Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja...

25.03.18, 21:58
Byłam dziś na meczu koszykówki, mnóstwo ludzi, hałasu, itd... W przerwie moje dziecko wychodziło z jakiejś tam okazji na boisko, w związku z tym ja robiłam zdjęcia, po czym szłam powoli wpatrzona (o zgrozo!) w telefon i ani nie słyszałam ani nie zauważyłam półtoraroczniaka, który wbiegł na moje nogi i oczywiście się wywalił i w płacz. Chciałam podnieść dzieciaka, na co tatuś wrzeszczy ZOSTAW, czym oczywiście mnie zdrzaźnił, więc usłyszał ode mnie, że to jego dziecko i to on powinien go pilnować, na co on: To jak nie Twoje to zostaw! Odwykłam już od pętających się dzieciaków między nogami to fakt... Ale takiego rozwoju sytuacji to się nie spodziewałam...
Obserwuj wątek
    • sanrio Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:16
      oboje jesteście siebie warci
    • fomica Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:19
      Ale jaki jest problem - chodzi o to że tata nie chciał żeby ktoś obcy dotykał jego dziecko? I ciebie to uraziło?
      • a1ma Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:22
        Tez nie bardzo rozumiem, na czym polega problem. „Przepraszam” powinno w zasadzie paść z obu stron, nie padło z żadnej, jest remis.
        • karme-lowa Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:24
          Gdzie ten problem?
        • czerwcowa_28 Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:37
          Masz rację, przeprosiłabym, gdyby się na mnie nie wydarł.
      • czerwcowa_28 Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:32
        Nie, to mnie nie uraziło, rozumiem. Bardziej to, że się na mnie wydarł.
      • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:59
        Tata nie chciał, żeby ktoś obcy podniosł jego dziecko, ktore wywaliło się u stóp tego obcego.
        Gdyby "ten obcy" nie ruszyl sie z pomocą, by podnieść dziecko, myslalabym, że świr. Tak myślę, że tata to świr.
    • konwalka Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:26
      Niedawno tez mi się wplatało takie dziecko pod nogi. Przeraziłam się strasznie, pozbierałam
      Nieboraka i przrprosilam, po czym przyniosłam dwa metry do matki. Z niczyjej strony nie było histerii, a kobieta mój odruch podniesienia malucha ma ręce p upadku ma ziemie najwyraźniej potraktowała jako coś najnormalniejszego w świecie.
      • czerwcowa_28 Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:35
        W takiej sytuacji pierwsza bym przeprosiła, ale tutaj od razu zostałam "opieprzona"... I o to właśnie mi chodzi...
      • kkalipso Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:35
        Jakiś czas temu byłam w piekarni wózek w środku zostawiłam ledwo przy drzwiach - malutka obudziła się i lekko popłakiwała - pierwsza pani która weszła zabawiła mała i pokołysała w wózku zanim zapłacę, cenię takich ludzi i uwielbiam.
    • kkalipso Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:29
      Dziwne - ja bym podziękowała mąż tym bardziej. Skąd w ludziach tyle jadu....
    • jola-kotka Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:36
      na pasach jak idziesz tez sie gapisz w telefon? Twoja wina i tyle . A facet cham .
      • czerwcowa_28 Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:41
        Wyobraź sobie, ze nie byłam NA PASACH, w samochodzie używam zestawu głośnowówiącego! Fakt, może powinnam uważać, ale zupełnie nie spodziewałam się na środku boiska biegających półtoraroczniaków. Ja nie wbiegłam na dzieciaka to on odbił się o moje nogi. W też warczycie na ludzi jak Wasze dziecko na nie wbiegnie? O to mi chodzi!
        • jola-kotka Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:57
          No to napisalam ze koles cham. To ze sie nie spodziewalas to jedno. Idac nie gapimy sie w tel. smile . Nauczka na przyszlosc. Facet potraktowal cie strasznie i nic go nie usprawiedliwia. Bo to burak byl smile nie ma co sie przejmowac.
    • srubokretka Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:44
      Jak zdjecia? Dobrze wyszly? Od razu wrzycilas na insta, fejsca itd? big_grin
      • czerwcowa_28 Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:48
        Akurat nie, wysłałam Tatusiowi, bo akurat jest w Katarze 😛
        • czerwcowa_28 Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:49
          No jeszcze nie, ale wysłałam Tatusiowi, bo właśnie jest w Katarze 😁
        • niutaki Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:53
          mnie by najbardziej wkurzylo to: ZOSTAW, serio... nie lubie zeby pierwszy z brzegu buc walil mi na "ty"
    • tajemnicza.a.m Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:55
      Na tym forum to jednak siedzi sporo idiotek.
      Facet jakiś cham i buc. Tyle w temacie.
      Kiedy mi wbiega dziecko pod nogi, bo one tak mają i się wywali i płacze. To przecież temu dziecku, które ma pół roku nie bd się kłaniać i przepraszać z 50 razy bo poltoraroczne dziecko to ma raczej gdzieś. To chyba logiczne, że się takie dziecko podnosi i lokalizuje rodzica. Można miedzyczasie pocieszyć dziecko bo ono raczej nie płacze bo go boli bo się wywaliło..jp.
      • tajemnicza.a.m Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 22:58
        Kiedy mi wbiega dziecko pod nogi (bo one tak mają) i się wywali i płacze, to przecież temu dziecku, które ma półtora roku nie bd się kłaniać w pół i przepraszać z 50 razy bo połtoraroczne dziecko to ma raczej gdzieś.
        • nangaparbat3 Re: Taka sytuacja... 25.03.18, 23:01
          Myslę, że przepraszam jest odruchowe, jak nadepne na wlasnego (że już nie wspomnę o cudzym) kota czy psa, to tez przepraszam.
          • bi_scotti Re: Taka sytuacja... 26.03.18, 01:14
            nangaparbat3 napisała:

            > Myslę, że przepraszam jest odruchowe, jak nadepne na wlasnego (że już nie wspom
            > nę o cudzym) kota czy psa, to tez przepraszam.

            Mnie sie pare razy w zyciu zdarzylo przeprosic krzeslo tudziez drzewo w lesie/parku; humans i reszte zywego towarzystwa typu psy, koty, zolwie czy guinea pigs przepraszam zawsze jesli stukne, nadepne, popchne ... niechcacy wink I nie raz i nie dziesiec podnosilam, utulalam, uspokajalam cudze dzieci, ktore sie przewrocily, uderzyly, na cos (lub na mnie) wpadly z rozpedu etc. Jeszcze dotad nie trafilam na rodzica/opiekuna, ktory mialby cokolwiek against ... Gdyby sie taki zdarzyl, bylabym szczerze zaskoczona - wszystkie dzieci sa nasze smile I psy, i koty, i staruszki potrzebujace pomocy, i drzewa w parku ... i reszta swiata tez wink Cheers.
        • taki-sobie-nick Re: Taka sytuacja... 26.03.18, 00:48
          tajemnicza.a.m napisała:

          > Kiedy mi wbiega dziecko pod nogi (bo one tak mają) i się wywali i płacze, to pr
          > zecież temu dziecku, które ma półtora roku nie bd się kłaniać w pół i przeprasz
          > ać

          A za co?

          To ono wbiega.
    • taki-sobie-nick Tata prostak oraz buc 26.03.18, 00:46
      Natomiast w fakcie niezauważenia półtoraroczniaka nic specjalnego nie widzę. Skoro mam NIE WYCHOWYWAĆ cudzego dziecka, NIE MAM także OBOWIĄZKU go PILNOWAĆ.
    • 3-mamuska Re: Taka sytuacja... 26.03.18, 00:51
      Ojciec idiota , sorry ale pomoc w tym wypadku to odruch.
      • taki-sobie-nick Re: Taka sytuacja... 26.03.18, 00:53
        3-mamuska napisała:

        > Ojciec idiota , sorry ale pomoc w tym wypadku to odruch.

        Pewnie gdyby stała jak kołek, też by się wydarł.

        Odczuwał potrzebę wydarcia się i co mu tam jakieś zasady zachowania między ludźmi.
    • taki-sobie-nick Myślę, że każdy nieletni 26.03.18, 01:21
      do 18 roku życia powinien nosić specjalny kombinezon-odbojnik, chroniący go przed otoczeniem.


      Kombinezon powinien być też wyposażony w elementy odblaskowe oraz sygnał dźwiękowy w wypadku chwilowego zagubienia rodziców.


      Podatnik również powinien zapewnić każdemu dziecku darmowego psychologa 24/7.



    • delecta Re: Taka sytuacja... 26.03.18, 05:40
      Tatuś cham.
      Dziecka powinien pilnować.
      A poza tym chyba nie jesteście na ty?
    • marcelina4 Re: Taka sytuacja... 26.03.18, 08:40
      facet chyba jakiś rąbnięty, dziecka mu przecież nie chciałaś pożreć, ani porwać, normalna sytuacja, dziecko wlazło komuś pod nogi, wywaliło się i ryczy, nikt tu niczego umyślnie nie spowodował, a odruch pomocy w takiej sytuacji jest normalny
      z obu stron powinno paść słowo przepraszam i po sprawie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka