Dodaj do ulubionych

głupia sytuacja z koleżankami

14.05.18, 12:03
Dziewczyny, może wy pomożecie jakoś to rozwikłać.
Są trzy mamy trzech synów w podobnym wieku (8 - 12): Ania ma Adasia, Basia ma Bartka, Cela ma Czesia. [Wy jesteście Celą]. Mamy się przyjaźnią, Basia z Anią są trochę bliżej, ale generalnie wszystkie trzy przyjaciółki. Ale dzieci już nie bardzo - to znaczy Bartek przyjaźni się z oboma, a Czesio z Adasiem się nie lubią. Z racji układów między mamami Bartek spędza więcej czasu z Adasiem, ale lubi tak samo obu. Wszystkie mamy wiedzą o antypatii między A. i C., zwłaszcza Basia, bo Cela (otwarcie, ale w cztery oczy) wymawiała się z niektórych wspólnych imprez z tego powodu. Nikt nie robi problemu ze sprawy, ale raczej się o tym nie mówi.
Rodzice Czesia należą luźno do pewnego klubu, który organizuje fajną wycieczkę w trybie otwartym, można przyprowadzić gości. Nie jest to jednak impreza publiczna ani ogólnie dostępna. I Czesio zaprasza Bartka z tatą. Świetnie, wszyscy się cieszą, wycieczka ustalona. W drodze powrotnej umówione są jeszcze gokarty, już poza wycieczką. Czesio planuje wspólne zabawy i rano, tuż przed wyjściem, dzwoni jeszcze do Bartka, żeby mu przypomnieć o zabraniu piłki, a zaspany Bartek mówi: ojej, wiesz co, bo Adaś jedzie z nami. Czesio zonk, oświadcza mamie, że nie chce jechać i w ogóle. Wszystko toczy się szybko, bo praktycznie w trakcie wychodzenia z domu. Cela mówi: niemożliwe, to jakaś pomyłka. Dzwoni do Basi wyjaśnić sprawę i okazuje się, że faktycznie, poprzedniego wieczora przyszła do niej Ania z Adasiem, Adaś dowiedział się o wspólnym wyjściu i gokartach i powiedział, że on też bardzo chce, na co Basia (która w ogóle się na wycieczkę nie wybiera): że dobrze, że może jechać razem z Bartkiem. Ania z Adasiem zostali na noc u Basi i właśnie szykują obu chłopców do wyjścia, a same planują miły dzień razem. Osłupiała (i zła) Cela mówi: ale jak to, na co Basia pyta, czy to problem. Cela na to, że w sumie niby nie, ale Czesio mówi, że nie chce jechać, no i chciał ten dzień spędzić z Bartkiem. Basia: to ja powiem Adasiowi, że nie może jechać. Cela: nie, poradzimy sobie , proszę, nie mówi już nic Adasiowi, bo będzie mu strasznie przykro. Tę prośbę powtarza jeszcze dwa razy. Za chwilę dostaje wiadomość od Basi, że Adaś jednak nie jedzie. Nie ma czasu dzwonić i wyjaśniać znowu, trzeba wychodzić.
Na wycieczce jest OK. Tylko Bartek mówi Czesiowi, że "mama powiedziała Adasiowi, że nie może jechać, bo wy nie chcecie" i Czesio się przejmuje. Mówi Celi: nie lubię Adasia, ale nie chciałem, żeby się o tym dowiadywał. Celi opadają ręce.
Rezultat: Cela po wycieczce dzwoni do Ani, ale Ania jest na nią ciężko obrażona i nawet nie chce odebrać telefonu. Cela pisze jej kilka smsów z wyjaśnieniami, ale bez większego odzewu. Basia zachowuje się, jakby nigdy nic, i daje do zrozumienia, że to Cela ma problem. Cela czuje się fatalnie.
Czy to da się jakoś rozwikłać? Co byście zrobiły na miejscu Celi?
Obserwuj wątek
    • agonyaunt Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:12
      Opieprzyłabym Basię - skoro to C zapraszał B, to z jakiej racji mama B doprasza A?

      8-12 to spory rozstrzał, jeśli Czesio ma te 12 a Adaś 8, to nic dziwnego, nie mu z nim nie po drodze.
      • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:15
        No tak, tylko skutkiem opieprzenia Basi będą dwie obrażone przyjaciółki, nie jedna...
        • matacznik Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:39
          daisy napisała:

          > skutkiem opieprzenia Basi będą dwie obrażone przyjaciółki, nie jedna...
          >
          Jeżeli chcesz dążyć do minimalizacji liczby obrażonych przyjaciółek tu i teraz, to przeproś A.
          Jeżeli zależy Ci na długofalowym budowaniu właściwych postaw i zachowań, to opieprz B (choć to pozytywnych efektów nie gwarantuje, jak ktoś robi takie numery z dopraszaniem gości do nieswoich imprez, to nie widzi i raczej nie zobaczy w tym niczego złego).
        • aamarzena Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:40
          No cóż, skoro jest durna to niech się obraża. Pomijając nawet fakt, że Adaś i Czesio sie nie lubia to jakim prawem Basia wciska komus kolejnego dzieciaka pod opiekę?
        • agonyaunt Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:41
          Kwestia formy rzeczonego opieprzusmile Przyjaźń to relacja na tyle bliska, że powinno móc się bez problemu powiedzieć drugiej stronie, że nawaliła. Jak się sfochuje, to znaczy, że to "przyjaźń" mentalnie przedszkolna i nie warto w nią więcej inwestować.
        • annajustyna Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 13:00
          To nie sa przyjaciolki, to niedojrzaly przedszkolaki.
    • mama-ola Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:24
      Basia zawiniła - nie doprasza się i przede wszystkim się nie zaskakuje.

      Ania się obraziła, że jej syn jest nielubiany. Powinna to sobie przemyśleć i wyluzować. Bo nie można się obrażać na koleżankę za to, że syn koleżanki nie lubi jej syna. Jak nie lubi to nie lubi, i już.
      Może być jedynie zła na sytuację i przede wszystkim na to, że ją zaskoczyli nagłą zmianą planów.

      Winna zmiany planów jest rodzina B. To B wprowadzili wszystkie punkty zwrotne akcji: zaproszenie Adasia, powiedzenie o zaproszeniu Adasia w ostatniej chwili, odwołanie zaproszenia Adasia.
      • 7katipo Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 17:56
        I forma odwołania zaproszenia. Obrzydliwa uncertain
    • bombalska Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:29
      A teraz sobie wyobraz, ze Ania, Basia, Cela, Czesia itd to rodzina i musisz ich wszystkich razem posadzic do stolu na komunii... z poszanowaniem sympatii i antypatii big_grin
      • rosapulchra-0 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 21:03
        Dobre!
    • kanna Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:44
      3 sztuki dzieci to najgorszy z możliwych układów.
    • same-old_mona Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:47
      Skoro sytuacja między dziećmi nie jest tajemnicą, to Basia wykazała się bezmyślnością, brakiem taktu i wyczucia. To ty powinnaś się obrazić, bo to ona pistawiła Cię w tej idiotycznej sytuacji.
      • same-old_mona Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:51
        Choć mama Adasia też nie lepsza. Skoro wie, że wasze dzieci się nie lubią powinna dziecku wytłumaczyć że jechać nie może. A nie korzystać z wolnego dnia zrzucając z nienacka komuś dzieciaka na głowę.
      • 7katipo Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 17:58
        Dwukrotnie. Zrobiła kwas, po czym ten kwas beztrosko przypisała Tobie. Znaczy Celi.
    • sanrio Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:52
      Basia świnia!!! nie robi się takich rzeczy, zawaliła od początku (zaproponowanie wyjazdu Adasiowi) do końca. Teraz chce odwórcić kota ogonem.
      Ja bym zrobiła tak, że pojechałabym do Ani i otwarcie powiedziała jak było. Że chłopcy się średnio lubią i każdym o tym wie, stąd też propozycja wycieczki padła tylko do Bartka i nie chcę aby to zaważyło na naszej przyjaźni. a z Basią rozmówiła się osobno.
    • claudel6 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 12:56
      hmm..serio chłopcy sie tak nie lubią, że problemem jest spędzenie 1-2 godziny we trójkę? tzn. Czesio tak nie lubi Adasia, jak rozumiem? czy Adaś mu coś zrobił? pobił go? dokucza mu?
      • aqua48 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 13:05
        A moim zdaniem to nie są żadne przyjaciółki. To zwykłe znajomości. Basia postąpiła fatalnie - praktycznie skłóciła wszystkich. I to ona powinna obie panie przeprosić. Cela nie ma nic do roboty w tym układzie. Powinna się wymiksować.
      • ichi51e Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 13:18
        Naprawde nigdy nie spotkalas kogos kogo nie cierpialas mimo ze ci niczym nie zawinil?
      • frey.a86 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 14:08
        Uwierz, że to może być kłopot. Sama pamiętam z dzieciństwa, że rodzice mieli znajomych z synem, też o imieniu Adaś (dlatego mi się przypomniało), który był tak ciężki, że wolałam nie jechać wcale niż z nim. Nie chodziło o żadne dokuczanie, po prostu chłopaczek był niewiarygodnie przemądrzały i nie dało się wytrzymać.
        Zresztą, wyobraź sobie, że masz okazję pojechać na parogodzinną wycieczkę, ale niestety tylko w towarzystwie np. któregoś z tutejszych trolli, typu asmarabis lub kaznodzieja vel. gazeciarz. Pojechałabyś? Bo ja na pewno zostałabym w domu, szkoda nerwów. wink
        • claudel6 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 14:15
          ale dzieci są dużo bardziej elastyczne pod tym względem. potrafią bawić się z dopiero co poznaną osobą, czasem nawet nie mówiąc tym samym językiem (moje dzecko na wakacjach). moja córka i dzieci naszych przyjaciól niekoniecznie się jakos bardzo lubią, widują się rzadko, ale są w stanie ze sobą spędzić 3 godziny w jednym mieszkaniu bawiąc się, gdy się spotykamy. rozstrzał wiekowy 2-10 lat.
          • same-old_mona Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 14:25
            Ale dzieci, z racji wieku mniej dojrzałe, za zwyczaj reagują bardziej emocjonalnie na tego typu niespodzianki. Miał spędzić fajny dzień z lubianym kolegą i dokoptowanie nielubianego w jego oczach ten fajny dzień rujnowało. Może, gdyby było to zapowiedziane wcześniej, to jakoś by przetrawił, ale jako niespodziankę przed samym wyjsciem nie.
          • aerra Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 18:00
            Niektóre dzieci są elastyczne pod tym względem, a inne wręcz przeciwnie.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 19:22
            Małe dzieci (w wieku przedszkolnym) i owszem. Ale dzieci w wieku podanym przez autorkę wątku już raczej takie elastyczne nie są.
          • zlababa35 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 21:00
            Zależy. Widuję nieelastyczne, którym nie po drodze niemal z nikim w otoczeniu. No i mniej są w stanie ukrywać, że nie mają do kogoś sympatii.
    • tsaria Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 13:09
      Winna jest basia, nie powinna zapraszać Adasia, jak wie jaka jest sytuacja między chłopcami i matka czesia o tym mówi otwarcie. Namieszała, a teraz udaje greka.
    • ichi51e Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 13:16
      Ale glupia sytuacja. No ale lekcja dla wszystkich. Jak Czesio sobie wyobrazal sytuacje w momencie w ktorym buczal ze jak Adas idzie to on nie idzie? Ano nie przemyslal.
      Basia tez niezla niestety swiat pelen ludzi ktorzy zeby ratowac wlasna d wepchna blizniego pod pociag uncertain wspolczuje wyciagnijmy wnioski na przyszlosc.
      • bi_scotti Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 13:56
        Z boku patrzac, uklad is over. Nawet jesli sie go teraz uda jakos patch-up, to zarowno wspomnienie tego wyjscia bedzie sie of czasu do czasu wszystkim na raz i kazdej z osobna czkawka odbijac, jak i same relationships miedzy chlopcami beda ewoluowac stanowiac kolejne wyzwania dla mam. Szczerze mowiac, olalabym. No chyba, ze teraz dopiero Czesia uswiadomila sobie jak bardzo zalezy jej na kontaktach z Ania i Basia. Jesli tak, to trudno, zabe sie lyka i stosunki probuje poprawic nawet za cene jakiegos tam humiliation. Ale jesli Czesia wie, ze bez Ani i Basi moze sobie dalej zyc radosnie no to niech sie pogodzi z tym, ze jest po ptokach a chlopakom niech mamy dadza swiety spokoj - oni sie miedzy soba albo dogadaja, albo nie ale przynajmniej zrobia to we wlasnym zakresie. Zawsze kwestia priorities: na czym Czesi tak naprawde najbardziej zalezy? Cheers.
        • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 21:16
          Bi-scotti, a jak oceniasz postępowanie kolejnych pań? Jak myślisz, o czym świadczy?
          • bi_scotti Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 02:26
            Mysle, ze gdy wieczorem przed outing toczyla sie rozmowa w domu mamy B i Adas zadeklarowal, ze tez by chcial, obie mamy (A & B) powinny byly zgodnym chorem wyartykulowac opcje, ze zadzwonia do mamy C i zapytaja czy dolaczenie Adasia sie mozliwe. Nie mam pojecia jak mama C zareagowalaby na taki telefon ani jak zareagowalby sam Czesio ale podejmowanie decyzji bez udzialu glownej organizatorki uwazam za wybitnie niewlasciwe, niezaleznie od bliskosci (badz jej braku) miedzy paniami tudziez ukladami miedzy chlopcami. I nawet gdyby chlopcy A & C palali do siebie sympatia przeogromna, taki telefon powinien byl sie zdarzyc. Opcja, ze o dodatkowym uczestniku outing mama C (i chyba tata tez) dowiaduje sie przypadkiem (!!!) tylko dlatego, ze Czesio zadzwonil rano do Bartka jest, moim zdaniem, duzym towarzyskim faux pas. Pomijajac inne sprawy, do grupy wyjsciowej mogl juz byc np. zaproszony (bez wiedzy Bartka) kuzyn Zenek i kolega z podworka Mietek wiec np. dodatkowy uczestnik mogl nie miec miejsca w samochodzie albo tata C z tata B mogli by nie chciec brac pod opieke tylu lebkow wink Mamy A & B nie pomyslaly a teraz jest im pewnie obu glupio; poniewaz jednak najlepsza obrona jest attack, no to supel jest jaki jest.
            Gdybym byla mama C, bylabym mocno wsciekla, ze ktos mnie stawia rano przed atrakcja w sytuacji bez dobrego wyjscia. No bylabym pissed koncertowo smile Z tym, ze ja w takich okolicznosciach werbalizuje natychmiast co mi lezy na watrobie tak wiec przez lata niektorzy znajomi sie wykruszyli a ci ktorzy zostali, takich numerow mi nie robia wink Cheers.
            • yukkonaka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 06:16
              Zgadzam się prawie w całej rozciągłości, z wyjątkiem jednego - jestem niemalże pewna, że koleżance A i B nie jest głupio. Wręcz przeciwnie.
              Czesia i jej rodzina jest innym typem, inaczej traktuje przyjaźnie i ludzkie relacje. Ma do nich większy dystans i dba o przestrzeń, która jest im w relacjach z innymi niezbędna. Czesi radziłabym tylko zaakceptowanie tego faktu o sobie i następnym razem nie wchodzeniem w układy gdzie inne osoby mają skrajnie odmienny stosunek do tzw. 'przyjaźni', niż Czesia, Czesio i Czesław wink
            • quelquechose Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 15:45
              A ja uważam, że skoro wiadomym było, że Czesio nie lubi Adasia, to nie należało stawiać ich przed takim wyborem tylko powiedzieć, że tym razem to niemożliwe i że pójdą na gokarty innym razem - bez Czesia. Może Adaś z Bartkiem tym razem. I nikt nie musiałby się gimnastykować. Co z tego, że zadzwoniłyby do Beli, skoro jej byłoby trudno się wymówić i niesmak i tak by pozostał - należało wykazać się taktem i tę sytuację przewidzieć i na trzeciego się nie wbijać. Ale niektórym brak wrażliwości, bo myślą o sobie.
              • yukkonaka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 18:17
                To wymaga dużego taktu i wyczucia, którego koleżankom A i B brakuje.
      • janja11 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 15:15
        Czesio to jest dzieciak i może buczeć, ale to że mama C. w tej sytuacji postanowiła tak otwarcie wygarnąć, że sobie Adasia na wycieczce nie życzą, to jest totalny brak ogłady, empatii i wyobraźni.
        W sumie dostała to czego chciała. Adaś nie pojechał na wycieczkę...
        • ichi51e Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 15:58
          No wlasnie. Zawinili wszyscy.
        • aerra Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 18:02
          Przegapiłaś chyba:
          Basia: to ja powiem Adasiowi, że nie może jechać. Cela: nie, poradzimy sobie , proszę, nie mówi już nic Adasiowi, bo będzie mu strasznie przykro. Tę prośbę powtarza jeszcze dwa razy.
          • lodomeria Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 01:15
            No ale to po co Cela, zwłaszcza w nerwach i pośpiechu rozmawiała z Basią o tym, czy można było doprosić Adasia, czy nie? Nigdy wcześniej nie rozmawiały o sytuacji między swoimi dziećmi? Nie zna Basi? Nie wiedziała, że łąduje się w zastawioną pułapkę?

            O postawie Celi, że chce mieć dwie przyjaciółki, dziecko ma mieć tylko Bartka, a Adasia udajemy, że nie ma też by było warto porozmawiać. O pozwalanie dziecku na rozwalanie przyjaźni pomiędzy A i B zamiast próbowaniu wpasowania się w ten układ takoż.
            • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 01:46
              Cela zadzwoniła do Basi przekonana, że dzieciakom się coś pokręciło i chciała tylko się upewnić, że nic się nie zmieniło. Zaskoczone, rozżalone i wpół ubrane dziecko stało w przedpokoju i musiała coś zrobić, żeby wyjaśnić sprawę. O pułapce nie miała pojęcia. Basię zna, ale chyba nie najlepiej.
              Żadne dziecko przyjaźni nie rozwala. Po prostu Bartek przyjaźni się z oboma i spotyka z nimi 1 na 1. Było to do tej pory organizowane ponad głowami chłopców i nie wprost, tak żeby nikomu nie było przykro.
              • lodomeria Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 02:04
                No z Twojego opisu tak to nie wynika.
                Bo albo Basia celowo jej tego Adasia chciała wcisnąć, żeby skłócić towarzystwo (i mieć Anię tylko dla siebie), albo, co bardziej prawdopodobne, nie odczuwała w ogóle tego zaproszenia Adasia jako kłopotu, tudzież trzecia możliwość jakoś próbowała zorganizować to, żeby wszyscy chłopcy się lubili, bo już ma dość tego, że dzieci przyjaciółek jej syna traktują jako linę do przeciągania.

                Cela nie dzwoniła po to, żeby ustalić co i jak, tylko po to, żeby zakomunikować, że Czesio niezadowolony. Nie odmawiam jej prawa do bycia rozczarowaną obrotem spraw, ale to jednak jej słowa, że "Czesio nie chce jechać" spowodowała dalszą lawinę.

                No i mimo wszystko to cela zainstalowała w Czesiu poczucie, że będąc w tak bliskim układzie towarzyskim można chcieć udawać, że Adaś nie istnieje jednocześnie nie deklarując się jasno i będąc gotowym na konsekwencje takiej deklaracji. I moim zdaniem w tym punkcie Cela najbardziej nawaliła, a to co się wydarzyło w dniu wycieczki było tylko nieuchronną konsekwencją takiego stawiania sprawy.
                • yukkonaka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 06:08
                  Basia nie wcisnęła Adasia po to, by skłócić towarzystwo - Basia wcisnęła Adasia by pokazać Ani, jaka to ona, Basia, jest zajebista i lubi Anię i Adasia bez żadnych "ale, oraz nie robi problemów, jak ta "nsza Czesia, wiesz, fajna, ale wiesz, nosa zadziera". Basia dobrze wiedziała, co robi - otóż w pełni świadoma próbowała nauczyć Czesię jedynego słusznego wg niej rozumowania.
              • yukkonaka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 06:04
                Ależ totalna bzdura o rozwalaniu przyjaźni, niech Cela nie bierze tego do siebie! Dzieci mają swoje przyjaźnie i prawa do nich i nie mają obowiązku akceptować wszystkich i na siłę z uśmiechem. Jeśli robią to grzecznie i nie po chamsku - mają prawo być asertywne lub prosić o wsparcie matkę, jeśli jeszcze asertywności się nie nauczyły. Ani Basia ani Ania nie miały żadnego prawa narzucać Czesi wzięcia Adasia a ona miała prawo asertywnie odmówić, ale musi mieć świadomość, że w obecnym układzie zarówno Basia jak i Ania będą mieć tylko potwierdzenie swojej (mylnej) tezy, że Czesia ma wydumane problemy i "patrz pani, jaka chamska, co jej szkodziło jednego Adasia więcej wziąć!"
          • janja11 Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 16:08
            Niczego nie przegapiłam. Warto też zaznaczyć, że znamy wersję Celi i nawet sama Cela przyznaje, że na informację o udziale Adasia w wycieczce zareagowała złością, a Czesio focha odstawił.
            Cela najpierw rozmawiała z Bartkiem, a potem postanowiła zadzwonić do Basi i wyjaśnić sytuację (czyli miała czas na przemyślenie sytuacji).
            Czesio to dzieciak i mógł zareagować histerycznie, ale od dorosłej Celi można wymagać więcej mądrości i dyplomacji (zwłaszcza, że, jeszcze raz przypomnę, miała czas przemyśleć sytuację)
            • mapt Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 16:35
              Dyplomacja powinna się zakończyć w mieszkaniu Basi, na linii Basia i Bartek z Adasiem "teraz już nie ma miejsca na tej wycieczce, zapytamy następnym razem panią Celę czy można"
              Po prostu B chciała mieć wolną chatę na relaks z A, A też była chętna na to by ktoś jej zrobił dobrze - więc obie z premedytacją Adasie podrzuciły Celi (wiedząc, ze Cela go nie chce) by same sobie bez dzieci przy winku czas miło spędziły.

              Winna B. i także winna A. Bo to faktycznie jej dziecko więc jak ktoś już stwierdził, powinna zadzwonić do C. zapytać czy w ogóle jest możliwość by Adaś pojechał a nie zdawać się na to co narzuca i wymyśla B.
              B sobie poprawa samopoczucie "ratowaniem" A., tylko że robi to kosztem C.

              Realnie -jeśli ktoś bardzo niepoukładane życie ma i wiecznie jakieś problemy, długi, kwasy, wiecznie dziwni partnerzy - to lepiej takiego znajomego nie mieć w bliskich znajomych tym bardziej dzieciowych. Czyjś bajzel życiowy i nieodpowiedzialność (nie chodzi o brak kasy albo partnera, ale o podejście do życia i rozwiązywania problemów) zawsze odbija się rykoszetem na otoczeniu.
              • szarsz Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 18:31
                > Po prostu B chciała mieć wolną chatę na relaks z A, A też była chętna na to by ktoś jej zrobił dobrze - więc obie z
                > premedytacją Adasie podrzuciły Celi (wiedząc, ze Cela go nie chce) by same sobie bez dzieci przy winku czas miło spędziły.

                Tak to wygląda. Co jest do zaakceptowania jedynie w sytuacji, jeśli to zwyczaj ogólnie obowiązujący w tym trójkącie i każde z rodziców co jakiś czas zabiera gdzieś dzieci, by reszta mogła spędzić fajny dzień bez dzieci. Z relacji wynika jednak, że raczej nie jest to wśród zainteresowanych standard.
            • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 18:51
              Jeżeli zajrzysz do pierwszego postu, to zobaczysz, że Cela nie rozmawiała z Bartkiem i nie miała ani chwili na przemyślenie czegokolwiek, niestety.
    • milamala Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 14:04
      Nie doprasza sie gosci bez uzgodnienia z zapraszajacym. Najbardziej zawinila ta ktora czuje sie najmniej winna. I to bym jej powiedziala. Odczekaj troche az przejda emocje obrazonej mamie i sprobuj jeszcze raz pogadac.
    • allatatevi1 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 14:38
      Toksyczna Cela i jej toksyczny bachor dostali zasłużoną nauczkę.
      Basia - owacje na stojąco za jej mądrą asertywność i nieuleganie histerii Celi i jej toksycznego gó...arza.

      Ania i Adaś - normalna kobieta z mądrym dzieckiem.
      Nie szukają i nie sprawiają problemów (jest jakiś powód dlaczego Basia lubi bardziej zrównoważoną Anię niż toksyczną Celę).
      Jeśli dowiedzieli się przypadkiem to postanowili dołączyć i dobrze wychowany Adaś nie robi problemów z obecności Czesia.
      Kiedy dowiedzieli się o animozjach to mądra Ania postanowiła jednak, że nie da się wciągnąć i swojego dziecka w problemy emocjonalne Celi i jej bachora.

      Cela powinna zająć się mocno wychowaniem swojego niezsocjalizowanego dziecka.
      Dziecko nie musi wszystkich lubić, ale odmawiać zabawy sobie (!!!) i psuć plany kilku innym ludziom z powodu swoich fochów... niebywałe. Widać, że rodzice dali plamę na całego przy jego wychowaniu.

      I ostatni akt tej sztuki "creme de la creme" całej sytuacji - Czesio robi histerie, że on nie idzie, a potem jest wściekły na matkę... Widać, że Czesio w 100% wdał się w toksyczną mamusię i pomimo młodego wieku już wie jak manipulować i zwalać winę za swoje toksyczne zachowania na innych (w tym wypadku na matkę).

      Jeszcze raz brawa dla Basi i Ani za niedawanie się wciągać w psychodramy borderów takich jak Cela i Czesio.
      • alchemy_alice Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 14:46
        Cela i Czesio powinni wymiksować się z towarzystwa dla własnego dobra, aby z burakami nie przebywać. Buractwem jest dopraszanie ludzi na nieswoją imprezę i jeszcze foch. Buractwem jest foch Ani na Czesię, trzeba było dzieciaka na głowę Czesi nie wrzucać, nie był zaproszony. Sytuacja prosta, niech sobie Ania i Basia pielęgnują focha na Czesię, a Czesia niech się cieszy, że śmieci się same wyniosły.
      • same-old_mona Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 14:47
        Faktycznie brawa dla niewychowanych bab co to jedna wprasza dzieciaka na nie swoją imprezę a druga radośnie korzysta mimo że wie, iż jej dziubdziuś nie jest tam mile widziany. No brawa na stojąco.
        • lodomeria Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 01:27
          Czekaj, przyjaciółki to obce baby? Dziecko przyjaciółki to ktoś nie swój? W gronie najbliższych jednego się zaprasza na jakąś superfajną imprezę, a drugiemu każe obejść smakiem?
          • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 01:34
            Przyjaźnią się kobiety, nie ich dzieci. Przyjaźniły się jeszcze zanim miały dzieci. Dzieci też muszą?
        • mapt Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 15:52
          hehe, kiedyś znajome miały sytuację: wspólny wyjazd na kilka dni bez rodzin, Pierwotnie miały być w dwie koleżanki, dołączyła jeszcze jedna w parze z mężem. Na dwie "pary - wygodnie i bez wiszenia na sobie. A ta sparowane powiedziała o wyjeździe kolejnej znajomej, za którą nie przepadała pomysłodawczyni wyjazdu. Była wkurzona, bo chciała odpocząć w wybranym przez siebie towarzystwie a nie zajmować się tą trzecią dziewczyną-dość problematyczną i do niej dostosowywać. Więc wyszło że jadą trzy baby i para. Zarezerwowany pokój dwu i trzy osobowy. Po dojechaniu na nocleg dwie pierwsze dziewczyny zajęły pokój dwuosobowy tak jak miało być pierwotnie, a pokój trzyosobowy zostawiły parze plus zaproszonej przez tamtych koleżance. Na konsternację sparowanej koleżanki, ze czemu nie ona z chłopem oddzielnie(amory itd), odpowiedziały "ale to chyba nie problem? my od początku planowałyśmy wyjazd we dwie, więc jak wy zaprosiliście sobie jeszcze tą trzecią to chyba wam to odpowiada" wink
          • quilte Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 16:10
            "Po dojechaniu na nocleg dwie pierwsze dziewczyny zajęły pokój dwuosobowy tak jak miało być pierwotnie, a pokój trzyosobowy zostawiły parze plus zaproszonej przez tamtych koleżance."

            big_grin Genialne.
      • 7katipo Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 18:02
        Aleś wydumał uncertain
      • aerra Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 18:04
        O, to dopiero czytanie ze zrozumieniem, z interpretacji wierszy w szkole to chyba zbyt dobrej oceny nie miałaś?
      • zlababa35 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 18:30
        Chyba inny wątek czytamy wink.
    • danaide Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 14:45
      Nie będę się wczytywać, ale gratuluję pomysłu z imionami - gdybym jednak wczytać się miała na pewno bym się nie zgubiłasmile
    • muchy_w_nosie Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 15:00
      Basia zamęt wprowadza. W dupie takie przyjaźnie gdzie patrzy się poprzez pryzmat dzieci.
    • janja11 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 15:09
      daisy napisała:

      > Czy to da się jakoś rozwikłać? Co byście zrobiły na miejscu Celi?
      >
      >

      Cela czuje się fatalnie i słusznie. Cela bardzo mało elegancko dała znać, że Adasia sobie nie życzą na wycieczce, no to ma co chciała.
      Z wpisu wynika, że dzieciaki potrafią się wspólnie bawić, chociaż Czesio, z jakiegoś względu, nie przepada za Adasiem.
      Może i się Adaś wprosił na imprezkę ( bo atrakcyjna i może Adaś nie ma takich vice uprzedzeń do Czesia) , ale jak już się tak zdarzyło, to zabrałabym, mimo wszystko, Adasia, bo to było najlepsze wyjście w tej sytuacji.
      A Czesio wygląda, że ma problem i paskudnie zazdrosny jest o kolegę. Jakaś toksyczna relacja , takie uzurpowanie sobie prawa wyłączności do kolei B.
      Basia też się nie popisała, ale działała w zasadzie zgodnie z wolą Celi i jej rozkapryszonego Czesia.
      Mamę Adasia też rozumiem, bo takie ostentacyjne pokazanie, że jej dzieciak jest persona non grata, nie jest niczym miłym.


      • szarsz Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 16:46
        > Jakaś toksyczna relacja , takie uzurpowanie sobie prawa wyłączności do kolei B.

        Czyli Czesio nie ma prawa iść nigdzie sam z Bartkiem. Bartek może gościć Adasia bez Czesia i to nie jest uzurpowanie, a Czesio jak zaprosi samego Bartka, to jest to uzurpowanie sobie prawa wyłączności. Logika level master.
        • mama.nygusa Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 16:50
          Zawinila pani b, zdecydowanie, ale ty tez powinnas juz przy pierwszym telefonie byc bardziej stanowacza, a nie juz sie wycofywac..

          Z drugiej strony, przepraszam, ze to pisze, ale mom zdaniem jestes-jestescie jak 5 kolo u wozu.
      • alchemy_alice Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 17:12
        A dlaczego Cela ma się czuć paskkudnie? Nie zaprosiła Adasia, bo nie ma takiego obowiązku. Adaś zaprasza Bartka, jednocześnie nie zapraszając Czesia. I to też jest ok, bo Adaś nie ma obowiązku. Za to Basia nie powinna zapraszać Adasia, na NIESWOJĄ imprezę, bo to nie jej sprawa. Zawiniła Basia i nikt inny. Dzieci nie muszą się lubić, nie muszą się spotykać na siłę i mogą się zapraszać w dowolnych konfiguracjach. Gdybyś ty była takim Czesiem i ktoś na siłę wcisnął ci nielubianego Adasia, to na sto procent byś zareagowała. Jedyna różnica to, że ten Czesio jest dzieckiem, a niektórzy nie szanują sympatii i antypatii dzieci, a powinni.
        • lodomeria Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 01:34
          Jak ja bym bardzo lubiła jakąś Zosię ale już nie za bardzo jej bliską koleżankę Żanetkę, to bym albo znosiła towarzystwo Żanetki i próbowała się z nią zaprzyjaźnić, skoro Zosia ją tak lubi, albo bym otwarcie próbowała rozwalić przyjaźń między Zosią a Żanetką. Ale w tym drugim przypadku robiłabym to świadomie, w prawdzie przed sobą i akceptując to, że może mi plan nie wypalić i skutek może być taki, że stracę kontakt z obiema.

          I tego też uczyłabym dziecko.
          • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 01:51
            Dlaczego próbowałabyś rozwalać cudze przyjaźnie??? Nie mieści ci się w głowie, że ktoś może się przyjaźnić z kim innym oprócz ciebie? I że nie musisz być częścią tej relacji?
            Zresztą skąd pomysł rozwalania przyjaźni, bo nie wiem...
            • lodomeria Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 02:12
              No ja osobiście bym nie rozwalała, to jest clou mojej wypowiedzi, jeśli umiesz czytać ze zrozumieniemwink : chcesz się przyjaźnić z kimś, kogo przyjaciele nie do końca Ci odpowiadają, to musisz zaakceptować to, że od czasu do czasu z tymi nielubianymi osobami będziesz mieć kontakt i nie robić z tego histerii. A najlepiej spróbować polubić te osoby, skoro i tak są obecne w twoim życiu.


              I tak na przyszłość: zaimki osobowe, jak się do kogoś bezpośrednio zwracasz, piszemy wielką literą. To podstawy dobrego wychowania ale też i netykiety. Szacunek i brak obrażania zdecydowanie ułatwiają komunikację.
              • tt-tka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 02:18
                lodomeria napisała:

                > No ja osobiście bym nie rozwalała, to jest clou mojej wypowiedzi, jeśli umiesz
                > czytać ze zrozumieniemwink

                Umiem. Odpowiadalam nie tobie, tylko daisy.

                : chcesz się przyjaźnić z kimś, kogo przyjaciele nie d
                > o końca Ci odpowiadają, to musisz zaakceptować to, że od czasu do czasu z tymi
                > nielubianymi osobami będziesz mieć kontakt

                Od czasu do czasu. Kiedy wiem o tym i wyrazilam zgode, a nie gdy kims nieplanowanym dostaje w leb znienacka.
                I jesli zapraszam Bartka, spodziewam sie Bartka. Nie Bartka z kolega, kuzynem czy psem, poniewaz kolegi, kuzyna ani psa NIE ZAPRASZALAM.
                • lodomeria Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 02:29
                  A ja odpowiadałam daisy, jasno i wyraźnie daisy nawet używając słów z jej pytania w mojej odpowiedzi.

                  No widzisz, a ja zakładam, że jak zapraszam Bartka, ale Bartek pojawia się z kuzynem, kolegą czy psem to znaczy, że tak się złożyło, był jakiś ważny powód i nie robię najmniejszego problemu. To jest mój przyjaciel, a nie mój pionek. Poza tym, the more the merrier.
                  • tt-tka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 02:53
                    lodomeria napisała:

                    > A ja odpowiadałam daisy, jasno i wyraźnie daisy nawet używając słów z jej pytan
                    > ia w mojej odpowiedzi.
                    >

                    Nie cytowalas postu, a ja czytalam od najnowszych, podpieta bylas pode mnie. To sorki.


                    > No widzisz, a ja zakładam, że jak zapraszam Bartka, ale Bartek pojawia się z ku
                    > zynem, kolegą czy psem to znaczy, że tak się złożyło, był jakiś ważny powód i n
                    > ie robię najmniejszego problemu. To jest mój przyjaciel, a nie mój pionek. Poza
                    > tym, the more the merrier.

                    Przyjaciel, co nie wyklucza przestrzeni wspolnej z innymi i tylko z nim. W koncu Bartek widuje Adasia bez Czesia i Czesio nie robi z tego dramatu - ale ma prawo oczekiwac, ze i on z przyjacielem moze pobyc we dwojke.

                    CLOU - Bartek NIE pytal, czy Adas moze jechac z nimi, Bartek NIE poprosil "wezmy Adasia", Bartek najwyrazniej nie mial nic przeciwko wycieczce z Czesiem bez Adasia.
                    To mamy chlopcow narobily bardaku - wrzucenie komukolwiek, nawet przyjaciolce najblizszej, swojego czy cudzego dziecka BEZ PYTANIA, bez uzgodnienia tego z nia uwazam za potraktowanie z buta. A te dwie nawet nie powiadomily !

                    Owszem, sa sytuacje wyjatkowe, ale liczacy sie z innymi czlowiek dzwoni i mowi "przyjechal niespodziewanie kuzyn, sasiadka podrzucila psa, a Adas chcialby sie wybrac z nami. To moge przyjsc z kuzynem/psem/Adasiem czy spotkamy sie innym razem ?"
                    Polityka faktow dcokonanych w stosunkach towarzyskich to nie jest cos, na co bym sie zgodzila.
            • lodomeria Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 02:20
              daisy napisała:

              > Dlaczego próbowałabyś rozwalać cudze przyjaźnie???

              Prostszymi słowy: albo rybka albo pipka. Albo akceptujesz przyjaciół przyjaciół, albo rozwalasz ich wszelkie relacje, które Ci nie pasują, żeby mieć ich tylko dla siebie i dla zaakceptowanych przez siebie osób.
              Nieludzkim jest wymaganie od kogoś, żeby przed tobą udawał, że jakaś część jego życia nie istnieje, żeby musiał lawirować pomiędzy bliskimi osobami albo wręcz stawiać pod ścianą i kazać wybierać.
              • tt-tka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 03:00
                lodomeria napisała:


                > Prostszymi słowy: albo rybka albo pipka. Albo akceptujesz przyjaciół przyjaciół
                > , albo rozwalasz ich wszelkie relacje, które Ci nie pasują, żeby mieć ich tylko
                > dla siebie i dla zaakceptowanych przez siebie osób.
                > Nieludzkim jest wymaganie od kogoś, żeby przed tobą udawał, że jakaś część jego
                > życia nie istnieje, żeby musiał lawirować pomiędzy bliskimi osobami albo wręcz
                > stawiać pod ścianą i kazać wybierać.


                Przepraszam, ale do czego to stosujesz ???
                Chlopcy widuja sie w ukladach dwojkowych i trojkowych, nikt nikomu nie kaze wybierac. O tej wycieczce Adas dowiedzial sie, gdy byl u Bartka BEZ Czesia. I nie widze powodu, dla ktorego nie mozemy do kina isc wszyscy, a na mecz tylko dwoch lub odwrotnie.
              • yukkonaka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 06:11
                Jak na razie, to pod ścianą została postawiona Czesia i jej mąż, którzy z rana dowiedzieli się, że maj a do wzięcia jeszcze jedno dziecko. Równie dobrze Adaś mógłby zapragnąć wziąć jeszcze swojego nowo poznanego przyjaciela, którego przecież syn Czesi musi zaakceptować, bo przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi, nieprawdaż.
              • tairo Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 20:04
                Przyjaźń to nie małżeństwo, nie ślubuje się wyłączności i wierności do śmierci.
    • hosta_73 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 17:11
      Nie czytałam wszystkich odpowiedzi i moze się powtórzę.
      Dziwi mnie, ze ta cała Basia nie skontaktowała się z Celą wieczorem, gdy wpadła na ten pomysł. Wypadałoby. Cela miałaby czas żeby spokojnie pogadać z synem.
      Ania tez jest winna, nie umiała, albo nie chciała wytłumaczyć synowi, ze nie moze jechać.
      A i B chciały zaplanowały sobie fajny dzień a co z C? Jechała na wycieczkę?
      W każdym razie na miejscu C byłabym nieźle wkooorwiona na B. Na A też.
      • lodomeria Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 02:23
        A na C A i B nie mogą być złe? C nie komunikuje, że problemem jest opieka nad dziećmi, kasa, niemożliwość zarezerwowania dodatkowego miejsca, tylko że będąc w bardzo bliskim układzie towarzyskim pomiędzy mamami i dziećmi, chce wykluczyć jedno dziecko, mamy ABC mają się przyjaźnić, dzieci BC mają mieć super wycieczki, ale dziecko A udawajmy, że nie istnieje.
        • szarsz Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 06:36
          Czekaj, czyli Ania umawiajac się z Basią bez Celi 'na fajny dzień' jest w porządku, Bartek goszcząc na nocowanki Bartka bez Czesia jest w porządku, a Czesio chcąc umówić się z samym Bartkiem 'wyklucza'. Nono.
    • tajemnicza.a.m Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 17:16
      A na czym polega problem między Adasiem a Czesiem?
      Fakt, że dzieci się lubią mniej lub bardziej. Jednak jeśli dzieci a szczególnie chłopcy nie lubią się wcale, na zasadzie: jak on jest, to mnie nie ma to coś musi być powodem? Czesio jest zazdrosny że Bartek poświęca więcej czasu Adasiowi bo jest np fajniejszy? A może Adaś my dokucza itp?

      3 przyjaciółki, 3 dzieci to misz masz. Szczególnie podczas konfliktu. Baśka namieszała no ale ale może nie zdaje sobie sprawy z sytuacji?
      Może zamiast udawania, że niecheci nie ma i unikania kontaktów chłopców spróbować jakoś chociaż dotrzeć do źródła aż tak wielkiej niechęci...
    • solejrolia Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 18:18
      Jako C. olałabym obie baby, i choćby chwilowo rozluźniła relacje.
      Dlatego, że mnie OBIE przyjaciółki postawiły w niezręcznej sytuacji a mojego syna wpędziły w poczucie winy.

      Pani A. powinna sobie przemysleć, dlaczego syn A jest nielubiany. I wrzucić na luz.
      A pani B. powinna sobie przemysleć, że jej nietaktowne zachowanie poróżniło dokładnie wszystkich- i dzieci, i dorosłych. Jesli miała zamiar wziąć A, to powinna Celi dać wieczorem choćby delikatny cynk, wówczas C. mogłaby jakoś zareagować, może przygotować synka, albo cokolwiek, a tak została postawiona przed faktem.
      Współczuję C, że czuje się fatalnie, ale ona w tym wszystkim jest najmniej winna.
      • mama.nygusa Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 18:20
        A niekoniecznie chlopiec a jest niel;ubiany, moze byc tak naprawde dusza towarzystwa tylko nieakceptowanym przez c, tak sobie tylko gdybyam.
      • annajustyna Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 19:09
        Moze Mama B specjalnie tak zrobiła, nie pomyslalyscie o tym?
        • alchemy_alice Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 19:21
          To menda z niej wink
          • lodomeria Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 02:30
            Albo nieudolny dyplomata.
    • zlababa35 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 18:27
      W tym wszystkim, pomijając wzajemne sympatie i fochy dzieci, ogromnie dziwi mnie jedno - że mama A beztrosko dołożyła mamie C pod opiekę kolejne dziecko, swoje, w ogóle z nią tego nie uzgadniając. Gdyby nie telefon, to mama C w ogóle by nie wiedziała o tym i zaliczyłaby opad szczęki na miejscu spotkania. Choć oczywiście to zależy od relacji między ludźmi. Podczas majówki miałam gościć od rana do wieczora 1 dziewczynkę, na dzień przed z tej jednej zrobiły się trzy wink - córka była zadowolona, a ja też, ale akurat wiem, że w tym zestawie nie ma żadnych fochów czy wzajemnych niechęci. Matka jednej z tych mam ponoć bardzo była zdziwiona, że mama nazwijmy ją A zaprosiła DO MNIE jeszcze dzieci B i C oprócz swojego A big_grin.
      • tt-tka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 01:58
        zlababa35 napisała:

        > W tym wszystkim, pomijając wzajemne sympatie i fochy dzieci, ogromnie dziwi mni
        > e jedno - że mama A beztrosko dołożyła mamie C pod opiekę kolejne dziecko, swoj
        > e, w ogóle z nią tego nie uzgadniając. Gdyby nie telefon, to mama C w ogóle by
        > nie wiedziała o tym i zaliczyłaby opad szczęki na miejscu spotkania.

        A otoz.
        Zreszta nielepsza mama B., pakujaca dodatkowe dziecko na wycieczke, na ktora sama sie nawet nie wybiera, juz nie bede powtarzac, ze bez uzgodnienia.
        Wyglada mi na to, ze A i B sa z soba bardziej zzyte niz kazda z nich z C - one sobie zrobia mily dzionek, a C niech zajmie sie trojka dzieci. Z zaskoczenia.

        Basie opie---objechalabym i zazadala, by to ona zalagodzila sprawe. Ona zaprosila bez pytania nieplanowango uczestnika, ona nie byla uprzejma o tym nawet powiadomic i ona mimo prosby Celi powiedziala A (a moze i jej synowi), ze jej dziecko nie moze jechac, bo jest nielubiane. No urocze.
        B narobila kaszany na wszystkich frontach, B powinna to odkrecic. A jesli nie zechce....C powinna przemyslec, czy rzeczywiscie jej taka przyjaciolka potrzebna.
        Kontaktu z A chcwilowo przynajmniej nie szukalabym. Ale gdyby zdarzyla sie okazja, powiedzialabym - osobiscie, nie przez B ! - to, co napisala zlababa. Ze jak chce mi podrzucic swoje dziecko, to primo, ma to uzgodnic, a secundo, ze mna, a nie z kim innym.
    • anorektycznazdzira Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 18:37
      Ja bym się wściekła na Basię i wprost wyartykułowałabym oczekiwanie, że odkręci sytuację.
      Jest oczywiste, że załatwiła to co najmniej jak słoń w składzie porcelany, a może nawet celowo ignorując i demonstrując że ignoruje problem, jaki, jakby nie było, mają we wzajemnych kontaktach A i C. W brzydki sposób wykorzystała to, że jej ten problem nie dotyczy i wszystkich postawiła w trudnej sytuacji bo tak. Uważam takie zachowanie za beznadziejne. osoba o uczciwych intencjach względem koleżanek będzie się starała łagodzić napięcia. Tu miało miejsce coś dokładnie odwrotnego.
      Do Ani zwróciłabym się osobiście, nie SMSem, aby się dogadać i wyjaśnić, że ani ja ani syn nie mieliśmy intencji, aby tak się potoczyły sprawy.
    • rosapulchra-0 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 19:30
      Zmieniłabym koleżanki. Obie mają cię totalnie gdzieś.
    • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 19:40
      Dzięki wam dziewczyny za opinie.
      Niestety Ania, obrażona, nie odbiera telefonu od Czesi, więc nie bardzo jest jak z nią pogadać.
      Basia nabrała wody w usta.
      Czesia faktycznie ma dosyć i zaczyna myśleć, że może i Basia przyjaźni się z Anią i vice wersa, ale przyjaciółkami Czesi to one chyba nie są...
      • szarsz Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 19:56
        > może i Basia przyjaźni się z Anią i vice wersa, ale przyjaciółkami Czesi to one chyba nie są...

        No tak to z tego wątku wygląda, przykro mi.

        A te dzieci, Adaś z Bartkiem, zawsze takie przyspawane do siebie?
        • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 20:15
          Nie, nieszczególnie. Czesio z Bartkiem lubią się bardzo.
          Cela widuje się z Basią prawie tak samo często jak Ania, ale Ania to taki brat łata, bywa o wiele bardziej spontaniczna od Czesi, potrafi na przykład przyjść w sobotę z wizytą i zostać na cała niedzielę, to dla niej nie problem (jest samotną matką). Basia lubi taki spontan i takie klimaty. A Czesia ma męża, jest bardziej poukładana i mniej elastyczna. Basia poza tym bardzo "żałuje" dziecka Ani, Adasia, które jest, powiedzmy, trochę zaniedbane. Pewnie stąd cała sprawa, chciała mu sprawić przyjemność.
          • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 20:33
            Basia chyba w ogóle lubi się "opiekować". A Ania z Adasiem świetnie się do tego nadają - ciągłe problemy z facetami, dzieckiem, rodzicami... (Chociaż Ania to fajna dziewczyna i nie jest żadną cwaniarą). Za to Cela i jej dziecko żadnej opieki nie potrzebują, a na niektóre propozycje (typu: posprzątam ci w szafie po przeprowadzce) Cela reaguje grzeczną odmową. Basia takie rzeczy uwielbia, a dla Ani - spoko.
            • zlababa35 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 21:06
              Bosz, znam taką Basię, mąż poza Polską, widuje go ze 2 razy w roku i chyba się nudzi, bo próbuje ludziom matkować. Kiedyś myślała, że jak ona de facto sama i ja sama, to będzie matkować mi właśnie big_grin. Ale ja nie mam problemów ani z szukaniem dziecku kolejnych "wujków", ani z układaniem w szafie, choć jestem samotna tongue_out - więc zwiewałam zawsze od takich propozycji "z dobrego serca" w podskokach. To jest diabelnie męczące, że też dajesz radę to wytrzymywać...
            • anorektycznazdzira Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 21:52
              ja to jednak wredna jestem, ja bym z Basią rozluźniła znajomość po drugiej propozycji w stylu szafy zamiast docenić dobre serce tongue_out
            • mapt Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 16:07
              lifearchitect.pl/blog/wyjsc-z-roli-wybawcy/
              rowinskabusinesscoaching.com/pozostan-poza-trojkatem-trojkat-dramatyczny-karpmana-kamila-rowinska/
              dbajopotrzeby.pl/2017/04/48-trojkat-dramatyczny-cz-1/
              no to sobie już klasyczny trójkącik rozrysowałyście. tongue_out
          • aguar Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 08:47
            "Pewnie stąd cała sprawa, chciała mu sprawić przyjemność."
            Tak, tylko nie osobiście, a "cudzymi rękoma"...
    • yukkonaka Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 22:10
      Basia i Ania w swojej zażylości już dawno uznały Czesię i jej syna za "dziwnych" i z wydumanymi problemami (antypatia chlopców). Zapewne też niejednokrotnie obrobiły Czesi tyłek, zwłaszcza jak Czesia odmawiała spotkań z uwagi na antypatię chłopców. Basia i Ania wielokrotnie uznały, że Czesi się w tyłku poprzewracało, co nie przeszkadza im się z Czesią kolegować - pobłażliwie machają na to ręką. Stawiając Czesię w takiej sytuacji z wycieczką, udowodniły co powyższe. Czesia powinna zapomnieć, że jest tu jakakolwiek przyjaźń, poluzować kontakty i nie wtrącać się nigdy między chłopców.
      Dodam tylko, że Czesia ma rację w całej sytuacji, zachowała się w porządku wobec własnego dziecka, a o to przecież chodzi, prawda? Ania i Basia dały ciała po całości.
      • chatgris01 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 22:18
        Zgadzam sie z powyzszym.
      • mamma_2012 Re: głupia sytuacja z koleżankami 14.05.18, 22:28
        10/10. Czesia i dziecko były tzw. 3 kołem u wozu. Ta sytuacja wyklarowała sytuację, trudny moment, ale pewnie wszystkim wyjdzie na zdrowie.
        • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 00:08
          No i Celi zrobiło się smutno...
          • allatatevi1 Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 01:17
            Cela to taki klon forumowiczki ad.ad6, tyle że w kwestiach przyjaźni.

            Ania to chodzące dziwadło z masą problemów, Basia to niegroźna wariatka, chętnie nurkująca w cudzych szafach; musi się kimś opiekować i lubi klimaty spontanu.

            Za to Cela to cud, miód i orzeszki. Odpowiedzialna, poukładana, typowa dorosła osoba.


            Tylko no cóż... wszystkie te "ułomki" mają przyjaciół, a z Celą nikt nie chce się przyjaźnić...
            • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 01:37
              Nie lubisz osób z imionami na literę C, czy co? Jakiś dziwny trolling.
            • szarsz Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 06:45
              > Za to Cela to cud, miód i orzeszki.

              Raczej wygląda na kogoś, kto jest wykorzystywany. Do opieki nad Adasiem jest wystarczająco dobra, a na wspólny fajny dzień już nie.
              • yukkonaka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 07:51
                Dokladnie tak.
              • hosta_73 Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 10:39
                10/10
          • tt-tka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 02:08
            daisy napisała:

            > No i Celi zrobiło się smutno...
            >

            Niech sie Cela posmuci ile musi, a potem poszuka innych kolezanek smile
            A jesli nadal chce utrzymywac kontakt z tymi wlasnie, to jednak zaznaczyc granice i trzymac sie ich, na zasadzie "nie rob mi wiecej takich numerow".
            Mozliwe oczywiscie, ze po takim postawieniu sprawy ktoras lub obie odpadna. Pociesz sie mysla, ile przy okazji odpadnie ci klopotliwych sytuacji smile
      • zlababa35 Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 06:16
        Możliwe.
        A niestety siła wzajemnych antypatii dzieci jest czasami nie do pokonania. BTW, nie za bardzo da się przyjaźnić z kimś, jeśli dzieci tak żywiołowo się nie lubią.
        Lepiej rozejrzeć się za jakimś wzajemnie pasującym układem.
    • mapt Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 10:14
      Basia to świnia i egoistka. Bez żenady wykorzystuje Czesię (nie wiem czy również Anię, czy ona jest podobna czy pod wpływem). Chyba bardzo jej odpowiada być "królową pszczół" która łaskawie użycza towarzystwa swojego lubianego i rozchwytywanego synka.
      Kobieta na poziomie nawet jakby się wygadała Adasiowi że Bartek z Czesiem jadą gdzieś - to znając antypatie od razu by powiedziała, że na ten wyjazd nie ma już miejsc, ale zapytasz czy następnym razem będzie taka możliwość.
      Tymczasem ona Czesię ma w odwłoku, wykorzystała okazję do pozbycia się dzieciaków z domu by sobie balować z Anią, a winę za kwas zrzuciła na Czesię i jeszcze nastawiła Anię przeciw Czesi.
      Basi należy się solidny opie.dol i to naprawdę solidny. Bo to egoistka, zdzira i manipulantka.
      Z Anią bym wyjaśniła, że przecież doskonale wie, że chłopcy za sobą nie przepadają, więc Czesio umówił się na ten wyjazd tylko z Bartkiem żeby nie było kwasów, a to Basia zrobiła zamieszanie i postąpiła wrednie dla swojej wygody skłócając przy tym dorosłych.
      Tak czy siak, to nie są przyjaciółki Czesi. A Basię należy pogonić ze swojego towarzystwa a nie włazić jej w d... by raczyła synka do zabawy udostępnić.
      • daisy Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 10:25
        Nie, nie jest tak źle. Basia jest zasadniczo kochana, może czasem mało rozsądna, i chciałaby dobrze dla wszystkich - zasadniczo... I zależy jej na spotkaniach Bartka z Czesiem, bo Czesio jest dobrym kolegą, Bartek za nim przepada, za to z Adasiem były już w przeszłości różne przeboje.
        Dlatego Cela jest trochę zaskoczona całą sytuacją.
        Powtórzę, że na wycieczkę jechał Bartek ze swoim tatą. Być może koleżanki uznały, że podrzucają Adasia nie Celi, tylko tacie Bartka. W praktyce byłoby zupełnie inaczej, ale na tym Cela się nie skupiała.
        • yukkonaka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 11:19
          Mogły tak uznać - Basia uznała, że skoro jedzie jej mąż (czy tam tata Bartka), to oznacza, że Adasia ona podrzuca poniekąd mężowi (który być może wieczorem powiedział - no problem). Nie zmienia to faktu, że organizatorem była Czesia, w związku z tym pytanie o dodatkowe osoby należy zadać Czesi.
        • tairo Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 19:58
          Na miejscu Celi głęboko zastanowiłabym się, jak często Basia chciałaby dobrze dla wszystkich, a jak często faktycznie robi coś dobrego własnymi rękoma, zamiast wysługiwać się kimś innym (zwłaszcza Celą), sama na tym zyskując.
      • yukkonaka Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 10:39
        Masz rację, ale ja bym odpuściła opieprzanie Basi, Ani w krótkim SMS wyjaśniła, co mam do wyjaśnienia i koniec. I tak Basia nie zrozumie, w czym rzecz, i tak Ania będzie myśleć tak, jak Basia jej zasugeruje i i tak Czesia będzie ta zla, mimo, że to ona ma rację i jest zapewne od lat najuczciwsza (lub najbardziej naiwna). Szkoda nerwów Czesi na rzucanie grochem o ścianę.
        • mapt Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 17:20
          Ogólnie nie bardzo wiem po co Cela się koleżankuje na siłę z osobami z którymi nie za bardzo jej i jej dziecku po drodze.
          Umiejętność odpuszczania relacji które nie wnoszą nic dobrego w nasze życie - to bardzo pożyteczna cecha.
    • bywalec.hoteli Re: głupia sytuacja z koleżankami 15.05.18, 10:51
      Moja odpowiedź to: winę ponosi D: Dziewczyńskie Dyrdymały Daisy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka