Aż się z Wami podzielę moją radością
Jako kobieta zaokrąglona (44 przy 170), dla której - o zgrozo

- bardziej się liczą rozkosze podniebienia niż figura 20-latki, co rok mam problem z kostiumem.
Ostatnio miałam tankini i spódniczkę kąpielową, ale nadal nie było idealnie.
A dziś pani kurier przywiozła mi rozwiązanie moich wszystkich problemów.
Za całe 150 zł kupiłam:
- kostium jednoczęściowy wyszczuplający z krótkimi nogawkami - świetnie trzyma biust i spłaszcza brzuch
- tuniczkę do kompletu do zarzucenia na wierzch
- i absolutny hit: sukienkę kąpielową, której długość można regulować (do pływania podciąga się na takich bocznych sznurkach i wygląda prawie jak zwykły kostium, tylko lepiej

), także wszystko trzyma jak należy i fason maskuje co należy.
Producent znany, towary, jak sądzę, końcówki serii wyglądają na przyzwoicie wykonane.
Osiągnęłam plażową nirwanę

Bo wcześniej nieco mnie ta kwestia martwiła. Jeszcze rano miałam lekkie obawy, czy rozmiar będzie dobry (wiadomo net).
Oczywiście gratuluję i trochę zazdroszczę wszystkim paniom 40+, które nie mają takich zmartwień