Dodaj do ulubionych

kolejne pogryzione przez piesia dzieci

28.06.18, 22:01
Ośmiomiesięczna dziewczynka i trzyletni chłopiec z miejscowości Łomia w pobliżu Mławy na Mazowszu od środy wieczorem przebywają pod stałą opieką lekarzy z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Rodzeństwo trafiło tam po ataku trzyletniego psa, którego ojciec dzieci przyprowadził do domu zaledwie dzień wcześniej.

Dodajmy, psa rasy uznanej za agresywną. Ludzie mają sieczkę we łbie. Kto puszcza luzem z maleńkimi dziećmi, dorosłego obcego amstafa? Równie dobrze debil mógł zostawić dzieciom do zabawy odbezpieczony pistolet uncertain

Zresztą takich głupków nie sieją, sama nie raz pisałam o półtorarocznej córce sąsiadów, pogryzionej dotkliwie przez ich własnego psa, agresywnego wilczura (to że agresywny państwu nie przeszkadzało póki rzucał się do obcych), a po wszystkim jeszcze pańci żal było oddać piesiusiunia, "bo może jednak go upilnuje" (IMO ten pies powinien zostać uśpiony, ale o tym nie było mowy). Finalnie przygarnął go leśniczy nie mający małych dzieci ani wnuków, mieszkający na odludziu i mający doświadczenie z takimi psami.

A w ogóle aż dziwne, że nikt jeszcze o tym nie napisał.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:05
      Ja slyszalam, pierwsza moja reakcja byla taka. Jak to mozliwe ze matka tych dzieci zgodzila sie zeby jakis tam obcy pies takiej rasy o nie znanym pochodzeniu zostal w domu gdzie sa jej male dzieci. Bo ze pan walniety to wiadomo.
      • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:08
        Patrz punkt pierwszy - "ludzie mają sieczkę we łbie zamiast mózgu".

        W sumie w tym przypadku nie mam pretensji do psa, tylko poraża mnie skrajny debilizm i nieodpowiedzialność dorosłych.

        Naprawdę nie ma co się dziwić anty psiej histerii na ematce. Wyobraź sobie, że idziesz ze swoim Yorkiem, czy co tam masz i spotykasz takiego młota ze swoim amstafem.
        • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:16
          Wczoraj kupionym i kompletnie nie reagującym na polecenia swojego nowego pana, dodajmy.
          Kurczę, wzięłam kotkę z fundacji, wyrzuconą z domu, i przez pewien czas nawet nie próbowałam jej głaskać, córka też nie, bo kocina się puszyła i wykonywała gest, jakby chciała przyłożyć pazurzastą łapą. W końcu sama zaczęła przychodzić.
          Nie wiem, jak można sprowadzić dorosłego, groźnego psa i puścić go luzem, równie dobrze mógł tak zareagować na stres związany z nowym miejscem i właścicielami.
        • jola-kotka Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:21
          Nie musze sobie wyobrazac ledwo uratowalam yorka po takim ataku rottvaillera czy jak to sie tam pisze, przegryziony prawie na pol york z polamanymi zebrami , przebitym plucem leczenie trwalo 3 m.
          • sofia_87 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:24
            OMG Jak sie teraz czuje Twoj piesek?
            Mam nadzieje ze wlasciciel agresora poniosl kare?
      • ania-z-lasu Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 06:45
        Są rodziny, gdzie kobieta ma niewiele do powiedzenia.
    • tol8 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:05
      Patologia. Ośmiomiesięczne niemowlę bawiło się na dworze... o 21...
      • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:35
        Czytanie przerasta? 8miesieczne dziecko nie bawilo sirna dworze tylko bylo u matki na rekach.Nie widze nic dziwnego w 8miesieczniaku nie spiacym o 21.W lato na dodatek
      • aankaa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:42
        tol8 napisała:

        > Patologia. Ośmiomiesięczne niemowlę bawiło się na dworze... o 21...
        >

        omatkobuskascurkom
        grunt to czytać ze zrozumieniem
    • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:08
      Adoptuj pieska ze schroniska mówili, będzie fajnie mówili.
      Psy konkretnych ras i w typie tych ras, po trafieniu do schroniska powinny być usypiane od razu, bez wydziwiania z leczeniem, behawiorystami i adopcjami.
      • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:13
        Znając życie ktoś się pewnie chciał pozbyć trudnego, agresywnego psa, a pan myślał, że pana buka za nogi złapał, że mu się taki pies za friko trafił.

        No i niestety, ale psy tych konkretnych ras mają uwielbienie wśród patoli.

        A propos adopcji, freaki z różnych psedofundacji dopiero potrafią wcisnąć zgniłe jajo byle się psa pozbyć.
        • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:18
          Wystarczy poczytać opisy psów na stronach schronisk i fundacji. Sorry, ale jak czytam, że duży pies miał pecha 2x trafić na niewłaściwych opiekunów i był zwracany oraz że jest żywiołowy i nie przepada za innymi psami, to mogę zakładać, że schronisko próbuje wcisnąć naiwnym nieobliczalnego kundla.
          • jola-kotka Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:22
            Dokladnie tak
          • mamablue Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:23
            Dokładnie. Fundacje widzą alternatywną rzeczywistość, której nie ma. Moja sąsiadka ma psa z fundacji. Ledwo go może utrzymać. Jak ją widzę, to dla bezpieczenstwa dzieci zmieniam trasę. Męczy się i ona i pies. Ale pańcie z fundacji zadowolone.
            • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:31
              Biorąc pod uwagę, że jako podatnik współutrzymuję schronisko gminne, które i tak nieustannie żebrze o kasę, karmy, wolontariuszy, datki etc. oczekuję, że będzie racjonalnie wydatkować pieniądze. A racjonalne wydatkowanie oznaczałoby eliminowanie zwierząt chorych, agresywnych, nieułożonych.
              • rosapulchra-0 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:45
                Rozumiem, że jesteś specjalistką od agresywnych ras i już na pierwszy rzut oka wiesz, który pies jest do odstrzału? uncertain
                • iwoniaw Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 00:31
                  Rosa, ale Triss ma tu 100% racji. Nie twierdzi przecież, że czuje się kompetentna diagnozować te zwierzęta i decydować, które rokują, ale owszem, specjaliści powinni to robić i nie, nie każde zwierzę powinno być utrzymywane w schronie przez x lat. Tym bardziej zaś wydawane nieodpowiednim ludziom (albo, co gorsza, wciskane komuś, kto w dobrej wierze bierze psa, że jest to zupełnie inne zwierzę niż naprawdę).

                  W moim mieście jest identycznie - na stronie schroniska rzewne opisy, a mimo to z niektórych na kilometr widać, że zwierzę jest kompletne niezsocjalizowane, agresywne wobec ludzi i innych psów/kotów i namawianie kogokolwiek, żeby je wziął do domu, to jak rozdawanie przypadkowym przechodniom odbezpieczonych granatów. To bardzo nieodpowiedzialne.

                  A trzymanie zwierząt w schronisku latami jest po prostu niehumanitarne; powinno jak najbardziej być dozwolone usypianie - jeśli zwierzę jest ciężko chore, zaburzone itd.
                  • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 08:25
                    Iwionia- z mojej wiedzy ( i przekonania że tak jest też gdzie indziej)- fundacje sprawdzają nowych właścicieli, czasem nawet ludzie chcący wziąć zwierzę zżymają się na procedury, sprawdzanie, szczegółowe wywiady itd. Ktoś tu dał ciała i to bardzo. I nie było to-wbrew pozorom zwierzę-
                    • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:01
                      wapaha napisała:

                      Nie wiem jak to jest w fundacjach ale w schroniskach wygląda to tak że wchodzisz, wybierasz sobie pieska jaki ci się spodoba i wychodzisz z pieskiem. Nikt o nic nie pyta i niczego nie sprawdza. Wiem bo nie tak dawno temu koleżanką z pracy tak właśnie weszła w posiadanie psa.
                      • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:07
                        Mam tylko doświadczenie z kotami ze schroniska- umowa adopcji, książeczka, rachunek ( koszt "cegiełki" ) opieka weta w schronie
                        • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:37
                          Ale też nie ma żadnej wizyty przed- ani poadopcyjnej, jeżeli ktoś zapłaci za psa/kota i poda swoje dane, bierze go. U nas jeszcze jest 1 konsultacja z behawiorystą w przypadku psów i ewentualny spacer zapoznawczy z wolontariuszem, ale jak wpadniesz, zapłacisz i weźmiesz, to mogą Ci naskoczyć.
                          Ostatnio ktoś wziął kotka, nie podał danych, nie zapłacił (poszedł najpierw do weta i po prostu wyszedł przez bramę), wolontariuszki apelowały na FB, żeby się jednak odezwał. Koszt kota 25 zł, tak że tego... Jak dla mnie, to już na starcie świadczy o tych ludziach bardzo źle, nie zdziwiłabym się, gdyby już dawno tego kota wywalili. Ktoś, kto jest solidny i ma czyste intencje, poda swoje dane i spisze umowę.
              • jola-kotka Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 00:15
                Ojp
          • madzioreck Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:44
            triss_merigold6 napisała:

            > Wystarczy poczytać opisy psów na stronach schronisk i fundacji. Sorry, ale jak
            > czytam, że duży pies miał pecha 2x trafić na niewłaściwych opiekunów i był zwra
            > cany oraz że jest żywiołowy i nie przepada za innymi psami, to mogę zakładać, ż
            > e schronisko próbuje wcisnąć naiwnym nieobliczalnego kundla.

            Niekoniecznie, nie zawsze. Czasem ludzie oddają zwierzaka z tak z doopy wziętych powodów, że szkoda gadać. Bo jednak ciężko na wakacje wyjechać. Bo pies coś zniszczył. Bo pies nie lubi robić dzieciom za maskotkę. Bo coś tam zniszczył. Moja przyjaciółka ma taką psicę, przerzucana z rąk do rąk jak gorący ziemniak. Jedni - bo zjadła dziecku klocek. Inni, bo nasiusiała (szczenię). Skończyła u jeszcze innych, przywiązywana na strychu. U przyjaciółki jest zwykłym, fajnym psem, i nigdy, przenigdy nikogo nie zaatakowała.
        • boo-boo Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 18:33
          Pani oddająca psa zaznaczała, że nie może iść do domu gdzie są dzieci bo był agresywny w stosunku do jej własnego dziecka- czyli zachowała się fair. Podali, że zjebany ojciec już miał na stanie psa w tym samym typie- jak znam, życie to pewnie wykombinował, że może jakieś szczeniaki z tego wyjdą i kilka stówek wpadnie. A wyszło jak wyszło jak wyszło- nie dość, kasy za szczeniaki nie będzie to i może się zdarzyć, że 500+ przepadnie bo jak dla mnie ludzie patologia- obcy pies wśród dzieci.Co oni sobie myśleli.....
      • mgla_jedwabna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 07:34
        Akurat ze schroniskami to jest tak, że praktycznie wydadzą zwierzę każdemu, kto przyjdzie z dowodem osobistym, smyczą/transporterem i przytaknie na pytanie, czy umie się żywiołowym/wymagającym zdecydowania/nerwowym psem zająć.

        Nie tak dawno było na forum wieszanie psów na wolontariuszach fundacji, którzy przed podpisaniem umowy robią dokładny wywiad, domagają się wizyt przed- i poadopcyjnych itd. Trochę konsekwencji, proszę.
        • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 07:45
          Nie chodzi o to, żeby schroniska za pieniądze podatnika bawiły się w szczegółowe kontrole i wywiady. Niech się skupia na przyjmowaniu zwierząt, selekcji, eliminowaniu nierokujacych i kosztownych w leczeniu oraz opiece nad pozostałymi dopóki nie znajdą nowych domów.
          Rozumiesz, docelowo tych zwierząt powinno zostać ze trzy razy mniej, nie ma cienia sensu trzymanie wszystkich jak leci.
          • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:41
            Kontrole są potrzebne m.in. dlatego, że ludzie bezmyślnie biorą zupełnie normalne a energiczne/szczekliwe psy (a szczeniaki to już w ogóle źródło zdumienia, że szczy i gryzie meble) - i za jakiś czas oddają psa zwichrowanego, lękowego, którego cudowny właściciel bił albo straszył, bo pies np. zeżarł coś w kuchni albo nabrudził (zamiast szkolić).
            Niedawno wolontariuszki tozu przejęły koty, które baba porzuciła w wynajętym mieszkaniu, niemal zdechły z głodu. Było zdjęcie, w jakim stanie oddano je do adopcji, a w jakim wróciły 2 lata później, ciężko było je z tego wyprowadzić.
            Schronisko czy fundacja to nie sklep z maskotkami. Zwierzę wracające od bezmyślnych nowych właścicieli generuje te same koszty drugi raz, no i jest zdecydowanie trudniejsze do wyprowadzenia na prostą (tak, można uśpić zwierza po traumie - ale może wystarczyłoby nie rozdawać ich bezmózgom?).
            • treasure_peeker Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 13:11
              Nie wszędzie tak jest.Mam niezbyt miłe doświadczenia ze schroniskiem.Siedem lat temu adoptowałam kota.Wolontariuszka zaprowadziła mnie do dużej woliery ze słowami:"Niech sobie Pani wybierze".Kotów mnóstwo, dorosłe i małe razem.Wzięłam największą biedę siedzącą w kącie.Malutkie kociątko,ktore później okazało się chore i zarobaczone.Weterynarz dawał mu tydzień życia.Dzisiaj to piękny kocur,który rozmiarami przypomina Garfielda,ale pieniędzy,czasu i miłości zainwestowalismy ogrom.Warto wspomnieć,że na umowie adopcyjnej mam wpisane,że adoptowałam kotkę😀.Kocur do dziś nosi babskie imię po wróżce z kreskówki.Żadnych wizyt czy telefonów po adopcji nie było.Także nie każde schronisko podchodzi odpowiedzialnie do swoich zadań.
              • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:22
                treasure_peeker napisała:

                > Mam niezbyt miłe doświadczenia ze schroniskiem.Siedem lat
                > temu adoptowałam kota.Wolontariuszka zaprowadziła mnie do dużej woliery ze sło
                > wami:"Niech sobie Pani wybierze".Kotów mnóstwo, dorosłe i małe razem.Wzięłam na
                > jwiększą biedę siedzącą w kącie.Malutkie kociątko,ktore później okazało się cho
                > re i zarobaczone.Weterynarz dawał mu tydzień życia.Dzisiaj to piękny kocur,któr
                > y rozmiarami przypomina Garfielda,ale pieniędzy,czasu i miłości zainwestowalism
                > y ogrom.Warto wspomnieć,że na umowie adopcyjnej mam wpisane,że adoptowałam kotk
                > ę😀.Kocur do dziś nosi babskie imię po wróżce z kreskówki.Żadnych wizyt czy tel
                > efonów po adopcji nie było.Także nie każde schronisko podchodzi odpowiedzialnie
                > do swoich zadań

                Dokładnie tak to działa. Koleżanką która wzięła psa też dostała info że pies jest zdrowy. Już w pierwszym miesiącu wydalana leczenie 1000 zł. I to nie pojawiło się nagle, chodziło o jakąś przewlekła przypadłość. W dodatku poinformowano ja że pies ma ok 6 m-cy, weterynarz który potem leczy tego psa był zdania że ma rok.

                • ania-z-lasu Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 06:51
                  U mnie w rodzinie ktos adoptował psa prywatnie. Właścicielka mówiła, że ma trzy, cztery lata, a wet powiedział, że co najmniej 10 big_grin
                  No ale jak się nie wie co u psa oznacza niebieski błysk w oku...
                  • treasure_peeker Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 09:57
                    Jasne jest,że zawsze możemy paść ofiarą niewiedzy czy oszustwa.Tylko w moim przypadku schronisko,które powinno być instytucją dbającą o dobrostan zwierząt,po prostu chciało się kota pozbyć i tak naprawdę sami nie byli pewni jakiego kota wydają.Nikt mnie zapytał w jakich warunkach kot będzie przebywał itp.Gdybym zamierzała przerobić go np.na pasztet to też by o tym nie wiedzieli,bo kontakt z nimi zakończył się z chwilą podpisania umowy.Ale to jest kot,najslodszy na świecie i głowy mi nie odgryzie.Nie chcę myśleć jednak,co się może stać jeśli tak beztrosko wydają psy.
          • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 20:30
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie chodzi o to, żeby schroniska za pieniądze podatnika bawiły się w szczegółow
            > e kontrole i wywiady. Niech się skupia na przyjmowaniu zwierząt, selekcji, elim
            > inowaniu nierokujacych i kosztownych w leczeniu oraz opiece nad pozostałymi dop
            > óki nie znajdą nowych domów.
            schronisko to nie jest miejsce do eliminowania zwierząt!
            • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:39
              Czas najwyższy, żeby schroniska utrzymywane za pieniądze podatnika przestały się zabawiać, a zaczęły działać skutecznie.
              • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:54
                triss_merigold6 napisała:

                > Czas najwyższy, żeby schroniska utrzymywane za pieniądze podatnika przestały si
                > ę zabawiać, a zaczęły działać skutecznie.

                schroniska maja za zadanie opiekować sie bezdomnymi, skrzywdzonymi przez człowieka zwierzętami a nie je zabijać. Chyba Ci się coś pomyliło.
      • karola2122 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 20:48
        triss_merigold6 napisała:

        > Adoptuj pieska ze schroniska mówili, będzie fajnie mówili.
        > Psy konkretnych ras i w typie tych ras, po trafieniu do schroniska powinny być
        > usypiane od razu, bez wydziwiania z leczeniem, behawiorystami i adopcjami.


        Też tak uważam. Są niebezpieczne. Ludzie, których mogą pogryźć, są ważniejsi. Naprawdę nie ma co żałować. Moim zdaniem, trzeba w ogóle wyeliminować wszystkie agresywne rasy. Uniemożliwić rozmnażanie się, i koniec tematu. To da się załatwić w ciągu kilkudziesięciu lat. Po co komu...? Jaki jest cel nabycia psa takiej rasy...? Bez sensu..
        • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:57
          karola2122 napisał(a):

          > Też tak uważam. Są niebezpieczne. Ludzie, których mogą pogryźć, są ważniejsi. N
          > aprawdę nie ma co żałować. Moim zdaniem, trzeba w ogóle wyeliminować wszystkie
          > agresywne rasy. Uniemożliwić rozmnażanie się, i koniec tematu. To da się załatw
          > ić w ciągu kilkudziesięciu lat.

          to ciekawe jak, bo Polska jest krajem który wyjatkowo słabo sobie radzi z niekontrolowanym rozmnażaniem psów i kotów.
    • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:13
      Przeczytałam to już wcześniej i zasmuciłam się. Kurde, w ogóle nie rozumiem, po co ludzie kupują potencjalnie groźne psy, których nie są w stanie wyszkolić, których potrzeb wynikających z konkretnej rasy w ogóle nie pojmują albo kupują je z kartonu. Może czas ograniczyć te praktyki... Więcej dzieci miałoby buzie w całości. Chyba nie ma nic bardziej dobijającego, niż jak dziecko jest pokrzywdzone przez działania rodzica-idioty.
      • trissloongold Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:45
        Ja posiadam stafordshire bullterrier. Angielski. Pies z hodowli, z rodowodem, uczęszczał do "psiego przedszkola", później na szkolenie. W dalszym ciągu siejemy popłoch wśród ludzi, mimo że pies dzieci kocha miłością bezgraniczną, do psów i kotów też jest nastawiony bardzo dobrze. Na szkoleniach informowali, że bardzo ważnym elementem jest integracja psa z innymi, które przebywają obok. Jakakolwiek. Mamy na to nikłe szanse, ponieważ inne psy okazują agresję, a nasz pies je omija szerokim łukiem. To przykre, że wszyscy tak klasyfikują zwierzaka, a ta rasa nie jest na liście niebezpiecznych.
      • agnes_topesto Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 07:00
        Pies nie został kupiony, tylko przygarnięty. Prokuratura sprawdza, skąd było zwierzę.
        Rodzice dzieci mieli też już w domu innego psa tej rasy i wzięli drugiego. Od wczoraj o tym trąbią ...
        • ajaksiowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 07:17
          W schroniskach są psy nie do adopcji z powodu agresji i wmiarę możliwości są socjalizowane,być może czujność pracowników uśpiło to że pan powiedział iż ma psa tej ,,urody,,i wie jak z nim postępować.
        • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 07:46
          Branie skądkolwiek psa tego typu, dorosłego, nie wiadomo, jak układanego i zapewne nie w pełni odpowiadającego wzorcowi rasy to proszenie się o kłopoty. A schronisko pewnie radośnie pozbyło się trudnego psa.
          • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 07:52
            Niedawno byłam na Paluchu, przez całe popołudnie przy okazji mogłam patrzeć jakie psy są wyprowadzane przez wolontariuszy. Przynajmniej 1/3 to były psy w typie amstaffow, pittbuli i podobne.
            • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:49
              Bo ludzie skądś kupują te pudełkowe, pokręcone biedaki, potem sami się ich boją/nie umieją sobie poradzić i wpychają do schroniska/wywalają na drodze. Osobiście ukręcałabym łeb każdemu, kto rozmnaża zwierzęta (poza wyznaczonymi zwierzętami w hodowlach). Jakby była świadomość społeczna, co powoduje taki proceder i kary za to (plus masowe odławianie wolno żyjących kotów na kastrację), to za parę lat nie uświadczyłabyś znajdy w typie amka.
              • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:50
                Ani milionów schorowanych kotów, które fundacje leczą albo "dobrzy" ludzie wyłapują i zabierają za wcześnie dzikiej kotce.
            • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:52
              Może trafiłaś na dyżur spacerowy grupy zajmującej się tymi psami po prostu. Na stronie Palucha sama możesz sobie sprawdzić jaki procent psów w schronisku jest z grupy TTB. Ale czemu wprowadzasz wątek schronisk? Facet "nabył" tego psa, a nabycie dorosłego psa oznacza dla mnie tylko jedno - że pies był z hodowli, ewentualnie facet zajmuje się nielegalnymi walkami psów i kupił psa do walk. Zresztą jest napisane w tym artykule że pies był z hodowli i z papierami, więc dywagacje o schronisku z tego wątku możesz sobie o kant d... potłuc. Piszmy na temat smile
              • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:58
                Mogłam trafić na dyżur, to po prostu obserwacja. Takich psów nie powinno tam być, oddane powinny być usypiane od razu, a znalezione po 3 miesiącach najpóźniej.
                • ardzuna [...] 29.06.18, 11:07
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:10
                    Może bez niesmacznej histerii.
                    • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:20
                      Czemu nie powiedziałaś tego sobie na czas, zanim zaczęłaś histeryzować na temat schronisk?
              • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 09:28
                Ten facet zabił tego psa ( wyrywając młodsze dziecko )
                Taki oft
        • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 20:37
          agnes_topesto napisała:


          > Rodzice dzieci mieli też już w domu innego psa tej rasy i wzięli drugiego. Od w
          > czoraj o tym trąbią ...

          chyba chcieli rozmnażać, ten pies to młody samiec, niekastrowany, reproduktor. Przecież sami ludzie o problemy się dopominali sad
          • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 23:45
            Tak. Ci ludzie prowadzili pseudohodowlę. www.facebook.com/anna.kaminska.3511/posts/1358587467606954
            A teraz czekam na zbiorowe odszczekiwanie przez wszystkich którzy wylali takie morze pomyj na schroniska. Wylewajcie na pseudohodowle i na rozmnażanie przez nie psów agresywnych. I na tym że nikt nie poradził sobie z ukróceniem pseudohodowli. I na kupujących z pseudohodowli.
            • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 09:31
              No właśnie, jakoś kiepsko idzie radzenie sobie z pseudohodowlami .Ja miałam kontakt niestety i nieświadomie z babką, która jak się później dowiedziałam na ogromną skalę prowadziła pseudohodowlę pewnej znanej rasy. Celowo nie piszę jakiej bo sama byłam w szoku jak głośna i znana to była sprawa. Niby artykuły niby reportaże niby doniesienia niby sprawy w sądzie a hodowla ciągle działała
              ( Kobieta oszukała mnie w innej całkiem kwestii ale to tylko pokazuje jej parszywy charakter )
            • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 10:12
              No mówiłam, że patole.
              • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 10:22
                Tak, rodzice są patolami niewątpliwie.
                Nie zmienia to faktu, że psów <nie tylko tych zbliżonych do ras bojowych> jest za dużo. Likwidacja pseudohodowli powinna polegać nie tylko na odbieraniu właścicielom zwierząt, one powinny być usypiane, tak samo jak te trafiające do schronisk.
                • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 14:10
                  I dalej się upierasz, ze nie jesteś amatorką mordowania psów za niewinność? Przytoczyłam ci konkretne dane liczbowe dotyczące napływu zwierząt do schronisk, wystarczyłoby wprowadzić obowiązek kastracji i natychmiast spadnie bezdomność psów i kotów. Ale nie, po co kastrować, tobie jakąś chorą przyjemność sprawia myśl o masowym usypianiu psów.

                  Psy z pseudohodowli są wystarczająco pokrzywdzone żeby je jeszcze od razu usypiać. Spróbuj jakoś wysublimować swoją żądzę krwi i przekierować ją na lepszy cel.
                • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 15:18
                  Ja tam jestem za uśpieniem (albo chociaż trwałą i nieodwracalną sterylizacją) tego debila, który tego amstaffa wziął, jego żony/partnerki, równie durnej jak on sam, oraz za natychmiastowym odebraniem im wszelkich praw do dzieci już posiadanych...
                • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 19:29
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Tak, rodzice są patolami niewątpliwie.
                  > Nie zmienia to faktu, że psów <nie tylko tych zbliżonych do ras bojowych
                  > 2; jest za dużo. Likwidacja pseudohodowli powinna polegać nie tylko na odbieran
                  > iu właścicielom zwierząt, one powinny być usypiane, tak samo jak te trafiające
                  > do schronisk.
                  Ty jestes chora! jeśli juz kogos usypiac to chyba tych co te pseudohodowle prowadzą.... To jest poprostu podłość, nie rozumiem dlaczego ten proceder kwitnie i to jak kwitnie. Każdy chce miec rasowego psiunia i nie bardzo go obchodzi jak szkodliwy jest ten proceder.
                  • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 19:43
                    Doprecyzuje jeśli nie zrozumiałaś: właściciele pseudohodowli powinni być karani, a zwierzęta usypianebw ramach walki z tym biznesem i po to, żeby nie rozpowszechniać zwierząt ze skrzywiona psyche.
                    • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 19:46
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Doprecyzuje jeśli nie zrozumiałaś: właściciele pseudohodowli powinni być karani
                      > , a zwierzęta usypianebw ramach walki z tym biznesem

                      zdrowych zwierząt nikt normalny nie usypia, nawet weterynarze robią to w ostateczności w przypadku chorych zwierząt. Można i trzeba zrobić wszystko żeby zwierzęta nie przyszły na świat i tyle!A robi się....nic
                      • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 19:59
                        Zwierzęta z pseudohodowli nie są zdrowe, mają uszkodzoną psyche.
                        • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 20:05
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Zwierzęta z pseudohodowli nie są zdrowe, mają uszkodzoną psyche.

                          bzdury opowiadasz, bywaja chore albo chorowite owszem bo to chów wsobny często jest ale nie na tyle żeby je usypiać. Człowiek nie może zabijać zwierzęcia które "powołał" na świat. To byłaby podłość
                          • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 20:10
                            Ależ może, nie widzę przeszkód dla humanitarnego eliminowania zwierząt, które w sytuacji likwidacji pseudohodowli trafilyby do schroniska.
                            • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 20:58
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Ależ może, nie widzę przeszkód dla humanitarnego eliminowania zwierząt

                              nie ma nic humanitarnego w uśmiercaniu istoty żywej, zwłaszcza przez człowieka, który doprowadził do nadmiernego rozrodu. Podłość nie jest humanitarna.
                              • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:29
                                Poza tym triss, to co piszesz tylko obnaża twoją nieznajomość realiów bezdomności zwierząt. Na psy z likwidowanych pseudo są setki chętnych. Każdy chce poczuć, jak bardzo ma litościwe serduszko ratując psa w typie rasy. To nie to samo co ratowanie zwykłego kundla. A przy okazji ma psa w typie rasy za darmo. Psy z likwidowanych pseudohodowli nie trafiają do schronisk.

                                Na twoim miejscu mając tyle wiedzy ile ty na ten temat, po prostu bym się nie wypowiadała.
                          • koszmarna.baba Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 16:08
                            > Człowiek nie może zabijać zwierzęcia które "powołał" na świat. To byłaby podłość

                            Takie malutkie pytanko: czy twoja miłość do zwierząt obejmuje tez indyki, kurczaki, świnie i krowy MASOWO zabijane dla egoistycznej przyjemności mięsożerców?! I możesz mi wierzyć, że te zwierzaki nie są humanitarnie usypiane!!!
                            PS. Żeby nie było: też mam psa ze schroniska.
                            • tak_to_nowy_nick Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 16:24
                              > MASOWO zabijane dla egoistycznej przyjemności mięsożerców

                              To interesujący (tak to nazwijmy) zabieg semantyczny nazywanie naturalnym dążeniem do przetrwania (czyli: jeść aby żyć) "egoistyczną przyjemnością" O.o
                              • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 16:28
                                Wegeczubki zaraz napiszą, że spożywanie białka zwierzęcego jest niekonieczne.
                                • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 18:37
                                  Gdyby spożywanie mięsa było konieczne, nie żyłabym od lat. Ale czubkiem to raczej trzeba być żeby twierdzić że nie żyję - ja i setki tysięcy innych wegetarian.
                                  • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 18:55
                                    Żyć, żyjesz, ale za to na głowę ci się rzuciło tongue_out
                                    • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 02.07.18, 00:36
                                      Nie no, kto ma jorczunia - przecież nie ja tongue_out
                            • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 20:53
                              koszmarna.baba napisała:


                              > Takie malutkie pytanko: czy twoja miłość do zwierząt obejmuje tez indyki, kurcz
                              > aki, świnie i krowy MASOWO zabijane dla egoistycznej przyjemności mięsożerców?!
                              osobiście mięsa nie jadam ale masowe zabijanie zwierząt hodowlanych ma jednak jakiś sens i po to one w sumie sa powoływane do zycia i hodowane, w celach konsumpcyjnych.
                    • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 20:01
                      Wystarczy je wysterylizować w ramach walki z tym biznesem. Większość psów z pseudo nie jest potomkami amstaffów zagryzających niemowlęta.
    • mary_lu Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:14
      Zamiłowanie niektórych do tych przerażających ras i wmawianie wszystkim, że to takie słodziaki i tylko tak wyglądają i ludzie bez wyobraźni mają o o nich złe zdanie, jest nie do wyplenienia.

      Psy, którym można choć trochę ufać, mają w opisie rasy same plusy za łagodność i oddanie ludziom, są od znanych hodowców i wiemy wszystko o ich przeszłości. A potem są długo i z miłością wychowywane.

      Mieć nadzieję, że nie zagryzie nas pies z rasy stworzonej do walk, łapania wilków, niewolników, czego tam jeszcze... Niedawno nasz pies miał spotkanie z "łagodnym i zsocjalizowanym" cane corso... po chwili kałuża krwi.

      Mamy psa wyjątkowo łagodnej i przyjaznej rasy... toż to widać. Wszędzie się o tym pisze, w każdym artykule o tej rasie. W wiadomościach o pogryzieniach nie słychać. A i tak dzieciaka, sporego, z nim nie zostawiam.
      • jola-kotka Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:24
        Rasa jest ok tylko trzeba takiego psa miec od szczeniaka z bardzo dobrej hodowli i go szkolic a nie z niepewnego zrodla i nie wiadomo po jakich przejsciach.
      • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:41
        To sa slodziaki, mialam i wiem.Pitbulle to bardzo rodzinne psy.Jak bede miala mozliwosc znow sobie kupie.
      • sniyg Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:45
        Cezar Milan pokazuje, że nie w rasie psa problem, ale w ludziach, którzy są zbyt głupi żeby zdobyć minimum wiedzy na temat zwierząt jakie biorą do domu.
        • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:52
          Akurat nie trzeba jasnowidza, żeby na to wpaść.
          Niestety problem w tym, że określeni ludzie gustują w określonych rasach.
      • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:52
        Mojego kuzyna, gdy miał coś koło dwóch lat - dotkliwie pogryzł cocer - spaniel naszej wspólnej cioci. Moją siostrę użarła w siedzenie kundliczka jej przyjaciółki, w typie foxterierka. Labradorka moich znajomych (z hodowli, z rodowodem, chowana od szczeniaka) użarła w buzię ich córkę. I co z tego wynika? Ano tylko jedno: NIE MA ras "łagodnych i przyjaznych". Każdy pies... No cóż, to pies. I należy go traktować jak psa, a nie ufać i wierzyć w zdolność myślenia abstrakcyjnego.
        Żeby nie było - u mnie w domu zawsze były jakieś "cztery łapy". Po moim usamodzielnieniu się także. Psy towarzyszyły mi od kiedy sięgam pamięcią. I nigdy, nawet najcudowniejszemu z nich nie ufałam na 100%.
        Nie mam pojęcia co kierowało tym durniem. Psa mi żal. Bo ewidentnie został nabyty jako zabawka, albo podnośnik ego jednego kretyna, a kiedy ów kretyn przestał sobie z nim radzić -to został nagle oddany w obce ręce. sad Tatuś - dureń powinien odpowiadać za próbę zabójstwa dzieci. A matka za kompletny brak odpowiedzialności.
        • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:54
          Prawda, zgadzam się z tym, tyle, że wredny foxterierek użre boleśnie, ale jednak nie odgryzie ci głowy.
          • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:16
            Prawda jest taka, że mały cocer - spanielek może dwuletniemu dziecku równie dotkliwie poszarpać twarz jak amstaff. O labradorze nie wspomnę. Bo to nie kwestia gabarytów (tak, zaskoczę cię: dla dwulatka cocer - spaniej JEST duży!) a ułożenia psa i jego DOPILNOWANIA przez właściciela! I tak znam przypadek (wspomniany powyżej), podobno "wcielenie łagodności i pies super rodzinny" jak labek - pogryzł córkę swoich właścicieli!
            I jeszcze jedno - co tez cię może zaskoczy. Znałam foksterierkę (suczka mojego dziadka) szkolona do polowań - bo mało kto pamięta, że foxy to psy myśliwskie - która nie bawiła się w gryzienie, a rzucała się do gardła. I uwierz, gdyby nie była dobrze ułożona i łagodna, a atakująca jedynie na komendę - swobodnie mogłaby przegryźć tętnicę dwu czy trzylatkowi.
            • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:37
              Prawdę powiedziawszy, ci rodzice byliby takimi samymi debilami, gdyby puścili samopas przy tak małych dzieciach, jakiegokolwiek psa, dorosłego, przyniesionego do domu dzień wcześniej.
              • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 00:08
                Kota - wobec KAŻDEGO psa trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania. Nawet wobec takiego z hiper - super hodowli z rodowodem dłuższym niż książę Walii posiadanego i wychowywanego od szczeniaka. Bo to tylko pies. Nigdy nie można mieć 100% pewności czy nie podrażni go pisk dziecka, czyjeś perfumy, jakiś gwałtowny gest. Zostawianie malutkich dzieci z jakimkolwiek psem - to skrajna nieodpowiedzialność. I pisze to jako miłośniczka i posiadaczka psów! I to psów różnych ras (w tym i mającego złą sławę dobermana), psów łagodnych, ułożonych i takich, które nigdy nikogo nie pogryzły...
        • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:58
          Dlatego powinien być uśpiony, a nie oddany. Tu - jeśli pies był przekazany przez schronisko - kontrola powinna objąć schronisko + powinna mieć miejsce totalna zmiana zasad dysponowania zwierzętami. Jest ich zbyt dużo, czekają na przygarnięcie latami więc wszystkie kosztowne w utrzymaniu, specjalnej troski i niebezpiecznych ras powinny być humanitarnie usypiane.
          • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:57
            W schroniskach psy i koty z papierami potwierdzającymi rasę to promilowy ułamek promila. Ja jeszcze nie słyszałam takim, a obserwuję wiele profili schroniskowych. Jak takiego zobaczysz to daj znać. Skończ już z tym swoim lansowaniem uprzedzeń wobec schronisk bo to zwyczajnie niesmaczne.
            • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:02
              Przecież nie piszę o zwierzętach z papierami tylko o tych w typie rasy.
              • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:09
                To pisz na temat i nie dywaguj bez sensu. Tych dzieci nie pogryzł pies ze schroniska na 99,999999%. Wszystkie twoje i innych komentarze na temat schronisk można zwinąć w ciasny rulonik i przypomnieć sobie znaczenie słowa czopek, cytując forumową klasyczkę.
              • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 22:03
                triss_merigold6 napisała:

                > Przecież nie piszę o zwierzętach z papierami tylko o tych w typie rasy.

                a to przeważnie wszystkie są w typie jakiejś rasy smile
    • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:18
      Pewnie to nie będzie na forum popularne ale szczerze - psów nie lubię, boję się ich i do szału mnie doprowadza puszczanie psów luzem. Ja wiem, że każdy właściciel jest przekonany że jego pupilek jest ułożony, nieagresywny i w ogóle nigdy nikogo. Ale ja tych psów i ich właścicieli nie znam. Za to kilkukrotnie przekonałam się że psy są głupie i nieobliczalne a ich właściciele jeszcze gorsi. Np. jeden ugryzł mojego brata. Chłop 40 lat, biegał sobie między blokami,nawet kurdupla nie zauważył jak podbiegł do niego i ugryzł go w łydkę. Właściciel pieska wyprowadził żeby obsral okoliczne trawniki ale że padało do sam sobie w drzwiach do klatki stal. Ja ostatnio szlak sobie uliczka, facet zaparkował przed domem i psa z samochodu wypuścił. Durne zwierze pierwsze co zrobiło to podbiegło do mnie i ujadalo. Nawet tego psa w aucie nie zauważyłam, nawet na durnia nie spojrzałam a ten za mną i jazgot. Koleżankę też jeden ugryzł - weszła na działkę do znajomych, na działce już była inna sąsiadka która przyszła z psem. Ten pies nawet u siebie nie byl, nie pilnował swojego terytorium czy coś takiego. Po prostu skoczył i ugryzł. Podobno się biedaczek.przestrasxyl bo koleżanką szybko weszła. No żesz, ja mam zerowe zaufanie do zachowania psów, dziecko też uczę że nie wolno podchodzić do psów, zaczepiać ich, nawet najlepiej na nie nie patrzeć. A sprowadzanie sobie amstafa do domu to wg mnie umysłową aberracja.
      • jola-kotka Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:25
        Nie kazdy wlasciciel tak mysli. Tylko nieodpowiedzialny bez wyobrazni. Niestety male dziecko moze sie nawet przestraszyc 2 kg. Yorka wiec nalezy o tym pamietac .
      • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:26
        Czekam teraz, aż nasza forumowa miłośniczka psów się wpisze big_grin.
        • melancho_lia Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:30
          Też czekam. Parę razy miałam spotkanie z psem który mnie atakował. Za każdym razem właściciel miał to w doooopie. Nie lubię psów, właśnie z powodu debili którzy są ich właścicielami.
          • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:36
            Ja lubię, normalne psy często do mnie ciągną i się łaszą wink. Teraz i tak jest lepiej, pamiętam, jak często bałam się jako dziecko iść przez osiedle, np. do sklepu, ludzie wypuszczali kundle na dwór, właścicieli nigdy nie było w pobliżu. W moim bloku była piękna wielka psica (owczarek belgijski), która nienawidziła dzieci, paniusia wypuszczała ją z klatki, a wszyscy na placu zabaw albo włazili pędem na ślizgawkę, albo drabinki. A ona biegała wokół i ujadała. No, ale pańcia dumnie pustą głowę nosiła, bo takiego psa nikt na osiedlu nie miał.
            Teraz, odpukać, zdecydowanie więcej psów jest na smyczy. Chociaż niedawno malusieńki jork trzymany na smyczy mnie dziabnął w kostkę, a właściciel zaczął go opieprzać jak ojciec jakieś niegrzeczne dziecko, niemal padłam ze śmiechu wtedy (nic mi nie zrobił, bo miałam wysokie buty jeszcze, ale i tak czułam te mini ząbeczki).
          • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:42
            melancho_lia napisała:

            Nie lubię psów, właśnie z powodu debili któr
            > zy są ich właścicielami.

            O to to. Każdy właściciel powinien wbić sobie do głowy że w przestrzeni publicznej są ludzie którzy życzą sobie mieć zerowy kontakt z ich pupilami. Żadnego podbiegania , obwąchiwania, obszxzdkiwania itp. Czyli piesek na smycz i minimum dwa metry od przechodnia.
            Kiedyś miałam też taka sytuację - jechaliśmy z synem na rowerach..sąsiedzi grabili liście przed płotem, furtka otwarta i oczywiście w momencie kiedy mijaliśmy ich zza płotu wyskoczyl z ujadaniem ich kundel. Odruchowo zaskoczyłam z roweru i tym rowerem siebie i syna ( wtedy 4 lata, ledwo na rowerze się trzymał ) zaslonilam. A co właściciele ? Jeszxze z pyskiem na mnie jak zwróciłam uwagę że niezrównoważone psychicznie psy należy trzymać w klatce, a przynajmniej zamykać za sobą furtkę ! A to nie żadne wioskowe głupki, pan jest profesorem medycyny
            • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:49
              taaa 10metrow jak chodnik ma metr szerokosci.Powinnas zaczac sie leczyc, twoja fobia jest meczaca.
              • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:01
                edelstein napisała:

                > taaa 10metrow jak chodnik ma metr szerokosci.Powinnas zaczac sie leczyc, twoja
                > fobia jest meczaca.

                O to właśnie przykład podejścia o jakim mówię - kompletny brak poszanowania mojego prawa do wolności od kontaktów z cudzymi psami w przestrzeni publicznej. A zapewnienie tego prawa to że się tak wyrażę, psi obowiązek ich właścicieli. Wkurzają mnie też psy ujadające przy płotach bo na spacerze czasem przez ten jazgot porozmawiać nie można ale cóż, wolnoc Tomku w swoim domku. Nikomu w takich okolicznościach uwag nie robie. Natomiast ulica, park, każde miejsce publiczne powinno być wolne od niechcianych kontaktów z cudzymi psami. Ja żadnych psow nie zaczepiam, ignoruje totalnie.
                • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:04
                  Moje prawo do wolnosci pozwala mi przechodzic 30cm od ciebie, nie bede chodzic po ulicy bo ksiezniczka uwaza iz ma prawo do dwoch metrow odstepu.
                  • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:09
                    edelstein napisała:

                    > Moje prawo do wolnosci pozwala mi przechodzic 30cm od ciebie, nie bede chodzic
                    > po ulicy bo ksiezniczka uwaza iz ma prawo do dwoch metrow odstepu.
                    >
                    Uznajmy dwa metry za umowne, wystarczy tyle żeby pies nie miał szansy mnie dotknąć
                    • jola-kotka Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:53
                      No to ty tez musisz sie odsunac nie isc srodkiem i na tym to wszystko polega na dobrej woli obu stron.
                      • anorektycznazdzira Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 08:01
                        Ale mam nadzieję dałyście radę zauważyć, że mowa była o różnicy pomiędzy zwierzęciem biegającym LUZEM a takim NA SMYCZY, i tylko tak się czepiłyście 2 metrów, żeby się czegoś czepić?
                • jola-kotka Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:51
                  Ale ty masz racje z tym ze te dwa metry to przesadzilas natomiast to tez nie jest tak ze tylko ktos kto idzie z psem ma ci schodzic z drogi . Zakladajac ze chodnik ma 2m niestety potrzebna jest wspolpraca miedzy panem z psem a toba . Czyli ty odsuwasz i on tez. Wymagasz od innych wymagaj tez od siebie.
                • anorektycznazdzira Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 07:58
                  Te przy płotach to demonstracja psiego kretynizmu po prostu.
                  Taki pies nie może się zorientować, gdzie się kończy jego terytorium nawet, jak ma płot i nigdy tam nie chodzi, za to chodzą tabuny obcych. Psich głupków jest bardzo dużo, to nie jest inteligentny gatunek patrząc na ogół. Tylko niektóre psy daje się określić jako mądre, reszta ma opanowany wyłącznie zestaw zachowań przydatnych w układzie z właścicielem.
          • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:44
            Mam yorka, grzeczną, ułożoną suczkę, bardzo łagodną, dzieciom pozwala zrobić ze sobą wszystko, w ogóle nie potrafi się bronić. ZAWSZE prowadzę ją na smyczy, przede wszystkim dla JEJ bezpieczeństwa. Nie zliczę ile razy uratowałam jej skórę podciągając na szelkach na ręce, ryzykując samej bycie pogryzioną, bo jakiś agresywny, puszczony luzem kundel szarżował z zębami. Na szczęście póki co, to były kundle na jednego kopa.

            Przyznam, że raz w nerwach zwyzywałam soczyście i dosyć wulgarnie sąsiada, który stał jak słup gdy jego pupilek atakował, wydukał tylko z siebie zdziwionym tonem "ale ona WIĘKSZYCH nie atakuje". No mój pies był mniejszy, debil.

            Aha, dodam, że mój pies nie zwraca uwagi na inne psy, w ogóle nie wchodzi w żadne interakcje, są dla niego niewidzialne.
            Za to próbuje się zaprzyjaźnić z każdym napotkanym kotem wink
        • rosapulchra-0 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:53
          A która to? Bo wydawało mi się, że jest ich więcej.
          • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 00:13
            Ta na d wink
      • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:07
        A ja, jako miłośniczka psów, nie lubię wariactwa w żadną stronę. Mój pies, zgodnie z przepisami biega bez smyczy (w kagańcu). I twoje (bądź innych schizofreniczek) doprowadzanie do szału mam dokładnie tam, gdzie aniołek czubek choinki. Ale... Psa puszczam "luzem" (bez smyczy) w miejscach nie uczęszczanych. Na ulicach - idzie przy nodze. Jest karny, posłuszny i reaguje na komendy. I nie tak znów dawno taka właśnie pieprznięta baba rozdarła się na mnie... że mam przejść na druga stronę ulicy bo ona się boi psów! A bardzo mi z tego powodu wszystko jedno. smile Mój pupil był na smyczy, trzymany krótko, chodnik dość szeroki - pies nie wykazywał ŻADNEGO zainteresowania obcą babą - zresztą ogólnie nie interesują go obcy, inne psy, rowerzyści, policjanci...
        Z tym, że, oczywiście, masz rację w jednym - branie TAKIEGO psa (nie o rasę mi chodzi, a o pewne cechy, które pies przejawiał) w TAKICH warunkach (dwoje małych dzieci w domu) to jest kompletna aberracja umysłowa.
        • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 08:29
          Jak pies mnie olewa i nie zwraca na mnie uwagi-to super
          Mnie do szału doprowadzają psy , które podbiegają łaszą się, zaczepiają, żądają głaskania a właściciel jeszcze podkręca-proszę się nie bać, on nie gryzie, on tylko chce się bawić

          no kurde
          nie lubię czegoś takiego
          • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:51
            He he a ja zabawiam wszystkie psy sąsiadów big_grin.
        • crises Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:58
          Tak, często spotykam się z takimi psycholami. Pies mały, idzie spokojnie na smyczy, niezainteresowany niczym, a idiotka porywa dziecko na ręce i zaczyna uciekać.
          • snakelilith Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:22

            crises napisała:

            > Tak, często spotykam się z takimi psycholami. Pies mały, idzie spokojnie na smy
            > czy, niezainteresowany niczym, a idiotka porywa dziecko na ręce i zaczyna uciek
            > ać.
            >

            Bo psycholka może mieć złe doświadczenia kobieto bez wyobraźni. Ja do psów nic nie mam, a stoję sobie pewnego słonecznego dnia na przejściu dla pieszych, przede mną dziewczyna z wózkiem dziecięcym i psem, takim średnio-małym słodkim kundlem. Pies luźno bez smyczy, groźny on na pewno nie był, zainteresowany zresztą krzakiem przy ulicy. I w momencie kiedy zrobiło się zielone dziewczyna coś tam zdenerwowana krzyknęła do psa, bo pewnie chciała go przygonić, a on błyskawicznie wystrzelił do przodu i na środku drogi chamsnął mnie w łydkę. Nie ugryzł, ale poczułam zęby na skórze i miałam widoczne zadrapania. Dziewczyna przeraziła się bardziej ode mnie, ale sytuacja miała miejsce i mogła dotyczyć większego psa i dziecka, więc bardzo dobrze rozumiem ludzi, których nawet smycz nie uspokaja, tym bardziej, że psy potrafią się wyrywać, a wiele ludzi nad nimi nie panuje i nie spełnia dla psa kryteriów przywódcy stada. Taki pies robi co mu wpadnie do głowy.
            • crises Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:19
              > Bo psycholka może mieć złe doświadczenia kobieto bez wyobraźni.

              Doświadczenia tej pani mam tak głęboko gdzieś, jak tylko można je mieć. Z racjonalnego punktu widzenia pies jest na smyczy, nie ma nawet szans się do niej zbliżyć. Poza tym w ten sposób po pierwsze osiąga skutek odwrotny od zamierzonego, bo pies się dziwnie zachowującymi ludźmi interesuje, po drugie - jeśli zaszczepia dziecku lęk przed psami, to jest kompletną idiotką.

              Reasumując, cudze fobie mnie nie obchodzą, jest psychiczna, niech się leczy.
            • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:19
              Niezależnie od "przejśc w przeszłości" - bab jeśli zaczyna się wydzierać itp - postępuje jak kretynka. Żeby nie było - dla kontrastu: miałam genialną dobremankę, mądrą, łagodną i jak wszystkie moje psy posłuszną i ułożoną. Traf chciał, że piętro wyżej mieszkanie wynajęła kobieta z (na oko) trzyletnim synkiem. Podczas jednego ze spacerów spotkałam ich wracających ze sklepu - dzieciak na widok mojej psicy zdrętwiał i zaczął dygotać. Sunia była na smyczy, szła grzecznie przy nodze i kompletnie nie odnotowała, że dziecko cokolwiek. ale matka POPROSIŁA, czy mogłabym zasłonić psa, bo jej synka około pół roku wcześniej pogryzł właśnie doberman i on się boi. Ok, uklękłam, objęłam moją pupilkę za szyję, matka uspokajając chłopca i tłumacząc mu, że piesek jest grzeczny, że pani go pilnuje, że nic się nie stanie i zasłaniając sobą dziecko poszła dalej. Widywałam ich często na spacerach - i po którymś tam razie, jak chłopiec zobaczył "szkółkę" (takie ćwiczenia karności typu "Zostań", "leżeć" itp) to pochwalił, że mądra. No to zapytałam, czy chciałby jej dać przysmaczek (zawsze na spacerach mam kieszeń pełną psich ciasteczek). Pierw nie chciał, uciekł. Ale za którymś razem - chciał, sam zapytał czy by mógł. Pewnie - dałam mu psi przysmak, wyjaśniłam jak go podać, kazałam suni usiąść - rany, jakie to było szczęście dla dzieciaka, że pies delikatnie, koniuszkami zębów wziął z dłoni ciasteczko! Kończąc - po około pół roku mieszkania w sąsiedztwie Oskar jak widział, że ide z pupilką na spacer to się sam napierał matce, że tez chce iść do parku! I codziennie szalał z moją pupilką - nikt by nie uwierzył, że pierwsze ich spotkanie wywołało w dziecku strach na granicy obłędu. Ale miał mądrą matkę, która na widok psa nie porywała go na ręce drąc się jak opętana, tylko powoli i rozsądnie, używając do tego celu super łagodnego psa (będącego POD KONTROLĄ właściciela!) przekazała dziecku, że nie wszystkie psy to agresywne bestie.
              I tak, nie zmieniam zdania - babsko, które zatrzymuje się trzy czy cztery metry ode mnie idącej z psem i zaczyna się na mnie wydzierać, że mam NATYCHMIAST przejść na drugą stronę ulicy bo ona się boi psów - jest chora i kwalifikuje się do psychiatry, a ja nie mam najmniejszego zamiaru ulegać psychopatce! Podkreślę: ona ma pełne prawo bać się psów, nie życzyć sobie kontaktów itd. Ale jeśli pies nie zwraca na nią uwagi, jest na smyczy i idzie przy nodze właściciela - to sorry - na druga stronę ulicy może sobie sama iść, jak jej nie pasuje.
              • snakelilith Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:57
                panna.ze.dworku napisała:

                > Niezależnie od "przejśc w przeszłości" - bab jeśli zaczyna się wydzierać itp -
                > postępuje jak kretynka.

                Baba nie musi wiedzieć na co cierpi twój pies. Masz znerwicowane zwierzę, które nie wytrzymuje krzyczącej pani, bojaźliwych dzieci, czy innych rzeczy spotykanych na zwykłej ulicy, to trzymaj go z daleka od społeczeństwa.
                • mgla_jedwabna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 16:56
                  Na tej zasadzie to niech znerwicowane baby trzymają się z dala od społeczeństwa, skoro drą japę bez racjonalnego powodu.
                  • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 17:00
                    Kolejna nawiedzona. Póki co ludzie mają większe prawa od zwierząt.
                    • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 18:29
                      Póki co to JA mam takie samo prawa jak baba. I mam prawo iść z moim psem, odpowiednio zabezpieczonym, po tej stronie ulicy po której MI się podoba. A jeśli jej się to nie podoba - to wolna wola - może dygać przez jezdnię i iść po przeciwległym chodniku.
                      Podkreślę, bo Snakelilith już wykazała, że czytanie ze zrozumieniem u niej kiepskie, może ty też. Mój pies był na smyczy, szedł przy nodze i nie reagował w żaden sposób ani na babę ani na jej wrzaski. Ja zresztą też.
                      • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 19:02
                        U ciebie też z tym nie najlepiej, bo odpowiadałam na konkretny post mgły.
                        A z psem jak najbardziej możesz sobie iść, tylko twoim obowiązkiem jest nie dopuścić, żeby kogoś dziabnął, choćby ten ktoś zachowywał się dziwnie, krzyczał, czy wymachiwał rękami.

                        Ba, w polskim prawie, nawet jak twój pies dziabnie kogoś na swoim własnym podwórku i to kogoś kto wlazł tam "na krzywy ryj" to i tak będziesz za to odpowiadać.
                        • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 19:28
                          "U ciebie też z tym nie najlepiej, bo odpowiadałam na konkretny post mgły." - popatrz do kogo i na co odpowiadała Mgła, to może zrozumiesz...

                          "z psem jak najbardziej możesz sobie iść, tylko twoim obowiązkiem jest nie dopuścić, żeby kogoś dziabnął, choćby ten ktoś zachowywał się dziwnie, krzyczał, czy wymachiwał rękami" - napisałam wyraźnie, że nigdy żaden z moich psów nikogo nie pogryzł. Wszystkie były szkolone, układane i wychowywane, nie wykazywały agresji. A MIMO TO i tak na ulicy zawsze szły na smyczy, a na "terenach zielonych" gdy widziałam "na horyzoncie" innych ludzi, spacerowiczów, rowerzystów itp - psa zawsze zwoływałam do nogi i brałam na smycz. I spacer z psem nie był dla mnie ani "5 minut na papierosa i powrót przed tv", ani tez czasem by sobie fejsika w telefonie pooglądać, a czasem pracy z psem.

                          "jak twój pies dziabnie kogoś na swoim własnym podwórku i to kogoś kto wlazł tam "na krzywy ryj" to i tak będziesz za to odpowiadać" - biorąc pod uwagę, że mieszkam w bloku to mi nie grozi... big_grin
                          • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 20:03
                            No i chwała ci, niestety jako właściciel psa jesteś w mniejszości, większość to debile i o takich mowa w tym wątku.
                • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 05:32
                  Naucz się czytać ze zrozumieniem. Napisałam wyraźnie, że pies był zabezpieczony, na krótkiej smyczy, szedł przy nodze i kompletnie nie zwracał uwagi na nikogo obcego. Ani na dziecko to JA zwróciłam uwagę, że chłopiec się wystraszył!), ani na babę, która się wydarła. I nie, niezależnie od przeszłości psycholki - nie mam zamiaru dostosowywać się do jej fanaberii. Skoro się boi - to niech ONA przejdzie na drugą stronę ulicy i odczepi ode mnie. Wystarczy ukończyć cztery klasy podstawówki, to poziom czytania ze zrozumieniem... big_grin
                  Analogicznie: jeśli irracjonalnie boję się osób ubranych na czerwono - widząc kobietę w szkarłatnej kiecce nie będę się na nią darła, że ma sobie iść gdzie indziej bo ja się boję, a sama zmienię kierunek tak, by nie musieć jej mijać bezpośrednio.
              • crises Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 17:34
                Dokładnie tak. Jak spaceruję z psem w miejscach, gdzie są ludzie, to pies idzie na smyczy i nie zbliża się do ludzi, w miejscach, gdzie ludzi dużo i jest ciasno - idzie przy samej nodze na skróconej smyczy. Więc jeżeli mimo to ktoś na widok psa zaczyna machać rękami, wrzeszczeć, uciekać, porywać dziecko na ręce, zasłaniać dziecko ciałem - jest pieprznięty i tyle, nie zamierzam się nim nijak przejmować.
      • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 20:53
        julita165 napisała:

        > Pewnie to nie będzie na forum popularne ale szczerze - psów nie lubię

        na tym forum to jest bardzo popularne. Ja sie z tego forum dowiedziałam, jak wiele ludzi ma psią fobię
        • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:27
          mama303 napisała:

          > julita165 napisała:
          >
          > > Pewnie to nie będzie na forum popularne ale szczerze - psów nie lubię
          >
          > na tym forum to jest bardzo popularne. Ja sie z tego forum dowiedziałam, jak wi
          > ele ludzi ma psią fobię

          Fobia to jedno. Ale można psów nie lubić, nie chcieć miec z nimi żadnych kontaktów, obwąchiwania, obszxzdkiwania itp ? Wg mnie można i każdy racjonalny właściciel psa powinien to uszanować. Podobnie jak ja muszę uszanować że posiadanie psa jest legalne więc nawet jeśli do szału mnie doprowadza wieczny jazgot u sąsiadów za płotem wiem że nic na to poradzić nie mogę, co najwyżej zamknąć okna.
          • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 22:01
            julita165 napisała:


            > Fobia to jedno. Ale można psów nie lubić, nie chcieć miec z nimi żadnych kontak
            > tów, obwąchiwania, obszxzdkiwania itp ?

            ale to juz Twój że tak powiem problem smile ja np. nie znosze drących się całe dnie dzieci pod oknami albo smrodu grilla i co?
            • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 22:10
              mama303 napisała:

              > julita165 napisała:
              >
              >
              > > Fobia to jedno. Ale można psów nie lubić, nie chcieć miec z nimi żadnych
              > kontak
              > > tów, obwąchiwania, obszxzdkiwania itp ?
              >
              > ale to juz Twój że tak powiem problem smile ja np. nie znosze drących się całe dn
              > ie dzieci pod oknami albo smrodu grilla i co?
              >
              Porównanie od czapy. Też napisałam że znoszę bez komentarzy jazgot psów za płotem u sąsiadów. Ty za to powinnaś pokazać mi dziecko które Cię obszczekalo
              • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 22:15
                Ot taki drobiazg: kilka dni temu byłam świadkiem jak taka (na oko) siedmiolatka rozdarła buźkę w sklepie "Mama, zobacz, ale ta baba jest gruba!", na co mamunia z debilnym chichocikiem "Nie mów tak głośno, skarbie. no jest spaślak, ale nie mówi się głośno takich rzeczy. chachacha!"... No, wypisz wymaluj: jazgoczący kundel podbiega do łydki a właściciela z daleka "Ale on nie gryzie"... Uwierz mi - takie zachowanie tez boli, nie wiem czy nie dotkliwiej niż objazgotanie przez kundla. I nie, nie o mnie to było, a o jakiejś innej kobiecie...
                • anorektycznazdzira Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 08:08
                  Ale co właściwie chciałaś powiedzieć? Przytoczyłaś przykład zupełnie skandalicznego zachowania, które mam nadzieję każdy zdrowy na umyśle człowiek potępi. Czy to ma być uspawiedliwienie dla idiotów puszczających luzem psy? Czy też możemy się zgodzić, że ich zachowanie jest jednoznacznie niedopuszczalne i są idiotami?
                  • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 15:12
                    Ano odpowiedziałam Julicie, na jej "znoszę bez komentarzy jazgot psów za płotem u sąsiadów. Ty za to powinnaś pokazać mi dziecko które Cię obszczekało.". No to właśnie podałam przykład bachora "obszczekującego" jak popadnie, po chamsku i jego równie durnej i chamskiej mamusi. Per analogiam: pies z jazgotem dopada do przechodnia a pańcio spod klatki schodowej "Aaale się pani nie boi... On tylko szczeka".
                    Jeśli mamusi tego bachorka była zdrowa na umyśle - to i tak nie potępiła. Bo debilne chichotanie i uwaga typu "No, masz rację słoneczko, ale nie mów tego głośno" to ne jest potępienie ani nawet skarcenie!
                    I nie, nie ma to być usprawiedliwieniem dla nikogo/niczego. I, owszem, właściciele puszczający psa luzem, bez kontroli, pozwalający mu na wchodzenie w interakcje z kim popadnie, nie reagujący na to, że pies drze paszczę, doskakuje do kogoś itd - SĄ idiotami i ich zachowanie jest niedopuszczalne. I pisze to wieloletnia posiadaczka psów, różnych ras i mieszańców. smile
              • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 19:33
                julita165 napisała:


                > Porównanie od czapy. Też napisałam że znoszę bez komentarzy jazgot psów za płot
                > em u sąsiadów. Ty za to powinnaś pokazać mi dziecko które Cię obszczekalo

                porównanie nie jest od czapy. Zrozum: to Tobie przeszkadza obszczekiwanie przez psa, mi przeszkadza zupełnie co innego i przypuszczam, że każdy ma cos takiego, co go u innych denerwuje....
            • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 09:34
              No problem, jasne że to mój problem. Tylko jak ty nie lubisz tego smrodu grilla to ci nikt grilla przy nodze celowo nie stawia. A właściciele psów często zupełnie ignorują fakt, że ktoś NIE CHCE mieć bliższego kontaktu z ich piesiem. Ja nawet spotkałam się z reakcjami foszka i oburzenia, że nie chcę głaskać piesia i go ignoruję
              • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 19:36
                wapaha napisała:

                > No problem, jasne że to mój problem. Tylko jak ty nie lubisz tego smrodu grilla
                > to ci nikt grilla przy nodze celowo nie stawia.

                jak to nie? mam sąsiada za płotem wielbiciela grilla. Psa nikt na ciebie celowo tez nie napuszcza!
                • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 19:43
                  Ale celowo podjudza by mnie pies lizał, skakał, obszczekiwał.
                  To takie śmieszne haha
                  I śmiem zauważyć że częściej zdarzają się sytuacje psiejskie niekomfortowe dla mnie niż twoje grillowe niekomfortowe dla ciebie. Jakby nie było- nie sprawiają nam przyjemności i mamy do tego prawo
                  • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 19:51
                    wapaha napisała:

                    > Ale celowo podjudza by mnie pies lizał, skakał, obszczekiwał.

                    jak żyję na tym świecie ponad pół wieku nigdy nie spotkałam się, żeby jakis właściciel jakiegos psa specjalnie namawiał tego psa żeby mnie obśliniał czy obszczekiwał. To nawet brzmi niedorzecznie, natomiast grille to w lecie bardzo częsty proceder.
                    • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 20:16
                      To, że ty czegoś takiego nie spotkałaś oznacza, że takie coś się nie zdarza ? Hehe. Dobre. Mnie to spotkało kilka razy. Podobnie jak oburzony wzrok jednej mamy gdy dziecko podeszło do mnie z wyciągniętymi rączkami a ja nie wzięłam go na ręce tongue_out
                      A jak żyję na tym świecie prawie pół wieku nikt nigdy nie robił grilla przy mojej nodze
                      • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:03
                        wapaha napisała:

                        > To, że ty czegoś takiego nie spotkałaś oznacza, że takie coś się nie zdarza ?
                        że się cos takiego może zdarzyć to w to nie wątpię, w to że Ci sie zdarza nagminnie juz nie uwierzę. To juz Twoja projekcja najprawdopodobniej.
                        > A jak żyję na tym świecie prawie pół wieku nikt nigdy nie robił grilla przy moj
                        > ej nodze
                        Grilla nie trzeba rozpalac przy czyjejś nodze żeby śmierdziało obok.
                        • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:12
                          Projekcją ale twoją jest, że ja piszę o NAGMINNYM zjawisku

                          I zauważ , że ja mówię o grillu przy nodze a nie w odległości. Tak jak mówię o psach przy nodze , a nie w odległości. Bo w odległości mogą być tongue_out

                          I bezsensu ta gadka- ja nie polubię psów ty nie polubisz smrodu grilla. Wolno ? Wolno
                          • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 22:04
                            wapaha napisała:


                            > I bezsensu ta gadka- ja nie polubię psów ty nie polubisz smrodu grilla. Wolno ?
                            > Wolno

                            ale ja sobie jakos radzę z tym bo uważam że to mój problem a Ci co psów nie lubią domagają się dostosowania innych do tego, że oni nie lubią psów.
                            • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 11:56
                              Oczywiście, że to twój problem tak jak i psi naskakiwacze są problemem moim.Rozmawiasz ze mną a nie z innymi którzy wymagają dostosowania się do tego, że nie lubią psów. Nie znam takich.
                              No i co oznacza dostosowanie się ? Że wyraźnie przyjmuję się postawę zamkniętą i odsuwa się od psa-a właściciel zachęca żeby się pobawić - i byłoby fajnie żeby właściciel tego nie robił ? To takie trudne ?
        • anorektycznazdzira Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 08:04
          Nie mam fobii dotyczącej ludzi, ale jakby obcy człowiek usiłował do mnie podchodzić, łapać, ośliniać, to dostałby w ryj i wezwana zostałaby policja. Oczywiście nie wykluczam, że którejś ematce na forum odpowiadałaby taka sytuacja i nie może zrozumieć, że coś mogłoby mi się nie podobać. Nieszczególnie to jednak wpływa na moją opinię, nadal sobie nie życzę.
          Tak samo jest z obcymi psami i nie widzę powodu, żeby pies miał mieć u mnie specjalniejsze względy w tym zakresie.
          • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 19:38
            anorektycznazdzira napisała:

            > Nie mam fobii dotyczącej ludzi, ale jakby obcy człowiek usiłował do mnie podcho
            > dzić, łapać, ośliniać, to dostałby w ryj i wezwana zostałaby policja.

            a jak Ci ptak narobi na kołnierz? to nienawidzisz ptaków?
            • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 20:16
              a nie może ?????? jakiś nakaz darzyć je uwielbieniem ??>
              • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:06
                wapaha napisała:

                > a nie może ?????? jakiś nakaz darzyć je uwielbieniem ??>

                i będzie z tego powodu płakać na forum jakie straszne sa ptaki? Nikt nikomu nie każe kochać ani ptaków ani psów ani kotów ani cudzych dzieci. Ale jakoś znosić się wszyscy musimy.
                • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:17
                  a płacze ???
                  ktoś tu płacze ??
                  Fantazja cię ponosi albo inne forum czytamy
                  • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 22:05
                    wapaha napisała:

                    > a płacze ???
                    > ktoś tu płacze ??
                    a nie?
                    • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 11:57
                      Gdzie ??? Możemy mamy inne postrzeganie ? Ja widzę wpisy osób , które nie lubią konkretnych psich zachowań. Ale żeby płacze i żale ? Chyba przesadzasz
            • anorektycznazdzira Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 07:44
              ??? Nienawidzę psów czy bysie wyślinioną przez psa?
              Nienawidzę ludzi, czy bycie wyślinioną przez obcego człowieka?
              A Ty kochasz bycie obsraną przez gołąbka bo już nie wiem?

              Nie trzeba długo myśleć, żeby wymyślić, że można kogoś/coś akceptować a nawet lubić, ale fizycznego a szczególnie fizjologicznego kontaktu sobie nie życzyć. Mnie się wydawało, że to nic trudnego do pojęcia, ale na ematce dowiedziałam się, że to fobia i nienawiść big_grin
              Wybacz, ale to zwyczajnie głupie.
              • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 20:58
                anorektycznazdzira napisała:

                > Nie trzeba długo myśleć, żeby wymyślić, że można kogoś/coś akceptować a nawet l
                > ubić, ale fizycznego a szczególnie fizjologicznego kontaktu sobie nie życzyć.

                no dobra to ja sobie nie życzę żeby mi ptak darł się co rano na drzewie pod oknem albo co gorsza obsrał mi szybę samochodu smile
                • anorektycznazdzira Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 02.07.18, 07:25
                  Powiedz to właścicielowi ptaka, powinien się dostosować.
                  Dajesz z dudy przykłady.
                  Pies nie ma i nie ma mieć więcej praw i przywilejów niż dzieci a każdy wie, że rodzic ma dziecka pilnować, żeby nie przeszkadzało. Nie brudziło, za rękaw nie szarpało, nie śliniło, nie swoich rzeczy nie ruszało. PIES TEŻ.
                  Że tez to tak trudno niektórym zrozumieć.
                  • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 02.07.18, 08:06
                    Wiem, że nie ty, ale niektóre protestują również przeciwko byciu prze psa obszczekiwaną. Czyli optujesz, że rodzice powinni także zamykać mordeczki drącym się dzieciom?
                    Kwestia jest w tym, że za osoby i przedmioty będące pod opieką odpowiada dorosły. Za dziecko - rodzic, niania, czasowy opiekun, za psa właściciel itd. I wystarczy ta prostą zasadę przyjąć do wiadomości.
                    I tak, są osoby (jak tatuś i mamusia z tej historii!) którzy nie powinni mieć ani psów ani dzieci. Do takich osób (które nie powinny mieć psów) należy też pierwsza właścicielka psa z tej historii - chociaż ją jeszcze JAKOŚ można zrozumieć - nie chciała psa zabijać (tak, uśpienie to JEST zabicie!), a usiłowała jakoś tam zabezpieczyć swoją rodzinę. Głupio - bo mogła go PIERW ubezpłodnić, właśnie, żeby taki Sebix nie mógł go rozmnażać...
      • anorektycznazdzira Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 07:51
        O tym już było pierdylion jatek, bo kilka oszołomionych psich mamuś jest na forum.
        Ja mam takie samo zdanie jak Ty: do szału mnie doprowadza puszczanie psów luzem i krucjata psiarzy-debili, żeby się każdy piesiuni mógł bez kagańca wybiegiwać. Spieprzać na drzewo. Jak nie gryzie, to skacze, brudzi, albo liże i ryj wsadza- z***nym obowiązkiem właścicieli jest brać na smycz swoich "członków rodziny" żeby nie zagrażały ani nie przeszkadzały ludziom. Zawsze.
        Ale zapalenie mózgu dotyczy nie tylko matek niuniusiów, wielu właścicieli psów także.
    • woman_in_love to nie głupota, tylko natura i instynkt pierwotny 28.06.18, 22:22
      1) pan miał małego i chciał sobie przedłużyć amstaffem,
      2) a pani chciała mieć samca alfa najgroźniejszego w całej okolicy,
      3) dzieci nie ważne, bo chętnie teraz rozłoży nogi przed swym samcem alfa i zrobi następnych 3, 5, czy 8.
      • mamablue Re: to nie głupota, tylko natura i instynkt pierw 28.06.18, 22:24
        O to to.
      • jola-kotka Re: to nie głupota, tylko natura i instynkt pierw 28.06.18, 22:26
        Dobre smile brawo
      • zlababa35 Re: to nie głupota, tylko natura i instynkt pierw 28.06.18, 22:27
        100000000000000/100000000000000
      • mamablue Re: to nie głupota, tylko natura i instynkt pierw 28.06.18, 22:27
        woman_in_love napisała:

        > 1) pan miał małego i chciał sobie przedłużyć amstaffem,
        To żal, że mu amstaff nie odgryzł..
    • melancho_lia Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:22
      Dla mnie ludzie, którzy biorą sobie tego typu rasy do domu są nienormalni.
      Dzieci żal, rodzice durni...
      • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:47
        sama jestes nienormalna.To takie same psy jak kazde inne, i zeby bylo smieszniej udowodniono,ze najwoecej pogryzien jest dokonywanych przez jack rusell Terrier, a nie orzez pitbulle czy amstaffy.No ale to takie medialne amstaff pogryzl🤣
        • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:54
          Może dlatego, że amstaffy gryzą w sposób spektakularny, a jack russel terrier to psinka, która może być nieprzyjemna, ale nie zagraża życiu. Rozumiesz, małego terierka można odgonić niezbyt mocny kopem, a amstaffa nie.
          • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:00
            Chcesz mi wmowic ze jack nie ma zebow i nie moze odgryzc dziecku twarzy? pokaz tego 3latka co odgoni jack russela niezbyt mocnym kopem
            • mgla_jedwabna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 16:59
              Jakby mi jack russell terrier próbował pogryźć dziecko, to odciągnęłabym go jedną ręką. Jakby to był amstaff, to zostałabym z jedną ręką.
              • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:54
                Tak ci sie tylko wydaje,zanim zdazylabys zareagowac tak czy siak dzieciak bylyby pogryziony.
          • agnes_topesto Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 08:10
            w UK miała miejsce sytuacja, gdzie piesek rasy jack russel , pogryzł noworodka . dziecko nie przeżyło.
            • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 08:17
              Może odnieśmy się do prawdopodobieństwa, co?
              Oczywiście, może w Polsce zdarzyć się zgon z powodu zatrucia toksyczną żabą, jak zdarzyło się to pewnej pani biorącej udział w przedziwnych praktykach oczyszczających, ale w kategorii "śmierć/ciężki uraz spowodowana przez zwierzęta w Polsce" toksyczne żaby są gdzieś pod koniec listy.
        • berdebul Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:55
          Przez labradory. Przynajmniej w USA.
        • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:56
          Ile znasz ŚMIERTELNYCH pogryzień przez jack russela ?
          • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:58
            a ty ile znasz smiertelnych pogryzien przez Pitbulla czy Amstaffa?
            • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:06
              No o kilku jednak słyszałam, natomiast o zgonie po ataku jack russela? - ani jednym.
              • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:11
                jakas statystyka ile smiertelnych pogryzien bylo i jakie to byly rasy?
              • majenkir Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:38
                kota_marcowa napisała:
                > No o kilku jednak słyszałam, natomiast o zgonie po ataku jack russela? - ani jednym.


                Mowisz - masz
            • majenkir Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:41
              edelstein napisała:
              > a ty ile znasz smiertelnych pogryzien przez Pitbulla czy Amstaffa?



              Edel, ja tez lubie pitbulle, ale statystki jednak nie klamia..

              https://www.dogsbite.org/img-fatality/2016-dog-bite-fatality-chart.gif
              • majenkir Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 00:26
                Tableka nie pokazala sie cala - te numery to smiertelne pogryzienia w USA w 2016 roku
              • minniemouse Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 01:29
                sa i takie statystyki
                dog bite statistic
                Chihuahua
                Bulldog
                Pit Bull
                German Shepherd
                Australian Shepherd
                Lhasa Apso
                Jack Russell Terrier
                Cocker Spaniel
                Bull Terrier
                Pekingese
                Papillion
                z tym ze nie sa to oczywscie smiertelne

                30+ breeds of dogs and mixes are incorrectly identified as “pit bulls”* in dog bite incidents, attributing the pit bull with an unfair and overstated number of incidents (*pit bull is not technically a dog breed; breeds that are commonly referred to as pit bulls in the U.S. are American Staffordshire Terrier, American Pit Bull Terrier, Staffordshire Bull Terrier, and American Bully)

                30+ ras psow i mieszancow sa blednie rozpoznane jako wszystko "pitbulle" w zajsciach pogryzien i przypisywanie tym psom z niesluszna i przedsadzona iloscia przypadkow.
                Pit bull technicznie nie jest rasa, rasy powszechnie wrzucane do jednego worka i nazywane pitbullami to amstaff American Pitbull Terrier i American Bully

                - puenta, co wykrzywia statystyki - moja uwaga.

                Minnie
                • majenkir Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:16
                  minniemouse napisała:
                  > sa i takie statystyki
                  > dog bite statistic
                  > ]


                  Ide przebadac serce big_grin

                  > 30+ breeds of dogs and mixes are incorrectly identified as “pit bulls”* in d
                  > og bite incidents, attributing the pit bull with an unfair and overstated numbe
                  > r of incidents (*pit bull is not technically a dog breed; breeds that are commo
                  > nly referred to as pit bulls in the U.S. are American Staffordshire Terrier, Am
                  > erican Pit Bull Terrier, Staffordshire Bull Terrier, and American Bully)


                  To taki skrot myslowy. Widzisz pitbulla - wiesz, ze to pit bull.
                  A propos, jako ze jestem na etapie poszukiwania psa, na biezaco sprawdzam listings okolicznych przytulkow. Zdarza sie, ze pies na foto - ewidentny pit bull - jest podpisany jako "lab mix" wink
          • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:00
            Mnie ugryzł jamnik jak byłam dzieckiem. Śmiem twierdzić, że obrażenia zadane przez jamnika są znaczniej mniej groźne dla zdrowia czy życia niż pogryzienie przez cane corso czy pittbula.
            • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:02
              Na swiecie jest triche wiecej ras,chcesz mi wmowic ze ugryzienie doga czy owczarka jest mniej grizne w skutkach niz amstaffa? w ktorej bajce?
              • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:05
                Śmiem twierdzić, że dogów jest w miastach i na blokowiskach mniej niż kundli w typie psów bojowych, a owczarki niemieckie też potrafią byc groźne. Tyle, że owczarki rzadko kupują ludzie o mentalności dresiarza w klepanym BMW i z tatuażem na karku.
                • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:10
                  No dokładnie. I tak wracamy do punktu wyjścia, po prostu psy tych konkretnych ras umiłowała sobie największa patolnia. Pewnie gdyby wśród sebixów modne były owczarki niemieckie, szkody by były takie same.
                  • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:16
                    Czyli jednak to nie rasa aczlowiek jest tym slabym ogniwem.W Niemczech to proste ,chcesz psa tej rasy musisz miec testy i byc nie karanym.Nijak nie moge sobie przypomniec pogryzienia przez amstaffa tutaj.
                    Gdyby zen pan musial spelnic wszystkie wymogi to by mu sie odechcialo i tragedii by nie bylo.
                    • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:34
                      Sama sobie przeczysz, piszesz o testach i pozwoleniu, czyli rasa też ma znaczenie, bo na yorka żadnych zaświadczeń nie potrzebujesz. I słusznie zresztą, bo na broń palną też nie daje się pozwolenia byle komu.

                      W Polsce, bo do naszych realiów będę się odnosić, dodatkowo dochodzi problem psów "w typie rasy", najbardziej popularnych, bo po prostu tanich. Czyli po buk wie jakich rodzicach, często ze zwichrowaną psychiką i niestety z chowu wsobnego, bo tak mniej więcej wyglądają pseudochodowle, tudzież produkcja takich piesków na własną rękę, żeby było taniej.
                      • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 07:13
                        Wcale sobie nie przecze, uwazam ze na wszystkie psy wieksze od szczura powinno byc pozwolenie, nie dlatego, ze pies jest grozny tylko dlatego, ze ludzie sa glupi.
                        • iwoniaw Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:02
                          na wszystkie psy wieksze od szczura powinno
                          > byc pozwolenie, nie dlatego, ze pies jest grozny tylko dlatego, ze ludzie sa g
                          > lupi.


                          Otóż to.
                          • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:58
                            Mnie niedawno taki szczur zaatakował. Walczył z moim butem i charkotał jak jakiś amstaff, tak że tego wink.
                            • iwoniaw Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:37
                              No wiesz, mnie kiedyś taki "szczur" ugryzł do krwi (bo akurat było lato i miałam gołe łydki), tylko tu jednak "rozmiar ma znaczenie", bo skończyło się na niewielkiej ranie, a nie na odgryzieniu nogi. To mniej więcej taka różnica, jak zagrożenie, że kot może drapnąć do krwi - w najgorszym razie skończy się na antybiotyku - i tygrys może drapnąć - możesz mieć wyrwane mięśnie do kości... Tak, uważam że trzymanie w blokowisku amstaffów i innych rottweilerów jest równie "mądre", jak byłoby trzymanie tamże przez miłośników kiciusiów jakichś lwów czy innej pumy.
                    • snakelilith Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:57
                      edelstein napisała:

                      edelstein napisała:

                      > Czyli jednak to nie rasa aczlowiek jest tym slabym ogniwem.W Niemczech to prost
                      > e ,chcesz psa tej rasy musisz miec testy i byc nie karanym.Nijak nie moge sobie
                      > przypomniec pogryzienia przez amstaffa tutaj.


                      Nie bredź edelstein, bo mogę ci zaraz wyszukać kilka, czy kilkanaście takich przypadków w Niemczech wyszukać. A na twojej ulicy coś takiego się nie zdarzyło, bo amstaff czyli American Staffordshire Terrier jest zaliczany oficjalnie przez prawo w NRW do ras groźnych dla ludzi (tak, specjaliści doszli do takiego wniosku) i wymaga pozwolenia na trzymanie.
                      • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 07:14
                        W przeciwienstwie do ciebie mialam pitbulla mieszkajac w NRW.
                        • snakelilith Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 12:01
                          edelstein napisała:

                          > W przeciwienstwie do ciebie mialam pitbulla mieszkajac w NRW.
                          >

                          Ja tego twojego (byłego czy przyszłego) pitbulla, to mam generalnie w odwłoku. Jak uważasz, że to takie słodziaki, to możesz spać z nimi w łóżku, kąpać się z nimi w jednej wannie i jeść ze wspólnej miski. Nie zabronię ci tego. Ja jednak omijam te psy dalekim łukiem i zresztą od kiedy to prawo weszło w życie takich psów w przestrzeni publicznej jest znacznie mniej. I niewykluczone, że dziś pozowolenia na takiego psa byś już nie dostała.
                          • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 12:05
                            Wtedy dostalam i teraz dostane,na marginesie np naminiaturke bulliego pozwolenia nie trzeba
                      • majenkir Re: Kiler 29.06.18, 15:18
                        big_grinbig_grinbig_grin
                • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 23:12
                  Ale w miastach jest sporo psow ras duzych,a wlasciwie to duzych kundli.
    • 18lipcowa3 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:26
      co trzeba miec w glowie zeby majac 2 malych dzieci ADOPOTOWAĆ AMSTAFFA ZE SCHRONISKA??????????????
      Polski Sebix?
      • jola-kotka Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:27
        Trociny?
        • koszmarna.baba Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:36
          >Trociny?
          Nie obrażaj trocin one takich głupot nie robią!
          • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:37
            Fajny nick big_grin.
            • aqua48 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:50
              Znam ludzi którzy przygarnęli psa tresowanego do walk. Nie nadawał się do tych walk bo był zbyt łagodny. Tyle, że jak już uciekł z klatki w której był trzymany to dorośli ludzie przed nim wiali.Szczęściem nie trafił na dziecko. W końcu po wielu namowach pies został uśpiony, ale jak im go było szkoda....bo taki piękny piesiunio.
              • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:57
                A to ten pies sam sie do tych walk tresowal czy jednak banda debili zrobila z niego maszyne do zabijania?na zabojce mozna wytrwnowac nawet male dziecko, czy to oznacza ze dzieci sa z gruntu mordercami?
      • berdebul Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 28.06.18, 22:57
        Nie masz pojęcia o psach, prowadzeniu psa, układaniu psa po przejściach, więc zamilknij.
        Można adoptować psa po przejściach, nawet mając dzieci, ale nigdy nie dopuszcza się do bezpośredniego kontaktu nie mając fizycznej kontroli (linka/smycz) nad psem, bo o werbalnej nie ma mowy po dwóch dniach.
    • tanebo2.0 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 00:47
      Ja pisałem ale od razu forumowa cenzura mnie skasowała...
    • ichi51e Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 07:44
      Myslalam ze bedzie o tych co wilki pogryzly...
      • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 07:49
        Ten wilk ze Strzebowisk prawdopodobnie był mieszancem albo został zabrany jako szczeniak i miał kontakt z ludźmi, Słowacy to praktykują.
    • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 08:19
      No właśnie- uznane. Tymczasem amstafy są bardzo przyjacielskie i serdeczne, bardzo lubią dzieci. Ale mają silne poczucie przywiązania do rodziny. Problem pojawia się gdy amstaf jest źle prowadzony lub gdy coś grozi właścicielowi ( mają silny instynkt obrony właściciela ) Nie wiadomo jaki był pies w tym przypadku. Doszło do strasznej tragedii za którą odpowiedzialni są ludzie. ( dorośli )
      Znałam dwa amstafy. A że nie lubię psów, traktowałam je z dużą rezerwą i obawą- wiadomo opinie ! No większych przytulasów nie znałam !

      p.s. znajoma została mocno pogryziona przez psa, którego znała i który znał ją od 10 lat !! Podczas jednej z wizyt po prostu szarpnął ją za nogę ( do kości ! ). Ot, tak. Pies od razu na obserwację, wszystko w porządku , jednak został dla niego wybudowany kojec i buda.
    • dido_dido Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 08:49
      Z trochę innej beczki - wszędzie mówią weź psa ze schroniska, będzie fajnie, zrobisz dobry uczynek. Nie kupuj, adoptuj.
      A potem rozczarowanie - bo nie jest przytulaśną maskotką okazującą dozgonną wdzięczność nowemu właścicielowi za ocalenie ze schroniska. Bo ma skrzywioną psychikę, jest agresywny i wymaga szkolenia, poświęcenia czasu i pieniędzy.
      Tak, ludzie są głupi, nie mają podstawowej wiedzy o psach, o życiu z psem wśród innych ludzi. Ale powtarzanie takich dyrdymałów dodatkowo pogarsza sprawę
      • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 09:06
        Ok, nie mają. Stąd bezpieczniej jest zmniejszyć ryzyko poprzez eliminowanie trafiających do schronisk psów ze skrzywioną psychiką, agresywnych, w typie konkretnych ras , niż zakładać, że nowi właściciele będą miesiącami szkolić, wydawać dużo kasy etc.
        • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:05
          triss_merigold6 napisała:

          > Ok, nie mają. Stąd bezpieczniej jest zmniejszyć ryzyko poprzez eliminowanie tra
          > fiających do schronisk psów ze skrzywioną psychiką, agresywnych, w typie konkre
          > tnych ras , niż zakładać, że nowi właściciele będą miesiącami szkolić, wydawać
          > dużo kasy etc.

          100/100
          • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:11
            Nie 100/100

            Bo to może i brzmi fajnie, zwłaszcza jak sie ma przed oczami że zostają tylko wybrane dobre łagodne czyste jednostki psie ( swoją drogą bleee pomysł tak oft)
            Ale

            Jak chcecie eliminować- na jakiej podstawie ? Psów rasowych w schronach jest niewiele, są to psy W TYPIE danej rasy albo z domieszką ( domniemaną) danej rasy i jest taka masa mieszańców , że trzeba by eliminować większość zwierzaków bo mają coś w sobie z rasy... Poza tym skąd wiadomo, że pies ma skrzywioną psychikę. ? Łagodny labradorek, pies stosowany w dogoterapii może okazać się tym co pogryzie, mieszaniec wyglądający na podobnego do owczarka może być poprzez skundlenie powalony, nie wyglądający źle kundel może się okazać nie lubiącym starych mężczyzn ( i rzuci się na dziadka który przyszedł w odwiedziny ) itd itp
            • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:20
              Tak, eliminować psy w typie rasy, oddane po raz kolejny, wymagające kosztownego leczenia, takie o których po kilku tygodniach obserwacji wiadomo, że mają coś nie halo z psyche.
              Odnośnie do tych wybranych psich jednostek - może sprecyzujmy cele posiadania psa w mieście. Pomijając psy służące do konkretnych prac i wyszkolone (pracujące jako przewodnicy, w SC, SG, Policji, wojsku etc.), pozostałe służą do przyjemności. Właścicielom ma być z nimi miło, przyjemnie, psy mają być towarzyszami i domownikami, których darzy się sympatią i przywiązaniem.
              • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:03
                Nie wiem na pewno- ale psy które po obserwacji przez weta i kwarantanie ( obserwacje są w izolacji ) zostaną uznane za niebezpieczne , są eliminowane właśnie..I to nie psy w typie rasy, ale psy niebezpieczne

                Bo to nie rasa sama w sobie jest niebezpieczna ale konkretny pies
            • pani-noc Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:28
              Eliminować psy, które przejawiają agresję wobec ludzi.
              • silencia.furiosa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:43
                I innych zwierząt.
            • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:38
              Napiszę coś pewnie mocno kontrowersyjnego ale wg mnie psów w Polsce jest za dużo. W ogóle, nie tylko w schroniskach. To nie jest tak, że akurat mamy tyłu gorących miłośników tego gatunku. Mnóstwo ludzi ma psa tak naprawde z przypadku, a to się przybłąkał, a to się rozmnożył, a to dziecko chciało ale się odwidzialo, a to mi się wydawało. Syn chodzi do przedszkola w typowym blokowisku. Nieraz jak na niego czekam to tak patrzę - ludzie mieszkają na 50 m.kw i co drugi ma psa. Wielu nawet spore psy. I tak je wyprowadzają na te rachityczne trawniczki, całe potem obsrane, te psy się tak pętają na tych smyczach , na co drugim balkonie ujadanie. No nie wierzę że i tym ludziom i tym.psom jest z tym dobrze.
              Wg mnie powinno być tak
              - w schroniskach psy czekają na chętnych max 3 miesiące, szczeniaki do roku. Potem należy je uśpić.
              - poza zarejestrowanymi hodowlami określonych ras wszystkie psy do sterylizacji. Hodowle pod kontrolą.
              - wszystkie psy obowiazkowo zaczipowane
              - wysokie podatki od posiadania psa, skala progresywna w zależności od rozmiaru psa i miejsca jego hodowli ( w budynkach wielorodzinnych wyższe bo uciążliwość dla otoczenia większą )
              Za kilka lat populacja psów, tych niezadbanych lub słabo zadbanych zmniejszy się pewnie o połowę.
              • pani-noc Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:45
                1000/1000

                Zgadzam się i potwierdzam Twoje obserwacje.
              • iwoniaw Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:46
                Uważam, że masz rację. I od dawna mówię, że trzymanie w bloku psa, zwłaszcza dużego i zwłaszcza przez ludzi, których po 10-12 h codziennie nie ma w domu, to de facto znęcanie się nad zwierzęciem.
                • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:57
                  Kurde, powiedzcie to moim sąsiadom wink. Mieszkania typowe dla ekhm "apartamentowców" ze styropianu, większość tych ludzi ma obowiązkowo "parkę" dzieci i psa (na niespecjalnym metrażu). Nadziwić się nie mogę, że ludziom chce się żyć za własną kredytową kasę w zagęszczeniu i bezustannym hałasie. Jeden piesek całymi dniami płacze. A żeby psinę wybiegać, trzeba iść dalej no to podszczywają trawniki, które wspólnoty pielęgnują znowu za pieniądze mieszkańców.
                  Jak mieszkałam w bloku, było jeszcze gorzej, mieszkanka po 43 m, czworo luda w nich i duże psy, pamiętam, ale to było X lat temu - no ale mentalność ludziom się nie zmieniła.
                  • iwoniaw Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:46
                    Mów do mnie jeszcze big_grin
                    Oczywiście, że widzę takich przypadków mnóstwo. Znacznie więcej, niż takich, gdzie widać, że właściciele z psem wychodzą (na spacer - nie krótki sik na trawnik pod drzwiami/wybieg dla psów i zapewniają mu zarówno "wybieganie", jak i zajęcie) i o niego dbają, niestety. Ostatnio widziałam panią z psem, który spuszczony na trawnik (a jakże...) coś tam sobie wąchał i łaził po krzakach - a pani się darła (!) "no sikajże wreszcie i chodź!" - nie wiem, czy bardziej to śmieszne, czy straszne.
                    • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:04
                      Tak, ja też widuję.. uncertain
                • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 14:21
                  iwoniaw napisała:

                  > Uważam, że masz rację. I od dawna mówię, że trzymanie w bloku psa, zwłaszcza du
                  > żego i zwłaszcza przez ludzi, których po 10-12 h codziennie nie ma w domu, to d
                  > e facto znęcanie się nad zwierzęciem

                  To że od dawna mówisz nie oznacza ze masz choć krztynę racji.
                  12 godzin samemu to za długo, ale w przypadku ludzi normalnie pracujących trzymanie psa w bloku, także dużego o ile jest adoptowany to poprawa warunków dla tego psa a nie żadne znęcanie się. Równie dobrze mogłabyś powiedzieć że trzymanie człowieka w bloku jest znęcaniem się (porównaj sobie wielkość człowieka i dużego psa).
                  • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 14:23
                    Poza tym jaki mają sens uwagi o mieszkaniu w bloku w wątku o ataku psa na dzieci w ogrodzie przed domem w miejscowości gdzie zapewne nie ma ani jednego bloku?
                  • iwoniaw Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 14:42
                    To że od dawna mówisz nie oznacza ze masz choć krztynę racji.
                    > 12 godzin samemu to za długo


                    To się może zdecyduj: za długo czy nie mam ani krzyny racji? big_grin


                    Równie dobrze mogłabyś powiedzieć że trzymanie
                    > człowieka w bloku jest znęcaniem się


                    A ty uważasz, że gdyby człowiekowi pozwolić wyjść z mieszkania z bloku 2 razy dziennie na 5 minut, żeby się wysikał, to nie byłoby znęcanie się? LOL.
                    • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 14:58
                      12 godzin to jedyny element, co do którego masz rację. Ale zawarłaś w swojej wypowiedzi całe mnóstwo innych bezsensownych i niemających oparcia w faktach stwierdzeń. Psu przysługują trzy spacery, nie dwa i fakt mieszkania w mieszkaniu czy w domu nic tu nie zmienia.

                      3 spacery dziennie nie krzywdzą żadnego psa (niezależnie od źródła pochodzenia tego psa) i są niebem w porównaniu np. ze schroniskiem gdzie psy siedzą w jednym boksie o powierzchni małego pokoju (często z innymi psami) i tam muszą sikać oraz defekować, i tak czasem nawet po 10-12 lat.
                      • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:00
                        Ponadto są ludzie którzy w ogóle nie wychodzą z domu z różnych przyczyn - i co, mieszkanie w bloku to znęcanie się nad nimi? Są porównywalni wielkością do dużego psa.
                      • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:01
                        ze schroniskiem gdzie psy siedzą w jednym boksie o powierzchni małego pokoju (często z innymi psami) i tam muszą sikać oraz defekować, i tak czasem nawet po 10-12 lat.

                        I dlatego nie powinny być trzymane w schroniskach tak długo, tylko usypiane po max 3 miesiącach (schroniska mogłyby dłużej trzymać tylko psy młode, do 2 lat).
                        • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:41
                          Masz prawo do takiego zdania. Jednak w Polsce prawo zabrania usypiania zwierząt bez powodu. Realnym rozwiązaniem regulującym nadmiar zwierząt domowych jest powszechna kastracja. Bez problemu kilka suk jest w stanie zapełnić swoim potomstwem średnie schronisko. Bez kastracji daleko nie zajedziemy.
                          • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:50
                            Powody można wskazać: zwierzę jest agresywne, niezsocjalizowane, stare, leczenie jest zbyt kosztowne etc.

                            Kastracja - jak najbardziej, ale w tej chwili piszemy o obecnym stanie zapełnienia schronisk.
                            • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:57
                              Nie, ty postulujesz usypianie psa bo czekał za długo na dom o jeden dzień. Schroniska same się rozgęszczą, kiedy zakończy się stały dopływ nowych zwierząt. Porównaj sobie liczbę przyjęć zwierząt ze stanem na koniec roku w dużym schronisku www.napaluchu.waw.pl/dane_statystyczne/dane_2017/
                              To mówi samo za siebie.
                              • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 16:02
                                Wiesz, to nie ja pisałam o psach, które po 10 lat siedzą w boksach.
                                • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 16:20
                                  Nie ty. Ja. I co w związku z tym?
                      • iwoniaw Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:41
                        zawarłaś w swojej wy
                        > powiedzi całe mnóstwo innych bezsensownych i niemających oparcia w faktach stwi
                        > erdzeń. Psu przysługują trzy spacery, nie dwa


                        Przysługują, mówisz? big_grin To powiedz to tym wszystkim (licznym!) właścicielom psów, którzy najwyraźniej o tym nie słyszeli, a efekty ich podejścia opisują forumki mieszkające w blokach - nie tylko w tym wątku.

                        są niebem w porównaniu np. ze schroniskiem gdzie psy siedzą w jedny
                        > m boksie o powierzchni małego pokoju (często z innymi psami) i tam muszą sikać
                        > oraz defekować, i tak czasem nawet po 10-12 lat


                        I dlatego zgadzam się z Triss - należy mieć podejście humanitarne i nie dopuszczać do tego, żeby psy się tyle męczyły. Usypianie tych zwierząt byłoby lepszym rozwiązaniem niż trzymanie ich w takich warunkach przez dekadę (!)
                        • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:43
                          Kolejna amatorka zabijania psów. A wystarczyłaby kastracja, ale dla zaspokojenia waszych krwawych instynktów wolicie wzywać do zabijania.

                          Skąd wiesz, ile ludzie spacerują z psami? Wszyscy mi znani - minimum trzy razy dziennie z wyjątkiem jednych właścicieli pseudolabradora, niemożliwie rozwydrzonego i uciekającego z ogródka przy każdej okazji (nie mieszka w bloku!). Jak znasz takich co spacerują za mało, spróbuj ich uświadomić, zgłoś do TOZ-u, zrób coś.
                          • iwoniaw Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:52
                            Kolejna amatorka zabijania psów.

                            I w tym momencie pokazałaś, że nie ma co z tobą dyskutować, więc żegnam ozięble.
                            • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:54
                              Widzę, że nadmierne zaangażowanie w pomoc zwierzętom zaczyna niektórym klepać na głowę...
                              • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:58
                                Wreszcie jakiś powiew samokrytyki ze strony amatorek usypiania psów.
                            • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:55
                              Bo nazywam rzeczy po imieniu?
                              Dziękuję za zaprzestanie aktywności w tym wątku, nic nie wnosiła sensownego.
                          • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:06
                            Ja np. wiem - bo widzę
                            2 x dziennie ( czasem 3 xdziennie ) - dookoła bloku i z powrotem. Owczrek niemiecki wygląda na psa w depresji uncertain
                            • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 22:04
                              Może jest zwyczajnie chory i nieleczony. Owczarki niemieckie często mają problemy ze stawami. To wywołuje stały ból, utrudnia chodzenie. Pytałaś, czemu ten pies chodzi tylko dookoła bloku? Jesteś 24 h na dobę na czatach i wiesz ile ten pies ma naprawdę spacerów?
                              • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 09:40
                                Bo nikogo nie ma w domu.

                                Nie jestem na czatach ale mieszkam z tymi sąsiadami od 15 lat, znam ich na tyle dobrze że wiem gdzie pracują i w jakich godzinach, wiem kiedy nikogo nie ma w domu po prostu
                                Nie bądź złośliwa z tym staniem na czatach bo to do niczego nie prowadzi. Zyjąc wśród ludzi pewne rzeczy nie wie, nie widząc ich osobiście ( np. to, że sąsiedzi uprawiają właśnie seks, albo że pijany małżonek znowu robi o coś awanturę swojej żonie itd )

                                Pies teraz już jest stary. Wyprowadzanie 2-3 razy dziennie ( na ten trzeci raz w środku dnia czasami wpadała babcia , tzn. dwa siki i do domu ) na krótkie spacery trwa przynajmniej od 7 lat. A. I jeszcze jedno. To nie pies idzie na spacer ( przodem, przy nodze ), ten pies smętnie podąża za wyprowadzaczem. Naprawdę jest to żałosny widok sad

                                Mam porównanie do koleżanki, która ma dobermana i raz w tygodniu zabiera go na wybiegania w pole, po kilka km sobie hasają
                                • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 09:46
                                  Wierzę, że jest żałosny. Myślę, ze ci ludzie są kiepskimi właścicielami ale z faktem zamieszkania w bloku nie ma to nic wspólnego. Pies jak pisałam, może być również chory i nieleczony i mieć dolegliwości bólowe. Depresję diagnozuje się dopiero po wykluczeniu choroby somatycznej.
                                  • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 09:51
                                    Ogólnie fajni ludzie, tylko czasu dla zwierzaka nie mają. Wcześniej, kilka lat temu, nieraz słyszałam jego wycie, bo był w ciągu dnia zamykany ( chyba) na balkonie. Potrafił wyć przez kilka godzin.
                                    Fakt mieszkania w bloku ma o tyle znaczenie że : 1) mają mieszkanie ok 53 m2, teraz w domu są 3 osoby a były 4 plus duży pies. ( nie wiem, ja sobie wyobrażam że psa powinno się traktowac jak członka rodziny, czyli powinien na niego przypadać godny metraż tj przynajmniej ten jeden pokój ) 2) problemem są tereny zielonee, gdzie pies może sobie pobyć, jeśli jest chory to nie pobiegać i wariować-bo to stara psina- ale chociaż poleżeć , pooddychać, pobyć poza 4 ścianami

                                    Pisząc o depresji oczywiśćie nie diagnozowałam- zbyt dosłownie odebrałaś moje słowa. Nie jestem fachowcem ale kurde potrafię wyczuć smutne zwierzę sad
                                    • tanebo2.0 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 10:04
                                      Takie są skutki chłopskiego pochodzenia Polaków - na wsiach kundelek obszczekujący gości to stały element krajobrazu.
                                    • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 14:06
                                      Na pewno potrafisz, ale bez badań nie wiesz czy nie jest smutny z powodu bólu fizycznego. Ja bym nie była taka radykalna z metrażem, takiemu psu jest o niebo lepiej nawet na tym metrażu (na którym potrafiło nieraz mieszkać i 5 osób, teraz mamy coraz bardziej wypasione standardy) niż w boksie w schronisku. To samo z dostępnością do terenów zielonych, są schroniska gdzie psy w ogole nie wychodzą na spacery latami, w innych przeważnie wychodzą raz na tydzień. A w domu mają też jeszcze kochających (oby) właścicieli na wyłączność.
                                      • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 18:20
                                        Ardzuna, szanuję twoją wiedzę ale chyba za bardzo odjechałaś. Pies idzie na dwór normalnie wraca ze skuloną głową i ogonem. Zaczyna go boleć wybiórczo ? Przy powrocie ? I bezsensu jest moim zdanie twoje równanie w dół. No nie porównuj sytuacji albo blok i 5 osób albo schronisko. Równaj w górę. Blok i 5 osób albo dom z ogrodem, blisko lasu i terenów zielonych. No kurde, co chcesz mi udowodnić ? Że duże psy w bloku w ciasnym mieszkaniu mają fantastyczne warunki ?
                                        • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 18:39
                                          Wapha - duży pies, całkiem serio, nie potrzebuje własnego pokoju. Swobodnie może mieszkać w bloku. Ale pod warunkiem, ze właściciel jest odpowiedzialny i zapewni mu właściwą ilość oraz intensywność spacerów, dostosowaną do potrzeb i temperamentu.
                                          Miałam psy różne - rasowe i mieszańce, inteligentne i, no, mniej bystre. I tak, dog niemiecki, który trafił do mnie na "dożywocie" po śmierci swojego pana (dzieci tegoż nie miały ochoty zajmować się psim staruszkiem sad ) nie potrzebował spacerów ani dalekich, ani intensywnych - był wiekowy, niedowidział i właśnie na spacerach dreptał sobie spokojnie na smyczy, a "uwolniony" bał się i usiłował cały czas mieć kontakt fizyczny ze mną - tak czuł się bezpiecznie. I DLA NIEGO najlepsze było wyjście przed blok i posiedzenie na słoneczku na ławce, podczas gdy on mógł wyciągnąć się obok, oprzeć łeb na moich stopach i drzemać wygrzewając stare kości. Natomiast gdy po "dziadku" nastała młoda dobermanka - miałam wrażenie, że to tajfun w moim życiu! Szkolenie, każdy spacer to gonitwy, milion ćwiczeń, wymyślanie zabaw... No i spacer to nie pół godzinki, a dwie najmniej! Mieszkam w bloku - wszystkie moje psy tez mieszkały w bloku. I słowo - nigdy nie wyły, nie ujadały godzinami, nie zatruwały życia sąsiadom - mimo, że w większości były to psy duże! Da się - tylko wymaga to dobrej woli i pracy ze strony właściciela. smile
                                          • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 18:44
                                            Panno - rozumiem, że ten dog trafił do ciebie jako starowinka, wiedziałaś czego potrzebuje i potrzeba mu serducha. Naprawdę to inna sytuacja niż zakup owczarka niemieckiego ( słodkiego szczeniaczka) być może z myślą " dla dzieci " ( nie wiem teraz, strzelam ) ze świadomością jakie są warunki mieszkaniowe. A potem traktowanie go "na odwal" -jeden sik i do domu
                                            Dlaczego nie dopuszczacie do myśli, że nie wszsycy są tacy jak wy ? uncertain
                                            • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 20:06
                                              Co ty właściwie chcesz udowodnić? Że trafiają się źli właściciele? Trafiają się. Ale to nie oznacza że psy nie nadają się do bloku. Zgadzam się z tobą że kupowanie psa z hodowli (=finansowanie jego przyjścia na świat) po to żeby źle się nim zajmować jest bez sensu. Złe zajmowanie się nie polega na posiadaniu psa w bloku, nawet w mieszkaniu o tej powierzchni co wymieniłaś i z tyloma ludźmi o ilu pisałaś.

                                              W schroniskach przebywa ponad 100 tys. psów i jak nie będzie już ani jednego, można będzie dywagować czy dom z ogrodem jest lepszy czy dopuszczalne jest także trzymanie psa w mieszkaniu. Na razie przy alternatywie mieszkanie czy schronisko odpowiadam tak samo jak przy alternatywie dom czy schronisko - zawsze ta pierwsza opcja będzie lepsza dla psa i mniej depresjogenna.
                                              • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 20:19
                                                Że duże psy " nie nadają się " do bloku. Co to w ogóle za sformułowanie -?? Duże psy powinny mieć odpowiednie dla siebie warunki- i mieszkaniowe i do wychodzenia na zewnątrz. Bloki i osiedla temu nie sprzyjają . Co tu udowadniać ?

                                                Ja z kolei nie rozumiem dlaczego ty stale wracasz do tematu - schronisku albo blok. Przecież ja nic nie piszę teraz o schronisku, ba, w ogóle nie podnoszę tematu, że w schronisku lepiej niż w bloku. Po co uparcie udowadniasz, że blok lepszy niż schron ? Przecież to oczywiste .
                                            • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 20:58
                                              Polemizuję z twoim (błędnym!) założeniem, że "duże psy w bloku to "zuo"!". Nie. Duże psy świetnie się mają w blokach i wcale ne potrzebują licho wie jakiego metrażu. Natomiast potrzebują spacerów i zadbania o ich potrzeby.
                                              I, owszem, ów dog trafił do mnie jako staruszeczek i dożył po około roku podążył za swoim panem. Ale potem świadomi i z wyboru - wzięłam szczenię - dobermana. W tym samym, blokowym mieszkaniu! Tyle, że nie kupiłam jej jako zabawki dla dzieci, a z pełną świadomością na co się porywam! I nie, warunki mieszkaniowe nie były tu istotną kwestią - a czas jaki będę mogła poświęcić na jej szkolenie i spacery, to czy "kondycyjnie" dam radę itd.
                                              I nie, nie wyobrażam sobie, żeby jakiegokolwiek psa traktować "spacerem" w rodzaju "szybki sik i do domu". Jak wspomniałam, nawet z owym "dziaduniem - dogiem" wychodziłam na dłużej, żeby pobył na słońcu, żeby mógł poczuć jakieś nowe zapachy... Na ile mu zdrowie i kondycja pozwalały. Z młodziutką dobermanką - to była całkiem inna bajka! Ale tez nie 3 minuty i przed tv - psica miała 4 spacery w ciągu dnia, z czego jeden poświęcony głównie pracy - szkoleniu i ćwiczeniom.
                                              Czyi usiłuję cię przekonać, że wcale nie metraż ma znaczenie i duży pies może się świetnie sprawdzić w bloku - o ile ma odpowiedzialnego właściciela a nie idiotę, który sobie kupił "żywą zabawkę".
                                              • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:16
                                                Panno z dworku. GDZIE ja stawiam założenie, że duże psy w bloku to "zuo " ??!! Z czym ty polemizujesz ? BO na pewno nie ze mną !

                                                I mnie nie przekonuj bo nie ma do po co ? Jesteś kolejną misjonarką na polu, nie potrafisz dyskutować po to , by wymienić zdanie a tylko po ty by pokazać, że moja racja jest najmojsza i musisz przyjąć mój pogląd ??>

                                                Uważam, że duże psy nie powinny mieszkać w małych mieszkaniach w bloku. W mieście. Na osiedlach, W betonowych pustyniach. I cieszę się, że ty jesteś fajnym dobrym właścicielem - tak trzymaj ( tylko plis, nie zachowuj się jak wegetarianie wobec ludzi jedzących mięso ! )
                                                • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:25
                                                  Zdecyduj się. Jednak piszesz ze duże psy w bloku to zuo, w jednym i tym samym poście, w którym piszesz że nigdy tak nie twierdziłaś. A to jakas bzdura. Wielkość psa nie wskazuje na wielkość mieszkania w którym ma mieszkać. Jeśli w mieszkaniu zmieści się dorosły człowiek, to zmieści się w nim także pies.
                                                  • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:32
                                                    Gdzie ??? Zacytuj mój słowa : Duże psy w bloku to zuo.
                                                    Czekam
                                                  • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:36
                                                    "Uważam, że duże psy nie powinny mieszkać w małych mieszkaniach w bloku. W mieście. Na osiedlach, W betonowych pustyniach."

                                                    Jest to oczywista bzdura. Gdyby cię ludzie słuchali, w schroniskach mieszkałoby nie 100 tys., a 300 tys. psów. W betonowych schroniskach, w małych klitkach, bez spacerów. O to ci właśnie chodzi kiedy głosisz takie poglądy.
                                                  • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 11:58
                                                    Ileż łatwiejsza i przyjemniejsza byłaby każda dyskusja gdyby rozmówcy czytali ze zrozumieniem słowa które padły i nie przypisywali tego, co im się wydaje i nie nadawali nowych znaczeń.


                                                    Gdzie napisałam, że duże psy w bloku to zuo ?
                                                • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:48
                                                  "ja sobie wyobrażam że psa powinno się traktowac jak członka rodziny, czyli powinien na niego przypadać godny metraż tj przynajmniej ten jeden pokój" - kompletny idiotyzm. Poza twoim "uważaniem" nie mający najmniejszego potwierdzenia w niczym, a już zwłaszcza wśród osób mających i znających psy.
                                                  "duże psy w bloku w ciasnym mieszkaniu mają fantastyczne warunki?" - a to zależy jak mają zorganizowany czas na spacerach, ile aktywności zapewnia im właściciel, ile mają kondycji i jaki temperament.
                                                  "Duże psy powinny mieć odpowiednie dla siebie warunki- i mieszkaniowe i do wychodzenia na zewnątrz" - w pełni zgadzam się z końcówką, czyli odpowiednie warunki wychodzenia na zewnątrz. Ale co ma do tego mieszkanie? Poza twoim przekonaniem, że pies musi mieć swój pokój?
                                                  To tak na szybko, tylko z trzech twoich wypowiedzi. więcej mi się nie chce szukać. I tak, wynika z tego, że twoim zdaniem pies w mieszkaniu blokowym to dramat i tragedia w trzech aktach, bo nie ma własnego pokoju. A przy tym zachwyt, bo masz koleżankę, która łaskawie (UWAGA!) RAZ w tygodniu zabiera dobermana na wybieganie! Durna baba ta twoja koleżanka! Dobermany to psy, które uwielbiają ruch i potrzebują stałych bodźców intelektualnych, a nie raz w tygodniu (!) pohasać! Żeby nie było - miałam dobermana właśnie - niezwykle inteligentne psy o silnym charakterze. Potrzebujące zarówno ruchu (codziennie, a nie raz w tygodniu!) jak i ćwiczeń, pracy, a nie bezmyślnego tylko pohasania... No, z poniższego zdania (cytat z TWOJEGO postu) widać, jak kompletnie nie znasz psów i ile o nich wiesz... "Mam porównanie do koleżanki, która ma dobermana i raz w tygodniu zabiera go na wybiegania w pole, po kilka km sobie hasają"...
                                                  • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 12:03
                                                    Ale z czym ty dyskutujesz ? big_grin
                                                    Z moją opinią ?
                                                    No rozczaruję cię, takie mam zdanie a nie inne. I choćbyś się skichała teraz to go nie zmienię big_grin


                                                    I jak napisałam koleżance wyżej - nie przypisuj mi słów, które nie padły, nie nadinterpretuj wypowiedzi, nie dopisuj fraz i słów i tego co myślę-bo nie jesteś wróżką . W ten sposób właśnie tworzy się plotka,. Ktoś coś przeczytał, po swojemu zinterpretował zamiast trzymac sie znaczenia słów, coś tam dodał.

                                                    Nadal czekam na wyraźne wskazanie gdzie napisałam ŻE DUŻY PIES W BLOKU TO ZŁO
                                                    prosze również o zacytowanie, gdzie napisałam że , PIES W MIESZKANIU BLOKOWYM TO DRAMAT I TRAGEGIA W TRZECH AKTACH, BO NIE MA WŁASNEGO POKOJU


                                                    A koleżanka zajmuje się dobremanami od lat w fundacji więc teraz strzeliłaś jak kulą w płot - słowem nie wspomniałam o tym jak wygląda każdy dzień tygodnia, kiedy pies ma specjalne szkolenia.- ale znowu sobie dopowiedziałaś że skoro nie zostało to napisane, to oznacza że biedny pies tylko raz w tygodniu biega a koleżanka jest DURNA
                                                  • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 13:02
                                                    Wystarczy żebyś 1. pisała ze zrozumieniem, 2. czytała ze zrozumieniem to co sama napisałaś. Wróć do własnych postów i je po prostu przeczytaj zamiast żądać od nas udowadniania ze coś napisałaś. Nie trzeba tego udowadniać, to jest czarno na białym w twoich postach. Jeśli nie jesteś do tego zdolna to się nie dziw że ludzie nie chcą tracić czasu na dyskusje z tobą. Dla mnie EOT.
                                                  • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 14:02
                                                    No jako ta lepiej pisząca i czytająca ze zrozumieniem wskaż, gdzie napisałam

                                                    DUŻE PSY W BLOKU TO ZUO

                                                    Nie znajdziesz, bo nie napisałam i tyle w temacie,
                                                    Wystarczy, ze napiszę że nie lubi się psów , żeby rozszczekały się podminowane emocjami fanatycznki, którym przez łepetynę nawet nie przejdzie , że nie lubić nie jest synonimem -krzywdzić. W życiu nie skrzywdziłam i nie skrzywdzę żadnego stworzenia, a organizacje, fundacje, bazarki, kojce- finansowo wspieram
                                                  • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 02.07.18, 08:20
                                                    "takie mam zdanie a nie inne. I choćbyś się skichała teraz to go nie zmienię" - uważać to możesz również, że jesteś królową Boną Sforza, ale Wawelu ci w związku z tym nikt nie odda... tongue_out

                                                    "Nadal czekam na wyraźne wskazanie gdzie napisałam ŻE DUŻY PIES W BLOKU TO ZŁO
                                                    prosze również o zacytowanie, gdzie napisałam że , PIES W MIESZKANIU BLOKOWYM TO DRAMAT I TRAGEGIA W TRZECH AKTACH, BO NIE MA WŁASNEGO POKOJU" - nie napisałaś "dosłownie", że duży pies w mieszkaniu to zło, ale dokładnie to z twoich postów wynika, więc, z łaski swojej, nie rób z siebie debila. A co do pokoju - to cytat ci podałam! Ale proszę jeszcze raz: "ja sobie wyobrażam że psa powinno się traktowac jak członka rodziny, czyli powinien na niego przypadać godny metraż tj przynajmniej ten jeden pokój" - twoje własne słowa... Psu własny pokój jest niezbędny, jak kanarkowi kawaleryjska kulbaka... big_grin

                                                    "koleżanka zajmuje się dobremanami od lat w fundacji więc teraz strzeliłaś jak kulą w płot - słowem nie wspomniałam o tym jak wygląda każdy dzień tygodnia" - owszem. Napisałaś dokładnie, że RAZ w tygodniu zabiera psa na wybieganie. Sorry, ale oceniam po tym, co TY o niej napisałaś, a nie po czym innym. Skoro (JAK SAMA NAPISAŁAŚ) pies jest "wyhasany RAZ W TYGODNIU - to durna baba prosi się o kłopoty, bo tak traktowany doberman po prostu ją zje. Z nudów. A dopiero teraz łaskawie dopisałaś, że nie, że ona codziennie, że szkoli i Bóg wi co. W poście w którym o niej wspomniałaś, zestawiłaś swoich "złych" sąsiadów, którzy dwa - trzy razy dziennie wyprowadzają owczarka niemieckiego na krótki sik (nota bene - bardzo to złe traktowanie zwierzęcia - ja bym takich bydlaków nie określiła, jak ty, fajnymi ludźmi, no ale to nie moi znajomi), ze swoją koleżanką, która jest cuuudowna, bo RAZ w tygodniu zabiera swojego dobermana na pole na wyhasanie. Ty to napisałaś, nie ja. I tak jak napisałaś - to wychodzi właśnie, że durna baba.
                                                  • wapaha Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 02.07.18, 09:50
                                                    A. Czyli jednak nie napisałam.
                                                    Wiesz, to ma kluczowie znaczenie.
                                                    Bo tak jak wyżej napisałam- to juz kwestia twojej interpretacji i przypisywania konkretnych intencji. Tak samo fakt napisania, że RAZ w tygodniu (...) odczytałaś jako TYLKO RAZ.
                                                    Napisałam również, że sąsiedzi są fajni A NIE ŻE SĄ ŹLI.

                                                    Nie mam wpływu na twój sposób postrzegania i interpretacji
                                                  • panna.ze.dworku Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 02.07.18, 10:13
                                                    Jeśli traktują psa tak jak opisałaś - to SĄ źli. Dla ciebie mogą być fajni - dla mnie NIE SĄ FAJNI ludzie, którzy źle traktują zwierzęta. Proste?
                                                    O pokoju, bidusiu napisałaś. I wszystko co ci zacytowałam - również. a z tego wynika dokładnie, że uważasz, iż duży pies w bloku to zły pomysł. Więc albo teraz udajesz głupią, albo... Po prostu nie udajesz. big_grin
                                                    Sorry, ale jeśli piszesz, że coś robisz raz w tygodniu - to to znaczy właśnie że robisz to TYLKO raz w tygodniu. Nie napiszesz, że raz w tygodniu chodzisz na jogę jeśli chodzisz na zajęcia w poniedziałki, środy i soboty. Jeśli piszesz, że koleżanka raz w tygodniu zabiera psa na pobieganie za miasto - to to znaczy (w języku polskim przynajmniej), że właśnie JEDEN raz w tygodniu to czyni. Może naucz się porządnie formułować informacje - to będziesz lepiej rozumiana?
                  • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 16:44
                    Kochana, nie będzie rozmnażania psów poza przeznaczonymi do tego, nie będzie trzeba adoptować. U mnie w pobliżu ponoć Niemcy adpotują koty ze schroniska w Dobrej. Bo u nich nie ma problemów schorowanych, niekastrowanych kocich stad pod domami, to i takiego zwykłego buraska trudno zdobyć sobie ot tak.
              • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:50
                Dokładnie.
                Nie cierpimy na niedobór psów czy kotów <jest niedobór wróbli i jeżyków w miastach, ale to inna sprawa>.

                Co ciekawe, u mnie na nowym i w miarę nowym osiedlu psów jest zdecydowanie mniej niż na blokowisku i dominują pieski małe, te jorczusie, mopsiki czy ciułałki do torebki. Psy duże mogłabym policzyć, jest jakiś bardzo juz wiekowy labrador, owczarek niemiecki, owczarek belgijski, praktycznie nie ma pittbuli czy w typie amstaffa.
                • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:04
                  Niestety te jorczusie przeważnie pochodzą z pseudohodowli, czyli ze zorganizowanego systemu męczenia zwierząt. Kota_marcowa, skąd masz jorczusia?
                  • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:56
                    He he wiedziałam, że to pytanie padnie suspicious
                    Z hodowli, porządnej, sprawdzonej, zapłaciłam za niego kupę pieniędzy, tak ma metrykę smile Hodowlę sprawdzałam, bo chciałam psa o konkretnym charakterze, miłego, spokojnego, a nie małego ujadacza i takiego pieska mam.
                    • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 14:24
                      To przynajmniej tyle dobrego.
                      • iwoniaw Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:43
                        Przynajmniej? To modelowe podejście; gdyby każdy właściciel psa takie miał, to nie tylko byłoby znacznie mniej wypadków z udziałem agresywnych zwierząt, ale i o wiele mniej psiego nieszczęścia.
                        • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:45
                          Piernik nic nie ma do wiatraka, a zakup z hodowli do agresji psów (z niedużym wyjątkiem, ale naprawdę niedużym).
                          "Przynajmniej tyle", bo pies był hodowany w ludzkich warunkach a jorczuś jest jorczusiem a nie czymś na kształt świdra.
                          • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:47
                            Żałosne jest głoszenie że pies z hodowli równa się brak wypadków związanych z agresją psów w wątku, w którym pies agresor właśnie był z hodowli i miał papiery.
                • dido_dido Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:38
                  Tak Triss, masz rację.
                  Psy w schroniskach nie powinny być przetrzymywane latami. Niestety - eutanazja
                  Za to gminy zamiast na schroniska powinny pieniądze przeznaczać na dopłacanie lub całkowite finansowanie sterylizacji i chipowanie psów z obowiązkową rejestracją danych właściciela.
                  No i oczekiwałabym ogólnopolskiej akcji uświadamiającej:
                  - po psie się sprząta
                  - psa trzyma się na smyczy
                  - psa (jeżeli nie jest hodowlany) się sterylizuje
                  Oczywiście to zadanie na lata bo ciężko jest zmienić mentalność starszych osób, za to łatwiej wdrukować porządane zachowania młodszemu pokoleniu
                • pani-noc Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:56
                  Poczekaj triss jak i u Was zamieszka jakaś wielbicielka psiulków ze schroniska. Mam taką w bloku i niestety jej godziny wyprowadzania stada na siusiu pokrywają się z moim odprowadzaniem dziecka do szkoły. Jeden z psów na widok jakiegokolwiek człowieka staje dęba i zaczyna się jazgot.

                  Reszta psów w bloku nie sprawia takich problemów, ale też wygladają na rasowe, jakoś przez właścicieli ułożone.
              • mildred.pierce Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:27
                Tak, wprost genialne pomysły. Oto, jak się one skończą:
                ,,Wg mnie powinno być tak
                - w schroniskach psy czekają na chętnych max 3 miesiące, szczeniaki do roku. Potem należy je uśpić.
                - poza zarejestrowanymi hodowlami określonych ras wszystkie psy do sterylizacji. Hodowle pod kontrolą. "
                Psy tylko dla bogaczy, bez żadnej alternatywy szczeniak będzie kosztował z 5 tysięcy, bo już teraz rasowe psy są sprzedawane za jakieś chore ceny. Mój znajomy zrobił sobie z tego niezły interes i w małym mieszkaniu w bloku hoduje małe pieski. Bardzo zdrowe dla jego suczki jest to szczenienie się dwa razy do roku, nie ma co.
                A jeśli masz znajomych, to te kontrole są psu na budę. Były ostatnio głośne sprawy m.in. jakichś hodowli świń na mięso. Weterynarz wiedział, co się tam dzieje i miał to w nosie. Nie wiem, jak ludzie wciąż mogą wierzyć w magiczną moc zakazów, pozwoleń i kontroli. Uwaga, to nie działa, jeśli nie zmieni się świadomość społeczna.

                ,,- wszystkie psy obowiazkowo zaczipowane"
                Ale wiesz, że jak ktoś będzie chciał się pozbyć psa, to mu wytnie nożem takiego czipa? Poza tym ile razy są gubione psy, to nawet te zaczipowane się tak łatwo nie odnajdują, bo ktoś zapomniał potem te czipy zarejestrować.

                ,,- wysokie podatki od posiadania psa, skala progresywna w zależności od rozmiaru psa i miejsca jego hodowli ( w budynkach wielorodzinnych wyższe bo uciążliwość dla otoczenia większą )"
                Jeśli ktoś będzie miał płacić fortunę za trzymanie psa, zaraz powiększy się populacja schronisk, ale przecież Ty znalazłaś na to genialny sposób - po prostu trzeba psy w tym schronisku pozabijać i problem rozwiązany. Nie mówię już o ludziach, którzy przywiążą wtedy psy do drzewa w lesie, porzucą gdzieś na zadupiu na poboczu, powieszą na gałęzi albo zakopią żywcem czy utopią.

                ,,Za kilka lat populacja psów, tych niezadbanych lub słabo zadbanych zmniejszy się pewnie o połowę."
                Tak, bo ludzie będą woleli się pozbyć problemu, porzucając psa przed bramą schroniska albo go zabijając. W zamian będą tłumy rachitycznych piesków wprost z hodowli, gdzie chorzy z żądzy zysku będą je taśmowo rozmnażali i sprzedawali za gruby hajs. Nie będą wcale cichsze czy mniej szczekające, tyle że będą psią rasą panów, tylko one będą miały prawo do życia.
              • mama303 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:05
                julita165 napisała:

                > Napiszę coś pewnie mocno kontrowersyjnego ale wg mnie psów w Polsce jest za dużo.

                oczywiście, że jest za duzo, przez durnotę ludzi i brak kontroli nad rozmnażeniem, pseudohodowle itd.
        • aqua48 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:44
          triss_merigold6 napisała:

          > bezpieczniej jest zmniejszyć ryzyko poprzez eliminowanie tra
          > fiających do schronisk psów ze skrzywioną psychiką, agresywnych, w typie konkre
          > tnych ras , niż zakładać, że nowi właściciele będą miesiącami szkolić, wydawać
          > dużo kasy etc.

          Moja znajoma, która niejednego psa miała, więc nie jest niedoświadczoną psiarą wzięła, rocznego psa ze schroniska i nie dała mu rady. Wydała masę pieniędzy na behawiorystę dla niego, a pies jak gryzł znienacka i rzucał się na ludzi, tak nadal gryzł. Nie dał się zsocjalizować mimo intensywnych treningów. Musiała go z żalem oddać.
          • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 12:00
            No i niestety, ale dla dobra wszystkich powinna go nie oddać, ale uśpić.
          • edelstein Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 12:02
            I tu jest blad, skoro pies nie dal sie uresocjalizowac to powinna byla go uspic a nie oddac
          • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 14:28
            Zapewne pies za pierwszym razem trafił do schroniska bo ludzie wzięli szczeniaczka (najlepiej od domowej suki, w żadnym razie ze schroniska!) żeby go "sobie wychować" i właśnie go tak "sobie wychowali" że go potem wyrzucili z domu.
            Są nieliczne w Polsce dobre hoteliki, które specjalizują się w wyprowadzaniu psów z takich ślepych uliczek wychowania, oczywiście odpłatnie.
            Schroniska też mają swoje procedury (to zależy od schroniska) i mogło się zdarzyć, ze po tym zwrocie z adopcji pies został poddany obserwacji i uśpiony w razie braku możliwości socjalizacji.
      • berdebul Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:07
        Każdy pies wymaga czasu, szkolenia, pieniędzy itd.
        Proces adopcji ze schroniska jest na żenujacym poziomie, dlatego zdarzają się takie sytuacje.
        • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 10:14
          Przy takiej masie psów i kotów trudno spodziewać się lepszego poziomu. O ile nic nie mam do fundacji, bo nie wspieram ich kasą, o tyle na schronisko miejsce są przeznaczane m.in. moje podatki. Jako podatnik nie życzę sobie utrzymywania zwierząt nierokujących, niebezpiecznych, wymagających długiego kosztownego leczenia.
        • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 11:05
          berdebul napisała:

          > Proces adopcji ze schroniska jest na żenujacym poziomie, dlatego zdarzają się t
          > akie sytuacje.

          Z którego schroniska ten pies był adoptowany, wróżko?
      • mgla_jedwabna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 18:23
        Mówisz tu o ludziach, którzy żadnego psa nie powinni mieć, bo przy braku odpowiedzialności są spore szanse na to, że nawet słodka kulka po rodowodowych rodzicach zmieni się w najeżonego kłapiącego potwora w kilka miesięcy.
      • boo-boo Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 18:42
        I dlatego ze schroniska wzięłabym tylko i wyłącznie szczeniaka albo młodego psa- z takim można jeszcze popracować w jakiś sposób bezpieczny dla siebie, dzieci i otoczenia bez obawy, że trzeba go będzie im oddać.
        W schroniskach u mnie każdy pies jest opisany i jest wyszczególnione do jakiego domu pies może/ nie może iść. Przynajmniej z góry wiadomo, że np. nie nadaje się do domu z dziećmi ale może być z innymi psami, kotami etc.
        • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 22:06
          Kolejne "nie wiem, ale się wypowiem". Skąd u was tyle niczym niepopartej pewności siebie? Jestem pod wrażeniem.
          • boo-boo Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 00:10
            Aleś wniosła do tematu....
            • ardzuna Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 00:31
              Z pewnością więcej niż ty, znawczyni tematyki adopcyjnej i behawioru psów. I schronisk polskich. Samozwańcza oczywiście.
      • tairo Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 20:09
        Branie psa ze schroniska nie odbywa się tak, że przychodzisz pod drzwi i wydają ci pierwszego z brzegu.
        Nie ma obowiązku brania kundla ras agresywnych, po którym widać skrzywioną psychikę.
    • pani-noc Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 09:45
      Pomijając oczywistą winę ojca.

      Jak schronisko mogło wydać agresywnego, nieułożonego psa facetowi z małymi dziećmi, który pewnie nie miał warunków by go trzymać (kojec, odpowiednie przeszkolenie itd.)???

      Tyle się opowiada o zwariowanych paniach z fundacji, które nie wydadzą rodzinie kota jeśli okna w mieszkaniu nie są osiatkowane itd by kotecek nie zrobił sobie krzywdy. Tutaj NIKT się nie zastaowił komu jest wydawany tak groźny pies? Przecież pan równie dobrze mógł być psychopatą, który pójdzie z tym psem do centrum miasta i zacznie szczuć na przechodniów.

      Zgadzam się z triss, że tak agresywne psy, które lądują w schronie, powinny być bezwarunkowo usypiane. Jesli nie to potencjalny właściciel powinien być 3 razy prześwietlony, łacznie z wizytą w domu i być może nawet z wymaganiem zaświadczenia o niekaralności zanim dostanie takiego psa. Ktoś tu mocno dał ciała.

      Generalnie upiorna historia.
      • little_fish Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 15:47
        Nie wiem, czy dobrze usłyszałam, ale w radio słyszałam jakąś informację, że pies był wzięty od poprzedniej właścicielki. Pozbywala się go, bo był agresywny wobec małych dzieci, potwierdzone przez weterynarza. Było to zaznaczone ogłoszeniu. Pan odbierając psa twierdził, że nie będzie miał kontaktu z dziećmi. Jeśli to prawda, pan jest idiotą i powinien odpowiadać za umyślne narażenie życia i zdrowia dzieci.
      • boo-boo Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 18:45
        To nie schronisko psa wydało tylko pozbywała się przednia właścicielka zaznaczając, że pies nie nadaje się do domu gdzie są dzieci bo stał się agresywny w stosunku do jej dziecka. I od osoby, która psa zabierała dostała zapewnienie, że tam gdzie pies jedzie w domu dzieci nie ma.
        • pani-noc Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 16:55
          Czyli jest współwinna tragedii. Wiedziała, że pies rzuca się na dzieci, ale go nie uśpiła.
          • triss_merigold6 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 17:26
            Dokładnie.

          • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 17:38
            Też tak uważam.
      • rosapulchra-0 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 02.07.18, 00:39
        A ta znowu dopowiada swoje kłamstwa i wyobrażenia.. I tak non stop. Do wyrzygu.
        • pani-noc Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 02.07.18, 08:48
          Rosa jak zwykle ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

          Odpowiadasz na posta, którego napisałam ZANIM podano do wiadomości, że pies trafił do rodziny nie ze schroniska tylko od prywatnej właścicielki. Z jednej strony cieszę się, że to nie schronisko czy fundacja pokpiły sprawę. Z drugiej strony zdania nie zmieniam: pierwszy właściciel psa powinien go uśpić lub oddać do schronu/fundacji, która dokładnie prześwietli kolejnych ewentualnych włascicieli. W tym wypadku pańcia szukała domu dla groźnego psa przez fb - nogi, rece opadają.

          Rosiu, znowu bezpodstawnie oskarżyłaś mnie o klamstwo. Zbiera ci się długa lista wyskoków forumowych, za które wypadałoby przeprosić. Tak robią ludzie na poziomie, wiesz?
    • madami Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 12:17
      Bo pies to odpowiedzialność, nie wystarczy go po prostu wziąć, z psem trzeba pracować, szkolić. W Polsce cały czas pukają się w czoło gdy słyszą o specjalistycznym szkoleniu tymczasem na zachodzie jest to normą, są wspólnoty mieszkaniowe, które nie wydają pozwolenia na posiadanie psa jeżeli nie ma szkoleń. I potem wyjeżdzając uderza nas szok kulturowy, tam wszyscy chodzą z psami wszędzie, psy są spokojne, nie ujadają całymi dniami. Cały czas cechujhe nas jako społeczeńtwo niska kultura co widac w sposobie w jakim odnosimy się do siebie, innych ludzi i zwierząt.
      • zlababa35 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 16:46
        No, ja się zawsze dziwię w Niemczech, że rowerzyści nie śmigają mi z boku z prędkością dźwięku i nie próbują wjechać mi w plecy wink.
      • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 16:57
        Oczywiście zgadzam się z tobą, tyle, że ten pan raczej nie zdążyłby wyszkolić psa nawet gdyby bardzo chciał, gdyż albowiem miał go "od wczoraj" wink

        I faktycznie dzisiaj piszą, że zgłosiła się poprzednia właścicielka psa, która oddała go, tu proszę o uwagę : TADAM - bo był bardzo agresywny wobec dzieci.

        Ten tatuś powinien dostać zarzuty za jak najbardziej umyślne narażenie dzieci. Zresztą dzieci, a zwłaszcza młodsze są w stanie ciężkim, więc nie wiadomo jak się to skończy.
    • martaesz Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 20:33
      A ja zauważyłam że psy ras agresywnych hodują patole. Tyle w temacie.
      • muchy_w_nosie Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 22:27
        Ta, taki anatolian albo moskiewski stróżujący wśród patoli są bardzo popularne ;P.
        Była moda na pitbule wśród dresów i jest do tej pory, nawet nie na rottweilery, bo one jak labradory obecnie wyglądają, a to nie daje szacunku smile
    • agnes_topesto Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:20
      prokuratura doszla do bylej wlascicielki psa, ktora powiedziala, ze oddala psa osobie, ktora zapewniala, ze pies nie bedzie mial kontaktu z dziecmi. pies zaczal reahowac agresja na niemowleta od kilku msc, dlatego postanowila oddac go w rece osoby, ktora dzieci nie ma. jednak jakims cudem, trafil do rodziny z dziecmi.


      link
      tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,sledztwo-po-ataku-psa-na-dzieci-strasznie-byly-pogryzione,263452.html

      i kolejny

      www.facebook.com/anna.kaminska.3511?hc_ref=ARSSfC-9wfVWt3TD4H8fc8NXNYH-t-pgJTHiojZsDA5Bmzqc31Xeml1-qZUGEw5p0G4
      • julita165 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 29.06.18, 21:42
        agnes_topesto napisała:

        > prokuratura doszla do bylej wlascicielki psa, ktora powiedziala, ze oddala psa
        > osobie, ktora zapewniala, ze pies nie bedzie mial kontaktu z dziecmi. pies zacz
        > al reahowac agresja na niemowleta od kilku msc, dlatego postanowila oddac go w
        > rece osoby, ktora dzieci nie ma. jednak jakims cudem, trafil do rodziny z dzie
        > cmi.
        >
        >
        > link
        > tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,sledztwo-po-ataku-psa-na-dzieci-strasznie-byly-pogryzione,263452.html
        >
        Ja się tak zastanawiam. A gdyby tak tego psa wziął ktoś kto nie ma dzieci i poszedł z nim na spacer, zwierze zareagowaliby gwałtownie na przypadkowe dziecko na ulicy, a właściciel by go na smyczy nie utrzymał. Poprzednia wlascicielka też się do końca nie popisała. Ja mając takiego psabym go uśpiła. Nie chciałabym mieć jakiegoś dziecka na sumieniu.
        • karola2122 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 08:01
          julita165 napisała:


          > Ja się tak zastanawiam. A gdyby tak tego psa wziął ktoś kto nie ma dzieci i pos
          > zedł z nim na spacer, zwierze zareagowaliby gwałtownie na przypadkowe dziecko n
          > a ulicy, a właściciel by go na smyczy nie utrzymał. Poprzednia wlascicielka te
          > ż się do końca nie popisała. Ja mając takiego psabym go uśpiła. Nie chciałabym
          > mieć jakiegoś dziecka na sumieniu.


          100/100
      • 18lipcowa3 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 21:25
        a co to za napompowana pani ?
        • kota_marcowa Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 08:53
          O jesuu, oczy mnie wyżarło
      • pani-noc Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 16:54
        Właścicielka powinna była uśpić psa, który agresywnie reaguje na dzieci. Jest tak samo winna tej tragedii co ojciec dzieci, który przygarnął agresywne zwierzę.
        • seniorita_24 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 17:33
          On go nie przygarnął tylko kupił żeby dalej produkować pseudorasowe psy ż zabytkami genetycznymi. Nie da się myśleć za innych.
          • seniorita_24 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 17:34
            Wadami nie ubytkami
    • umzak Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 30.06.18, 14:19
      A ja się wcale nie dziwię. Ludzie nie mają wyobraźni. Przykład pierwszy od brzegu : z ulicy zgarnieto psa w tyle amstaffa , który ugryzł czlowieka. Panie z fundacji szukają mu domu... Bo ojoj zostanie uspuiny albo pójdzie do schroniska. I zdziwiona wielce że nikt tej prośby nie chce udostępniać na Facebooku. No płacz że nikomu na osi nie zależy. Nosz...scyzoryk w kieszeni się otwiera. Kto normalny poleci znajomemu zaadiptowanie takiego psa. Skąd wiadomo czy to pierwszy raz kogoś ugryźć i jak będzie reagował na człowieka. Panie oburzone i zdziwiona, ale same psa w końcu trzymają, na spacer nie wyprowadzają, tylko dotrzymuje mu towarzystwa zza krat. Ale oczekują że ktoś piesiunia zaadoptuje.
    • tol8 Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 13:11
      Czytałam na profilu matki, jej siostry i kuzynki. Wszystkie usprawiedliwiają tatusia i bronią się nawzajem. Typowe Karyny, bluzgi lecą co drugie słowo. Ze zdjęć też widace, że normalnie tam nie było.
      Babka, która dała im psa jest w szoku. Wyraźnie zaznaczyła, że pies reaguje agresją na dzieci i nie może z nimi mieszkać. Tatuś chwalił się w necie, zer po 10min od przyjścia do domu, dokonał już krycia suki. Masakra. Szkoda dzieci, mam nadzieję że im je odbiorą.
      • muchy_w_nosie Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 01.07.18, 18:18
        A to twoja znajoma, że znalazłaś profil na fb?
        Bo przyznam, że nawet mi przez myśl nie przeszlo szukać obcych ludzi.
        • agnes_topesto Re: kolejne pogryzione przez piesia dzieci 02.07.18, 10:45
          przecież nazwiska rodziców dziecka, krążą po fb , więc znaleźć tych dwoje oraz przejrzeć ich profile, to żadna filozofia.
          idę o zakład, że gdybym teraz podała tutaj swoje dane, na bank byś mnie szukała ty i reszta ematek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka