tryggia
06.07.18, 18:10
Mąż ma mamę, mama ma brata, brat ma żonę, a żona rodziców.
I własnie zmarła teściowa brata mojej teściowej.
Starsza pani, którą widziałam dwa razy w roku. Miła.
Teściowa już jest u brata, bo lubi takie sytuacje rodzinne (jakkolwiek głupio to brzmi).
Pogrzeb jest we wtorek rano w mieście oddalonym od nas o godzinę.
To oznacza wzięcie dnia urlopu.
Pokiwałam głową na wiadomość o śmierci tej pani.
Ale okazuje się, że mamy jechać! W sensie, teściowa naciska.
Jechałybyście?