Wczoraj póżnym wieczorem wróciliśmy z wyprawy rowerowo-kajakowej po Podlasiu

Pojechaliśmy całą rodziną (wątek - spieprzone wakacje). To znaczy było tak, że tydzień ja z synem, tydzień dojechał mąż( tu już mieszaliśmy w kwaterze rozkoszując się wygodną łazienką i łóżkami

)
Jutro wyjeżdzamy na kolejny tydzień razem. a potem - się okaze po 1 sierpnia i wizycie u lekarza męża.
Ale do rzeczy.
Zaczęliśmy z synem od Białegostoku. Korzystaliśmy z Green Velo. Oznakowanie - bardzo dobre. Infrastruktura rowerowa (MOR), baza noclegowa w postaci gospodarstw agroturystycznych przyjmujących na jedną noc, połnamoptowych, zwłaszcza w okolicy Zalewu Siemianowskiego) - bardzo dobra. Świetne mapy szlaku dostępne w punktach Informacji Turystycznej.
Okolica nieskażona, widoki prześwietne. Pokazywałam synowi stogi i brogi, tak rzadko już widziane w innych stronach kraju. Wioski z widocznym układem nakazanym jeszcze przez Królową Bonę

I co mnie cieszy najbardziej - widoczny powrót do typowej architektury tego regionu! Nareszcie!!!! Coraz więcej widać nowo budujących się domów w tamtejszym klasycznym stylu. Tzn technologie nowoczesne, ale na zewenątrz - jak dawniej. W zasadzie już nikt nie trzaska chałupy w stylu zakopiańskim. Nawet plastkiowy siding jest zrywany i kładzione drewno.
Nie myślałam,że tego doczekam

Nocowaliśmy z synem częściowo w agroturystyce, częściowo pod namiotem

Okręzną drogą dotarliśmy do gminy Narewka - skorzystaliśmy ze szlaków rowerowych w tej gminie

i tam spędziliśmy wspólny tydzień zwiedzając co się da w okolicy (zarówno Kruszyniany, jak i Grabarkę i Białowieżę) oraz spławiając się kajakami .
Bardzo intensywny wyjazd, schudłam 5 kg
Polecam okolice - niedoceniane wciąż, chociaż zyskujące na popularności. Zwłaszcza wsród rowerzystów - coraz więcej ich widać na szlaku Green Velo. Podejrzewam, że za kilka lat może być dosyć tłoczno.
W każdym razie, widać duże pieniądze wpompowane w rozwój turystyki rowerowej w tym regionie. Mam nadzieję, że będą o to dbali.
Może w sierpniu wyskoczymy z synem na Roztocze, dalej testować Green Velo. Albo Góry Świętokrzyskie.