Dodaj do ulubionych

szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę

27.04.18, 08:58
takie wnioski mam po 40 lat swego żywota.
nie lubię o sobie opowiadać. ani o tym jak bardzo się kochamy z mężęm, jakie to cudowne dzieci mamy, nie znoszę mówić o planach zawodowo inwestycyjnych, ani nawet już o ich realizacji, bo zawsze boję się że zapeszę, a po drugie nasze grono przyjaciół żyje na różnej stopie życiowej oraz ma różnej jakości życie prywatne / uczuciowe / rodzinne i raczej dominują tematy neutralne. przy czym może zaznaczę, żeby nie wyszło, że czuję się jakoś lepsza, uprzywilejowana, że ta różna stopa życiowa oznacza pół na pół - znacznie od naszej lepszą i znacznie od naszej gorszą. średnia jest mniej więcej taka sama.
nie kryję się z tym co osiągnęliśmy, ale też nie epatuję. traktuję jako poprostu rozdział w życiu. nauczona doświadczeniem, że raz na wozie, raz pod wozem.
do sedna.
jest jednak w naszym, a w zasadzie już tylko moim, bo mąż uciął kontakt jakoś tak naturalnie, była dziewczyna naszego przyjaciela. bardzo ją lubię, a raczej lubiłam, bo była szczera, naturalna, miała zawsze wywalone na to co kto ma, niewiele jej do życia potrzebne było, ważna była miłość i przyjemne życie. głęboko gdzieś miała wszelkie konwenanse i wprowadziła w moje życie pełne spiny i napięć sporo luzu. znam ją już z dobre 9 lat. Ma lat 33.
po dramatycznym rozstaniu z naszym przyjacielem, którego potraktowała krótko mówiąc nieładnie, byłam przekonana, że kontakt jednak się urwie. początkowo prowadziłyśmy kurtuazyjne rozmowy smsowo / whatsupowe i traktowałam to jako próbę podtrzymania kontaktu nie tyle ze mną, co ze światem eksa.
minął ponad rok. a dziewczyna coraz częściej odnoszę wrażenie próbuje za pomocą wiadomości do mnie podnieść swoje poczucie wartości. ale odnoszę wrażenie, że ciut moim kosztem. jasne. być może nie zdaje sobie sprawy z tego, że gdybym była na innym etapie życia (nie informuję jej o szczegółach mojej sytuacji rodzinno / finansowo / związkowej) mogłaby we mnie wywoływać jedynie frustrację. jasne, być może (tak obstawiam) jej wiadomości są w jakimś stopniu przekazem, który ma nadzieję, że dotrze do jej eksa (z którym o niej nie rozmawiamy, z którego nową partnerką również zdążyłam się zaprzyjaźnić i przeżyć jej stratę), a ten poczuje ogromny żal / zazdrość itp. (to nie ten typ i trochę dziwi mnie, że ktoś przez tyle lat tego by nie wiedział).
ale wczoraj, ja o 6 lat starsza kobieta poczułam się jak góniara. najpierw padły teksty o majówce. dziewczę zaczęło chwalić się zakupami w primarku. to mi trochę nie zafafało z ciągłym podkreślaniem poziomu jej życia, więc zażartowałam, że powinna zacząć odwiedzać pepco (sama odwiedzam regularnie, więc to nie było na zasadzie pogardliwej porady).
no ale dla pani co innego primark za granicą, a co innego swojskie pepco w polandzie, gdzie bożesz ty mój ktoś mógłoby ją w nim zobaczyć.
a potem napisałam, że tym razem sobie primark napewno daruję, bo mamy inne wydatki. pani zrozumiała przekaz, że też się wybieram za granicę i skomentowała to uwaga: "no nareszcie".
po czym zaczęła mi udzielać rad typu: tylko koniecznie musisz iść tam i tam i zobaczyć to i to, bo tam mieszkała ta i ta.
gdbyby nie było tego "nareszcie"...przyjęłabym te rady jakoś tak naturalniej. w tym momencie poczułam się jak dziewczę ze wsi, które nigdy w życiu nie wyjechało dalej niż 50 km poza miasto.
przereagowuję?
być może.
napisałam jej, że to nie jest moja pierwsza wizyta w tym mieście, a z osobą, o której pisała piłam w jednym barze drinki. bo tak faktycznie było. rzecz jasna nie stukałam się szkłem z tą osobą, tylko poprostu byłam w tym barze, kiedy tamta była smile

no i teraz czy to jest normalne, że miałam ochotę dać jej prztyczka w nos i poinformować ją jakoś między wierszami, że na drabinie społecznej stoi znacznie niżej niż ja? czy nadal pozwalać jej na tę przyjemność udowadniania mi, że ona jest super zajefajną singielką z dochodzącym partnerem, świetnymi zarobkami, a ja matką polką z 3 dzieci i moim całym światem zawsze był i będzie mop i ściera?
czy to może moje kompleksy (zapewne głęboko skrywane, bo jakoś przeważnie wszędzie odnaleźć się umiem i nie postrzegam swojego poczucia wartości przez pryzmat tego, co robię w danym momencie życia)?
Obserwuj wątek
    • agata_abbott Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 09:01
      Ja bym po prostu laskę olała i tylesmile
      • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:21
        Ja też.
    • triss_merigold6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 09:10
      Masz kompleksy skoro nie ucięłaś znajomości z jakąś dziewczyną, która należy do przeszłości i nie masz z nią zbyt wiele wspólnego.
    • lady-z-gaga Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 09:12
      >no i teraz czy to jest normalne, że miałam ochotę dać jej prztyczka w nos i poinformować ją jakoś między wierszami, że na drabinie społecznej stoi znacznie niżej niż ja?

      może i normalne, ale szkoda, że nie potrafisz zignorować i tej panny, i jej tekstów
      ta znajomość jest Ci doskonale zbędna, w dodatku nie stoją za tym dobre intencje u żadnej ze stron - Ty się wkurzasz, tamta Cię wykorzystuje (?), manipuluje, albo zwyczajnie poprawia sobie samopoczucie Twoim kosztem
      chyba pora na wygaszenie kontaktów?
      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 09:18
        nie czuję się wykorzystywana. chyba. ale chyba masz rację.
        z drugiej strony po wczorajszym pojawiła się we mnie taka mocno niska chęć hmmm... przytarcia nosa pannie. ale sobie daruję. nie warto.
        z drugiej strony ja znam też jakby takie mocno prywatne szczegóły z jej życia, które na 100% mają wpływ na to, jak teraz się zachowuje. myślę, że jest nieszczęśliwa tak po ludzku i kurcze jest mi jej w jakimś stopniu żal, czuję sie odpowiedzialna za nią. nie ma przyjaciół.
        ale chyba postąpię tak jak sama radziłam w watku o wynajmie nieruchomości - albo chcesz być filantropem, albo dbasz o swoj interes (w tym przypadku spokój psychiczny)
        dzięki dziewczyny.
        • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:28
          wkurzo-namama napisał(a):

          myślę, że jest nieszcz
          > ęśliwa tak po ludzku i kurcze jest mi jej w jakimś stopniu żal, czuję sie odpow
          > iedzialna za nią. nie ma przyjaciół.

          Może woli nie mieć przyjaciół niż mieć fałszywych? Żal Ci? W ogóle po co rozkminiasz, która z Was ma lepsze życie? Obie sytuacje mają swoje plusy i minusy.

          Niefajne jest to, co Ci po głowie łazi. Prztyczek w nos? Pozycja na drabinie społecznej?! big_grin O matko i córko! Fajne natomiast jest to, że masz autorefleksję na ten temat. Wypisz się tutaj i "let it go". Jak Cię pani drażni, to nie podtrzymuj kontaktu.

          Wiesz co, jak też jestem typem samotnika (rodzinę mam, fajną) i jak czytam nieraz wypowiedzi takich dobrych Samarytanek, co to się litują nad kimś rzekomo niefajnym, bo on(a) nie ma przyjaciół, więc oni miłosiernie podtrzymują znajomość, to mnie pusty śmiech ogarnia. Naprawdę w życiu jest mnóstwo zajmujących spraw, fascynujących tematów, do których inni nie są potrzebni, a już szczególnie nie tacy pustawi inni... Kontakty z wieloma osobami to czysta strata czasu, lepiej zająć się solo tym, co sprawia frajdę. Tak to może wyglądać z drugiej strony.
          • chatgris01 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:55
            10/10
            Szkoda czasu na toksykow (nawet lekkich).
    • iwoniaw Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 09:19
      Tak, sądzę że masz kompleksy, nad którym powinnaś popracować, zamiast tracić czas dla jakiejś niuni, która ani ci swat, ani brat, a jeszcze cię wkurza. Bo to nie jest zdrowa sytuacja, powiedzmy sobie wprost, że cię rusza, jak ocenia twoją "pozycję społeczną" osoba, która, jak twierdzisz, jest "niżej na tej drabinie" (cokolwiek przez to rozumieć). Przemyśl, o co chodzi z tymi wyjazdami, zakupami i innymi kwestiami, które w ogóle robią na tobie wrażenie. Masz tu jakieś żale/niedosyt? Czy tak samo zareagowałabyś, gdyby pani zamiast o zakupach zaczęła opowiadać, co ostatnio ugotowała, na czym był w kinie albo co właśnie czyta? A jeśli nie - to dlaczego?
    • mary_lu Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 09:21
      A jak ona stoi tak znacznie niżej na tej społecznej drabinie? Ty jesteś hrabiną, a ona szwaczką? I udowadniacie to sobie zakupami w pepco i primarku?

      Z Twojej opowieści (kilometrowej o pierdołach, których bym nawet nie dostrzegła) wnioskuję, źe masz najgorszy mix: gigantyczne kompleksy na zmianę z nieuzasadnionym poczuciem wyższości.
      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 09:52
        no właśnie, że nie. i myślę, że byś dostrzegła, gdybyś sama poczytała wiadomości od niej. w zasadzie jej wiadomości to relacje gdzie jest, z kim jest , zdjęcia celebrytów, którzy są na imprezie, na której ona jest.
        przy czym takie same wiadomości dostaję co jakiś czas od dwóch przyjaciółek, tyle że są to wiadomości jakby obok innych. czyli generalnie piszą do mnie, ja do nich, gadamy o różnistych sprawach, a info o wszelkiego typu rozrywkach, zakupach i takim że tak to ujmę "highlifie" są jakby obok, nie stanowią sedna naszych rozmów, a ich intencje są jasne dla mnie. w sensie, że piszemy sobie o tym, dzieląc się yyyy...radościami i nawet jeśli to spotkanie na backstagu z JLo, to nie ma tego tonu "patrz i podziwiaj, bo ty nie możesz", tylko raczej "aaaaaa!!! patrz to!!!! aaaaa!!!!".
        jeśli wiecie, co mam na myśli.
        nie mam wobec niej poczucia wyższości, bo nigdy nie ukrywałam, że ma wielkie szczęście pracować w moim wyuczonym zawodzie na stanowisku, na którym nie mam szans się już raczej znaleźć. zawsze jej mówiłam o tym jej szczęściu i podziwie dla niej. lubie mówić ludziom miłe rzeczy, jeśli tak o nich myślę.
        jeśli chodzi o drabinę społeczną. nie, nie jest szwaczką, a ja hrabiną, ale patrząc globalnie mam sytuację bardziej komfortową niż ona. mam rodzinę, dzieci, męża, dobrą sytuację materialną. ona ma kredyt mieszkaniowy na 45 lat na przerażająco wysoką kwotę, brak etatu, brak stabilności życiowej, uczuciowej, zawodowej.
        w razie wu, pakuję dzieci i siebie i jestem wolna - od wszelkich finansowych zobowiązań. w przypadku rozwodu wiem, że dzieci zostaną zabezpieczone. w przypadku śmierci męża również.
        sytuacja zawodowa też jest ok. poprzednie miejsce pracy nadal na mnie czeka i jeśli tylko nie wyjdą mi moje plany, będę mogła spokojnie w każdej chwili wrócić może nie na świetnie płatny, ale stabilny etat ze średnią krajową wypłacaną regularnie jak w zegareczku.
        mam też przewartościowane priorytety życiowe i taki wewnętrzny luz w stylu "let it go" (zbawienny wpływ krainy lodu haha).
        ja naprawdę przez te ostatnie kilka miesięcy z pełną wyrozumiałością traktowałam (i sympatią) tą naszą znajomość. zresztą, co tu dużo mówić, dziewczyna zwierzała mi się kiedyś ze swoich zawirowań życiowych / problemów psychicznych i jakoś serca nie miałam poprostu uciąć znajomość. i nie miało to nic wspólnego z kompleksami.
        ale chyba dziewczyna zaczyna lekko wchodzić mi na głowę. z jednej strony mam ochotę ją przytulić jak młodszą siostrę, z drugiej mi się chyba nie chce sad
        • triss_merigold6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 09:54
          Po co Ci ta ciągnięta na siłę znajomość?
        • mary_lu Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 09:58
          Podtrzymuję swoje zdanie...
          • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:32
            A ja je podzielam wink
            • black-cat Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:35
              I jasmile
              • catroux Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:43
                I ja też.
                • lillaj Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:10
                  I ja. Widzę też skłonność do konfabulacji, zwłaszcza jeśli chodzi o ten zarezerwowany etat z wypłatą jak w zegareczku. Litości, zrozumiałabym gdyby to pisała osiemnastolatka.
                  • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:16
                    No ale co cię dziwi!? Jestem na urlopie wychowawczym i w stałym kontakcie z pracodawcą.
                    • lillaj Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:31
                      wkurzo-namama napisał(a):

                      > No ale co cię dziwi!? Jestem na urlopie wychowawczym i w stałym kontakcie z pra
                      > codawcą.

                      To w takim razie nie jest to poprzednie miejsce pracy jak napisałaś, tylko aktualne.
                      • claudel6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:13
                        tez sie zastanawiałam, gdzie można wrócić tak bez problemu do poprzedniego miejsca pracy, jak ci się coś nie uda, jeśli to nie jest firma rodzinna.
            • ichi51e Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 13:13
              ja tez. Wydaje mi sie ze watkodajka twj laski nie lubi zle sie przy niej czuje (mimo ze tamta nizej na drabinie spol o czym wcale oczywiscie nie mowimy i nie myslimy) nie rozumiem po co ta znajomosc.
              Czy laska obiektywnie probuje szpanowac nie wiem. Watkodajka sama pisze ze nie jest celem jej dowalenie tylko przekazanie eksowi ze daje rade. To czemu ona po srodku to bierze do siebie?
            • kota_marcowa Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 21:21
              O matko, ja też. kompleksy aż kipią z każdego postu.
        • iwoniaw Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:02
          mam też przewartościowane priorytety życiowe i taki wewnętrzny luz w stylu "let
          > it go"


          To bardzo dziwne - gdybym miała na podstawie postów napisanych przez ciebie w tym wątku przypisać ci jakieś cechy z dłuuuuuuuuuuuuuuugiej listy rozmaitych, to tej bym nawet nie próbowała rozpatrywać. To jest chyba największa sprzeczność, jaką nam tu o sobie prezentujesz. To takie spostrzeżenie - bez próby wartościowania tych cech.
        • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:32
          "Let it go" powiadasz...? Wyżej Ci napisałam to samo big_grin
          Jednak na ten moment to Ty tego luzu właśnie wobec niej nie masz. I daruj sobie "obiektywne" porównywanie Waszych sytuacji, bo może być tak, że ona ze swej perspektywy by się w życiu z Tobą na miejsca nie zamieniła. Nie ma sprawiedliwych i obiektywnych sędziów we własnych sprawach.
          • lellapolella Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:05
            Naprawdę powinnaś zwrócić uwagę na to, co próbuje powtarzać ci butch - aspekty życia, których współczujesz koleżance (brak stabilności, znajomych, męża i dzieci) mogą dla niej samej nie mieć większej wartości i po prostu sama plączesz się we własne wyobrażenia. Nie rozważaj, dlaczego ona ci opowiada to i tamto, bo utkniesz na jałowym biegu, zastanów się, dlaczego TY tego słuchasz.
            • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:15
              jasne. po części możesz mieć rację, tylko czy ktoś pewny słuszności swoich wyborów oraz szczęśliwy i spełniony ma potrzebę pisania o tym w taki desperacki sposób i podkreślania tego na każdym kroku?
              oraz, jak słusznie któraś z Was zauważyła, pisania o tym komuś o diametralnie innym stylu życia? bo mi to wygląda na próbę udowodnienia samemu sobie, że jest się szczęśliwym, a gdzieś głęboko pełnym frustracji, że nie jest to do końca miejsce / ludzie / okoliczności, których chciałoby się na tym etapie. ale zapewne uznacie to jako projekcję wink
              • iskierka3 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:18
                No ale dlaczego Cie to rusza, nawet jesli tak jest? Ani to jakas bliska Ci osoba, ani nic. Moze tak pisze bo jest zwyczajnie glupia a moze sobie udowania a inaczej nie umie. I co z tego? Nie rozumiem czemu to Cie w ogole dotyka.
                • iskierka3 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:19
                  A moze pisze zwyczajnie a Ty to zle odbierasz, jest tez taka opcja.
                • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:31
                  nie ruszało nie ruszało, aż miałam zły dzień i mi się ulało
              • iwoniaw Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:23
                tylko czy ktoś pewny słuszności swoich wybo
                > rów oraz szczęśliwy i spełniony ma potrzebę pisania o tym w taki desperacki spo
                > sób i podkreślania tego na każdym kroku?


                I Ty się dziwisz, że masz w tym wątku odpowiedzi, jakie masz?
                • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:32
                  ja nie marceli szpak. się nie dziwię smile czytam sobie i jakbyś nie zauważyła, z większością wypowiedzi się zgadzam.
        • lady-z-gaga Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:09
          >co tu dużo mówić, dziewczyna zwierzała mi się kiedyś ze swoich zawirowań życiowych / problemów psychicznych i jakoś serca nie miałam poprostu uciąć znajomość.

          Nie lubisz jej, to widać z Twoich postów, nie masz o niej najlepszego zdania, dodatkowo jeszcze gdzieś tli się żal za to, jak postąpiła z Twoim znajomym, więc nie baw się w misjonarkę, bo Ci to nie wychodzi smile w sumie nie ważne, czy ona naprawdę się popisuje przed Tobą, czy nie, ważne jak ty ją odbierasz - a odbierasz negatywnie, czyli nic z tej znajomości nie będzie i nie ma sensu jej ciągnąć.
          Jakies kompleksy prawie każdy ma, więc pewnie i Ty je masz, chociaz ukryte smile a ta znajoma trafia w ten właśnie słaby punkt, tym łatwiej, że jest na zupełnie innym etapie życia i w innej sytuacji, więc o wzajemną empatię między wami trudno.
        • beaucouptrop Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:13
          》nigdy nie ukrywałam, że ma wielkie szczęście pracować w moim wyuczonym zawodzie na stanowisku, na którym nie mam szans się już raczej znaleźć《
          I moze tu jest pies pogrzebany. Ona ma to czego Ty juz nie osiagniesz. Ma 33 lata wiec maz, dzieci i dom sa jeszcze zupelnie w jej zasiegu. Czyli w bedac w Twoim wieku moze byc wyzej a na razie w pelni korzysta z zycia singla. I tu Cie boli.
          • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:25
            mnie nie boli, bo dość późno wyszłam drugi raz za mąż i urodziłam dzieci. a młodość miałam równie rozrywkową, jak ona.
            w wyuczonym zawodzie w tym miejscu co ona obecnie, nigdy nie będę, co nie znaczy, że robiąc coś innego, nie osiągnę więcej. to, że ktoś imponuje mi tym, że potrafił znaleźć się we właściwym miejscu o właściwej porze, nie jest jednoznaczne z zazdrością w pejoratywnym tego słowa znaczeniu. mam ogromny szacunek do ludzi, którzy coś osiągnęli, zwłaszcza jeśli doszli do tego sami, bez pomocy rodziców, czy tzw. pleców, a w tym przypadku dziewczyna naprawdę sama zaszła tam gdzie jest teraz. tyle, że to też w dużej mierze kwestia priorytetów. a te każda z nas ma / miała inne.
            i problem nie rozbija się o różnice stylów naszego życia, a o sposób komunikacji, który mi nie odpowiada. jedna z moich przyjaciółek jest singielką z odzysku, w moim wieku. podróżuje, bawi się, korzysta z życia. zawodowo również jest w znacznie lepszej sytuacji niż ja, ale nasze kontakty wyglądają zupełnie inaczej i żadna drugiej nie próbuje przekonać o tym, że ma lepiej, czy gorzej. obie wiemy, że i jej i moja sytuacja mają plusy i minusy i nie sposób ich porównywać. i to jest moim zdaniem zdrowy układ, który bardzo sobie cenię.

        • minor.revisions Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:24
          gdybyś miała tyle luzu to w ogóle by Ci nie przyszło do głowy jakiś wątek zakładać
          • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:41
            miałam i mi się skończył smile
      • banksia Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:18
        Mary_lu - dokładnie tak również to widzę smile
    • cauliflowerpl Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:01
      Nie masz Ty czasem PMSa? Bo ja mam takie rozkminy jak mi hormony szaleja wink
      • cauliflowerpl Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:05
        Nie pisze tego zlosliwie. Serio, poczucie wlasnej wartosci lezy wtedy i kwiczy z powodow, ktorych tydzien pozniej nie zauwazam.
        • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:21
          ale moje poczucie wartości jest na całkiem przyzwoitym poziomie. ja poprostu nie umiem z jakiegoś rodzaju wewnętrznej litości zerwać ot tak stosunków z dziewczyną, która wydaje mi się mocno pogubiona i o której wiem, że jestem jedyną osobą która zna ją aż tak hmm.. prywatnie.
          jej znajomości są mocno powierzchowne. i to też wiem. nie ma przyjaciół.
          • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:34
            O rany big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
            No teraz to się ubawiłam setnie, jak chyba nigdy na tym forum big_grin

            Wewnętrzna litość... i... "poczucie wartości jest na całkiem przyzwoitym poziomie"... big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin

            Sorry big_grin
            • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:28
              jezu butch. dobra. nie litość, a współczucie, ale nie na zasadzie litości, a jak to szło w ESD wink "współ czucie" czyli empatia.
              wywlekać tu nie będę intymnych faktów, o których wiem. natomiast przez ich pryzmat naprawdę to trochę inaczej wygląda, niż podtrzymywanie kontaktów, inicjowanych tylko i wyłącznie z jej strony, w celu pomiziania mojego ego.
              śmiej się śmiej, ale przez tą moją cholrną empatyczno wrażliwą duszę mam często problemy z wampirami energetycznymi róznej maści wink
              • pade Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 16:30
                wkurzo-namama napisał(a):


                > śmiej się śmiej, ale przez tą moją cholrną empatyczno wrażliwą duszę mam często
                > problemy z wampirami energetycznymi róznej maści wink

                Sorry, ale ja tego w ogóle nie widzę.
                Nie doczytałam wątku do końca, ale póki co zgadzam się z Mary_lu.
                Może Ci się wydaje, że nie umiesz dokładnie wytłumaczyć o co Ci chodzi, albo, że szczegóły z życia tej dziewczyny są ważne do zrozumienia sprawy (nie są), a tak naprawdę bardzo dużo piszesz o sobie i nie są to pozytywne informacje.
                • paulixs1 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 28.04.18, 00:43
                  Jakbys miala tē odrbiné common sense/ przyzwoito ści albo i rozsàdku
            • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:29
              i zważ na to, że to nie jest moja rówieśniczka, tylko dziewczyna o kilka dobrych lat młodsza. dochodzi tu rodzaj instynktu macierzyńskiego? big_grin opiekuńczego - jestem najstarszym dzieckiem w rodzinie i jakby mam to w genach.
              • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:47
                Taka chęć zaopiekowania się, gdy to zbędne też jest podejrzana tongue_out
                big_grin

                Znaczy, że ona chce miziać Twoje ego? Bo przyznam, że to zdanie sprawia mi kłopot: "niż podtrzymywanie kontaktów, inicjowanych tylko i wyłącznie z jej strony, w celu pomiziania mojego ego".

                A nie jest czasem tak, że ona ładnie to Twoje ego miziała, aż któregoś dnia się zaczęła stawiać i Ci to nie podeszło, bo przestała grzecznie być ładnym tłem dla Twoich sukcesów? Nie wiem. Może nie. Może to wredna sucz jest po prostu. Tym bardziej - zamiast obmyślać, gdzie tu wbić szpilę, lepiej by chyba było to zakończyć.

                I zważ jeszcze, że nic nie jest dane na zawsze. Szczebelek na drabinie społecznej też nie. Wyjdzie ci taka za jakiegoś lorda i co Ty wtedy zrobisz?
                Wiesz, takie problemy niejedna już przeżywała...
                W XIX w!!! smile
                • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:58
                  big_grin podtrzymywanie kontaktów (z mojej strony to podtrzymywanie, czyli odpowiadanie na jej wiadomości) inicjowanych tylko przez nią. i to podtrzymywanie z mojej strony miałoby być dla łechtania mojego ego, zgodnie z logiką forumową.
                  nie, że ona chce łechtać big_grin

                  co do drugiej części. nie. poznałyśmy się, jak byłam w drugiej ciąży, a ona akurat zaczynała naprawdę robić karierę. i bardzo jej kibicowałam. i każdy jej sukces był przez nas zawsze czczony. ja w tym czasie urodziłam drugie dziecko, potem wróciłam do zwykłej pracy bez żadnych fajerwerków i znowu nigdy się nie porównywałyśmy w kwestiach życiowych, bo dzieli nas 6 lat. razem imprezowaliśmy, były wspólne wyjazdy i zawsze świetnie się dogadywałyśmy.
                  tak naprawdę.
                  nie jest suczą. to znaczy często na taką pozowała, ale no mam takie wewnętrzne przekonanie że nią nie jest. no trudno mi to wytłumaczyć butch. znasz takich ludzi? są zimni na zewnątrz, pełni wyższości i pogardy, a w srodku, przy bliższym poznaniu są delikatni i wrażliwi. taki pancerz.
                  i to ten przypadek. tyle, że po zakończeniu związku z naszym przyjacielem, ten pancerz wydaje mi się, że włożyła także w kontaktach ze mną. zamiast znajomość uciąć, ona jakoś tak na siłę to ciągnie, coraz bardziej tą suczowatą twarz pokazując. i chyba mnie to zmęczyło. ale wiem, że to tylko poza. i stąd dylemat.
                  • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:05
                    Oczywiście, że tak też może być. Może po prostu przestała Cię traktować jak bliską osobę i pokazuje swoje bardziej oficjalne i mniej sympatyczne oblicze... Tak czy owak zdecyduj, czy chcesz to ciągnąć.
                    Nie zmienia to faktu, że jak Cię akurat niektóre aspekty tej relacji zabolały bardziej, to sama wiesz... wink

                    Wszystkiego dobrego!
                    Już bezwzględnie muszę iść szykować córce urodziny.
                    Ale jeszcze później zajrzę smile
          • zlababa35 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:42
            Sorry, ale nie ma chyba bardziej obłudnego i pełnego hipokryzji odczucia niż ta "wewnętrzna litość" czy "wewnętrzne współczucie". A zajmijże się sobą, ludźmi, z którymi czujesz się dobrze, a nie rozkminianiem jakiejś znajomej sprzed lat, czy próbuje Ci dociąć, czy nie.
          • chatgris01 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 13:02
            wkurzo-namama napisał(a):

            > ale moje poczucie wartości jest na całkiem przyzwoitym poziomie. ja poprostu ni
            > e umiem z jakiegoś rodzaju wewnętrznej litości zerwać ot tak stosunków z dziewc
            > zyną, która wydaje mi się mocno pogubiona i o której wiem, że jestem jedyną oso
            > bą która zna ją aż tak hmm.. prywatnie.
            > jej znajomości są mocno powierzchowne. i to też wiem. nie ma przyjaciół.

            Ale to przeciez jej problem, nie Twoj.
            Albo jestem za stara, albo zua kobieta, albo pozbawiona instynktu opiekunczego, albo wszystko 3 na raz, ale nie pojmuje Twoich rozkmin big_grin
            Majac wlasna rodzine, masz juz sporo odpowiedzialnosci za innych na glowie, po co sobie dokladac obca dorosla dziewczyne, w dodatku niezbyt lubiana? Nie rozumiem. Wyluzuj .
      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:10
        środek cyklu wink
    • alpepe Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:03
      A ja przeczytałam, co piszesz dwa razy i myślę, że ona tak z potrzeby serca, nie, żeby ciebie wpędzić w kompleksy, skoro ona nie wie, na jakim poziomie finansowym jesteś obecnie.
      Ja mieszkam w Berlinie, tu jest primark, ale nie chodzę tam, nie dlatego, że kupuję esprit, marco polo, jakkolwiek to się pisze i inne markowe rzeczy, tylko zwyczajnie nie mam czasu, by jechać do tego sklepu i polować na ubrania, bo mam wymagania. Gdyby mi ktoś polecił primarka, to uśmiechnęłabym się, powiedziała, że ponoć mają fajne rzeczy, a córka faktycznie od koleżanki dostawała porządne bluzki w prezentach urodzinowych, i tyle. Nie jestem w niczym lepsza od kupujących w primarku, bo szmaty na moim grzbiecie nie stanowią o mojej wartości.
      Podobnie z tymi wyjazdami, mnie pewne rzeczy nie imponują, ale uprzejmie wysłucham, bo korona mi z głowy nie spadnie, jak mi ktoś da dobrą radę, nie muszę się przecież nią kierować.
      • iwoniaw Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:10
        mnie pewne rzeczy nie imponują, ale uprzejmie wysłuc
        > ham, bo korona mi z głowy nie spadnie, jak mi ktoś da dobrą radę, nie muszę się
        > przecież nią kierować.


        Dokładnie - toteż dlatego wyżej pytam, dlaczego akurat te tematy tak ją drażnią i czy z innymi ma tak samo. Ludzie często opowiadają różne rzeczy, bo ich bardziej cieszy, jeśli nie tylko oni sami wiedzą o szczęściu, które ich spotyka wink (niezależnie czy mowa o zakupach w primarku, znajomości z celebrytą czy rejsie dookoła świata); jeśli mnie to nie rusza, to komentuję grzecznościowo "to miło/fantastycznie/wspaniale", jeśli się cieszę ich szczęściem, to daję odzew w rodzaju "wow/też bym tak chciała/podziwiam", a jeśli zazdrość mnie zżera, bo (czy to z powodów obiektywnych, czy subiektywnych) nie mogę, choćbym chciała, to... no cóż, zazdrość mnie zżera i rzucanie tekstów o "staniu wyżej na drabinie społecznej" (ROTFL) jest z lekka żałosne, nawet jeśli te teksty to tylko do siebie samej.
        • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:12
          tematy nie. ton tak.
          napisałam przecież iwioniaw, że przyjełabym to naturalnie - w sensie, co warto zobaczyć, gdzie pójść, gdyby nie ta uwaga: "no nareszcie!", którą jakbyś Ty odebrała?
          • alpepe Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:19
            Olałabym.
            • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:36
              Dokładnie tak.
          • fuzja-jadrowa Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:23
            Czy ja dobrze zrozumialam, ze nie rozmawialyscie twarza w twarz? Napisane “no nareszcie!” mozna zinterpretowac na 5 sposobow. Zastanow sie, dlaczego wybralas interpretacje, ktora wybralas.
          • iwoniaw Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:25
            przyjełabym to naturalnie - w sensie, co warto
            > zobaczyć, gdzie pójść, gdyby nie ta uwaga: "no nareszcie!", którą jakbyś Ty ode
            > brała?


            A jak miałabym odebrać? Normalnie. Widać pani uważa (mylnie, z tego, co piszesz, gdyż jej o tym nie opowiadasz), że dawno na zakupach/wyjeździe nie byłaś, więc najwyższa pora, żebyś się wybrała - i jakie to ma znaczenie? Wysmażyłaś gigantyczny post, bo jakaś panna, którą rzekomo uważasz za nieszczęśliwą, bez przyjaciół, w gorszej sytuacji niż Ty itd. itd. napisała "no nareszcie"? No faktycznie, jesteś najbardziej wyluzowaną luzarą, jaką mogę sobie wyobrazić big_grin big_grin big_grin
            • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:38
              Jeśli wchodzi w grę spotkanie obu pań w związku z tym wyjazdem, to może też oznaczać radość...
              • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:35
                nie. nie wchodzi, bo mieszkamy blisko siebie smile niestety jakoś nigdy nie udaje nam się umówić na kawę czy drinka smile
                • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:48
                  To też sporo mówi o tej znajomości... Czyli kontakty zdalne w celu miziania ego (już wszystko jedno czyjego), a na normalne czasu brak... Serio. To raczej sensu nie ma. Znaczy ciągnąć tego.
            • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:40
              no dla mnie "no nareszcie" oznacza, że no wreszcie gdzieś jedziesz.
              i odbieram to nie jako przejaw sympatycznej życzliwości, tylko jako "boże... no wreszcie gdzieś jedziesz, a nie siedzisz w chacie". w połączeniu z rekomendacją miejsc i informacji dość oczywistych nawet dla uczniów szkoły podstawowej wyszło ciut komicznie, bo jakby na to nie patrzeć byłam przekonana, że miała o mnie ciut lepsze zdanie i nie postrzegała mnie jak nudnej kury domowej, uwiązanej 24/7 do swojego ogródka na przedmieściach (taaaa... to kompleksy tongue_out)
              szczerze mówiąc dla mnie ktoś, kto ma potrzebę informować o każdym wypitym drinku, każdej restauracji w której jest ma kompleksy, albo swoje poczucie wartości buduje właśnie na podstawie takich info. już dawno zaobserwowałam ten trend na fb. im ktoś częściej gdzies bywa / coś fajnego robi, tym mniej się tym dzieli publicznie. jeśli dla kogoś to w pewnym stopniu nowość / atrakcja, tym więcej postów typu "jestem w kinie, oglądam film" wink
              i przyznaję, że kilka lat temu sama miałam taki moment, że chciałam krzyczeć na cały świat, gdzie jestem i co robię.
              teraz nawet insta mam prywatne i albo obcych obserwatorów, albo kilku naprawdę bliskich znajomych.
              • iskierka3 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:04
                Ej, bez przesady. To raczej zalezy od cech charakteru, na ile ktos jest ekstrawertykiem i ma potrzebe dzielenia sie przezyciami.
              • claudel6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:36
                >już dawno zaobserwowałam ten trend na fb. im ktoś częściej gdzies bywa / coś fajnego robi, tym mniej się tym dzieli publicznie.

                nie, niekoniecznie. to zalezy wyłącznie od stosunku do social mediów (zaufanie lub brak) oraz poziomu ekstrawertyzmu-introwertyzmu,a nie od tego, czy ktos faktycznie robi ciekawe rzeczy.
          • iskierka3 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:41
            Ja bym nie zwrocila na to uwagi smile
          • zlababa35 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:46
            Nijak. A jeżeli buractwo takiej wypowiedzi mnie aż tak poraża, to nie psiapiółkuję się z niesympatyczną osobą, choćbym nawet miała całe pokłady "wewnętrznej litości" w sobie.
          • claudel6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:33
            spytałabym: "co nareszcie?" ja to jestem raczej dociekliwa big_grin
        • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:13
          ps. naprawdę sądzisz, że zirytowała mnie informacja o zakupach w primarku? ....
        • lady-z-gaga Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:20
          A ja uważam, że da się bez problemu odróżnić dobre, bezinteresowne rady od protekcjonalnych, a zwykłą rozmowę typu "co u mnie, co u ciebie" od przechwałek. Nie jest tez trudno zauważyć, że ktoś dzwoni do nas tylko po to, by się chwalić, a nie dlatego, bo się stęsknił za kontaktem z nami.
          • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:23
            no właśnie. a ja zamiast poprostu spuścić taką osobę na drzewo, rozkminiam jej intencje i przyczyny takiego a nie innego zachowania. głupia ja.
            • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:38
              Głupia nie jesteś. Zastanów się jedynie nad swoimi motywami i odpuść, ale tak naprawdę smile
          • alpepe Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:38
            No i? Nadal nie burzy to mojego zen.
        • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:36
          Iwoniaw, zgadzam się całkowicie.
    • gaskama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:21
      Dziewczyno, jaki ty masz problem? Daleka znajoma napisała ci dwa słowa "no nareszcie" a ty wysmażyłaś post długości strony A4 i zastanawiasz się, czy nie "poinformować ją jakoś między wierszami, że na drabinie społecznej stoi znacznie niżej niż ja?". Moim zdaniem, masz jakiś poważny problem. Rzeczywiście pod przykrywką szczęśliwej rodzinki aż buzuje. Może rzuć ten mop i idź do pracy. Będziesz miała poważniejsze problemy.
    • iskierka3 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:22
      Strasznie to dlugiewink ale niezbyt sobie wyobrazam, zeby dorosla osobe ruszaly takie teksty kolezanki (?) jakie opisujesz. I co to znaczy “ chwalila sie ze kupowala w primarku”? Napisala haha, ja jestem w primarku a ty nie?wink
      Twoja odpowiedz o pepco tez jakas slaba. Na sms, ze ktos jest wlasnie w primarku na zakupach, odpisalabym cos w stylu - o super, baw sie dobrze i udanych zakupowsmile osobie bliskiej moglabym dopisac zartem - kup mi gaciewink
      Ale w zyciu bym nie pomyslala, ze osoba sie chwali.
      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:29
        no ale to też nie tak iskierka. primark jest sam w sobie ok smile
        dobra. to bez sensu.
        nie do końca się rozumiemy, bo kontekst jest zdziebko szerszy.
        EOT
        ogólnie nie bardzo rozumiem sens wysyłania komuś, z kim relacje są dość hmm.. mało zacieśnione, zdjęcia zakupów.
        a żeby podsumować i nakreślić trochę bardziej charakterystykę dziewczyny, to może dodam, że w zeszłym tygodniu podsumowała imprezę u znajomych jej kolegi: "boże... jaka wieś. ta impreza kosztowała mniej niż mój telefon. "
        odpisałam jej wtedy, że ma wyjąć kij z tyłka i się dobrze bawić, a nie marudzić.
        • iskierka3 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:33
          No po takim smsie to raczej nie chcialabym sie z osoba kuplowac. Ale nie dlatego ze to by mnie ruszalo tylko nie lubie prymitywnych tepadeł. A ten tekst jest mega prostacki.
          Pokazywanie zdjec z zakupow rozumiem. Jesli, jak mowisz, nie ma znajomych to rozumiem chec podzielenia sie, wiec samo doniesienie, ze wlasnie szaleje na Oxford Street by mnie nie zdziwilo specjalnie.
          • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:42
            iskierka3 napisała:

            > No po takim smsie to raczej nie chcialabym sie z osoba kuplowac. Ale nie dlateg
            > o ze to by mnie ruszalo tylko nie lubie prymitywnych tepadeł. A ten tekst jest
            > mega prostacki.
            Otóż to. Też bym nie chciała mieć takich znajomych. No ale może to była jakaś jedna wpadka - wtedy zdarza się przymknąć oko. Niestety po czasie często okazuje się, że taka wpadka właśnie mówi o człowieku więcej niż wszystkie te razy, gdy utrzymał język za zębami.
          • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:44
            a widzisz, a ja wierzę (nawet posprzeczałam się o to z mężem, bo on tak właśnie o niej myśli od czasu zakończenia związku z naszym przyjacielem), że to nie jest tak, że ona jest tępą dzidą, pustakiem i złą osobą.
            po prostu jest pogubiona i tyle. a takimi tekstami próbuje sobie coś tam rekompensować.
            bo nie jest możliwe, żeby dziewczyna przez kilka lat zmieniła się aż tak bardzo. myślę, że gdyby była szczęśliwa tak naprawdę, to nie miałaby potrzeby rzucania takich tekstów. nie miałaby potrzeby udowadniania nikomu swojej zajefajności. tak to widzę i myślę, że to właśnie powodowało, że ten kontakt trwa.
            • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:50
              wkurzo-namama napisał(a):


              > po prostu jest pogubiona i tyle.
              Można wychodzić z założenia, że wszyscy jesteśmy z natury dobrzy, tylko niektórzy z nas się pogubili na różnym etapie i z różną intensywnością tego pogubienia, że tak powiem. Jednak w konsekwencji takich rozważań można by poczuć współczucie. Współczucie to nie litość - w przeciwieństwie do niej jest pozbawione czynnika związanego z poczuciem wyższości. Współczując, nie masz potrzeby udowadniać, choćby sobie samej czy anonimom na forum, że masz lepsze życie...

              a takimi tekstami próbuje sobie coś tam rekomp
              > ensować.
              Dokładnie tak jak Ty tekstami o drabinie społecznej.
              Czym się więc różnicie?

              > bo nie jest możliwe, żeby dziewczyna przez kilka lat zmieniła się aż tak bardzo
              Jeszcze jest opcja, że od początku się co do niej myliłaś...
              • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:55
                może masz rację uncertain może ona myśli, że ja się mam za kogoś lepszego? ja myślę, że ona się ma i tak się nawzajem nakręcałyśmy? w końcu swoje za uszami też mam i pewnie nieraz po kolejnej wiadomości od niej jakoś tam jej w swoim hrabiowskim stylu wink dowaliłam w białych rękawiczkach.
                wychodzi na to, że obie jesteśmy nienormalne big_grin i że w imię starych sentymentów podtrzymujemy tę stęchłą znajomość.
                no i fajnie, że ten wątek mi to pokazał .
                • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:59
                  smile
                  Bywa i tak smile
                  A czy faktycznie akurat u Was to Ty masz najwięcej danych by to ewentualnie stwierdzić.
                • kota_marcowa Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 21:51
                  > może masz rację uncertain może ona myśli, że ja się mam za kogoś lepszego? ja myślę, ż
                  > e ona się ma i tak się nawzajem nakręcałyśmy? w końcu swoje za uszami też mam i
                  > pewnie nieraz po kolejnej wiadomości od niej jakoś tam jej w swoim hrabiowskim
                  > stylu wink dowaliłam w białych rękawiczkach.

                  Otóż to.

                  > wychodzi na to, że obie jesteśmy nienormalne big_grin i że w imię starych sentymentów
                  > podtrzymujemy tę stęchłą znajomość.

                  Podtrzymujecie, bo jeszcze żadna nie udowodniła ostatecznie, że jest LEPSZA.
                  Licytacja trwa.
                  Sentymentów tu zero.
      • rosapulchra-0 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 22:05
        Jeszcze żeby primark był sklepem z wyższej półki..
    • princesswhitewolf Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:23
      >czy to może moje kompleksy (zapewne głęboko skrywane, bo jakoś przeważnie wszędzie odnaleźć się umiem i nie postrzegam swojego poczucia wartości przez pryzmat tego, co robię w danym momencie życia)?

      tak.

      normalny niezakompleksiony czlowiek w realu nie wdaje sie w jakies pseudouprzejme dyskusje o pepco i primarkach i dowartosciowywanie sie tym kosztem

      Jakis absurd
      • lady-z-gaga Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:30
        z drugiej strony normalna kobieta nie szuka na siłę znajomości wśrod przyjaciół swojego byłego, ktorego zostawiła, ani nie próbuje - będąc bezdzietną, robiąca karierę singielką - utrzymywac relacji z mężatką, matką trójki dzieci
        bo to po prostu inny świat i nie bardzo rozumie, co taka relacja miałaby w życie tej singielki wnosić? nie sa przyjaciólkami z liceum i nie jest to kontynuacja przyjaźni, nie bywają u siebie w domach, więc po kiego grzyba jedna strona wciąz przejawia inicjatywę, aby to ciągnąć?
        • triss_merigold6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:39
          Amen.
        • lady-z-gaga Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:42
          nie bardzo rozumie

          rany, dopiero zauważyłam uncertain
          ROZUMIEM
        • kota_marcowa Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 21:52
          Panie się licytują, która lepsza.
    • sumire Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:30
      Z cyklu "problemy pierwszego świata". Tylko po przeczytaniu całego nadal nie widzę, w czym właściwie ten problem smile Dziewczyna ma inny styl życia niż ty, no i wszystko. Nie musi przecież być twoją BFF, jeśli cię męczy ta relacja, to ją wygaś i tyle.
      Tego o drabinie społecznej nie skomentuję.
    • rulsanka Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:30
      Nic nie rozumiem, co za bzdury wypisujesz? Co za licytacje, kto jest z jakiej półki? Po co to komu? Przede wszystkim nie chcesz być porównywana, to zacznij od siebie. Nie porównuj. Nie chcesz wdawać się w głupie dyskusje, to tego nie rób. Wątek z dupy wzięty.
      • sanrio Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:46
        big_grin dokładnie, ja też w głowę zachodzę. A to podkreślanie, że koleżanka kupuje w Primarku, który jest najtańszą i najbardziej goownianą sieciówką w UK, mnie rozwaliło.
        PS. "no, nareszcie" zinterpretowałabym, że koleżanka się cieszy, że uda mi się gdzieś pojechać, bo widać zasługuję na wypoczynek.
        • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:48
          sanrio. przecież napisałam, że ten primark mnie powalił w kontekście highlifu o którym zwykle pisze. stąd propozycja pepco.
          • sanrio Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 14:22
            ok, nadal nie rozumiem propozycji Pepco. Chyba jesteście siebie troszkę jednak warte
            • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 14:47
              zatem spróbuję ci wytłumaczyćsmile
              to była próba żartu.
              dla mnie primark to ten sam rodzaj sklepu, co pepco.
              tanio i udaje się wypatrzyć fajne rzeczy, zwłaszcza jeśli chodzi o dodatki typu skrzyneczki, doniczki, koszyczki, kubki itp.
              lubię też gacie stamtąd. natomiast wyleczyłam się lata świetlne temu z kupowania tysiąca niepotrzebnych rzeczy tylko dlatego, że są tanie, ale jednocześnie nie krępuję się tam kupować, bo kupuję tam gdzie chcę, a nie tam gdzie wypada. koleżanka owa, kiedy wspomniałam jej o pewnej marce młodej polskiej projektantki, spytała tonem powątpiewającym "a chociaż na showroomie jest?"
              to pepco to był taki żart, że skoro tak lubi primarka, to niech idzie też do pepco.
              ot i cała filozofia.

              • catroux Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:11
                A co jest złego w tym komentarzu? I nadal nie jest dla mnie jasne, dlaczego zupełnie neutralna informacja o zakupach w Primarku tak Cię ubodła. Wkręcasz sobie jakieś kilometrowe akcje.
                • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:26
                  dżizys... nie ubodła mnie info o primanim, tylko dalsze słowa oraz kontekst primaniego.
                  dziewczyna kreuje się na mega snobkę vide tekst o imprezie tańszej niż telefon.
                  a tu zakupy w primarku, więc zażartowałam z pepco, pamiętając, że gardziła tym sklepem (właściciel pepco to dalszy znajomy jej eksa).
                  ubodło mnie to, że kiedy napisałam, że w trakcie przyszłotygodniowego wyjazdu mam odgórny zakaz shoppingu z uwagi na wydatki (naprawdę duża inwestycja w tym miesiącu), dziewczyna skomentowała mój wyjazd "NO NAREEESZCZIE" w końcu gdzieś jedziesz. Tak, jakbym nie wyściubiała nosa z domu. Przypomnę. W tym roku byłam na trzydniowym wypadzie zagramanicą, tygodniowych feriach w górach, święta spędziłam nad morzem, teraz majówka też wyjazdowa zagranicą i za chwile wakacje też zagraniczne, potem 2 tygodnie nad bałtykiem. W międzyczasie jakieś weekendy wyjazdowe z mężem.
                  Tylko ja nie informuję jej ani znajomych o każdej takiej akcji. Ton panny młodszej ode mnie prawie o dekadę, mnie zirytował i już.
                  Ja nie uważam swojej koncepcji lifestylu za jedynie słuszną, nie oceniam czyichś wyborów, więc nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby komentować w ten sposób moje życie, nie do końca będąc świadomym jak to wygląda naprawdę.
                  • iwoniaw Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:35
                    Ale Ty nadal nie widzisz, że nie chodzi o to, czy, dokąd i jak często wyjeżdżasz, tylko o to, że Twoim priorytetem jest Żeby_Sobie_Tylko_Nie_Pomyślała? Dlaczego w ogóle ma dla Ciebie znaczenie, co ona uważa i czego ma świadomość? Jeśli uważasz, że Twoje wyjazdy są mniej istotne bez świadomości znajomej, że się odbywają, to wrzucaj na fejsa te fotki czy inne lokalizacje i tyle. Ja, przyznam, w ogóle nie rozumiem, dlaczego Cię rusza w jakikolwiek sposób to, co ona sądzi o częstotliwości Twoich wyjazdów/możliwościach finansowych/sensowności trybu życia. Nawet jeśli sobie uroiła, żeś biedna, godna współczucia i w ogóle litość i żal, to co z tego? Kim ona jest, że ma to jakieś znaczenie?
                    • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:49
                      jezu ale ja nie mam potrzeby. poza tym na fb mam różnych znajomych o różnych poglądach i sytuacji i po co? po co miałabym obwieszczać światu, że teraz jestem tu, a teraz tam.
                      że juz o względach bezpieczeństwa nie wspomnę - po co ktoś ma wiedzieć, że nas w domu nie ma?
                      dooobra. przereagowałam. pewnie laska nie miała nic złego na myśli. z pewnością poprostu nie wiedziała i już i pisze do mnie z życzliwości, a ja wymyślam.
                      • iwoniaw Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:57
                        Przereagowałaś nie dlatego, że ona na 100% nic złego nie miała na myśli. Może miała, może nie. Po prostu nie powinno to mieć znaczenia. Zajmij się sobą, swoimi potrzebami, swoim życiem, a nie rozkminianiem, co jakaś tam laska sobie pomyśli. Ona sobie myśli, co myśli i Ty tego nie zmienisz. I nie ma takiej potrzeby zresztą - wystarczy, że zmienisz siebie na tyle, że się przestaniesz takimi rzeczami przejmować. Co polecam.
                      • madami Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 28.04.18, 08:58
                        wkurzo-namama napisał(a):

                        > jezu ale ja nie mam potrzeby. poza tym na fb mam różnych znajomych o różnych po
                        > glądach i sytuacji i po co? po co miałabym obwieszczać światu, że teraz jestem
                        > tu, a teraz tam.
                        > że juz o względach bezpieczeństwa nie wspomnę - po co ktoś ma wiedzieć, że nas
                        > w domu nie ma?
                        > dooobra. przereagowałam. pewnie laska nie miała nic złego na myśli. z pewnością
                        > poprostu nie wiedziała i już i pisze do mnie z życzliwości, a ja wymyślam.

                        ja dla tych powodów ( również) nie umieszczam publicznie takich informacji, po co?
                        tak samo jak nie piszę o swoich zakupach czy planach.
                        choć widzę, że ludzie pokazują niemal wszystko, gdzie jadą, co jedzą, z kim, co mają nowego.... po co? Nie wiem.
                  • lucerka Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 18:46
                    Bardzo dziwne klimaty. Jakies spiecie z jej strony na pewne symbole statusu i chyba to spiecie sie tobe udzielilo.
                    Nie ciagnelabym tej znajomosci.
                  • ichi51e Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 28.04.18, 08:35
                    Ale jak nie informujesz to w sumie czemu sie dziwisz ze mysli ze nigdzie nie jezdzisz? Ma szklana kule czy ma sie domyslic ze ty to juz jestes na tym poziomie ze co prawda nic na ten temat nie wiadomo ale kto jak kto ale ty na pewno w domu nie siedzisz i juz w tym roku 4 wyjazdy idbylas z czego dwa zagraniczne no i jeden co najmniej powyzej 8h lotu? No nie lubisz tej babki po prostu...
                  • madami Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 28.04.18, 08:56
                    wkurzo-namama napisał(a):


                    > Ja nie uważam swojej koncepcji lifestylu za jedynie słuszną, nie oceniam czyich
                    > ś wyborów, więc nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby komentować w ten spos
                    > ób moje życie, nie do końca będąc świadomym jak to wygląda naprawdę.

                    Alez ludzie będą cię oceniali czy tego chcesz czy nie, niezależnie czy ty oceniasz czy nie. Ludzie generalnie uwielbiają zyć zyciem innym, wściubiać nosy w nie swoje sprawy i komentować cudze wybory. Nic a nic na to nie poradzimy dlatego albo zaczniemy się tym nakręcać albo odpuścimy.

                    Mam wąskie grono znajomych, którzy nie przywiązują uwagi do statusu materialnego innych, dziwnym trafem są to ludzie dość dobrze sytuowani i obrotni, i w ich towarzystwie czuję się najlepiej, mogę bardziej być sobą. Ale zdarzają się osoby, przy których włącza mi się właśnie alarm ( pik pik uważaj!) i tu zaczynam się mocno hamować.

                    Śmieszy mnie i smuci jednocześnie to powszechne uwielbienie dla samochodów jako zewnętrznej oznaki statusu, ludzie ściubią na te auta, biorą leasingi i kredyty alby był coraz nowszy, aby pokazać. Pamiętam reakcje ludzkie gdy kupiłam swoje auto - dobrej klasy i dość drogie - spojrzenia nienawistne albo pełne uznania ( czyli "aaaa SKĄD ona ma!" albo "ooo dołączyła do naszej kasty"), teraz auto się zestarzało ale cały czas jest super i nim jeżdzę i znowu ludzkie reakcje ( "haha nie ma kasy na nowe - dobrze jej tak", "oj pogorszył się status materialny, pogorszył")....

                    No i nic nie poradzimy na te reakcje albo się przejmujemy albo wyłączamy ( ja wyłączam).
                  • sumire Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 28.04.18, 15:58
                    No nie, informujesz o tym wszystkim jedynie na forum i trudno nie odnieść wrażenia, że ten wątek powstał, by pokazać, jak bardzo na plus różnisz się od jakiejś cudacznej singielki, która robi zakupy w - tfu! - Primarku smile
        • chatgris01 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 13:09
          No szpanowanie zakupami w Primarku mnie tez rozwalilo big_grin
          Zeby to choc byl np. Harrods tongue_out
        • rosapulchra-0 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 22:11
          sanrio napisała:

          > big_grin dokładnie, ja też w głowę zachodzę. A to podkreślanie, że koleżanka kupuje w
          > Primarku, który jest najtańszą i najbardziej goownianą sieciówką w UK, mnie ro
          > zwaliło.
          > PS. "no, nareszcie" zinterpretowałabym, że koleżanka się cieszy, że uda mi się
          > gdzieś pojechać, bo widać zasługuję na wypoczynek.
          >


          A ja się przez chwilę zastanawiałam co się stało z primarkiem, że kupowanie w nim ciuchów świadczy o wyżynach społecznych..
    • piernicola Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:40
      Dorośnij zamiast tak usilnie postrzegać swoje poczucie własnej wartości przez pryzmat.
    • karen_ann Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:41
      Rozkminki o wysokości stania na drabinie społecznej i porównywanie się z koleżanką singielką moim zdaniem świadczy o twojej niedojrzałości. Pomyśl może w wolnym czasie jak masz czas i kaskę to może postaw na jakich rozwój osobowości w stylu rozmowa z psychologiem bo cos nosisz w sobie co może rzutować niekorzystnie na twoje relacje. Masz 3 dzieci i rozumiem że czujesz się może teraz niezbyt fajnie siedząc w domu ale tracenie czasu na takie rozkminy to sorry. Cos jest nie tak. Cos z twoją rodziną pochodzenia skoro piszesz o krainie lodu?

      Swoja drogą jak wyżej stoisz na tej drabinie to zaczynaj zdanie z wielkiej litery.
      Inna sprawa że przechwalanie się zakupami w Primarku pani z kredytem na 45 lat świadczy też o lekkomyślności tejże...
    • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:53
      A tak w ogóle to treść wątku przeczy tytułowi...
      Po co się między wierszami chwalisz, jak Ci dobrze, skoro to, co dobre, "lubi ciszę"?
      • karen_ann Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:57
        No właśnie ten wątek jest pełen sprzeczności. Wygląda na to że autorka nie jest szczęśliwa z tym mopem. Oraz że ma kompleksy i wmawia sobie że stoi wyżej na drabinie. Szczęsliwa matka 3 dzieci nie prowadzi dysput o wyższości matki 3 dzieci nad singielką z kredytem na 45 lat.
        • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:06
          no i nie prowadzi big_grin być może stąd koleżanka sobie projektuje jakieś własne wyobrażenie.
          btw nie mam mopa. dasz wiarę?
          • karen_ann Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:15
            "MOP" To tylko zwrot który sama użyłaś na określenie swojej aktualnej sytuacji. Raz piszesz tak a raz robisz krok w tył
            i co innego piszesz.
      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:07
        butch... to anonimowe forum. i nie chwalę się. piszę, że nie mówię o tym w realu. zresztą na forum też nie. jeśli już, to na pewno nie wprost.
        napisałam w tym wątku, żeby uniknąć stereotypowego "zazdrościsz i ci żal pupsko ściska". no nie ściska. jakby na to nie patrzeć.
        • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:50
          No to świetnie, że nie smile
    • zlababa35 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 10:56
      Tak, kompleksy. A olejże tę nachalną i niekulturalną dziewuchę, dlaczego jej "wyższość" Cię zakłuła?
    • jollyvonne Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:01
      "(...) bardzo ją lubię, a raczej lubiłam, bo była szczera, naturalna, miała zawsze wywalone na to co kto ma, niewiele jej do życia potrzebne było, ważna była miłość i przyjemne życie. głęboko gdzieś miała wszelkie konwenanse i wprowadziła w moje życie pełne spiny i napięć sporo luzu."
      Tu zacznijmy. Lubilas ja, ale to lubienie sie zuzylo, wiec powoli daj jej to odczuc. Jesli bedziesz konsekwentna, to znajomosc w koncu umrze smiercia naturalna. jesli nie bedziesz konsekwentna, to moze wez pod uwage mozliwosc, ze jednak dalej ja lubisz i bedzie Ci jej brakowac, mimo jej wad.
      Skoro ona jest szczera az do bolu, i Ty o tym wiesz, to czemu Cie to dziwi w momencie kiedy ta jej szczerosc sie stosuje do Twojej osoby? Nie przekonuj nas, ze wolisz swoje zycie od jej, przekonaj siebie, a szczerosc kolezanki bedzie ci latac.
      Ona ma wywalone na to co kto ma, ale jak kazdy, musi mmiec punkt odniesienia, wiec ierzy swoja miara. Ona jezdzi na wakacje czesciej niz Ty, uzadza lub bywa na imprezach ktore kosztuja wiecej niz impreza kolegi, co innego jej imponuje, i ona daje temu wyraz. Moze jak byla jeszcze z Twoim znajomym, to jej roczny budzet byl blizej Twojego poziomu i wtedy sie lepiej dogadywalyscie, ale teraz ona najwyrazniej krazy w inaczej zorientowanych sferach finansowych, i rozdzwiek jest zbyt duzy. I nie mam na mysli, ze ona jest "bogatsza", bo sa ludzie holdujacy zasadzie "zastaw sie, a postaw sie", i wtedy mowimy o kwotach o wiekszej rozpietosci, chociaz wcale nie wiekszych pieniadzach (dom na kredyt jest wlasnoscia ujemna, ale inaczej brzmi miec splacone mieszkanie za 400 tys. a inaczej skredytowany dom za milion).
      Postaraj sie odnalezc ten luz, ktory kiedys kolezanka wprowadzila w Twoje zycie, akurat teraz bardzo by Ci sie przydal smile
    • thank_you Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:04
      Krótkie pytanie - po co ci znajomość, z której nie czerpiesz przyjemności?
      • chatgris01 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 13:11
        W punkt.
        • thank_you Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 17:56
          Brak odpowiedzi watkodajki jest odpowiedzią na to pytanie. wink))
      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 18:10
        Nie wiem smile ale wątek mi pomógł to zrozumieć.
    • werdipurke Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:13
      mysle ze pierwsza czesc twojego postu to twoje życzenie zeby tak bylo

      zas druga czesc twojego postu to twoja prawdziwa natura.

      chcialabys miec szczesliwe dostatnie zycie i taksoboe je wypbrazasz, chcialabys zyc zdala od wyscigu, nie przejmowac sie tym ze ktos ma lepiej ale prawda jest taka ze sie porownujesz, ciągle i ze naprawde zabolalo Cie to co ona robi nawet jesli ona intencji nie miala zeby to poszlo do jej bylego ani zeby sie chwalic,ani zeby ci pokazac ze ty masz gorzej. ona po prostu naprawde ma luzne zycie singla i ona naprawde swietnie zarabia i ona wydaje tylko na siebie a nie na prowadzenie domu i trojke dzieci
      ma lepiej
      a ty nie bądź hipokrytką
      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:39
        myślisz?....
        • werdipurke Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:27
          tak myslę
    • ira_08 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:24
      Stresci ktos?
      • iwoniaw Proszę: 27.04.18, 11:37
        Autorka wątku wiedzie szczęśliwe życie, z którego jest zadowolona. Jednak jakaś daleka znajoma, której w ogóle nie ma czego zazdrościć, bo to samotna osoba bez przyjaciół i stojąca niżej na drabinie społecznej wysyła do niej w mailach i smsach informacje o swym życiu, jakby było czego zazdrościć. I autorkę wątku to irytuje, bo wszak ona nie zazdrości - bo nie ma czego. Więc jak tamta śmie się zachowywać, jakby sądziła, że jest?! Dokopać jej jakoś za to?
        • wkurzo-namama Re: Proszę: 27.04.18, 11:45
          smile oj iwoniaw..
          nie do końca.
          znajoma, która bombarduje mnie informacjami mającymi pokazać jej życie jak jedną wielką "lekkość bytu", była znośna i traktowana z sympatią, przede wszystkim przez wzgląd na wieloletnią znajomość. natomiast być może tekst sprzed 2 tygodni o tym, że impreza na której jest kosztowała mniej niż jej telefon, w jakiś sposób zmieniła mi optykę, a wczorajszy tekst na wieść o tym, że też wybieram się na majówkę, brzmiący: "no nareszcie" sprawił, że poczułam wkur..a., bo nie będzie mi się tu panna dowartościowywać moim kosztem i traktować jak starszą niedorozwiniętą i nieobytą w swiecie dziumdzię, tylko dlatego, że ja nie odwdzięczam się jej opowieściami ze swojego życia, tylko przez ostatnie kilka miesięcy byłam wolnym słuchaczem jej historyjek.
          cóż. jestem tylko człowiekiem.
          • iwoniaw Re: Proszę: 27.04.18, 11:55
            No więc słusznie ci tu wszyscy piszą - zakończ tę znajomość, będziesz lepiej spać. Osobiście nawet gdybym podejrzewała, że znajoma chce się dowartościowywać moim kosztem, że niby ona jeździ, a ja nie, to np. w życiu bym nie wpadła na to, że uważa mnie za "starszą nieobytą w świecie dziumdzię", tylko że - co najwyżej - teraz nosa z chałupy nie wystawiam (bez związku z wiekiem i tym, co było kiedyś). Ty sobie dośpiewujesz jakieś totalnie odjechane historie, weźże wykorzystaj czas na przepracowanie tego, co Cię naprawdę boli/niepokoi, a nie marnuj energii na próby "utarcia nosa" pannie za pomocą pepco, bo to śmieszne jest po prostu, nie mówiąc już o tym, że widać, że cię rusza - więc efekt odwrotny od pożądanego.
            • basiastel Re: Proszę: 27.04.18, 16:17
              Kurcze, nie nadaję się do współczesnego świata, nie wiem co to Pepco, ani Promark. A wydawało mi się, że jestem zupełnie normalna.
              • chatgris01 Re: Proszę: 27.04.18, 16:45
                basiastel napisała:

                > Kurcze, nie nadaję się do współczesnego świata, nie wiem co to Pepco, ani Proma
                > rk. A wydawało mi się, że jestem zupełnie normalna.

                Ja sie o tych markach dowiedzialam dopiero z emamy, ale w zyciu nie bylam w zadnym ich sklepie big_grin
                Dlatego, ze nie mam zadnego w poblizu.
          • butch_cassidy Re: Proszę: 27.04.18, 11:56
            Wiesz co, ja ostatnio czytałam (chyba w Guardianie) artykuł o tym, jak się kończą damskie przyjaźnie. Wychodzi na to, że kończą się często bez słowa, bo choć kobiety potrafią rozmawiać o bardzo intymnych problemach, jakie mają z partnerem czy dalszą rodziną, to nie potrafią wydusić z siebie słowa na temat uraz, żywionych wobec siebie wzajemnie. W konsekwencji jak się takich ukrytych żali trochę zbierze, wycofują się rakiem ze znajomości. U mnie ten scenariusz się chyba sprawdza. Może tu też tak właśnie jest? Jak Ci się chce, to może zagraj z nią w otwarte karty - albo atmosfera się oczyści albo się pokłócicie i będziesz miała spokój. To zawsze jakaś dodatkowa opcja do rozpatrzenia.
          • werdipurke Re: Proszę: 27.04.18, 20:29
            no dobra.
            jej sie nie chwalilas.
            a tak szczerze sama przed sobą-gdzie i ile razy bylas w ciągu ostatniego roku?
            moze jednak tamta nieopatrznie trafila w tak zwany czuły punkt?
            • wkurzo-namama Re: Proszę: 27.04.18, 21:45
              No przecież wyliczyłam już. Chyba nie sądzisz, że wymienię też miejsca tylko po to, żeby zaraz mi to wytknieto.
        • rosapulchra-0 Re: Proszę: 27.04.18, 22:21
          iwoniaw napisała:

          > Autorka wątku wiedzie szczęśliwe życie, z którego jest zadowolona. Jednak jakaś
          > daleka znajoma, której w ogóle nie ma czego zazdrościć, bo to samotna osoba be
          > z przyjaciół i stojąca niżej na drabinie społecznej wysyła do niej w mailach i
          > smsach informacje o swym życiu, jakby było czego zazdrościć. I autorkę wątku to
          > irytuje, bo wszak ona nie zazdrości - bo nie ma czego. Więc jak tamta śmie si
          > ę zachowywać, jakby sądziła, że jest?! Dokopać jej jakoś za to?
          >
          >

          Aleś się uczepiła tej drabiny..!
          big_grin
    • miss_fahrenheit Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:41
      Zerwij tę znajomość, albo ogranicz kontakty, bo, owszem, twoja znajoma leczy swoje kompleksy twoim kosztem, ale, co gorsza, trafiła na podatny grunt. Im usilniej próbujesz udowodnić, że nie masz kompleksów, tym bardziej je widać.
    • sanrio Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:50
      biedna...z posta wyziera jakiś mega kompleks.

      >no i teraz czy to jest normalne, że miałam ochotę dać jej prztyczka w nos i poinformować ją jakoś między wierszami, że na drabinie społecznej stoi znacznie niżej niż ja?

      nie, to nie jest normalne. Kogo obchodzi w którym miejscu na drabinie społecznej jesteś? FYI - Primark to sieciówka dla ubogich, dziwne, że będąc tak wysoko w hierarchii społecznej tego nie wiesz i uważasz za synonim high life.
      • alpepe Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:25
        a pepco to coś lepszego? Też nie.
      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:13
        primark to tania sieciówka.
        nie nazwałabym jej sieciówką dla ubogich, bo to nieładnie. znam sporo mam w uk, które tam zaopatrują dzieci w ubranka i nie nazwałabym ich ubogimi ...
      • banksia Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:40
        "FYI - Primark to sieciówka dla ubogich,"

        Offtop - dlaczego od razu "dla ubogich?" Ja bym powiedziała, że raczej dla tych, którzy nie chcą wydawac dużo na ciuchy bo nie jest im to potrzebne do szczęścia. Oraz dla mniej zamożnych, również.

        W moim lokalnym primarku widzę mix klientów - od mam na zasiłkach, przez nastolatki i studentów, pracujące panie potrzebujące fefnastej bluzki do biura (jeśli pracujesz np. w urzędzie gminy, nie stroisz się chyba w Armaniego na co dzień), po dobrze ubrane matki z grzecznymi dziećmi, wyraźnie middle class.

        Kupuję tam gatki i podkoszulki dla siebie oraz bodziaki i dresy, które moje dziecko zaszura po podłodze. Ralph Lauren jest mi do tego zaiste niepotrzebny.
    • banksia Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:51
      Wow, udało mi się przeczytać całość.

      Jeszcze ze 2 lata temu mogłam byc w pozycji owej dziewczyny. Zawsze odczuwalam lekkie współczucie wobec znajomych, które szybko założyły rodzinę, nigdy nie spróbowały życia gdzie indziej, dorosłej wolności. Tym bardziej, że rozmawiajac z nimi wyczuwałam nutkę zazdrości o mój styl życia.
      A teraz okazuje się, że to ja powinnam była IM zazdrościć, wyharowanej tzw. pozycji (drabiny!) społecznej, mimo, że z rozmysłem wybrałam inną drogę.

      Pytanie do autorki:
      Mowisz ze dziewczynie latało kto co ma, a jednocześnie "podkreślała swój poziom zycia". To jak w końcu było? A moze podkreślała nie zamożność (gdzie być może masz wiecej) a doświadczenia życiowe, ktorych ty nigdy nie miałaś, i tu cię boli?

      "czy nadal pozwalać jej na tę przyjemność udowadniania mi, że ona jest super zajefajną singielką z dochodzącym partnerem, świetnymi zarobkami, a ja matką polką z 3 dzieci i moim całym światem zawsze był i będzie mop i ściera?"

      Sama się zdiagnozowałas. Dlatego, kurde, jakos podswiadomie zawsze było mi żal takich, jak ty.

      Trzymaj się drabiny, lecz kompleksy. Dziękuję za uwagę.
      • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 11:59
        To nie wiedziałaś, że takie które w wieku 20+ złapały swego księcia, to z politowaniem patrzą na wolne koleżanki?
        Też się późno zorientowałam big_grin Jednak tak to właśnie jest. To taki OT.
        • banksia Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:04
          Ha, racja - a już spodziewałam się usłyszeć od ematki "i dlatego, banksia, nie masz koleżanek" 😂
        • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:05
          butch na litość boską! mam 40 lat i całkiem małe dzieci smile
          • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:06
            Też pisałam, że to OT, nie? tongue_out
      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:03
        Banksia.... ja pierwsze dziecko rodziłam w okolicach 30tki, nie 20tki. więc to nie ten przypadek.
        nikt nikomu zazdrościć nie powinien i nie wiem skąd ten wniosek - czyżby jednak to jakieś twoje wewnętrzne skrywane przemyślenia ?wink
        dziewczynie latało. przestało latać w pewnym momencie vide tekst o imprezie i jej cenie.
        • banksia Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:09
          Bardzo chcesz jej pokazać, że wyżej stoisz w porządku dziobania. A może wcale tak nie jest?

          Bo z czego to wnosisz, ze stanu posiadania? Cywilnego? I jak to wbijesz do głowy komuś, kto ma wywalone na pozycje i status i żyje po swojemu, wymykając się twoim kategoriom?
          • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:14
            Tak. Teraz chce. Wcześniej słuchałam na zasadzie ciekawostek z życia singla.
            • banksia Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:21
              No ale z czego wnosisz, ze twoja pozycja w życiu jest wyższa niż jej?

              Odpowiedz sobie szczerze a potem przemysl, czy aby napewno.
              • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:28
                Wiem z kim się spotyka, wiem że do końca nie pogodziła się z zakończeniem tamtego związku. Wiem też jakie miała marzenia i plany, jak bardzo naciskala na ślub i dziecko z eks.
                Stan finansów też znam. Źle to zabrzmiało o drabinie społecznej. Ale jak to inaczej ująć?
                • claudel6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 16:48
                  sytuacja życiowa. to jest zupełnie co innego niż drabina społeczna. mnie ta drabina społeczna strasznie się rzuciła w oczy w Twoim poście i od razu sobie pomyślalam: hmm..z opisu wynika, że jesteście dokładnie na tym samym szczeblu, choć w róznej sytuacji życiowej. ludzie na róznych szczeblach tej drabiny rzadko maja okazję w ogóle się poznać.
              • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:31
                Wiem jak to widzę. Może zrozumiesz:
                To tak jakbym ja sama z siebie codziennie wysyłała jej fotki moich dzieci, albo sweet focie z mężem. Jakby to odebrała? I czy to byłoby mądre?
                • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:32
                  A na info ze z kimś idzie na randkę, odpowiedziałabym "no nareszcie!", tak jakby nigdy się z nikim nie spotykała.
                  • catroux Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:38
                    Ale Ty te wszystkie piętrowe interpretacje dopisujesz w swojej głowie, masz tego świadomość?
                • banksia Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:45
                  Złamane serduszko, parcie na welon. Radzi sobie, pokazując tobie i pewnie innym jakie ma zajebiste życie. Dość niedojrzałe zachowanie, owszem.
                  Ale nie wiem, co ma "drabina spoleczna" do tego. Wg ciebie one nie ma kasy, ale być może płaci za mieszkanie w wielkim mieście miesiecznie równowartość twojej pensji. A może zarabia relatywnie tyle samo (a w przeliczeniu dużo więcej) niż ty, ale życie kosztuje ja 2x więcej. A decyduje się na to, bo lubi tam mieszkać, pracować, rozwijać się.

                  Inne priorytety po prostu, oraz zwykłe zyciowe problemy (rozstanie, itd). A ty w tym wszystkim musisz pokazać, że jesteś lepsza na drabinie. Po co? Serio, strasznymi kompleksami czuć z twoich postów.
                  • banksia Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:57
                    Chyba, że jesteś wciąż w XIXw. i upatrujesz awansu społecznego w samym fakcie zamążpójścia. Jeśli tak, to nie ma o czym gadać w sumie smile
                  • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 14:53
                    skąd wniosek, że wg mnie nie ma pieniędzy?
                    dziewczyna zarabia bardzo dobrze. 3-4 razy więcej, niż ja na etacie. fakt, że ma bardzo duże obciążenia finansowe, za które odpowiedzialność musi brać sama. ale sobie radzi. i super. i ja jej kibicuję.
                    nie, nie muszę pokazywać, że jestem lepsza czy gorsza. dopóki nie zaczynam czuć, że ktoś chce to pokazać mi.
                    czy to takie trudne do zrozumienia?
                    chyba nikt nie lubi jak się z niego robi głąba.
                    • asmarabis Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:03
                      No skoro zarabia 4 razy wiecej to chyba ona jest wyzej w hierarchii, nie rozumiem czemu ty sie wywyzszasz?
                      Nadal nie rozumiem- powiedzmy ze ty zaraiasz minimalna pensje a ona 4 razy tyle i naaadaaal ubiera sie w Primarku????????????????
                      Macie cos z glowa w tej Polsce?
                      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 15:11
                        ja się nie wywyższam. nie miałam okazji wink
    • alpepe Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:39
      a tak w ogóle, to czy ty aby nie jesteś shellerka?
      • lady-z-gaga Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:43
        ciepło, ciepło.....gorąco big_grin
        • karen_ann Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:52
          he he to ju nie ma domowejpani? rozumiem że ta stylistyka z brakiem duzych liter to celowa była..
      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 12:46
        No raaaczeeeej. Myślałam, że to jasne smile
        • miss_fahrenheit Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 13:14
          To wszystko wyjaśnia.
        • alpepe Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 13:21
          No widzisz, a ja poznałam po kompleksach, pasowało mi do twojego portretu psychologicznego. I obraz torebek Korsa i ostrzykanych policzków się posypał ostatecznie.
          • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 14:48
            nie mam ani ostrzykanych policzków, ani torebEK korsa.
            • alpepe Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 17:37
              whatever, chwaliłaś się zabiegami i drogimi ciuchami/torebkami, aż tak nie śledzę, bo mnie zwisa zamożność innych. O analu za sukienkę nie wspominałam, bo nie dość, że nie czytałam, to nie chciałam kopać.
              • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 17:55
                Nie. Nie chwaliłam się nigdy drogimi torebkami. Co najwyżej pokazywała tutaj torebki - nie moje - z pytaniem która najładniejsza.
                Zabiegami też się nie chwaliłam, chyba że chwalenie to dla ciebie wypowiedź na temat w wątku o zabiegach.
                • alpepe Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 18:11
                  O, nie nie nie. Pisałaś, że miałaś zabiegi takie lub takie, albo że zamierzasz, wątpię, by to było mielenie jęzorem po próżnicy, natomiast co do ubrań i torebek jestem pewna, że dyskretnie przemycałaś uwagi odnośnie tego, jakie masz, jakie lubisz. Ja Cię kojarzę głównie z takich pięknościowo-zadbaniowych i ewentualnie dzieciowych wątków.
                  No chyba, że faktycznie chodziło ci wyłącznie o to, by się poudzielać, by pokazać, że jesteś na czasie, że się znasz i co to nie ty.
                  Zresztą ja nie krytykuję nawet chwalenia się zabiegami czy ubraniami, ale jak sobie dodam jeszcze twoje nagranie na yt, to no, zgrzyta, po prostu zgrzyta. Nie masz spójnej osobowości forumowej. Mamy taką jedną tu np. śliwkę albo księżniczkę, a nawet i jolcię, one są spójne, a u ciebie widać, że nie jesteś szczęśliwa z tym, co akurat masz.
                  • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 18:39
                    Ależ to irracjonalne smile
                    o chwalenie posądzić w takim razem można co drugą forumkę pytającą lub udzielającą odpowiedzi w wątkach typu: "co zobaczyć w Japonii, polećcie super hotel 5 gwiazdkowy na malediwach, czy taka torebka to obciach i czy nie za bardzo będzie walić logiem po oczach? jakie auto do 200 tysięcy" i tak dalej.
                    jeśli jakiś wątek urodowo modowy zakładałam, czy wypowiadałam się w czyimś to nigdy nie podawałam cen.
                    nigdy.
                    i jestem tego pewna.
                    czy wątek w którym dziewczyny pokazują sukienki na imprezy też traktujesz jako chwalenie się? czy też chwalenie zaczyna się wg ciebie od jakiegoś poziomu cen i powyżej tego poziomu nie powinno się takich ubrań / torebek pokazywać na forum, czy mówić, że się podobają, bo to już chwalenie?
                    wytłumacz mi to proszę, bo bardzo mnie to nurtuje.
                    nie wiem też jak się do tego wszystkiego ma filmik na youtube? i w jaki sposób stanowi on dowód na to, że nie jestem zadowolona z tego "co mam". moim zdaniem świadczy raczej o szukaniu dodatkowej rozrywki, niż braku niezadowolenia z życia.
                    i co jak co, ale spójności wizerunku zarzucić mi nie możesz, bo jeszcze nigdy nie skłamałam tutaj, a sama dobrze wiesz, że świat jest mały i łatwo można to wszystko sprawdzić.

                    Twoja natomiast skłonność do oceniania innych i szczegółowa pamięć (choć mocno wybiórcza) niezbyt dobrze świadczy o twoim życiu...
                    • mary_lu Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:19
                      Tego się nie da odpamiętać... Do tego wątku jak ulał pasuje Twój wątek sprzed lat, jak to weszłaś do perfumerii, a ekspedientka od razu nie poczuła, z jaką elitą ma do czynienia, tylko potraktowała Cię jak zwykłą babę! A miałaś przecież torebkę LV, co co prawda wcale się nią nie chwalisz, ale osoba pracująca w takim miejscu od razu powinna wiedzieć kto zacz i źe na kredkę go stać!

                      Nie poznałam Cię, bo moim zdaniem jest dużo gorzej niż było.
                      • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 21:16
                        To był 2009 rok. Czas apogeum frustracji właśnie. I sama dziś wstydzę się tego.
                      • chatgris01 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 23:28
                        Urobilam sie jak dziki osiol odkopujac watek o ekspedientce i torebce, i nie odebralam tego jako chwalenia sie.
                        Za to mam silne wrazenie, ze ta jazda po Shellerce jaka sie tam rozpetala to z zazdrosci o te torebke wlasnie suspicious
                    • alpepe Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:26
                      To, co uważam za nieistotne, jak próby dowalenia odwetowego pominę, bo musiałaby cię zapędzić w kozi róg z tymi domniemaniami, więc odpuszczę, myśl sobie i diagnozuj mnie, jak ci się podoba.

                      Co do niespójnej osobowości, jednego nie rozumiesz. Nie wiem, na ile jesteś świadoma, ale próbujesz kreować swój wizerunek i właśnie tupiesz nóżką, że nie wszyscy widzą to, co chciałabyś, by widzieli. Mogłabym teraz przytoczyć i ten filmik z yt, ale wystarczy, że spojrzysz, jaki popełniłaś wątek. Wątek popełniłaś o udanym własnym życiu osobistym i to jeszcze, jak przypuszczam, powtarzając jakiś stary durnowaty slogan, którym karmiła cię babcia lub mama, sama wiesz, jakie to były kobiety, a tu nagle im uwierzyłaś i powtarzasz jak mantrę. Bo musisz, bo inaczej nie mogłabyś się odgryźć mentalnie tej zarozumiałej koleżance, bo potrzebujesz potwierdzić, że masz rację. I ty tego nie widzisz, próbujesz to tłumaczyć inaczej, próbujesz tłumaczyć nam, szukasz potwierdzenia u forumek, które piszą, że się nie chwalą wyjazdami, a potem innym szczęka opada i spoko, ale sam fakt popełnienia przez ciebie takiego a nie innego wątku świadczy o tym, że jednak nie jesteś tam, gdzie chciałabyś być, tylko, no właśnie.
                      Wiesz, jesteś mi bliska mimo swoich wyskoków snobistycznych i niech tak pozostanie. Już się w tym wątku nie wypowiem, po prostu tu widać rozziew i czasem lepiej nie bronić się przed czymś, co ludzie widzą, tylko zrobić wszystko, by nie mieli racji. Nie chcę się dalej posuwać w przypuszczeniach, ale naprawdę, nie robisz wrażenia osoby szczęśliwej i zadowolonej z życia i siebie.
          • butch_cassidy Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 18:32
            Rany, mnie też pasowało, ale wyrywać się nie chciałam z przypuszczeniami smile
        • karen_ann Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 13:22
          Ja jesteś domowa shell to tym bardziej zainwestowałabym zamiast w redukcję zmarszczek w terapeutę albo zmieniła tego co masz.

        • pade Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 16:41
          O kurdębig_grin
          Nie poznałam.
          • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 16:47
            O to znak, że poczynilam znaczny postęp 😁😘
          • claudel6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 16:50
            ja też nie poznałam. choć były wskazówki! te oznaki statusu, itd.
            • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 17:32
              Claude. Jestem na tym forum od x lat. Nie piszę o tym co właśnie kupiłam, co mamy, nawet marek aut nigdy nie podawałam. Co najwyżej pisałam że kombi czy sedan albo że duży.
              Możesz mi zarzucić sporo, ale nie to że się chwale czy podkreślam status, który jest wg mnie przeciętny. Ja nie kubekwkropki czy która tam pisała że Niemcy w górach z zawiścia na jej Volvo patrzyli. W wątku o ciuchach i torebkach też nie pisze co mam, czego nie mam.
              O feriach pisałam pod innym nickiem. I to nie na zasadzie ale było fajnie tylko wręcz przeciwnie.
              • claudel6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 19:08
                ja nie mówię, że się chwalisz, tylko, ze strasznie dla Ciebie ważne jest co o Tobie myślą inni i oznaki statusu służą Ci imo do podnoszenia poczucia własnej wartości, które u Ciebie jest niskie.
                • claudel6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 19:24
                  a, i jeszcze jedno. Twoja dobra sytuacja materialna oraz pozycja zawodowa Twojego męża (jak mniemam też dobra) wcale Ci nie poprawiają poczucia tej własnej wartości, co np. różni Cię od bergamotki. dlatego się tym otwarcie nie chwalisz ani nie licytujesz z koleżanką. Ciebie uwiera to, że nie robisz w życiu czegoś, co byłoby dla Ciebie sensowne, Twoje własne. coś, co dałoby Ci poczucie osiągnięć, drobnych zwycięstw. wychowywanie dzieci i prowadzenie domu czymś takim nie będzie. dla jakiegoś grona kobiet jest, ale Ty do niego nie należysz. chciałabyś czegoś więcej. dlatego gdzieś tam podświadomie boli Cię to, ze ta siusiumajtka, która nie ma męża, oszczędności, rodziny może być bardziej spełniona, bo ma spełnione życie zawodowe.
                  uważam, że powinnaś "wyjść" z domu, i rozumiem, ze na razie masz małe dziecko, więc nie mówię o pracy zawodowej. powinnaś się w coś zaangażować, co Cię kręci. może jakaś fundacja, może wolontariat? a może własny kanał na YT, może blog? ocena selektywnych kosmetyków, zabiegów kosmetycznych? ja bym była potencjalną czytelniczką, bo wolę jak ktoś coś na sobie przetestuje, zanim ja wydam pieniądze wink
                  • wkurzo-namama Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:04
                    Dzięki Claude smile chyba trochę tak jest. To znaczy zaczyna mnie nosić powoli smile
                  • lady-z-gaga Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:10
                    O, bardzo trafne.
                    Aczkolwiek nie wydaje mi się, aby fundacja czy wolontariat były własciwa drogą. To jest dobre dla ludzi, ktorzy czerpią satysfakcję z poświęcania się i pomagania, a o ile pamiętam z różnych starych wątkow, Shellerka wystarczająco dużo energii poświęciła na jakieś pomaganie rodzinie, załatwianie cudzych spraw i jedyne, co z tego ma, to kolejne poczucie bycia niedocenianą. Co akurat jest typowe, bo pomaganie rzadko przynosi jakąś pozytywną informację zwrotną wink trzeba umieć samemu czerpac z tego przyjemnośc, bo nie ma co liczyć ani na wdzięcznośc, ani na uznanie otoczenia smile
                    Shellerce potrzebny jest jakis jej własny, osobisty sukces smile
                    • claudel6 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:19
                      >Shellerce potrzebny jest jakis jej własny, osobisty sukces

                      tak, dokładnie, i mi się wydaje, że ona byłaby w ogóle dobra w jakiejś własnej działalności, gdzie mogłaby coś dawać ludziom. nie w sensie pomagania, ale np. takie recenzje, porady itp.
                      musisz coś wymyślić shellerka, bo moim zdaniem straciłaś radość życia.
                  • alicia033 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 22:06
                    claudel6 napisała:

                    > a może własny kanał na YT,

                    tak, tak, koniecznie!wink,
                    Bo to, czego właśnie brakuje na you tube, to jeszcze jeden, poszkodowany logopedycznie kaczor donald (z copyright by shellerka)!

                    '
            • lady-z-gaga Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:00
              Ej, dziewczyny, przeciez Wkurzona już od jakiegos czasu pisze pod tym nickiem. Może nie założyła aż do dziś jakiegoś bardzo charakterystycznego dla siebie wątku, ale z różnych jej tekstów można było się domyślac, kim jest smile
              • alpepe Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:28
                słonko, ale nie każdy czyta wszystko.
          • stacie_o Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 27.04.18, 20:08
            Pade, odbierasz może maila gazatowego?
            • pade Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 28.04.18, 09:08
              Sprawdzam raz dziennie, pisz.
            • zlababa35 Re: szczęście, miłość i pieniądze lubią ciszę 28.04.18, 22:45
              Oooo, cześć stacie, dawno Cię chyba tu nie było smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka