Dodaj do ulubionych

Piesi gina na drogach

07.02.18, 15:12
Co sie dzieje na ulicach miast? W poniedzialek rozjechany pieszy z psem, dla zmylki nazwany rowerzysta bo prowadzil rower, we wtorek kobieta 22 lata, dzisiaj trzy kobiety na chodniku. I to wszystko w jednym miescie, w dobrych warunkach drogowych, na szerokich jezdniach. Znow idziemy na rekord?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Piesi gina na drogach 07.02.18, 15:19
      O dwoch pierwszych wypadkach nie slyszalam. W trzecim przypadku obstawiam warunki pogodowe + prawdopodobnie zły stan pojazdów. Moge założyć się, że auto, które wpadło w poslizg jechało na oponach letnich lub całorocznych, do tego być może kupionych "okazyjnie" na Allegro. Polacy uwielbiają oszczędzać na takich drobiazgach decydujacych o bezpieczeństwie jak foteliki samochodowe dla dzieci lub opony zimowe.
    • solejrolia Re: Piesi gina na drogach 07.02.18, 15:29
      Niestetysad
      I w ogóle im szersza droga, to niebezpieczniej, im lepsza pogoda i lepsze warunki drogowe, tym większe prędkości, taka prawda.

      Z tymze przejście dla pieszych, na którym zginął pan z psem i rowerem, to jedno z gorszym przejść dla pieszych w całym mieście. Jako kierowca ja zwyczajnie boję się tego przejścia, bo tam jest ciemno, ludzie wychodzą wprost z parku na jezdnię. A to jest ten prosty odcinek drogi pomiędzy skrzyżowaniami, i samochód zawsze jest tam rozpędzony, i nawet hamując do samej dechy, to niestety, samochód nie stanie w miejscu. Nie wiem jak było w tym przypadku, ale wiem że jak jeżdżę tamtędy to trzymam się zawsze lewej strony, bo jak pieszy będzie na torowisku, to zdążę go zobaczyć i ewentualnie wyhamować, ale z prawej strony- nie mam szans.
      A jako piesza (wiedząc jak zachowuje się samochód, zwłaszcza rozpędzony) po prostu NIE PACHAM SIĘ na jezdnię, jesli widzę, że samochody nie zwalniają.

      A w trzecim przypadku najpierw samochód uderzył w inny samochód, a siła uderzenia była tak duża, że uderzyła w te 3 kobiety. Pech i przypadek , ze akurat stały tam, i same stały się uczestniczkami tego wypadku ...sad
      • kokosowy15 Re: Piesi gina na drogach 07.02.18, 15:41
        Samochod rozpedzony? Do jakiej predkosci? Tam jest 50 i przejscie dla pieszych, co naklada na kierowcow pewne obowiazki. A jesli chodzi o te trzy smarkule z dzisiaj, to pewnie wtargnely na chodnik, nie rozgladajac sie wlewo, w prawo, w lewo, w prawo, w lewo.....itd.
        • solejrolia Re: Piesi gina na drogach 07.02.18, 15:55
          Ej. To nie ja je tam roztrzaskałam, więc może wyluzuj i nie rzucaj się do mnie
          "Smarkule"- galanacie pojechałaś.
    • morgen_stern Re: Piesi gina na drogach 07.02.18, 15:47
      Prawda jest taka, że Polacy, poza nielicznymi wyjątkami, są fatalnymi kierowcami, z nadmiarem brawury, przekonanymi o własnym mistrzostwie i bezwzględnym panowaniu na drodze jako panowie życia i śmierci. Piesi i inni użytkownicy dróg to śmiertelni wrogowie, którzy aby przeżyć, powinni im spierd... spod kół. Zginął pieszy na pasach? Wtargnął, nie rozglądał się, nie złożył podania o przejście. Wystarczy poczytać komentarze pod artykułami i filmikami z wypadków, w których ludzie potrąceni na pasach przez mistrza kierownicy są mieszani z błotem.
      Jak słyszę po raz setny "jeżdżę szybko, ale bezpiecznie" dostaję piany.
      • cauliflowerpl Re: Piesi gina na drogach 07.02.18, 16:11
        Ilekroć uczestniczyłam w wirtualnych dyskusjach na temat potrącania pieszych czy ustępowania im pierwszeństwa, punkt widzenia polskich kierowców zazwyczaj sprowadzał się do jednej kwestii: "w przypadku potrącenia pieszego, nie będzie wiadomo, kto jest WINNY".
        Tymczasem przyzwyczaiłam się już do debaty "kto będzie martwy/bardziej poszkodowany".
        No ale to są skutki lat sposobu postępowania naszej kochanej policji, która na dzień dobry potrafiła wlepić mandat wszystkim uczestnikom stłuczki. Coś jak z urzędnikami US - z miejsca człowiek się boi i nastawia na karę.
    • dotcomhaha Re: Piesi gina na drogach 07.02.18, 16:03
      A nazwa tego miasta to jakaś tajemnica?bo trudno w ogóle ogarnąć o czym mowa bez linków ect
      • kokosowy15 Re: Piesi gina na drogach 07.02.18, 16:30
        Nie tajemnica, ale wstyd sie przyznac ze sie tu mieszka, wlasnie ze wzgledu na takich reprezentantow. Lodz nie ma dobrej opinii w kraju.
        • solejrolia Re: Piesi gina na drogach 07.02.18, 18:18

          Łodź ani nie jest lepsza, ani nie jest gorsza,
          ja nie mam ŻADNYCH kompleksów, że stąd pochodzę.
        • heca7 Re: Piesi gina na drogach 07.02.18, 22:59
          Łódź?! Ty lepiej pomyśl o tych z Sosnowca!
    • taki-sobie-nick Łódź czy nie Łódź, 07.02.18, 22:05
      i tak się okaże, że to wina PIESZYCH.

      Pojęcia nie mam, dlaczego winę za wypadki wiecznie zwala się na pieszych.
      • iwoniaw Re: Łódź czy nie Łódź, 07.02.18, 22:12
        Nie dalej jak wczoraj stojąc przy przejściu dla pieszych (ze światłami nawet) i obserwując ruch samochodowy, właśnie całkiem na serio się zaczęłam zastanawiać, czy zbyt lekkomyślnie nie ryzykuję życiem. Ludzie jeżdżą po prostu tragicznie i nawet w środku miasta, gdzie i ograniczenia prędkości i masa pieszych i innych aut wyczyniają dziwne sztuki jeżące włos na głowie.
        • niu13 Re: Łódź czy nie Łódź, 07.02.18, 22:23
          Za wykroczenia i przestępstwa w ruchy drog. , gdzie poszkodowany jest pieszy, powinny być najwyższe kary, w tym oblig utraty uprawnień. To się w pale nie mieści, jak ruch w miastach jest zdominowany przez motoryzację, te przejścia dla pieszych, gdzie stoi się po 5 min po to, żeby potem kurcgalopem zasuwać, bo już czerwone i państwo w autach przebierają nóżkami, by dodać gazu. Niecierpię tego tematu, drżę o dzieci zawsze, gdy są same w zbiorkomie.
          • kokosowy15 Re: Łódź czy nie Łódź, 07.02.18, 22:57
            Uwazam, ze kierujacych ktorzy spowodowali wypadek ( nie kolizje ) powinno sie eliminowac trwale z kierowania tak niebezpiecznym narzedziem jak samochod. Jezeli powodem byla tzw dynamiczna jazda, to za bezmyslnosc. Jezeli gapiostwo i brak koncentracji - to wlasnie za to ze nie nadaja sie do kierowania wsrod innych.
            • taki-sobie-nick Re: Łódź czy nie Łódź, 07.02.18, 23:02
              kokosowy15 napisał(a):

              > Uwazam, ze kierujacych ktorzy spowodowali wypadek ( nie kolizje ) powinno sie e
              > liminowac trwale z kierowania tak niebezpiecznym narzedziem jak samochod.

              To w zasadzie niemożliwe.

              Jak wyszło przy okazji niejakiego Najsztuba (notabene media nie raczyły nas poinformować, czy Najsztuba ukarano i w jakim stanie jest potrącona staruszka) wielu rodaków jeździ bez prawa jazdy.

              Ale w ogóle też bym była za tym.
          • heca7 Re: Łódź czy nie Łódź, 07.02.18, 23:02
            Ja tam nigdy nie przechodzę na czerwonym, do tego służy zielone i czepianie się kierowców , że chcą przejechać wtedy kiedy mają do tego prawo to przesada. Za to zawsze przepuszczam na pasach pieszych.
            • super_hetero_dyna Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 07:31
              A ja nie zawsze przepuszczam, a już w szczególności w przypadku, kiedy na środku jezdni jest wysepka, a pieszy dopiero wszedł z lewej strony. I wk.. mnie "dobrzy wujkowie", którzy w takiej sytuacji się zatrzymują. Powinni dostawać mandaty za utrudnianie ruchu.
              Na czerwonym czasem przechodzę, jeśli nic nie jedzie. Ale za to NIGDY, PRZENIGDY nie wchodzę na przejście w sposób zmuszający kierujących do jakiejkolwiek reakcji. Bo nie wiem nic - o kierującym, kim jest, w jakim jest stanie fizycznym i psychicznym, o pojeździe, czy ma sprawne hamulce i dobre opony - i w związku z tym nie mam pewności, czy reakcja w ogóle nastąpi. Dzięki temu żyję i mam niemal 100% pewność, że nikt mnie na przejściu nie przejedzie.
          • super_hetero_dyna Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 07:07
            Ruch w miastach zdominowany przez motoryzację? To znaczy samochody zap***ją po chodnikach, a piesi im ustępują? Wymienisz te miasta?
            • kokosowy15 Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 07:27
              Ruch w wielu miastach jest zdominowany przez samochody. Potracenie o ktorym teraz pisano mialo miejsce na chodniku. Pamietam zdazenie smiertelne sprzed kilku lat, gdy cofajacy dostawczak zabil starsza pania. W wiekszosci komentarzy przypisano jej wine, bo co, nie widziala slepota, ze samochod jedzie? W moim rejonie samochody wyjezdzajace spod sklepu jada kilkadziesiat metrow po chodniku, bo krawezniki sa za wysokie. Omijanie po chodniku samochodow skrecajacych w lewo to standard.
              • super_hetero_dyna Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 07:36
                Nieprawda. Ruch NA JEZDNIACH w wielu miastach jest zdominowany przez samochody i prawidłowo, bo jezdnie są budowane dla samochodów. Za to ruch na chodnikach jest zdominowany przez pieszych i także prawidłowo. I to piesi są bardziej "dopieszczeni" przez prawo, ponieważ nie ma przepisu nakazującego pieszemu ustąpić pierwszeństwa pojazdowi znajdującemu się na chodniku, w miejscu gdzie dopuszcza się przejeżdżanie.
                • sumire Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 09:35
                  Taak, piesi są megadopieszczeni przez prawo. Zwłaszcza gdy czekają przez 10 minut przed przejściem, bo żadna dynia wioząca tłusty zad samochodem nie zamierza się zatrzymać, bo bardzo się śpieszy do Biedronki.
                  • super_hetero_dyna Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 09:42
                    Tak, piesi są znacznie bardziej dopieszczeni przez prawo, niż kierowcy, na co oczywisty przykład przecież podałem. 10 minut czekania przed przejściem to tylko Twoje, bazujące na rewolucyjnej nienawiści, urojenia. NIGDY nie czekałem na możliwość przejścia przez jezdnie dłużej niż ca. 2 minuty, a te najdłuższe przypadki to akurat przejścia o ruchu kierowanym sygnalizacją, którą jakiś Twój towarzysz zaprogramował tak, żeby priorytet miały tramwaje.
                    • kokosowy15 Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 12:38
                      W centrach miast powinny jezdzic tylko sluzby, dostawcy i komunikacja miejska. Predkosc powinna byc ograniczona do 30 km/godz. Zmniejszenie ilosci samochodow poprawilo by bezpieczenstwo i komfort mieszkancow. Teraz zmotoryzowani sa uprzywilejowani chocby przed marketami, gdzie miejsca parkingowe sa w odleglosci kilkunastu metrow od wejscia, a przystanki tramwajowe czy autobusowe - kilkuset metrow.
                      • araceli Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 12:42
                        kokosowy15 napisał(a):
                        > W centrach miast powinny jezdzic tylko sluzby, dostawcy i komunikacja miejska.
                        > Predkosc powinna byc ograniczona do 30 km/godz. Zmniejszenie ilosci samochodow
                        > poprawilo by bezpieczenstwo i komfort mieszkancow.

                        Tak - na pewno branie dnia wolnego na załatwianie każdej sprawy urzędowej to super komfort smile A jak idziesz zimą do teatru to śniegowce na nogi a w siateczce szpilki na przebranie smile
                        • sumire Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 12:47
                          Znaczy, że ty podjeżdżasz samochodem pod sam teatr, by móc od razu w szpilkach wejść?
                          • araceli Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 12:48
                            sumire napisała:
                            > Znaczy, że ty podjeżdżasz samochodem pod sam teatr, by móc
                            > od razu w szpilkach wejść?

                            Nie - podjeżdżam na parking.
                            • sumire Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 12:53
                              I pod wszystkimi teatrami są parkingi?
                              • araceli Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 12:55
                                sumire napisała:
                                > I pod wszystkimi teatrami są parkingi?

                                U mnie? Tak. W Gdyni przy muzycznym nawet całkiem fajnie rozwiązali sprawę parkingiem podziemnym z praktycznie bezpośrednim wejściem smile
                                • sumire Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 12:58
                                  A u mnie nie. Ludzie muszą zapylać pieszo przez Stare Miasto, po którym śmiertelnikom nie wolno jeździć. Takie upokorzenie.
                                  • araceli Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 13:00
                                    sumire napisała:
                                    > A u mnie nie. Ludzie muszą zapylać pieszo przez Stare Miasto, po którym śmierte
                                    > lnikom nie wolno jeździć. Takie upokorzenie.

                                    Przykre, że czujesz się upokorzona. Interweniowałaś w tej sprawie u władz miasta?
                                    • sumire Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 15:57
                                      Ja nie smile Nie mam samochodu i nie chodzę do teatru w szpilkach smile
                      • super_hetero_dyna Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 15:42
                        Może od razu przeprowadź się do Pjongjang. Tam twoje postulaty są już spełnione. Niewiarygodne, skąd w Polsce, tak ciężko doświadczonej przez komunizm, biorą się tacy bolszewicy?
                        • sumire Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 15:58
                          Masz na myśli JK? Cały naród zastanawia się, skąd on się wziął.
                          • super_hetero_dyna Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 21:27
                            Rywalizujesz z Tanebo w kategorii najgłupszego postu?
                        • kokosowy15 Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 16:15
                          Dla ciebie wyzwoleniem od komunizmu jest wozenie d..y samochodem?
                          • heca7 Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 16:21
                            Nie wożenie doopy samochodem a wybór.
                          • super_hetero_dyna Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 21:28
                            Nie. Wyzwolenie od takich idiotyzmów, jakie Wy tu wypisujecie, towarzyszu.
                            • kokosowy15 Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 22:45
                              Jezeli towarzysz, to nie takiego idioty jak ty.
      • berdebul Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 16:36
        Bo często wina jest pieszych. Z ostatniego tygodnia: z pomiędzy samochodów zaparkowanych przy ulicy wybiega pani, brak w tym miejscu przejścia dla pieszych, nie przewidziała oblodzonej nawierzchni i rymsnęła na glebę. Nie zabiłam jej, bo jechałam grubo poniżej ograniczenia.
        Kolejny nieśmiertelny był na rowerze - zeskoczył z chodnika na jezdnię, nie sygnalizując zamiaru manewru, nie ustępując pierwszeństwa.
        Inny pieszy - wbiegł na czerwonym na pasy, dosłownie sekundy przed zielonym dla samochodów. Widać się spieszył.
        Trafiła mi sie tez kobieta z wózkiem-spacerówką,, była tak zainteresowana smartfonem, że nie zauważyła jak dziecko wysuwa się z wózka.
        O ludziach przebiegających wielkie skrzyżowania na czerwonym bo autobus/tramwaj nie chce mi się nawet pisać. uncertain
        • kokosowy15 Re: Łódź czy nie Łódź, 08.02.18, 19:55
          Tak najbardziej winne byly te trzy piesze na chodniku!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka