Dodaj do ulubionych

Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :(

13.04.18, 18:42
Chyba już z 6 raz jestem wracam z zakupów z pustymi rękami. Nie mam w czym chodzić a nie umiem sobie nic kupić. Nie wiem o co chodzi. Pastele, baby blue, fiolety, wściekłe zielenie, musztardowy, falbanki, printy, wyraziste wzory - no nic z tego co widzę obecnie w sklepach nie wpisuje się w mój styl. A raczej chyba jego brak sad

Nie mam już fizycznie siły chodzić i szukać. Albo to wciąż problem w mojej figurze i dlatego mi się nic nie podoba. Mam odstający brzuch, płaski tyłek, uda za masywne, kostki niewystarczająco szczupłe, 170cm i 66 kg... Rozmiar wciąż 40. Niby próbuję ćwiczyć ale mam wrażenie że po siłowni uda są jeszcze grubsze.

Sukienek i spódnic nie noszę. Spodni jeden fason (wąskie i konieczne ciemne) w innych czuję się źle. Idzie wiosna a mnie te "wiosenne" kolekcje dobijają.

W sumie nie wiem jak możecie mi pomóc ale może ktoś miał podobny kryzys wizerunkowy i jakoś się z nim uporał?
Obserwuj wątek
    • leyre2 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 18:51
      Pastelowe kolory nie pasuja do mnie wiec nie zwracam uwagi. Spodnie kupilam sobie ostatnio mustrad yellow, sa swietne. Ostatnio kupilam tez kilka t-shirts i kimono (uwielbiam), czerwone plaszcz bardzo lekki, oraz buty.
      • snowdust Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 19:03
        Lucky you! Ja ostatnio kupiłam lalkowo różowy sweterek bo ze 150 był przeceniony na 20 i szkoda mi było go nie kupić.

        Myślę że jakbym zaczęła nosić spódnice i sukienki to może poszerzyłyby się moje ubraniowe horyzonty. Teraz mój stały zestaw - wąskie grafitowe dżinsy, koszulka jakaś na ramiączka (najlepiej ciemna, luźna, lekko włożona w spodnie z przodu) i marynarka z rękawem 3/4. I to jedyne w czym czuje się w miarę ok. I chodzę tak w kółko.
        • leyre2 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 19:19
          Rozumiem, ale moze sprobuj od malych zmian, moze nieco jasniejsze spodnie na poczatek i tops, kimono zamiast marynarki. Spodnice do kolan, nie krotkie ale nie ponizej kolana, jednolite na poczatku ale moze nie ciemne. Jakas apaszka, szal, cienkie, dla zodoby.
          • mid.week Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 21:37
            Co to jest to kimono?

            kojarzy mi się tylko z japonkami, ale średnia to alternatywa dla marynarki...
            https://ae01.alicdn.com/kf/HTB1qjkiLXXXXXayXFXXq6xXFXXXZ/High-Fashion-Purple-Japanese-Style-Women-Kimono-Traditional-Yukata-With-Obi-Vintage-Evening-Dress-Flower-One.jpg_640x640.jpg
        • gris_gris Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 22:13
          No widzisz, blad. Kupilas go, bo tani, ale to nie Twoj kolor, i nie bedziesz go pewnie nosic. Musisz sie oduczyc takich zakupow, bo to jest frustrujace; szafe zapelniasz, a nie masz co nosic.
        • aqua48 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 10:07
          snowdust napisała:

          > Lucky you! Ja ostatnio kupiłam lalkowo różowy sweterek bo ze 150 był przecenion
          > y na 20 i szkoda mi było go nie kupić.

          Przede wszystkim nie ulegaj takim "okazjom", bo będziesz miała szafę pełną ubrań, których:
          nigdy nie włożysz bo do niczego Ci nie będą pasowały...a już najmniej do Ciebie.
    • heca7 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 18:59
      Ja mam permanentny kryzys ubraniowy odkąd przestałam wyglądać jak wczesna nastolatka wink Producenci uważają, że ktoś z takimi biodrami jak moje powinien mieć brzuch ze dwa rozmiary szerszy , uda masywniejsze i krótsze nogi. A jak mam długie nogi, talię i średnie uda. I szczupłe ramiona i plecy. Do tego długie ręce więc w niektórych bluzkach wyglądam jakby mi się zbiegły w praniu. A sukienki to w ogóle masakra- jak są dobre w biodrach to w plecach i biuście jak na rosyjską robotnicę z kołchozu uncertain Jak już coś kupię i utrafię to noszę aż znoszę.
      • snowdust Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 19:05
        Też mam długie nogi i ręce! I dlatego właśnie noszę głównie 3/4 rękawy. Talia zaburzona u mnie odstającym brzuchem, który umiem maskować ubraniami ale mnie to męczy już.
        • heca7 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 19:11
          O tak bluzki z rękawem 3/4 rządzą wink Byle nie były za krótkie. Bo jak ja mam 173cm i bluzka kończy mi się jakoś zaraz za talią to dziwnie wyglądam. Trochę jak z lat 80.
          Generalnie większość ubrań jest szyta na bardzo młode kobiety bez bioder, bez biustu, średniego wzrostu i chude.
          • snowdust Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 19:26
            > Generalnie większość ubrań jest szyta na bardzo młode kobiety bez bioder, bez b
            > iustu, średniego wzrostu i chude.

            Może tu jest sedno problemu... Że nie biorę tego faktu pod uwagę podczas zakupów.

            A teraz poszłam do lustra i tak obiektywnie stwierdziłam że jakbym komuś pokazała swój brzuch bez zamaskowania go - pogratulowałby mi ciąży... 5-6 miesiąc wielkościowo...

            I nie wiem czy to jest wina tylko tłuszczu który tam nagromadziłam czy może ja jem cały czas coś co mi nie służy. Tylko innych problemów gastrycznych nie mam. To pewnie raczej sam tłuszcz.
            • chatgris01 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 19:43
              Mnie wystajacy brzuch sie calkowicie splaszczyl, jak sobie zrobilam kuracje odnawiajaca flore bakteryjna jelit, probiotykiem (juz kolejny raz o tym wspominam, ale to dlatego, ze nadal nie moge wyjsc z zaskoczenia, w zyciu bym nie podejrzewala, ze cos takiego jest mozliwe, myslalam, ze to SKS, bo wczesniej, nawet przy nadwadze, zawsze mialam dosc płaski big_grin ).
              • snowdust Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 19:54
                Napisz koniecznie coś więcej o terapii. Brzmi kusząco wink Jaki to probiotyk? I w ogóle jak to się robi?
                • chatgris01 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 20:04
                  Terapia w tym sensie, ze aby efekt sie utrzymal, trzeba brac przynajmniej przez 3 miesiace (choc efekt jest widoczny juz po 2 tygodniach). A probiotyk to flora bakteryjna w kapsulkach, bakterie mlekowe (Lactobacillus plantarum, Lactobacillus rhamnosus GG, Bifidobacterium longum, Lactobacillus acidophilus, Bifidobacterium bifidum), najlepiej taki specyfik, ktory powinno sie przechowywac w lodowce, bo te sa najbardziej efektywne (ja uzywalam ERGYPHILUS Confort firmy Nutergia, nie wiem, czy jest dostepny w Polsce, ale na pewno sa dostepne innych marek z w/w wymienionymi bakteriami w skladzie).
                  • lilia.z.doliny chat, to ja sie podczepiam 13.04.18, 22:45

                    i prosze o szczegoly
                    co najlepiej kupic we Francji? no i gdzie? w sensie tych probiotykow? tak na zapas zebym miala
                    tez sie musze zabrac za siebie
                    smile
                    • chatgris01 Re: chat, to ja sie podczepiam 14.04.18, 14:23
                      Ja uzywam tego: www.easyparapharmacie.com/nutergia-ergyphilus-confort-60-gelules.html
                      I kupuje w aptekach netowych, bo w stacjonarnych (przynajmniej w moim miasteczku) chca prawie 10 ojro wiecej. Wazne sa wlasciwe warunki przechowywania (w lodowce, bo to zywe bakterie, i powyzej 25°C gina). Ale nie musi byc koniecznie ta marka, wazne sa szczepy tych bakterii mlekowych (Lactobacillus plantarum, Lactobacillus rhamnosus GG, Bifidobacterium longum, Lactobacillus acidophilus, Bifidobacterium bifidum), mozna je znalezc z pewnoscia i w innych markach (pewnie polskich, i brytyjskich, tez).
                      Opakowanie 60 kapsulek starcza mi na miesiac, czyli na kuracje trzeba 3 flakony (max. dawka to 4 dziennie, ale dla mnie to bylo za duzo i opytymalne okazaly sie 2-rano na czczo, popite szklanka wody).
                      • lilia.z.doliny Re: chat, to ja sie podczepiam 14.04.18, 16:41
                        spoko, dziekismile
                        ja niestety bede musiala kupic stacjonalrnie, bo nie zdaze z wysylka przez trzy dni pobytu w paryzu smile
                        pozdrawiam
                        • chatgris01 Re: chat, to ja sie podczepiam 14.04.18, 19:27
                          smile
                      • ma.malina Re: chat, to ja sie podczepiam 10.05.18, 11:38
                        A czy taką kuracją należy przeprowadzić tym samym lekiem? czy można zmieniać ?
                        • chatgris01 Re: chat, to ja sie podczepiam 10.05.18, 11:46
                          Mozna innym, wazny jest sklad, szukaj jakiegos z podobnym (nie musi byc tej samej marki).
                  • morgen_stern Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:32
                    Na mój brzuszek niestety nie działa 😉 ale dzięki probiotykowi pozbyłam się nawracających infekcji intymnych. Okazało się, że miałam tak rozwaloną florę bakteryjną w pochwie, że łapałam infekcję od podmuchu wiatru. Od kiedy go biorę nie miałam ani jednej, a to już z rok będzie. Brałam Provag, doustny oczywiście. Jeśli któraś ma podobny problem, to polecam.
                    • memphis90 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 15.04.18, 10:28
                      Chyba muszę spróbować, bo odkąd mam spiralę, to czuję, że duuuużo łatwiej u mnie o infekcje. A czemu "oczywiście doustnie"? Próbowałas waginalnie?
                      • morgen_stern Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 15.04.18, 18:26
                        Całe życie próbowałam smile pomogło dopiero doustnie. Ginekolog mówił, że właśnie tak działa lepiej, no w moim przypadku miał rację.
                  • memphis90 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 15.04.18, 10:31
                    W Polsce podobny skład ma Osłonka Gastro. Nie ma bifidum, za to ma thermophilus i breve, pozkstale szczepy tak samo.
              • kardla Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 19:55
                A możesz coś więcej o tym powiedzieć?
              • sylwik7 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 20:57
                Jakiś konkretny probiotyk?
            • heca7 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 19:43
              Pewnie takie skłonności. Jednym odkłada się na tyłku innym na brzuchu. Mnie jakbym pozwoliła to w obydwu miejscach big_grin Staram się ćwiczyć, jeść regularnie i nie podjadać z nudów.
              A a'propos modelek to szukałam dziś sukienki na wesele w lecie i na Zalando natrafiłam na coś takiego. "Oczy mie penkły" wink
              www.zalando.pl/patrizia-pepe-abito-suknia-balowa-bianco-p1421c0a4-a11.html?size=40
              • chatgris01 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 19:50
                Plagiat Divy Ungaro? big_grin
                i0.wp.com/fashioncvmag.com/wp-content/uploads/2016/01/6a010535dc5a78970b012876fff4db970c-800wi.jpg?w=312
                Ale porownujac ze slynna forumowa kreacja lyzwiarki, to i tak nie maja oczy z czego pekac suspicious
                • heca7 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 20:01
                  Bardzo kiepski plagiat wink
        • taki-sobie-nick Długie nogi to chyba zaleta? 13.04.18, 22:41
          No chyba że wszystkie spodnie są na ciebie za krótkie.
          • heca7 Re: Długie nogi to chyba zaleta? 14.04.18, 09:22
            No ale producenci uważają, że jak długie nogi to mały tyłek i wąskie biodra. A ja mam jedno i drugie, może nie wielkie ale kobiece na pewno wink
    • mamablue Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 20:00
      Kochana, 66 kg przy tym wzroście to nie jest dużo! I daj spokoj figurze, popatrz na siebie z sympatią, to ci się zaraz coś spodoba. Brazylijskie tyłki są przereklamowane i naprawdę trudno to ubrać.
      • snowdust Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 20:16
        Dzieki za pocieszenie smile No tragedii nie ma i zaczynam coraz regularniej ćwiczyć więc może coś drgnie. Tylko ten brzuch mnie mocno ogranicza bo wielu rzeczy nie kupuję bo nie ukrywają mojego brzucha na tyle na ile pozwala mi to czuć się komfortowo.

        Ale gust ubraniowy zatraciłam - niezaprzeczalny fakt.
        • leyre2 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 20:49
          Jak dlugo masz tak duzy brzuch, masz dzieci, Ile masz lat? Wiesz, nie chce straszyc ale jesli jestes ogolnie szczupla tylko masz duzy brzuch to moze wizyty u lekarza by sie przydala?
      • taki-sobie-nick Zaraz, to tyłek płaski 13.04.18, 22:42
        mamablue napisała:

        > Kochana, 66 kg przy tym wzroście to nie jest dużo! I daj spokoj figurze, popatr
        > z na siebie z sympatią, to ci się zaraz coś spodoba. Brazylijskie tyłki są prze
        > reklamowane

        to jest niebrazylijski?

        A w życiu Romana, z brazylijskim tyłkiem wyglądałabym nie powiem jak, a tyłek zwykły to jest tyłek zwykły, a nie płaski.

        • kk345 Re: Zaraz, to tyłek płaski 14.04.18, 01:38
          >tyłek zwykły to jest tyłek zwykły, a nie płaski.
          Tyłek zwykły dla rasy kaukaskiej to niestety tyłek dość płaski, nie ma co walczyć z nazewnictwem ani z genami.
          • taki-sobie-nick Re: Zaraz, to tyłek płaski 14.04.18, 02:03
            Tyłek zwykły dla rasy kaukaskiej to niestety tyłek dość płaski

            wklej no jakiś ubrany kaukaski tyłek dla przykładu, nie kłóćmy się o nazwy, tylko zdefiniujmy, o co chodzi
            • mamablue Re: Zaraz, to tyłek płaski 14.04.18, 13:11
              Chodzi o to, że media narzucają teraz ideał wielkiej wystającej d...py. Wszystki fitneski taki mają, albo wyćwiczony albo raczej wszczepiony (implanty w tyłku OMG)
              • taki-sobie-nick Re: Zaraz, to tyłek płaski 14.04.18, 21:44
                implanty w tyłku

                Jak powiedział wariat z kawału:

                "I to nas nazywają wariatami".
          • konsta-is-me Re: Zaraz, to tyłek płaski 14.04.18, 19:53
            Dlaczego niestety?
    • madami Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 20:51
      Zacznij od porządków w szafie, przeglądnij garderobe już posiadaną, zrób sobie zestawy i zastanów się czy nie trzeba zupełnić czegoś z podstaw garderoby, czernie, szarości, ecru, biel itp. potem w jaki sposób te podstawowe zestawy można uzupełnić - coś w różu, brązie, granacie, wzorki, dodatki. Z planem, wizją siebie w głowie można zacząć przeglądać net, typować sklepy, potem ewentualnie pochodzić i pomierzyć
      • 1st.world.problems Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 11:10
        Granat tez jest podstawowy, osobiście używam go zamiast czerni.
    • kanna Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 21:11
      Ja się w końcu przekonałam do sukienek - ważny jest dopasowany krój (nie worek). Do tego dokładasz cokolwiek (sweter, narzutka, marynarka ) i masz świetną stylizację.
    • mag1_k Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 21:14
      uważam, że przy podanych parametrach przesadzasz smile
      • 1st.world.problems Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:56
        Brzuch przy chorobach tarczycy lub przeroscie flory bakteryjnej w jelicie może dosc drastycznie wyglądać. Trzeba sprawdzić czy to nie dotyczy osobiście i ew przeleczyc. Been there, done that
    • bei Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 22:10
      A w czym lubisz chodzic?
      Jesli spodnie - to teraz modne są szerokie- ukryjesz uda, a szeroka bluzka koszulaowa ukryje brzuch.
      Leyre radziła kimono- super pomysł
      Zakiet o kroju kimona, albo sukienka o kroju kimona, albo takiz surdut, plaszcz, koszula.
      Koszula, zakiet, sukienka, surdut moze byc zakladane do spodni.
      Wejdz do h & m, i do innych sieciowek, i wpisuj w wyszukiwarkach " kimono."

      Długie szerokie spodnice i dluższe zakiety

      tylko.......tylko.....dlaczego az tak masz ukrywac się?
      66 kg wazy moja kolezanka, ktora jest od Ciebie duzo niższa i nie przyszlo mi do glowy, ze ona wazy za duzo...
    • capa_negra Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 22:22
      Z całym szacunkiem, ale ogarnij się- wiele kobiet chciałoby mieć rozmiar 40. Ciekawe co by było jak byś miała różnicę 3 rozmiarów pomiędzy dołem, a górą i jak byś się wtedy ubierała
      • yuka12 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 00:02
        Jak ja. Talia 38, biodra 40, uda 42, ramiona 44, a biust 46-48. Wiec jak lupuje bluzke koszulowa dobra w ramionach i nie obcisla w biuscie, to w pasie na 100% sporo odstaje. Nawet te z lejacych sie materialow. Wole nie myslec, co bo bylo, gdybym tak schudla do tych 66 kg przy tych samych udach, biuscie i ramionach( bo uda i ramiona zawsze mialam szerokie).
    • princesswhitewolf Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 22:25
      >, 170cm i 66 kg... Rozmiar wciąż 40

      straszny dramat. Zaiste tylko sie powiesic
      • konsta-is-me Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 00:24
        Co nie 😂
        Albo to taka kokieteria.
    • taki-sobie-nick To nie ty masz niewłaściwą 13.04.18, 22:39
      figurę, to producenci nie biorą jej pod uwagę.

      Zwracam uwagę, że "printy" to wzory - jakie wzory mianowicie? Poza tym pocieszę cię, w mój też się nic nie wpisuje.

      Poważnie doradzam zignorować sieciówki i kazać sobie szyć na miarę. Lepiej mieć cztery fajne ciuchy niż piętnaście niefajnych. (No chyba że budżet nie ten, wtedy uznaj moją uwagę za niebyłą, ale w sieciówkach w zasadzie też drogo, za to badziewnie).

      • 1st.world.problems Re: To nie ty masz niewłaściwą 14.04.18, 09:59
        taki-sobie-nick napisała:

        > figurę, to producenci nie biorą jej pod uwagę.
        >
        > Zwracam uwagę, że "printy" to wzory - jakie wzory mianowicie? Poza tym pocieszę
        > cię, w mój też się nic nie wpisuje.
        >
        > Poważnie doradzam zignorować sieciówki i kazać sobie szyć na miarę. Lepiej mieć
        > cztery fajne ciuchy niż piętnaście niefajnych. (No chyba że budżet nie ten, wt
        > edy uznaj moją uwagę za niebyłą, ale w sieciówkach w zasadzie też drogo, za to
        > badziewnie).
        >
        Możesz ew przerobic odrobinę te dobre gatunkowo ciuchy ze sklepów. Wiekszosc sieciowek ma podany skład produktu jeszcze online.
        A tak z ciekawości - ile masz tych szytych na miare ubran na wszystkie 4 pory roku z podziałem na prace i na codzien, odziez sportowa oraz na specjalne okazje?
    • taki-sobie-nick Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 13.04.18, 22:44
      Mam odstający brzuch, płaski tyłek, uda za masywne, kostki niewystarczająco szczupłe, 170cm i 66 kg...

      Wklej no focię i zaraz się okaże, że to wszystko wymyśliłaś (no może poza wzrostem i wagą).

      Ja mam rozmiar większy, a nie powiem jaki, bo zaraz przyleci rosa, zanotuje w kajeciku i będzie oznajmiać forum kiedy się tylko da.
    • yuka12 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 00:07
      Nie pomoge, mam zupelnie inna sylwetke i nie mieszkam w Polsce. Ja tam sie ciesze na pastele i rozne kolory w sklepach, bo szarosci i sliwki juz mocno mi sie znudzily, a duzych wzorow kwiatowych nie trawie.
    • snowdust Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 00:33
      Ze dwa lata temu byłam w stanie kupić coś np. w Reserved. A teraz jak wchodzę na ich zakładkę Nowości (dla kobiet) to czuję jakby jakieś eksperymenty społeczne na klientach przeprowadzali - koszmary. Te ubrania wyglądają jak dla chudej Renaty-modelki tej partnerki Wojewódzkiego. No nie widzę kobiet na ulicach tak ubranych.
    • krisdevalnor Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 00:40
      Troche podobne mam odczucia do twoich ostatnio. Nic nie potrafie z sensem sobie kupic, zawsze w oko wpadnie mi tylko cos zabawnego, na luzie typu koszulka z kotem, bluza z ptaszkiem Tweety czy innym stworem itp. "Normalnych" ubran nam jak na lekarstwo a poza tym kiepsko mi idzie dopasowywanie elementow garderoby. Nie wiem co jest trendy a nawet jak wiem to mi sie to najczesciej nie podoba albo wygladam w tym jak wez idz stad.
      Kilka dni temu odkrylam ta pania i bardzo mi sie podoba. Chcialabym tak wygladac.
      youtu.be/Ta8xXTOjGEg
      • snowdust Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 00:47
        Rzeczywiście ta pani jest ok. I masz rację - te "zabawne" motywy to kolejna zmora.
    • snowdust Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 00:40
      I jeszcze - kiedy? - pytam. Kiedy?? skończy się moda na te koszmarne falbaneczki. Przy rękawach, falbaneczkowe doły rozszerzane, falbanki przy kołnierzu, te hiszpanki, rozszerzane rękawy - mam serdeczni dosyć. Który to już sezon się ciągnie? Trzeci? Ile jeszcze? Beznadziejne. Falbanki są ładne dla dziewczynek do lat 10. I może czaaaasem jak ochota najdzie - ok. Ale nie wszędzie, nie kolejny sezon...
    • molnarka Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 07:19
      Wygooglaj Just Beck gorsety - genialnie ukrywaja brzuch wink
    • tojamarusia Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 07:53
      Kochana- mam 173 cm, biust 70K, rozm. 46, wagi nie napiszę, bo ematka padnie na zawał. Uwierz mi- ja to mam problem z kupnem sensownych ciuchów..
      • 1st.world.problems Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 10:01
        Ula popken? Bonprix plus size?
        • yuka12 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 10:28
          Ale rozmiar 70 K biustu raczej sugeruje dosc waska talie przy masywnych udach i szerokich biodrach. Wiekszosc pluz size mozna sobie wtedy gdzies wsadzic, bo sa szyte z zalozenia na kobiety-jablka. Ja wlasnie mam ten problem z wiekszymi ubraniami w UK. Choc oczywiscie jezeli jest to polskie pluz size na modelke o rozmiarze wiekszym niz 10, to czemu nie?
          • 1st.world.problems Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 10:46
            Może być bez wcięcia w talii. Tzw chłopczyca. A rozmiar K z niektórych polskich marek odpowiada 2 rozm mniejszemu czyli I/HH z zagranicznych. Też tak mam, miseczki od DD do G zależnie od producenta. Co ciekawiej ja mam 60 pod biustem i czasem ledwo na gorze w rozm 40 wejdę, dół 36/38.
            • tojamarusia Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 12:01
              Z polskich noszę L.
              K to brytyjczyki
            • yuka12 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 13:07
              Ja mam brytyjskie hh, na polskie nie chce przeliczac, zeby sie dolowac. W dodatku mam szeroki rozstaw, wiec bardzo ciezko jest dobrac odpowiedni stanik. Do sieciowek w UK to juz nawet nie zagladam, w Debenhama czy M&S znalazlam 2-3 wzory pasujace, ai tak zaden z biustonoszy nie byl wystarczajaco wygodny. Na szczescie udalo mi sie kupic podczas ostatnich wakacji letnich w Polsce stanik-ideal i choc nietani, bede zamawiac kolejne przez internet. To tyle o samym biustonoszu. Na szczescie minela juz moda na biodrowki, obecne spodnie z wyzszym stanem i streczem sa stworzone dla mnie, a w marynarkach na szczescie nie musze chodzic. Do luznych bluzek za duzych w talii o 2-3 rozmiary juz przywyklam.
              • yuka12 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 13:08
                NIE dolowac.
          • tojamarusia Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 12:00
            Niestety yuko- choć mam zaznaczoną talię to na pewno nie wąską😐
            Po prostu pod biustem mam jedyne szczupłe miejsce, taką dziwną budowę mam.
            • yuka12 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 13:18
              Ale jaka masz miec budowe przy takim biuscie? Przeciez przy lansowanej na tym forum koscistej sylwetce i jedynie pozadanym BMI do 22, twoj kregoslup by pekl od dzwigania tylu kilogramow na piersi, albo bys musiala jakies specjalne podtrzymujace gorsety nakladac. Ja mam mniejszy biust i mocna budowe ciala (choc w talii 76 cm), a i tak ostatnio zaczelam sie garbic mimo cwiczen i pilnowania sie, bo to taki biust to jednak jakis ciezar. Coraz czesciej boli mnie kregoslup na odcinku piersiowym i szyjnym. Wole nie myslec, jak bym sie czula przy tym samym biuscie i wadze 66 kg (kiedys dlugo tak wazylam, mialam same kosci i obwod w udach i ramionach zblizony do dzisiejszego). Nie mowiac juz o kupowaniu odziezy smile.
              • tojamarusia Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 14:05
                Ja z biustem mam problem jedynie estetyczny. Dobry stanik jednak czyni cuda z podtrzymaniem i uniesieniem no ale..
                • yuka12 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 17:35
                  A tak z czystej ciekawosci- jakiej firmy kupujesz? Ja zachwycilam sie elomi, to pierwszy stanik, ktory podtrzymuje biust i nie wrzyna sie pretami po bokach. Ale chetnie dowiem sie o innych. W lecie jade do Polski i cos tam moge upolowac smile.
                  • tojamarusia Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 20:32
                    Chyba najlepiej nosi mi się bravissimo, zwłaszcza alana. Freya pasowała mi, kiedy nosiłam mniejszy rozmiar. Przy obecnym rozmiarze zupełnie mi nie leży.
                    Fajne są panache- cleo i tango II. Niestety ta marka ma wielgachne, dźgające mnie pod pachami fiszbiny ale za to uniesienie- miodzio.
                    Zaskakująco fajna jest polska ava, choć mają nierówną rozmiarówkę więcnie każdy model mi pasuje.
                    Effuniak- świetna jakość za spore pieniądze. Bosko zbiera i unosi, choć też nie każdy model jest dla mnie.
                    O elomi słyszałam wiele dobrego, zwłaszcza o pancernym trzymaniu. Jednak te, z którymi miałam do czynienia miały dwie wady- pancerność i poziome cięcie miski, czego nie znoszę.
    • chocolate-cakes Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 08:47
      Mam to samo. Rzadko udaje mi się kupić coś ładnego. Moja córka ma tak samo, jest chuda i niewysoka więc to nie problem z rozmiarem, tylko z tym co jest w sklepach.
    • vasaria Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:08
      A ja z czystej ciekawości dopytam. Ważę 2 kg więcej a jestem kilka cm niższa i wchodzę w rozmiar 36/38. Czy to różnica w rozmiarówkach jest ? Przecież 66 kg przy 170 cm to świetna waga. Czy to kwestia wzrostu ? I dlatego ten rozmiar 40 ? Bo ktoryś raz czytam właśnie o rozmiarówce i się dziwię ... Jakby ktoś mógł mi to wytłumaczyć. Czy to kwestia proporcji, czy co ? Czy zaniżonej numeracji ? Gdy kupuję sukienki to zdarza mi się nawet kupować rozm. 34 (mam 74 cm w talii), podczas gdy z podanych proporcji wynika, że powinna ze 42 co najmiej nosić wink. Umie mi to ktoś przystępnie wytłumaczyć ?
      • leyre2 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:16
        Ten rozmiar to z budowy ciala, jesli ma duzy brzuch i grubsze uda to calkiem normalne ze nawet jesli wagowo jest ok moze nosic wiekszy rozmiar niz osoba z tymi samym parametrami a proporcjonalnie zbudowana. Moze byc tak ze osoba o jej wzroscie a wiecej wazaca bedzie nosic mniejszy rozmiar.
      • phantomka Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:18
        To chyba niemozliwe, tzn.dla mnie dziwne☺. Jestem wyzsza od autorki, chudsza o 10 kg, a w zasadzie tylko w hmie zdarza mi sie 36, ale tylko dlatego ze maja jakies duze te ubrania. Nosze rozmiar 38. Zwracam uwage zeby ciuchy mnie nie opinaly i nie wygladaly na za male.
        • vasaria Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:28
          Czyli może to być kwestia wzrostu ? Sukienki z hm mam zawsze w rozm xs wink. Może faktycznie to proporcje. Bo inaczej to chyba muszę zrewidować opinię o sobie (czyżbym była małym grubaskiem tongue_out ?).
      • miss_fahrenheit Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:22
        vasaria napisał(a):

        > Umie mi to ktoś przystępnie wytłumaczyć ?

        To kwestia wzrostu, proporcji, ilości tkanki tłuszczowej/mięśni i wymiarów (choć zasiałaś we mnie wątpliwość - ty piszesz o rozm. 34 z uwagi na talię, ja mam parę cm mniej i nijak to nie wpływa na zmianę rozmiaru z 40). Do tego różnica w rozmiarach w zależności od firmy - noszę tę 40-tkę, ale np. w Orsay'u zdarza mi się sięgać po 38. I last but not least - kwestia preferencji co do stroju - są kobiety/dziewczyny, które wolą luźniejsze stroje i takie, które założą najmniejszy rozmiar, jaki mogą.
        • leyre2 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:29
          kwestia preferencji co do stroju - są kobiety/dziewczyny, które wolą luźniejsze stroje i takie, które założą najmniejszy rozmiar, jaki mogą.

          Czasem to obserwuje, wygladaja w nich jak w za malych ubraniach, bo niby sie zapnie ale naciagniete i ma sie wrazenie ze szwy zaraz puszcza.
        • vasaria Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:31
          Tak. Zgadzam się, preferencje, proporcje, to na pewno robi rożnicę. Bo mnie to naprawdę nurtuje. Może mam jakieś zaburzenia postrzegania swojej osoby (znaczy wydaję się sobie szczuplejsza). Z orsay noszę spodnie 36.
        • phantomka Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:35
          Tu proporcje niewiele zmienia, bo one musialyby byc znacznie rozne. W pasie mam podobnie do autorki, to by oznaczalo, ze jej kg musialby sie w stopach ulokowac😀 bo przeciez, jezeli rozlozysz na mniejszej powierzchni wieksza wage, to bata nie ma, zeby mozna bylo nosic mniejszy rozmiar, a nawet 2 rozmiary.
          • vasaria Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:42
            Czyli stanęło na preferecjach i zaburzeniu postrzegania. Inaczej być nie może wink.
            Ja nie ironicznie, tylko naprawdę mnie to ciekawi. Jeszcze miałam opcję, że rozmiarówki idą bardzo w dół i to, co kiedyś było 40 teraz jest np. 36.
            • 1st.world.problems Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 10:02
              Idą, idą. Niestety
            • phantomka Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 11:19
              A moze masz wage zepstua i wazysz duzo mniej w rzeczywistosci?😀
              • vasaria Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 12:15
                To by była najlepsza opcja wink. Ale waga elektroniczna, takie się chyba nie psują (?).
                • phantomka Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 14:11
                  A cos Ty, ja po kilku elektornikach w tym 2 niby superhiper, przejde chyba na stara tradycyjna. Najlepiej sie u pediatry wazyc na tych starych recznych😁
                  • vasaria Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 14:25
                    Lejesz miód na moje serce tongue_out
                    • konsta-is-me Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 15.04.18, 18:11
                      Wagom i termometrom elektronicznym nie należy wierzyć 😉
    • 7katipo Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:27
      Mam permanentnie. Ostatnio kupiłam spodnie, bo już naprawdę musiałam - zostałam w jednych. W czymś muszę do roboty chodzić, sukienek/spódnic nie noszę/nie posiadam.
      Rozumiem więc Twój ból wink
    • kadfael Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 09:46
      Ja mam więcej o 2 cm a waże mniej o 3 kg. Tak z sieciówkami bywa problem. Dlatego niekoniecznie w nich kupuję. Ale np. Quiosque ma fajne ciuchy na rozmiar 40. Tatuum też. Ale mam kilka zaprzyjaznionych sklepow niesieciowkowych i w nich kupuje.
      • aqua48 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 10:22
        kadfael napisała:

        > Ja mam więcej o 2 cm a waże mniej o 3 kg. Tak z sieciówkami bywa problem. Dlate
        > go niekoniecznie w nich kupuję. Ale np. Quiosque ma fajne ciuchy na rozmiar 40.
        > Tatuum też. Ale mam kilka zaprzyjaznionych sklepow niesieciowkowych i w nich k
        > upuje.

        Ja mam 170 wzrostu i ważę 65-68 kg w zależności od tego jak dawno temu były jakieś święta smile Noszę rozmiar 36-38-40, i też każde 10 dag dodatkowej wagi odkłada mi się na brzuchu. To chyba genetyczne..
        Ubrania kupuję głównie w Quiosque, Tatuum, Mango - szukam prostych jednobarwnych modeli korygujących sylwetkę. Sukienki z pionowymi szwami, spódnice ołówkowe, dłuższe bluzki, proste ciemne materiałowe spodnie. Krótkie marynarki o dobrym kroju.
        Nie noszę falbanek, bufek, dużych wzorów, ubrań z napisami i rozmaitych tego typu "modnych" strojów. Kolorystykę dobieram do koloru cery. Mam tylko kilka zimnych kolorów w których wyglądam dobrze i ich się trzymam.
        Przestałam kupować co bądź bo jest przecena, bo szkoda byłoby nie kupić bo wydaje się fajne, a potem w domu okazuje się że nie ma tego z czym skompletować i ciuch leży nie włożony ani razu. Tak nie buduje się własnej szafy.
        Szafę buduje się zaczynając od wyrzucenia/pozbycia się takich rzeczy. I od skompletowania porządnej bielizny w odpowiednim rozmiarze, która potrafi wizualnie odjąć ze 2 kg i zniwelować brzuszek..Wystarczy dobrze dobrany biustonosz i bardziej elastyczne majtki z wyższym stanem i podszytym przodem. Nie muszą być ściągajace.
        • kadfael Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 10:59
          Otóż to smile
        • pade Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 15.04.18, 10:37
          Aqua, zalinkuj proszę majtki, o których mówisz.
          • aqua48 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 16.04.18, 20:45
            pade napisała:

            > Aqua, zalinkuj proszę majtki, o których mówisz.

            O matko, kupuję takie stacjonarnie w małym sklepiku. Mają wysoki stan i podwójne podszycie z przodu na brzuchu - taki grubszy panel. Coś w tym rodzaju, choć to nie te: www.soyelle.pl/ARINA-wysokie-majtki-z-gladkiej-mikrofibry-koronkowe-wstawki-biale-p7651.html
            Jak kupiłam gdzie indziej to nie były takie dobre, mimo, że wyglądały prawie identycznie. Trzeba sobie znaleźć takie metodą prób i błędów.
            • pade Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 11.05.18, 09:44
              Dziękismile
    • wisniowy_sad Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 11:40
      Zauważyłam, że od jakiegoś czasu ciuchy stały się bardzo brzydkie. Jak marynarka, to jak po dziadku. Jak sukienka, to jakaś bodycon z mnóstwem bezsensownych rozcięć, lub dekoltem do pasa. Jak kolory, to tylko w lipcowych kolekcjach, bo przez resztę roku szaroburo, w najlepszym razie majtkowo. Nieraz ubrania męskie są dużo ładniejsze od damskich, i co najważniejsze - nie udziwnione. Są też dużo szersze, choć powinno być na odwrót - wszak biust męski dużo mniejszy od kobiecego jest. czyż nie? Doszło do tego, że mam w szafie z 5 męskich bluz, które z dziką rozkoszą noszę, a kobiecych nie mam wcale. Są dużo lepszej jakości niż babskie i zastanawiam się, czemu. Może faceci mają mniejszą potrzebę zmiany?
      • taki-sobie-nick Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 21:56
        wisniowy_sad napisała:

        > Zauważyłam, że od jakiegoś czasu ciuchy stały się bardzo brzydkie. Jak marynark
        > a, to jak po dziadku. Jak sukienka, to jakaś bodycon z mnóstwem bezsensownych r
        > ozcięć, lub dekoltem do pasa. Jak kolory, to tylko w lipcowych kolekcjach, bo p
        > rzez resztę roku szaroburo, w najlepszym razie majtkowo. Nieraz ubrania męskie
        > są dużo ładniejsze od damskich, i co najważniejsze - nie udziwnione. Są też duż
        > o szersze, choć powinno być na odwrót - wszak biust męski dużo mniejszy od kobi
        > ecego jest. czyż nie?

        Chłop klatę ma i klata jest przez producenta uwzględniona.

        Baba ma biust i biust nie jest przez producenta uwzględniony.

        Ja mam trzy swetry męskie i męską kurtkę sportową letnią.
    • mamusia1999 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 14:09
      Jeśli Cię to jakos pocieszy: ja ponizej 65kg na 172cm wzrostu zaczynam wyglądać jak karykatura: ramionka jak Twiggy, biuscior jak Cicciolina, talia jak Cher i dupsko jak Kardashian
      Więc rzecz nie w Twoich wymiarach tylko w fasonach. Ja sie przyzwyczaiłam myśleć "obok" aktualnej mody. Mam pod ręką krawcową, ktora mi dopasowuje kupne ciuchy, sklepy z markami już ze "średniej półki" mają już w ofercie ten service.
    • ania-z-lasu Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 15:50
      Tak, uporałam się. Od jakiegoś czasu chodzę do szmateksów na polowanie. Można znaleźć fajne ciuchy w dobrym stanie po śmiesznej cenie, więc nie strach mi eksperymentować. Szmateksy cudownie wpisują się w moje ekologiczne tendencje. Jeszcze nigdy nie miałam tak pełnej szafy. A tak ogólnie to nigdy jakoś nie lubiłam kupować ciuchów, bo w normalnych sklepach za mały wybór i szybko dawałam za wygraną. Moje najlepsze trofeum, to markowa torebka bez śladów użytkowania za 20 zł (nówka w cenie 1700 zł). Muszę uważac, bo takie polowanie wciąga jak cholera.
      • taki-sobie-nick Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 21:46
        Moje najlepsze trofeum, to markowa torebka bez śladów użytkowania za 20 z
        > ł (nówka w cenie 1700 zł).

        Nigdy w życiu nie widziałam czegoś takiego w lumpie.

        No chyba że pod nimi (lumpami) nocujesz i wdzierasz się w momencie nowej dostawy.
        • chatgris01 Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 14.04.18, 22:46
          Moje najlepsze trofeum w lumpie to byla oryginalna pikowka Guy Laroche, calkiem nowa, za okolo 30 zlp.
        • ania-z-lasu Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 16.04.18, 17:04
          Czyli jak tobie się coś nie przydarzyło to sie wydarzyć nie może? Dziecinny tok rozumowania. Pożyjesz, zmądrzejesz. Nie, nie nocuję przed lumpeksem, nawet nie chodzę na otwarcie, bo byłam z nudów ze dwa razy i za durzo przepychanek, jak za PRLu. To ma być rozrywka a nie trauma.
          • vinca Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 10.05.18, 19:40
            Że niby kupowanie w lumpeksach jest objawem dojrzałości i mądrości??smile
            Sorry, ale w takich miejscach trzeba umiec kupowac - ja sie tam nigdy nie moglam odnalezc. Pojedyncze rozmiary (co w sumie oczywiste), wszystko wymieszane, na pewno można znalezc perełki ale wiekszość to chłam. Dla mnie to po prostu zbyt czasochłonne...
            • ania-z-lasu Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 10.05.18, 19:54
              Przejawem dojrzałości jest akceptacja, że coś może się przydarzyć innym, nawet jeśli nigdy nie przydarzyło się nam i vice versa. Oraz że istnieją nawet te rzeczy, o których niemamy zielonego pojęcia. Oraz, że złe rzeczy nie przytrafiają się tylko innym a także że wszystko mija... Coś jeszcze?
              Kupowanie w lumpeksach jest objawem przełamania pewnych tabu. Nie wiem czy ma to związek z dojrzałością. Nie zastanawiałam się nad tym. Ja lubię lumpki, zwłaszcza jedną sieć i jeden taki mały sklepik u nas. Kocham je za duży wybór. No widzisz, mamy zupełnie rozbieżne spojrzenie na sprawę, bo dla mnie stratą czasu jest bieganie po klasycznych sklepach. Wybór niewielki, fasony i kolory tylko tegoroczne... Drożyzna. Zupełnie inny sport.
              • vinca Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 10.05.18, 23:12
                Bez przesady, jakie tabu? Nie mam nic przeciwko uzywanym rzeczom - sama czasem kupuje na Allegro, ale stacjonarne lumpeksy to cos do czego od lat nie moge sie przekonać.

                Nie biegam po sklepach, nie lubię. Mam jeden outlet w ktorym zaglądam do kilku sklepów.
                • ania-z-lasu Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 10.05.18, 23:19
                  No takie tabu, że dużo ludzi się wstydzi lub brzydzi kupować używane. Sama znam mnóstwo takich osób. Są kraje, gdzie takie tabu ma się świetnie. Lumpeksów tam jak na lekarstwo. U nas kupowanie w lumpkach się w ostatnich latach zrobiło tak powszechne, że spowszedniało i tabu się zaciera ale nie przesadzajmy, mówiąc, że nie istnieje.
              • taki-sobie-nick Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 10.05.18, 23:22
                a także że wszystko mija...

                z wyjątkiem chorób przewlekłych
                • ania-z-lasu Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 11.05.18, 09:50
                  choroby też mijają. Czasem to się nazywa śmierć.
        • 1st.world.problems Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 16.04.18, 17:24
          Nie każdy mieszka w Warszawie,w mniejszych miastach owszem, nie takie rzeczy się znajdowalo
          • ania-z-lasu Re: Kolejne nieudane zakupy ubraniowe :( 10.05.18, 13:34
            Dokładnie smile Tu u mnie panie pewnych marek nie znają. Ja za to potrafię odróżnić oryginał od kopii, choć też nie wszystkie marki znam... Tej od torebki akurat nie znałam. Poznałam i pokochałam, bo robota naprawdę porządna. Już ponad rok ją mam a wygląda jak nówka. Znajoma kupiła buty od Gucciego za 45 zł. Nie mówię że nowe, ale ze znikomymi śladami używania. Ja niestety mam wieeeelką nogę, to mi niestety kilka pięknych praktycznie nowych par umknęło sprzed nosa, bo jak widzę, najłatwiej znaleźć rozmiary 37, 38. Zresztą nie bardzo lubię buty z lumpeksów, nawet jak wyglądają na nowe i właściwie nie kupuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka