Dodaj do ulubionych

Dojazd do pracy?

    • anorektycznazdzira Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 00:24
      autem b. wcześnie lub b. późno (poz korkami) 15 min
      autem zwyczajnie 25 min
      autem w korkach 30-45 min'
      autobusem 1-1,5 h (nie stosuję tej opcji)
      rowerem 30-40 min.
      • 3-mamuska Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 00:58
        Około 30-40 minut zależy od sytuacji na drogach.
        Wracam inna droga dłuzej ,bo musze zrobic zakupy.
        Wykorzystuje ten czas na wypicie kawy i czytanie książki /słuchanie muzyki. Pisanie smsmow z koleżanka, zaplanowanie czegoś ,zakupy w necie.
        To taki czas dla mnie przy autystycznym dziecku bezcenny. Bo nic innego nie muszę i nie moge zrobic jak w domu ciagle cos do zrobienia.
    • jeziorowa Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 01:06
      Samochodem jadę 3 minuty, rowerem 8😀
    • marianna1960 Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 05:36
      Codziennie dojeżdżam 1.45 godz. Około 50 km. Wolę to niż mieszkać w Warszawie
      • nutella_fan Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 06:00
        W jedną stronę te 1.45 czy w dwie? Jak w dwie to nieźle i nie ma co narzekać.
        • marianna1960 Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 06:04
          W jedną stronę czasami ten czas wydłuża do dwóch godzin gdy pociąg ma opóźnienia
          • nutella_fan Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 07:11
            To masakra, współczuję szczerze.
    • solejrolia Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 05:47
      Robimy zlecenia i dojeżdżamy do klienta, staramy sie brać te do max godziny dojazdu, to wychodzi mniej wiecej do 40km w jedną stronę.
      Powyzej tego czasu/ wieksza ilosc km/ to strata czasu i jest to nieuzasadnione ekonomicznie.

      ....Chociaż....u sąsiada za płotem, czy nawet klient 5 minut od firmy, wcale nie jest aż tak dobrym rozwiązaniem.
      Z wielu względów. wink
    • nutella_fan Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 05:59
      Ja wzięłam taką pracę od lutego i właśnie zmieniam na inną. Jestem potwornie zmęczona i na nic nie mam czasu. Żeby być o 16 w domu (dzieci) wstaję codziennie o 5:00. Jestem ledwo żywa....
      • marianna1960 Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 06:05
        To ja wstaję 4.30 dla mnie normalna pora
      • chocolate-cakes Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 07:05
        Mnie właśnie męczy wczesne wstawanie. Dojazd teraz 13 km do pracy, czy w poprzednim miejscu pracy około 18 km to jakoś ujdzie ale najgorsze jest to, że muszę wyjść z domu o 7 rano. Wtedy bywam w pracy już o 7.30 (mam na 8.00) ale jeśli nagle jest remont drogi, wypadek, cokolwiek, to mogę być o 7.50 albo i 8.00. No więc wychodzę o 7.00 a wstaję o 5.40. I to jest najgorsze.
        Teraz miałam długą majówkę i przez maj i czerwiec mam trochę mniej pracy i już nie codziennie na 8.00 jak przez ostatnich 8 miesięcy. Od razu czuję się inaczej. A tak byłam non stop śpiąca, choć szłam spać wcześnie.
        • nutella_fan Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 07:28
          No właśnie ta senność przez cały dzień jest masakryczna, a zważ że ja wstaję wcześniej od ciebie. O 21 jak chcę dajmy na to obejrzeć film i nie daj Boże przyjmę pozycję horyzontalną, momentalnie zasypiam.
        • marianna1960 Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 08:01
          Wstawanie rano ma wiele zalet mniejsze korki mniej ludzi w komunikacji i masz cały dzień dla siebie. Jakbym miała zaczynać pracę od 8 lub 9 to bym zrezygnowała.
          • chocolate-cakes Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 09:26
            Mniejsze korki to fakt, na pewno.
            Ale masz bardzo daleko do pracy.
            Oczywiście jeśli nie ma wyjścia, to człowiek bierze co jest i się cieszy.
            Ja akurat nic bym nie miała z popołudnia, bo bym tylko przystąpiła. A jeszcze piszesz, że czasem pociąg się spóźnia i jedziesz z powrotem dwie godziny. Ja mam te 13 km, ale jak czasem, raz na 3-4 tygodnie jest jakiś remont, większy ruch i korek taki, że nie wracam te 35 minut tylko na przykład 50 to jestem naprawdę wykończona i wściekła 😡.
            • chocolate-cakes Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 09:27
              Przysypiała
            • chocolate-cakes Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 09:32
              A dzisiaj akurat mam wolne 😀
              W środy uczyłam tylko maturzystów, więc teraz siedzę w ogrodzie i jem śniadanie. W dwie kolejne środy będę na maturze ale dzisiaj luz, nigdzie nie jadę smile
        • a1ma Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 19:58
          Jezusmaria, DLACZEGO wstajesz 1h20’ przed wyjściem z domu??
          • chocolate-cakes Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 20:16
            To do mnie?

            A dlaczego nie?
            Rano piję dwie kawy, robię sobie kanapki, sałatkę itp, kąpię się, myję włosy, robię makijaż. Nie lubię się spieszyć. Gdy mam tylko godzinę to jestem nerwowa a nie umiem wyjść z domu z nieumytymi rano włosami i prosto z łóżka. Tak, niestety pocę się w nocy, może kwestia wieku. Grzywka mi sterczy na wszystkie strony, muszę umyć włosy i wysuszyć. Nie wstaję tak codziennie, wcześniej 4 dni w tygodniu, teraz będzie 3 dni w tygodniu. W pozostałe dni wychodzę po 9.00.
    • asia_i_p Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 06:44
      Ja w ogóle, ale mąż dojeżdża mniej więcej tyle, ile ty będziesz miała. Czasem go to uwiera, ale przeważnie lubi to, celowo wybrał szynobus zamiast samochodu, bo mówi, że ma czas się odprężyć.
    • thea19 Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 06:55
      wiekszosc zycia gdzies dojezdzalam. do dobrego liceum, na studia (czasem 2h w jedna strone bo na drugi koniec wawy), potem do pracy. po przejsciu na swoje tez mialam dzialalnosc pod innym adresem niz mieszkanie. co prawda dojazd zajmowal 20minut ale te 20 minut po kilkunastu h pracy bylo mordega. jak sie przeprowadzilam i dojezdzam tylko do klienta to jestem szczesliwa.
    • mayaalex Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 07:17
      zajmowaloby mi max 20 minut (komunikacja miejska), pewnie nawet 10-15 (autem) ale po drodze wioze syna do szkoly a corke do przedszkola wiec zeby zdazyc na 9.00 powinnismy wyjechac o 7.50. I tak czasem wpadamy w jakis kosmiczny korek i wychodzi dluzej. Plusem jest to, ze jeszcze troche czasu spedzam z dziecmi, cwiczymy liczenie, opowiadaja mi cos, rozmawiamy. We wrzesniu corka idzie do tej samej szkoly co syn, nie moge sie juz doczekac - bo wyjechac nadal bedziemy musieli przed 8 ale za to ja powinnam potem zdazyc bez problemu i jeszcze miec czas na kawe albo croissanta smile
    • slonko1335 Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 07:19
      15 min rano-25 po południu autem, komunikacją bez 35-45min.
    • milva24 Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 07:53
      Ok 45 min do godziny od drzwi do drzwi komunikacją miejską z jedną przesiadką. W autobusie czytam albo zaglądam na ematkę. Kiedyś mieszkałam dalej i zajmowało mi to ok 1,30 min nawet do dwóch godzin.w jedną stronę. To było wykańczające.
    • cauliflowerpl Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 08:23
      Samochodem 7 minut, rowerem 23.
      Do pol godziny samochodem bym jeszcze zniosla, dalej to juz tylko jakbym nie miala wyjscia.
    • jatojagodnik Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 08:59
      62 km w jedna stronę. Dojeżdżam z przedmieść Warszawy na wieś, czyli w przeciwna stronę niż stoi korek. Prawie cała droga trasą gdańską, dwupasmówką. Jadę 50 minut, po drodze podrzucam córkę do szkoły.
      Już się przyzwyczaiłam, chociaż regularnie przychodzą kryzysy motywacyjne. Tłumacze sobie, że gdybym pracowała nawet 15 km od domu ale w stronę Warszawy, to nie była bym w pracy szybciej, bo i tak bym stała w korku sad
    • same-old_mona Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 09:22
      Jak mieszkałam w Londynie miałam ponad godzinę metrem. Rano spałam, w drodze powrotnej albo książka, albo net, albo rozmowy ze współpasażerami. Nie było to jakoś bardzo uciążliwe. Rok tak jeździłam, potem przeprowadziłam się bliżej i miałam już tylko pół godziny, przez co przez pierwszy miesiąc często zdarzało mi się przespać stację :p
    • black_halo Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 09:30
      Bierz. Znacznie latwiej zmienic prace jak juz cos sie ma niz jak sie siedzi bezrobotnym.

      Ostatnie polroku dojezdzalam ponad godzine w jedna strone samochodem. Przezylam.
    • morgen_stern Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 11:39
      Jako że lata dojeżdżałam długo, a teraz dużo krócej to chyba mogę się wypowiedzieć jako ekspert smile
      Będziesz żałować i kląć. Nie łudź się, że "poczytasz, posłuchasz muzyki", bo to ci nie zrekompensuje straconego morza czasu i nerwów. Jest to dobre do pocieszania się, jak już w tym tkwisz, ale nie jako kryterium wyboru. Nie i już.
      Fajnie, że bez przesiadki, ale jeśli to tramwaj, to weź poprawkę na to, że one się czasem psują, a wtedy to kaplica, nie podjedzie następny jak autobus. Masz alternatywne trasy dojazdu w razie awarii?
      Zastanowiłabym się 3 razy. Tego czasu nic ci nie zwróci.
      • frey.a86 Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 12:54
        Zgadzam się, też mam podobne doświadczenia z zamierzchłych czasów. A dodam jeszcze, że moim zdaniem tramwaj jest gorszy niż autobus. W autobusie rzeczywiście mogłam się zaszyć na podwójnym siedzeniu przy oknie i w spokoju czytać książkę. W tramwaju zawsze w pewnym momencie robił się tłok, zawsze wsiadały starsze osoby i wtedy niestety wypadało wstać i ustąpić miejsca. Także mimo, że wsiadałam na pętli, to połowę trasy odbywałam w ścisku i na stojąco. Mało co mnie tak męczyło, jak ten tramwaj, jak dojeżdżałam do pracy to już byłam wypompowana.
    • zazou1980 Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 11:56
      Ja niedawno zmieniłam robotę właśnie dlatego, ze obecnie mam bliżej. Przez 10 lat dojeżdżałam ok.1h w jedna stronę, obecnie mam 10 min. tramwajem lub rowerem (stacja jest i pod biurem i pod moim domem). Luksus nieporównywalny, kilka razy w tygodniu wpadam do domu ogarnąć to i owo. Mam w miarę blisko i do żłobka i do szkoły jakby coś, już nawet z tego korzystałam. Jeśli w przyszłości będę szukać pracy, to tylko w odległości do 15-20 minut dojazu (chyba, ze bieda mnie przyciśnie). Dość już życia zmarnowałam na bujanie się metrem z dojazdem do niego z obu stron...
    • mama-ola Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 12:10
      Ja tak dojeżdżam sad( Od kilkunastu lat sad(
      Marzy mi się praca 5 minut od domu, ale mam inną i tyle. Pogodziłam się z tym.
    • gryfna-frelka Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 13:14
      Rozwaz czy bedziesz miala mozliwosc przeprowadzki w jakimstam czasie, jezeli praca Ci sie spodoba i bedziesz chciala sie tam rozwijac. Jesli nie, jak pisza dziewczyny lepiej zmienic bedac juz na stanowisku niz szukajac pracy.
      Godzina tramwajem i spacerek to nie jest zla opcja jezlei zagospodarujesz sobie ten czas. Do tego trzebaby wziac pod uwage ewentualna organizacje zycia rodzinnego, jezeli masz dzieci sprawa bedzie bardziej skomplikowana.
      Sama dojezdzalam 2 godziny w jedna strone przez 2 lata, wspominam zle glownie przez 4 przesiadki, bo jednym srodkiem transportu jechalam najdluzej pol godziny a w czasie (czestych) strajkow robila sie juz masakra. Teraz mam jakies pol godziny rano (czasem wiecej jezeli jade autobusem a on utyka w korku), polowe tego wieczorem i bardzo sobie chwale, choc rozwazajac zmiane pracy biore tez pod uwage dluzsze trasy oraz mozliwa przeprowadzke jezlei bede chciala zakotwiczyc sie gdzies na dluzej.
    • jehanette Re: Dojazd do pracy? 09.05.18, 14:28
      Po zmianie miejsca zamieszkania i w związku z tym czasu dojazdu z 1,5 h na 30-40 minut najpierw odespałam, a potem odżyłam. Czasem jak mi ciężko rano wstawać, to odliczam, że kiedyś o tej porze musiałam już być w drodze, a teraz dopiero wstaję, i od razu mi lepiej. Dosypiać lepiej w łóżku, czytać, słuchać muzyki albo słówek też lepiej gdzie indziej niż w transporcie - miałam tego po dziurki w nosie po kilkunastu latach dojazdów najpierw do szkoły/na studia, a potem do pracy.

      Dojazd na drugi koniec miasta jeśli już, to tylko szyną - pociągiem, tramwajem, metrem. Autobus w godzinach szczytu będzie jechał raczej dłużej niż krócej, a jak są przesiadki to w ogóle zapomnij o 1h 10 minut.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka