masz, ale miewasz problem komunikacyjny. Jak wchodzisz do watku, ktory jest na jakis konkretny temat, to temat watku wplywa na znaczenie tego, co powiedzialas. Kontekst jest rownie wazny jak semantyka w komunikacji. Jesli chcesz Twoja wypowiedz w duzym stopniu od tego kontekstu oderwac, to musisz to jakos specjalnie zaznaczyc. Wiekszosc ludzi robi to automatycznie.
                                  • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:43
                                    napisalam tam wyraznie, ze moja uwaga jest zupelnie OBOK tematu watku. to nie wystarczy?
                                    • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:48
                                      > napisalam tam wyraznie, ze moja uwaga jest zupelnie OBOK tematu watku. to nie wystarczy?

                                      "Paszewa, tak zupelnie obok tematu - po Twoich opisach, to Twoja praca jawi _mi_ sie jako jakis koszmar ... "

                                      podkreslilam, ze moja wypowiedz nie ma zwiazku z watkiem i ze jest to wylacznie _moja_ opinia.
                                      naprawde nie jest to jasne?
                                    • sasanka4321 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:58
                                      Nie ten akapit wywolal te cala dyskusje, ale Twoja krucjata dot. tego, ze nie kazda praca jest niemoralna, bo Twoja nie jest. Oczywiscie ze nie kazda. Tyle ze caly watek dotyczyl pracy z ludzmi, z bezposrednimi klientami, uslug dla klientow. A Ci klienci bywaja moralnie niejednoznaczni. "Kazda praca" jest tutaj skrotem myslowym. Oczywiscie, ze mozna wyciagnac jakas prace, nie polegajaca na obsludze klienta, i udowadniac ze jej do nie dotyczy. Tylko po co. Wszyscy to wiemy przeciez. Mozna to nazwac czepianiem sie. Mozna to nazwac dokladnoscia. Zrob jak Ci sie podoba. Generalnie takie zachowanie utrudnia komunikacje z ludzmi. Pewnie ulatwia za to co innego.
                                      Popatrz, natasha przez kilka postow usiluje zalagodzic sytuacje. Tez na to nie idziesz - tkwisz przy obronie "prawdy". To taka moja opinia, bo zauwazylam juz ten schemat u Ciebie kilka razy. Zignoruj.
                                      • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 23:02
                                        > Nie ten akapit wywolal te cala dyskusje, ale Twoja krucjata dot. tego, ze nie kazda praca jest
                                        > niemoralna, bo Twoja nie jest. Oczywiscie ze nie kazda.

                                        przeciez wyraznie w swojej wypowiedzi zacytowalam zdanie, do ktorego sie odnioslam - a mowilo ono, ze osoba, ktora sie wypowiada uwaza, ze NIE MA pracy w 100% etycznej. i kilka razy podreslilam, ze odnosze sie do tego stwierdzenia, a nie do pracy Paszewy.
                                        ja uwazam, ze sa takie prace - i swoja podalam jako przyklad (bo na swojej sie znam najlepiej).
                                • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:37
                                  ale jesli juz napiszesz to raz na forum - to jest jakis zaczatek zwyczaju. zwlaszcza, ze podkreslam, nic nie bylo pozytywnego w Twojej wypowiedzi - tylko ze to jakis koszmar. a to praca jak praca. zawsze jestem po stronie tego kto nie ma grubej skory i zwyczajnie mu sie moze zrobic przykro - on lubi prace z klientem, lubi jedwabne bluzki, kawy, nie wiem, cokolwiek - dlaczego mu pisac ze to koszmar, ze az kogos otrzepuje na sama mysl. no i mi sie tak skojarzylo z tym kims od sortowania smieci. siedzenie w sortowni smieci tez mi sie jawi jako koszmar, ale nigdy by mi nie przyszlo na mysl pisac/mowic o tym komus. to co piszesz moze byc odebrane roznie od Twojej, jak najlepszej intencji. Ktos moze cie w ogole nie kojarzyc, nie wiedziec ze nie taki jest Twoj zwyczaj, ze jestes inna. a ktos moze Cie znac a nie znac wszystkich twoich cech czy zachowan. Dlatego sie zjezylam w obronie Paszewy, bo choc wcale to nie musiala byc prawda, ale poczulam ze jest bez sensu atakowana.
                                  • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:46
                                    no oczywiscie, ze praca jak praca i Paszewa najwyrazniej ja bardzo lubi - i swietnie.
                                    wytlumaczylam swoje slowa, wiecej tego robic nie bede, jeslu urazilam Paszewe - serdecznie przepraszam. wyraznie podkreslilam, ze moj wpis nie ma zwiazku z watkiem - na temat nie mialam nic do napisania.
                                    • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:52
                                      tylko po co pisac cos negatywnego w watku nie na temat? czy gdybys napisala o jakims swoim problemie w pracy a ja bym napisala - ze sorry ale sobie w ogole nie wyobrazam ze mozna tak pracowac, ze to koszmar i porazka, i w dodatku uruchomila lawine podobnych wypowiedzi - to na pewno poczulabys sie fajnie i w porzadku. nie musisz przepraszac Paszewy, Paszewa moze sie zupenie nie poczula urazona, nie wypowiedziala sie.
                                      • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:59
                                        napisalam, dlaczego to napisalam - bo ten watek i opisy Paszewy sprawily, ze uswiadomilam sobie, jak bardzo takiej pracy bym nie lubila. nigdzie nie napisalam, ze jej praca to porazka, tylko, ze _mnie_ sie jawi jako koszmar. gdyby mi ktos napisal, ze moja praca dla kogos bylaby koszmarem, to na pewno by mnie to nie obrazilo. spora czesc mojej rodziny ma o mojej pracy podobna opinie, a zle mi nie zyczy (a czesc mysli, ze calymi dniami grywam w gry komputerowe w pracy ...)
                                        • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 23:06
                                          Kuro, z calym szacunkiem - ale tu na forum uzywamy slowa pisanego i z twojego przekazu moglo wynikac ze nie ze ty sobie siebie nie wyobrazasz w takiej pracy bo czujesz sie niepewnie w kontakcie z drugim czlowiekiem czy tego ze nie lubisz ale ze twoja opinia ogolna jest ze taka praca to koszmar. I empatia polega na tym ze potrafisz sie wczuc w sytuacje kogos kogo twoje slowa mogly urazic - wiec dobierz sobie taki przyklad na podstawie twoich slow ktory mogl cie urazic i byl zupelnie niepotrzebny w watku nie o tym, ja cie na tyle nie znam.
                                      • anberte1 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 00:08
                                        nathasha napisała:

                                        > tylko po co pisac cos negatywnego w watku nie na temat?

                                        a dlaczego by nie? (sorry, ze sie wtrace smile) , a slowa Kury17 ja odczytalam jako wyrazy podziwu dla pracy jaka wykonuje Paszewa. takze kazdy inaczej sobie interpretuje smile
                                        • chatgris01 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 01:00
                                          anberte1 napisała:

                                          a slowa Kury17 ja odczytalam jak
                                          > o wyrazy podziwu dla pracy jaka wykonuje Paszewa. takze kazdy inaczej sobie int
                                          > erpretuje smile


                                          Tak samo slowa Kury zinterpretowalam, zdziwilo mnie odebranie ich jako krytyki czy dowalania.
                                          • mapt Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 14:08
                                            natasza nie w tym jednym watku czepia sie kogos za swoje własne wymysły i nadinterpretacje.
                • klamkas Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 23:45
                  Kura, to ty nie wiesz, że CERNy i inne przyspieszacze ściągną Ziemię zagładę? wink
              • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:13
                > nie wiesz do czego moga byc wykorzystane twoje badania. i przez jakie sluzby specjalne.

                moje badania nie sa tajne.
                oczywiscie wiedza moze byc wykorzystana niemoralnie, ale badania podstawowe zajmuja sie poznaniem, jak dziala nasz swiat, a nie tym, jak to wykorzystac (w jakikolwiek sposob, dobry lub zly).
                • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:17
                  no to dzieki temu ze ty poznasz jak dziala nasz swiat ktos to moze nieetycznie wykorzystac.
                  • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:20
                    > no to dzieki temu ze ty poznasz jak dziala nasz swiat ktos to moze nieetycznie wykorzystac.

                    no to JEGO praca bedzie nieetyczna, nie moja!
                    jesli ktos wyprodukuje samochod, ktory w wypadku zabije czlowieka (bez winy technicznej samochodu) - to rozumiem, ze PRODUCENT jest odpowiedzialny za smierc tego czlowieka i on powinien byc sadzony, czyz nie?
                    • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:23
                      ale ty mu przetarlas sciezki!!! i wybacz ale nie mowimy o sadzeniu ale nieetycznym wykorzystaniu - wiec owszem ktos moze nieetycznie wykorzystac twoja prace.
                      • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:26
                        > ale ty mu przetarlas sciezki!!! i wybacz ale nie mowimy o sadzeniu ale nieetyc
                        > znym wykorzystaniu - wiec owszem ktos moze nieetycznie wykorzystac twoja prace.

                        moze i moze, ale o nie sprawia, ze moja praca jest neetyczna.
                    • niennte Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:30
                      kura17 napisała:


                      > jesli ktos wyprodukuje samochod, ktory w wypadku zabije czlowieka (bez winy technicznej samochodu) - to rozumiem, ze PRODUCENT jest odpowiedzialny za smierc tego czlowieka i on powinien byc sadzony, czyz nie?


                      I tym sposobem doszłyśmy do wniosku, że założenie tego wątku było kretyńskie.
                      Jak się dobrze pogrzebie, to w każdej pracy można znaleźć coś nieetycznego big_grin
                      • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:35
                        niennte napisała:

                        > kura17 napisała:
                        >
                        > I tym sposobem doszłyśmy do wniosku, że założenie tego wątku było kretyńskie.
                        > Jak się dobrze pogrzebie, to w każdej pracy można znaleźć coś nieetycznego big_grin

                        no ja wlasnie zalozenie, ze w kazdej pracy - z definicji, nie z czynnika ludzkiego - jest cos nieetycznego, jest kretynskie.

                        podkresle, nigdzie nie napisalam, ani nie zasugerowalam, ani nie mialam takiego zamiaru, ze praca Paszewy jest nieetyczna. uwazam za przypisywanie mi takich motywow za absurdalne.
                        • niennte Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:37
                          Przecież nikt Ci tego nie przypisuje, chyba.
                          • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:44
                            > Przecież nikt Ci tego nie przypisuje, chyba.

                            no Natasha chyba tak.
                            i watek etycznosci pracy Paszewy pojawia sie chyba w co drugim poscie odpowiadajacym na moje, a ja w ogole nie o tym pisalam - zacytowalam wypowiedz, do ktorej chcialam sie odniesc.
                            • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:54
                              Nathasha Ci to przypisuje jesli sie zastosuje kryteria nieetycznosci okreslajace jako takie prace Paszewy. Przy okazji z tego moglaby by byc naprawde ciekawa dyskusja.
            • niennte Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:05
              Ale pracując naukowo w dziedzinach nauk ścisłych i przyrodniczych nigdy nie wiesz, czy Twoje odkrycia zostaną wykorzystane dla dobra ludzkości czy wręcz przeciwnie.
              • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:09
                jednak JA nie pracuje nad tym wykorzystaniem. w ogole sie tym nie zajmuje.
                w ten sposob to dokladnie KAZDE dzialanie KAZDEGO czlowieka jest nieetyczne, to jest sprowadzanie tematu do absurdu.
        • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:53
          ale kura kto to moze wiedziec nie znajac dokladnie twojej pracy? Moze czesc twoich informacji jest wykorzystywana przez sluzby specjalne Republiki Federalnej? Moze uczestniczycie w badaniach rzadowych przechwytywanych przez Rosjan bo sie nie dosc zabezpieczacie przed hackingiem? Nawet w Big Bang Theory jest ten watek.
          • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:01
            > ale kura kto to moze wiedziec nie znajac dokladnie twojej pracy? Moze czesc two
            > ich informacji jest wykorzystywana przez sluzby specjalne Republiki Federalnej?
            > Moze uczestniczycie w badaniach rzadowych przechwytywanych przez Rosjan bo sie
            > nie dosc zabezpieczacie przed hackingiem? Nawet w Big Bang Theory jest ten watek.

            badania podstawowe ze swej natury nie sa do wykorzystywania praktycznego. owszem, wychodzi z nich wiele rozwiazan, ale _losowo_, czyli robiac swoje badania, nie wiesz, do czego moga doprowadzic. nie sadze, zeby rosja, czy republika federalna byli zainteresowani struktura protonu, albo masa neutrina ... a nawet jesli - ja wyniki swojej pracy publikuje publicznie - i tak sie dowiedza.
            • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:04
              ale je robisz - paszewa przeciez nie ukrywa tego co robi. Ty robisz badania wiec przecierasz sciezki. i je publikujesz - wiec mozna je wykorzystac do najbardziej podlych rzeczy. o ktorych moze nie masz pojecia. pisanie ze Paszewa robi cos nieetycznego utrzymujac normalne relacje klienta (jaka np tez utrzymuja dziennikarze ze swoimi zrodlami informacji) sprawia ze kazdy zawod mozna podciagnac pod nieetyczny. nawet twoj.
              • bergamotka77 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:08
                Dokładnie natasha, nasz rację.
              • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:11
                gdzie ja napisalam, ze Paszewa robi cos nieetycznego? czyzbym cos przeoczyla?
                odnioslam sie do stwierdzenia, ze ktos nie umie sobie wyobrazic zawodu, ktory jest etyczny - ja nie mam problemu z wyobrazniem sobie wielu takich zawodow.

                podaj przyklad podlej rzeczy, ktora mozna zrobic, wykorzystujac wiedze, ze proton sklada sie z kwarkow walencyjnych, gluonow oraz kwarkow morza, oraz w jakis proporcjach sie z nich sklada. chetnie poslucham.
                • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:17
                  ja sie nie zajmuje nieetycznym wykorzystaniem efektow twojej pracy. tak jak sie nie zajmuje nieetycznym wykorzystaniem portalu spoleczniosciowego co sie okazalo calkiem latwe. postuluje tylko ze jesli przyjmiemy kryteria ze praca Paszewy jest nieetyczna, to kazda taka jest. wystarczy odpowiedni kupiec. w tym twoja. moze zwroc sie z tym pytaniem do niemieckiego rzadu. albo lepiej - rosyjskiego lub izraelskiego, na pewno ci pomoga w odpowiedzi.
                • 89mumin Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:18
                  Kura, muszę sprostować. Potrafię sobie wyobrazić zawód, który jest etyczny i to nie jeden - lekarz, nauczyciel, to są zawody z założenia etyczne. Natomiast nie potrafię sobie wyobrazić pracy, której każdy aspekt jest całkowicie etyczny, bo lekarz może choćby wypisywać recepty na leki "polecone" przez przedstawiciela medycznego, a nauczyciel uczyć zafałszowanej historii <ok przeciwko nauczycielom mam akurat mało argumentówsmile>, co już według mnie całkowicie etyczne nie jest.
                  • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:22
                    no ale to zalezy od CZLOWIEKA, nie od zawodu - w zawod lekarza, czy nauczyciela - z definicji - nie sa wpisane zachowania nieetyczne. tylko ze Twoje stwierdzenie jest oczywiste - tak, kazdy czlowiek moze postapic nieetycznie, ale nie musi.
                    z tym sie zgadzam, z Twoim stwierdzeniem o etycznosci (ktore zacytowalam) - nie.
                  • claudel6 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 02:47
                    taa, a w badaniach podstawowcyh w biologii robi się eksperymenty na zwierzętach.
        • 89mumin Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:54
          Kura - nie wiem gdzie pracujesz, więc trudno mi się do niego odnieść. J

          a w swojej pracy też staram się postępować etycznie, ale - większość korporacji, które znam ma swoje za uszami, dla przykładu: banki - sprzedaż skomplikowanych instrumentów finansowych ludziom, którzy nie mają o nich pojęcia; firmy odzieżowe - korzystanie z niewolniczej pracy ludzi z drugiej półkuli, koncerny farmaceutyczne - ech, nie będę się rozpisywać. Z drugiej strony w małych firmach często jest problem z odpowiednim traktowaniem i wynagradzaniem pracowników <nie mówię oczywiście, że w każdej>. I gdybym pracowała w jednej z ww. firm, to chociaż sama postępowałabym etycznie, to swoją pracą wspierałabym jednak organizację , która nie gra fair. No i w takich okolicznościach nie potrafiłabym powiedzieć, że nie mam sobie nic do zarzucenia smile
          • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:58
            > Kura - nie wiem gdzie pracujesz, więc trudno mi się do niego odnieść. J

            no nie wiesz, ale napisalas: "Ciężko mi sobie wyobrazić pracę, której każdy aspekt jest w 100% etyczny. " i do tego sie odnosze.

            oczywiscie w kazdej pracy mozna zachowywac sie nieetycznie, ale rozumiem, nie o tym pisalas, bo to trywialny fakt.
            • 89mumin Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:02
              No bo ciężko mi sobie taką pracę wyobrazić, jakbyś opisała swoją, to może byłoby łatwiej smile
              • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:15
                > No bo ciężko mi sobie taką pracę wyobrazić, jakbyś opisała swoją, to może byłoby łatwiej smile

                zajmuje sie badaniami podstawowymi - fizyka czatek elementarnych - czyli odkrywaniem tego, z czego sklada sie nasz swiat i jakie sa sily w nim dzialaja. powtarzam, nie zajmuje sie praktycznym wykorzystaniem tej wiedzy, tylko zdobyciem tej wiedzy, odkrywaniem, jak dziala swiat. w jaki sposob jest to nieetyczne?
                • 89mumin Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:26
                  Ok - mogę strzelać na ślepo teraz, bo nie mam zielonego pojęcia o tej branży. Zakładam, że pracujesz dla jednostki naukowej - ta jednostka jakoś finansowanie pozyskuje i tak: albo sprzedaje wyniki badań / robi badania na zlecenie i tu pytanie czyje i do czego te podmioty je pozyskują albo dostaje finansowanie od państwa - i teraz jeśli to jednostka częściowo państwowa, to pytanie czy produkuje gdzieś wewnątrz Misiewiczów, a jeśli pozyskuje kasę poprzez dotacje, to czy te postępowania są "czyste".

                  Natomiast żeby była jasność - ja absolutnie nie twierdzę, że Ty czy ktokolwiek inny postępuje nieetycznie czy niemoralnie w pracy. Odnosiłam się do zarzutu, że praca paszewy, która dba o wizerunek swoich klientów, jest nieetyczna. W tym kontekście ciężko mi było sobie wyobrazić pracę, której każdy aspekt jest całkowicie etyczny, bo wszyscy jesteśmy umoczeni w świecie, który etyczny nie jest.
                  • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:32
                    badania podstawowe sa finansowane panstwowo, nie prywatnie i wyniki badan nie sa sprzedawane - sa publikowane i dostepne dla kazdego (i w zasadzie prawie zawsze za darmo). same w sobie nie sa do niczego wykorzystywane, choc oczywiscie napedzaja (czasem/czesto) rozwoj technologiczny. na przyklad dzieki mojej dziedzinie (tzn zrozumieniu, jak niektore procesy zachodza) mamy rezonans magnetyczny, protonowa terapie na raka. nieetycznego wykorzystania swoich badan nie znam, choc oczywiscie sluzby specjalne na pewno juz to zrobily - bozon higgsa i jego wlasnosci sa dla nich niezwykle wazne ...
                    • 89mumin Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:40
                      No i ok - ja nie uważam, że w związku z tym co napisałaś Twoja praca jest nieetyczna. Takie samo zdanie mam o pracy paszewy <bazując na tym co ona o niej napisała>>. Natomiast w mojej wypowiedzi kierowałam się założeniami narzuconymi przez autorkę wątku i w tym kontekście pisałam o tym, że w każdej pracy można się doszukać jakiegoś aspektu, który nie będzie do końca etyczny.
                      • kura17 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:46
                        > Natomiast w mojej wypowiedzi kierowałam się założeniami narzuconymi przez autorkę wątku i
                        > w tym kontekście pisałam o tym, że w każdej pracy można się doszukać jakiegoś aspektu,
                        > który nie będzie do końca etyczny.

                        no i wlasnie to do mnie nie przemawia - bo nawet przez pryzmat postu rozpoczynajacego ten watek, nie zgadzam sie, ze nie istnieja prace - z zalozenia - do konca etyczne. zgadzam sie natomiast, ze kazda prace moze zaburzyc nieetyczne ludzkie zachowanie.
                        • 89mumin Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:59
                          Ok, to spróbuję z jeszcze innej strony. Ja rozumiem, że wątkodajce chodziło o to, że jeśli ratujesz ludzi <ich wizerunek>, którzy zachowali się w sprzeczności z etyką / jakiś ogólnym pojęciem moralności / prawem, to Twoja praca jest nieetyczna <autorka użyła ciut innego sformułowania, ale chyba o to chodziło>. Między ratowaniem takich ludzi a wspieraniem chyba w tym kontekście można postawić znak równości. Jak rozumiem przyznajesz, że może tak być, że wyniki Twoich badań pomogą instytucjom, które działają niezgodnie z etyką. Czyli idąc tym tropem wątkodajka mogłaby dojść do analogicznych wniosków w stosunku do Twojej pracy. Widzę jedną istotną różnicę - paszewa działa bezpośrednio w interesie tych osób, a Twoja praca może być wykorzystana bez Twojego udziału / chęci. To może wpływać na ocenę postępowania człowieka, ale według mnie, nie samej pracy.
                          • mapt Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 12:41
                            Temat jest prosty:
                            wiem że moi klienci to złodzieje, pedofile albo tylko buraki szalejący po pijaku samochodem lub rękoczynami - ale tuszuję jego nieładny wizerunek i biegnę interweniować żeby niepochlebne informacje nie wypływały- bo mi płacą za pokazywanie szerokim odbiorcom tego lukrowanego wizerunku.
                            Tak jak osoby odpowiedzialne w firmach które blokują ujawnianie danych że żywność którą produkują jest rakotwórcza, jak pracownicy firm naciągających staruszki na podpisywanie kredytów na garnki z wiele tys zł - specjalnie szkoleni do tego jak oszukiwać i manipulować i z tą wiedzą podejmujący pracę dla kasy, jak urzędnicy tuszujący w zamian za określone poparcie lub wpływy częste awarie w niedalekiej fabryce czy specjalne wyrzucanie zanieczyszczeń w nocy bez filtrów skutkujące dużym zanieczyszczeniem powietrza i w długim okresie czasu przyśpieszoną śmiercią wielu ludzi..
                            Dla każdego ta cienka linia co już jest kur..twem a co jeszcze nie jest w różnym miejscu.
                            Dla każdego też hasło "to nie moja sprawa ja tylko robię co mi kazali" jest do indywidualnego zastosowania w zależności od wrażliwości sumienia.
                            Produkuję cyrkle - ale to już nie moja odpowiedzialność że jeden użyje je do rysunku technicznego a drugi do wbicia w oko żony.
                            Ale gdy zatrudniona jestem do udawania że nie widzę że pan żonę tłucze i jeszcze robienia mu szerokiej reklamy pozytywnej, to nie ma co udawać że się samemu w syfie nie stoi dla kasy.

                            • glanaber Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 17:27
                              Dokładnie tak, mapt, o to chodziło. Skoda, że inteligentne inaczej skupiły się nie na meritum, tylko na chamskiej dowalance. Ale jeśli ktoś nie ma innych radości w życiu, to niechże im będzie na zdrowie!
                  • jolie Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:54
                    Dla mnie taką etyczną pracą jest praca mojej bardzo dobrej koleżanki, która jest logopedą w ośrodku dla bardzo chorych i upośledzonych dzieci. Dziewczyna robi bardzo dużo dobrego, za małe pieniądze niestety. Poświęca tym dzieciom (ale również ich rodzicom) dużo czasu, daje wsparcie i serce. Podziwiam ją.
    • afro.ninja Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 19:32
      Obserwując krótką ławkę w tym kraju to jestem zdziwiona, ze stacje tv zabiegaja o aktorów i celebrytów. Przecież tych ludzi jest na pęczki, koleś dzwoni z kicia, można go zastąpić kimś innym. Jako widz mam dość tych samych twarzy w tv, choćby dlatego nie oglądam tvn.
      • monserrate Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:42
        Mnie też to dziwi. Że podobno trzeba kogoś dopieszczać, bo może się sfoszyć i pójść do konkurencji.
        Często popularni aktorzy w wywiadach przyznają, że wciąż chodzą na castingi i wcale nie są zasypywani propozycjami.
        Sądziłam więc, że w warunkach niewielkiego polskiego rynku nie ma miejsca na ostentacyjne wypinanie się na duże medium, dające dostęp do szerokiej publiczności.
        • memphis90 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 10:51
          A to nie jest tak, że konkretny aktor ma umowę z konkretnym agentem i jak stacja zaprosi na wywiad kogoś innego to agent nie zarobi?
    • anorektycznazdzira Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 19:34
      Jestem ciekawa jak sam/a zarabiasz?
      • kiciakocia42 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:15
        Na tyle wujowo, że jedwabne bluzki odbiły się wątkotwórczą czkawką big_grin big_grin big_grin.
        • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:39
          jedwabne bluzki za 600 zl wink
    • aamarzena Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 19:40
      A mnie zastanawia co innego. Czy w Polsce da się w ciągu kilku godzin w środku nocy wyciągnąć kogos z aresztu za kaucją? Takie rzeczy to w amerykańskich filmach widziałam, w Polsce nie znam nikogo kto by coś takiego miał wypraktykowane. A może się mylę i da się?
      • bei Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 20:47
        Aamarzena, nie wiem, czy tak się da, ale to nie wyklucza, ze klient dzwoni i prosi, a opiekun usiłuje mu pomóc.

        Co do moralności tej pracy....to co ma powiedzieć adwokat?😊
        Lekarz, który musi leczyć może i mordercę?
        To, ze Paszewa wyciągnie za kaucją kogoś, kto wsiadł za kółko po spożyciu , to nie oznacza, ze on nie poniesie kary za te czyny.
        Jeśli pobił kogoś, jeśli dokonał czynu karalnego to przecież poniesie konsekwencje. Opinia i tak dowie się o jego wyczynach. Ocalenie jednego nagrania nic nie zmieni (poza opinia o pracy opiekuna-ze starał się jak tylko mógł najlepiej)
        • sasanka4321 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:08
          A co ma powiedzic taki taksowkarz? On jest dopiero niemoralny... Kazdego upadlego artyste zawiezie na Woronicza i jeszcze bedzie sie cieszyl, ze zarobil. Zdradzajacych mezow tez po nocy do domu odwozi, nie pytajac skad wracaja i dlaczego tak pozno. Albo taka ekspedientka. Sprzedaje towar kazdemu jak leci, nie patrzac kto moralnie na to zasluzyl, a kto nie...
          • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:18
            albo prostytutka - przeciez w niektorych krajach to normalny zawod.
          • rysiowa85 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 13:42
            a co dopiero pracownicy fabryki produkującej papierosy. Wiadomo że papierosy szkodzą zdrowiu, wynikałoby z tego ze zeby byc etycznymi wszyscy pracownicy powinni się zwolnić
      • nolus Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:41
        aamarzena napisała:

        > A mnie zastanawia co innego. Czy w Polsce da się w ciągu kilku godzin w środku
        > nocy wyciągnąć kogos z aresztu za kaucją? Takie rzeczy to w amerykańskich filma
        > ch widziałam, w Polsce nie znam nikogo kto by coś takiego miał wypraktykowane.
        > A może się mylę i da się?

        Hmm, a jak to z Dodzią było? Chyba nawet pół dnia nie siedziała, podobnie jej obecny absztyfikant, ale może się mylę?
        • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 21:43
          ej, przesiadziala kilka godzin wink wydaje mi sie ze policja ma prawo zatrzymac na 24 godziny. wiec sie nie bedzie budzilo sedziego poza to.
          • aamarzena Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:06
            Ano właśnie, Dodę aresztował rano. W środku nocy żaden sędzia raczej nie ustali kaucji, tak mi się wydaje.
            • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:11
              nie wiem jak w Polsce, ale w moim kraju, europejskim jak najbardziej - sedziego budzi sie tylko w sprawach aresztowania nieletnich. z letnimi wink mozna poczekac do rana.
            • konsta-is-me Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 08:54
              A od kiedy w Polsce jest kaucja??
              Poza tym doprowadzenie do prokuratury, to nie to samo co areszt.
        • handzia.kaziukowa Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:39
          w Polsce nie ma czegoś takiego jak kaucja. dode zatrzymano w celu wykonania z nią czynności post. (przedstawiono jej zarzuty i przesluchano), a nastepnie wypuszczono, bo nie istniały przesłanki do jej tymczasowego aresztowania- ona nic nie płaciła. można zatrzymac na 48h - pozniej sąd decyduje o tymczasowym aresztowaniu. na dalszym etapie postępowania - gdy podejrzany jest tymczasowo aresztowany -istnieje mozliwosc zamiany tymczasowego aresztowania na poręczenie - czyli wyjście z aresztu za kasę - z przykładów celebrytów - z tej możliwości skorzystał np. dubieniecki wink
    • kiciakocia42 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:10
      Co za chamski wątek, polegający na mniej lub bardziej zawoalowanym jeżdżeniu po konkretnej forumce i wykonywanej przez nią pracy. A lokalna psycholka oczywiście wtóruje z uciechą. Spodziewałam się po tytule jakiejś głębszej refleksji, zachęty do dyskusji, podzielenia się własnymi historiami nt. trudnych relacji z klientelą, a nie do linczu na konkretnym nicku. Żenada.
      • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:12
        zupelnie nie rozumiem dlaczego ten watek nie polecial w komos. Arwena kiedys chciala tylko kontakt do konkretnej forumki - a raczej zeby przeczytala maila, to wywalali jej watek ze dwa razy bo ma nicka w tytule. tu jest nick w tytule a watek sobie swobodnie funkcjonuje a jego zalozycielka ma jakies chore jazdy.
        • kiciakocia42 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:17
          Zaraz kliknę w kosz, może za dobę moderacja się ustosunkuje. Żeby było łatwiej wyszukać trefny wątek, rzucam parę słów kluczy: #kot #koty #dokuwetyztymwątkiem big_grin.
          • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:31
            big_grin o tym samym pomyslalam wink bylyby koty w tytule, watek nawet pieciu sekund by nie przezyl wink
            • kiciakocia42 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:57
              Właśnie robię mały eksperyment big_grin big_grin big_grin.
    • lodomeria Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 22:19
      Piękną ilustracją znieczulenia "środowiska" na niuanse etycznewink były wpisy "w obronie" Rudnickiego. I to nie jakichś Dód czy innych Siwiec, ale Żakowskiej, Szczuki, Stuhra, Szczygła. Nawet Jan Peszek udzielił wywiadu radiowego, w którym wziął Rudnickiego w obronę a dziennikarkę obśmiewał i próbował zdyskredytować.
      • nathasha Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 23:00
        ale juz na zachodzie dosc powaznie na takie oskarzenia zareagowano. u nas jest duza asymetria: pis moze wszystko i wszystko po nim splywa i jestesmy do tego przyzwyczajeni a sami sie czujemy ze my musimy wiecej - tylko jestesmy w zdecydowanej mniejszosci i tym wiecej do siebie nie przekonamy. vide Trump w US (choc to nie ma znacznej a malej)
      • niennte Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 23:09
        lodomeria napisała:

        > Piękną ilustracją znieczulenia "środowiska" na niuanse etycznewink były wpisy "w
        > obronie" Rudnickiego.

        Powiedziałabym, że najbardziej zdegenerowanym środowiskiem, mającym na nieszczęście największy wpływ na nasze życie, są politycy, w tym parlamentarzyści.
        Dzięki nim poczułam się drugim sortem i zdradziecką mordą, stojącą po stronie ZOMO.
        Gorsze to, niż być nazwana ku....
        • taki-sobie-nick Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 23:21
          Dzięki nim poczułam się drugim sortem i zdradziecką mordą, stojącą po stronie ZOMO.

          Ja się za to puknęłam, bo za stanu wojennego miałam 7 lat i jeśli gdzieś stałam, to apolitycznie.
        • lodomeria Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 23:32
          Po pierwsze to nie problem w tym, że ktoś kogoś nazwał "ku", tylko w tym, że szczególnie w takim środowisku (wykształceni, humaniści, feminiści) robienie sobie jaj z prostytucji/utrzymywanie kobiet w szachu albo cnotliwa albo prostytutka nikomu nie zgrzyta.
          Ta 'obelga' w ogóle nawet koło zdradzieckich mord nie stoi.


          A po drugie, nie chodzi o licytowanie się, kto bardziej zdegenerowany, tylko o to, co się może porobić z wartościami, jak się funkcjonuje w bardzo zamkniętej grupie społecznej.
          • 89mumin Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 23:39
            lodomeria napisała:
            >
            > A po drugie, nie chodzi o licytowanie się, kto bardziej zdegenerowany, tylko o
            > to, co się może porobić z wartościami, jak się funkcjonuje w bardzo zamkniętej
            > grupie społecznej.

            To jest tak bardzo prawdziwe, że chyba stanowi najlepsze podsumowanie tego wątku (piszę to ze świadomością, że każdy tutaj to sobie zinterpretuje na własną korzyść smile).
          • niennte Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 06.01.18, 23:43
            No właśnie o tym piszę - co robi się z wartościami, kiedy głosuje się w zgodzie z dyscypliną partyjną, a nie własnym sumieniem. Kiedy mówi się szczerze, że coś jest wybitnie niekonstytucyjne, a jednak się głosuje za (i robi to prawnik z wykształcenia!)

            A tu się ktoś zbulwersował celebrytą pokroju Cezarego P., który nie pamięta, co mówił niegdyś i mówi teraz co innego...
    • paszewa Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 00:45
      no ladnie smile człowiek dla relaksu wchodzi na dobranoc, a tu takie kwiatki.
      Nie wpadlo nikomu do glowy ze ktos mogl nie miec przy sobie dokumentow i zostal zatrzymany za przekroczenie predkosci? wink I ze nie trzeba za nikogo placic kaucji, ba nawet nie trzeba bylo wychodzic z domu? Tylko wykonac telefon wink I nikt nikogo nie przejechal na amen? smile
      • spirit_of_africa Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 10:00
        No ja sie domyśliłam ze nie wyciągasz ludzi z aresztu korumpując sędziów wink ale serio w takim przypadku jak tu opisałaś gwiazdy dzwonią do ciebie? Myslalam ze taki rzeczami zajmuje sie menadżer.
        • paszewa Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 10:22
          to była jedna sytuacja, pan dzwonił po wszystkich z którymi widział się tego dnia bo nie miał dokumentów, które ma zawsze przy sobie. Telefon mój był na recepcję do ochrony czy ktoś nie znalazł wink najważniejsze że został uratowany.
          • spirit_of_africa Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 09.01.18, 00:04
            Aaaa i wszystko jasne
      • kiciakocia42 Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 10:45
        Po prostu dostarczylas swoim poprzednim wątkiem świeżego mięska - najwyraźniej trafiłaś na nicki lubujące się w robieniu g... burzy wink. No i ta zazdrość o bluzki, sama rozumiesz big_grin.
    • minor.revisions Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 02:04
      > 1) klient dzwoni o północy do Paszewy, że zatrzymała go policja, a rano musi być w studiu, bo ma wywiad i 2) klient ma ma mówić o wartościach rodzinnych, a został złapany na jeździe autem po pijaku. I rolą Paszewy jest ratowanie klientowi d... (twarzy). Za co mogła go zatrzymać o północy policja? Potrącił kogoś jadąc pod wpływem? Demolował nocny lokal? Zgarnęli go z awantury domowej? A Paszewa w nocy załatwia adwokata, pieniądze na kaucję, lekarza z odtrutką i ludzi, którzy zdążą klienta umyć, ubrać, umalować, aby uśmiechał się do telewidzów w wywiadzie. Nie powie prowadzącym program: sorry, zmieńcie plany, pan X jest na dołku, bo zasłużył i musi ponieść konsekwencje. Nie, liczy się tylko, aby wizerunek medialny nie ucierpiał. Jakieś złamanie prawa to przecież takie nic!

      W Polsce nie ma domniemania niewinności? To że go zatrzymali o niczym nie świadczy i dopóki gość nie ma sądowego wyroku to obowiązkiem jego ludzi od mediów jest dopilnować żeby ematka go nie zlinczowała i, owszem, żeby wizerunek nie ucierpiał bo jeśli ucierpi to nawet jeśli potem człowiek będzie uniewinniony to już smród się będzie za nim ciągnął.
      • mapt Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 07.01.18, 10:38
        w Polsce zatrzymanego po pijaku pana policja odwozi do domu pod drzwi i poucza zonę żeby na meża ni krzyczała,
        tyle dobrze, że od jakiegoś czasu pijakom zabierają prawo jazdy, wcześniej brali tylko łapówki.
        • mozambique Re: Relacje z klientami - inspirowane wątkiem Pas 08.01.18, 14:30
          sorry ale od dzwonienia po rodzinie czy szukania dokumntow celebryty to chyba wlasnie jest jego agent /menedżer a nie jakaś tam prosta paszewa z telewizora ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka