Dodaj do ulubionych

pet-sitterzy

23.04.18, 17:02
Sluchajcie, czy ktos z was korzysta z usług profesjonalnych pet-sitterów? Szczególnie interesują mnie odpowiedzi osób z Polski.
My do tej pory mieliśmy osoby, które zajmowały się kotami podczas naszej nieobecności, ale niektóre sie wykruszyly, a część z tych osób też wyjeżdża na Majówkę.
No i stanęliśmy przed koniecznością znalezienia opieki poza kręgiem rodziny/znajomych.

No i znalazłam pet-sitterkę przez ogłoszenie. Było już pierwsze spotkanie. Oczywiście trochę mam pietra, ale kobieta wyglada bardzo sensownie. Jest technikiem weterynarii i pet-sitterką na nieomalże cały etat. Będzie przychodzić do naszych kotów dwa razy dziennie.

Macie jakies doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • klamkas Re: pet-sitterzy 23.04.18, 18:50
      Żadnych, bo w życiu nie zostawiłabym klucza do mieszkania komuś, kogo nie znam. Chyba, że wyposażyłabym je wcześniej w monitoring.
      • claudel6 Re: pet-sitterzy 23.04.18, 20:57
        no tak, zapomniałam, że to ematka big_grin
        no jakieś obawy mamy, ale żeby mieć taką usługę trzeba się przełamać i ten pierwszy raz zaufać w ciemno. my jesteśmy w stanie podjąć to ryzyko.
        • fragile_f Re: pet-sitterzy 23.04.18, 21:55
          Jeszcze ktoś zwinąłby jej rodowe srebra, rozumiesz tongue_out

          Jeśli dziewczyna robi to zawodowo, to nie ma żadnego ryzyka kradziezy. Myslisz, ze ryzykowalaby utratę swoich klientów dla korzysci materialnej rzędu kilkuset pln czy koniecznoscia latania po lombardach i sprzedawania czyjejs bizuterii w cenie złomu?
          • klamkas Re: pet-sitterzy 24.04.18, 21:06
            A tobie tylko kradzież sreber rodowych sprawiłaby przykrość/kłopoty?

            Jakby ktoś chciał wziąć mężowską cukiernicę rodową (jedyne srebro zastawowe, które posiadamy), to oddam z dobrej woli ;p.
        • majenkir Re: pet-sitterzy 23.04.18, 22:49
          Monitoring ma sens i nie chodzi tu o "srebra", tylko zeby miec pewnosc, ze petsitter sie przyklada wink.
          U nas co jakis czas jest news, ze zaniedbuja podopiecznych sad. A kot czy pies sam nie powie.
          • claudel6 Re: pet-sitterzy 24.04.18, 10:51
            pewne rzeczy mozna wyczytać z komuniatów pozawerbalnych - gestów i zachowań. widać, że to jest osoba, która bardzo lubi zwierzęta - po tym, jak się do nich zwracała. sama zaproponowała, że będzie z nimi siedzieć godzinę, a nie że wpadnie na chwilę.
            zawsze musi być ten pierwszy raz.
    • fragile_f Re: pet-sitterzy 23.04.18, 19:16
      Tak, miałam dwie petsitterki. Jedna z nich była awaryjna, druga na stałe. Jesli dziewczyna jest techinkiem weterynarii to trafiłas znakomicie smile

      U nas podczas krotszych wyjazdow przychodzila 2x dziennie na godzinę, podczas dluzszych dodatkowo co 2-3 dni nocowała (futrzate towarzycho zachwycone). Pisala nam raporty, wysylala fotki smile po powrocie kociaste nie wygladaly na specjalnie obrazone, raczej tak standardowo pourlopowo sfoszone. Jak byl problem z kotem, to pojechala do weta itp.
      • cauliflowerpl Re: pet-sitterzy 24.04.18, 08:25
        "Jesli dziewczyna jest techinkiem weterynarii to trafiłas znakomicie "

        Glosna byla historia kociej behawiorystki-pet sitterki, ktora przez nieuwage zamknela w pralce dwa koty swojej klientki. Udusily sie.
        Tak ze technik-nie technik....
        • fragile_f Re: pet-sitterzy 24.04.18, 17:57
          Tak, znam tę historię. Od tamtej pory zawsze zamykam pralkę. Wolę, żeby zgniła w środku, niż gdybym miała z niej wyciągać niezywego kota sad
    • nangaparbat3 Re: pet-sitterzy 23.04.18, 21:25
      Dzieci mają panią, ktora codziennie wyprowadza psy. Już drugi rok. Są bardzo zadowoleni, psy panią uwielbiają, a ona jeszcze doradza młodym, jak o nie dbać, jak lepiej sobie z nimi radzić.
      • nangaparbat3 Re: pet-sitterzy 23.04.18, 21:26
        Oczywiście pani ma klucze.
    • chatgris01 Re: pet-sitterzy 23.04.18, 22:06
      To nie jest Julia G. (ze zla slawa na forum miau), mam nadzieje?
      Po tej historii mam bardzo ograniczone zaufanie do tej profesji, pewnie nieslusznie, ale wystarczy jedna taka historia. Do dzis mi zimno, jak sobie przypomne.
      • rejczel02 Re: pet-sitterzy 23.04.18, 22:42
        A co robiła ta osoba? Zastanawiam się nad skorzystaniem z usług petsittera w trakcie najbliższego urlopu, ale Twój wpis zwiększył moje obawy.
        • chatgris01 Re: pet-sitterzy 23.04.18, 22:54
          Nic z premedytacja, ale przez jej zaniedbanie nie zyja 2 koty. Nie sprawdzala dokladnie, gdzie sa wszystkie koty, pisala sms-y wlascicielce, ze wszystko ok, a jak sie zorientowala po 1,5 dnia (!), ze 2 kotow przez ten czas nie widziala, to bylo za pozno-okazalo sie, ze byly zatrzasniete w pralce, umieraly przez okolo 8 godzin (udusily sie). Na blacie pralki staly puszki z karma i wlascicielka podejrzewa, ze koty uciekly i sie tam schowaly (baly sie obcych), a pani biorac karme niechcacy zatrzasnela drzwiczki. Koszmarna historia uncertain
          Od tamtej pory (to sie stalo w 2014) maniacko sprawdzam, czy na pewno nie zostawilam otwartych drzwiczek od pralki (nawet na pare sekund) i czy w srodku na pewno pusto... (wczesniej tez sprawdzalam pralke, i zawsze przed wyjsciem liczylam koty i sprawdzalam, gdzie kazdy jest, ale teraz mi sie dodatkowo maniak wlaczyl).
          • majenkir Re: pet-sitterzy 24.04.18, 03:50

            sadsadsad
          • cauliflowerpl Re: pet-sitterzy 24.04.18, 08:26
            A idz, ja nie wiem jak mozna wyjsc z domu i nie sprawdzic, gdzie sa koty.
            Tez od razu sobie o niej przypomnialam.
          • rejczel02 Re: pet-sitterzy 24.04.18, 08:50
            Straszne sad
          • claudel6 Re: pet-sitterzy 24.04.18, 10:53
            to starszna historia, ale tak zupełnie na boku - wy zamykacie drzwi od pralki po praniu? bo u mnie są zawsze otwarte, zeby pralka oddychała...
            kto zamknął te koty? ona? zamknęła cudzą pralkę?
            • cauliflowerpl Re: pet-sitterzy 24.04.18, 11:17
              Otwarta, a bezposrednio po praniu to na oścież.
          • jollyvonne Re: pet-sitterzy 24.04.18, 11:10
            Ja mam kota 2 dni, a tez juz zamknelam w pralce, nie wiedziec jak i kiedy uncertain Weszlam do pralni po kurtke przeciwdeszczowa, wychodzac z pralni zamknelam w przelocie drzwiczki pralki, a potem drzwi pralni. W tym momencie dziecko mowi: mamo, ale kot wszedl za toba! Otwieram pralnie, kota nie widac (a schowac sie nie ma gdzie). Otworzylam pralke, kot wysmyknal na zewnatrz jak z procy tongue_out Zeby nie dziecko, to by kot do nastepnego prania tam siedzial, bo ja bym predzej lodowke sprawdzila, niz pralke sad
    • tmk123 Re: pet-sitterzy 23.04.18, 23:08
      Jestem pet-sitterką, nawet nie wiedziałam. Czsem u bratanicy męza opiekuję sie dwoma kotami. Obowiazki? dać jeść , sprzatnąć kuwetę i jak maja ochote to podawić sie czy pogłaskać. wiazyta 2x dziennie- zwylkle to jakis długi weekend. Na poczatku miałam obawy- bo nigdy nie miałam kota, ale teraz juz wyczuwam ich charaktery i zagrania.
      Jesli trzeba dojechać na drugi koniec miasta to bywa męczące, al mruczący kot.... to bezcenne.
    • claudel6 Re: pet-sitterzy 24.04.18, 10:56
      w ogóle to wiecie, pierwsze co mi przyszło na myśl - czmeu nie ma takiej aplikacji! że są zarejestrowani pet-sitterzy, jest lokalizacja geo, wpisuejsz daty i jakiej szukasz usługi i wyskakują ci dostepni ludzie. wiecie takie airbnb dla właścicieli zwierząt.
      o i co? jest! oczywiście, że jest, jest kilka w tym dwie bardzo fajne....tylko nie ma tam zarejstrowanaych polskich pet-siiterów jeszcze.
      • ortolann Re: pet-sitterzy 24.04.18, 11:16
        Aplikacji nie ma, ale są strony: www.petsitter.pl/ i jeszcze parę innych. Szukaj.
    • ortolann Re: pet-sitterzy 24.04.18, 11:00
      Korzystałam kiedyś i po tym doświadczeniu już później nie. Kot został oddany do pani petsitterki na 3 dni. Kot z gatunku towarzyskich, lubił nowych ludzi, nowe miejsca, odważny. I tamże został nakarmiony surową wieprzowiną, której koty absolutnie jeść nie powinny co skończyło się poważną chorobą; kot przeżył, ale było krucho.
      Nie jestem rozhisteryzowaną pańcią, ale to było mocne przegięcie.
      A pani - zna się na zwierzętach, ratuje je, prowadzi u siebie domy tymczasowe.
      Zatem - pytać, pytać, wypytywać: a co by zrobiła gdyby, a co jeśli kotek smutny, czy się jej serduszko kraje i go nakarmi czym tylko by kiciuś chciał? I bardzo jasno przekazać kocie zwyczaje.
    • positronium Re: pet-sitterzy 24.04.18, 11:31
      Do naszego kota kilka razy przyjeżdżały petsitterki, moja koleżanka też się tym zajmuje po pracy. Wszyscy ludzie na prawdę godni zaufania.
      Ważne rzeczy:
      1. Podpisz umowę i od razu dokładnie określ jakie rzeczy mają być zrobione. Przy wyprowadzaniu psów to szczególnie ważne, bo jak jakiś Kajtek musi pół godziny biegać po łąkach to inna praca niż trzy minuty spacerku z Fiflakiem.
      2. Ty miej dane petsittera, a on twoje, na wszelki wypadek gdyby coś się miało stać! Zostaw nr do weterynarza, dokładne instrukcje dot. leków i dawkowania jedzenia.
      3. Dobry petsitter wysyła zdjęcia z każdej wizyty - na maila albo na komórkę. Tak, żeby było widać co się dzieje ze zwierzakiem.
      4. Nigdy mi nic nie zginęło i szczerze mówiąc, zdrowie zwierzaka jest ważniejsze niż ewentualna strata jakiejś błyskotki.
      • klamkas Re: pet-sitterzy 24.04.18, 18:23
        Ale, że nie zatrudniając petsittera narażam zdrowie moich kotów? ;p
        • positronium Re: pet-sitterzy 24.04.18, 18:33
          Nie, jak zostawisz zwierzaka z zapasem wody i jedzenia, ale bez opieki to nie dostanie leków, a mój przy tym się zdenerwuje co wpływa na jego chorobę. O to mi chodziło. Opieka dla pupila jest ważniejsza niż jakieś strachy, że petsitter może się akurat trafi zły. Jasne, są takie przypadki, ale ludzie generalnie są w porządku.
          • fragile_f Re: pet-sitterzy 24.04.18, 20:35
            Plus zawsze jest ryzyko, że kot wyleje sobie wodę z miski i 2 dni będzie bez wody. Albo dostanie nagle niezytu zoładka i zakupa wszystko - po 2 dniach moze to byc nie do ogarniecia. Albo po prostu zwyczajnie zaplacze sie w firanke i bedzie jak taka sierota czekac na Wasz powrot sad
    • ida_listopadowa Re: pet-sitterzy 24.04.18, 23:26
      Chcecie wiedziec jak to wyglada z drugiej strony?wink

      Jestem cat-sitterka amatorkasmile poniewaz wszyskie dlugie weekendy i lato mam zawalone praca, to zostawalam z kotami. Awaryjnie moge tez wyprowadzic psa, ale to dla mnie stresujace, bo zazwyczaj nie wiem jak sie zachowa z innymi psami. Siłą rzeczy nie jest to za fajne.
      Koty lubie a nie moge miec wlasnego wiec to dla mnie frajda. opiekuje sie tez kotami znajomych znajomych. Przychodze 1-2 razy dziennie, karmie, zabawiam, glaszcze, sprawdzam, czy czegos w domu nie rozwalily.
      Wlasciciele musza mi zostawic instrukcje obslugi kota. W niej musza byc tez wypisane kocie skrytki. kiedys mi kot zaginal i dopiero za pomoca latarki znalazlam go pod lozkiem, w pojemniku z jakimis rzeczami, gdyby mi nie powiedzieli, ze tam moze byc, to bym juz ogloszenia na slupach wieszala!

      Do domu wchodze i wychodze z domu w specjalny sposob, tak zeby mi ktorys na klatke nie prysnal. Koty sa kwantowe, jednoczesnie w wielu miejscach. Zazwyczaj sprawdzam stan kotow przed wyjsciem, zaslaniam cala soba otwor drzwiowy i sie wyslizguję.

      Ta instrukcja jest bardzo wazna. "moje" koty maja czasem tak dziwne zwyczaje, ze nie uwierzycie. Jednemu trzeba zostawiac taka szpare w zaluzjach. Innemu lampke na noc! kolejnemu wode mozna podac tylko kapiąca z kranu w wannie! stojacej nie tknie.

      aaa. I nie podaje tabletek w calosci. Tylko w plynie lub w proszku z jedzeniem. Wkladanie obcemu kotu tabletki do gardla to kurcze ciezka sprawa. Zastrzyk bym predzej zrobila.
      Oczywiscie nie biore za to zadnych pieniedzy - czasem dalsi znajomi proponuja zwrot za benzyne albo ze "mi zaleja". Jak ktos ma kota z Trojmiasta, to ja chetniesmile
    • claudel6 Re: pet-sitterzy 09.05.18, 16:27
      Pani Pet-sitterka prychodziła do kotów cała majówkę, dwa razy w ciągu dnia, dostawaliśmy codziennie zdjęcia. Po powrocie - wszystko w porzo, nawet nam odkurzyła! (to był jej pomysł, nie nasz). Eksperyment się udał, kontynuujemy współpracę smile
      • positronium Re: pet-sitterzy 09.05.18, 16:56
        Bardzo się cieszę, że dobrze trafiłaś! smile
        Niby trochę kasy, ale zupełnie inaczej się odpoczywa jak wiadomo, że zwierzaki całe i zdrowe u siebie w domu, nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka