Dodaj do ulubionych

Moja córka płacze..

11.03.18, 15:07
...na lekcjach jak czegoś nie rozumie. Płacze jak przegrywa w konkursie- tak reaguje na rywalizację. Dodatkowo ma kłipoty z koncentracją. Szkoła zaproponowała psychologa- mam nadzieję, ze to pomoże. Jest w pierwszej klasie, ma dobre oceny, uczy się dobrze. Miała któraś z Was podobny problem?
Ps. w domu to super dziecko.
Obserwuj wątek
    • a.va Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 15:11
      Moja przyjaciółka ma syna (teraz 6 lat), który tak reaguje.
      Czy twoja córka była uczona przegrywania? Czy miała od małego porażki? Jeśli nie, to po prostu nie umie przegrywać, musi się tego nauczyć, jak każdy człowiek, a ponieważ dla niej to nowość, to bardzo mocno na nie reaguje.
      • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 15:15
        Z tym przegrywaniem to strzeliłaś w samą 10- tkę. Czasem woli nie grać w planszówkę bo przeraża ją sama wizja przegranej. Pracujemy nad tym i wydaje mi się, ze są mega postępy, ale jak widać nie w szkole.
        • bergamotka77 Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 18:52
          Nie jest dojrzała emocjonalnie do szkoły skoro nie umie sobie radzić z porażkami.
          • memphis90 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 19:18
            Bzdura. Dojrzałość emocjonalna to długi proces i płacz z powodu przegranej jak najbardziej mieści się w normie rozwojowej.
            • bergamotka77 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 19:36
              Chodzi o dojrzałość szkolna bo w takich testach gotowości szkolnej bada się też emocje i to jak sobie dziecko z nimi radzi - pamiętam ze całą część opisu temu poświęcono. Wbrew pozorom to równie ważne jak dojrzałość intelektualna do podjęcia nauki szkolnej. Brak opanowania emocji w tym płaczu w wieku 6 lat jeszcze jest norma ale wycie u piatoklasistki to już oznaka problemów emocjonalnych albo presja rodziców.
              • zlababa35 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 19:40
                Przecież dziecko stolikowej jest w pierwszej klasie?
                • bergamotka77 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:08
                  Wiem i o ile w zerowce jeszcze ujdzie to w szkole się dziwnie patrza. A nie kazdy 6-latek jest gotowy emocjonalnie na szkole. Moj niby był gotowy a przez pierwsze dwa tygodnie przed wyjściem do szkoly miał lzy w oczach. Na szczęście to byla tylko adaptacja i szybko polubił i klasę i panią.
              • memphis90 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:07
                Tak, tak, berga, pouczaj mnie dalej w temacie gotowości szkolnej, bo z całą pewnością nie mam o tym pojęcia i nie robię tego zawodowo uncertain
                • bergamotka77 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:11
                  Nie wuem kim jestes ake wszystkie rozumy pozjadalas. To jesteś psychologiem dziecięcym? Ja jestem praktykiem smile Od kiedy lekarze decydują o gotowości szkolnej? Chyba że jesteś psychiatra.
        • aj.riszka Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 20:35
          stolikowa napisał(a):

          > Czasem woli nie grać w plansz
          > ówkę bo przeraża ją sama wizja przegranej.

          Jeżeli chodzi o konkursy/gry moje dziecko ma podobnie. Ostatnio wpisała się na listę chętnych do wzięcia udziału w konkursie szkolnym i... w przeddzień zwątpienie, bo co jeśli nie wygra?
          Pomogło przekonanie jej, że to nie jest najważniejsze kto wygra. Najważniejsza jest zabawa/nowe doświadczenie/jej chęci/zaangażowanie w to co robi, i odwaga, że bierze w tym udział. I zapewnienie jej, że ja jestem i będę z niej dumna, nawet jeśli nie wygra.
          Bo będzie się dobrze bawić i to jest ważne. Pomogło - radość wróciła.
        • tontonik Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 11:12
          Mój syn pierwszoklasista ma podobny charakter. Nie znosi przegrywać i często zdarza się, że nie chce grać ze strachu przed przegraną. Dodatkowo, płaczem reaguje, kiedy ma nauczyć się czegoś nowego i sprawia mu to trudności i nieważne, czy to wiązanie butów, rzucanie piłką, czy jeszcze coś innego. W szkole nie ma tego problemu, bo na razie chwyta cały program i nie ma z nim trudności. Zdarzył się natomiast wybuch płaczu u logopedy, kiedy nie potrafił wykonać trudnego ćwiczenia.
          Zaczęliśmy z nim trenować właśnie na grach planszowych, czyli nie zawsze dajemy mu wygrać wink Początkowo nie tylko przegrana, ale i każde niepowodzenie, np. zbicie mu pionka, powodowało płacz, ale stopniowo się poprawiało. Syn nauczył się przegrywać i już nie płacze z tego powodu, choć czasem zdarza mu się, że po wygranej partii nie chce grać ponownie, żeby nie zepsuć osiągnięcia wink

          W życiu codziennym dalej się jednak borykamy z jego niechęcią do uczenia się nowych, trudnych dla niego rzeczy. Rozmawiamy, tłumaczymy, zachęcamy, stwarzamy możliwości, czasami odpuszczamy, czasami naciskamy. Wydaje mi się, że są pewne postępy w stosunku do tego co było, ale szczerze mówiąc nie wiem ile w tym zasługinaszych metod wychowawczych, a ile tego, że dojrzewa i lepiej sobie radzi z uczuciami.
    • aaa-aaa-pl Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 15:16
      Ile ma lat ? Nikt w przedszkolu nie sugerował odroczenia obowiązku szkolnego ( wcześniej też tak reagowała?)?
    • nangaparbat3 Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 15:19
      Dziwne.

      Zaproponuj, że będziesz dzieckiem, a ona nauczycielką. I tak sie pobawcie z godzinkę, a potem nam opowiesz, jak było. Mozesz zacząć plakać, jak nie będziesz czegoś rozumiała - zobaczysz, co zrobi.
      • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 15:29
        O fajny pomysł
        • nangaparbat3 Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 15:55
          No i możesz grać dziecko, ktore boi sie przegrać, ale zbiera się w sobie, przegrywa, a potem mowi "no trudno, tym razem nie wyszlo". Ale to nie od razu. Moze by w ogole tak wyszlo, że ona by Cię pocieszała? Ale nic na siłę, to ona jest rezyserką, a Ty robisz, co Ci każe wink
          • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 16:17
            Na pewno wypróbuję, dzięki
      • aj.riszka Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 21:32
        nangaparbat3 napisała:

        > Zaproponuj, że będziesz dzieckiem, a ona nauczycielką. I tak sie pobawcie z god
        > zinkę, a potem nam opowiesz, jak było. Mozesz zacząć plakać, jak nie będziesz c
        > zegoś rozumiała - zobaczysz, co zrobi.

        O, świetna myśl! Ja robiłam podobnie (np.przed pójściem dziecka do przedszkola, wizytą u dentysty) i u nas rzeczywiście, to odwrócenie roli, okazało się bardzo skuteczne smile A i dziecku się spodobała taka forma zabawy.
      • obrus_w_paski Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 22:08
        O proszę, nie mam dzieci, a podobnie zrobiłam z siostrzenica w podobnym wieku, która miała podobne problemy w szkole. Grałyśmy w planszowki i płakała po każdej przegranej. Zagrałam wiec z jej babcia i poprosiłam siostrzenice o bycie sędzia. Przegrałam kilka dąży i palnęłam „oj szkoda, przegrałam, następnym razem myśle ze zrobię to i to” + pogratulowałam babci wygranej. Potem matka dziecka dzwoniła i dziękowała, ponoć mała mnie papugowala i mówiła „bo ciocia tak robiła”wink
    • zuleyka.z.talgaru Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 15:58
      No, to Ci powiem, że są osoby, które płaczą jak napływa na nie fala JAKICHKOLWIEK emocji - czy to pozytywnych czy negatywnych - taki odruch neurologiczny. To dopiero jest niefajne. Wściekły człowiek a tu łzy lecą...
      • skat_0 Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 20:42
        O ja tak mam, rycze dużo z bezsilności najczęściej
    • stillgrey Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 16:13
      U syna w klasie jest dziewczynka, która tak reagowała, z wiekiem jej przeszło.
      • mama.nygusa Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 16:37
        Boszsze w klasie cory -6klasa jest taka dziewczyna, ze jak dostanie gorsza ocene to w ryk, a to najlepsza uczennica, czworki nie moze przezyc, dramat z takim dzieciakiem na lekcjach.Aha i placzem uwielbia wymuszac.
        • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 17:00
          Boszszeee moja córka nie ma 12 lat tylko 7...
          • mama.nygusa Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 17:50
            Oby wyrosla, bo ryczacy dzieciak to nic fajnego dla kolegow z klasy.
            • zlababa35 Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 20:27
              Faktycznie, nieważne jak ta 7-latka czuje się w szkole, ważne, co koledzy... Dobrze, że chociaż szkoła wychodzi z innego założenia i zaproponowała pomoc.
            • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 08:08
              Córka zdaje sobie sprawę, ze to obciach...
        • jematkajakichmalo Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 20:47
          A nie przyszlo Ci do glowy, ze moze w domu nie ma za wesolo skoro przejmuje sie "gorsza" ocena chociaz jest to 4? Moze ma z tego tytulu dym w chacie, bo ma byc najlepsza?
          • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 08:09
            Coś ty...nie nawalamy jej z tego powodu. Myślę, ze to zbyt duza, chora ambicja. Klasa jest mocna i juz widać mocną rywalizację
          • mama.nygusa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 09:21
            oWSZEM MA DYM, ma wpajane, ze ma byc najlepsza i takie tam.Ale co to obchodzi inne dziaki jak basia ryczy i placzem wqymusza
            -zeby gorszej oceny nie wstawiac bo ona to poprawi.

            dziewczyna jest bardzo dobra plus swietne zaplecze w postaci rodziny gotowej pomoc z kazdego przedmiotu.
            Karty rowerowej tez tak naprawde nie zdala, ale co tam lzy polecialy i juz zdala.
            • zlababa35 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 19:28
              A Ty ewidentnie masz z tym problem big_grin.
    • domowapani Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 18:29
      Jakbyś o mojej pisała...
    • ga-ti Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 19:36
      Moja też potrafi płakać, jak jej coś nie wychodzi, czegoś nie potrafi, tyle tylko że płacze w domu, w szkole się kontroluje, bo jest kilka lat starsza.
      Nie płakałaś nigdy z bezsilności, z poczucia niesprawiedliwości, z rozżalenia, ze strachu...? To dziecko jest i ma prawo do płaczu. Pracujcie nad innymi formami wyrażania emocji i odreagowywania.
      Pomysł z zabawą w szkołę bardzo trafiony.
      • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 08:11
        Hmmm...to geny. Tez tak miałam, ale wyrosłam. Nikt mi wtedy psychologa nie propinował takie czasy. Mam nadzieję, ze psycholog pomoze i córka nie będzie się męczyć. Tym bardziej, ze ją to męczy i ona wie, ze to obciach...nie moze nad tym zapanować po prostu
    • alpepe Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 20:19
      Moja jest w piątej klasie, płacze... Nic nie konsultowałam, kiedyś wyrośnie. Mój brat też był płaczliwy.
      • alpepe Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 20:40
        Aha, moja płacze, jak czegoś nie wie, nie ma śmiałości spytać.
    • danaide Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 20:24
      Poszukaj jednak planszówek albo choćby prostych karcianek i wyjaśnij jej, że takie jest życie: jak się poniesie porażkę, to trzeba się podnieść, otrzepać i wiśto wio i do przodu. Moja córka też miała taki problem kilka lat temu, teraz gramy zażarcie, czasem ktoś kogoś wesprze - i lepiej się wspierać, bo nie wiadomo, czy się samemu nie będzie potrzebowało pomocy - a na koniec najczęściej przegrany woła: O nie! Muszę się odegrać/zemścić!
      I gramy dalej.

      Może Uno (karcianka w stylu makao), karcianki z Djeco (ładne, przyjemne, krótka gra więc łatwiej/szybciej i przegrać i wygrać). Są też gry towarzyskie kooperacyjne, w którym gra się przeciw grze, np. słynna gra Haba, gdzie wszyscy grają przeciw krukowi wyżerającymi owoce z ogrodu ("W ogrodzie").

      Druga rzecz to racjonalne podejście do "sukcesów" ze szkoły. Jak wiadomo, świat bynajmniej do prymusów nie należy...
      • bergamotka77 Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 22:28
        Dlaczego by nie należał do prymusow? Nie znam prymusow, którzy by się stoczyli i wszyscy fajnie wylądowali. Kompleksy?
        • danaide Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:20
          Nie, berga. Piszę jako prymuska, która się stoczyła big_grin
          • bergamotka77 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:30
            A to a propis czego mowisz? Nie interesuje mnie czy sie stoczyłas - na pewno ambicji nie masz zadnych. Przynajmniej zawodowych. Zawsze można tez córkę wydać dobrze za mąż.
    • heheszki78 Re: Moja córka płacze.. 11.03.18, 21:40
      to odgrywanie scenek zaproponowane niżej super, poza tym wspólne granie i tłumaczenie, że ważna jest sama gra, zabawa, udział.
      • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 08:14
        Tłumaczeń było masa. I mąż i ja bardzo nad tym pracujemy. Tłumaczymy, pokazujemy. W domu widzimy poprawę, jednak wśród dzieci w szkole jest jeszcze ten problem...
    • ichi51e Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 08:53
      A co to komu szkodzi?
      • ichi51e Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 08:56
        Wez jej kup ladna chusteczke haftowana. Jak bedzie plakac wyjmie sobie obetrze twarz nos wydmucha i sie uspokoi. To male dziecko i tak dobrze ze nie reaguje agresja.
        Generalnie duzo dzieci ma problem z przegrywaniem (bo sa ambitne) trzeba sie koncentrowac na drodze do celu nie wyniku.
        • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 09:05
          To co piszesz jest ważne. Bo czasem sobie myślę, ze płacz to przecież emocja, nic złego. A to co nas odróżnia od taboretów to właśnie śmiech, płacz, złość, etc. Tylko śmiech postrzegany jest ok, a płacz pejoratywnie...najważniejsze zeby córi się z tym nie męczyła, a ewidentnie się męczy.
          • bergamotka77 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 19:40
            Nic złego ale niekontrolowany placz z byle poeodu może być problemem bo klasa się śmieje z takich wyjcow na dalszym etapie nauki. U starszego syna dzieci się śmiały właśnie z takiej 6-latki w zerowce która płakała z byle powodu jak coś było nie po jej myśli i wiem, ze też chodziła do psychologa.
            • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:17
              My na szczęście mamy fajne dzieci w klasie. Raczej ją pocieszają, inne nie reagują. Córka raczej boi się, ze będzie postrzegana jako beksa lala i ma z tym problem. od dzieci - co potwierdziła mi córka i nauczyciele nie ma na szczęście syndromu wytykania palcami.
              • bergamotka77 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:26
                Na razie nie ma ale jeśli nie popracujecie z psychologiem to może być jej ciężko bo dzieci się śmieją niestety. Zwłaszcza że jak piszesz płacze nie tylko jak przegrywa ale i w innych sytuacjach. Czy to jedynaczka? Zresztą o co pytam na pewno jedynaczkaa 😜 Aha i uważaj bo jak urodzisz dziecko to mala może przejść regres. Wiele dzieci swiruje chwilę po narodzinach rodzeństwa nawet gdy go bardzo chcą. Oby twoja zniosła to dobrze. U mnie kilka miesięcy była zazdrość...
                • mama.nygusa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:29
                  O wypraszam sobie, moja jedynaczka zawsze powtarza, ze trzeba byc twardym jak zelki z biedronki.

                  Chocby nie wiem co sie dzialo w szkole to lzy nie uroni.
                  • ichi51e Re: Moja córka płacze.. 13.03.18, 08:53
                    No ale to tez nie jest dobre w perspektywie. Jak myslisz dlazego glownie faceci popelniaja samobojstwa i zostaja alkoholikami?
                • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:32
                  co nas nie zabije to nas wzmocni. Pracujemy i zrobimy wszystko żeby jej pomóc. W sumie lepsze to niż zupełna obojętność i tumiwisizm...ten płacz oznacza, ze chyba jej zależy wink
                  • bergamotka77 Re: Moja córka płacze.. 13.03.18, 08:50
                    Mysle, ze zle to interpretujesz. Ktoś, kto nie placze nie oznacza ze zlewa - może po prostu jest dojrzalszy i wie, że nie zawsze wszystko wychodzi nam Tak jak chcemy. Każdy ma prawo czegoś nie wiedzieć. Jest nadwrazliwa, zbyt emocjonalną albo zbyt ambitną dziewczynką . Lepiej się poradzić psychologa.
                    • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 13.03.18, 09:18
                      Zamierzamy się poradzić psychologa. Chodzi mi o to, ze mogłaby miec postawę ,,ma w tylku'' ale ten płacz dowodzi, ze chce, a chęć to już duzo.
                    • ichi51e Re: Moja córka płacze.. 13.03.18, 23:20
                      Moze tak a moze tlumi w sobie emocje bo nie chce byc wysmiany bo trzeba byc twardym bo chlopaki nie placza. Badania w kazdym razie pokazuja ze kategoryzowanie emocji jako zle ktorych nie nalezy przezywac a dusic odbija sie czkawka.
    • zolla78 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 13:56
      Skąd ja to znam. Tylko u mnie trochę odwrotnie, podobno jak jest bez nas, to jakoś sobie radzi, tj. lepiej niż przy nas rodzicach. Przy nas potrafi być masakra. Ale to orka na ugorze. Tłumaczymy, motywujemy, zapewniamy, że niezależnie od wyniku nic się nie stanie, osiągamy mistrzostwo w zachowywaniu spokoju jak jest histeria bo ona nie rozumie lub jej nie wychodzi i dalej to samo od początku. Czasem przekupuje nawet.

      Przegrywać też już całkiem dobrze umie chociaż zależy od gry, nastroju i w zasadzie nie wiadomo czego.

      Ale postęp jest, ostatnio była na turnieju szachowym, po pierwszej przegranej płacz i myślałam, że nie wróci na salę grać dalej, ale dała radę i spokojnie przegrała prawie całą resztę gier smile Na koniec tylko był znowu moment zwątpienia, jak wyczytywana była jako jedna z ostatnich.

      Nie ma chyba na to jakiegoś super sposobu. Tylko właśnie konsekwentna orka na ugorze.
      • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 15:59
        dokładnie...u nas brała udział w zawodach judo. Wygrywała walki, a płakała walcząc bo bała się przegranej. Zajęła II miejsce...ale co się napłakała to jej. To było dawno jak miała jakieś 5 lat, ale jednak byłowink
    • pitupitt Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 14:08
      U mojej lekiem na wszystkie problemy o jakich piszesz okazały się szachy. Tak wiem, może wydawać się dziwne, może głupie? Od kiedy "macha pionkami", wyćwiczyła sobie koncentrację, nauczyła się przegrywać, a przede wszystkim głośno mówić, że z czymś sobie nie radzi. Nie twierdzę, że też macie chodzić na szachy, bo nie każdy to lubi (moja na początku poszła, bo poszedł jej kolega, a nie z ciekawości czy dla przyjemności wink. Młoda chodzi nadal 4 rok, a kumpel zdążył już zapomnieć jak się rozstawia pionki na szachownicy tongue_out). Piszę tylko, co u nas zadziałało. Może faktycznie warto w waszym przypadku popracować z psychologiem...
      • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 15:57
        Dzięki, córka w szkole ma szachy jako przedmiot i niestety nie jest fascynatem...a liczyłam na to wink
    • molik28 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 16:08
      To normalne. Jedne dzieci płaczą, inne się wściekają. Nie umieją przgrywać, źle znoszą porażki. Wiele dzieci tak ma. Dobrze jest pomóc dziecku nauczyć się znosić niepowodzenia, ale w części decyduje także o tym temperament i osobowość dlatego dla niektórych jest to łatwiejsze dla innych trudne.
    • memphis90 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 19:11
      Mam taki sam egzemplarz w domu. Na teście półrocznym z polskiego nie zrobił jednego zadania, "bo nie zrozumiał polecenia i się zdenerwował i rozplakał", a dwóch zadań z matmy w ogóle nie zauważył... A jak przegra, to beczy i się obraza. Czekam aż wyrośnie.
      • bergamotka77 Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:15
        I gdzie cie pouczam? A ze masz wyjca takiego samego to bronisz takich zachowan. Tylko ze niektorym zostaje tak i wtedy u piatoklasistki już nie jest tak zabawnie.
    • 7katipo Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:02
      Osobnicze wink
      Mam taką w pracy. Świetna dziewczyna poza tym, merytorycznie genialna, początek każdej sprawy musi opłakać, bo trudna, bo nie wie, jak, bo nie da rady, bo...
      A potem się otrzepuje, smarka w chusteczkę, wyciera łezki i działa. I sprawa załatwiona na tiptop wink
      Idzie przywyknąć big_grin
      • stolikowa Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 20:19
        to pocieszające wink
    • vinca Re: Moja córka płacze.. 12.03.18, 21:38
      Miałam kolezanke w liceum ktora co prawda nie plakala, ale chowała twarz w ramionach, stala taka przygarbiona i nawet myślałam, że to taka poza, dopoki w taki wlasnie sposob nie zawaliła matury...
      a była bardzo inteligentna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka