Dodaj do ulubionych

Anonimowy pediatra apeluje

01.03.18, 15:07
www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=605665396437777&id=233492936988360
W tle moje dziecko pyta czy moze jutro isc na plac zabaw. No i tak sie zastanawiam - zamykacie dzieci w domu jak sa chore czy jednak wychodza do sklepu kina czy na plac zabaw? Zakladajac ze mamy przyjemna ciepla pogode a nie 15 stopni mrozu oczywiscie.
Obserwuj wątek
    • muchy_w_nosie Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 15:17
      Siedzę w domu, jak dziecko na tyle zdrowe, że może chodzić na zakupy, do kina czy do bawialni to równie dobrze może iść do szkoły.
    • afro.ninja Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 15:23
      Tak, zamykam. Serio nie laze z chorym dzieckiem w skupiska ludzkie, także ze względu na dziecko.
      • manala Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 15:29
        Nie poszłam na basen czy do kina. Po szybkie zakupy czy po siostrę do szkoły - owszem. No i raczej mówię o jakimś zapaleniu oskrzeli niż o ospie.
    • livia.kalina Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 15:25
      W ogóle nie wyobrażam sobie prowadzania zarażającego dziecka do innych ludzi. Jak dobrze się czuje i ma ichotę wyjść a lekarz pozwala to idzie do ogrodu. Kiedy dziecko jest chore na chorobę zakaźną zawsze pytam w trakcie wizyty lekarskiej, kiedy może iść w miejsce pubkiczne, kiedy już nie zaraża, kiedy wysarczająco wydobrzeje po swojej chorobie by nie ĺapać ĺatwiej chorób od innych ludzi.
    • leyre2 Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 15:28
      naprawde chore dziecko nie ma sil bawic sie na placu zabaw, chodzic na zakupy itd Moje dzieci majac ospe goraczkowaly i duzo spaly, nawet tv nie ogladaly wiec do kina ani centrum handlowego tez by nie poszly.
      • vodyanoi Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 17:03
        Co to znaczy "naprawdę chore dziecko"?
        Bo moje mając ospę byli cali wysypani, ale bez gorączki i myślałam, że oszaleję, gdy mi dom roznosili. Całe szczęście ospa bierze hurtowo sporą ilość przedszkolaków, więc organizowałam ospa party dla samych zarażonych.
        • ichi51e Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 06:41
          No ja mysle ze wlasnie o takich przypadkach mowa. Kiedy dziecko chore ale pelne energii.
          Zdarza sie moje jest wlasnie przeziebione ale na spacer by poszlo. I powiem ze gdyby bylo cieplo i ladnie to oczywiscie ze bym sie w domu nie meczyla tylko poszlibysmy na plac zabaw czy piknik. Czyli wlasnie do mnie pediatra apeluje zebym zarazkow nie rozsiewala.
          • leyre2 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 08:23
            Nie wiem czy do ciebie, ale ja tu apelu pediatry nie widze.
    • damajah Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 16:12
      Moje dzieci jeśli chorują nie idą w miejsca publiczne. Co najwyżej jeśli lekarz mówi że mogą posiedzieć na słoneczku to idą do ogródka. Do szkoły czy przedszkola czy do sklepu - nie ma mowy. Świadome posyłanie chorych dzieciaków do przedszkola i szkoły jest wstrętne wobec innych dzieci.
    • miss_fahrenheit Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 16:17
      Oczywiście, że zamykam w domu.
    • kondolyza Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 16:21
      ospa czy bostonka to oczywiscie siedzenie w domu absolutne.

      ale jak dzieciak ma katar lub kaszle bo kaszle realtywnie 2 tygodnie i glupio mi go wysylac donprzedszkola to owszem-jemu nic nie jest, nie jest oslabione, nie ma obnizonego samopoczucia, nie ma goraczki. jak najbardziej kawiarnia, sklep itp zeby jakos czas zapelnic.
    • bei Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 16:50
      Ja z tych co pozwalałam, sama wychodzę gdy nie mam gorączki i robię długie spacery- wówczas mi ból gardła i katar przechodzi- nawilżaj się😊. Niech nie szaleje- stan zapalny rozchodzi się po układzie krwionośnym. Spokojnie i będzie ok.
    • bei Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 16:53
      Nie posyłałam do przedszkola, ale na spacer , na podwórko, na pusty płac zabaw tak
    • bei Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 16:54
      U nas ospa była w lipcu i ciepłym maju, siedzieli na tarasie, na podwórku. Nie szaleli, ale świeże powietrze lykali😊
    • zawsze-w-drodze Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 16:57
      Jedno z moich miało początki ospy - gorączka, początki wysypki - czyli wtedy gdy zaraża najbardziej. Nie byłam jednak pewna czy to na 100% ospa - objawy wskazywały na nią, ale dziecko szczepione. Zadzwoniłam do przychodni (prywatnej!), akurat to w weekend wypadło, więc wiadomo - w przychodni będzie tłum nagłych zachorowań. Proszę o wizytę domowa, tłumacząc, że prawie na pewno ospa i że będzie zarażać. Nie. Niedasiepanikochana.
      Dobrze.
      Pojechałam do przychodni.
      Pełnej osłabionych, zasmarkanych dzieci z gorączką.
      Czekaliśmy w kolejce dobrą godzinę.
      Wyszliśmy z diagnozą ospy.
      Nie wiem ile dzieci dostało ospę w bonusie.
      Pisałam nawet reklamacje w tej sprawie.
      Tak, że ten.
      • antoninanana Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 20:23
        No to dziwna bardzo ta prywatna przychodnia. Bo w naszej państwowej na hasło: dziecko ma wysypkę, prowadzą cię od razu do pustego gabinetu i tam czekasz aż przyjdzie lekarz. Wiem, bo przerabiałam.
        • spirit_of_africa Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 22:03
          Kiedyś były izolatki przed poczekalnią. Mama zgłaszała zd dziecko ma wysypkę i szła z nim do izolatki a tam badał je lekarz
        • ichi51e Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 06:48
          O wcale nie dziwna. Tak jest np w luxmedzie na 1sierpnia - tam jest „ostry dyzur” dzieciecy. Czyli np jak nie chce ci sie czekac na wizyte domowa to mozesz tam przyjechac i przyjma sie bez zapisu wg kolejnosci.
          Co wiecej jest tam zrobiony kacik zabaw dla dzieci gdzie rodzice spedzaja wszystkie dzieci ktore sie radosnie kotluja. Pojechalam tam raz z dzieckiem ktore wychodzilo z choroby na kontrole - wrocilismy z diagnoza ze juz ok po czym nastepnego dnia sie rozlozyl. I dlatego ja juz zawsze wzywam do domu lekarza i tak za to place. Najlepiej wzywac wieczorem (akurat 8h mija rano) nie daj boze w pon rano w ogole czlowiek sie nie dodzwoni. Do tego zawsze sie mowi ze dziecko ma wysoka goraczke wtedy urocze panie w call center nie maja mozliwosci odmowic wyslania lekarza.
      • leyre2 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 09:12
        Szczepionka nie powoduje ze nie mozna zachorowac, a z ospa nie ma potrzeby udawac sie do lekarza , nie dziwie sie ze odmowiono wizyty domowej do chorego na ospe.
        • ichi51e Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 09:48
          Slucham?
          „. Powikłania to także zapalenie płuc, problemy neurologiczne, półpasiec czy zapalenie mięśnia sercowego.”
          • 1matka-polka Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 09:56
            W jaki sposób wizyta u lekarza chroni przed powikłaniami?
          • leyre2 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 10:02
            To doczytaj jeszcze o grupie ryzyka tych powiklan. A polpasiec nie jest powiklaniem ospy, bo to inna choroba wywolana przez ten sam wirus, ktora moze (nie musi) wystapic na jakims stapie zycia.
            Dla wiekszosci dzieci ospa nie jest niebezpieczna, lekarz nie przepisze zadnych lekow, zaleci jedynie postepowanie takie o jakim mozna przeczytac w macie czyli paracetamol w razie goraczki i camomile lotion na skore tyle.
            Do lekarza zabiera sie niemowleta.
            • leyre2 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 10:04
              Moje dzieci mialy 7 i 3 lata gdy przechodzili ospe, w tym samym czasie, do lekarza nie poszlismy bo w jakim celu?
              • 1matka-polka Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 10:16
                W Polsce chyba trzeba zameldować, że dzieci miały ospę. Może można to zrobić przez telefon. U nas w ogóle z tymi wizytami u lekarza panuje jakaś paranoja.
                • leyre2 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 10:32
                  Bo ludzie w Polsce oczekuje lekow, niewazne ze mozna je kupic bez recepty oni przepisuja tym wizytom u lekarza jakas magiczna moc, podobnie jak tym lekom bez recepty.
                • afro.ninja Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 13:21
                  Oni później powiadiamiaja sanepid. Nie każdy lekarz się pyta, ale niektórzy tak.
        • zawsze-w-drodze Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 11:11
          Rozumiem, że każda matka to diagnosta doskonale wie, bez wizyty u lekarza, że to własnie ospa/odra/bostonka/różyczka/cokolwiek innego. Spojrzy i wie. W szkole przecież tego uczą. Zresztą od czego matczyna intuicja.
          Ja taka genialna nie jestem i wolę, żeby chorobę określił lekarz. Ty rób według swojego uznania.
          • leyre2 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 11:27
            zawsze-w-drodze napisała:

            > Rozumiem, że każda matka to diagnosta doskonale wie, bez wizyty u lekarza, że t
            > o własnie ospa/odra/bostonka/różyczka/cokolwiek innego. Spojrzy i wie.

            Ospa jest charakterystyczna i mozna zobaczyc jak wyglada chocby w internecie, ale tu sie klania wlasnie ta niewiedza, bo trzeba wiedziec kim jest Elon Musk ale jak znalezc zdjecia ospy oraz informacje jak postepowac to juz jest nie do przejscia.
            Jesli jednak nie wyglada typowo i sa watpliwosci to sie idzie do lekarza. Nie jest to jednak rutynowe postepowanie. Oczywiscie zaraz beda wpisy jak to wiekszosc dzieci ematek mialo nietypowe wiec bed lekarza ani rusz.
            • zawsze-w-drodze Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 11:29
              To se diagnozuj dziecko w internecie. Dziękuję. Ja postoję.
              • leyre2 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 12:03
                zawsze-w-drodze napisała:

                > To se diagnozuj dziecko w internecie. Dziękuję. Ja postoję.

                to stoj, chyba najlepsze co mozesz zrobic
        • zawsze-w-drodze Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 11:13
          To się nie udawaj. Twoja rzecz ci Twoich dzieci. Ja się dziwię. Zresztą przełożeni pani telefonistki, która nam tej wizyty odmówiła, też - bo były konsekwencje. Na szczęście rozmowy są rejestrowane i można było odsłuchać.
          • zawsze-w-drodze Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 11:23
            Może nie wytną linku:
            www.medicover.pl/o-zdrowiu/ospa-wietrzna--jak-rozpoznac-ospe-u-dziecka,3861,n,2665
            I fragment: "Leczenie ospy
            W przypadku podejrzenia ospy należy zgłosić się do swojego lekarza pierwszego kontaktu, który postawi pewne rozpoznanie, oceni, czy pacjent jest potencjalnie narażony na cięższy przebieg zakażenia, omówi zalecenia co do dalszego postępowania w chorobie."
            • leyre2 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 11:28
              alez oczywiscie, ja sie juz nie dziwie
    • fifiriffi Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 16:58
      ale co to znaczy? czy zamykam je w domu? jak ma ospę będzie siedział, żeby innych niie zarazić. Z biegunką tez nie bardzo sobie wyobrażam by gdzies szedł.

      Dla mnie to katarek czy kaszelek nie jest przeciwwskazaniem.
      Oczywiście nie jak leci z nosa jak z wodospadu a kaszel to nie taki co to z płuc idzie...
    • memphis90 Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 17:11
      Np niby racja, ale.... Czy tylko ja mam odruchy wymiotne na widok kolejnego apelu kolejnego ostatniego sprawiedliwego na Ziemi...? Tylko mnie to nudzi śmiertelnie, nawet, jeśli autor obiektywnie ma rację?
    • thank_you Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 17:39
      Wychodzę z moim przeziębionym dzieckiem, nawet wtedy, gdy ma do 38st. (ale ono doskonale znosi podwyższone temp.).
      Nie idę w skupiska ludzi, tylko błąkamy się, aby obkurczyły się śluzówki.

      Z normalnymi znajomymi spotykamy się także z zafluczonymi dziećmi.

      Młody nigdy nie miał antybiotyku. Mamy super pediatrę. smile
    • mikams75 Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 17:47
      argument z ospa jest bez sensu, bo na dlugo przed obawami sie zaraza innych i dla osob z bardzo slaba odpornoscia kazda napotkana osoba to zagrozenie.
      Jelitowka? kolejny argument od czapy, bo nie znam nikogo kto by wlokl dziecko wymiotujace i latajace co chwila do toalety gdziekolwiek, no przeciez sie nie da.
      Dyskusyjne sa za to zawsze rozne drobne przeziebienia i wtedy nie zamykam dziecka w domu.
      • memphis90 Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 20:06
        Nie na długo, tylko dwie doby przed wystąpieniem wysypki, a chory jest najbardziej zakaźny dopiero podczas wysypu pęcherzyków wypełnionych wydzieliną pełną wirusów. Dwa, że zarazanie przed wystawieniem objawów nie oznacza, że wiedząc o chorobie można ją roznosic na prawo i lewo. Już takiego jednego mądrego w Polsce miałyśmy, który świadomie HIV rozwiewal, bo skoro na początku zarazal nieświadomie, to później i świadomie mógł, nieprawdaż...?
        • memphis90 Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 20:07
          * wystąpieniem
          * rozsiewał
          • mikams75 Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 21:57
            ja slyszalam raczej o 2 tygodniach niz dwoch dniach, ale nawet jesli to tylko dwa dni to w tym czasie mozna wystarczajaco duzo osob zarazic, nieswiadomie a nawet zabija jak artykul sugeruje. Tylko ze to nie wina tego, u ktorego dopiero wykluwa sie choroba.
            • memphis90 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 07:42
              No to źle słyszałaś, ospa wykluwa się 7-21 dni, chory zakaźny jest 2 dni przed wystąpieniem wysypki i do czasu przyschnięcia pęcherzyków. Autor posta nic nie pisze o chorych zarażających w okresie bezobjawowym, bo nikt na to wpływu nie ma, tylko o świadomym pachaniu chorego dziecka do zdrowych.
              • mamma_2012 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 08:45
                Dokładnie w tym najgorszym okresie wsiedliśmy do samolotu, więc kto nie miał ospy pewnie dostał, na miejscu pomyślałam, że trefny hotel, bo mi robaki dziecko pogryzły.
                Jako, że ospa lajtowa była chodziliśmy po zmroku na spacery, niestety po kilku dniach zostałam sama z dzieckiem (odpuściłam kolejnej ponad setce ludzi szanse na kontakt z wirusem, bo krost było mało i pewnie by nikt nie zauważył), ale chociaż room service pokrywał ubezpieczyciel, to jednak do sklepu trzeba było wyskoczyć, a pięciolatek sam w hotelu nie zostanie. Czyli z jednej strony pchałam, z drugiej nie miałam wyjścia.
            • e-ness Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 08:25
              Ja „ Dzieki” takim mało ogarniętym rodzicom, dla których ospa to żadna choroba , i co tam ze dzieci całe w pęcherzach ( fakt cześć już podeschnięte) miałam szpital w domu, sprzedano nam wirusa w hotelowej sali zabaw ,
              Wspomnienie 3 dzieci siedzących pod kołdra i oglądających bajki w ramach rekonwalescencji, wysypanych koszmarnie , dziś wywołuje usmiech na twarzy , wtedy miałam ochotę hotel zaskarżyć .
              • mamma_2012 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 09:00
                Musiałabyś udowodnić, że zaraziliscie się po wystąpieniu objawów u tych dzieci. My po tym jak zobaczyłam krosty poszliśmy na plac zabaw, sklepu z zabawkami, do restauracji, jeździliśmy metrem, bo myślałam, że to robactwo jakieś zadziałało.
    • mary_lu Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 20:16
      Zamykam dziecko w domu nawet nie z powodu troski o innych, ale dlatego, że uważam, że każdą chorobę należy wyleżeć popijając duźo płynów i jedząc wedle uznania. Chore dziecko od rana zostaje ubrane w miękki dres, dostaje stosik książek, komiksów, tablet i pilota od tv i może przemieszczać się tylko z łóżka na fotel.
    • rulsanka Re: Anonimowy pediatra apeluje 01.03.18, 20:26
      Jeżeli dziecko zaraziło się np. jelitówką w przedszkolu, a przechodziło ją lekko (bez gorączki, wymiotów, jedynie rzadkie kupy kilka razy dziennie), to normalnie kontynuowało chodzenie do przedszkola.
      Podobnie podchodziłam do infekcji z katarem i kaszlem. Źródłem zakażenia było przedszkole, więc nie było najmniejszego sensu, by dziecko z lekką infekcją przestało tam chodzić. Z lekką, czyli bez gorączki, wymiotów i złego samopoczucia.
      Z chodzenia do miejsc publicznych eliminują infekcje wysypkowe, grypa, gorączka. Ale wtedy i tak dziecko się źle czuje na tyle, że nigdzie nie idzie.
      • diona78 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 08:04
        A skąd możesz wiedzieć że akurat zaraziło się w przedszkolu? A nawet jeśli to co to ma być? Kara dla przedszkola czy co? Przecież nawet jak zarazil się tam, to nie znaczy, że wszyscy inni też się od tego samego źródła zarazili. Poza tym może źródło leczy się w domu a w przedszkolu są osoby i takie które od niego nie złapały i np takie które po jakiejś innej chorobie wróciły i wszystkie twój przedszkolak z jelitówką może zarazić. A w domu u nich mogą być przewlekle chorzy, ciężarne, noworodki. To super pomysł, naprawdę.
        • rulsanka Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 12:26
          Tak naprawdę w naszych przedszkolach (3+ żłobek) to była powszechna praktyka. Praktycznie wszyscy tak robili i co ciekawe dzieci wcale ani dużo, ani często, ani ciężko nie chorowały. Frekwencja w przedszkolu wynosiła zawsze ponad 90%. Izolowanie osób ze zwykłymi przypadłościami wieku dziecięcego nie ma najmniejszego sensu. Osobiście uważam, że skoro moje dziecko ma zaledwie katar, to nie jest powód by rezygnować z przedszkola. Bo następnym razem przyjdzie znowu do przedszkola, znowu złapie katar (dzieci tak mają) i w ten sposób nie będzie chodził wcale. A tak, w ciągu 2 lat opuścił 5 dni. Z gorączką nie posyłałam, ze złym samopoczuciem, z wymiotami, ani z wysypkami (ale tylko raz miał wysypkę, bostonkę, w żłobku).
          • diona78 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 12:46
            No katar nie jest dla mnie przeciwskazaniem do pójścia do przedszkola. Ale biegunka zdecydowanie tak.
            • rulsanka Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 13:00
              Ale biegunka to powyżej 5 kup dziennie, natomiast do 5 to po prostu niewielkie dolegliwości gastryczne. Tak twierdziła zresztą właścicielka "naszego" żłobka.
              Z biegunką bym nie posłała, ale jeśli dziecko raz na kilka godzin zrobi rzadszą niż zwykle kupkę, to ja się nie przejmuję.
          • afro.ninja Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 13:26
            W naszyn byłym przedszkolu w okolicy stycznia, lutego, marca czasami w grupie na 25 bylo 8 dzieci. Rok w rok.
    • anorektycznazdzira Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 07:32
      Lekarz ma rację,
      tylko jest oczywiście tak, jak pisze: MOJEMU dziecku się od tego nie pogorszyło, JA musiałam iśc do pracy i nie wiedziałam co zrobić, i tak dalej.
      Ja swoje dziecko kiedy jest chore zostawiam w domu.
    • mama303 Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 10:11
      do skupiska dzieci - nie ale na jakiś spacer o ile dziecko już po chorobie i w trakcie rekonwalescencji -tak
    • majaa Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 11:22
      Moje na pewno siedzi w domu przez pierwsze dwa, trzy dni choroby, a potem zależy od samopoczucia, pogody, itp. A jeśli wychodzi, to na pewno nie do kina czy w inne skupiska ludzi, żeby nie rozsiewać zarazków. Jak ma gorączkę, to nie wychodzi przynajmniej dotąd, dopóki temperatura nie wróci do normy. A w ogóle, to wszystko zależy od tego, co to za choroba.
      Sama też zresztą postępuję podobnie, jak jestem chora.
    • sfornarina Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 14:24
      Jak najbardziej posyłam do żłobka, przedszkola czy na plac zabaw chore.
      Pod warunkiem, że nie jest to rota (grypa żoładkowa), ospa, różyczka ani inna choroba zakaźna, która może poważnie zaszkodzić np ciężarnym.
      Natomiast zapalenia wirusowe oskrzeli, przeziębienia i wirusowe zapalenia gardła mnie w ogóle nie ruszaja i o ile dziecko po paracetamolu jest normalnie funkcjonujace, w domu nie siedzi.
    • agnieszka_kak Re: Anonimowy pediatra apeluje 02.03.18, 14:37
      Rozwalaja mnie te "apele" pediatrow i blegerek, anonimowe lub nie. Szczerze to ja jakos nie widze rodzicow posylajacych do przedszkola dzieci slaniajace sie na nogach i wymiotujace na odleglosc. Jedynie dzieci z kaszlem i katarem, co mnie zuplenie nie rusza. Tak samo mnostwo doroslych z kaszlem i katarem chodzi do pracy, biorac max 1-2 dni zwolnienia jesli dodatkowo czuja sie bardzo zle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka