Dodaj do ulubionych

Ale że serio?

18.04.18, 23:15
Cokolwiek bym nie napisała, część z Was czeka żeby się przyczepić.
Tylko po co? Nie ważne na jaki temat,ważne ,żeby Hednie dojechać.
Macie przez to lepszy dzień??
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:19
      Tak jest traktowana praktycznie każda załozycielka watku na tym forum, nie przejmuje sie.
      • no_easy_way_out Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:27
        >Tak jest traktowana praktycznie każda załozycielka watku na tym forum, nie przejmuje sie.

        A zalozyciel to nie? tongue_out
        • claudel6 Re: Ale że serio? 19.04.18, 11:47
          o, jeszcze gorzej.
      • 89mumin Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:34
        O, mam to samo spostrzeżenie. Normalnie, jak się wypowiadam w cudzym wątku, to moje wypowiedzi są na tyle mało kontrowersyjne, że pies z kulawą nogą się zazwyczaj nie zainteresuje, doczepianie się to już naprawdę rzadkość. Jak założę wątek, w którym jest zazwyczaj tylko pytanie i jakiś ogólnikowy mój pogląd na sprawę, to się nagle okazuje, że wszystko napisałam nie tak. Już się w zasadzie do tego przyzwyczaiłam i traktuję to jako tradycję - zakładam wątek, czekam na pierwszy hejt / uwagi co do pisowni / opinie, że jest na pewno inaczej niż piszę / pytania mające na celu wykoleić wątek w bardziej osobiste rejony, odpieram w sposób zazwyczaj żartobliwy i potem już jest normalnie. Taki też sposób polecam. Zauważyłam też, że im bardziej rozpoznawalna forumka jest wątkodajką, tym większe jest natężenie tego zjawiska. Na miejscu niektórych dziewczyn, zmieniłabym nick dla celów zakładania wątków, na podstawie których chcę wysnuć jakieś wnioski.
        • jola-kotka Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:43
          Zmienianie nika to juz lipa. W kazdym watku znajdziesz odpowiedz na pytanie bo tu sa dziewczyny ktore potrafia odpowiedziec i ja nie mowie ze zawsze glaszczac po glowce. Nie zawsze ale inteligentnie i takie ktore maja jeden cel dowartosciowac sie czyli kopac wyciagac z przed lat jakies rzeczy i nie o paczki chodzi bo tego trudno nie pamietac ale jakies drobiazgi zupelne. Co tylko swiadczyo jednym bardzo nieudanym zyciu i takie trzeba olewac a wybierac z watku to co wartosciowe i istotne. Moja metoda i musze powiedziec ze sie sprawdza. Nie mylic konstruktywnej krytyki z nawalanka dla zabawy i poprawienia sobie humoruale jak sie tu jest troche to wie sie kto co i jak. Ja chyba jestem osoba o stylu pisania nie do konca sugerujacym zamiary ale nie umiem tego zmienic a moze tak nie jest a powody atakow sa inne nie wiem i nie chce w to juz wnikac.
          • claudel6 Re: Ale że serio? 19.04.18, 11:50
            konstruktywna krytyka na ematce big_grin
            • cauliflowerpl Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:21
              Swietny kawal wczoraj slyszalam, chociaz w tubylczym brzmi lepiej:
              - w piatek Cie nie bylo w pracy? Nie przypominam sobie, zebym Cie widzial.
              - nie bylo mnie. Firma wyslala mnie na kurs krytyki konstruktywnej.
              - o, i jak bylo?
              - a idź ku**a, dawno takiego pier****nia nie slyszalem big_grin
              • fornita111 Re: Ale że serio? 19.04.18, 16:45
                Kawal dobry big_grin
            • sfornarina Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:30
              > konstruktywna krytyka na ematce big_grin

              Oczywiście że taka też jest wink Lady zgaga jest tu mistrzynia - nawet jak zjedzie kogoś z góry na dół, to najczęściej ma rację i jeszcze umiejętnie wplecie w tę krytykę madra poradę. Bardzo sobie ja za to cenię smile
              • lady-z-gaga Re: Ale że serio? 19.04.18, 15:51
                Nie będę się zastanawiać, czy zasłużyłam na tę opinię wink ale bardzo dziękuję smile
              • rosapulchra-0 Re: Ale że serio? 19.04.18, 16:24
                Nie zgadzam się. Zgaga wielokrotnie zasłaniając się IRONIĄ potrafiła tak ludziom przys..ć za nic i o nic, że twoja opinia na jej temat jest grubo przesadzona.
                • leanne_paul_piper Re: Ale że serio? 19.04.18, 16:43
                  To prawda. Kiedys obrazila mojego 70letniego schorowanego ojca. Ja nie jestem osoba, ktora przechowuje urazy, ale to sobie akurat zapamietalam.
                  • cauliflowerpl Re: Ale że serio? 20.04.18, 12:37
                    Podzielam. Nawet sie kiedys zastanawialam, czy jakies problemy prywatne ma, tak bez sensu potrafi pojechac...
        • morgen_stern Re: Ale że serio? 19.04.18, 08:49
          O cholera, myślałam, że tylko ja to zauważyłam 😁 założenie wątku od razu generuje jakąś dziwną agresję, ta sama wypowiedź w czyimś wątku już nie. To jest jakaś aberracja, użytkowniczki forum przecież chcą czytać nowe wątki i nowe pytania, ale butują je jak tylko się pojawią 😉
          • lady-z-gaga Re: Ale że serio? 19.04.18, 08:55
            Założenie wątku oznacza, że ktoś oczekuje komentarzy.
            Wypowiedź w cudzym wątku jest komentarzem, niekoniecznie zaproszeniem do dyskusji.
            • morgen_stern Re: Ale że serio? 19.04.18, 09:54
              Ale przecież uczestnicy dyskutują też między sobą w wątku, nie tylko z założycielem smile tak jest w każdym wątku na ematce, nigdy to nie są odpowiedzi tylko na pytanie założycielskie. Poza tym "oczekuje komentarzy" nie oznacza, "oczekuje bezsensownego dosrywania i kopniaków".
        • cauliflowerpl Re: Ale że serio? 19.04.18, 09:17
          Genialne podsumowanie, lepiej sie tego nie dalo ująć.
        • claudel6 Re: Ale że serio? 19.04.18, 11:49
          o, to normalne. ja nie zostałam zjechana chyba tylko w jedym wątku mojego autorstwa, no ew. zdarzaly sie takie, że nikt mi kompletnie nie odpowiedział, to już mistrzostwo świata big_grin (założyć taki wątek)
          • morgen_stern Re: Ale że serio? 19.04.18, 12:09
            Ja ostatnio założyłam o kafelkach na balkonie i nic sad smuteczek
            • cauliflowerpl Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:15
              A ja widzialam jeden watek bez zadnej odpowiedzi i bardzo mi sie to spodobalo.
              Forumka pytala o rower skladak. Poprosila o nieudzielanie rad na temat stelazu na zwykly rower i jeszcze na inne tematy, ktorych nie brala pod uwage.
              Nikt jej nie odpowiedzial. Widocznie zadna ematka nie uzywa skladaka albo ta co uzywa, przeoczyla watek.

              Ale w koncu nikt nie gledzil "oj przekonaj sie do stelaza na bagaznik, wcale nie jest taki straszny".
          • zeldaf Re: Ale że serio? 19.04.18, 12:27
            Między innymi dlatego rady emamy cenię sobie podwójnie, że tak ciężko zdobyte wink
    • jola-kotka Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:24
      Ja to juz mam dosc co nie napisze to zaraz mam zle zamiary . No coz pozostaje mi to olac . Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic.
    • ironia-losu11 Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:24
      Hedna, nie przejmuj się... Tu co druga emama pielęgnuje w sobie złośliwość jak najcenniejszy klejnot wink
      • ania-z-lasu Re: Ale że serio? 19.04.18, 10:59
        Tylko połowa z emam w takim razie??? Eeee, chyba więcej. Ja tak szacuje 80%.
      • hedna Re: Ale że serio? 21.04.18, 23:22
        wink
    • ginger.ale Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:26
      Potraktuj to jako lokalny folklor i olej sikiem prostym.
    • buuenos Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:30
      Ja Ci zycze dobrze .- Reszta czepia sie bo moze? Bo jak po Tobie pojada to umniejsza swoim problemom? Ludzie sa dziwni.
    • cosmetic.wipes Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:30

      Mnie się w twoim wątku ulalo pierwszy raz, więc to nie "magia nicka". Po prostu uważam, że akurat w sprawie gardła córki przesadzilas.
      • hedna Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:58
        Ale Ty nie masz nic ważniejszego? Popatrz- jakaś tam Hedna napisała ze 2 zdania w necie i poczułas się w obowiązku puścić wodze fantazji. Ani to jakieś ważne sprawy, ani do Ciebie personalnie nie kierowane,no pomyśl sama.
        Przesadziłam z czym? Wyjaśnij mi z czym. Że patrząc na ząbki dziecka zauważyłam plamkę na migdale? Daj spokój kobieto.
        • cosmetic.wipes Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:16
          Droga hedno, kiedy stanęłam w twojej obronie (w wątku "Chciałam się pożegnać"), kiedy poprosiłam o nr konta fundacji wspierającej Tusia (i wsparlam zupelnie dobrowolnie z pozytywną intencją), to nie wytykalas mi, że niepotrzebnie się udzielam.
          • pani-noc Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:27
            Wypominanie pomocy jest żałosne.
            • cosmetic.wipes Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:41
              Wypominanie?
              To tylko przypomnienie, że nie wszyscy wyrażający krytyczne uwagi są do hedny uprzedzeni.
              • rosapulchra-0 Re: Ale że serio? 19.04.18, 15:58
                Nie, to było prymitywne wypominanie.
          • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:40
            nadal nie czuję gdzie "przesadziłam"/
            Podaj numer konta.
          • rysiowa85 Re: Ale że serio? 20.04.18, 07:46
            Co ja czytam.
            Jak potrzebowałaś pomocy to nie wytykałaś mi , że niepotrzebnie sie udzielam- to właśnie napisałaś cosmetics wipes i przyznam że ta twoja uwaga jest bardzo słaba i źle o tobie świadczy.
            • nenia1 Re: Ale że serio? 20.04.18, 09:23
              Ale dlaczego? Przecież ona nie wypomina pomocy jako takiej, tylko całkiem przytomnie zauważa, że jak spełniała oczekiwania autorki, to było ok, a jak ma swoje zdanie, to jest nie ok.
              • zla.m Re: Ale że serio? 20.04.18, 09:31
                Też tak to rozumiem, nie chodzi o sam fakt pomocy, tylko o pisanie po myślni/albo nie autorki.
            • lady-z-gaga Re: Ale że serio? 20.04.18, 09:43
              Tak? a co nie jest słabe? krótka pamięć nie jest słaba? napadanie na kogoś, kto wiele razy okazywał życzliwość, a raz ośmielił się skrytykować - to nie jest słabe? nie bądźcie takie święto..bliwe, bo - jak widać - nie każdemu służy parasol ochronny na tym forum. Jedne potrafią korzystać z umiarem i nie uważają ciągłych głasków dla siebie za jakiś nowy punkt regulaminu na tym forum (patrz - rozsądny, dzielny i kulturalny Raczek). Innym za to zbiorowe wsparcie trochę uderza do głowy i stają się aroganckie, kiedy ktoś nie spełnia ich oczekiwań.
      • szmytka1 Re: Ale że serio? 19.04.18, 09:10
        już biegnę czytać wątek o gardle
    • dziennik-niecodziennik Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:40
      Swoja droga i calkiem na serio - bo tez mam wrazenie ze przesadzasz z tym doszukiwaniem sie chorob - nie masz aby hipochondrii?...
    • princesswhitewolf Re: Ale że serio? 18.04.18, 23:51
      hedna ale tu nie chodzi o cos wielce niezyczliwego. Po prostu uwazam, ze sie wykonczysz nerwowo jesli bedziesz sie przejmowac kazdym objawem zdrowotnym i podzielam zdanie dziennika, ze moze rozwaz czy nie masz nerwicy.
      • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 00:01
        Nie jestem ciężko przejęta!! Nie wiem,nie miałam na celu w tamtym wątku robić szumu o nic. Dla mnie to banalna sprawa.Zainteresowało mnie jako "zjawisko",nie jako choroba na litość...
        • dziennik-niecodziennik Re: Ale że serio? 19.04.18, 00:14
          Ale wiesz, masz takich "zdrowotnych" watkow strasznie dużo. A to palec, a to wymioty, a to plecy, a to gardlo, a to skora, a to coś innego... To troche niepokojace
          • stillgrey Re: Ale że serio? 19.04.18, 07:25
            Ja w sumie tylko z tego typu zdrowotnych i narzekających wątków kojarzę hednę sad
            • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 09:48
              średnio miłe,ale może rzeczywiście taki obraz mnie macie
        • aqua48 Re: Ale że serio? 19.04.18, 09:47
          hedna napisała:

          > Nie jestem ciężko przejęta!! Dla mnie to banalna sprawa.

          Dla większości osób banalna sprawa to nie powód do zakładania wątku. To rzecz do zastanowienia się na chwilkę i wyrzucenia z pamięci.

          >Zainteresowało mnie jako "zjawisko",nie jako choroba na litość...

          Hedna, Ty akurat co wątek to o chorobach, objawach, i swoich na ten temat wątpliwościach, nie dziw się wobec tego, że dziewczyny uznają Twe kolejne wątki za doszukiwanie się we wszystkim chorób i za nomen omen - niezdrowe. Może zamiast się dołować i uważać że Cię tu na forum traktują źle, pomiatają Tobą, sekują, napadają itp, odwróć sytuację i zastanów się głębiej nad swoją postawą wobec dzieci. I dlaczego sądzisz, że forumki koniecznie chcą Ci zrobić krzywdę? Może chcą tylko Tobą potrząsnąć w momencie gdy Ty oczekujesz głasków i przytulenia? Nabranie trochę dystansu do rzeczywistości, siebie i innych bardzo pomaga w życiu.
          Rozumiem, że rodzic któremu dzieci często chorują, lądują w szpitalach trzęsie się nad nimi, i zastanawia nad każdą plamką, ale to nie jest dobre. Ani dla Ciebie ani dla Twoich dzieci.
          • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 09:59
            Szanuję Cię,ale tu się z Tobą nie zgodzę.
            Znajdujemy się daleko od siebie,"znamy się" tylko z forum. Znamy - to bardzo wyolbrzymione.

            "Może zamiast się dołować i uważać że Cię tu na forum traktują źle, pomiatają Tobą, sekują, napadają itp, odwróć sytuację i zastanów się głębiej nad swoją postawą wobec dzieci. I dlaczego sądzisz, że forumki koniecznie chcą Ci zrobić krzywdę? Może chcą tylko Tobą potrząsnąć w momencie gdy Ty oczekujesz głasków i przytulenia? Nabranie trochę dystansu do rzeczywistości, siebie i innych bardzo pomaga w życiu."
            I ja się z tymi słowami nie zgadzam. Natomiast czuję się traktowana z góry, coś w stylu - "o Hedna napisała,pewnie znowu narzeka,albo szuka choróbska czy innego cuda".
            I teraz powiedz sama, a co by było,gdybym napisała coś mega pozytywnego? Gdybym pochwaliła się jakimś sukcesem,opowiedziała o czymś dobrym? Od razu znalazłby się ktoś dla kogo byłoby to dziwne, na tyle,żeby pocisnąć.
            Jestem tu od kilku lat. Lubię to miejsce,ale nie mam musu przebywać tu. Zwróć uwagę,że nikomu nie dokopuję,nie krytykuję,nie wypowiadam się szczególnie często. Jeśli nie mogę komuś doradzić,pocieszyć,pomóc,pochwalić to po co mam go gnoić?? No właśnie. Nikt nie ma obowiązku lubić nikogo,naprawdę. Doceniam dobre rzeczy jakie mnie tu spotkały,przede wszystkim dobre słowa. Niue będę zakładała durnych wątków pod innym nickiem,na potrzeby sytuacji. To nie ja. Taka jestem, zafiksowana na swoich dzieciach, mająca furę problemów,ale szczęśliwa,że nie jest gorzej.

            • pade Re: Ale że serio? 19.04.18, 10:14
              "I ja się z tymi słowami nie zgadzam. Natomiast czuję się traktowana z góry, coś w stylu - "o Hedna napisała,pewnie znowu narzeka,albo szuka choróbska czy innego cuda".

              A kiedy ostatnio napisałaś coś na inny temat?

              "I teraz powiedz sama, a co by było,gdybym napisała coś mega pozytywnego? Gdybym pochwaliła się jakimś sukcesem,opowiedziała o czymś dobrym? Od razu znalazłby się ktoś dla kogo byłoby to dziwne, na tyle,żeby pocisnąć."

              Jesteś tu od kilku lat i nie wiesz, że jedna by Ci pogratulowała, druga napisała, że zdarzyło jej się to samo, albo coś jeszcze lepszego, trzecia przyczepiłaby się literówki, czwarta zaczęłaby Cię cisnąć, piąta napisała nie na temat, a generalnie wątek skręciłby w kierunku totalnie nieprzewidzianym?

              " Zwróć uwagę,że nikomu nie dokopuję,nie krytykuję,nie wypowiadam się szczególnie często."

              To prawda, wypowiadasz się wyłącznie na temat objawów różnych chorób. Dziwisz się, że tak jesteś kojarzona? serio?
              Szkoda, że nie zgadzasz się z Aquą. Sądziłam, że po tym jak zawsze miała dla Ciebie głaski, kiedy inni tracili już cierpliwość, weźmiesz jej słowa pod uwagę.
              Źle interpretujesz podejście forum do Ciebie. Tu w ogóle nie chodzi o wyżywanie się na Tobie, nielubienie czy traktowanie z góry. Tu chodzi o to, że dziewczyny zwracają Ci uwagę, po raz tysięczny, że masz problem. A Ty jak małe dziecko zasłaniasz oczy i udajesz, że go nie ma.
              • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 10:54
                Bardzo mnie to zdumiewa, bardzo. Nie potrzebuję głaskania po główce! Ty potrzebujesz? Idziesz utartym schematem, rozumiesz,słowa powielane na forum po raz enty. To takie szukanie sensacji dnia, punktu zaczepienia. Odpalam forum i bach! no cos w ten deseń.....
                A ja bym Cię zapytała tak poza tematem co słychać,co u Ciebie?
                • pade Re: Ale że serio? 19.04.18, 11:09
                  Jak Cię to tak zdumiewa to wejdź w wyszukiwarkę, wpisz swój nick i będziesz miała wszystko czarno na białym.
                  I nie, nie szukam sensacji. Odzywam się czasem w Twoich wątkach, rzadko ale jednak, bo mam nadzieję, że może tym razem...
                  Ale widać, że jednak nie, nie tym razem, i nie następnym.
                  • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 11:35
                    Serio tak robisz, przeglądasz co ktoś napisał wstecz??
                    • karme-lowa Re: Ale że serio? 19.04.18, 11:40
                      hedna napisała:

                      > Serio tak robisz, przeglądasz co ktoś napisał wstecz??
                      Hedno, ale Ona nic takiego nie napisała.
                      Przeczytaj dokładnie wpis.
                      Mam wrażenie, że kompletnie nie rozumiesz, co się do Ciebie pisze, albo nie chcesz zrozumieć😞.

                  • black_magic_women Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:48
                    Pade, zupełnie OT. Czy mogłabym do ciebie napisać na priv?
                    • pade Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:51
                      Piszsmile
                      • black_magic_women Re: Ale że serio? 19.04.18, 15:00
                        pade napisała:

                        > Piszsmile
                        >

                        Na gazetowego?
                        • pade Re: Ale że serio? 19.04.18, 15:38
                          tak
                        • pade Re: Ale że serio? 19.04.18, 20:03
                          Nic nie doszłosad
                          • black_magic_women Re: Ale że serio? 20.04.18, 12:31
                            pade napisała:

                            > Nic nie doszłosad

                            teraz poszło na pade@gazeta.pl
                            >
                            • pade Re: Ale że serio? 20.04.18, 12:51
                              Odpisałamsmile
            • aqua48 Re: Ale że serio? 19.04.18, 10:34
              hedna napisała:

              > Szanuję Cię,ale tu się z Tobą nie zgodzę.

              Ok. Weź tylko pod rozwagę, że to co dla Ciebie znaczy "niewiele, prawie nic", dla innych osób może oznaczać "zbyt wiele, nadmiarowo". I na odwrót.
              Oraz że jednak tych osób myślących trochę inaczej niż Ty jest sporo. Może warto wobec tego czasami zastanowić się nad innym punktem widzenia spraw, bez poczucia skrzywdzenia inną opinią, ale dla własnego zdrowia psychicznego i większej możliwości refleksji.
              Ja pytam moich znajomych przyjaciół - co sądzisz o tej sprawie, bo ja to i to. Jeden powie - jesteś głupia, bo sprawy w ogóle nie ma. Inny - masz rację myślę podobnie, trzeci - sprawa jest, ale ja bym zrobił zupełnie inaczej, źle robisz, fatalnie postąpiłaś. Nie wyciągam z tego wniosku, że źle robię, fatalnie postępuję i jestem głupia, tylko staram się popatrzeć na problem z rozmaitych punktów widzenia i podejmując swoją własną decyzję brać je wszystkie jakoś pod uwagę.
            • dziennik-niecodziennik Re: Ale że serio? 19.04.18, 11:26
              Droga Hedno.
              Ciezko nie reagowac w sposob "o Hedna napisala, pewnie znów szuka chorobska", skoro tak jest. Większość Twoich watkow jest wlasnie taka i coz, w koncu sie włącza podejscie jak do pasterza, co to zbyt czesto wolal "Wilk!".
              Gdybys napisala cos pozytywnego to ja osobiscie ucieszylabym sie bardzo. Lubie jak ludziom sie dobrze wiedzie smile Tylko mam takie wrazenie, ze jestes tak zafiksowana na szukaniu problemów, ze nie widzisz tych wlasnie pozytywnych rzeczy. Obym się mylila smile
              Nikt Cie nie gnoi. Zauwazenie ze moze czesc tych chorób itd jest wynikiem hipochondrii nie ma na celu pocisniecia Ci. Hipochondria to nie wariactwo, to problem normalny, mozna go przepracowac. Moze to wlasnie zdjeloby z Ciebie czesc problemow?...
              Pomysl o tym.
              Buziaki.
              • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 11:40
                hipochondria jak najbardziej,i nie jest mi z tym dobrze. Piszesz,że ucieszyły by Cię dobre rzeczy ,o których bym napisała. Proszę : Tuś robi postępy w mowie,niesamowite jak czasem zaskakuje. To pojedyncze słowa,zeroty,ale ma dobrą pamięć,jest wspaniały. Mimo zmiany leków pojawiają się ataki pad. Autyzm i reszta tez dają w kosć,ale to jest taki gość,że głowa mała! Córka dobrze sobie radzi w szkole,wygrała ostatnio klasowy konkurs,który trwał dłuższy czas, to sukces! Bardzo dużo czyta,ma wielką wiedzę ,jest świetną dziewczynką. Wyrasta na piękną dziewczynę,jest ciekawa świata i ma dobre serce. Gulasz mi wychodzi zaj...ty ,podobnie ciasto i kwiatki na balkonie ładne wink
                A u Ciebie co?
                • aqua48 Re: Ale że serio? 19.04.18, 11:53
                  hedna napisała:

                  > Proszę : Tuś robi postępy w mowie,n
                  > iesamowite jak czasem zaskakuje, ma dobrą pamięć
                  > ,jest wspaniały to jest taki gość,że głowa mała! Córka dobrze sobie radzi w sz
                  > kole,wygrała ostatnio klasowy konkurs,który trwał dłuższy czas, to sukces! Bard
                  > zo dużo czyta,ma wielką wiedzę ,jest świetną dziewczynką. Wyrasta na piękną dzi
                  > ewczynę,jest ciekawa świata i ma dobre serce. Gulasz mi wychodzi zaj...ty ,podo
                  > bnie ciasto i kwiatki na balkonie ładne

                  No i taki początek wątku brzmi dużo lepiej niż ten który założyłaś, jeśli tylko chciałaś pogadać. Jeśli zaczynasz od "co na bolące plecy, gardło, chyba mnie przewiało, dziecku znowu coś jest" itp to dziewczyny uważają, że masz stale takie problemy i trzeba je rozwiązać, nie traktuje się takich wątków jako zachęty do luźnej wymiany myśli, tylko zadaniowo - jest problem i trzeba go rozwiązać. Jeśli jesteś jedynie ciekawa czym może być plamka, na gardle, stole czy ścianie, to wygoogluj sobie, idź do specjalisty od wywabiania plamek, a dopiero gdy to nie da rezultatu załóż wątek - mamy dziwną plamkę co o tym sądzicie.

                  U mnie też na balkonie kwitną bratki, wnuczka rośnie jak na drożdżach i jest piękna pogoda.
                • dziennik-niecodziennik Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:13
                  Ha! Tuś to jest "fajter" smile super ze robi postepy, takich rzeczy mi pisz jak najwiecej! smile jest opcja ze po okresie dojrzewania te padaczki miną, czego wam zycze serdecznie smile
                  Gratuluje sukcesow corki smile w której ona jest juz klasie? Moja po wakacjach idzie do pierwszej, nie ukrywam ze "lekko" sie boje, bo z punktualnoscia i dyscyplina jestesmy obie mocno na bakier tongue_out
                  Zainspirowalas mnie gulaszem, trzeba bedzie zrobic w weekend. Ciasta nie, bo zrobienie ciasta to dla mnie sztuka (serio!) i poziom do ktorego nie dorastam big_grin
                  U mnie - takie wiesz, male, spokojne zycie. Kaszlemy wszyscy i kichamy, bo sezon alergiczny, ale dziekujemy Bogu że nie jest gorzej. A niedlugo beda truskawki!
                  Trzymaj sie hedna smile dobrze wiedziec ze widzisz tez te fajne strony życia i małe radości smile
                  • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:32
                    Moja A. jest w trzeciej klasie.
                    A skomplikowanych ciast nie piekę. Mam natomiast sprawdzony przepis na coś łatwego i dobrego wink
                    Na truskawki też czekam i na maliny! Widzę wiele drobnych rzeczy z których cieszę się jak z ogromnychwink
                    • aqua48 Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:41
                      hedna napisała:

                      > A skomplikowanych ciast nie piekę. Mam natomiast sprawdzony przepis na coś łatw
                      > ego i dobrego wink

                      Spróbuj nowych przepisów, jeśli w jednym już się wyszkoliłaś prawie do perfekcji, jest wiele niezbyt trudnych (kruche, drożdżowe) ciast, a zbliżająca się pora na świeże owoce sprzyja eksperymentom. A może córkę wciągniesz w pomoc?
                      • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 16:31
                        O tak,bardzo lubi pomagać w kuchni , również sama coś robić
    • stolikowa Re: Ale że serio? 19.04.18, 04:57
      He he dokładnie. Według e mamy każdy jest trollem...- to moje ulubione.
    • tanebo2.0 Re: Ale że serio? 19.04.18, 09:52
      Witam w klubie.
    • ichi51e Re: Ale że serio? 19.04.18, 10:44
      O ktorym watku mowa?
      • ichi51e Re: Ale że serio? 19.04.18, 11:24
        Przeczytalam watek o migdale. Nuda. Najwieksza agera o to ze jolakotka napisala sobie ze plamki trzeba sprawdzac bo moze to byc rak. No i ma racje dobrze jest byc czujnym. Nie rozumiem czemu forum na nia wsiadlo ze straszy hedne. Chyba kazdy wie ze lepiej dmuchac na zimne.
        • fornita111 Re: Ale że serio? 19.04.18, 12:28
          Tia, bardzo dobrze, ze jolcia napisala znerwicowanej matce (sorry Hedna,tak Cie odbieram, to nie zlosliwosc), ze plamki trzeba sprawdzac, bo to moze byc rak. Swiatle uwagi jolci sa na wage zlota!
        • princess_yo_yo Re: Ale że serio? 19.04.18, 12:53
          LOL pisanie hipohondryczce zeby sprawdzala nie dajace symptomow plamki na migdalach to jak pisanie alkoholikowi zeby sobie codziennie strzelil piwko.
          • ichi51e Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:07
            no ale nie kazdy kojarzy wszystkie watki z nickami. ;D
            • fornita111 Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:27
              No Ty moze nie kojarzysz, jolcia na pewno kojarzy, bo to forum to jej dom.
              • jola-kotka Re: Ale że serio? 19.04.18, 22:51
                Wybacz ja psychiatra hedny nie jestem diagnozy o hipohondrii u niej nie widzialam narazie to forum ja zdiagnozowalo tak samo pewnie trafnie jak to ze forum to moj dom ale jedna diagnoza jest pewna gdyby joli tu nie bylo twoje zycie straciloby wiele na kimty bys te swoje frustracje z reala wyladowywala smile
                • fornita111 Re: Ale że serio? 19.04.18, 23:01
                  Na jozku. Serio, mozesz zniknac i mi to nie zaszkodzi. Albo zniknij z forum, zeby mi na zlosc zrobic. Tylko zniknij pliiiiiis!
    • andaba Re: Ale że serio? 19.04.18, 10:59
      Nie wchodzę w twoje wątki, bo mi działasz na nerwy, a dogryzanie ci to jak kopanie leżącego i takk sprawisz wrażenie najnieszczęśliwszej na tym łez padole. Raz weszłam i nie umiałam się ugryźć w palce, potem mi było głupio.
      Swoją drogą wysłałabym cię do psychiatry, bo gardełka i niepełnosprawność to jedna sprawa, ale to co prezentujesz na forum to wygląda podejrzanie. Sama z sobą się zakładam czasem o czym hedna watek założyła, z reguły wygrywam. Co mnie nie cieszy, uwierz.


      Co innego dogryzanie takiej zadowolonej z siebie morgen, to zupełnie inna bajka i czysta przyjemność. smile
      • stillgrey Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:06
        szacun, za odwagę napisania tego wprost, mam dokładnie takie same odczucia.
        • lady-z-gaga Re: Ale że serio? 20.04.18, 09:01
          i ja
    • zeldaf Re: Ale że serio? 19.04.18, 12:00
      Ludzie generalnie kiepsko reagują na nawykowe ustawianie się w pozycji ofiary. Nie traktuj tego osobiście.
      • iskierka3 Re: Ale że serio? 19.04.18, 12:03
        A ja uwazam, ze ematka, jak na swoje wlasne zdanie o sobie byla hipercierpliwa i powaga i spokojem odpowiadala na watki chorobowe.
        Forum jest znacznie bardziej zyczliwe niz opinia, jaka ma o sobiewink
        • zeldaf Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:24
          Też tak uważam ☺ hedna dostała tu mnóstwo dobrych rzeczy, albo takich, które może przekuć na swoją korzyść. Przykre, że postrzega się wyłącznie jako obiekt ataków.
          • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:25
            Z tym się nie zgodzę,nie postrzegam się w sposób o jakim piszesz. Natomiast tak,dobre rady ,które otrzymałam bardzo sobie cenię. I cześć z nich wdrażam w życie.
            • zeldaf Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:40
              Ok, moja nadinterpretacja zatem. Jakiś czas temu wyszłaś stąd trzaskajac drzwiami, a teraz te wyrzuty - stąd takie moje wnioski. Cieszę się, ze błędne.
      • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 12:25
        nie traktuję smile Nie myślę tak o sobie
        • aqua48 Re: Ale że serio? 19.04.18, 12:34
          hedna napisała:

          > nie traktuję smile Nie myślę tak o sobie

          Ale tak się przedstawiasz. Czemu?
          • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:09
            nie wiem jak Ci odpowiedzieć, samo tak wychodzi
            • aqua48 Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:29
              hedna napisała:

              > nie wiem jak Ci odpowiedzieć, samo tak wychodzi

              No nie, nie, nie.. Samo to się jedynie mleko rozlewa smile smile
              Dostałaś mnóstwo uwag, tylko nie odbieraj ich jako dowalanie, ale potraktuj jako pomoc w przeorientowaniu swojego zachowania tak byś była odbierana tak jak sama się czujesz. Wówczas będzie przede wszystkim Tobie lepiej.
        • princess_yo_yo Re: Ale że serio? 19.04.18, 12:51
          ale tak sie prezentujesz wiec tak tez jestes traktowana. to ze ty takim zachowaniem chcesz osiagnac cos innego nie ma znaczenia, warto sie natomiast zastanowic dlaczego twoje zachowanie jest odbierane inaczej niz tobie sie wydaje ze powinno.
        • zeldaf Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:03
          Pewnie dlatego nie skojarzylas faktów. Te przytyki na które sie skarzysz- w kazdym razie wiele z nich -wynikają wlasnie z tego jaką postawę prezentujesz w niektórych wpisach.
    • mapt Re: Ale że serio? 19.04.18, 13:33
      Szczerze? nie wczytuję się w twoje wątki ale jak zobaczyłam temat "plamka na migdale" to ledwo się powstrzymałam od odpowiedzi - "ku... , od ilu lat masz dzieci, od ilu lat jesteś matką, oo ilu lat żyjesz, że nie wiesz co oznacza plamka na migdałku??"
      Przyjęłaś manierę wymuszania na ludziach zainteresowania narzekactwem, chorobami, jękami- generalnie stylizowaniam się na pokrzywdzoną ofiarę i tego było tak dużo do tej pory że się czytaczom już ulało , więc musisz się teraz bardzo postarać by pokazać się z innej strony, jeśli chcesz być inaczej postrzegana niż rasowa jęczyd.pa .
      • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:27
        Interesujące. Nie,nie muszę się "bardzo starać". Nie zależy mi na Twoim dobrym zdaniu na mój temat.
        • mapt Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:39
          Chyba ci jednak zależy, inaczej byś nie latała po forum z takim tematem jak ten właśnie.
          Choć w twoim wydaniu to czysta narcystyczna manipulacja - nieustannie potrzebny ci żer, czyli zainteresowanie innych tobą, taka nienasycona perwersja emocjonalna, uzyskujesz to albo jęcząc jaka jesteś zmęczona i niezamożna, albo używając dzieci i ich chorób do odzyskiwania u widzów zainteresowania sobą samą. A jak tam przybiera to niemiły obrót, to robisz taki wątek jak ten, albo jakieś tam poprzednie- odstawiając sceny i fochy tej skrzywdzonej przez złych i brutalnych uczestników forum. Och ach. Zawsze Hedna skrzywdzona przez los lub przez tych innych. Nikomu tego lauru odebrać sobie nie da. Nie kojarzę wszystkich na tym forum ale razem a Dandaide się chyba tu o laur okupującej najwyższy stopień odznaki "niedasię" bijecie od lat.
          • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 16:42
            A teraz powiedz - co Ci to dało? Lepiej się czujesz? Mogłabym się założyć, że w jesteś bardzo nieszczęśliwą osobą i dowartościowywać się w ten sposób.Na zdrowie! Jestem na tyle bezczelna,że nie pójdę do kąta płakać 😉
            • mapt Re: Ale że serio? 19.04.18, 16:56
              Ziew. Przewidywalna jesteś do bólu. Skrajny wręcz egocentryzm i przekonanie, ze świat się musi wokoło ciebie kręcić i się do ciebie odnosić. Myślisz, że wszyscy na forum się będą tobą zajmować i głaskać cię po główce żebyś mogła swoją domową patologię do konca życia uprawiać? Milutko do ciebie gadać, bo przecież ty jesteś Hedna! matka-polka-cierpiętnica, prosto z pomnika na ziemię zeszła, gdzie te hołdy i sprint "pomagaczy" do wspierania?? no gdzie! Machasz niepełnosprawnością dziecka jako swoją bronią, narzędziem i prawem do bycia wyłącznie głaskaną po główce. Wiele ematek się na to nabiera, pomaga, mimo twojej wredoty i niewdzięczności. Jak widać, do wielu już dotarło, że nie jest problemem niepełnosprawne dziecko, tylko charakter Hedny. I tyle całej historii. W związku z czym mysisz trochę więcej teraz wygibasow zrobić na forum, żeby znowu uwagę publiczności i głaski wyżebrać. No to staraj się. W końcu czasu masz aż nadto.
              • rosapulchra-0 Re: Ale że serio? 19.04.18, 18:02
                A tobie oczywiście nie przyszło do głowy, że jesteś przez innych na forum odbierana jako agresywna osoba odbijająca własne niepowodzenia na forum? A szkoda.
              • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 20:36
                Z Tobą jest rzeczywiście coś nie tak..... Widzę,że Cię fascynuję, dużo czasu mi poświęcasz. Zastanawiasz się co by tu jeszcze, jak by jeszcze spróbować "-) Tylko,że na mnie nie robi to wrażenia.
                To pisałam ja- Matka Polka Cierpiętnica Itd..
    • chocolatemonster Re: Ale że serio? 19.04.18, 14:41
      Hedna ja Tobie bardzo kibicuje, zwlaszcza, ze mam corke z asd. I bardzo chce zeby sie Wam wszystko dobrze ulozylo. Mam wrazenie, ze potrzebujesz terapii; wiem, ze latwo sie pisze...I...ja tez jestem hipohondryczka tylko, ze troszke wyluzowalam bo dopatrywanie sie powaznych chorob na kazdym kroku jest bardzo meczace.
    • rosapulchra-0 Re: Ale że serio? 19.04.18, 16:23
      Witam w klubie smile
      Pokaż mi choć jeden mój wątek, w którym nie było ani jednej osobistej przys..wanki. Nie ma takiego. Ale są ematki, które odpowiadają na moje pytania bez żadnych osobistych wtrętów i ja bardzo sobie cenię ich opinie.
      I faktycznie - twój nick kojarzy się przede wszystkim z problemami zdrowotnymi. Więcej optymizmu ci życzę smile
      • hedna Re: Ale że serio? 19.04.18, 16:35
        Serdecznie Ci dziękuję ☺
    • hedna Re: Ale że serio? 20.04.18, 10:30
      Włączyłam ematkę ,zerknęłam i zgłupiałam.......
      Chyba ze mną jest coś nie tak skoro nie dostrzegam tego co niektóre z Was sad
      Szanuję Wasze zdanie. Każdy ma prawo reagować i interpretować wg uznania, to jasne.
      Odnoszę wrażenie,że idealnie byłoby siedzieć cichutko i zgadzać się z każdym. Zwróćcie uwagę,że mamy tu słowo pisane. Nie siedzimy razem przy stole i nie rozmawiamy. To co czytamy możemy odbierać na różne sposoby,na pewno znacie wiele takich przykładów z życia. Przynajmniej ja znam, nie ważne. Pada zarzut,że nie zgadzam sie z krytyką i jestem arogancka (zgadza się lady-z-gaga?). Jakiś czas temu naczytałam się tu o sobie po uszy, przyznam,że miało to też dobrą stronę. Zadziało się w moim życiu coś,co mam wielką nadzieję, zaprocentuje w przyszłości.
      Forum to miejsce publiczne,prawda? Nie ma przymusu bywania,czytania,wypowiadania się. Kiedyś bardzo lubiłam to miejsce, teraz zaglądam rzadziej. Cokolwiek bym nie napisała- mam na plecach przyklejone etykietki. To smutne. Największe wojowniczki zaprosiłabym do siebie na kawę i pogadała normalnie, w oczy. Zawsze powtarzam,że każdy ma jakąś śliwkę robaczywkę. Ja taką, Ty inną,a koleżanka jeszcze inną. Jeden zdrowie,drugi kasa,trzeci dzieci z problemami,czwartemu pożar zniszczył dom itd. Tylko czy to co dzieje się tu to prawdziwe życie ,ze wszystkimi jego kolorami??

      Swoją drogą o co chodzi z popularnością sformułowania : "oczekiwać głasków"? Bo nie rozumiem.
      • fornita111 Re: Ale że serio? 20.04.18, 10:41
        Hedna, kazdy tutaj jest objezdzany, nie jestes zadnym wyjatkiem. Serio. Nawet nicki, ktorych nikt nie kojarzy dostaja po nosie ZA TO CO PISZA a nie dlatego, ze ematki ich nie lubia. Poza tym, Ty traktujesz zwykly zart, szpileczke jako dokopywanie. I zakladasz watek o tym, ze jestes przesladowana- bez powodu, bo w watku o plamce na migdale naprawde nie bylas ofiara linczu. Jestes przewrazliwiona.
      • lady-z-gaga Re: Ale że serio? 20.04.18, 10:48
        Ja zostałam wywołana do tablicy, więc ja się tłumacze smile
        Wybacz Hedno, ale tak odbieram Twoje fochy - jako arogancję. Robisz z igły widły, odchodzisz melodramatycznie z forum, reagujesz gigantyczną obrazą, kiedy ktoś nie potraktuje Twojego problemu tak poważnie, jak Ty go traktujesz i kiedy nie staje po Twojej stronie. Masz nierealistyczne oczekiwania wobec forum - czyli chcesz tu wyłącznie poparcia, a osoby mające odmienną opinię mają milczeć i nie wchodzić w Twoje wątki. Forum tak nie działa i dla Ciebie też nie zrobi wyjątku, mimo tego, że masz ciężkie życie (czego nikt nie kwestionuje).
        Zamiast "wychowywać" ematki, sama zastosuj swoje rady - nie ma przymusu pisania, jeśli odpowiedzi z zasady się nie podobają. Nie ma przymusu przejmowania się wszystkimi opiniami i odpowiadania na nie. Bierz z forum to, co Ci pasuje, resztę ignoruj. Masz tyle problemów, po co sobie stwarzasz kolejne?
        • hedna Re: Ale że serio? 20.04.18, 14:29
          Coś tu się gdzieś nie zgrywa na łączach,bo ja w jedną stronę,a Ty w drugą smile Źle mnie odbierasz. nie mam bynajmniej nieraelistycznych oczekiwań,naprawdę. Nigdy nie zamierzałam "wychowywać" czy narzucać swojego zdania,jako jedyne właściwe. Jeśli kogoś w taki sposób uraziłam to szczerze przepraszam.
      • ichi51e Re: Ale że serio? 20.04.18, 11:13
        Musisz pamietac ze forum zna tylko taki wycinek ciebia jaki udostepniasz. Jesli ciagle piszesz o chorobach i narzekasz to kojarza cie jako matke hipochondryczke i narzekacza.
        Nawet rosa stawiam obnazypa sie tak na forum w 40% stawiam.
        • ichi51e Re: Ale że serio? 20.04.18, 11:13
          Nawet rosa obnazyla sie na forum tak w 30%
          • ichi51e Re: Ale że serio? 20.04.18, 11:14
            40%

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka