Dodaj do ulubionych

romanse i związki w pracy

29.06.18, 12:35
Czy w waszych miejscach pracy można tak na luzie zawierać związki i romanse?To co obserwuję mnie trochę dziwi bo niby normalne, pewnie chodzi o stały kontakt ale dużo ludzi wchodzi w pracy w relacje, często dość pokręcone bo dotyczy to również zajętych, żonatych, widze ze sie ludzie nie obawiają strat zawodowych i innych.Pomijając zastanawiam sie czy są jeszcze takie miejsca gdzie to nie jest dobrze widziane przez kierownictwo czy to juz stało sie tak powszechne że nikt nie zwraca uwagi na romanse w pracy?
Obserwuj wątek
    • ania-z-lasu Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 13:08
      Jak pracoałam we FR, to zdarzało się, ale rzadko, bo ludzie wiedzą, że z takich historii zawsze robi się gnój. I się robił w tych rzadkich przypadkach.
      • riki_i Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 17:18
        Bez przesady, nie zawsze. Gdyby zawsze robił się gnój, nikt by w takie układy nie wchodził .
    • kropka_kom Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 13:11
      Chyba można skoro meża poznałam w pracy. Innym tez sie to zdarzyło ( jest trochę malżenstw). O romansach nie wiem...
    • riki_i Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 14:22
      Na uczelniach, wbrew temu całemu jazgotaniu o molestowaniu. Kadra ze studentkami i młodymi paniami z administracji.
      • leokadiaxx Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 15:39
        No własnie ja też to widzę. Niby jest jak ten jazgot o molestowanie i głównie faceci się zaczęli trochę obawiać kopulacji w miejscu pracy sądząc po tym co mówią ale to ciągle się dzieje i to na dużą skale, podśmiechujki, flirciki zdrady nawet w poważnych instytucjach, dlatego się zastanawiam. A może temat wogóle nie istnieje wewnątrz większosci miejsc pracy, na zasadzie niech sobie każdy robi co chce?
        • riki_i Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 17:12
          Temat nie istnieje, dopóki nie wyniknie jakiś śmierdziacy mega syf. Wtedy przez jakiś czas jest anty- wzmożenie, a potem wszystko wraca do stanu poprzedniego.
      • mildred.pierce Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 19:08
        Niestety, zgadzam się z Tobą. Dobrze pamiętam żonatych wykładowców proponujących różne rzeczy moim koleżankom.
    • leyre2 Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 14:44
      Moc mozna tyle ze zalezy od okolicznosci. Jesli dwoje ludzi singli chce byc razem to nic w tym zlego, zwiazki typu zajeci, maja zony/mezow/partnerki/partnerow to wiadomo ze roznie bywa ale nadal to ich biznes. Najgorzej to gdy wystepuja relacje romantyczne czy poprostu seks jesli jedna strona jest zawodowo zalezna od drugiej, w takim przypadku moze byc syf
      • asia-loi Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 17:29
        leyre2 napisał(a):
        Najgorzej to gdy wystepuja relacje romantyczne ...


        Dla mnie romanse w pracy są bardzo bulwersujące i nieakceptowalne. Prywatnie mogą robić co chcą, ale w pracy powinni pracować, a nie migdalić się do siebie. Mój kierownik i dziewczyna z jego rodziny (ona była żoną chrześniaka żony kierownika) migdalili się w pracy, kierownik głaskał ją po brzuchy i takie tam. Jako, że ja z nimi przebywałam w jednym pomieszczeniu (byliśmy w tylko w trójkę), ja czułam się bardzo niezręcznie. Nieraz z tego powodu wychodziłam do toalety. Ja przychodzę do pracy pracować, a nie patrzeć jak ludzie którzy uważają się za niezwykle kulturalnych, ą i ę, tzw, dobrzy katolicy - romansują w pracy i ja czuję się niezręcznie. A jak przychodziła żona kierownika do nas na kawę (kiedyś z nami pracowała) to przy niej oczywiście się nie migdalili (a chwilę wcześniej jak najbardziej) i słyszałam obłudny tekst: "dzień dobry ciociu, co tam ciociu słychać". Obłuda, że się nie dobrze robi.
        Latało by mi koło nosa, gdyby migdalili się poza pracą. A takie zachowania w pracy uważam za skandal.
        • leyre2 Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 17:53
          Piszac relacje romantyczne nie mialam na mysli wzajemnych zachowan seksulanych/intymnych, bo praca nie jest do tego odpowiednim miejscem i to jest oczywiste. To ze ludzi lacza intymne relacje to ich sprawa, w pracy nie powinni tego manifestowac.
        • mildred.pierce Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 19:19
          Zgadzam się z Tobą.
    • princesswhitewolf Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 14:51
      uwazam ze pracodawca powinien sie zajmowac wynikami pracy a nie relacjami miedzy swoimi pracownikami jesli nie sa negatywne czyli majace zly wplyw na wyniki
    • mama-ola Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 15:06
      U nas w pracy taka młodziutka, nowa pracownica zakochała się w zajętym facecie, który jeden pracowy romans już miał za sobą jakiś rok czy dwa wcześniej. No więc jak to nowe młodziutkie dziewczę ewidentnie szło jak ćma do ognia, to się martwiliśmy i obradowaliśmy, czy i co jesteśmy w stanie zrobić. Niby się człowiek nie powinien wtrącać, ale jakoś czuliśmy się chyba odpowiedzialni, bo my starzy pracownicy, a ona nowa... No dobre intencje wyłącznie przez nas przemawiały. Tylko że na "obradach" właściwie się skończyło. Posłaliśmy najtaktowniejszą z nas do niej, ale nie udało jej się porozmawiać, natrafiła na opór i się wycofała jak to najtaktowniejsza.
      • inka754 Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 21:12
        I co z tego wynika, że tak samo czas w pracy tracą na to co nie potrzeba i ci romansujący i ci obradujący to znaczy chciałam napisać obrabiający 4 litery romansujących plotkarze. Np. u mnie w pracy więcej takich którzy tracą czas na plotach niż tych, którzy tracą cenny czas na romansach. Mam nadzieję, że tą najtaktowniejszą plotkarę z taktownych plotkar ta nowa koleżanka śmiechem zabiła.
        • mama-ola Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 22:16
          Zasugerowała co by się nie wtrącać.
          • pani_libusza Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 22:41
            Trzeba było posłać najmniej taktową, powiedziałaby prosto z mostu, wy mielibyście czyste sumienia a nowa jasność sytuacji.
            • bywalec.hoteli Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 11:14
              Ależ to zazdrośni obłudnicy, a nie kierujący się dobrem tej dziewczyny ludzie. Zazdrościli facetowi, to postanowili popsuć i sie nie udało. Nie pochwalam ani jednych ani drugich.
            • bywalec.hoteli Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 11:15
              Ależ to zazdrośni obłudnicy, a nie kierujący się dobrem tej dziewczyny ludzie. Zazdrościli facetowi, to postanowili popsuć i sie nie udało. Nie pochwalam ani jednych ani drugich. Ale niech nie ściemniają o tym ze to dla niej.
      • bywalec.hoteli Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 11:17
        mama-ola napisała:

        > U nas w pracy taka młodziutka, nowa pracownica zakochała się w zajętym facecie,
        > który jeden pracowy romans już miał za sobą jakiś rok czy dwa wcześniej. No wi
        > ęc jak to nowe młodziutkie dziewczę ewidentnie szło jak ćma do ognia, to się ma
        > rtwiliśmy i obradowaliśmy, czy i co jesteśmy w stanie zrobić. Niby się człowiek
        > nie powinien wtrącać, ale jakoś czuliśmy się chyba odpowiedzialni, bo my starz
        > y pracownicy, a ona nowa... No dobre intencje wyłącznie przez nas przemawiały.
        > Tylko że na "obradach" właściwie się skończyło. Posłaliśmy najtaktowniejszą z n
        > as do niej, ale nie udało jej się porozmawiać, natrafiła na opór i się wycofała
        > jak to najtaktowniejsza.

        Zazdrośni obłudnicy ! Trzeba było jego umoralnić
    • triss_merigold6 Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 16:01
      Albo jestem ślepa albo nic się u mnie nie dzieje <przynajmniej na poziomie najbliższych wydziałów>

      W poprzedniej fabryce w jednym z biur młoda panienka dzięki sprytnemu podłożeniu się dyrektorowi wygryzła moją koleżankę ze stanowiska naczelnika, dość długo ten romans trwał <nie wiem czy trwa nadal>
    • zasiedziala Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 17:39
      Do romansów firma się nie wtrąca, bo nie ma jak, trzeba by chyba osobny zespól do identyfikacji zachowań podejrzanych stworzyć wink Natomiast oficjalne związki, czy to małżeńskie/partnerskie czy rodzinne, wśród osób, które ze sobą współpracują nie są akceptowalne, ze względu na specyfikę branży, więc jeśli ktoś się decyduje na formalny związek ze współpracownikiem (faktycznym, a nie na papierze), to musi się liczyć co najmniej ze zmianą działu.
    • dziennik-niecodziennik Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 18:09
      U mnie sa same baby, mezate i dzieciate, wiec nie maja pola do popisu big_grin
      • 18lipcowa3 Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 10:42
        A od kiedy to mezatosc i dzieciatosc w tym przeszkadza? ?????
        • blimsien Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 11:23
          Lipcowa, Tobie trzeba wyjaśnić jak krowie na rowie: same baby, hetero. Gdzie w takiej grupie miejsce na romanse? Jeszcze jakby jakiś przystojny kurier albo dostawca pizzy tam bywał, ale nie, same tradycjonalistki, hetero.
          • 18lipcowa3 Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 21:45
            nie przelogowałaś sie
    • default Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 19:06
      Jeden dyrektor (zonaty, 3 malych dzieci) wdal sie w romans z podwladna ( singielka).Ludzie wiedzieli, mimo ze romans byl bardzo dyskretny i para w pracy nic nie dawala po sobie poznac. Ale oczywiscie nikt sie nie wtracal , ani nie komentowal. Tyle ze panna okazala sie byc wredna, bo donosila do swojego kochanka-szefa na jego podwladnych, z ktorymi pracowala. Niby drobiazgi, ale jednak nieprzyjemnie gdy wychodza na jaw przed szefem.
      Obecnie nadal sa razem, chyba nawet mieszkaja ze soba, bo pan zostawil zone i trojke drobiazgu. Teraz podobno staraja sie o dziecko z nowa panna, ale ona ma jakies trudnosci zdrowotne.
      W pracy dalej traktuja sie jak obcy.
      • mozambique Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 13:20
        jak widac nie był dyskretny skoro ludzie wiedzieli
    • anorektycznazdzira Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 19:12
      Na rozwój fascynacji i romansu kierownictwo wielkiego wpływu nie ma.
      Może natomiast rozdzielać zakochanych, żeby nie pracowali bezpośrednio razem (ten sam pokój, ten sam projekt). I powinno.
    • ewa_mama_jasia Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 19:22
      O romansach nie słyszałam, kilka par się poznało i pobrało lub są bez ślubu. Nie widzę w tym nic złego.
      • nolus Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 19:26
        Mnie to zawsze ciekawi, jak to jest z romansami w naszej szacownej służbie zdrowia - niejeden raz słyszałam, że życie uczuciowe nieźle tam kwitnie i romanse lekarzy z pielęgniarkami czy innym personelem obsługi jest na porządku dziennym, ale jakoś z reala takich historii nie znam,a mogłoby być ciekawie...smile
        • marusia.00 Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 21:44
          Bo są na porządku dziennym, uwierz. Może być łysy, grubawy, nieważne, ważne że jest lekarzem. Masakra normalnie.
          Na oddziałach chirurgicznych to to już plaga.
          • memphis90 Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 19:52
            Bzdura. Związki czasem powstają, romans - ja trafiłam na jeden (kolega i koleżanka z pracy, obydwoje w związkach) , zakończony b.nieprzyjemnie. Opowieści o tym, jak to na dyżurze lekarz pieprzy jakieś niewiarygodne ilości pielęgniarek to są opowieści z mchu i paproci.
            • ewawzywa07 Re: romanse i związki w pracy 03.07.18, 10:34
              Też tak myslę. Mój mąz jest lekarzem. Nie miał romasu ani nawet przelotnej przygody z pielęgniarkami. Czy nie miał z jakimis młodszymi kolezankami tego nie wiem. Jeżeli miał to zrobił to bardzo dyskretnie. I bez konsekwencji w postaci potomstwa.
              Jego koledzy..... też raczej nie nagminnie. Z pielęgniarkami romanse miało chyba dwóch ( o tym sie mówiło). Jeden rozwiódł się z zona, drugi wyrzucił pielęgnarke z łóżka i pozostał w stanie bezżennym.
              • bywalec.hoteli Re: romanse i związki w pracy 03.07.18, 13:54
                ewawzywa07 napisał(a):

                > Też tak myslę. Mój mąz jest lekarzem. Nie miał romasu ani nawet przelotnej przy
                > gody z pielęgniarkami. Czy nie miał z jakimis młodszymi kolezankami tego nie wi
                > em. Jeżeli miał to zrobił to bardzo dyskretnie. I bez konsekwencji w postaci po

                Nie wiem czy taki przemęczony i przepracowany lekarz ma jeszcze siłę i chęci na jakieś amory z pielęgniarką w izolatce wink Zwłaszcza jak jest już po 50-ce. Wydaje mi się to mało prawdopodobne.
          • lilyrush Re: romanse i związki w pracy 03.07.18, 14:08
            moja koleżankę maz lekarz zostawił po 20 latach małżeństwa dla młodej siksy, nawet nie pielęgniarki jeszcze. Facet lat ponad 40, ona 20. Rozwód mocno nieprzyjemny. Koleżanka zajmowałam sie jego biznesem (prywatna praktyka i takie tam), wiec została bez niczego. Małe miasteczko, pan doktor znany z super adwokatem, wiec oczywiście rozwód bez orzekania o winie. Nie mieli dzieci, bo on nie chciał. Nowa laska zrobiła mu dziecko natychmiastowo. Facet nadal opływa w dostatki, koleżanka wyprowadziła sie do Wawy, bo nie mogła tam żyć. Pracę ma marna (bo dorobku zawodowego wielkiego żadnego) i żyje z miesiąca na miesiąc
        • dziennik-niecodziennik Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 22:37
          Serio? Ja znam siedem. Nie wszystkie szczesliwe.
        • riki_i Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 17:32
          Mój wujek był lekarzem kardiologiem w szpitalach. Przeleciał na dyżurach jakieś kosmiczne ilości pielęgniarek. W latach 80-tych załapał się na kontrakt do Libii, gdzie miał już bułgarski raj big_grin
    • 18lipcowa3 Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 21:26
      były ,są i będą

      hitem był pan o ktorym kiedys pisałam, pan dyrektor techniczny, przeleciał pól firmy przez pół Polski, nawet na aborcję dawał kochankom, kazdej rozwalił totalnie uczucia, co drugiej małzenstwo i nadal się ma dobrze, bzyka totalnie wszedzie
      znana duza firma
      • mama-ola Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 22:13
        Skoro Ty to wiesz, to inne kobiety zapewne też. Czyli idą z nim do łóżka ze świadomością kto to.
        • 18lipcowa3 Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 10:36
          Nie wiedziały.
    • anika772 Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 21:39
      Lipa, zawód sfeminizowany, nie ma z kim romansować.
      • biceps_of_steel Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 21:46
        Jeszcze tego by brakowało, żebyś Ty męża zdradzała.
        • anika772 Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 21:53
          Yyyyyyyyyy...? Co, kto, jak, na jakiej podstawie??
          Mam Cię informować? big_grin

          • damartyn Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 22:29
            Ja przez jakiś czas obserwowałam jak u mnie w pracy jedna z koleżanek próbowała uwieść podwładnego. Jezzzuuu, co ona wyprawiała, a on w kleszczach. Bał się jej powiedzieć odwal sie babo, bo był mocno zależny od niej zawodowo, mógł albo awansować albo iść w odstawkę. Ona z tych , co to podobno brzydkich kobiet nie ma, tylko wina brak, więc trudno mu było się złamać. Facet wił sie jak piskorz. Szefowa wydzwaniała, oferowała pomoc po godzinach, nawet poznała jego matkę. On bez winny nie był , bo brał garściami wszystko, co brać było można , poza nią. Ubaw był po pachy, bo w końcu wszyscy wiedzieli o co chodzi. Nie wiem jak się skończyło, bo wyjechałam z Polski ale co się naoglądałam , to moje. Dodam, ze ona wieloletnia mężatka , dzieciata, a on stanu wolnego , młodszy jakieś pięć lat.
            • zasiedziala Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 22:36
              damartyn napisał(a):

              > Ubaw był po pachy, bo w końcu wszyscy wiedzieli o co chodzi. Nie wiem jak się
              > skończyło, bo wyjechałam z Polski ale co się naoglądałam , to moje.

              No właśnie, ja odnoszę wrażenie, że romanse w pracy koniec końców stanowią większą rozrywkę dla obserwatorów niż dla samych romansujących. Według mnie to gra nie warta świeczki, ale co kto lubi.
          • polish_steel Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 08:46
            Zdrada jest czymś haniebnym, sama się wtedy z zbrukasz i stracisz status dobrej, porządnej żony, z automatu.
    • tojamarusia Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 22:20
      U mnie jest kilka pracowych małżeństw. Są też romanse, zdarzyły się ze 3 głośne, częściej jednorazowe przygody. Wszyscy wiedzą, kto awansował przez łóżko. Szefostwo się nie wtrąca.
    • bywalec.hoteli Re: romanse i związki w pracy 29.06.18, 22:34
      Zwykle najwięcej czasu przebywa sie z ludzmi w pracy, wiec stąd się to bierze. U mnie niejedno małżeństwo powstało w pracy smile
    • vodyanoi Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 09:43
      Najzabawniejesze są te romanse pracowe, które kończą się medialnie. Ludzie mają tak gorąco na dole, że właśnie nie obawiają się strat zawodowych, a te niestety są ogromne. Tak jak u posła Pięty. Albo pewnego pana z szacownej instytucji, wiceszefa, który nago uciekał przez okno przed mężem kochanki big_grin
      Sama byłam dawno temu świadkiem sceny, kiedy to prezes pewnej spółki, którą na pewno każda tutaj dobrze zna, został przyłapany na romansie przez żonę. Wówczas ta spółka zajmowała całe piętro budynku, a prezes miał gabinet niemal na środku. I pewnego dnia wparowała jego żona z gigantyczną awanturą, ze zdjęciami, które wydrukowała big_grin Romas był między prezesem a jego asystentką. Piekło to mało powiedziane, heh. A zdjęć dużo, każdy mógł sobie zobaczyć, bo pani chyba ryzę papieru zużyła na ich druk.
      • anika772 Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 10:23
        "Ludzie mają tak gorąco na dole, że właśnie nie obawiają się strat zawodowych, a te niestety są ogromne."

        To pokazuje, co jest naprawdę ważne w życiuwink
        • wheels.of.fire Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 20:03
          Widzę u Ciebie jakiś kryzys, jakbyś żałowała tego że jesteś dobrą i wierną żoną
          • anika772 Re: romanse i związki w pracy 03.07.18, 13:07
            Zacytuję Sumire:
            "Że co" ?!
      • 0ldjoanna Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 16:37
        Jakiś link albo przynajmniej szczegóły o tym panu, co uciekał przez okno przed mężem kochanki? big_grin Bo nie kojarzę takiego skandalu big_grin
        • riki_i Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 17:30
          Ze służb. Tabloidy o tym trabily.
    • princy-mincy Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 11:32
      U mnie o romansach nie wiem, ale też i nie bywam często w biurze, pewnie jakieś są.
      Kilka osób w firmie pozostawało w związkach- część z tego skończyła się ślubem i dziecmi, część żyje dalej razem, bez ślubu z dziećmi lub bez, część sie rozpadła. Zwykle życie.
    • fil.lo Re: romanse i związki w pracy 30.06.18, 16:43
      Męża mego poznałam w pracy. Liczy się? ;P
    • ewawzywa07 Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 17:09
      U mnie jak najbardziej. Życie w wiecznym napęciu, z daleka od domu, wspólne hotele to wszystko sprzyjało relacjom męsko-damskim. Połaczyło sie sporo ludzi w stałe związki, było duzo rozwodów a jeszcze więcej romansów o których współmałżonek( małżonka) nie wiedział albo nie chciał wiedzieć.
      • wheels.of.fire Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 20:05
        Najlepsze są jelenie co akceptują rogi, byleby nie zostać samemu.
      • bella_roza Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 21:50
        A co to była za praca?
        • ewawzywa07 Re: romanse i związki w pracy 03.07.18, 10:35
          Byłam tzw personelem pokładowym u naszego narodowego przewoxnika. Przez prawie trzy dekady więc widziałam i przezyłam niejedno.
          • bella_roza Re: romanse i związki w pracy 03.07.18, 13:41
            a, to słynne choćby z serialu "W Labiryncie"
    • sumire Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 20:03
      W obecnej firmie nie - mają świra na punkcie etyki i źle się patrzy na takie rzeczy. Jeśli się zdarzy, jedna z osób musi zmienić dział. Generalnie zdziwiłabym się bardzo, gdyby któryś z moich kolegów miał biurowy romans.
      W poprzedniej pracy było weselej, każdy z każdym. Za mojej kadencji - trzy małżeństwa w dziale, niezliczona liczba romansów i bzyknięć. Ale tam pracowali bardzo młodzi ludzie.
      • wheels.of.fire Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 20:11
        Ty to chyba lubisz taki świat, każdy się z każdym zdradza i kręci się świat.
        Ale mi odmawiasz prawa do posiadania serca, bo nie chcę relokacji.
        • sumire Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 20:29
          Że co?...
          • wheels.of.fire Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 21:46
            Zdrada dla Ciebie to nic wielkiego, ale ze mnie kiedyś tam zrobiłaś nieczułą i niewrażliwą kreaturę z powodu moich poglądów na nielegalną imigrację.
            • sumire Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 21:58
              Że co?...
    • princess_yo_yo Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 20:12
      ogolnie to calkiem normalne bo spedza sie razem duzo czasu, cos jak pary/ romanse studenckie, i jak wszystko idzie w kierunku gdzie obie strony maja nadzieje/ chec isc to jest swietnie. problem sie pojawia dosc czesto jak para / romans sie rozpada i to nie za obustronnym porozumieniem. bywa bardzo brzydko, zwlaszcza jesli zadna ze stron nie czuje sie na silach albo nie ma checi zmiany pracy. ogonie bylabym ostrozna wink

      w przypadku par 'dlugoterminowych' zdrowi ludzie zazwyczaj zmieniaja prace po jakims czasie bo bycie razem 24/7 to troche jazda, chociaz sa zwiazki ktore sie w tym odnajduja.
    • koronka2012 Re: romanse i związki w pracy 02.07.18, 21:35
      Romansów w pracy się naoglądałam pod dostatkiem, a nie jestem przesadnie spostrzegawcza tongue_out tzn. orientowałam się jak ktoś mi to powiedział. I większość panów była żonata, do czasu naturalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka