Dodaj do ulubionych

A na campingach czy innych

06.05.18, 00:55
zaczepiacie ludzi czy twardo kisicie się we własnym sosie?

Zainspirowana wątkiem obok.
Obserwuj wątek
    • nenia1 Re: A na campingach czy innych 06.05.18, 01:06
      Na campingach to się wszyscy zaczepiają, taki klimat.
    • anagat1 Re: A na campingach czy innych 06.05.18, 02:03
      Zaczepiam smile Ale nie jestem namolna,,
    • cauliflowerpl Re: A na campingach czy innych 06.05.18, 09:27
      "Zainspirowana wątkiem obok."
      Którym?

      Ad rem, w tym kraju nie sposób nie zaczepiać ani nie być zaczepianym, ale tak, żeby "to chodźmy gdzieś razem" to nie lubię.
      Ja się w ogóle lubuję w kiszeniu się we własnym sosie na wyjazdach, przyprawiam sobie ten sos dobrym jedzeniem, winem i pięknymi widokami. Uszy służą mi głównie do słuchania szumu morza a usta, do zamawiania w restauracji.
      • butch_cassidy Re: A na campingach czy innych 06.05.18, 09:52
        Właśnie: Którym?
    • butch_cassidy Re: A na campingach czy innych 06.05.18, 09:51
      Lubię "się kisić" smile
      No parę słów się czasem zamieni, najczęściej z rodzicami dzieci w podobnym wieku i to całkowicie wyczerpuje moje potrzeby towarzyskie.
      Nie miałabym ochoty spędzać np. wieczorów wspólnie z obcymi ludźmi.
      • misoune Re: A na campingach czy innych 06.05.18, 14:01
        Mam identycznie.
    • tol8 Re: A na campingach czy innych 06.05.18, 09:54
      Jestem samotnikiem z natury, więc tylko grzecznie mówię dzień dobry lub kulturalnie zwracam uwagę na chamskie zachowania.
    • 89mumin Re: A na campingach czy innych 06.05.18, 09:58
      Na campingi nie jeżdżę, natomiast ja zasadniczo zaczepiam ludzi, jeśli akurat nie jestem sama zaczepiana, zwłaszcza w obcych miejscach. Też nie wiem, o jaki wątek obok chodzi?
    • rulsanka Re: A na campingach czy innych 06.05.18, 13:36
      Raczej nie zaczepiamy i nas nie zaczepiają.
      Natomiast kiedyś w Rumunii na wielkiej pustej łące nad rzeką rozłożyli namiot koło nas Cyganie. I to w taki sposób, że nasze namioty w zasadzie się stykały. I to były jedyne dwa namioty na tych kilku hektarach. Zachowywali się przyzwoicie, ale dosłownie chodzili nam nad głowami, gdy jedliśmy, pakowaliśmy się na wycieczkę itp. Nie odzywaliśmy się do nich, oni do nas też. Chyba ze 2 noce koło nas spędzili. Na szczęście, bo taka na siłę dzielona intymność była dla mnie bardzo niekomfortowa.
      • 89mumin Re: A na campingach czy innych 06.05.18, 14:07
        rulsanka napisała:

        > Natomiast kiedyś w Rumunii na wielkiej pustej łące nad rzeką rozłożyli namiot k
        > oło nas Cyganie. I to w taki sposób, że nasze namioty w zasadzie się stykały. I
        > to były jedyne dwa namioty na tych kilku hektarach.

        Przypomniał mi się jeden z odcinków "Czterdziestolatka", w którym Karwowscy tak się rozłożyli ze swoim namiotem obok bodajże Maliniaków wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka