Dodaj do ulubionych

Do opalajacych sie, na sloncu.

03.07.18, 13:15
Jak sie pieknie opalic?
Widuje pieknie opalone ciala, na brazowo, rownomiernie. Nigdy nie bylam fanka slonecznych kapieli, nie lezakuje na sloncu bo nie mam takiej wytrzymalosci na upal, ani tez odpowiedniej dawki cierpliwosci. Dla mnie takie pol godziny, na lezaku to maksymalna dlugosc.
Zapewne zalezy to od karnacji i "od slonca"- podobno (?) irlandzkie slonce opala na czerwono...a np.greckie na brazowo, czy to moze bzdury jakies sa...a piekna i rownomierna opalenizne uzyskujemy poprzez dobranie kremu ochronnego* ?
*nie za mocny
Czy moze, stopniowo przyzwyczajamy skore do promieni, oczywiscie pod pelna ochrona kremu. Czy jak?
Obserwuj wątek
    • same-old_mona Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 13:23
      Też bym chciała wiedzieć. Ja się opalam na brudno, bez względu na miejsce
    • anika772 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 13:24
      Zgłaszam się jako opalająca się równo, szybko, bez poparzeń i na ładny kolorsmile Zdaje mi się, że to taki typ skóry, chociaż oczywiście jest i filtr, i pilnowanie pory i czasu opalania (najczęściej po 15), po opalaniu zawsze jakieś olejki (nie wiem, czy to jakoś wpływa na opaleniznę ale daje piękny połysk i zapach).
    • gaskama Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 13:37
      Irlandzkie słońce i greckie słońce mówisz … a ja myślałam, że dwa słońca są tylko an Tatooine.
      • snakelilith Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 15:01
        smile
    • hopsi-daisy Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 13:44
      Ja jestem piękie opalona po jeździe na rowerze, stopniowo, stopionowo. Takie nagłe wystawienie się na słońce czy leżenie plackiem to tortura jakaś...
    • lady-z-gaga Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 13:49
      To zależy od skóry, niestety smile chociaż od lat pokutuje opinia - nie wiem, czy słuszna - że opalenizna nadmorska jest najładniejsza smile
      • eliszka25 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 17:44
        opalam sie na czerwono. w ubieglym roku podczas 2-tygodniowego urlopu nad morzem srodziemnym pewnego dnia zapomnialam posmarowac stopy kremem z filtrem. opalenizna byla jak najbardziej nadmorska, ale skora czerwona tak samo, jak po opaleniu w gorach big_grin
      • nenia1 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 20:41
        lady-z-gaga napisała:

        > To zależy od skóry, niestety smile chociaż od lat pokutuje opinia - nie wiem, czy
        > słuszna - że opalenizna nadmorska jest najładniejsza smile

        Chyba niesłuszna, jestem od prawie trzech tygodni w Alpach i mam piękną, brązową opaleniznę, podobnie jak całkiem sporo osób wędrujących tu po górach. Pogoda dopisuje wybitnie, bo w tak wysokich górach różnie bywa, na ogół mocno zmiennie. Problem głównie jest taki, że po górach chodzisz jednak w odpowiednich do wędrówek butach, spodenkach i jakiś koszulkach, więc opalenizna jest piękna, ale po zdjęciu butów masz białe stopy, a po zdjęciu koszulki biały brzuch, i tu może być przewaga opalenizny nadmorskiej, opalasz się zazwyczaj w stroju kąpielowym, ale sam kolor opalonych rąk i nóg z górskiego słońca jest piękny.
        • eliszka25 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 23:25
          mysle, ze to nie ma nic wspolnego z gorami. mieszkam w alpach i opalam sie na taka sama rakowa czerwien chodzac po alpach, jak i lezac na plazy nad morzem. taka cera i tyle.
          • nenia1 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 09:13
            Ja widzę różnicę w odcieniach opalenizny, może dlatego, że szybko brązowieję, słońce jest wszędzie to samo, ale już warstwa ozonowa bywa różna, dlatego, moim zdaniem, opalenizna górska (mówię o poziomie powyżej 2 i więcej tys. metrów) jest szybka i intensywna, odcień zdecydowanie bardziej brązowy, bez domieszki złotego, mam porównanie, bo ostatnie trzy lata spędzaliśmy głównie nad wodą czyli Grecja, Czarnogóra, Hiszpania, Portugalia, południe Francji i również miałam brązową skórę, ale z pewnością nie tak jak teraz i nie w takim tempie i przy okazji zupełnie niechcący, bo typowo opalać się nie opalamy, po prostu chodzimy. A mój facet, który, jak się śmiejemy, idzie wyrzucić śmieci i wraca opalony (taka karnacja), wygląda prawie jak mulat. I to przez ostatnie dwa tygodnie, mieszkasz w Szwajcarii, to pewnie też doświadczyłaś ostatnio bardzo ładnej pogody (od wczoraj zdecydowanie jest słabiej, choć teraz widzę, że się rozpogadza).
            • eliszka25 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 10:16
              kwestia karnacji jednak. jak szybko sie opale, to bardzo intensywnie czerwienieje, bez wzgledu na szerokosc geograficzna oraz wysokosc nad poziomem morza big_grin. z czasem moja "opalenizna" brazowieje i blednie, ale najpierw jestem rakiem, wiec unikam intensywnego opalania sie i uzywam kremow z filtrem. mieszkam w gorach i przez caly rok czesto jestem w wyzszych partiach, a przynajmniej raz w roku jedziemy na dluzej nad morze i do polski nad jeziora. nie widze roznicy, zawsze jestem tak samo czerwona, jesli zdarzy mi sie opalic bez kremu smile

              masz jednak racje, ze u nas mozna sie opalic momentalnie. moje dzieci tez z tych, ze wyjda raz do szkoly w sloneczny dzien i wracaja brazowi. jednak nad morzem maja tak samo.
              • nenia1 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 18:58
                Piszemy o nieco różnych rzeczach, ty piszesz ogólnie o opalaniu się, również u tych, którzy mają trudności z opalaniem, a ja piszę o istniejącej już opaleniźnie, w odpowiedzi na post lady-z-gagi. Oczywiście, że karnacja ma znaczenie dla opalania się, i nie ma tak, że góry zagwarantują KAŻDEMU piękną opaleniznę. Jednak patrząc na siebie i porównując, gdy słońce "liże mnie" nad morzem czy w górach, mając wszędzie identyczną karnację, widzę, że w górach mam ładniejszy, szybszy i mocniejszy odcień opalenizny.
      • bergamotka77 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 23:37
        Najszybsza na pewno. Górska też- tam nawet wiatr opala. Ja się latwo opalam, więc trudno mi okreslic kiedy i jak to robię wink Wyglądam lepiej, gdy jestem opalona, to bez dwoch zdań.
      • jowita771 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 10:21
        Nie zgadzam się. Najładniejsza jest opalenizna przywieziona z gór. I nie mówię tego jako osoba uwielbiająca góry, bo wypoczywam nad morzem.
    • gaskama Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 13:54
      Jestem blondynką, ale zawsze opalałam się na ładny brązowy kolor. Nawet, jak zdarzyło mi się raz czy dwa poparzyć (głównie jako dziecko, chwała rodzicom!), to z czerwonego zawsze przechodziło w ładny brąz. Odkąd skończyłam mniej więcej 40 lat (42, może 43) unikam słońca jak ognia, smaruję się filtrami 50, bo piękne niegdyś piegi zamieniły się w rozlazłe plamy, co mi się nie podoba. Generalnie mocna opalenizna nie podoba mi się już wcale. Delikatna, złotawa, takie muśnięcie słońcem wygląda ok.
      • tol8 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 20:31
        To plamy starcze, nie piegi
    • mdro Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 14:11
      Nie mam pojęcia big_grin

      Ładnie opalają mi się tylko plecy, ramiona i ręce. Z dekoltem już trudniej, nóg teraz mogę w ogóle niczym nie smarować - słońce ich w ogóle nie łapie, a i w młodości nigdy nie miałam ładnie opalonych, co najwyżej mniej białe. Fakt, leżeć i się opalać to ja nie potrafię wink.

      I tak, wiele zależy od rodzaju skóry. Mój jeden syn pięknie brązowieje, ledwie w słoneczny marcowy dzień wyjdzie na dwór. Drugi sam się śmieje, że ma tylko dwa kolory: biały albo czerwonawy.
      • yuka12 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 18:12
        Hm, ja sie w ogole nie smaruje. I opalila mi sie tylko twarz, rece ledwo, ledwo, a o nogach szkoda gadac. Chociaz nie leze plackiem, to jednak duzo robie w ogrodzie, ostatnio dzieki pieknej pogodzie nawet i kilka godzin dziennie. Piekna brazowa opalenizne moge miec jedynie dzieki samoopalaczom.
      • tol8 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 20:31
        Kurcze, u mnie też nogi np łapie najpóźniej
    • martaesz Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 14:27
      Ja podrasowuję opaleniznę pijąc codzień sok marchwiowy kilka miesięcy przed urlopem. Zaczęłam pić w lutym i teraz słońce łapie szybko i na brąz😁
      • jowita771 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 10:27
        Ale ładna taka opalenizna po marchwi nie jest. Znałam parę osób, które tak robiły i wszystkie były żółte. Ładnie to nie wygląda.
        • martaesz Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 10:33
          jowita771 napisał:

          > Ale ładna taka opalenizna po marchwi nie jest. Znałam parę osób, które tak robi
          > ły i wszystkie były żółte. Ładnie to nie wygląda.
          >

          Jest pięknie brązowa po karotenie , zapewniam .
          Chyba że się tą marchwią smarują 🤔
          Lub piją sok ale bez opalania, tylko wtedy kumuluje się żółty kolor we wnętrzach dłoni.
          • jowita771 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 10:37
            Sok + opalanie i z tego im wychodzi żółta skóra, tzn opalona, ale w odcieniu żółci.
    • princy-mincy Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 14:55
      Mnie slonce opala wszedzie tak samo- na czerwono.
      Mam jasną karnację i mimo stosowania kremów z wysokim filtrem unikam słońca. Nie opalam się leżąc.
      Oczywiscie coś tam złapię, gdy się ruszam, ale od tego jest filtr by chronić.
      Jeśli odpowiednio często nakładam krem z filtrem moja skóra nie jest czerwona a taka jakby złotawa, z lekkim odcieniem brązu.
    • mikams75 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 15:47
      koloryt zalezy od rodzaju skory a zeby bylo rownomiernie to w ruchu najlepiej sie opalac.
    • mamma_2012 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 15:54
      Nigdy nie leżę na słońcu, nie znoszę tego. Opalam się spacerując, w basenie, kąpiąc się, a to pomimo kremów (no pomijając sytuacje, że zapomniałam się dosmarować, zmył się).
    • ina_nova Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 16:53
      >>od slonca"- podobno (?) irlandzkie slonce opala na czerwono...a np.greckie na brazowo,

      .......................Jakim k..rwa cudem?!
      • kk345 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 17:39
        Jak ty ic nie rozumiesz, przecież to oczywiste. Bo irlandzkie opala rudawych w kolorycie Irlandczyków, a greckie smagłych Greków.
    • kk345 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 17:38
      Ja opalam się na czerwono. Moja bliźniacza siostra na brąz. Znaczy to nie wina słońca;D
    • barbibarbi Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 17:47
      Lepiej się nie opalaj zbytnio, bo będziesz wyglądać na starość jak zasuszona rodzynka, słońce masakruje skórę, postarza bardzo.
    • eliszka25 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 17:50
      wakacje spedzamy rodzinnie zawsze pod tym samym sloncem. moi synowie i maz pieknie brazowieja niemalze od samego spojrzenia na slonce, a ja wcieram w siebie kremy z wysokimi filtrami, bo jak tylko o tym zapomne, to staje sie czerwona jak rak. wszystko zalezy od cery i tyle. chocbym na rzesach chodzila, nigdy nie bede opalona na piekny braz.
    • meursalut Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 18:14
      Nie od słońca - od skóry, byłam nad morzem z mamą i synem. Ja czerwona - brązowieję z czasem, syn jak kurczak z rożna, mama za to pokrywa się równomiernie - ale tylko piegami.
    • fawiarina Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 18:21
      No nie wiem jak tam greckie słońce, ale pod różnymi innymi się już opalałam i zawsze wychodzi z tego różowa pyza z czerwonym nosem. To więc chyba nie jest wina tych różnych słońc, bo różowa pyza nie będzie złotą brunetką ani pod słońcem Opoczna, ani pod słońcem jakiegoś Phuket. Tak to jest.
    • piataziuta Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 18:47
      Zaczynasz już zimą, od diety bogatej w beta-karoten.
      Opalając się nie stosujesz kremów z filtrem, tylko zdajesz się na swoje samopoczucie, bo to najlepszy indykator zdrowego opalania - gdy robi ci się gorąco, schodzisz ze słońca, nawet jeśli to ma miejsce po pół godziny.

      Pozdrawiam
      /posiadaczka równomiernej brązowej opalenizny, od dawna nie doświadczająca poparzeń (nawet podczas opalania w południowych krajach)

      • katriel Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 18:52
        > gdy robi ci się gorąco, schodzisz ze słońca, nawet jeśli to ma miejsce po pół godziny.

        "Nawet"? Mnie jest gorąco od pierwszej sekundy na słońcu, myślałam że to normalne.
        • piataziuta Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 18:56
          Od każdej pierwszej sekundy spędzonej na słońcu?
          To słońce zawsze grzeje tak samo?
          • piataziuta Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 18:59
            Czy może (podpowiem), inaczej grzeje w godzinach południowych, gdy danego dnia jest 30 stopni, a inaczej po godzinie 15stej, gdy stopni jest 20?
    • thank_you Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 18:55
      To wszystko zależy od karnacji i pigmentu w skórze - ja i ojciec brązowiejemy szybko a opalenizna trzyma się długo (jednak gdy ekspozycja na słońce trwa zbyt długo, to opalenizna zaczyna być "brudna" - szczególnie na kolanach wink ), a moje rodzeństwo i matka to mogą leżeć, smarować się przyspieszaczami itp. - i tak zaczynają od wściekłej czerwieni, a ich opalenizna nigdy nie jest ładna.
      • same-old_mona Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 23:09
        No właśnie moja jest brudna praktycznie od początku.. latem nigdy nie byłam pewna czy to opalenizna, czy stajennego kurzu nie domyłam :p
        • thank_you Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 12:56
          Ha ha, dokładnie jak u mnie, pamiętam szczotę, którą mama szorowała mi codziennie kolana (pełne strupów, dodam ) big_grin
    • sanrio Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 19:02
      >irlandzkie slonce opala na czerwono...a np.greckie na brazowo

      a chińskie na żółto
      • jowita771 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 10:29
        big_grin big_grin
    • tol8 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 20:30
      Ja zawsze na piękny brąz. Bałtycki jest bardziej brzoskwiniowy, z południa Europy z kolei zwykły. Opalam się tylko na wietrze, nie uleżę w skwarze pięciu minut inaczej. Warto to robić na wodzie- materac lub leżenie przy brzegu. Dla równomiernego opalenia polecam zmiany pozycji lub ruch. Warto też zmieniać fasony strojów kąpielowych.
      • jowita771 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 10:31
        Myślałam, że piszesz o naszym forumowym Bałtyckim i się zaczęłam dziwić, że jest brzoskwiniowy.
    • gem.stone Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 20:46
      Ja mam dość jasną karnację, więc początkowo opalam się na czerwono, ale szybko czerwień zmienia się w brąz. Na razie mam opaleniznę ogródkową, tzn. kiedy mam czas, opalam się w ogródku. Pół godziny przód, pół godziny tył i schodzę ze słońca, szczególnie, jak jest bardzo gorąco. Jeśli wieje lekki wiatr i chmury od czasu do czasu zasłaniają słońce, jestem w stanie opalać trochę dłużej.
      Co jeszcze zauważyłam, kiedy minie już faza czerwonej opalenizny, opalam się wyłącznie na jasnobrązowo, a właściwie to podtrzymuję ten kolor, bo on już nie ciemnieje, choćbym nie wiem ile leżała na słońcu. Jeśli z powodu brzydkiej pogody nie wychodzę na słońce, opalenizna blaknie.
    • ania-z-lasu Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 22:08
      Jak sie pieknie opalic ... na brazowo, rownomiernie ?? Natryskowo? Przyjmij do wiadomości, że są ludzie, którzy opalają się pięknie. Do nich należy na przykład mój mąż i młodszy syn. Pół dnia na plaży i mają piękną lekko brązową opaleniznę... oraz sa ludzie, którzy opalają się parszywie. Do nich należę ja. Nos spalony, ramiona spalone, ręce do łokci spalone, wszystko to czerwone i piecze, reszta biała. To samo robimy na tej plaży, tak samo (prawie) rozebrani, oni pięknie opaleni, ja koszmarna, stara alkoholiczka z czerwonym nochalem. Nie wiem czy u ciebie aż tak drastycznie, mam nadzeję, że nie.
    • stephanie.plum Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 03.07.18, 23:00
      jako osoba zjawiskowo odporna na opalanie (po wakacjach: nogi nadal białe, ramiona jak wędzonka, nochal w kolorze "świnia odblaskowa"), a przecież, w nastolęctwie, zaciskałam zęby i usiłowałam wytrzymać, leżąc plackiem, by się pięknie opalić...
      przed laty, w czasach, gdy mi zależało, by być piękną laską, opracowałam metodę:
      - od przedwiośnia kuracja beta karotenem, piguły plus dieta bogata w marchewkę oraz paprykę i takie tam,
      - wiosną (tu przepraszam za szczegóły drastyczne) 3 - 4 pięciominutowe wizyty w solarium

      nadal jestem raczej szlachetnie blada, ale ta strategia sprawia, że nie spalam się na czerwono, i opalam w sposób nieco bardziej akceptowalny wizualnie.
      • jowita771 Re: Do opalajacych sie, na sloncu. 04.07.18, 10:35
        > nochal w kolorze "świnia odblaskowa"

        A ja się zastanawiałam przez lata, co to za kolor, który przybiera mój nos po słonecznej kąpieli. Oświeciłaś mnie. Od lat nie opalam nosa, wygląda lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka