Dodaj do ulubionych

Złodziejski naród

25.02.18, 18:32
Mam dość... wczoraj byłam na zakupach i była to istna gra terenowa dla gospodyń domowych:
- nie kup opakowania długopisów, z którego ktoś wyciągnął kilka sztuk
- nie kup opakowania majtek 2 z superbohaterem, 3 gładkie z którego ktoś wyciągnął 2 szt z obrazkiem i podmienił na gładkie
- nie kup pomidorków koktajlowych, z których ktoś sobie odsypał górą z pojemniczka
- pilnuj torebki
- sprawdź, czy w kupowanej elektronice są te obiecane baterie gratis, czy ktoś je ukradł
- to samo w lampce z zapasową żarówką

I tak we wszystkich sklepach. Zakupy ukończyłam z sukcesem, wyłapałam wszystkie pułapki, przewaliłam dziesiątki rozkompletowanuch pudełek. Na końcu usiadłam zadowolona w domu, wyciągnęłam właśnie zakupiony zestaw nitek, aby zacerować sobie dziurę w rajstopach i zobaczyłam, że ktoś z niego ukradł wszystkie igły...
Obserwuj wątek
    • tanebo2.0 Re: Złodziejski naród 25.02.18, 18:35
      I to takiego narodu krulem jest Jezus...
      • salinas Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:01
        tanebo2.0 napisał(a):

        > I to takiego narodu krulem jest Jezus...

        Kradną też ateiści, wszak jest ich + - 50 % ( dane od p. Środy) tongue_out

        ,,W Polsce żyje ponad 35 mln osób, z czego ponad 91,95 proc. deklaruje się jako katolicy. Jednak jak wynika z najnowszych badań dotyczących uczestnictwa w obrzędach religijnych, tylko 39 proc. z nich regularnie uczestniczy we mszy świętej. Niewiele zaś, ponad 16 proc. przyjmuje eucharystię".
        Więc nie ciesz się tak bardzo. 61 % to niewierzący - ateiści i agnostycy. A na forum to zdeklarowanych jest 99,9 % nowoczesnych ateistek big_grin

        A tu inne dane:
        www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/ilu-jest-ateistow-coraz-wiecej-niewierzacych-w-polsce,518484.html
        • rysiowa85 Re: Złodziejski naród 28.02.18, 00:17
          przecież w zalinkowanym tekście jest napisane

          "Z systematycznie prowadzonych przez CBOS badań wynika, że od końca lat dziewięćdziesiątych niezmiennie ponad 90 proc. (92-97 proc.) "

          ty wogóle czytasz to co linkujesz???

          A z tego co zacytowałeś nie wynika ze 50 % czy 61% to ateisci/agnostycy bo niby skąd to wyliczyłeś.
          91% Polaków deklaruje sie jako katolicy (to ile z nich i z jaka czestotliwoscią uczeszcza do koscioła/przyjmuje komunie nie ma znaczenia).

          Więc obawy wierzących ze garstka ateistów ich tak strasznie krzywdzi są mało przekonywujące. Katolicy świetnie dają sobie rade z tym sami.
      • basika001 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:12
        tanebo2.0 napisał(a):

        > I to takiego narodu krulem jest Jezus...
        A co ma do tego Jezus bobasku milusi.
        • asia-loi Re: Złodziejski naród 26.02.18, 17:17
          basika001 napisał(a):

          > A co ma do tego Jezus bobasku milusi.


          No bo Jezus mówił, żeby być uczciwym. wink
          • taniarada Re: Złodziejski naród 26.02.18, 21:00
            asia-loi napisała:

            > basika001 napisał(a):
            >
            > > A co ma do tego Jezus bobasku milusi.
            >

            >
            > No bo Jezus mówił, żeby być uczciwym. wink
            >
            > No mówił co z tego?Myślisz skarbie że tylko katolicy kradną? To ludzie ludziom gotują ten los.
            >
    • chatgris01 Re: Złodziejski naród 25.02.18, 18:43
      Niefajne, ale czy to tak nie jest w sklepach samoobslugowych w wiekszosci krajow?
      Narod polski nie wydaje mi sie bardziej zlodziejski od innych nacji, wszedzie sie trafia zlodzieje (no moze z wyjatkiem ponoc w ogole nie kradnacych Skandynawow).
      W kazdym razie zapewniam, ze we Francji tez w samoobslugowych kradna en masse, mimo kamer i chipow zabezpieczajacych, i tez zawsze przy zakupach sprawdzam wszystkie opakowania, czy nie otwierane i kompletne. Prawdziwa plaga.
      • raczek47 Re: Złodziejski naród 25.02.18, 18:46
        Moja córka wczoraj otworzyła paczkę mozzarelli-cóż-w paczce był sam płyn/zalewa,sera niet....😆
        • muchy_w_nosie Re: Złodziejski naród 25.02.18, 19:48
          A to do archiwum x się nadaje ;P
        • same-old_mona Re: Złodziejski naród 25.02.18, 19:57
          Też tak kiedyś miałam z mozzarellą :p zdziwienie spore :p
        • basiastel Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:28
          a to jak brała, to nie czuła, że tam nie ma nic stałego?
      • cauliflowerpl Re: Złodziejski naród 25.02.18, 18:48
        U mnie kradną mniej (a co sklepowych złodziei łapią to się okazuje, że Rumuni), ale za południe Hiszpanii nie dam sobie uciąć nawet naci z marchwi.
        Wczoraj właśnie przekonałam się, że i do mojego marketu złodziejstwo dotarło - na stoisku warzywnym kartka, że od teraz ważą przy kasie.
      • bistian Re: Złodziejski naród 25.02.18, 18:48
        chatgris01 napisał(a):

        > Niefajne, ale czy to tak nie jest w sklepach samoobslugowych w wiekszosci krajo
        > w?

        Nie jest tak. Znam bliżej trzy kraje i tam tak nie ma, nic nie trzeba sprawdzać oprócz uszkodzonych opakowań przy transporcie.
        • chatgris01 Re: Złodziejski naród 25.02.18, 18:52
          Czy te trzy kraje to moze Szwecja, Dania i Szwajcaria? tongue_out

          A serio, powiesz, ktore? smile
          • bistian Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:10
            chatgris01 napisał(a):

            > A serio, powiesz, ktore? smile

            Nie powiem, bo to dane wrażliwe. wink
            Ale mogę napisać, jak jest w Niemczech pod tym względem. W końcu nasz najbogatszy sąsiad. smile
            Takiego chamstwa nie ma z otwieraniem, przesypywaniem, dziurawieniem. Zresztą, myślę, że takie akcje najczęściej są w dużych sklepach, w Polsce również.
            W Niemczech z kolei, np. zawsze są sprawdzane jajka, czy aby ktoś czegoś nie ukrył w opakowaniu? Każą podnieść paczkę w koszyku np. kartonik soku czy innego piwa, czy pod spodem nie ma czegoś? Jeśli ma się torbę czy większy plecak, każą otworzyć i robi to kasjerka. Nieważne czy to jest ktoś swój czy obcy, takie kontrole są bardzo częste. Czyli jednak kradną, ale starają się to robić sprytniej, żeby wyszło, że to pomyłka.
            • yuka12 Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:43
              W UK tez sprawdzaja opakowania jajek. Ale nie spotkalam sie z zagladaniem do prywatnych toreb, chodzeniem ochroniarzy krok w krok za klientem czy sprzedawczyniami patrzacymi podejrzanie na rece. Odwyklam tez od kurczowego trzymania torebki pod pacha- kradzieze telefonow czy portfeli zdarzaja sie tu dosc rzadko. Nie mieszkam jednak w jakims city tylko na gluchej prowincji, co nawet w wiekszych turystycznych miejscowosciach i roznych sieciowkach/ supermarketach przeklada sie na mniejsze zlodziejstwo i wiekszy ogolny spokoj (choc i tu zdarzyly sie kilkakrotne wlamania do lokalnego jubilera). Za taki Manchester czy inny Birmingham juz bym nie dala sobie reki uciac smile.
              • kolpik124 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 07:23
                Tjaaa....

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23048163,12-latka-z-derby-wracala-z-zakupow-gdy-rzucil-sie-na-nia-przechodzacy.html
                • yuka12 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 20:28
                  Jak juz niejednokrotnie wspomnialam w niejednym poscie, mieszkam na gluchej prowincji w malym miasteczku i w otoczeniu podobnych miasteczek, wsi i bezdrozy i o zyciu tutaj pisze, a ty mi wklejasz link o Derby czyli angielskim city smile.
                  • rosapulchra-0 Re: Złodziejski naród 27.02.18, 16:07
                    Ja mieszkam w city i, owszem, czasem się słyszy o jakichś rozbojach czy napadach, ale generalnie czuję się bezpiecznie. Nie tylko ja. Do tej pory zostałam okradziona tylko przez Polaków. Tubylcy nie zrobili mi żadnej krzywdy. Wręcz przeciwnie.
                    W kwestii opakowań na jajka - losowo sprawdzają.
              • arim28 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 13:49
                Co mnie zawsze zastanawia w polskich sklepach - kaza mi zostawiac plecak w szafkach. Nie nosze torebki tylko plecaki wielkosci torebek. I zawsze kaza zdjac mi plecak i zostawic w szafkach. Pieniadze mam wyjac i nosic portmonetke w reku.

                Nie rozumiem jak mam zostawiac wszystkie swoje dokumenty, klucze w jakiejs szafce , za bezpieczenstwo, ktorych obsluga sklepu juz nie odpowiada. Paranoja.
                • ewa_mama_jasia Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:00
                  W których? Bo ja już dawno się z tym nie spotkałam. A zakupy robię często z torbą którą nosze na codzień i nigdy mi tego nie zakwestionowali. Raz tylko parę lat temu w Kauflandzie prosili przy kasie żebym otworzyła torbę.
                • chicarica Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:48
                  W Hiszpanii też tak jest, chodzi nie o kradzieże tylko o bomby, przynajmniej tam.
              • hamerykanka Re: Złodziejski naród 28.02.18, 16:26
                WW US tez sprtawdzaja jajka, ale pod katem, czy ktores nie jest pekniete.
                Tosamo z np butami, ogladaja czy wszystko jest w porzadku, szew nie puscil i czy oba sa w tym samym rozmiarze-da razy bym sie naciel, bo ktpos wlozyl drugi innego rozmiaru, a ja nie sprawdzilam, wygladaly tak samo.
                w sklepach budowlanych wierza na slowo, jesli powiesz ze masz tyle i tyle zlaczek czy kafelkow, nie licza, tylko skanuje pierwszy i wpisuja liczbe, jaka podalas. Z liczeniem i sprawdzaniem kosza spotkalam sie raz. W Home Depot (marka sklepu budowlanego), stad chodze jak musze. Wole ten, gdzie wierza ludziom i traktuja ich jlk ludzi, a nie jak potencjalnych zlodziei. Stracili klientke, ktora zostawiala duzo pieniedzy.
            • jollyvonne Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:44
              Stresujace te praktyki sad Do tego to sie tak naprawde przyzwyczaic nie mozna, tzn. czuc sie z tym komfortowo...
              Ja mieszkam na drugim biegunie, jesli chodzi o kontrole w sklepach. Kiedy ide po mrozonki, to pakuje w sklepie z zamrazarki prosto do wlasnej torby, z pominieciem wozka. Potem przy kasie podaje jedno opakowanie i mowie ile jeszcze w torbie mam, a kasjer/kasjerka nabijaja odpowiednia ilosc bez liczenia. Kiedys mialam z tym drobna przygode: to jedno opakowanie, ktore wykladam na tasme, wyjmuje za rog dwoma palcami, zeby miec jak najmniejszy kontakt z zimnem, i kiedys kasjer widzac to, wzial z tasmy to opakowanie i wlozyl do kartonu obok siebie, a ja nie przyuwazylam. Zaplacilam za pozostale zakupy, poszlam sie pakowac za kase, i olsnilo mnie, ze ze o mrozonkach ilosci nie mowilam, wiec sie zaczelam rozgladac za tym wylozonym, zeby dokasowac reszte. Kasjer obsluzyl nastepnego klienta i widzac ze sie rozgladam po swoich zakupach, pyta czy cos mi zginelo. No to mowie, ze mialam mrozonki na tasmie, ale ich nie widze. "Pani tak to delikatnie trzymala, ze myslalem ze zepsute i pani tego nie chce, wiec odlozylem" - takiej mniej wiecej odpowiedzi mi udzielil big_grin Wytlumaczylam, ze trzymam jak trzymam bo dla mnie za zimne, i zeby mi oddal i nabil 12 opakowan, bo reszte mam w torbie... W sumie nie wiem ktore z nas bylo bardziej zmieszane smile
              Kiedy indziej upuscilam na sklepie smietane, wiec przy kasie poprosilam, zeby mi za nia policzyli i wyslali kogos do posprzatania. Pani zadzwonila po kogos z obslugi, ale widac bylo po niej, ze pomysl zeby klient placil za drobiazg, ktory upuscil na terenie sklepu, uwaza za kosmicznie odjechany.
              Nadmiaru zepsutych lub niepelnych opakowan nie widuje, nigdy nie widzialam sprawdzania jajek, podnoszenia kartonikow, a zagladanie komus do torebki co prawda jest uwzglednione w regulaminie sklepu, ale nie wiem jak czesto sie zdaza (napis przy kasie widzialam).
              • chatgris01 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:49
                We Francji tez nigdy sie nie zetknelam z zagladaniem do opakowan z jajkami, torebek nigdzie nie sprawdzaja (chyba ze przy wejsciu do duzego CH, jak jest ogloszony alarm terrorystyczny, ale przy kasach nie widzialam), torby na zakupy (puste) przy kasie pokazuje sama z siebie.
                • chatgris01 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:50
                  A, i przeoczony klips przeciw kradziezom tez sie ze 2-3 razy trafil, wrocilam z paragonem i usuneli bez problemu (w koncu to ich przeoczenie, nie moje).
              • ewa_mama_jasia Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:13
                Wiesz, to tak jak Tobie z mrożonkami w tym uczciwym kraju to ja tak miałam w tej "złodziejskiej" Polsce. Wzięłam w Empiku towary w rękę (gazety, książka, coś jeszcze), zadzwonił telefon z jakąś "cudowną" ofertą z banku. W ferworze rozmowy chodziłam po sklepie a potem po prostu z niego wyszłam. Nikt mnie nie zatrzymał. Dokończyłam rozmowę na chodniku przed sklepem i olśniło mnie, że nie zapłaciłam za towary które trzymałam w ręku. Wróciłam do sklepu, podeszłam do kasy i zapłaciłam.
                • jollyvonne Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:50
                  Ale ja sie nie odwoluje bezposrednio do zlodziejskosci ani uczciwosci, ani do sytuacji w PL, tylko do kontrolowania, takiego jak to przedstawila bistian na przykladzie Niemiec. Ilosc i sposob kontroli wynika z ogolnego obrazu stopnia uczciwosci, wiec owszem, mieszkam w uczciwym kraju, ale w PL az takich kontroli to ja nie widzialam, wiec chyba nie jest az tak zlodziejsko?
              • little_fish Re: Złodziejski naród 27.02.18, 08:35
                W Polsce też nigdy nie płaciłam za towar "zniszczony" w sklepie. Ba, raz dziecku mojemu które zbiło słoik z masłem orzechowym już za kasą, podarowano drugi słoik
                😊
                • taki-sobie-nick Re: Złodziejski naród 27.02.18, 21:40
                  little_fish napisała:

                  > W Polsce też nigdy nie płaciłam za towar "zniszczony" w sklepie. Ba, raz dzieck
                  > u mojemu które zbiło słoik z masłem orzechowym już za kasą, podarowano drugi s
                  > łoik
                  > 😊

                  JUŻ ZA KASĄ - czyli towar należał do ciebie i mogłaś go sobie dowolnie niszczyć.


                  • little_fish Re: Złodziejski naród 28.02.18, 21:14
                    Przeczytałaś, że pomimo iż słoik był już nasz, dziecko dostało drugi gratis?
                • premeda Re: Złodziejski naród 28.02.18, 17:39
                  Ja tak ostatnio wymieniałam olej, bo pękła nakrętka, a wracałam się już z parkingu. W Biedrze to było.
            • kotekfelek Re: Złodziejski naród 27.02.18, 08:45
              Mieszkam pol zycia w Niemczech, nikt nie sprawdza mi toreb, ba, wchodze z zakupami z innych sklepow i nikt mi nigdzie nie zaglada. Nie znajduje tez porozwalanych opakowan i niekompletnego towaru, chyba ze w Lidlu, ale tam namietnie kupuja obcokrajowcy ktorych jezyka nie rozumiem. Natomiast znam Polki, ktore chodza do Douglasa czy Rossmanna z malym sloiczkiem i podobno biora sobie do tego sloiczka probki kremow (odlewaja? z normalnych opakowan). Zenada.
              • ichi51e Re: Złodziejski naród 27.02.18, 09:14
                Ale po co to robia przeciez w ww z pocaloeaniem reki ci obsluga da ten krem nawet maja takie male sloiczki...?
              • konsta-is-me Re: Złodziejski naród 27.02.18, 09:34
                W Niemczech nie ma testerow produktow ?
                Czy tylko ty o nich nigdy nie slyszalas?
                • kotekfelek Re: Złodziejski naród 27.02.18, 09:40
                  Nie wiem, ja tego nie robie. Moze daje im to dreszczyk emocji.
                  • konsta-is-me Re: Złodziejski naród 02.03.18, 20:43
                    Jaki dreszczyk emocji?
                    Przeciez to nie jest kradziez.
                    W Polsce w Rossmanie nie daja sloiczkow, trza przyniesc wlasny i wziac probke z testera.
                    Trudno, zebym testowala podklad w sklepie przeciez, a probek nie ma.
                    • kotekfelek Re: Złodziejski naród 03.03.18, 10:34
                      A nie, tu sie nie zrozumialysmy. One odkladaja sobie te kremy, podklady, balsamy nie z testerow a z normalnych opakowan. Bo testery sa wedlug nich za dlugo otwarte. Czyli otwieraja krem z polki sklepowej i szpatulka czy tam lyzeczka przekladaja do malego opakowania. Stad tez moje przekonanie o dreszczyku emocji.
                    • arim28 Re: Złodziejski naród 03.03.18, 12:37
                      konsta-is-me napisała:
                      > Jaki dreszczyk emocji?
                      > Przeciez to nie jest kradziez.
                      > W Polsce w Rossmanie nie daja sloiczkow, trza przyniesc wlasny i wziac probke z
                      > testera.
                      > Trudno, zebym testowala podklad w sklepie przeciez, a probek nie ma


                      No wlasnie smile smile Teraz wiadomo po co sa testery smile smile
            • edelstein Re: Złodziejski naród 27.02.18, 15:15
              W zyciu nikt mi nie kazal torby,plecaka otwierac.
            • glowa_do_wycierania Re: Złodziejski naród 02.03.18, 11:21
              O nawiności! Całe życie myślałam, że Panie kasjerki sprawdzają jajka z dobrego serca, czy któreś nie jest pęknięte.
              • little_fish Re: Złodziejski naród 02.03.18, 11:51
                Ja też 😁i tej wersji będę się trzymać
                • viridiana73 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 11:54
                  Taa... I gazety też przeglądają z dobrego serca, bo a nuż któraś ma naderwaną karteczkę☺
                  • glowa_do_wycierania Re: Złodziejski naród 02.03.18, 16:49
                    A nie? sad
      • ingaki Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:48
        W UK nie spotykam się z takim zachowaniem. Ludzie nie wyjadają rzeczy na wagę, racja trafią się rozpakowane rzeczy jakies ale nie ma pozamienianych wsrodku rzeczy na tańsze czy mniej niż powinno być w opakowaniu.
        Za to pamietam w Auchan u mnie w mieście jak panie klientki zamieniały kody z tańszych majtek na droższe.
        A jak przez pomyłke pani zeskanowała 3 razy ten sam produkt. Przyszlam za 3 godz i wytlumaczylam, że w domu zauwazylam błąd i pani przeprosila i oddala za dwia niezakupione.
        Ochroniarze za mną nie łażą krok w krok jak za potencjalnym złodziejem.
        • yuka12 Re: Złodziejski naród 25.02.18, 21:00
          Moze tez dlatego, ze jednak sporo na Wyspach tanich sklepow typu Poundland, Home Bargains czy inny Saver, gdzie za bardzo rozsadne pieniadze mozna kupic te orzeszki, cukierki czy majtki bez rujnowania budzetu. My np. wozimy do rodzicow tabletki do czyszczenia protez- 30 sztuk kosztuje 1 funta. Zreszta co sie rozpisywac, skoro trufle z Wawelu mozna kupic w ww. HB taniej niz w Polsce smile.
      • bi_scotti Re: Złodziejski naród 25.02.18, 22:52
        chatgris01 napisał(a):

        > Niefajne, ale czy to tak nie jest w sklepach samoobslugowych w wiekszosci krajo
        > w?

        Nope.
        • al_sahra Re: Złodziejski naród 26.02.18, 00:47
          bi_scotti napisała:

          > chatgris01 napisał(a):
          >
          > > Niefajne, ale czy to tak nie jest w sklepach samoobslugowych w wiekszosci
          > krajo
          > > w?
          >
          > Nope.

          No właśnie. Nope.
          • leyre2 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 07:49
            chatgris01 napisał(a):

            > Niefajne, ale czy to tak nie jest w sklepach samoobslugowych w wiekszosci krajo
            > w?

            nie, nie jest.
            bywa ze niektore opakowania sa otwarte ale takiego przeciez brac nie trzeba, ludzie otwieraja zeby sprawdzic np rozmiar czy dotknac material a potem nie wloza tego poprawnie. warzywa, owoce sa zapakowane nie da sie wiec odsypac nie otwierajac a z tymi na wage nie ma problemu. Reklamacja nie jest czyms dziwnym, sklep odda pieniadze lub wymieni towar bez problemu.
            • chatgris01 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 08:06
              Zle sformulowalam pytanie, powinnam byla napisac: "czy to sie NIE ZDARZA w sklepach samoobslugowych w wiekszosci krajow?"
              Bo przeciez i w Polsce to nie jest zawsze, wszedzie i caly czas tak jak w poscie startowym (kupuje przeciez w polskich sklepach i takiego hardkoru nie zauwazylam-nie twierdze, ze sie nie zdarza, no ale norma to raczej nie jest, nie wiecej w kazdym razie niz gdzie indziej, z wyjatkiem paru krajow, gdzie kradzieze prawie nie istnieja).
              • nenia1 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 08:13
                chatgris01 napisał(a):

                > Bo przeciez i w Polsce to nie jest zawsze, wszedzie i caly czas tak jak w posci
                > e startowym (kupuje przeciez w polskich sklepach i takiego hardkoru nie zauwazy
                > lam-nie twierdze, ze sie nie zdarza, no ale norma to raczej nie jest)

                Ja, im dłużej czytam forum, tym częściej się zastanawiam, czy jestem niebywałą szczęściarą, czy na Śląsku jest alternatywna rzeczywistość.
                • yuka12 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 20:32
                  Ja robie zakupy w Polsce, w roznych miastach i w roznych marketach, tez sie nie spotkalam z takim nagromadzeniem zlych sytuacji jak w 1 poscie. Nawet jak kupuje slodycze na wage smile.
              • same-old_mona Re: Złodziejski naród 26.02.18, 09:48
                Ja największy hardcore widziałam w belgijskim h&m. Ciuchy wymieszane gorzej niż w lumpeksie, wszystko się wala po ubłoconej podłodze.. brud, smród, ogólna masakra
      • asia06 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 22:40
        Nie wszędzie. Mieszkam w Stanach. Przez 12 lat nie spotkałam się z czymś takim. Tu się kraść nie opłaca. Ale jak robię zakupy w Polsc,e to też niczego takiego nie zaważam.
        • ichi51e Re: Złodziejski naród 27.02.18, 07:58
          Twierdzisz ze w usa nie ma kradziezy sklepowych?
          „There are approximately 27 million shoplifters (or 1 in 11 people) in our nation today. More than 10 million people have been caught shoplifting in the last five years.”
          “Shoplifters say they are caught an average of only once in every 48 times they steal. They are turned over to the police 50 percent of the time.”
          “ Habitual shoplifters steal an average of 1.6 times per week.”
          “Approximately 3 percent of shoplifters are “professionals” who steal solely for resale or profit as a business. These include drug addicts who steal to feed their habit, hardened professionals who steal as a life-style and international shoplifting gangs who steal for profit as a business. “Professional” shoplifters are responsible for 10 percent of the total dollar losses.”
          www.shopliftingprevention.org/what-we-do/learning-resource-center/statistics/
    • kropkacom Re: Złodziejski naród 25.02.18, 18:57
      Teraz będzie przepychanka kto, dlaczego bardziej kradnie niż Polacy big_grin A ja napiszę tak, Czesi tez kradną na potęgę i trzeba uważać. Uważać na własne rzeczy i na to co się kupuje. Na przykład na wkładki higieniczne big_grin Co jednak lubię w czeskich marketach? Nie wiem, może w Polsce też tak jest obecnie? Jeszcze nigdy nie zwrócono mi uwagi, że wchodzę na salę z jakąś siatką, torbą i innymi zakupami.
    • olikol Re: Złodziejski naród 25.02.18, 19:27
      aż tak mi się nie zdarzyło,
      ale wczoraj byłam pod wrażeniem - promocja na środki czystości, odświeżacze powietrza wystawione w kilku warstwach na alejce promocyjnej - wśród kilku górnych warstw ciężko było znaleźć jakiś z nieprzedziurawionym sreberkiem ...
      ludzie to gnoje.
      • a1ma Re: Złodziejski naród 25.02.18, 19:55
        O co chodzi z tym sreberkiem, jak się kradnie zapach z odświeżacza? big_grin
        • olikol Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:00
          no smile jak sreberko odsłonięte to zapach wietrzeje w sklepie zamiast w domu smile ludzie podziurawili sporo opakowań, rozumiem jeszcze że po jednym z danego zapachu żeby sprawdzić.., ale co najmniej kilkanaście było dziurawychuncertain
          ps. nie chodzi o kradzież, ale bezmyślne niszczenie, sam nie kupi ale zdemoluje
        • dziennik-niecodziennik Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:19
          Rozszczelnione opakowanie, zapach sie ulatnia, ktos kupi de facto mniej wartosciowe.
      • nangaparbat3 Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:49
        ktoś niechybnie myślal, że to prezerwatywy, i zastosowal klauzule sumienia
        • rosapulchra-0 Re: Złodziejski naród 27.02.18, 16:23
          big_grin big_grin big_grin
    • asia-loi Re: Złodziejski naród 25.02.18, 19:44
      mary_lu napisała:

      Na końcu usiadłam zadowolona w domu, wyciągnęłam właśnie zakupiony zestaw nitek, aby zacerować sobie dziurę w rajstopach i zobaczyłam, że ktoś z niego ukradł wszystkie igły...


      big_grin big_grin big_grin

      Jak zaczęły w "nowej Polsce" powstawać markety, wybrałam się do niedawno otwartego w moim mieście Reala. I robiąc zakupy usłyszałam komunikat, który brzmiał jakoś tak: bardzo prosimy szanownych klientów, aby nie zostawiali swoich starych butów i nie wychodzili w nowych.
      To były początki marketów w Polsce i jeszcze takie rzeczy jak buty nie były zabezpieczone przed kradzieżą tymi plastikowym kółkami, które zdejmuje się przy kasie. Mój znajomy kupił kiedyś jakiś tani serek, który go kosztował ponad 100 zł, ponieważ ktoś przekleił kod paskowy z jakiegoś droższego towaru na serek. A znajomy miał dużo zakupów i dużo zapłacił przy kasie, więc dopiero w domu czytając paragon zauważył, że za serek zapłacił tak dużo.
      Mnie natomiast oszukano kiedyś przy kasie w Sezamie. Miałam wtedy jakieś zakupy + jeden garnek. Też dopiero w domu zauważyłam, że policzono mi za dwa garnki (po kilkadziesiąt zł każdy). Od tej pory sprawdzam paragony przy kasie.
      A już notoryczne jest i to chyba we wszystkich marketach, że cena na regale jest niższa niż cena przy kasie, a reklamacja długo trwa.
      • olikol Re: Złodziejski naród 25.02.18, 19:55
        Znajoma kiedyś w drugą stronę miała, nie ściągnęli jej zabezpieczenia na kupowanej bluzce, dopiero w domu się zorientowała, i bała się iść do sklepu z tą bluzką by ściągnęli - żeby jej o kradzież nie posądzili smile
        • martaesz Re: Złodziejski naród 26.02.18, 07:04
          olikol napisała:

          > Znajoma kiedyś w drugą stronę miała, nie ściągnęli jej zabezpieczenia na kupowa
          > nej bluzce, dopiero w domu się zorientowała, i bała się iść do sklepu z tą bluz
          > ką by ściągnęli - żeby jej o kradzież nie posądzili smile
          Ale bredzisz , jak paragonu nie miała to nic dziwnego że się bała. 😣złodziejski naród..
          • alpepe Re: Złodziejski naród 26.02.18, 10:17
            Ja kiedyś kupiłam czajnik w carrefourze w Katowicach, 10 lat temu ok. Przy kasie nie zdjęto zabezpieczeń. Przyjechałam do domu, otwieram, a tam jakiś klips. W samochód i musiałam dylać i prosić w punkcie obsługi klienta o zdjęcie zabezpieczenia. Patrzono na mnie jak na złodzieja i to bezczelnego złodzieja. Paragon oczywiście miałam.
            • jollyvonne Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:14
              Ja kupilam sweterek na wyprzedazy, wywiozlam go za granice i dopiero tam zobaczylam ze mam klipsa. Do sklepu wrocilam pol roku pozniej, z paragonem (ktory na szczescie zostal w "polskim" portfelu) i bez problemu klipsa mi w sklepie usunieto. Nie wiem jak patrza na zlodzieji, ale widac bylo, ze norma to nie jest wink
          • olikol Re: Złodziejski naród 26.02.18, 22:47
            oczywiście że miała paragon. Ale co za problem kupić na paragon jedną rzecz a wynieść jeszcze trzy dodatkowo ? bała się że ją o coś takiego posądzą.
            • cauliflowerpl Re: Złodziejski naród 27.02.18, 16:56
              Właśnie sobie uświadomiłam, że przez myśl mi nie przeszło, że by mnie mogli oskarżyć o kradzież.
              Poszłabym nawet bez paragonu jeśli płaciłam kartą, tutaj to często wystarczy za dowód zakupu.
              • leyre2 Re: Złodziejski naród 27.02.18, 17:16
                Jasne, platnosc karta zostawia konkretny dowod
              • olikol Re: Złodziejski naród 27.02.18, 18:08
                Ja tak samo, przez myśl mi to nie przeszło że to problem, raczej miałam w zamiarze żeby im awanturę zrobić że mnie na kłopot narażają swoim niedbalstwem smile więc koleżankę opierniczyłam żeby nie wydziwiała i poszłam z nią do tego sklepu dla dodania jej otuchy. bez problemu jej ściągnęli zabezpieczenie.
          • little_fish Re: Złodziejski naród 27.02.18, 16:35
            Paragon mogła mieć jak najbardziej, ale trudno się tłumaczyć z zarzutu, że za jedną bluzkę zapłaciła a drugą ukradła i teraz domaga się zdjęcia zabezpieczenia. Przypadek znajomego
      • arwena_11 Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:03
        W latach 90 byłam u ciotki w USA. Zawiozła nas do jakiegoś marketu ( to było miasteczko a nie market tongue_out ). Znalazłam się w raju - staniki w moim rozmiarze i w 50 fasonach. Tylko mierzyć. No to biorę ze 20 szt i idę do przymierzalni. Chcę wchodzić - a tu wpycha się przede mnie obsługa - żeby zabrać zostawione rzeczy. I co wynosi? Brudne gacie. Byłam w szoku, że można po prostu sobie założyć czyste i w nich wyjść - a usyfione zostawić. U nas się z tym nie spotkałam na szczęście
      • basiastel Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:34
        A już notoryczne jest i to chyba we wszystkich marketach, że cena na regale jest niższa niż cena przy kasie, a reklamacja długo trwa.
        ------------------
        i są to markety bynajmniej nie polskie, prawda?
        • olikol Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:47
          ja to miałam najczęściej w carref... nagminnie.
    • muchy_w_nosie Re: Złodziejski naród 25.02.18, 19:55
      Powiedz, że byłaś w lidlu, grzebałaś w koszach ze szmatami i resztkami i tam wszystko było rozparowane, powyciągane i żeby kupić komplet to się nieźle trzeba namęczyć. Byłam w sobotę rano, zrobiłam zakupy spożywcze i udałam się na resztki łachów .... i tam tak właśnie to wygląda gdy w pn wchodzą nowe rzeczy, kupiłam synowi piżamę, ale rozkompletowane to tam jest sporo rzeczy nie tylko ciuchy, spożywczych raczej nie spotkałam uszkodzonych.
      • yuka12 Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:49
        A to tak. W Lidlu, Aldiku czy na wyprzedazach czesto przedmioty czy ubrania sa rozkompletowane. Choc nie narzekam, bo dzieki temu udalo mi sie pare razy w koszach obok znalezc potrzebne mi rzeczy smile.
    • 89mumin Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:22
      Mnie niezmiennie zaskakuje nie to, że ludzie kradną, tylko CO ludzie kradną. No te igły - litości.

      A wkurza mnie chyba bardziej, że wyżerają towary na wagę (to w sumie też kradzież) i wrzucają resztki do pudła z tymi towarami, np. kupuję pistacje na wagę i przedzieram się przez stos skorupek będących pozostałością po wyżartych pistacjach. Albo są takie cukierki jak popularne batoniki, kiedy je przywiozą do sklepu, to każdy rodzaj cukierków jest zazwyczaj w innym pudełku, parę godzin później już są wymieszane i polowanie na moje ulubione, to jest ciężki orzech, bo w połowie przypadków, jak wyhaczę papierek w odpowiednim kolorze, to się okazuje, że to tylko papierek uncertain
    • mika_p Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:25
      A idź...
      Podjechałam dziś do jednej sieciówki po majtki - leżą w dużym płaskim pudle, zazwyczaj mix fasonów, rozmiarow, kolorów w postaci kłębowiska. Dziś byłam kwadrans przed zamknięciem, w jednej częsci pudła jeden fason, w drugiej drugi, poukładane na kupkach rozmiarami i kolorami, poskładane ładnie. Nic tylko wyciagnąć rękę i brać, zamiast grzebać jak w lumpeksie w przeddzień wymiany towaru.
    • bei Re: Złodziejski naród 25.02.18, 20:39
      Byłam przekonana, ze to nie kradzieże, tylko towar jest przerzucany, oglądany, z wielopaków majtek ktoś wyciąga jedną sztukę, ogląda, wkłada z powrotem ale byle jak i stąd później braki w opakowaniu.
      • kruella83 Re: Złodziejski naród 25.02.18, 22:49
        Serio? Nigdy mi się nie zdarzyło kupić coś niekompletnego. Oczywiście spotykam się z otwartymi opakowaniami ale zawsze myślałam że reszta gdzieś leży w koszu sklepowym , a to jednak kradzione jest , człowiek codziennie się uczy czegoś nowego 😃
    • chicarica Re: Złodziejski naród 25.02.18, 23:35
      Pozdrawiam z kalifatu, w którym nikt nawet nie nadgryzie batona, zanim za niego nie zapłaci i dziecku też wytłumaczy. Dziecko drące się że musi dostać bułkę do gryzienia w trakcie zakupów - widok nieznany. Żadnego podjadania winogron, orzechów, nic. W jednym supermarkecie jest napis: poczęstuj się bananem w trakcie gdy robisz zakupy.
      % biorących udział w praktykach religijnych - 4.
      • a1ma Re: Złodziejski naród 25.02.18, 23:43
        Gdzie ten raj?? big_grin
        • yuka12 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 00:33
          W moim lokalnym tesco dzieci moga sobie brac owoce- stoi spory koszyk przy wejsciu z jablkami, mandarynkami i pomaranczami, czasem i z bananami i nie zauwazylam, zeby kupujacy wypelniali nimi swoje torebki smile. Zwyczajnie dzieci biora po owocu lub dwoch i zjadaja podczas zakupow.
          • rosapulchra-0 Re: Złodziejski naród 27.02.18, 00:22
            U mnie tak samo smile
        • asia-loi Re: Złodziejski naród 26.02.18, 17:23
          a1ma napisała:

          > Gdzie ten raj?? big_grin
          >


          W Szwecji.
      • majenkir Re: Złodziejski naród 26.02.18, 03:56
        chicarica napisała:
        > Pozdrawiam z kalifatu, w którym nikt nawet nie nadgryzie batona, zanim za niego
        > nie zapłaci i dziecku też wytłumaczy.


        Nie widze nic zlego w napoczeciu czegos zanim sie za to zaplaci....
        • leyre2 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 08:40
          A co w przypadku gdy sie napocznie i nie zaplaci?
          • dziennik-niecodziennik Re: Złodziejski naród 26.02.18, 10:45
            no to wiadomo że źle. ale jak sie napocznie i zapłaci?...
            • leyre2 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:05
              dziennik-niecodziennik napisała:

              > no to wiadomo że źle. ale jak sie napocznie i zapłaci?...
              >
              no to wiadomo ze dobrze.
              jednak roznie bywa, mozna nie miec gotowki (rzadko mam) a akurat pechowo karta moze nie zadzialac np z winy banku albo innego powodu (zdarzylo sie juz) wiec zostawie zawartosci wozka ale co z nadgryzionymi albo otwartymi produkatami?
              • volta2 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:51
                nie możesz wrócić po swój wózek?

                mój na mnie czekał nie raz i nie dwa, gdy w trakcie zakupów musiałam wyjść, bo coś tam...
                podjeżdżam takim w ustronne miejsce (u nas to dział z ubraniami i pieluchami niemwolęcymi) i sobie wracam za godzinę czy za pół dnia.
                • leyre2 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:57
                  volta2 napisała:

                  > mój na mnie czekał nie raz i nie dwa,

                  jasne ze moge, ale kiedys byla awaria terminali a cash machine tez nie dzialaly wiec to nie mialo sensu.
                • madzioreck Re: Złodziejski naród 27.02.18, 14:15
                  Po wózek pewnie możesz. A co, jeśli zeżarłaś batonik, a nie masz jak za niego zapłacić?
            • chicarica Re: Złodziejski naród 28.02.18, 00:01
              Zasada jest zasada. Dopóki nie zapłacisz, nie jest Twoje więc nie jesz.
        • alina460 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:11
          Ja widze. Kompletny brak dobrych manier. Po prostu buractwo.
        • chicarica Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:52
          A ja widzę. Może Ci zabraknie pieniędzy albo terminal będzie zepsuty albo umrzesz po drodze. Nie to nie.
          Wyjątkiem jak dla mnie jest otworzenie wody i napicie się w dużym sklepie w którym do kasy nie dotrzesz, bo zemdlejesz.
          • jollyvonne Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:59
            Jestes niekonsekwentna. Albo nie to nie, albo mozna sie tej wody napic. Bo na razie wychodzi na to, ze wg Ciebie wody sie mozna napic i potem umrzec, moze zabraknac pieniedzy lub terminal sie zawiesi, i wtedy bedzie ok, ale gdyby to byl batonik, to juz problem.
            • chicarica Re: Złodziejski naród 28.02.18, 00:04
              Wiesz co, generalnie wody też nie, ale tu i tak wszyscy piją kranówkę więc możliwość taka że wchodzisz do sklepu i chce Ci się tak pić że już nie dotrzymasz do kasy, raczej nie powinna się pojawić.
              Natomiast jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, że umierający z pragnienia człowiek wchodzi do sklepu i po prostu musi się napić. Nie patrzyłabym na to źle. W sumie nie wiem jak Szwedzi, nigdy nie pytałam. Wiem i widzę tylko, że nie ma tu czegoś takiego jak dawanie do skasowania pustych papierków bo coś tam się zeżarło, a dzieci to na własne uszy słyszałam jak mamusie pouczają, że najpierw trzeba zapłacić.
              • dziennik-niecodziennik Re: Złodziejski naród 02.03.18, 12:15
                A nie jestes w stanie wyobrazic sobie ze wchodzi do sklepu czlowiek tak glodny/z tak niskim cukrem ze prawie mdleje i MUSI cos zjesc?...
                • jollyvonne Re: Złodziejski naród 02.03.18, 21:09
                  Szwedzi to bogaty narod, na glodnego do sklepu nie ida tongue_out
        • taki-sobie-nick Re: Złodziejski naród 26.02.18, 21:50

          >
          > Nie widze nic zlego w napoczeciu czegos zanim sie za to zaplaci....

          Ja widzę. Do momentu zapłacenia to coś nie jest twoje.
          • a1ma Re: Złodziejski naród 26.02.18, 22:03
            W mieszkaniu kupionym na kredyt tez nie można mieszkać zanim się go nie spłaci? wink
            • taki-sobie-nick Re: Złodziejski naród 26.02.18, 22:10
              a1ma napisała:

              > W mieszkaniu kupionym na kredyt tez nie można mieszkać zanim się go nie spłaci?
              > wink

              Kredytu dotyczą inne zasady. Weź w sklepie kilo jabłek na kredyt i zapytaj, czy pozwolą ci je zjeść. tongue_out
              • ichi51e Re: Złodziejski naród 27.02.18, 08:05
                Mysle ze w wiekszosci sklepow ci pozwola zjesc jesli wykazesz chec zaplaty po dojsciu do kasy.
            • araceli Re: Złodziejski naród 26.02.18, 22:12
              a1ma napisała:
              > W mieszkaniu kupionym na kredyt tez nie można mieszkać zanim się go nie spłaci?
              > wink

              Mieszkanie kupione na kredyt jest twoją własnością.
              • hamerykanka Re: Złodziejski naród 01.03.18, 01:18
                araceli napisała:

                > a1ma napisała:
                > > W mieszkaniu kupionym na kredyt tez nie można mieszkać zanim się go nie s
                > płaci?
                > > wink
                >
                > Mieszkanie kupione na kredyt jest twoją własnością.
                >
                Serio? A ja mysle ze banku. Tak samo z samochodem kupionym na kredyt. Tytul wlasnosci dostajesz po splaceniu. To akurat wiem na pewno, bo tak splacalam pierwszy woz.
                • nanuk24 Re: Złodziejski naród 01.03.18, 03:53
                  Przede wszystkim dom i samochód to jest moja własność, bo na papierach widnieję ja jako właściciel, a nie bank. Bank mi pożyczył tylko pieniądze (pod zastaw), które muszę spłacić. Nie pożyczyl mi domu wink I to ja decyduje, co z tym domem mogę zrobić. Czy wynając, czy sprzedać, czy pozostawić niezamieszkany. I to ja decyduję, jak ten dom będzie wygladał na zewnątrz i w środku, nie muszę pytać banku o pozwolenie. I bank mnie nie może wyrzucić z domu, jeśli będę oddawała im na czas pieniądze, bo sobie wymyślili, że chcą, żeby ich ciocia w nim zamieszkała. I ostatnia rzecz, bank nie może sobie wejść na moje terytorium. I żeby mi bank zabrał ten dom (i tylko z powodu nie spłacania go) musi iść najpierw do sądu.
                  • leyre2 Re: Złodziejski naród 01.03.18, 11:47
                    mnie nie może wyrzucić z domu, jeśli będę oddawała im na czas pieniądze,
                    I ostatnia rzecz, bank nie może sobie wejść na moje terytorium. I żeby mi bank zabrał ten dom (i tylko z powodu nie spłacania go) musi iść najpierw do sądu.

                    co nie bedzie trudne i dom ci bank zlicytuje a wczesniej bedziesz musiala sie z niego wyprowadzic. tak, w teorii wszystko jest pieknie i jestes wlascicielka a w praktyce nie jestes bo nie wywiazujac sie z umowy splaty jaka zawarlas z bankiem stracisz dom, a tak sie stanie bo nie kupilas go za gotowke a za pozyczone pieniadze czyli czyjes. ok. mozesz sprzedac ale musisz oddac loan a wtedy nie masz domu. Wiadomo ze banki interesuja pieniadze i pozyczajac pieniadze na zakup domu nie obchodzi ich co ty z nim zrobisz ani czy bedziesz w nim mieszkac czy wynajmiesz komus ale nie oznacza to ze jestes wlascicielem, bo nim nie jestes tak dlugo jak dlugo nie splacisz morgage.
                    • araceli Re: Złodziejski naród 01.03.18, 17:41
                      leyre2 napisał(a):
                      > co nie bedzie trudne i dom ci bank zlicytuje a wczesniej bedziesz musiala sie z
                      > niego wyprowadzic. tak, w teorii wszystko jest pieknie i jestes wlascicielka
                      > a w praktyce nie jestes bo nie wywiazujac sie z umowy splaty jaka zawarlas z b
                      > ankiem stracisz dom,

                      Niewywiązując się z KAŻDEJ umowy można w ten sposób stracić dom jak komornik zlicytuje więc idąc Twoją logiką jak masz kredyt na samochód to też nie jesteś właścicielką domu? big_grin
                      • leyre2 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:37
                        araceli napisała:

                        > Niewywiązując się z KAŻDEJ umowy można w ten sposób stracić dom jak komornik zl
                        > icytuje więc idąc Twoją logiką jak masz kredyt na samochód to też nie jesteś wł
                        > aścicielką domu? big_grin
                        >
                        No jesli ten samochod ma wartosc domu i tyle sie pozyczylo np pod zastaw domu to mozna go stracic, to jest wlasnie to ryzyko ze ta wlasnosc wystawia sie na ryzyko czyli potencjalnie sie jej pozbywa. W praktyce tak to dziala, niestety. Dlatego dobrze wiedziec jakie moga byc konsekwencje nabywania rzeczy za nie swoje pieniadze.
                        Ja uwazam cos za swoja wlasnosc gdy nabywac to za niepozyczone pieniadze, takze dom bedzie calkowicie moj za kilka lat ale juz coraz blizej.
                        • araceli Re: Złodziejski naród 02.03.18, 10:00
                          leyre2 napisał(a):
                          > ze ta wlasnosc wystawia sie na ryzyko

                          Owszem - WŁASNOŚĆ wystawia się na ryzyko a nie przestaje się być właścicielem.

                          > Ja uwazam

                          To co uważasz jest całkowicie nieistotne - liczy się praw a nie Twoje 'uważanie'.
                          • leyre2 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 10:07
                            araceli napisała:

                            > leyre2 napisał(a):
                            > > ze ta wlasnosc wystawia sie na ryzyko
                            >
                            > Owszem - WŁASNOŚĆ wystawia się na ryzyko a nie przestaje się być właścicielem.
                            >
                            To nie spalacaj pozyczonych pieniedzy, a przekonasz sie jakim bedziesz 'wlascicielem".
                            to jest wlasnie problem ze ludziom sie wydaje ze maja cos na wlasnosc zanim za to zaplaca
                            • araceli Re: Złodziejski naród 02.03.18, 12:26
                              leyre2 napisał(a):
                              > To nie spalacaj pozyczonych pieniedzy, a przekonasz sie jakim bedziesz 'wlascic
                              > ielem".
                              > to jest wlasnie problem ze ludziom sie wydaje ze maja cos na wlasnosc zanim za
                              > to zaplaca

                              Ważne jest prawo a nie to co się Tobie roi w mózgu.
                            • krecik Re: Złodziejski naród 03.03.18, 10:26
                              Ale jaki problem? O co ci w ogóle chodzi z tym niesplacaniem?

                              Nie jesteś wolna, bo mogą cię zamknąć do więzienia JESLI złamiesz prawo?

                              Jestes nieszczęśliwa, bo twój mąż/partner MOŻE cię zdradzić?

                              Już ci napisano w wątku, że twoje odczucia nie mają związku ze stanem faktycznym. Ale fakt, są twoje i nikt ci ich nie odbierze - ja wolę żyć w rzeczywistości, w której mój dom jest moja własnością. Ty zakładasz , że nie jest i że w każdej chwili ci go mogą zabrać. Obie wiemy, że może się tak stać, jeśli nie będziemy spłacać mortgage'u, ale mam wrażenie, że mi się żyje jakoś przyjemniej.

                              PS. zawodowo na co dzień stykam się z ludźmi, ktorzy potracili majatek na skutek zawirowań w życiu. Mam więc świadomość, jak łatwo to, co uznajemy za pewnik może się zmienić o 180 stopni.

                              Ag
                    • krecik Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:15
                      leyre2 napisał(a):

                      > czy wynajmiesz komus ale nie oznacza to ze jestes wlascicielem, bo nim nie jest
                      > es tak dlugo jak dlugo nie splacisz morgage.

                      Ale wiesz, że od strony prawnej to, co napisałaś to bzdura?

                      Ag
                      • leyre2 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:29
                        To sprobuj nie splacac mortgage i szybko sie przekonasz jaka to bzdura. Dziwi mnie ze mozna uwazac sie ma sie cos na wlasnac nabywajac to za pozyczone pieniadze zanim sie je odda. ale mozna i tak😊
                        • krecik Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:45
                          leyre2 napisał(a):

                          > To sprobuj nie splacac mortgage i szybko sie przekonasz jaka to bzdura. Dziwi
                          > mnie ze mozna uwazac sie ma sie cos na wlasnac nabywajac to za pozyczone pienia
                          > dze zanim sie je odda. ale mozna i tak😊

                          A mnie dziwi, że osoba na co dzien obracająca się zawodowo w bardzo prawnie obostrzonym środowisku ma problem z odróżnieniem stanu prawnego od chłopskiej logiki.

                          Serio myślisz, że jeśli komuś pożyczysz pieniądze pod zastaw na zasadzie mortgage'u, to będziesz właścicielem przedmiotu, na którym ten zastaw będzie?

                          Ag
                          • leyre2 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:52
                            krecik napisała:

                            > leyre2 napisał(a):
                            >
                            > Serio myślisz, że jeśli komuś pożyczysz pieniądze pod zastaw na zasadzie mortga
                            > ge'u, to będziesz właścicielem przedmiotu, na którym ten zastaw będzie?
                            >
                            > Ag
                            no wiec jeszcze raz, sprobuj nie splacac mortgage, a przekonasz jakie masz mozliwosci jako 'wlasciciel'.
                            Nabywanie czekogolwiek za pozyczone nie czyni wpascicielem, nawet jesli prawnie takiego slowa sie uzywa. Widac niektorym to trudno zrozumiec.
                            • krecik Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:59
                              Leyre, ale to jest bzdura i absolutna nieprawda od strony prawnej.

                              Oczywiście, że jeśli nie będziesz spełniać warunkow określonych w umowie, to bank może PRZEJĄĆ na własność, ale żeby to zrobic, sam musi wypełnić szereg warukow. Do momentu, gdy te warunki nie zostaną spełnione, osoba, ktora widnieje jako właściciel, tym właścicielem w obliczu prawa jest.

                              Stosując twoja logikę jesteś bezrobotna, bo twoj pracodawca może cię z pracy wyrzucić, jeśli nie będziesz spełniała warunków określonych w umowie o pracę.

                              Ag
                              • leyre2 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 10:09
                                krecik napisała:

                                > Leyre, ale to jest bzdura i absolutna nieprawda od strony prawnej.
                                >
                                > Oczywiście, że jeśli nie będziesz spełniać warunkow określonych w umowie, to ba
                                > nk może PRZEJĄĆ na własność, ale żeby to zrobic, sam musi wypełnić szereg waruk
                                > ow. Do momentu, gdy te warunki nie zostaną spełnione, osoba, ktora widnieje ja
                                > ko właściciel, tym właścicielem w obliczu prawa jest.
                                >
                                no i je wypelnia, naprawde te kilka miesiecy bycia dluzej 'wlascicielem' w obliczu prawa cos zmienia w istocie? 🤣
                                >
                                • krecik Re: Złodziejski naród 02.03.18, 14:34
                                  leyre2 napisał(a):

                                  > no i je wypelnia, naprawde te kilka miesiecy bycia dluzej 'wlascicielem' w obl
                                  > iczu prawa cos zmienia w istocie? 🤣
                                  > >

                                  W istocie to nie wiem jak to skomentować, więc postawie to tak jak jest.

                                  A, i wyrazy współczucia z okazji bezrobocia.

                                  Ag
                • araceli Re: Złodziejski naród 01.03.18, 17:39
                  hamerykanka napisała:
                  > Serio? A ja mysle ze banku. Tak samo z samochodem kupionym na kredyt. Tytul wla
                  > snosci dostajesz po splaceniu. To akurat wiem na pewno, bo tak splacalam pierws
                  > zy woz.

                  Może w 'hameryce'. W Polsce jak najbardziej jest się właścicielem - bank pożycza pieniądze a nie dom.


                  A samochód to może masz w leasingu.
                  • hamerykanka Re: Złodziejski naród 02.03.18, 00:49
                    Obecny, Rosomak, jest kupiony za gotowke.
                    Pierwszy mo samochod bylkupiony na kredyt. I bank figurowal jako wlasciciel, mial dokument z tytulem wlasnosci, ktory dostalam, kiedy splacilam ostatnia rate.
                  • leyre2 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:39
                    araceli napisała:

                    >
                    > Może w 'hameryce'. W Polsce jak najbardziej jest się właścicielem - bank pożycz
                    > a pieniądze a nie dom.
                    >
                    oj tak, w Polsce jest sie wlascicielem zwlaszcza majac kredyt na 35 lat we frankach 🤣

                    • little_fish Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:53
                      Mój mąż też kiedyś kupił samochód na kredyt i bank figurował wtedy jako właściciel w dowodzie rejestracyjnym. Natomiast w dokumentach własności domu widnieję ja, a nie bank. Jest wpis do hipoteki, w księgach wieczystych, ale bank nie jest właścicielem domu
                      • leyre2 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 10:13
                        little_fish napisała:

                        > Mój mąż też kiedyś kupił samochód na kredyt i bank figurował wtedy jako właścic
                        > iel w dowodzie rejestracyjnym. Natomiast w dokumentach własności domu widnieję
                        > ja, a nie bank. Jest wpis do hipoteki, w księgach wieczystych, ale bank nie jes
                        > t właścicielem domu

                        A ty jestes w papierach ale tylko warunkowo czyli tak dlugo jak dlugo splacisz kredyt. W przypadku domu jest to sensowne z wielu wzgledow technicznych dlatego tak jest jednak w praktyce jakas niedorzecznoscia jest przekonanie ze jest sie wlascicielem czegos za co zaplacilo sie pozyczonymi pieniedzmi.
                        • little_fish Re: Złodziejski naród 02.03.18, 10:19
                          Pytanie czy mówiąc właściciel masz na myśli termin prawny czy potoczne rozumienie. Wg prawa ja jestem właścicielem domu. W przypadku braku spłaty bank MOŻE ZOSTAĆ właścicielem domu. Ale teraz nim nie jest.
                          • leyre2 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 10:28
                            little_fish napisała:

                            > Pytanie czy mówiąc właściciel masz na myśli termin prawny czy potoczne rozumienie. Wg prawa ja jestem właścicielem domu. W przypadku braku spłaty bank MOŻE ZOSTAĆ właścicielem domu. Ale teraz nim nie jest.

                            Mam na mysli stan faktyczny
                            • little_fish Re: Złodziejski naród 02.03.18, 11:04
                              Jeśli chodzi o stan faktyczny właścicielem domu jestem ja. Bank może nim zostać na pewnych warunkach.
                              • leyre2 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 11:07
                                little_fish napisała:

                                > Jeśli chodzi o stan faktyczny właścicielem domu jestem ja. Bank może nim zostać
                                > na pewnych warunkach.

                                dla mnie stan faktyczny jest taki ze jestes wlascicielem za pozyczone pieniadze.
                                • little_fish Re: Złodziejski naród 02.03.18, 12:08
                                  A tego się nie wypieram. Ale gdyby było tak jak mówisz, to domów na kredyt nie wpisywaloby się w oświadczeniu majątkowym. Wielu chętnie skorzystałoby z takiej możliwości 😁 dom za milion i kredyt 10 tysięcy, super sprawa. Oczywiście dom jako zabezpieczenie kredytu, więc wg twojej teorii jego właścicielem jest bank
      • ewa_mama_jasia Re: Złodziejski naród 26.02.18, 08:42
        No patrz, a u sąsiadów (w Danii) znajome dziecko ciągle dostaje bułeczki i ciasteczka w sklepie od obsługi i nie każą płacić. Do tego stopnia jest to rozpowszechnione, mała zdziwiła się, że w polskim sklepie nie dostała.
        • chicarica Re: Złodziejski naród 28.02.18, 00:08
          To co innego. Dostaje, nie bierze samo. Tu też czasami są banany, zdarzają się cukierki, jakieś bułeczki słodkie. Przed świętami wszędzie częstowali lussekatter. Ale to nie że sobie weźmiesz spośród towaru ciastko i zeżresz, tylko sklep zaprasza i częstuje.
          • taki-sobie-nick Re: Złodziejski naród 28.02.18, 00:12
            chicarica napisała:

            > To co innego. Dostaje, nie bierze samo.

            Ale właściwie dlaczego dziecko MUSI coś jeść w trakcie zakupów?
            • chicarica Re: Złodziejski naród 28.02.18, 18:03
              Mnie nie pytaj, bo nie mam pojęcia. W Polsce widuję wiecznie te dzieci coś mielące, bułkę czy coś w tym stylu. W Szwecji to w ogóle hardkor, bo dzieci nie dostają słodyczy na co dzień.
              • chatgris01 Re: Złodziejski naród 28.02.18, 19:02
                We Francji to dzieci nawet nie podjadaja pomiedzy posilkami big_grin
                Dorosli zreszta tez nie.
              • little_fish Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:54
                Bułka to nie słodycz raczej 😉
            • ewa_mama_jasia Re: Złodziejski naród 02.03.18, 08:44
              Ja osobiście uważam, że nie musi. Moje nie jadało. Podałam tylko przykład, że bardzo różnie do tego się podchodzi. CHicarica pisała, że w Szwecji nikt nigdy niczego przed zapłaceniem, a ja podałam konkretną sytuację w innym państwie skandynawskim, też mających opinię uczciwych. Mała jest tak przyzwyczajona, ze dostaje bułkę (od obsługi, nie rodziców), ze już wchodząc do sklepu domaga się jej.
      • ira_08 Re: Złodziejski naród 27.02.18, 19:57
        Czy ty masz jakiś kompleks, że co chwila wyskakujesz z tym "kalifatem"?

        >% biorących udział w praktykach religijnych - 4.

        I...? W Czechach pewnie jeszcze mniej, a Kropka pisze, że kradną na potęgę big_grin
    • ichi51e Re: Złodziejski naród 26.02.18, 07:06
      Roznie bywa. Ostatnio czytalam ze LL Bean w USA wycofal sie ze swojej polityki reklamacji tj nie wymieniaja juz wszystkiego jak leci bo okazalo sie ze zaskakujaco duzo osob nie mialo wstydu przyniesc zuzyte buty po 10 latach. Co ciekawe wsciekli klienci szykuja pozwy bo nie na to sie umawiali. Czyli wszedzie koloryt miejscowy.
      • chicarica Re: Złodziejski naród 28.02.18, 00:09
        To się nazywa na Kuźniara wink
    • nenia1 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 08:08
      O kurcze, a w jakich to konkretnie sklepach, będę omijać szerokim łukiem...ja różne długopisy, mazaki, karteczki, teczki, zeszyty itd. kupuję w Selgrosie i jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby było rozpakowane i czegoś brakowało.
      • madzioreck Re: Złodziejski naród 27.02.18, 14:17
        Ciekawe, czemu w Selgrosie wyrywkowo trzepią koszyki po odejściu od kasy.
    • ewa_mama_jasia Re: Złodziejski naród 26.02.18, 08:45
      Napisz, jaka to sieć. Nie żebym zarzucała Ci nieprawdę, ale szczerze mówiąc dziwię isę, bo nigdy nie zdarzyło mi się aż tak. Jeśli robię zakupy, zdarza mi się znaleźć coś rozkompletowane, ale nie w takiej ilości przypadków jak piszesz. Nawet jeśli robię zakupy papiernicze tuż przed początkiem roku, gdy są promocje i tłumy, nie zdarza mi się. Robie zakupy głównie w Tesco (małym i dużym), czasami w Biedronce, Auchan czy Carrefourze.
      • zlababa35 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:15
        Pepco? Dzisiaj chciałam sobie zestaw bawełnianych gaci kupić. No nie dało się big_grin.
      • berdebul Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:53
        Biedronka - porozrywane opakowania, znikają pojedyncze kredki i długopisy z zestawów itd. uncertain
    • mama303 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 09:27
      bosz, gdzie Ty mieszkasz?
      • alpepe Re: Złodziejski naród 26.02.18, 10:19
        Obstawiam Lublin, Toruń lub Częstochowę.
        • ichi51e Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:12
          Radom big_grin
          • konsta-is-me Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:46
            To samo pomyslalam 😆
            • chatgris01 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:56
              big_grin
    • 1maja1 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 13:13
      Ze zlodziejstwem najwyzszego poziomu spotkala sie swego czasu moja kolezanka, kiedy beda w ikei ze swoja malutka coreczka ktos ukradl temu dziecku kozuszek. Zawiesila go na obreczy wozka sklepowego, od wrocilam sie na chwile i to wystarczylo. Zima byla, no ale co zlodzieja obchodzi w czym dziecko wyjdzie na dwor 😡
      • same-old_mona Re: Złodziejski naród 26.02.18, 13:57
        Mi ukradli folię przeciwdeszczową z wózka, który zostawiłam na 3 minuty pod przychodnią I poszłam odebrać receptę ( schody, więc wjechac nie było jak, a targać i kogoś prosić o pomoc na tą chwile nie widziałam sensu)
        • thea91 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:04
          mojej 3letniej siostrze kiedys zlodziejka buty chciala z nog zdjac jak kupowalam bilety na pociag i mloda obok mnie stala. zlodziejka byla mocno nieletnia cyganka.
          kiedys kupilam pudelko po tescie ciazowym.
          • alina460 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:14
            Nienawidze zakupow w Polsce, bo czuje sie jak wiecznie podejrzana i inwigilowana.
            Szczegolnie nie znosze sytuacji, w ktorych kasjerki kaza mi wysuwac wozek, czy aby na pewno wszystkie towary z niego wylozylam na tasme. To niech sobie lusterka nad kasa zamontuja, a nie bezposrednio traktuja czlowiak jak potencjalnego zlodzieja (patrz: Lidl).
            • 1maja1 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 14:59
              Bo Lidl jest niemiecki, wiec sila rzeczy stosuja niemiecka poliytke. W De w kazdym sklepie czy to Lidl czy snobistyczny market, kasjerka wstaje, lustruje Ci wozek sklepowy, kaze podnosic siatki jak leza na dnie wozka, a wozek dzieciecy kaza odsunac I zagladaja pod, czy w koszyku nic Nie wywozisz😂 Serio bylam w szoku po wieloletnich doswiadczeniach zakupow w Uk😉
              • 1maja1 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:04
                Check out w ang marketach to czysty relaks🙂
                • yuka12 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 20:42
                  Prawda. Nawet z kasjerem mozna sobie pogawedzic czy posmiac sie i nikt nie wymaga od niego nieustannego "bip".
              • same-old_mona Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:09
                W holandii w lidlu nic takiego nie ma miejsca. Ostatnio wyszłam z niezapłacpną paczką herbatników która wpadła pod fotelik z dzieckiem który miałam w wózku sklepowym. Nikt ani mi nie kazał fotelika podnosić ani specjalnie do wózka nie zaglądał nigdy
                • 1maja1 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 16:56
                  To Nie wiem, moze w Holandii maja zaufanie do klientow🙂 Przejde sie z czystej ciekawosci do lidla tu w Austrii I zobacze jak oni robia😉
              • bistian Re: Złodziejski naród 26.02.18, 17:32
                1maja1 napisała:

                > Bo Lidl jest niemiecki, wiec sila rzeczy stosuja niemiecka poliytke. W De w kaz
                > dym sklepie czy to Lidl czy snobistyczny market, kasjerka wstaje, lustruje Ci w
                > ozek sklepowy, kaze podnosic siatki jak leza na dnie wozka

                Ale tak jest tylko w Lidlu i w Aldi, natomiast wszędzie jest zerknięcie w lusterko na koszyk i prośba o ustawienie koszyka tak, żeby było widać, że jest pusty. Ludzie są przyzwyczajeni, od tego w końcu jest kasjerka, żeby sprawdzała. big_grin Nikt się na to nie obraża.
                Obawiam się za to jednego, że tam nikt nie przyjdzie z informacją, że coś nie zostało doliczone do rachunku, bo to będzie wyglądało bardzo podejrzanie. Poza tym, można zrobić takie coś za chwilę, w następnym dniu już jest po raporcie kasowym i nikt nie chce takich niespodzianek, korekt, tłumaczenia się z dokumentów. Nie doliczyliśmy ci na rachunku, to siedź w domu i się ciesz, ale nam głowy nie zawracaj. wink
                • 1maja1 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 17:53
                  Ja tylko napisalam, ze bylam w szoku w zderzeniu z ta kultura, a sprawdzali dokladnie nawet w drogim supermarkecie, lustra to zdaje sie rewe mialo. W lokalnej edece nikt mnie za to nie sprawdzal, moze na poczatku, nie pamietamsmile
                  Nie mialam pretensji, takie maja wytyczne. Ale wiem, ze expaci, szczegolnie Anglicy i Amerykanie zawsze sa w ciezkim szoku po pierwszych wizytach w niemieckich supermarketach i nie chodzi tylko o sprawdzanie czy klient jest w porzadkuwink
              • edelstein Re: Złodziejski naród 27.02.18, 15:23
                1maja1 mussz wygladac jak typowa zlodziejka.Mi nigdy nikt do wozka nie zagladal.
                • 1maja1 Re: Złodziejski naród 27.02.18, 16:07
                  Taaa.. chocby ci mieli rozzarzony kij do tylka wcisnac, to sie nie przyznasz😁
                  • edelstein Re: Złodziejski naród 27.02.18, 16:10
                    Nie mam do czego sie przyznawac.Zastanow sie co z toba nie tak, ze ci manele trzepia za kazda wizyta w sklepie.
                    • 1maja1 Re: Złodziejski naród 27.02.18, 16:28
                      No wlasnie sie zastanawialam swego czasu, ile tu musi byc zlodziei, ze w takim lidlu kazdy poslusznie odsuwa swoj wozek sklepowy, matki musza wysunac przed kase wozek dzieciecy, ludzie wkladajacy produkty zamiast do koszyka uzywaja swoich plecakow, a po wyladowaniu produktow na tasme pokazuja czelusc owego plecaka kasjerce. No coz, co kraj to obyczaj. Ale Lidl to byl sporadyczny, Nie znosze dyskontow. Tak jak pisalam wczesniej, zakupy robilam gl w rewe i edece, w rewe kasjerkom zdarzalo sie spojrzec w gore w lustro.
            • viridiana73 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 17:14
              A dlaczego akurat w sklepie przeszkadza Ci kontrola wózka, a gdzie indziej nie? Jakoś na lotnisku nikt nie krzyczy "traktujecie mnie jak przemytnika!" - a przecież kontrola bagażu to normalna rzecz. Kontroluje się podróżnych na granicy, strażnicy kontrolują osoby wychodzące z fabryki i torby/bagażniki aut tychże i jakoś nikogo d..a z tego powodu nie boli, a w sklepie od razu afera.
              Gdyby ludzie nie kradli, nie byłoby potrzeby kontroli.
              • viridiana73 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 17:15
                To do Aliny było, nie wiem, czy się dobrze wkleiło.
              • jollyvonne Re: Złodziejski naród 26.02.18, 17:46
                Ale na lotnisku nikt torby nie otwiera i nie wybebesza, tylko przeswietlaja - to jednak troche inaczej (w moim odczuciu).
                Jak wygladaja kontrole w fabrykach nie wiem.
                W sklepach teoretycznie przy kasach sa tabliczki omawiajace kwestie sprawdzania torebek, ale w praktyce jeszcze tego nie widzialam. I (znow, w moim odczuciu) to jednak stresujace jest, zyc w spoleczenstwie, gdzie ilosc kradziezy jest taka, ze kazdego klienta trzeba traktowac jak potencjalnego zlodzieja. I bardzo przykre sad
              • alina460 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 19:34
                Naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy kontrola bezpieczenstwa, a podejrzeniem o bycie zlodziejem? smile
                • viridiana73 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 20:14
                  Sprawdzanie, czy pracownicy nie wynoszą mienia z fabryki, a ludzie nie przemycają np.papierosów, to kontrola bezpieczeństwa?
                  • alina460 Re: Złodziejski naród 27.02.18, 11:17
                    Ja o lotnisku, ta o fabryce tongue_out

                    "A dlaczego akurat w sklepie przeszkadza Ci kontrola wózka, a gdzie indziej nie? Jakoś na lotnisku nikt nie krzyczy "traktujecie mnie jak przemytnika!" - a przecież kontrola bagażu to normalna rzecz. Kontroluje się podróżnych na granicy"
                    • leyre2 Re: Złodziejski naród 27.02.18, 16:24
                      Na lotnisku kontrola ma jednak inne zadanie i chodzi o bezpieczenstwo innych pasazerow w sklepie sprawdzanie mojej torby to traktowanie mnie jak potencjalnego zlodzieja. Tu gdzie na ogol robie zakupy nie ma takich praktyk, czasem przy wyjsciu z supermarketu zadzwoni alarm ale ochrona nawet nie wypakowuje zakupow tylko patrzac na liste na rachunku porownuje z tym co w wozku i kaza isc pomimo ze i tak dzwoni.
                • taki-sobie-nick A weźcie mi powiedzcie 26.02.18, 21:53
                  jak to się dzieje, że wychodzę ze sklepu X NIC nie kupiwszy (sklep przemysłowy), a bramka piszczy?

                  Do tego ochroniarz macha ręką i każe mi przechodzić.

                  Nie widzę sensu ani w jednym, ani w drugim, chyba że zainstalowali złom, który piszczy dowolnie i niezależnie od sytuacji.
                  • viridiana73 Re: A weźcie mi powiedzcie 26.02.18, 22:04
                    Złom.
                    Ja kiedyś w Kauflandzie tak piszczałam, ochroniarz też chciał odpuścić, ale się zaparłam z samej ciekawości. Po rozebraniu się do rosołu i wybebeszeniu torby, okazało się, że piszczy mi... trzyletni, przepalony halogen, który miałam wywalić do surowców wtórnych, ale zapomniałam.
                    A z panem ochroniarzem kłaniamy się sobie od tamtego czasu☺
                    • taki-sobie-nick Re: A weźcie mi powiedzcie 26.02.18, 22:09
                      viridiana73 napisał(a):

                      > Złom.
                      > Ja kiedyś w Kauflandzie tak piszczałam, ochroniarz też chciał odpuścić, ale się
                      > zaparłam z samej ciekawości. Po rozebraniu się do rosołu i wybebeszeniu torby,
                      > okazało się, że piszczy mi... trzyletni, przepalony halogen, który miałam wywa
                      > lić do surowców wtórnych, ale zapomniałam.

                      Zdumiewające.
                      • same-old_mona Re: A weźcie mi powiedzcie 26.02.18, 22:27
                        Mnie też zdumiewa fakt że ktoś tak z własnej woli się rozbiera i wybebesza, bo go ciekawość pcha. Nie dziwię się ochroniarzowi, że zapamiętał.
                        • taki-sobie-nick Re: A weźcie mi powiedzcie 26.02.18, 22:33
                          same-old_mona napisał(a):

                          > Mnie też zdumiewa fakt że ktoś tak z własnej woli się rozbiera i wybebesza, bo
                          > go ciekawość pcha. Nie dziwię się ochroniarzowi, że zapamiętał.

                          Mnie zdumiał fakt, że piszczał halogen.
                          • same-old_mona Re: A weźcie mi powiedzcie 26.02.18, 22:40
                            To mnie akurat mniej zdumiewa.
                            • taki-sobie-nick Re: A weźcie mi powiedzcie 26.02.18, 22:45
                              same-old_mona napisał(a):

                              > To mnie akurat mniej zdumiewa.

                              A mnie bardziej. tongue_out
                        • viridiana73 Re: A weźcie mi powiedzcie 26.02.18, 22:45
                          No widzisz, ciekawość to pierwszy stopień do... interesującej znajomości☺
          • arim28 Re: Złodziejski naród 26.02.18, 15:35
            Zapomnialam o Aptekach smile
            Chcialam sama zamrozic takie cos, co mi wyskoczylo na palcu i kupilam za kilkadziesiat zl pudelko (spray, jakies plastry i cos tam jeszcze) No i ten spray byl pusty smile
            Termometr do mierzenia temperatury u dzieci w uchu. Po wielu miesiacach okazalo sie, ze byl sprzedawany ze specjalnymi nakladkami na termometr - cena nakladek kilkadziesiat zl.
            Kupujac nie sprawdzilam zestawu ze spisem.
          • hamerykanka Re: Złodziejski naród 01.03.18, 00:45
            Ja pamietam, jak mieszkajac w miescie wojewodzkim w Polsce, chcialam kupic bilety w kiosku. Przede mna kupowal gazete z rowerkiem dzieciecym i njamnikiem na smyczy, pewnie chcial cos zreperowac dla wnuczka czy cos z nim zrobic. Starszy pan.
            I kiedy ten pan placil za te gazet , podkradl sie facet w sile wieku, zlapal ten rowerek i probowal zwiac. Jamnik (!) zaqczal szczekac i wgryzl sie w noge zlodzieja, ten uciekl, porzucajac rowerek. Nawet z szoku nie mialam szansy zareagowac.
            Pomniejszych przypadkow nawet nie pamietam.
            Za to pamietam, ze kiedy mieszkalismy w wielomieszkaniowym apartamentowcu-tak sie wynajmuje mieszkania w Stanach, w duzych kompleksach budynkow, sasiad nieznany mi z twarzy przyszedl powiedziec, ze zabierajac zakupy zapomnialam zamknac samochod. Samochod stal otwarty ze dwie godziny, z otwartymi drzwiami. Nic z niego nie zginelo. Miejsca byly przypisane w administracji do mieszkan, po dwa na mieszkanie, wiec musial sie najpierw przejsc do adsministracji dowiedziec sie czyj tzn z ktorego mieszkania samochod tam stoi.
            Niestety taka jest roznica miedzy Poslak i innymi krajami.
            • hamerykanka Re: Złodziejski naród 01.03.18, 00:46
              Polska; przepraszam za literowke.
              • hamerykanka Re: Złodziejski naród 01.03.18, 00:55
                hamerykanka napisała:

                > Polska; przepraszam za literowke.
                >

                Juz nie o zlodziejstwie, ale o postawie. Dzis, kiedy wybralam paczke kafelkow, ktorej zabraklo mi do skonczenia podlogi w lazience, poprosilam o pomoc goscia tam pracujacego. Szybko sie zmyl, nie pomogl, a wychodzac z wozkiem w strone kas zobaczylam go jak w towarzystwie dwoch innych facetow "pracuje". Stoja nad kompem i sobie gadaja, olewajac klientow.
                Powiedzialam o tym przy kasie, kiedy kasjerka przy mojej pomocy, usilowala te paczke kafelkow przemiescic, zeby znalezc kod. Kafelki ciezkie jak piorun, 60 x 60 cm.
                Kiedy powiedzialam ja zostalam potraktowana, poproszona zostalam o podanie ich imion (maja naszywki). Powiedzialam ze nie patrzylam, ale opisalam jednego z nich, charakterystycznego z wygladu. Kiedy wychodzxilam, kasjerka bardzo za nich przepraszala, trzymajac sluchawke, bo zamierzala zadzwonic do ich kierownika (rozpoznala goscia i mogla go zapytac o pozostala dwojke). Nie zdziwie sie jak dostana nagany, albo poleci im po pensji.

                A wystaczylo pomoc wlozyc paczke do wozka. Nie chcialo sie-teraz beda mieli problem. W koncu za to biora pieniadze, nie za pogaduszki przy kompie. Zwykle jestem mila i sama probuje sobie dac rade, ale przy wkladaniu tych kafelkow paczka prawie wpadla mi do wozka przygniatajac dwa palce i teraz mam krwiaka pod paznokciem , ktory boli jak chol....
                Kasjerka chciala wzywac kierownika przy mnie, zebym poczekala chwile, ale nie mialam czasu, juz bylam spozniona.
                No i siedze teraz z palcem w lodzie i klnesad. Bo trzeba bylo pojechac po panach leniwcach od razu, a tu glupia chcialam sobie sama dac rade...
                • little_fish Re: Złodziejski naród 02.03.18, 10:07
                  No widzisz, a mnie w Polsce nigdy się nie zdarzyło, żeby mnie obsługa sklepu olała. I jaki stąd wniosek? Bo ci pracujący w sklepie byli chyba legalnymi obywatelami, prawda?
            • konsta-is-me Re: Złodziejski naród 01.03.18, 11:03
              Ty na serio?
              W USA z ich statystykami?
              Ja sie bardzo ciesze, ze sa takie roznice i jestem z Polski.
              • hamerykanka Re: Złodziejski naród 01.03.18, 17:28
                konsta-is-me napisała:

                > Ty na serio?
                > W USA z ich statystykami?
                > Ja sie bardzo ciesze, ze sa takie roznice i jestem z Polski.

                Na serio serio. Z 300 mln legalnych obywatel i milionami nielegalnychi (wtedy jakos te kwotowe statystyki nie brzmia juz tak wstrzasajaco, prawda?).
                Wtedy z procentow robia sie promile. A domu nie zamykam na klucz od 8 lat. Nawet nie wiem gdzie sa klucze. Mozesz to sdamo powiedziec o sobie?
                • nenia1 Re: Złodziejski naród 02.03.18, 08:13
                  hamerykanka napisała:

                  > A domu nie zamykam na klucz od 8 lat. Nawe
                  > t nie wiem gdzie sa klucze. Mozesz to sdamo powiedziec o sobie?


                  A dom na wsi czy w mieście?
                  • lady-z-gaga Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:07
                    Hamerykanka ma ranczo smile u nas na wsi tez domów nie zamykają, żadna to sensacja.
                • konsta-is-me Re: Złodziejski naród 02.03.18, 08:22
                  Moge!
                  Chociaz wiem gdzie sa klucze 😉
            • little_fish Re: Złodziejski naród 02.03.18, 09:57
              Przepraszam bardzo, ale czy chcesz nam wmówić, że w Hameryce nie kradną???
              • konsta-is-me Re: Złodziejski naród 02.03.18, 20:55
                Jesli najblizszy sasiad jest 20 mil dalej, to wierze ze nie musi zamykac😆
                • little_fish Re: Złodziejski naród 02.03.18, 21:00
                  No co ty, w Niu Jorku też nie zamykają. Na pewno...
      • domowapani Re: Złodziejski naród 27.02.18, 17:04
        Auchan Komorniki. Zostawiłam 6latka z lodem (dlatego zostawiłam) na ławce przed wejściem do Orsay. Akurat kupiliśmy mu nowe buty w Bartku. Z tą torba Bartka sobie siedział. Ja w Orsay przegladalam wieszaki, patrzę jakiś facet coś do dziecka mówi, wyszłam przed, facet już ze 2 metry od dziecka. Podchodzę do ławki, pytam czego chciał. A dziecko, że nic, tylko siatkę mu zabrał.
        Zanim podniosłam wzrok już przy wyjściu był.
        Nie gonilam. Tylko w duchu się zaśmiałam, bo w siatce były stare, rozklejone buty w kartoniku po nowych, które dziecko założylo na stopy w sklepie.
        Od tamtej pory mam schize na punkcie nie spuszczania ze wzroku dzieci i siatek.
        • same-old_mona Re: Złodziejski naród 27.02.18, 17:07
          Ja bym chyba mimo wszystko kogoś zawiadomiła. Co za typ podły dzieci okrada. .
    • basika001 Koniec świata jak już elita wybrana kradnie 26.02.18, 15:11
      Jak sędziowie .Sąd Najwyższy uniewinnił w ubiegły wtorek w sprawie dyscyplinarnej sędziego Mirosława Topyłę od zarzutu kradzieży 50 zł. W uzasadnieniu tłumaczono, że sędzia jest osobą „charakteryzującą się dużym stopniem roztargnienia”. Jak na roztargnionego, sędzia może pochwalić się niemałym majątkiem.Drugi sprzęt elektroniczny warty 4,5 tysiąca zł . Trzeci kiełbasę to już jest koniec świata.
    • 18lipcowa3 cerujesz rajstopy???????????? 26.02.18, 15:21

      myslalam ze sie po prostu kupuje nowe w tych czasach
      • taniarada Re: cerujesz rajstopy???????????? 26.02.18, 21:13
        18lipcowa3 napisała:

        >
        > myslalam ze sie po prostu kupuje nowe w tych czasach
        >
        Ludzie teraz bardzo się stali oszczędni .Brzuch mnie rozbolał ze śmiechu.
        • mary_lu Re: cerujesz rajstopy???????????? 26.02.18, 21:34
          Wyrzucać prawie nowe rajty za ponad 2 dychy, bo mają małą dziurkę na dużym palcu? A są nieprzezroczyste i szycia wcale nie widać? Nie jestem oszczędna, ale aż tak rozrzutna też nie.
          • 18lipcowa3 Re: cerujesz rajstopy???????????? 27.02.18, 20:58
            to ja tak robię czasem że smaruje lakierem do paznokci i tak zatrzymuję oczko
      • ichi51e Re: cerujesz rajstopy???????????? 27.02.18, 08:11
        Ja chcialam zaznaczyc ze fachowo nie mowi sie cerowanie rajstop tylko repasacja. W hali Mirowskiej pani siedziala i naprawiala... pl.m.wikipedia.org/wiki/Repasacja latwo sie tez nauczyc i w sumie tylko to szydelkonpotrzebne sladu nie ma.
        • chatgris01 Re: cerujesz rajstopy???????????? 27.02.18, 08:16
          A repasacja to nie jest podnoszenie "spuszczonego" oczka? Mala dziurke na palcu mozna zaszyc bez lapania oczka.
          • ichi51e Re: cerujesz rajstopy???????????? 27.02.18, 08:23
            Ale lepiej oczko zlapac wink
            • chatgris01 Re: cerujesz rajstopy???????????? 27.02.18, 13:28
              ichi51e napisała:

              > Ale lepiej oczko zlapac wink
              >
              No fakt smile
        • heca7 Re: cerujesz rajstopy???????????? 27.02.18, 08:36
          W Universamie też taka pani siedziała smile
    • taniarada Drogi rodaku i ty rodaczko 26.02.18, 21:08
      Jak znalazłaś pieniądze na ulicy to je oddałeś/aś? Czy będac w pracy na przykład w fabryce czekolady,.Nie wrzuciłeś /aś tafelka do buzi? Nie napiszę o kamieniu i gdzie go trzeba rzucić.
      • taki-sobie-nick Komu? 26.02.18, 21:44
        Pieniądze leżące na ulicy nie mają nadruku "wypadło z portfela Kowalskiego, ul. Piękna 13 m. 7".

        Natomiast towar leżący w sklepie jak najbardziej właściciela ma.
    • kotekfelek Re: Złodziejski naród 27.02.18, 09:49
      No wlasnie, tez sie z tym nie spotkalam, co wiecej, czesto kupuje w kasach samoobslugowych w Edeka i nikt mnie tam specjalnie nie obserwuje i toreb nie przeglada. Chodze na zakupy z bawelniana torba i najpierw wkladam tam towar, a przy kasie wyciagam. Nikt mi nigdy uwagi nie zwrocil.
      • edelstein Re: Złodziejski naród 27.02.18, 15:28
        Ja wkladam nawet do torebki jak jednak wychodzi, ze wiecej chce niz mam rak.Nikt mi nigdy problemow nie robil.
    • ira_08 Re: Złodziejski naród 27.02.18, 20:00
      Gdzie to? Ja się z tym nie spotykam. Czasem pusty papierek po cukierku - fakt. Ale żeby nagminnie?
    • danaide Re: Złodziejski naród 27.02.18, 23:46
      Jest takie miejsce. Czasem tam wpadam na kawę.
      Od iluś miesięcy był problem z łyżeczkami do kawy. Okazało się, że po każdym weekendzie trzeba było zamawiać nowe komplety.
      Od paru tygodni na spodku wcale przyjemnej filiżanki ląduje plastikowe mieszadełko. Szefostwu się chyba znudziło.
      Nie dziwię się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka