Wyczytalam w watku o farbowaniu wlosow w domu, ze czesc z Was korzysta z farb naturalnych (khadi i jeszcze jakas, z tego co pamietam).
Czy moglybyscie mi pomoc, bo zastanawiam sie nad przejsciem na farby naturalne ale nie wiem, jak by to wygladalo w moim przypadku. Przez lata farbowalam wlosy na blond, od mniej wiecej pol roku mam kolor zblizony do naturalnego (braz) ale odrosty sa nadal ciemniejsze od reszty (tzn. farba po jakims czasie sie troche wyplukuje i z brazu przechodzi w jasny, zlocisty braz a odrosty sa srednio/ciemnobrazowe). Widze, ze wlosy sa dosc suche i chcialabym odstawic sztuczne farby i przejsc na naturalne ale nie wiem, czy da sie uzyskac rownomierny kolor (tzn zeby bylo to samo mniej wiecej na odrostach i tej jasniejszej calosci). Chcialabym chlodny odcien brazu, nie rudosci. To zreszta zawsze byl problem, nawet u super fryzjerow farba na poczatku dawala efekt chlodnych odcieni ale wczesniej czy pozniej zawsze wychodzily rude polyski...
Siwych w zasadzie nie mam (ok, znalazlam trzy

Czy jesli nie bede zadowolona z efektow moge pofarbowac znow zwykla farba u fryzjera (i po jakim czasie)?
Co byscie poradzily? Na Wielkanoc lece do Polski, bede miala troche czasu, ewentualna pomoc mamy przy farbowaniu (i opiece nad dziecmi w czasie dzialania farby

wiec chetnie bym sprobowala ale nie wiem, czy na farbowanych to wyjdzie. Mam juz dosc tych smierdzacych farb szczerze mowiac i kusi mnie cos bardziej naturalnego.