blue_meerkat Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 07.02.18, 21:41 Stawialabym na hazard... I zalozyla ze maz moze sie wyprzec, wynajdowac niestworzone tlumaczenia etc. I ze to prawdopodobne ze moze miec tez inne dlugi. Macie wspolne finanse, konto? Dlugi? Mozesz sprawdzic czy bral lub aplikowal o pozyczki? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_meerkat Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 07.02.18, 21:44 Acha jesli ma osobne konta poprosilabym o wglad w wyciagi. Jesli bedzie unikal, minimalizowal etc zapalilaby mi sie czerwona lampka. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Hazard albo forex 07.02.18, 21:43 Na 99,9% hazard albo forex. - kochanka tyle nie kosztuje jednorazowo - agentura też nie, zresztą agentury nie dają na kredyt - wersja, że w tajemnicy przed żoną "pożyczył, żeby komuś pożyczyć" jest tak absurdalna, że nie ma sensu komentować - przy narkotykach nie dostał by jako klient takiego kredytu Docisnęłabym natychmiast owego znajomego pytaniami: kiedy dokładnie, gotówka czy przelew, czy to pierwsza pożyczka, czy mąż pożyczał od innych etc. bo za chwilę obudzisz się bezdomna i z długami. Odpowiedz Link Zgłoś
40ortoo Re: Hazard albo forex 07.02.18, 21:49 Kochanka odpada. Pracy też nie stracił. Niby mąż zachowuje się normalnie, niczego niepokojącego nie widze. Fakt, bywa, ze wraca bardzo późno, bywa, że jest wtedy wkur...., że bez kija nie podchodź, ale ogólnie jest ok. Mówi, że zmęczony, że... No, zawsze jakos to tłumaczy. Nigdy nie wspominał o pożyczce ani słowa. Nie dociskałam, bo mnie zamurowało. Szok i tyle, cos tam powiedziałam, ale to raczej w szoku było. Ciężko jest ogarnąc cos takiego i tyle modlę się, żeby wreszcie wrócil do domu Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Hazard albo forex 07.02.18, 21:53 Zamiast tkwić w szoku, zacznij trzepać mężowi kieszenie, teczki, aktówki, szuflady. Rusz się zamiast gapić w kompa. A, obdzoń innych znajomych i rodzinę z pytaniem czy Zdzisio nie pożyczał aby kasiory, bo za chwilę możesz się zdziwić dużo bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
40ortoo Re: Hazard albo forex 07.02.18, 21:58 Obdzwaniać znajomych czy przetrzepywac szuflady czy kieszenie mogę dopiero po jakiejkolwiek rozmowie z mężem. A co dalej robić, to będę wiedziała w zaleznosci od tego, co mi powie. Odpowiedz Link Zgłoś
rawiel27 Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:03 Głupi pomysł. Po rozmowie, to już nic niue znajdziesz, bo wszystkie dowody zlikwiduje. Odpowiedz Link Zgłoś
tmk123 Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:08 @ triss_merigold6 To do mnie? Mam prośbę do autorki wątku Proszę napisz chociaż jednym słowem co było przyczyną, oczywiście bez szczegółów Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:06 40ortoo napisał(a): > Obdzwaniać znajomych czy przetrzepywac szuflady czy kieszenie mogę dopiero po j > akiejkolwiek rozmowie z mężem. A co dalej robić, to będę wiedziała w zaleznosci > od tego, co mi powie. Głupia jestes wtedy to maż bedzie mógł wszystko schować. Teraz za nim wroci zrob przegląd nie dzwon do nikogo ,bo go zawiadomią ,do niego tez nie powiedz mu prosto w twarz. Zobacz jego oczy i zachowanie. Jak wraca pozno mega wkurzony to pewnie przegrał i jest zły. Odstawiam hazard lub prochy w drugiej kolejności bo wkurw ze nie ma na towar tez moze być. I pierwsze co maz jest nieuczciwy okłamuje cie wiec cie zwolnił z bycia taktowna wobec niego. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_meerkat Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:08 To chociaz do kumpla oddzwon po szczegoly chociaz nie rozumiem po co chcesz czekac na meza...bierze taka kase za plecami, klamie tobie i kumplowi, nie splaca... rob jak chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:19 Nie wynos z domu swoich problemow do rodziny itd. Bo bedziesz miala jeszcze wieksze problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:38 nie jest wykluczone ze w rodzinie tez juz pozyczyl. Kolega na 100% szantazowal go juz od jakiegos czasu mozliwoscia telefonu do zony (takich telefonow do zony sie nie wykonuje bez uprzedzenia pozyczkobiorcy), wiec maz jest w bardzo zlej finansowo sytuacji. Tez obstawiam hazard albo jakies ryzykowne inwestycje, ktore przyniosly straty. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Hazard albo forex 07.02.18, 23:36 Jola o czym ty ku... mówisz, gdzie ty się wychowałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
olikol Re: Hazard albo forex 07.02.18, 23:47 W patologii i nałogach. Ale za to na bogato. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Hazard albo forex 07.02.18, 23:51 W przemocy, moim zdaniem. To typowy tekst osób wychowanych w przemocy. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:07 W zadnej przemocy post wyzej jest bliski prawdy ale to nie zmienia faktu ze nie rojnuje sie swojego zycia malzenstwa za wczasu bez rozmowy z mezem Odpowiedz Link Zgłoś
emka_uk Re: Hazard albo forex 08.02.18, 10:45 Małżeństwo rujnować to zaczął on pożyczając pieniądze bez wiedzy małżonki więc nie piernicz jak potrzaskana. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 08.02.18, 12:28 W tej chwili nadal nie wiemy co sie stalo. I grzeczniej bo mam dosc gnojenia mnie jak smiecia tylko za poglady i inny punkt widzenia sytuacji. Odmiennosc pogladow nie jest a przynajmniej nie powinna byc powodem do zeszmacenia kogos. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Hazard albo forex 08.02.18, 12:50 I raczej się nie dowiemy, bo o takich sprawach trudno jest pisać nawet anonimowo na forum. Wiecie, okazało się, że to hazard/ że ma nieślubne dziecko i żona telefonem do mnie go szantażuje/ kolega obiecał mu biznes życia i przepadł z kasą/ kupił drugow za 30.000 i mu ukradli, zanim sprzedał (niepotrzebne skreślić) Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 08.02.18, 12:54 Tak wlasnie pisalam nizej ze odpowiedzi nie dostaniemy. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Hazard albo forex 08.02.18, 13:07 Wybacz jolka, ale Ciebie nikt nie gnoi tylko za poglądy, ale raczej za absolutny brak empatii i psychopatyczną osobowość. Naprawdę osoba taka jak Ty powinna się skupić na rozwiązaniu własnych problemów, a nie na dawaniu rad innym, bo tylko zaszkodzisz czy zdołujesz. Masz po prostu zerowy kontakt z rzeczywistością, więc może oprzytomniej trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
olikol Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:10 Dla mnie przemoc jest patologią główną tego świat. Jolka popija i świruje, brat narkoman, rodzice kasą tuszują problemy a oni -kiedyś dzieci -coraz bardziej zpoglądami przypominają tych rodziców którzy spieprzyli im życiorysy. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:16 Jolka nie popija i nie swiruje od dawna . W moim domu nie bylo przemocy. A wogole to co to ma byc? Jakie problemy rodzice tuszuja kasa? Nie zauwazylam tego tuszowania. W jakim celu to sie robi i jak to ci powiem czy tak jest bo wogole nie rozumiem co masz na mysli, brat prawda w tej chwili naktoryms tam odwyku. O ile lubie gadac i nie wstydze sie siebie raczej jestem za szczera to takie posty zebranie brudow i to jeszcze nieprawdziwych sa ponizej pasa. Bo ja personalnie na nikogo nie pluje pisze o sytuacji problemie z tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
olikol Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:28 To że cię nie lali pasem to nie znaczy, że przemocy nie było. Tam gdzie nałogi nadużycia emocjonalne szczególnie na dzieciach są zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:30 Moi rodzice nie mieli nalogow miala problem z matka ale dosc to nie kozetka u psychoterapeuty dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:46 Sama WIELOKROTNIE pisałaś o przemocy psychicznej która Twoja matka stosowała wobec Ciebie, wiec nie pitol. Ba, ubezpłodniłaś się, żeby nie mieć dzieci, bo bałaś się że tak samo schrzanisz im życie. Wszystko jest w archiwum. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 08.02.18, 06:45 No to napisalam ze z matka ta mialam , zreszta mam problem jest wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:23 Opowie Ci głupoty. Obstawiam że napiszesz za chwilę, że to nic takiego i mąż powiedzal ze w przyszłym tygodniu odda bo siostra potrzebowała na poród szwajcarskiej klinice...Albo wplacil na WOSP czy adoptowal czarną rodzinę z Zimbabwe Odpowiedz Link Zgłoś
krisdevalnor Re: Hazard albo forex 07.02.18, 23:30 40ortoo napisał(a): > Kochanka odpada. Pracy też nie stracił. Niby mąż zachowuje się normalnie, nicze > go niepokojącego nie widze. Fakt, bywa, ze wraca bardzo późno, bywa, że jest wt > edy wkur...., że bez kija nie podchodź, ale ogólnie jest ok. Mówi, że zmęczony, > że... No, zawsze jakos to tłumaczy. Nigdy nie wspominał o pożyczce ani słowa. > Nie dociskałam, bo mnie zamurowało. Szok i tyle, cos tam powiedziałam, ale to r > aczej w szoku było. Ciężko jest ogarnąc cos takiego i tyle modlę się, żeby wres > zcie wrócil do domu A dlaczego zwykle wraca tak pozno? To znaczy co dokladnie robi w ciagu dnia, znasz mniej wiecej jwgo rozklad? Napisalas, ze jeat arbitrem, jak to wyglada w praktyce? Ma jakis powod zeby wracac o 1 w nocy? Co wtedy niby robi i gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Hazard albo forex 07.02.18, 21:50 > - wersja, że w tajemnicy przed żoną "pożyczył, żeby komuś pożyczyć" jest tak absurdalna, że nie ma sensu komentować mógł komuś podżyrować, choć to nie tłumaczy dlaczego trzymał w tajemnicy przed żoną tego że teraz musi to spłacić Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Hazard albo forex 07.02.18, 21:51 Żyrowanie kredytu bez wiedzy i zgody współmałżonka uważam za nielojalność większego kalibru niż cokolwiek innego. Trzymał w tajemnicy przed żoną, bo jest od czegoś uzależniony. Klasyka. O ile to nie troll. Odpowiedz Link Zgłoś
40ortoo Re: Hazard albo forex 07.02.18, 21:55 Czyli to może być wszystko. Wszystko tak naprawdę (poza kochanką i strata pracy), a jedno jest gorsze od drugiego. Nie, nie chce się nakręcać, ale nie da się nie mysleć. Nie mówimy o 1000 zł, tylko o 30 000. To jest OGROMNA różnica. Wiem, musze się dowiedziec od niego, ale no kur..., boje się jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_meerkat Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:04 To zadzwon do niego i zdrowo opier..... ...l a potem pytaj o co chodzi z kumplem i 30 tys pozyczki na boku o ktorej sie wlasnie dowiedzialas. Przeszukaj papiery, kwity, wyciagi z konta. Nie daj mu zmienic tematu, wmowic ci ze przesadzasz czy sobie cos wymyslasz. Zadzeon do tego kumpla. Podzwon po znajomych, rodzinie. Macie wspolne kredyty? Ma dostep do twoich pieniedzy? Zadbaj o swoje finanse kobieto bo jak pisaly kolezanki obudzisz sie z reka w nocniku. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:18 Juz lec do wszystkich dzwon zniszcz opinie mezowi w rodzinie . Wy myslicie wogole co piszecie? Odpowiedz Link Zgłoś
krisdevalnor Re: Hazard albo forex 07.02.18, 23:33 jola-kotka napisała: > Juz lec do wszystkich dzwon zniszcz opinie mezowi w rodzinie . Wy myslicie wogo > le co piszecie? Ciiiiii....juz dobrze, Joluniu, ciiiiii, spij.... Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka [...] 08.02.18, 00:10 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
rawiel27 Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:05 Od niego to się nic nie dowiesz, skłamie coś. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:10 Ty naprawdę się łudzisz, że on ci powie prawdę, skoro łgał aż się kurzy tak długo? Natychmiast sprawdź dokładnie konta, oszczędności, i wszelkie papiery w domu. Skoro pożyczał po znajomych to IMO znaczy, że wyczerpał inne możliwości. Mąż kuzynki zdążył przepuścić kasę za mieszkanie i samochód zanim się zorientowała. Żeby być hazardzistą nie trzeba włóczyć się po kasynach po nocy... słyszałam o przypadkach kiedy ktoś kupował kupony totka za 10 tysięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:30 a tym masz jakies logiczne wyjasnienie dlaczego maz za plecami zony pozycza od kolegi pokazna suma? Bo wydaje mi sie ze pomysl ze maz za pieniadze od kolegi chcial kupic brylanty zonie lub kolega meza ktorego sie ledwie zna zrobil sobie taki zarcik jest jednak malo przekonujacy. Jak juz pisalam w takiej sytuacji sie najpierw sprawdza oszczednosci, konta, karty kredytowe i wszelkie dostepne dokumenty finansowe jakie sa w domu. Pozyczka od znajomego zwykle przychodzi gdy inne zrodla pozyczek sa juz wyczerpane, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:39 Po pierwsze pożyczasz od kolegi gdyby żona miała za złe cel wydania kasy. Po drugie pożyczasz u kolegi żeby nie płacić procentów... Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:40 Obstawiam jakiś piłkarki poker który nie wypalił... Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:11 Choroba , szantaz, problemy jego rodzicow, rodzenstwa powodow ktore nie swiadcza ze jest swinia moze byc tysiace Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Hazard albo forex 08.02.18, 12:35 naprawde o chorobie, problemach rodzicow nie rozmawiasz z mezem tylko biegniesz do kolezanki pozyczyc pieniadze? Szantaz - byc moze ale to znaczy ze szantaz dotyczy sprawy o ktorej zona nie powinna wiedziec? Nie pisze ze maz jest swinia tylko ze trzeba zrobic wszystko by sie dowiedziec co sie dzieje, a obowiam sie ze rozmowa w takiej stytuacji w ktorej stracilo sie zaufanie do drugiej strony to troche za malo. Trzeb bardzo ograniczc zaufanie do meza i zaczac samej dzialac innymi kanalami by dowiedziec sie jak wyglada sytuacja finansowa rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana.la.cerva Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:38 Jola, Ty siebie dziewczyno czytasz ? Maz autorki moze ich wsadzil na niezla mine a Ty kulson swoje. Ortoo kobity dobrze radza. Przeszukaj rzeczy, dokumenty, konta. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana.la.cerva Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:41 Albo dawaj meza na ematke- juz my go tutaj przesluchamy... Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Hazard albo forex 07.02.18, 22:48 Wiesz, Jola, jakby mój mąż pożyczył nawet 1000 zl za moimi plecami, to bym się wkurzyła. Nawet na prezent* dla mnie A tu nie chodzi o 1000, tylko o dużo więcej. * kiedyś mieliśmy bardzo słabą sytuację finansową. Konto mamy współne, więc mąż przez ponad pół roku ciułał drobniaki, abym się nie kapnęła, że zbiera na prezent dla mnie. Dostałam 1000 zł i owszem było to poza moimi plecami, ale zła wtedy nie byłam, tylko się wzruszyłam Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:09 Wkurzyc sie ok rozumiem trzepac wszystko co meza przed rozmowa z nim nie miesci mi sie w glowie sory moze ja serio jebni... jestem ale nie tego bym nie zrobila. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:19 O, jak ja bym się wqrzyła, to bym wszystko przetrząsnęła, nawet świadectwa ze szkoły Ukrycie pożyczki na taką kwotę bez informacji, to strata zaufania i niestety- uznałąbym, że może mnie kantuje na innych płaszczyznach... Odpowiedz Link Zgłoś
jematkajakichmalo Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:29 Jola, ale Ty naprawde myslisz, ze oni sobie ot tak porozmawiaja i on jej prawde powie? No prosze Cie... W takiej sytuacji ona jest usprawiedliwiona i jak ma szanse znalezc dowody to powinna to zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Hazard albo forex 08.02.18, 00:34 Wiesz jezeli to jest jakis problem typu brat wpadl w dlugi i mu pomoglem to mysle ze powie jesli kasyna kochanki to nie. Moze tez byc tak ze powie bo zareaguje jak autorka zaskoczona wysypala meza to i on zaskoczony moze sie wysypac. Ktos pisal wyzej ze co ja gadam on moze rodzine wsadzic na mine. Mysle ze jesli juz dzwonia po dlugi to juz sa na minie i trzeba poszukac rozwiazania. Odpowiedz Link Zgłoś
meganiedzwiadkowa Re: Hazard albo forex 08.02.18, 11:39 Tak, ty jesteś jedyną w tym wątku, co twardo stąpa po ziemi . Odpowiedz Link Zgłoś
baba_za_kolkiem Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 07.02.18, 22:51 A skąd facet widziany trzy razy w życiu miał twój numer telefonu? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 07.02.18, 22:53 Już pisałem - trolling level hard Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 07.02.18, 22:55 trolling, a potem kolejny "temat" na głównej... Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 08:50 Dołujące to jest, nie przyglądam się nickom jak piszę a należałoby. Od dziś udzielam się w wątkach tylko starych bywalczyń. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 07.02.18, 22:54 baba_za_kolkiem napisała: > A skąd facet widziany trzy razy w życiu miał twój numer telefonu? Błagam, zdobycie numeru telefonu do żony znajomego to niby jakiś problem w dzisiejszych czasach? choćby przez FB łatwo dotrzeć do kogoś, kto zna kogoś, kto ma jej numer. Sama onegdaj szukałam nieuczciwych lokatorów, którzy zwiali nie płacąc ostatnich rachunków - i bez większych problemów znalazłam namiar na rodziców (bo winowajcy telefonów nie odbierali). Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 07.02.18, 23:03 i wierzysz w ten stek bzdur? Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 07.02.18, 23:09 Ależ to kompletnie bez znaczenia. Traktuję to jak komentarz do artykułu i odnoszę się do przedstawionych faktów. To czy są prawdziwe czy wymyślone nie wpływa zasadniczo na możliwość dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 07.02.18, 23:36 Ja to się tylko zastanawiam ktory kolega(no chyba nie bardzo bliski skoro żona zna go słabo)pożycza ot tak 30 tysiący?Zakładając że ten wątek jest prawdą tu nie o zwykłą pożyczkę chodzi.Kolega też wszystkiego nie powiedział... Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 00:29 koronka2012 napisała: > baba_za_kolkiem napisała: > > > A skąd facet widziany trzy razy w życiu miał twój numer telefonu? > > Błagam, zdobycie numeru telefonu do żony znajomego to niby jakiś problem w dzis > iejszych czasach? choćby przez FB łatwo dotrzeć do kogoś, kto zna kogoś, kto ma > jej numer. > > Sama onegdaj szukałam nieuczciwych lokatorów, którzy zwiali nie płacąc ostatnic > h rachunków - i bez większych problemów znalazłam namiar na rodziców (bo winowa > jcy telefonów nie odbierali). Riki szuka trolli takie cos jak nr w dzisiejszych czasach to kilka minut gdy ludzie sa na portalach spolecznosciowych Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 00:31 Niektórzy (na przykład my) wciąż jeszcze mają telefony domowe, więc mógł mieć ich numer, a nie jej. Odpowiedz Link Zgłoś
olikol Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 07.02.18, 23:45 Mąż koleżanki popłynął na ponad 100tys (tyle długów narobił zanim się zorientowała, pożyczył też od rodziny ale oni o spłatę się nie upominali ani żonie nie przyznawali że od nich pożyczał). Zaczął od drobnych pożyczek, nietrafione inwestycje, panienki, większy hazard żeby się odbić, wiec kolejne pożyczki by spłacić stare długi.. wszystko pod nosem nieświadomej żony. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 00:48 Wystarczy jedna solidna noc w klubie typu Cocomo i masz 20k w plecy. Do tego film na ktorym widac, ze "placisz". W takiej sytuacji głupi chłop mogł faktycznie pozyczyc od kumpla, bo panicznie bał sie zony z dwoch powodow. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 07:38 No i co mężuś nawiwijał? Odpowiedz Link Zgłoś
moadek Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 07:52 Podejrzewam ze sprawy juz dawno nie ma. Bo to był zwykły naciągacz i oszust zmienił tylko metodę z na wnuczka na znajomego męża. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 15:08 Że o tym nikt nie pomyślał! Ale z drugiej strony, kwota trochę za duża. Nikt -poza Jolą- nie wyskoczy od tak z 30 tys, żeby męża "nie sprzedać" i "nie niszczyć mu reputacji". Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 09:43 Przeszłam przez coś podobnego prawie 20 lat temu. Nie pocieszę Cię, ale powstrzymam od dołowania, bo to niestety może być wierzchołek góry lodowej. Dobra rada, wyczyść konta, nie wierz w żadne usprawiedliwienia, obdzwoń rodzinę i znajomych z pytaniem czy próbował pożyczać i z ostrzeżeniem, żeby nikt mu nie dał choćby złotówki. U notariusza zróbcie rozdzielność majątkową. Do osób od których znajomi próbują pożyczać pieniądze bez wiedzy współmałżonka apeluję, żeby tego nie robić, bo to popychanie ich w stronę katastrofy, informować o każdej takiej próbie. Odpowiedz Link Zgłoś
hopsi-daisy Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 09:50 U mojej szwagierki niemal identyczny scenariusz. I jak zaczeła po takim telefonie drążyć temat to z kilkudziesięciu tysięcy długów nagle zrobiło się ponad 300 000 (tzn drążąc wykryła inne długi w innych miejscach, u znajomych, rodziny, chwilówki i najgorsze, że u jakichś szemranych typów też). Trochę ja nerwów i roboty kosztowało wymiksowanie się. Teraz są po rozwodzie i udało jej się zatrzymać mieszkanie tylko dla siebie i dziecka (nie będe wchodzić w szczegóły). A zaczęło się od "automatów" Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 09:58 40ortoo napisał(a): > Zadzwonił do mnie znajomy (w zasadzie znajomy męża bardziej, ja go znam, ale wi > działam go może z pare razy w życiu) z pytaniem, kiedy mąż wreszcie odda mu kas > ę. Ja w szoku, pytam, o co chodzi i słyszę, że przecież potrzebowaliscie (tu kw > ota i to duża) na remont (remont robiony był rok temu, teraz nie robilismy nic > w domu, auta też nie zmieniamy). Ja zaliczyłam opad żuchwy, przeprosiłam, powie > działam, ze nie wiem, o co chodzi, bo kompletnie nic nie remontujemy, że taka k > wota nie jest nam (a przynajmniej mnie) absolutnie potrzebna. Powiedziałam, ze > pogadam z mężem, bo nie mam pojęcia o co chodzi. > No nie mam. Nie wiem, o co chodzi, nie mam bladego pojęcia. Męża nie ma teraz w > domu, jak wróci, to dopiero za kilka godzin, a ja już wariuję. Dzwoniłabym już > teraz, ale wiemm, że nie odbierze. Głowię się, o co może chodzi, skąd taka sum > a i PO CO mu to było i nic nie przychodzi mi do głowy. Znasz już odpowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 10:16 Jakos mysle ze sie nie doczekamy nie wiem czemu ale tak czuje. Odpowiedz Link Zgłoś
martaesz Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 10:26 Jola-kotka i wyśmienita większość na forum udają wielkie damy😂 Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 12:25 To chyba nie jest udawanie dam . Kazdy ocenia sytuacje z wlasnej perspektywy a niezwykle trudno jest wejsc w czyjes buty. Kazdy zyje w swoim srodowisku gdzie ten poziom finansowy jest w miare rowny i z niego nie wychodzi. Oczywiscie zna jakies jednostkowe przypadki biedy ale nie mierzy nia reszty kraju. Ja chodze po ulicach i przyznam nie widze tej biedy co to podobno dotyczy 90%ludzi w Pl. Widze zadbane kobiety, ogarniete domy , mase aut. Oczywiscie nikt nie jest w stanie okreslic ile z tego jest na kredyt ale kredyty tez trzeba splacac. Wiec jesli w Pl jest bieda to tzw. Ukryta albo ja nie tylko jestem glupia ale tez slepa mam omamy bo to co widze nie wyglada tak jak moje oczy mi pokazuja. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 12:44 Bzdurzysz. W Polsce niewiele jest osób bogatych od urodzenia, a nawet jeśli to i tak o ile są po 30 to chodziły do szkoły z „normalnymi” dziećmi. Wżenienie się w bogatą rodzinę, zrobienie kariery nie powoduje, że całej rodzinie i znajomym zaczyna się dobrze powodzić, więc i najbogatsi mają kontakty szersze niż próbujesz to przedstawiać. Żeby być tak oderwanym od rzeczywistości jak opisujesz trzeba byłoby zerwać wszelkie kontakty z ludźmi z przeszłości i podróżować po Polsce na tylnym siedzeniu z przyciemnianymi szybami, o wyrzuceniu telewizora nie wspomnę, bo tam ciągle jakieś ponure dane psujące humor podają. Jeśli to nie jest jakaś Twoja kreacja, to najwyższy czas ruszyć pupę i zainteresować się światem, który istnieje za płotem, porozmawiać z kucharką, ogrodnikiem, fryzjerką i kto Cię tam jeszcze obsługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 12:52 Chodzilam do szkoly na targowku w Wawie normalnej . Rozne dzieci tam byly ale to bylo dawno . Nie rozmawiam o finansach z moja fryzjerka wogole nie rozmawiam z ludzmi w realu o finansach bo o tym sie nie mowi chyba ze ktos ma ochote samsobie noge podstawic. Takie rozmowy to sa rozmowy tylko w obrebie biznesu.Tv tez nie pokazuje jednostkowe przypadki. Mam zaczac chodzic i pytac ludzi ile zarabiaja i czy to mercedes jest na kredyt? Moze ty zejdz na ziemie. I nie zgadzam sie ze w Pl wyjscie za plot pozwala zobaczyc biede nie pozwala. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 13:02 Co do kontaktow. Ja mam swoje grono znajomych przyjaciol, ludzi w firmie. Nie jestem osoba ktora wychodzi z tego kregu ze wzgledu na wlasne ograniczenia. Takie jak np. Szybkie wypalanie emocjonalne w towarzystwie ludzi mi obcych. Czesto jakies leki ale od dlugiego czasu jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 13:18 Nie pytaj się ile zarabiają (chociaż to chyba ci łatwo policzyć, wiesz ile biorą za usługi), zapytaj się jakie mają plany na wakacje, pogadaj o życiu, posłuchaj o ich problemach. Chcesz zobaczyć jak żyją ludzie? Pooglądaj ogłoszenia o sprzedaży/wynajmie mieszkania. Nigdy nie zastanawiałaś się dlaczego w Polsce jak grzyby po deszczu wyrastają Biedronki czy inne tanie sklepy, a nie te, gdzie robisz zakupy? Dlaczego ludzie stają na głowie byleby im nieszczęsne 500+ wpadło na konto? Żadne statystyki, dane nie dają ci do myślenia? I tak, za płotem widać biedę, bo nawet najbardziej ekskluzywne osiedla, gdzieś się kończą i nawet z okien Złotej 44 widać bloki i zwykłych ludzi z siatkami z Biedronki. Na ulicach widzisz tylko Mercedesy i nowe Lexusy, a tła w postaci 90% wysłużonych opli i skód w wersji basic już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 13:36 Ale przecież to, ze ktoś bez mrugnięcia okiem nie wyjmie z konta 30 tys na jakiś tam drobny, zapomniany dług, nie znaczy, ze jest biedny, No ludzie! I cała ta wcześniejsza jatka mi się w ogóle nie podobała, bo Jola wykreowała się na krezuske a z autorki zrobiono biedaczkę, która nie ma na zbyciu 30 koła. 30 tys to jest kawałek kasy, koniec i kropka, dla tych zamożniejszych tez. Trzeba patrzeć na to, co można za te pieniądze mieć, a nie jaka wielokrotnośc tego ktoś ma na koncie. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 11:16 Z reguły nie czytam takich długich wątków ale ciekawość przeważa ,zaczęłam jak było kilkanaście wpisów,nadal nie ma rozwiązania .Jola,rzeczywiście watek poszedł w dziwną stronę,jak często to bywa na ematce.Nie przejmuj się,przeprosiłaś ,wyjaśniłaś,zastanowilaś się.Wiele osob tu piszących nigdy tak daleko nie zajdzie i wkolejnych wątkach będą powielać ten sam schemat.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 12:06 Dziekuje . Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 12:53 Jolka przeprosila tamta dziewczyne? Przeprosila nie tylko za swoje zachowanie ale takze ze jej zarzucala klamstwo mimo ze wiedziala ze tamta nie klamie? Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 13:06 Jakie klamstwo komu ja zarzucalam? Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 13:07 Jolka, slowo klucz "paczka". Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 13:26 Czekamy z niecierpliwoscia na objawiona prawde Odpowiedz Link Zgłoś
nota_bene0 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 13:43 Spokojnie moi Państwo, emocje trzeba dozować, zresztą scenariusz zakończenia nie jest łatwy do napisania. Już byście chcieli😁 Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 14:20 Ja ci napiszę jaki był scenariusz bardzo podobnej historii w którą zostałam wplątana przez pożal się bosze „męża”. Miś musiał pożyczać, bo wstrętni klienci go ciągle oszukiwali, okradano go, gubił dużą gotówkę, niefortunnie inwestował, pożyczał nieuczciwym kolegom (a jakże) itd. Nikt „z pomagających” nie raczył mnie poinformować, nawet, kiedy już się zgadywali między sobą, że dług ma u tego i u tamtego. Dopiero jak obcy (znaczy się jacyś jego znajomi) zaczęli wydzwaniać do mnie sprawa się rypła. Nie wyjaśniałam na spokojnie siedząc mu na kolanach wpatrzona w oczy, tylko wystawiłam walizki, bo chociaż byłam młoda, to nie naiwna i było to jedną z najlepszych decyzji w moim życiu, od prawie 20 lat mam spokój. Na co szły pieniądze nawet specjalnie nie dochodziłam, bo tak kręcił, że to było bezcelowe, a może zwyczajnie podświadomie nie chciałam wiedzieć. Bardzo chciałabym, żeby to był troll, ale niestety takie historie się zdarzają. Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 15:03 Powiedzialabym, ze historia z happy endem Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 18:13 No, proszę jaka byłas mądra i to już jako młoda dziewczyna! Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 13:44 Chcesz paczka? Nie mam nie jadam. Tutaj tez nie zakumasz. Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 13:57 Ty tej biednej dziewczynie nawet czegos tak taniego jak paczek bys pozalowala Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 16:41 nathasha napisała: > Jolka przeprosila tamta dziewczyne? Przeprosila nie tylko za swoje zachowanie a > le takze ze jej zarzucala klamstwo mimo ze wiedziala ze tamta nie klamie? Tak,przeczytaj wpisy Jolki. Odpowiedz Link Zgłoś
nathasha Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 20:36 W sumie jak sie spojrzy na tych ktorym "pomagala" to sie tego wiecej uzbieralo. Odpowiedz Link Zgłoś
quesuerte Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 18:29 Wciąż nie ma wyjaśnienia "zagadki"; czy nie powinnyśmy się zaniepokoić? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 18:34 No właśnie Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 18:43 Podejrzewam, ze z rzeczywistych klopotow sie nie zwierzy, ale moglaby slowko rzucic wyjasnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
quesuerte Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 18:53 Owszem, a tak poza tym; wprawdzie nikt nas nie prosil o reakcje "w razie czego, jesli znikne", ale jednak sytuacja dziwna... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 19:00 Pewnie mąż wpakował ich na taką minę i jeszcze tak się zachował przy próbach wyjaśniania tej sytuacji, że autorka nie ma siły pisać. Na pierwszym miejscu obstawiam zwykłą rozrzutność plus ukrywanie gorszej passy w pracy. Potem hazard/ "inwestycje"/giełdę. Na trzecim romans. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 19:35 jeżeli sytuacja opisana jest prawdziwa (a pewnie jednak jest) to autorka pewnie długo będzie dochodzić do siebie i nie w głowie będzie jej pisanie na forum. Ja wśród dalszych znajomych miałam sytuację gdy zakupoholiczka za plecami meza zrobiła długów na kilkadziesiąt tysięcy, a sprawa się wydala gdy właśnie znajomi zaczęli się dopominać spalały od zaskoczonego meza, Maz przez dlugi czas zyl w przeswiadczeniu ze zona kupuje te wszystkie nowe kreacje, torebki i buty po super okazyjnych cenach na wyprzedażach lub dostaje od firm (miała taki zawod ze było to jakos nawet prawdopodobne). Pani w końcu wyladowala na leczeniu, a dlugi spłacali latami. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 19:40 Nie wystawił walizek jak większość ematek proponuje? Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 19:34 No wlasnie wy tu o joli a watkodajka nagle przestała pisać. To niepokojące. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 20:19 no to już jasne, o co chodziło. mąż miał kochankę. kochanka zaszła w ciążę. powiedziała mu, że musi zostawić żonę i żyć z nią, inaczej zamieni jego życie w piekło. od słowa do słowa i mąż rąbnął kochankę kryształową popielniczką w głowę. niestety - zmarła. mąż wpadł w panikę. na szczęście przypomniał sobie, że ktoś mu kiedyś przy piwku wspominał pół-żartem o Grześku z przedmieścia, który jest znakomitym "czyścicielem"... mąż, chwytając się ostatniej deski ratunku pogalopował do Grześka. Grzesiek faktycznie obiecał swoje zrobić, ale nie za darmo. honorarium wynosi 30 kafli. mąż nie miał takiej gotówki. poleciał do kolegi. pożyczył pod pretekstem remontu... gdy wrócił do domu tamtego dnia, żona przycisnęła go do muru. do wszystkiego się przyznał. wybaczyła mu i razem prysnęli na Wyspy Owcze, gdzie będą hodować barany. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 20:29 Po co to napisałaś? Miało być śmiesznie? Tak, po ujawnieniu przekrętów „ukochanego” miałam obawy o swoje życie, wygrażał mi, miał porwać dziecko. Ludzie, zbrodni nie popełniają kosmici, mój daleki znajomy zabił matkę swoich dzieci, rodzina z obrazka, piękni, bogaci, sprawa zaniechana przez media, tylko kilka artykułów. Odpowiedz Link Zgłoś
miruka Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 20:49 Dokładnie, szczęśliwy kto tego nie będzie musiał przeżyć, tymczasem ludzie cierpią za czterema ścianami i gdy autorka wątku się nie odzywa wyobraźnia podsuwa różne obrazy, mam nadzieję że się trzyma Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 20:50 ? współczuję. ale Twoje smutne dzieje chyba nijak się nie mają do tego wątku, gdzie wszyscy łakną rozwiązania "zagadki trzydziestu tysięcy"... Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 21:05 Współczucie sobie wsadź tam gdzie tylko sympatyczny mąż zagląda, przepraszam, ale każdy absur ma granice A czego się spodziewasz? Happy endu? Jakiego? Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 21:15 już dobrze, przepraszam. poniósł mnie melanż. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 21:24 Życzę więc miłego czwartkowego melanżu, niewielu są dane takie „luksusy” Odpowiedz Link Zgłoś
asia261 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 10.02.18, 23:32 I nie ma cdn? Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 11.02.18, 00:34 No właśnie! Ja gryzę pazury, a tu cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 20:47 Takich halunów to nawet po DMT nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Telefon od znajomego męża.. Pocieszcie, bo os 08.02.18, 21:18 Nieeee, życie pisze lepsze scenariusze niż haluny Odpowiedz Link Zgłoś