21mada 14.06.18, 21:55 Tak mnie zafrapował chyba riki tym przymykaniem oka na nocowanie w akademikach osób płci przeciwnej, ze aż was zapytam - jaki był wasz akademik - koedukacyjny czy jednopłciowy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ania.n-82 Re: Akademiki 14.06.18, 21:59 Koedukacyjny, ale były osobne piętra damskie i męskie. Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Akademiki 14.06.18, 21:59 tam, gdzie studiowałam, kilka uczelni miało swoje akademiki, ale nie było jednopłciowych - tyle że może to się zmieniło? W końcu już ze 20 lat od studiów upłynęło Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Akademiki 14.06.18, 22:03 Hehehe. Wydzialowy. Wydzialu elektrycznego. Niech policze, jak na inzyniera przystalo, bo pamietam, ze "damskich" pokoi bylo 10 (dwoch czy trzech par mieszkajacych w "cichaczach" nie licze). Wiec mieszkalo nas w akademiku: 30 kobiet i 294 chlopa. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Akademiki 15.06.18, 10:23 To musialyscie miec powodzenie . Jak studiowalam, a bylo to daaawnoo temu, jeszcze w poprzedniej (pod kazdymi wzgledami) epoce, mowilo sie, ze mieszkanie w akademikach politechniki lub AR, a najlepiej studiowanie tam, to najlepsza droga do znalezienia meza . Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Akademiki 15.06.18, 11:08 Wbrew pozorom, akademikowych par bylo u nas "w DSie" ledwie dwie (co z drugiej strony daje ponad 6% dziewczyn ) . Moja wspollokatorka wyszla za chlopaka z czwartego pietra, losy drugiej pary nie wiem, jak sie potoczyly, skonczyli studia razem, ale co bylo dalej to nie mam pojecia. Chlopcy raczej szukali szczescia na Akademii Medycznej czy UMCS, dziewczyny z akademika to byly kumpelki raczej niz kandydatki na zone. A wiekszosc dziewczyn byla wolna, bo ze strony absztyfikantow rzeczywistosc wygladala jak na tych memach: "co robie w rzeczywistosci - co moja matka mysli, ze robie - co moj szef mysli, ze robie". Podczas gdy my ogladalysmy naszych kolegow z pietra zaspanych, skacowanych i w rozciagnietych slipach w drodze do wspolnej lazienki nad ranem, chlopcy z zewnatrz (wraz z moim bylym, ktorego rzucilam wlasnie z powodu jego dzikiej zazdrosci) wyobrazali sobie dzikie orgie i plomienne romanse. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Akademiki 15.06.18, 11:44 Alez znam realia, kumpele pomieszkiwaly LEGALNIE w akademikach polibudy, bo czesc pokoi wynajmowano osobom spoza uczelni. Troche sie widzialo. Stad usmieszki na koncach zdan. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Akademiki 15.06.18, 10:28 > Wiec mieszkalo nas w akademiku: 30 kobiet i 294 chlopa. W takim akademiku to by się pomieszkało! Zazdroszczę, taki rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Akademiki 14.06.18, 22:09 Koedukacyjny akademik oraz piętra. Nawet łazienki by koedukacyjne Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Akademiki 14.06.18, 22:14 Wszystkie akademiki w Poznaniu, za moich czasów, koedukacyjne. Pokoje damskie albo męskie, łazienki koedukacyjne. Wiem, że za czasów mojego taty "Hanka" była żeńska bo mi opowiadał Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Akademiki 14.06.18, 22:18 O, nakierowalas mnie, bo usilowalam przypomniec sobie, czy w Lublinie poza KULem byly gdzies jednoplciowe. UMCS - Femina (!) byla damska za czasow moich rodzicow. A Grzes chyba - męski. KUL pewnie dalej ma jednoplciowe... czy ktos cos wie na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
kochamjesien79 Re: Akademiki 15.06.18, 07:56 Ma Jak zrobić żeby chłopak mógł w damskim zanocować - to była cała dziedzina wiedzy udoskonalana przez pokolenia . Odpowiedz Link Zgłoś
joszka30 Re: Akademiki 15.06.18, 08:56 Femina w moich czasach byla juz kooedukacyjna choc z segregacją płci na piętra. No ale my mialysm szczescie- 3 pokoje na meskim piętrze. Mniejsze kolejki do łazienki Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Akademiki 15.06.18, 15:28 Skąd Cauli w Lubelskiem pochodzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Akademiki 16.06.18, 18:07 Bo pisałaś ze rodzice studiowali w Lublinie ? Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Akademiki 16.06.18, 03:42 KUL ma jednopłciowe i jeszcze kilka lat temu wypraszali przeciwną płeć o 22 Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Akademiki 15.06.18, 11:51 Gdzie mieszkałaś? Ja pół roku na Nieszawskiej (skąd był fantastyczny dojazd na Morasko) a reszta w Zbyszku albo Jagnie Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: Akademiki 14.06.18, 22:21 Studiowałam we Wrocławiu w latach 1999-2004 i wtedy CHYBA już wszystkie akademiki były koedukacyjne. Przynajmniej nie kojarzę żeby były akademiki żeńskie i męskie. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Akademiki 15.06.18, 09:35 > Studiowałam we Wrocławiu w latach 1999-2004 i wtedy CHYBA już wszystkie akademiki były koedukacyjne. Pancernik przez wiele lat był żeński, potem dla kobiet i rodzin z dziećmi, w czasach o których piszesz chyba jeszcze też. W zbliżonym czasie albo parę lat wcześniej moje znajome studentki farmacji mieszkały w Vademecum i jeśli nic nie poplątałam, to on też był żeński. Męskich chyba nie było, tzn. założenie było takie, że jak dziewczyna boi się mieszkać z facetami pod jednym dachem, to ma prawo i trzeba się o nią zatroszczyć, a facet to niech się nie wydurnia, bo jemu przecież nic nie grozi. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Akademiki 15.06.18, 11:59 Serio można się bać mieszkania w jednym budynku z mężczyzną? W sensie, że zgwałci w windzie, kuchni, na korytarzu? A wychodzić na ulice i na uczelnię (obie koedukacyjne) z tego żeńskiego akademika to już nie strach? Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Akademiki 16.06.18, 11:22 Wiesz co - ja tylko próbuję zgadywać (nie do końca serio), co miał na myśli człowiek, który zdecydował, że akademiki żeńskie są potrzebne, a męskie nie. A czy można się bać? Może nie bać, ale - powiedzmy - czuć niekomfortowo tak. Ja tak nie mam ani nie miałam, większość moich rówieśnic też nie, ale... Poznałam np. dziewczynę studiującą na Akademii Muzycznej, która dostała miejsce w akademiku na koedukacyjnym piętrze, gdzie musiała dzielić korytarz i kuchnię z facetami. Oni rano wstawali i w rozmemłanym stroju (rozpięta koszula, w upały czasem same bokserki) szli do kuchni zrobić sobie kawę. A ona tego rozmemłania znieść nie mogła, dla nich to była norma, dla niej - przejaw braku szacunku i molestowanie. Taka wrażliwość po prostu. I co jej zrobisz? Po roku przeniosła się na stancję z samymi dziewczynami, to odżyła. Odpowiedz Link Zgłoś
alaveda Re: Akademiki 14.06.18, 22:30 Nie studiowałam, ale mieszkałam w internacie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochamjesien79 Re: Akademiki 15.06.18, 07:57 Ja też mieszkałam w internacie. Damskim. Odpowiedz Link Zgłoś
tomato.soup Re: Akademiki 16.06.18, 03:49 Mój internat był mieszany, chociaż z przewagą facetów. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Akademiki 15.06.18, 08:00 Moj byl jednoplciowy. Wspominam ze lza w oku. Mielismy „gospodynie” ktora mieszkala na parterze i pilnowala zeby sie samiec nie zaplatal. Nie wolno bylo nocowac znajomych (chyba ze rodzine na tydzien max i to po wypelnieniu formularza) za to kolezanka z pietro wyzej notorycznie przemycala swoja kumple od imprezowania a potem i chlopaka. Chlopka ktory byl 2 metrowym Murzynem wiec nie bylo to taki latwe. Ech fajne czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
sabciasal Re: Akademiki 15.06.18, 09:55 w akademikach mieszkają WYŁĄCZNIE osoby dorosłe. wszystkie znane mi (nie byłam na uczelni wyznaniowej) są koedukacyjne. a mieszkalam w takowych pięć lat, wiec moge zapewnic, ze rui i poróbstwa nie było, serio. choć już nie wiem teraz, co kogo gorszy... Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Akademiki 15.06.18, 10:07 Koedukacyjny. Przez ostatnie dwa lata normalnie mieszkałam z chłopakiem w pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: Akademiki 15.06.18, 10:08 Nigdy nie spotkałam się z jednoplciowym akademikiem. Ale w pokoju wszyscy musieli być tej samej płci, chyba że byli małżeństwem to taka para mogła dostać dwójkę. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Akademiki 15.06.18, 10:27 Akademiki byly bardzo koedukacyjne i pary- formalne i mniej- pomieszkiwaly razem, rowniez malzenstwa, czasem nawet z dziecmi. Zdarzaly sie owszem domy studenckie z wydzielonymi pietrami- meskimi i zenskimi (np. na polibudzie i chyba w jednym z akademikow uniwerku, nie pamietam czy w akademikach ar, am i muzycznej tez). Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: Akademiki 15.06.18, 10:32 Koedukacyjny. Pal licho, że na piętrze były pokoje męskie i żeńskie, były wspólne toalety i łazienki. Niezła szkoła życia. Odpowiedz Link Zgłoś
cauliflowerpl Re: Akademiki 15.06.18, 11:12 I - jak u nas - 3 osoby na 15 metrach kwadratowych. To byla naprawde szkola zycia, cierpliwosci i dyplomacji w stosunkach miedzyludzkich. Az mi sie dzis przysnilo Czesto mi sie sni, ale w kontekscie "co ja tu robie, przeciez ja juz pracuje i to w Hiszpaniii a tu mam jakis rok konczyc". Dzis po raz pierwszy najwiekszyum problemem bylo "gdzie trzymac rower". Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Akademiki 15.06.18, 11:48 W jednym z akademikow na takiej powierzchni mieszkalo 4 ludzi. W pokoju nie bylo nawet umywalek- wiec wszystko odbywalo na wspolnych powierzniach, ogolnoplciowych. Za to jakie mielismy realacje miedzyludzkie! Jakie fajne imprezy! W sumie nasze pietro to byla jedna wielka wspolnota . Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: Akademiki 15.06.18, 11:51 U nas na szczęście były już tylko dwójki i poza pierwszym rokiem po gruntownym remoncie. Niestety części wspólne bardzo szybko były niszczone. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Akademiki 16.06.18, 11:08 U nas wlasnie nie. Wieksza kontrola spoleczna. Odpowiedz Link Zgłoś
ela.dzi Re: Akademiki 15.06.18, 10:37 My z jeszcze wtedy niemężem mieszkaliśmy 3 lata w jednym pokoju. Co się musieliśmy nakombinować, żeby mieszkać razem, to nasze. Oficjalnie w papierach mieszkałam z koleżanką. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Akademiki 15.06.18, 11:15 Ja nie mieszkałam w akademiku więc do końca nie wiem jak to było. Wiem tylko że akademik był wydziałowy i koedukacyjny ale co tam w środku i na jakich zasadach ? Poza tym po roku poszedł do generalnego remontu który trwał jeszcze jak kończyłam studia i znajomi z roku tułali się po różnych akademikach i "na mieście". Natomiast aktualnie jest pełna wolność - na podstawie zgodnego oświadczenia woli studenci różnej płci mogą być zakwaterowani wspólnie z tym że podpisują oświadczenie że w razie rozstania zgadzają się na wykwaterowanie obu stron do innych pokoi albo, w razie braku możliwości przeniesienia, na utratę prawa do akademika. Poza tym, ponieważ funkcjonują też tzw segmenty tj. dwa lub trzy pokoje ze wspólną łazienką, co do zasady zasiedlane przez osoby tej samej płci,, zakwaterowanie osoby płci przeciwnej wymaga zgody wszystkich mieszkańców segmentu. Odpowiedz Link Zgłoś
anagat1 Re: Akademiki 15.06.18, 11:25 Moj akademik byl i z tego , co wiem, nadal jest obuplciowy. Zupelna dowolnosc w doborze pokoi. Byly pokoje gejowskie/ byly pokoje, w ktorych mieszkaly pary.. i standardowe, gdzie byly 3 dziewczyny, lub 3 chlopakow.To wielki budynek. I tak.. nie bylo problemu z nocowaniem kogokolwiek- z tym, ze za osobe spoza akademika trzeba bylo placic (chociaz czasem sie chlopcy przemykali). Moj obecny maz spedzil w moim pokoju w akademiku jakies 2 miesiace. Odpowiedz Link Zgłoś
anagat1 Re: Akademiki 15.06.18, 11:32 P.S. u mnie tez byly na kazdym pietrze 2 wspolne kibelki i 3 prysznice . Nic dziwnego w tym nikt nie widzial. Do lazienki i z lazienki latalam po korytarzu owinieta recznikiem. 5 lat studiow mieszkalam w akademiku, cudowne lata Zaluje ze na pierwszym roku bylam na stancji Odpowiedz Link Zgłoś