fawiarina
05.07.18, 01:16
Mam problem. Nie umiem sobie ułożyć relacji z ex. Chłop nawalił okrutnie, rozstanie nastąpiło w fatalnym momencie mojego życia. No ale. Mamy żłobkowe dziecko i wspólne interesy , więc wiadomo, kontakty być muszą i będą. I za cholerę sobie z tymi kontaktami nie umiem poradzić. Facet zachowuje się ugodowo, schodzi mi z drogi generalnie. Czasem udaje nam się podyskutować na jakiś wspólny temat (łączą nas zainteresowania i cenię wciąż jego zdanie w pewnych kwestiach). Ale najczęściej zaraz zaczyna się we mnie kotłować żal o różne sprawy z czasów naszego małżeństwa i mam ochotę prać brudy. Byliśmy razem od liceum, całe piętnaście lat i jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że zupełnie wyrzucę go ze swojego życia. Tym bardziej, że mamy dziecko. Ale czasem ręce mi opadają jak widzę własne zachowanie.
Czy wam udało się poukładać przyjazne kontakty z byłymi mężami, ojcami waszych dzieci?
Jak tego w ogóle dokonać?