Dodaj do ulubionych

Dokarmiacze

20.03.18, 23:12
Obejrzałam film "Otyłe dziewczyny i ich partnerzy" i zbieram szczękę z podłogi. Dokarmiacze w wyjatkowo paskudny (i przebiegły) sposób znęcają się nad otyłymi kobietami. I pakują je w kanał z którego już nie da się wyjść. Spotkałyście się w prawdziwym życiu z czymś takim?? Ja bym powiedziała, że być może facet Dominiki Gwit jest kimś takim. No ale to tylko przypuszczenie. W realu nie znam takich zwyrodnialców.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Dokarmiacze 20.03.18, 23:46
      Te twoje przypuszczenia ty nic nie robisz tylko przypuszczasz obrazajac ludzi.
      • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:03
        Tez cie kocham. Udalo sie maslo kupic? wink
        • jola-kotka Re: Dokarmiacze 21.03.18, 11:18
          Nie gdzie taki debil jak ja pomimo pomocy by umial kupic cos nie wie ktory banknot jaki a karty platnicze to dla niego podstawki pod szklanke .
    • mozambique Re: Dokarmiacze 21.03.18, 09:46
      tjaaaa akuart MOnika G. to raczej wyglada na osobe której organizm "ustalił sobie" wage dla siebei najwygodniejszą smile . I do niej dązy cały czas. Ona byal jzu dzieckiem mocno otyłym, potem otyłą nastolatką, potem dorosłą, potem niemal zagłodził ją GAca i jak widac , jak tylko GAcę skonczyła - organizm blyskawicznie wróćił do "swojej" wagi. Ona chyab wciaz nie tyje , jej waga stanela sobie na tej otyłości i stoi. GDzies czytalam ze tym ciaglym odchudzaniem kazdego i kazdej to jzu sobei lasujemy mózg. Cechcą populacji ludzkiej jest róznorodnosć - są wysocy, niscy, grubi , chudzi , brzydcy i ładni, biali i czarni itp . NIkt jakos nie kaze 2=METROWEMU koszykarzowu natychmiast isc do endokrynologa a modelek nie wysyła sie tabunami na oddzialy szpitalne w celu przybrania na wadze. ICh akceptujemy. CZemu nie akceptujemy ludzi naturlanie grubych??
      • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:08
        Ale film, ani moj watek nie jest o ludziach naturalnie grubych. Po co ta fat propaganda w nim? Pasienie kobiety, jak tucznej gesi to wg ciebie wyraz akceptacji? Tam w tym filmie, kobiete musiala z domu wypasacza uwalniac policja. Byla na granicy smierci. Nie wiem, o jakiej Monice G. w ogole piszesz?
        • morgen_stern Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:11
          Co to jest w ogóle za tekst "naturalnie gruby"? Z całym szacunkiem, ale nie wydaje mi się, żeby u homo sapiens istniało coś takiego jak "naturalnie gruby". Mogą być różne typy sylwetki, ale na pewno otyłość nie jest naturalna.
          • mozambique Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:17
            owszem są rózne typy sylwetki , takze typ pykniczny jest uważany za całkeim naturalny , podobnie jak wyżyłowany i wychudozny sangwinik
            pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_konstytucjonalna_Kretschmera

            mnie sie w glowie nie miesci ze wy o tym nie słyszalyscie? nigdy? to gdzie wy do szkół chodizłyscie?
            • morgen_stern Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:24
              Daruj sobie te pełne wyższości teksty, słyszałam o tym, ale nadal uważam, że tłusty brzuchol i duża nadwaga nie są naturalne dla człowieka. To, że licznie występują to inna sprawa.
            • mid.week Re: Dokarmiacze 21.03.18, 12:53
              O ile dobrze pamiętam to podział - budowa ciała vs zaburzenia psychiczne a nie naturalnie występujące w przyrodzie budowy ciała.
        • mozambique Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:12
          a czy pani Gwit zostala utuczona celowo? czy ot tak , przywołalaś jej nazwisko w tym kontekscie zeby jej poprpstu dowalić a i sama poczuć sie lepiej? ona nie narzeka, ciagle mówi ( i wygląda ) na super zadowoloną a ty ją dajesz jako przykład patologii.
          • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:20
            Ona wciaz tyje i jest juz chorobliwie otyla. W jej super zadowolenie nie wierze. Co trzeba miec w glowie swoja droga, zeby w takim temacie podejrzewac o chec dowalenia dla fanu? Jakbym zalozyla watek o chorych na raka, to tez bys uwazala ze sobie nimi ego pompuje? Ona jest celebrytka staczajaca sie w chorobe na naszych oczach- dlatego jej przyklad przywolalam. A np dziewczyna od bloga "gruba i szczesliwa" i inne grube/otyle celebrytki nie wygladaja mi na ofiary wypasaczy. Gwit tak.
    • 1matka-polka Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:19
      Pokaz zdjęcie swoje i swojego faceta, ocenimy na ile zwyrodniali jesteście :]
      • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:23
        Wierz mi na slowo, ze dzwig mnie z lozka podnosic nie musi. Chyba zadna z ochoczo komentujacych filmu nie widziala...
        • 1matka-polka Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:25
          Ten film jest o Dominice Gwit? Czy przywołujesz ją w tym wątku z czystej troski?
          • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:34
            Przywolalam ja, bo u niej sie tycie (z otylej w potwornie otyla) dziwnie laczy z odnalezieniem "szczesliwej" milosci. No ale ty wiesz lepiej, ze napisalam o niej, zeby jej dokuczyc. Chociaz nie sadze zeby ona to forum czytala tongue_out Jak masz nastroj jatkowy, to chyba sie znajda lepsze watki zeby sie wyzyc...tak tylko podpowiadam.
            • konsta-is-me Re: Dokarmiacze 22.03.18, 16:26
              Potwornie otyla??
              Otyla ok, ale nie potwornie.
              Chyba nigdy otylosci olbrzymiej nie widzialas.
              • fornita111 Re: Dokarmiacze 22.03.18, 16:52
                Nie pisalam o otylosci olbrzymiej. Tak, jest potwornie otyla. "Potwornie" to nie okreslenie medyczne/naukowe, prawda?
    • summerspring Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:24
      Moj ojciec mial cos z tego. Kiedy bylam dzieckiem kazal mi jesc duzo ponad norme, jak nie chcialam to byla przemoc-wrzaski i bicie lyzka po glowie. Jak nie bylo zjedzone w ciagu 10 min (dawal czas) to byla kolejna dokladka i trzeba bylo jesc bo inaczej wpie... Raz zwymiotowalam i kazal mi to jesc, ale matka sie ocknela i postawila (ona z tych co cicho siedza) i to wyniosla. Tutaj w tym przypadku bylo wpychane jedzenie ktore on lubil: mieso, tluste zupy itp. Kiedy zjadlam sloik dzemu -zelatyny mi sie chcialo, roslam- byla wielka awantura. Nie bylo zadnych sokow i zdrowego jedzenia. Wielokrotnie fantazjowal ze chcialby miec taka 'babe' gruba i by ja tuczyl. Po to by ja bic i ponizac oczywiscie. To byly lata 80-te i 90-te. Robil tez tzw podchody np zachwalal kazirodztwo. Znecal sie nad kotami. Majac 16 lat ucieklam z domu i nie utrzymuje z psychopata kontaktow. On zostal sam bo wszyscy: matka i rodzenstwo od niego tez pozniej uciekli. Ja sobie zycie ulozylam.

      • morgen_stern Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:25
        Jezusiemaryjo, jakiś koszmar. Dobrze, że ci się udało uciec.
      • no_easy_way_out Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:30
        Ojapier..!!
        Szczere wspolczucia
      • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 14:01
        Powiem Ci, ze naprawde podziwiam, ze sie z tego koszmaru wyrwalas i ulozylas sobie zycie.
      • hosta_73 Re: Dokarmiacze 22.03.18, 12:06
        O matko 😢
        Gratuluję siły i życzę wszystkiego dobrego!
        • summerspring Re: Dokarmiacze 22.03.18, 13:00
          Dziekuje Wam.
          Jestem szczesliwa-los mi wszystko wynagrodzil.
          "Rodzice" przechodzili badania psychologiczne-psycholog tylko mi pogratulowal odciecia od nich.
          Matka w moich oczach jest wspolwinna, nie zrobila praktycznie nic by pozbyc sie swira.
          Teraz zyje w biedzie (za leniwa do pracy, ma jakiegos zula-sponsora) a ojciec zwariowal (wspolczuje jego sasiadom-niezle szopki tam odchodza).
          A to szanowani obywatele byli-pracownica banku i facet z wlasna, bardzo dochodowa firma.
          Maja swoja karme, a jeszcze starosc przed nimi.


    • maggi9 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:34
      No ale Dominika Gwit to raczej jest samodzielna, gruba ok ale samodzielna. A takim facetom nie chodzi czasem o to, żeby utuczyć kobietę do tego stopnia aby była całkowicie od nich zależna?
      • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:41
        Samodzielna- jeszcze. Przynajmniej fizycznie. Tam w tym filmie bylo pokazane, jak wypasacz najpierw uzaleznia ofiare od swojej milosci i akceptacji. To jest kluczowe. Inaczej te kobiety nie dalyby sie doprowadzic do stanu, w ktorym byly fizycznie zalezne od swoich "partnerow". To tak, jakby ktos alkoholika zachecal do picia, albo narkomana czestowal extazy. Zeby go utwierdzic w slabosci i potem nad nim panowac.
      • 3-mamuska Re: Dokarmiacze 21.03.18, 12:35
        maggi9 napisała:

        > No ale Dominika Gwit to raczej jest samodzielna, gruba ok ale samodzielna. A ta
        > kim facetom nie chodzi czasem o to, żeby utuczyć kobietę do tego stopnia aby by
        > ła całkowicie od nich zależna?

        Mysle ze ona wazy teraz duzo wiecej niz przed odchudzaniem, i ze w koncu przestanie byc samodzielna.

        Przed odchudzaniem ważyła cos około 100-110, teraz napewno powyżej 130-140 bym jej dała. Po samej twarzy widac.
        Głupotę zrobił kto ja odchudzał, ze w takim tępie i ze nie wyprowadzili jej z diety należycie.
        A jak partner codziennie je lody ciastka słodycze przy kobiecie ktora ledwo co zrzuciła wagę, to chyba mozna podciągnąć po dokarmicza w penwym sensie.
        • mozambique Re: Dokarmiacze 21.03.18, 13:08
          czyli cudowny Gaca jednak udowdnił ile warte te jego programy?
          • ras.szamra Re: Dokarmiacze 21.03.18, 17:41
            Ja o jego programach często czytałam, że dają szybkie, spektakularne efekty, ale jest potem problem z utrzymaniem wagi. A jakoś mocno nie siedzę w temacie diet i programow odchudzających
            • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 17:50
              No ja tez o Gacy slyszalam wiele zlego a tez w temacie nie siedze. Mozambique wywaza otwarte drzwi.
    • cauliflowerpl Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:46
      Tego akurat nie ogladalam i nie spotkalam sie na zywo, ale widzialam wiele odcinkow o odchudzaniu ludzi wazacych ponad 300 kg i bywalo, ze partner (prawie zawsze plci meskiej) nie tylko nie wspomagal procesu odchodzania, ale wrecz go bojkotowal.


      Zreszta temat niewspierania partnerek w ich sukcesach jest generalnie dosc interesujacy...
      • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 10:56
        Tam w tym filmie, jak babka przeszla operacje zmniejszenia zoladka i zaczela chudnac, to maz przestal ja wielbic i zaczal sie nia brzydzic. Chodzili do psychologa rodzinnego. Mieli corke- ale dla faceta nie liczylo sie, ze zona moze lada chwila umrzec, dla niego bylo wazna jego obsesja, jego plan tuczenia. Co chyba najstraszniejsze: w momencie krecenia tego dokumentu oni wciaz byli razem. A on twierdzil uparcie, ze nie wpedza zony w chorobe, tylko daje jej wsparcie i akceptacje, ktorej nie dostala nigdy od innych. Film jest bardzo dobry, chociaz drastyczny. I jest w nim pokazana roznica pomiedzy "upodobaniem do pelnych ksztaltow" a widzeniem w CZLOWIEKU tylko fetyszu- tluszczu. To nie jest kolejny dokument w stylu: pokazemy wam grubasa, zeby was przerazic. Tam sa swietnie pokazane mechanizmy psychologiczne sprawiajace, ze ktos sam zgadza sie aby go maltretowano.
      • cauliflowerpl Re: Dokarmiacze 21.03.18, 11:21
        OdchUdzania surprised
      • 3-mamuska Re: Dokarmiacze 21.03.18, 12:36
        cauliflowerpl napisała:

        > Tego akurat nie ogladalam i nie spotkalam sie na zywo, ale widzialam wiele odci
        > nkow o odchudzaniu ludzi wazacych ponad 300 kg i bywalo, ze partner (prawie zaw
        > sze plci meskiej) nie tylko nie wspomagal procesu odchodzania, ale wrecz go boj
        > kotowal.
        >
        >
        > Zreszta temat niewspierania partnerek w ich sukcesach jest generalnie dosc inte
        > resujacy...

        W niektórych przypadkach partnerzy byli szczupli.
    • joaaa83 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 11:00
      Tego akurat nie oglądałam, ale słyszałam o zjawisku. Wyjątkowo podłe zachowanie i taki facet normalny z pewnością nie jest. Ale Ty też pojechałaś z tą Dominiką Gwit, bo jednak faceci lubiący bardzo okrągłe kobiety, to inny typ. Jej pewnie po prostu lubi taki typ urody.
      • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 11:09
        To ja mam pytanie: czy estetyka jest wazniejsza od zdrowia? Dla mnie facet, ktory z uwielbienia dla pelnych ksztaltow pozwala, zeby jego ukochana popadala w chorobe, tak naprawde jej nie kocha. To dla mnie nie jest milosc. Jasne, nie znam Gwit i jej faceta i nie wiem czy on jej nie pomaga walczyc z otyloscia. Dlatego napisalam, ze to tylko przypuszczenie. Ale jest ogromna roznica pomiedzy "bardzo okragla kobieta" a chorobliwie otyla kaleka.
        • jola-kotka [...] 21.03.18, 11:27
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 11:46
            Moze, moze. Moze byc tak a moze byc inaczej wink Jolus, dziecie z rumianymi policzkami: ja sie nie upieram, ze facet Gwit jest wypasaczem. Strasznie sie zafiksowalas na tym.
            • mozambique Re: Dokarmiacze 21.03.18, 12:27
              ale to walsnie napisałas
              • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 12:45
                Nie, nie napisalam, ze jest wypasaczem, tylko, ze byc moze nim jest. Nie widzisz roznicy? To ja nie wiem jak ci to wytlumaczyc, sorry.
        • joaaa83 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 11:28
          Daleko idące przypuszczenie. I żeby nie było - dla mnie ona wygląda strasznie, a jest przecież bardzo młoda. Jak tak dalej pójdzie, to kalectwo w wieku 40 lat. Mimo wszystko myślę, że facet zakochał się w krągłej kobiecie, ona tyje, on ją nadal kocha, co nie oznacza że cieszy się z kolejnych kilogramów. I myślę, że jest masa związków w których tak się dzieje, a 'dokarmiacze' to jakaś dużo węższa grupa psychopatów, których należałoby do więzień wsadzać pod zarzutem znęcania się nad kobietą czy coś w tym stylu.
          • fornita111 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 11:43
            joaaa83 napisała:

            > Daleko idące przypuszczenie.
            No moze za daleko. To tylko takie wrazenie, nie znam Gwit.
            >I żeby nie było - dla mnie ona wygląda strasznie,
            > a jest przecież bardzo młoda. Jak tak dalej pójdzie, to kalectwo w wieku 40 la
            > t. Mimo wszystko myślę, że facet zakochał się w krągłej kobiecie, ona tyje, on
            > ją nadal kocha, co nie oznacza że cieszy się z kolejnych kilogramów. I myślę, ż
            > e jest masa związków w których tak się dzieje
            Czyli cos jak kochanie alkoholika i trwanie przy nim, nawet kiedy sie stacza? Tylko czy takie tolerowanie choroby nie jest zle dla chorego?
            > a 'dokarmiacze' to jakaś dużo wę
            > ższa grupa psychopatów, których należałoby do więzień wsadzać pod zarzutem znęc
            > ania się nad kobietą czy coś w tym stylu.
            A tutaj pelna zgoda.
    • afro.ninja Re: Dokarmiacze 21.03.18, 11:32

      Myslalam, ze chofzi o dokarmianie ptakow. W mojej okolicy wszystko jest zasrane przez ptactwo. Moze maja biegunke, nie wiem, ale po prostu jedna wielka sralnia.
      • madzioreck Re: Dokarmiacze 21.03.18, 13:36
        Oczywiście, że mają biegunkę. Dokarmiacze-debile nigdy się nie nauczą, że ptaków nie karmi się chlebem ani resztkami jedzenia, które normalnie wylądowałyby w śmieciach.
        • mallard Re: Dokarmiacze 21.03.18, 19:20
          madzioreck napisała:

          > Oczywiście, że mają biegunkę. Dokarmiacze-debile nigdy się nie nauczą, że ptakó
          > w nie karmi się chlebem ani resztkami jedzenia, które normalnie wylądowałyby w
          > śmieciach.

          No dobra, a jak ja położę mewom na parapet okrawki z kurczaka, którego właśnie przyrządzałem, to może być?
          Czy też żem je debil? wink
          • iwoniaw Re: Dokarmiacze 22.03.18, 11:49
            Jeśli ten parapet masz w domu jednorodzinnym, to sobie kładź nawet całe kurczaki. Jeżeli niżej znajdują się parapety sąsiadów z innych kondygnacji lub wspólny trawnik/czyjś ogródek, to tak, właściwie się podpisałeś.
            • mallard Iwoniaw, 22.03.18, 15:09
              - ja wiem, że Ty jak widzisz mój nick, to nie możesz sobie odmówić, innymi słowy "musisz bo się udusisz", ale powiem tak:
              Mieszkam w bloku, na trzecim i zarazem ostatnim piętrze i wierz mi, nie robiłbym niczego, o czym wiedziałbym, że jest uciążliwe dla otoczenia, czy nieakceptowalne przez sąsiadów (oni zresztą też w ten sposób pozbywają się resztek). Natomiast jeżeli chodzi o mewy, to one nie zachowują się tak jak gołębie, rozsypując to co jedzą wokół i zostawiając "pamiątki" na parapecie (głównie sąsiednim). Akcja jest krótka: wykłada się garsteczkę na parapet i szybko zamyka okno, żeby nie złapały za rękę (Żart!). Mija Kilkanaście sekund - może minuta, w zależności od tego jak dużo tego było i jest po wszystkim: dolatują, każda łapie swoje i w nogi! Jeżeli upuści, to ląduje na ziemi i zbiera, bo zimą jest głód. Piękny widok, mówię Ci!
              Są to głównie mewy srebrzyste, ale też śmieszki, a od jakiegoś czasu pojawiają się też takie wielkości małych gęsi, kiedyś nad Zatoką nie widywane.
              Pozdro!
              • iwoniaw Re: Iwoniaw, 22.03.18, 15:16
                ja wiem, że Ty jak widzisz mój nick

                Megalomania straszna rzecz... Przyjmijże wreszcie do wiadomości, że skoro piszesz na forum publicznym, to odpowiedzieć mogą ludzie, którzy po prostu chcą się wypowiedzieć na konkretny temat, a nicki innych dyskutantów nie mają tu nic do rzeczy.

                Mieszkam w bloku, na trzecim i zarazem ostatnim piętrze i wierz mi, nie robiłby
                > m niczego, o czym wiedziałbym, że jest uciążliwe dla otoczenia, czy nieakceptow
                > alne przez sąsiadów (oni zresztą też w ten sposób pozbywają się resztek).


                Cóż, ogromnie się zatem cieszę, że nie jestem Waszą sąsiadką.

                bo zimą jest głód

                Szczególnie w mieście, szczególnie w tak łagodne zimy jak tegoroczna... Robisz więcej szkody niż pożytku takim dokarmianiem - w imię "pięknego widoku" i poczucia, jaki to jesteś dobry dla zwierzątek. Cóż. Nie masz racji.
                • mallard Re: Iwoniaw, 22.03.18, 15:34
                  iwoniaw napisała:

                  > Megalomania straszna rzecz... Przyjmijże wreszcie do wiadomości, [...]

                  Za poważnie wzięłaś to, co napisałem, ale to właściwie moja wina, bo nie dałem emotki

                  > Cóż, ogromnie się zatem cieszę, że nie jestem Waszą sąsiadką.

                  My też big_grin

                  > Robisz więcej szkody niż pożytku takim dokarmianiem - w imię "pięknego widoku" i poczu
                  > cia, jaki to jesteś dobry dla zwierzątek. Cóż. Nie masz racji.

                  To jest kropla w morzu Iwoniaw, także daruj mi. Niestety Puśki już nie mamy - Przedtem to ona załatwiała utylizację. wink

          • morgen_stern Re: Dokarmiacze 22.03.18, 12:13
            Ale musi być bez soli - sól ptakom szkodzi!
            • mallard Re: Dokarmiacze 22.03.18, 14:46
              morgen_stern napisała:

              > Ale musi być bez soli - sól ptakom szkodzi!

              O widzisz, to dobrze wiedzieć - czyli jakieś resztki z zupy odpadają, co najwyżej surowe mięso. Dzięki za info. smile
          • madzioreck Re: Dokarmiacze 22.03.18, 17:08
            mallard napisał:

            > No dobra, a jak ja położę mewom na parapet okrawki z kurczaka, którego właśnie
            > przyrządzałem, to może być?
            > Czy też żem je debil? wink

            Nie chcę być złośliwa, ale nie rozumiesz, czy udajesz? Nie, jeśli karmisz ptaki odpowiednim dla nich pokarmem, to debilem nie jesteś. Chyba jasne, że nie miałam na myśli mięsa dla mew, tylko chleb dla np. gołębi (a potem jest płacz, że wszystko obsrane). Aczkolwiek dobrze też nie robisz, bo dzikie zwierzęta należy dokarmiać (o ile w ogóle) wtedy, kiedy to one tego potrzebują, a nie wtedy, kiedy mallard ma akurat resztki (nawet odpowiednie) na zbyciu. Przypadkowe dokarmianie robi więcej złego niż dobrego, a póki nie ma mrozów i śniegów, najlepiej zostawić ptaki w spokoju.

    • bigzaganiacz Re: Dokarmiacze 21.03.18, 11:46
      Dokarmiacze w wyjatkowo paskudny (i przebiegły) sposób znęcają się nad otyłymi kobietami. I pakują je w kanał z którego już n


      Ale znaczy co pasa je jak gesi na foie gras ptzez rure czy te baby same zra jak swinie
      • iwles Re: Dokarmiacze 21.03.18, 12:02

        Uzależniają od siebie psychicznie i uczuciowo, a potem manipulują.
      • panterarei Re: Dokarmiacze 22.03.18, 11:26
        przez rure też, było to pokazane na filmie
    • heca7 Re: Dokarmiacze 21.03.18, 13:10
      O feddersach nie oglądałam. Ale czasem się załapię na Historie wielkiej wagi. I tam też niektórzy małżonkowie/ partnerzy noszą cechy feddersów. Wcale nie pomagają schudnąć , dokarmiają po cichu, nie zachęcają do ruchu. Paru odkąd żona schudła i przeszła operację zmniejszenia żołądka odeszło. A kiedyś to trafiłam na jakiś przedziwny odcinek. Szczęka mi opadła i się zastanawiałam czy to jest prawdziwe. Patrzę, leży kobieta pod kocem. I mówi do męża, że trzeba wezwać karetkę bo jej szwy na brzuchu puściły. Podnosi ten koc a tam rzeźnia! żywe mięso, szwów nie widać jakby nigdy nie było zaszywane. Masakra. On się drapie po głowie i stwierdza- długo nie uprawiałem seksu i mam swoje potrzeby , musiałem. Po czym mówi do żony- jak przyjedzie karetka musisz wymyślić im jakąś wiarygodną historię, nie możesz im powiedzieć, że uprawialiśmy seks. surprised Jestem mężczyzną i nie mogę tak długo obywać się bez seksu. Miałam wrażenie , że śnię i to nie może być prawda.
      • mozambique Re: Dokarmiacze 21.03.18, 13:48
        tez oglądam "Historie" ale jestem pewna ze te opowiesci sa podkoloryzowane zeby scenariusz byl bardziej atrakcyjny

        a najdziwniejszy w tym wszytskim jest ten lekarz -bariatra , który ich wszystkich operuje i jest producentem tego serialu . Jego zalecenia medyczne, wymagania i plany rekonwalscencji są tak dziwaczne ( a czasami po prostu szkodliwe dla pacjentów) ze aż dziw , ze jeszcze zadny autorytet medyczny tego nie sprostował . Akus=rat "Historie'' to jzu oglądam z przymrużeniem oka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka