loganberry
22.03.18, 16:18
… w Waszych rodzinach, pracy, wśród przyjaciół.
Napiszcie jak z zainteresowaniem tematem, bo nie wiem czy to ja mam dziwnych znajomych, czy wśród młodych panuje większa znieczulica vel wdupiemanie. Sama jestem 30+ i mam wrażenie, że gdzieś na tym wieku kończy się jakakolwiek wiedza i zainteresowanie sprawą mataczenia wokół ustawy. Dwudziestoparolatki albo nie wiedzą w ogóle o co chodzi, bo nie interesują się polityką (co, niestety, nie przeszkadza im głosować), albo coś słyszały, ale nic nie robią, bo ich to przecież nie dotyczy. Z moich znajomych na fb ani jedna nie dała choćby lajka dla protestu, nie podpisała petycji. Zanim mnie wyśmiejecie - tak, wiem że lajkami się świata nie zmieni - wspominam o nich, bo to dość dobry miernik zainteresowań, i z szybkiego przeglądu fb przed chwilą wychodzi, że właściwie wszystko, od przepisów na wielkanocny schab po promocje na kurteczki, jest bardziej warte zainteresowania niż realna groźba dobrania się do naszych, za przeproszeniem, tyłków. Do Warszawy pojedzie moja ciocia, pojedzie sąsiadka 60+ - a tymczasem grupa, która powinna być najbardziej zainteresowana, ma najbardziej wywalone.
PS. Trollom dziękuję, mam was w...ygaszonych.