Dodaj do ulubionych

dzieci i prezenty w rodzinie

25.07.18, 12:54
Jest sobie małżeństwo Adam i Anna. Adam i Anna mają rodzeństwo. Oni sami i to rodzeństwo ma małżonków i dzieci. Jest Celina i Cezar z Czarusiem , Dominika i Dariusz z Dawidkiem, Dorotką i Doriankiem itd. Wszyscy żyją na dobrym poziomie, ich dzieci mają "wszystko" jak to w tych czasach bywa w większości rodzin. Dzieci Anny i Adama oraz dzieci ich rodzeństwa dostają prezenty większe i mniejsze i całkiem drobne na różne okazje i bez okazji od dziadków, cioć i wujków (czyli od Anny, Adama i ich rodziców i rodzeństwa). Jakiś czas temu ożenił się brat Adama, Bartosz. Wychuchany, najmłodszy niuniuś. Jego żoną została Beata. Urodziło im się dziecko Błażejek. Parę miesięcy wcześniej po raz kolejny ojcem został Adam i na świat przyszła Amelka. Mają dzieci z jednego roku. Adam i Anna traktują Błażejka jak i innych siostrzeńców i bratanków i z okazji narodzin, na zajączka, BN itp i co jakiś czas bez okazji dają Błażejkowi prezenty lub prezenciki. Bartosz i Beata nie widzą innych dzieci w rodzinie. Amelka dostała coś tam jak się urodziła a potem na roczek drobny prezent, o reszcie dzieci nie pamiętają.
Bartosz i Beata nie są młokosami, mają po 30 lat. Annę i Adama a także Celinę i Cezara oraz Dominikę i Dariusza dziwi ich postawa. Tym bardziej, ze przed ślubem Bartosz pamiętał o dzieciakach i coś tam dostawały. Nie chodzi o wielkie prezenty ale o pamięć. Dzieci cieszą się i z ołówka za 3 zł z brylancikiem albo fajnym obrazkiem. Zresztą nie chodzi o pieniądze Bartosz i Beata świetnie zarabiają (2 razy tyle co Anna i Adam) o czym Adam dowiedział się gdy Bartosz poprosił go o rozliczenie PITa.
Co na to ematka. Anna i Adam powinni zaakceptować fakt że jedna odnoga rodziny jest inna czy jakoś delikatnie sugerować, że tu inne zasady panują wink
To w sumie nic takiego, tylko jakiś taki niesmak...
Obserwuj wątek
    • manala Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 12:59
      Myślę, że robienie prezentów przy każdej okazji to bezsens. Dzieci jak napisałaś - mają wszystko. Mnie denerwują osoby, które za każdym razem coś moim małolatom przynoszą. Po pierwsze cięzko się czasem odwdzięczyć (jeśli np. para bezdzietna). Po drugie pokoje dzieci pękają w szwach a one i tak się połową tego wszystkiego nie bawią.
      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:04
        Nie przy każdej okazji. Większe prezenty są na urodziny i BN a drobiazgi co jakiś czas i są to np. notesik, gumka do ścierania w kształcie lotki, długopis w kształcie liścia, ołówek z brylancikiem, bransoletka z koralików, malutka piłeczka świecąca, kolorowanka. Generalnie takie zużywające się rzeczy albo takie co się lubią gubić i nie gracą. A dają radość i poczucie jest się ważnym dla cioci, wujka. Owszem lepiej jakby wujek zabrał do kina, na lody ale z tym jest ciężko sad
        • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:11
          Rzeczy to nie okazywanie jestes dla mnie wazna gdzies tu ktos popelnil blad jesli dzieci maja tak wpojone. Niech rodzice w ten sposob doceniaja wlasne dzieci zasmiecaja zycie innych badziewiem ale nie wymagaja tego od innych aby tak doceniali ich dzieci .
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:23
            Jola, drobiazg od wujka to tylko mały element poczucia, że wujek o mnie myśli, zna mnie, wie co mi się podoba.
            Twoje setki par butów to nie badziewnie i nie zaśmiecają planety a długopis czy notesik to śmieć i klęska ekologiczna. Ogarnij się wink
            • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:32
              Moje setki par butow to sama sobie kupilam a to roznica wymaganie zeby ktos cos kupowal w celu pokazania ze sie o mnie mysli to jakis kosmos.
            • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:52
              A powiedz mi jaki obowiazek maja inni myslec o twoich dzieciach i pokazywac im ze sa wazni?
              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:38
                Yyyyyy.... obowiązku nie ma ale w normalnej rodzinie to ludzie o siebie dbają, troszczą i są dla siebie ważni. Kocham bratanków i dzieci rodzeństwa męża baaardzo, są zaraz po moich własnych.
                • arwena_11 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:32
                  No przestań - urodziny, imieniny - jak najbardziej. Ale jak już się w święta nie widzimy - to kupuję tylko chrześniakowi. I to samo działa w drugą stronę.
                  Po co dawać różne pierdółki? Taka sztuka dla sztuki, której na szczęście u mnie w rodzinie się nie uprawia.
        • claudel6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:49
          skoro wszyscy jesteście tacy zamożni, że mozecie kupować góry niepotrzebnego badziewa, to zamiast obdarowywać te dzieciaki, które juz pewnie stracily rachubę, co mają i dostają, dajcie na jakąś fundację? niech dzieci wybiorą, na jaką w ramach prezentu.
        • katriel Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:18
          > notesik, gumka do ścierania w kształcie lotki, długopis w kształcie liścia, ołówek z brylancikiem,
          > bransoletka z koralików, malutka piłeczka świecąca, kolorowanka. Generalnie takie zużywające się
          > rzeczy albo takie co się lubią gubić i nie gracą

          Gracą. Zapewniam cię, że gracą. Jeszcze jak gracą.
      • anagat1 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:49
        Zgadzam sie z manala. Nie lubie okazjonalnych prezencikow ani robic , ani jak moje dzieci dostaja. Inaczej jesli babcia przyjezdza raz w roku, albo ciocia widuje siostrzenca dwa razy w roku. Ale za kazdym razem, przy kazdym spotkaniu..??
        • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:36
          Gdzie przeczytałaś że przy każdym spotkaniu. Bez okazji to od czasu do czasu czyli 2-4 razy w roku.
          • arwena_11 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:34
            Ale po co? To nie można się spotkać bez prezentów?
            • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:37
              Żeby dzieciom sprawić przyjemność. Jak jadę do brata to też winko biorę.
      • nowi-jka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:11
        małżenstwo B zaczeło wprowadzac zdrową tradycję, zadbajmy o swoje a o cudze od wielkiego dzwonu bo zadne z nich pomocynei potrzebuje - skopiujcie to i nie bedzi ekwasów o ołówek z brylancikiem. Może małżęnstwo B zwyczajnei nie ma czasu latac za tymi ołówkami z brylancikami
      • clears Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 19:53
        mam taką osobę w rodzinie. Swoją postawą doprowadziła do tego, ze nie wpadnę do niej spontanicznie na kawę, bo nie mam prezentu dla jej dzieci...paskudny zwyczaj.
    • 45rtg Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:00
      lucyjkama napisała:


      > To w sumie nic takiego, tylko jakiś taki niesmak...

      Nie jestem w stanie przeryć się przez tę plątaninę.
      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:05
        Bo to nie wątek dla każdego big_grin
        • 45rtg Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:07
          lucyjkama napisała:

          > Bo to nie wątek dla każdego big_grin

          A, celujesz w target "Trudnych Spraw". Rozumiem.
      • bergamotka77 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:09
        Ja sie przerylam - w skrócie chodzi o to, ze jedna para nie kupuje prezentów dzieciom w rodzinie a sama dostaje od wszystkich.Wytlumaczenia widzę takie:
        1) dzieci mają wszystko więc trudno im coś kupić
        2) pozostale dzieci są juz duże a prezenty należą się malym ich zdaniem
        3) sami mają 1 dziecko a pozostali po 2 lub więcej więc ponosiliby większe koszty kupując wszystkim dzieciom.
        • 45rtg Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:22
          bergamotka77 napisała:

          > Ja sie przerylam - w skrócie chodzi o to, ze jedna para nie kupuje prezentów d
          > zieciom w rodzinie a sama dostaje od wszystkich.Wytlumaczenia widzę takie:

          A. No to ja bym widział wytłumaczenie takie, że podchodzą do sprawy rozsądnie i nie kupują z byle pierdołowatego powodu byle pierdoły.
    • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:08
      Zasady co panuja sa beznadziejne . Dostosowac sie do tych co daja prezenty na BN , urodziny itd. A nie przy kazdym spotkaniu smieciowe bzdety typu olowek z brylancikiem. Trudno wymagacod kogos zeby za kazdym razem poswiecal swoj czas na kupowanie bzdetow nie swoim dzieciom .
      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:11
        Nie ma takich co dają prezenty na BN i urodziny. Są tacy co dają i na te okazje i od czasu do czasu bez okazji oraz tacy co nie dają wcale.
        • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:35
          A no to ci co daja niech przestana dawac i po problemie.
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:40
            Jola widać że masz zaburzone relacje rodzinne. Ważna jesteś ty sama i nikt więcej. Wyobraź sobie że Błażejek jest ważny dla iluś tam osób i go nie oleją tylko dlatego że jego rodzice robią inaczej niż reszta sporej, zgranej, kochającej się rodziny.
            • helka.z.porcelany Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:50
              Ale czemu Ty Jolkę atakujesz i analizujemy jej relacje rodzinne? Jak na razie, to Ty masz problem- siedzisz i myślisz, jak narzucić członkom swojej rodziny obowiązek kupowania dupereli.
              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:38
                Nie atakuję. Jola myśli tylko o sobie. Ma brata a jakby go nie było. Wspominała kiedyś o bracie.
                • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:48
                  A co ty mozesz wiedziec o mojej relacji z moim bratem? Ja dla swojego brata zrobilam sto razy wiecej niz ty kupilas tych prezentow bo widzisz ludzie maja w zyciu wieksze problemy niz olowki serio.
                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:52
                    Pisałaś coś innego.
                    Watek powstał na potrzeby wakacyjnego zastoju głównie. Mylisz, że dziś dałam coś Błażejkowi i olaboga moje dziecko nic nie dostało big_grin
                    • clears Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 20:10
                      A jakie są to prezenty? Ja miałam kiedyś problem z sąsiadami mojej mamy. Jak tylko przybywalam z synkiem do swojej rodzinne wsi, zbiegały się sąsiadki ze swoimi dziećmi i prezentami. Tylko, że to były prezenty ze sklepu po 4 złote. Niebezpieczne, jednorazowe i bezużyteczne, za to cała reklamówa. Synek albo to zepsuł, albo ja schowałam bojąc się o jego zdrowie. Za to jadąc do mamy z kolejną wizytą musiałam myśleć jak się oddzwdzięczyć. Problem miałam ogromny, bo nie kupuję w takich sklepach (tak, dbam o naszą planetę i tego samego uczę syna), nie kupuję słodyczy reklamówkami, a na prezenty z chociażby Smyka mnie nie stać (nie dla piątki dzieci). Kupilam raz ksiązki, ale spotkały się z zerowym zainteresowaniem dzieci. Pewnego razu nie kupiłam nic i albo obraziłam sąsiadki, albo zrozumiały, bo potem już nie było prezentów. Czasami ktoś przyniesie czekoladę i tyle. Dlatego nie lubię tego zwyczaju. Sama uczę dziecko, że nie kupujemy badziewia, zabawki mają być dobrej jakości, bo inaczej zaśmiecają planetę i lepiej mnieć mniej i dobrych niż dużo badziewiaków. Synek zrozumiał.
                  • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 19:55
                    Ja zawsze pisalam ze moj brat to narkoman ktorego co jakis czas musze pakowac na odwyk nic wiecej nie pisalam relacje sa normalne ale tez nie jakies przesadzone bo ja wogole nie lubie takie oblepiania . Mam meza to jest moja rodzina najwazniejsza.
            • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:05
              Widocznie mamy inna wizje zgranej i kochajacej sie rodziny. Bo dla mnie oznaka tego jest to ze ktos zadzwoni zapyta co slychac jak sie czuje, zadzwoni na te urodziny, imieniny czy jak go zaprosze to przyjedzie i chetnie ze mna wina czy kawy sie napije porozmawia. Chce, moze to da prezent, nie chce nie moze, nie da i nie ma problemu. Ale ja uwazam , ze nie rzeczy sa oznaka milosci i zgrania a wzajemna mozliwosc liczenia na siebie w kazdej sytuacji. Co mi z tego ze ktos mi da prezent a w zlosci go kupowal bo tak trzeba ktos jakies zasady tam sobie wymyslil wiec ta osoba sie dostosowala . Za takie prezenty to ja dziekuje takiej kochajacej sie i zgranej rodziny nie chce zeby ktos komus cos narzucal dyktowal co i jak ma robic , jak zyc. W zyciu by mi nie przyszlo do glowy zeby uzurpowac sobie prawo krytykowania wyboru mojego brata co do jego zony bo mi nie pasuje do obrazka rodzinnego. Nie ja z nia mam zyc . To on ma byc z nia szczesliwy nie ja.
        • aamarzena Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:47
          No ale czekaj. Zapraszasz Bartosza z rodziną ma urodziny dziecka i oni nie przynoszą żadnego prezentu, tak?
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:27
            Oni są krótko małżeństwem. Przybyli na jedne urodziny - Amelki i dla mały prezent. Na inne nie dojechali. Na chrzcinach Amelki byli i prezentu nie dali. Nic nawet książeczki za 5zł. Na komunii jednego dziecka byli i prezent dali.
        • arwena_11 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:36
          A widzicie się w te BN? czy może nie? Bo jak nie - to po co prezenty da tych którzy nie przychodzą?
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:39
            Święta spędzamy razem. Teściowie i wszystkie dzieci z rodzinami są na Wigilii albo śniadaniu Wielkanocnym. Potem my jedziemy do mojej rodziny. A reszta pewnie do rodzin swoich małżonków.
      • black.emma Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:28
        Zgadzam się. Może nie mają czasu latać po sklepach po jakieś badziewia. Ja miałam taką koleżankę, która na każde spotkanie coś przynosiła. Urwałam te spotkania, bo to było zbyt angażujące.
      • nowi-jka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:13
        mając male dzieckow dodatku
        • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:41
          Nie tylko oni mają małe dziecko, w dodatku Beata jest na urlopie na Błażejka. Dziecko spokojne i może na lajcie zakupy robić. To nie brak czasu tylko chęci najwyraźniej.
          • mae224 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:48
            matko. Już szwagierce życie ułożyłaś uncertain
          • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:48
            A Bartosz taki fajny i też chęci nie ma?
            • arwena_11 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:37
              Bartosz szczęśliwy - że zasłaniając się żoną, może z "cudownej" tradycji zrezygnować tongue_out
          • nowi-jka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 26.07.18, 08:05
            ja np nie znosze robic zakupów, do galeri chodze gdy musze i jak do godziny nic nie kupie to juz zaczynam byc poirytowana i i tak nic nie kupie wiec wychodze, wszelkie kupowanie prezentów to dla mnie męka, ogladanie przegladanie ... gdybym naprawde musiała kilkadzisiat razy jezdzic ekstra do jakichs sklepów gdzie to badziewie sie sprzedaje bo twoje dziecko potzrebuej tych pierdół co to zaraz ciepnie w kąt to nie byłabym zadowolona oj na pewno nie. Wole z dzieckiem isc na spacer do parku niz do sklpeu.
    • salinas Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:10
      Zważywszy, że mamy dopiero koniec lipca, a ludzkość już wykorzystała zasoby naturalne na ten rok apelowałabym o niekupowanie drobnych prezentów ( czytaj niepotrzebnego badziewia ) i nieobrażanie się za to smile.
      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:13
        Ok, niech będzie że bez okazji nie. Ale na okazje też nie? Bo państwo B ze startowego postu nie dają wcale (no dobra, zrobili wyjątek z jednym dzieckiem).
        • vodyanoi Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:24
          A muszą? Ja mojemu rodzenstwu rowniez zabronilam dawac prezentow - ma byc ewentualnie jeden wspolny prezent od dziadkow i mojego rodzenstwa. Inaczej tonie sie w smieciach. Moze mają podobne podejscie co ja. I jak cie czytam, to mi sie niedobrze robi - to jak Duduś z Harrego Pottera, co prezenty liczył i się darł, ze w zeszlym roku bylo wiecej.
          • kota_marcowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:27
            Tylko, ze Beata prezenty dla Błażejka przygarnia chętnie. Bądźmy konsekwentni, nie daję, to i nie biorę.
            • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:30
              To może w drugą stronę - nie dają to im nie przynosimy. Nieprzyjęcie podarunku to jest poważny afront.
              • kota_marcowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:35
                Dlatego napisałam niżej, przy najbliższym rodzinnym spotkaniu, Błażejek jako jedyny by NIC nie dostał.
            • vodyanoi Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:31
              Tylko pewnie boją się powiedziec, zeby przypadkiem autorka wątku nie strzeliła mega focha. Bo przeciez dobra ciocia daje, to wyraz milosci! Jak nie wezmą, to pewnie będzie urwanie kontaktow.
              Aha, ja akurat glosno mowilam przed jakimkolwiek spotkaniem, ze prezentow nie chce. Ale ja mam normalnych ludzi obok siebie, ktorzy zrozumieli szybko, ze duzo bardziej wartosciowe jest spedzenie z dzieckiem czasu i chocby poczytanie mu ksiazki niz zawalanie chinskim badziewiem.
              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:44
                Ależ dają małżeństwa A, C, D. I Beatka prezenty używa i jest zadowolona bo o tym mówi "ale fajne" "super Błażejek bawi się tym hipopotamem" itp.
            • aamarzena Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:50
              Ale autorka pisała, że w czasach przed dzieckiem wujek o innych dzieciach pamiętał, wiec to nie jest do końca tak, że sami biorą a innym nie dają. Oni już pewnie sporo narozdawali.
        • milva24 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:27
          Powiem Ci tak, ja dzieci z rodziny lubię i to bardzo i często kupuję jakiś drobiazg o którym wiem, że to sprawi przyjemność. Jednocześnie nie oczekuję, że ktoś ma obdarowywać moje dzieci. Ostatnio sobie uświadomiłam, że tych dzieci naszego rodzeństwa niedługo będzie siódemka (nie licząc moich, w ciągu roku przybyła trójka) i takie np. Mikołajki to już jest większa kwota.
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:33
            O tak, z moim bratem mam dogadane zawsze co jego chłopaki chcą i o ile na urodziny kupuję wedle wytycznych ale jednak od siebie to na BN często robimy składki na większy prezent.
        • arwena_11 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:38
          Ale, że co? Przychodzą na urodziny z pustymi rękami czy może nie przychodzą i nie widzą powodu kupować wtedy prezentu?
    • conena Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:11
      siostrzeniec Anny i bratanek Adama to piąta woda po kisielu, tu nie widzę "prezentowego obowiązku pamiętania".

      idąc tym tokiem rozumowania Anna i Adam powinni robić prezenty dzieciom rodzeństwa Celiny, Cezara, Dominiki, Dariusza i tak dalej. robią? czy pozostawiają niesmak?
      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:17
        Zaraz, zaraz jaka piąta woda? Anna ma siostrę Celinę. Dzieci siostry (czyli siostrzeniec czy siostrzenica) to bardzo bliska rodzina. Ja nie mam siostry, tylko brata ale jego dzieci są dla mnie bardzo ważne, zaraz po moich własnych. Myślę co robią, jak im w szkole się wiedzie, przezywam ich gorączki, zapalenia oskrzeli itp.
        • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:36
          No ale wiekszosc jednak nie przezywa i nie traktuje dzieci rodzenstwa jak wlasne.
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:44
            Większość z zaburzonymi relacjami rodzinnymi a to inna para kaloszy tongue_out
            • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:04
              To zalezy co dla kogo jest zaburzone .
            • helka.z.porcelany Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:03
              lucyjkama napisała:

              > Większość z zaburzonymi relacjami rodzinnymi a to inna para kaloszy tongue_out

              Według ciebie zaburzone relacje rodzinne to takie, w których nie obdarowuje się potomków wszystkich członków rodziny ołówkami z brylancikiem... no można i tak.

              W mojej NIEZABURZONEJ rodzinie prezenty się daje na BN i tyle. Pomiędzy jednymi świetami a drugimi robi się zupełnie inne rzeczy niż latanie po papierniczym: wisi się na telefonie z siostrzeńcem, którego rzuciła dziewczyna. Albo, jak moja siostra, jedzie 400km z własnoręcznie upieczonym tortem, kiedy moj wypiek (pierwszy w życiu) na 40te urodziny mojego męża okazał się totalną klapą. Dojechała na godzinę przed północą, informując mnie z drogi, że tort jednak będzie...

              Informuję, że czasem, na jakieś okrąglejsze urodziny naszych dzieci, składamy się na jakieś wymarzone prezenty. Czasem. Zwykle wystarczają życzenia.

              Tymczasem doradzam refleksję nad własnymi relacjami rodzinnymi i zaprzestanie analizy cudzych.
              • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:09
                A skąd wiedziałaś,ze siostrzeńca dziewczyna rzuciła?
                • helka.z.porcelany Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:14
                  gryzelda71 napisała:

                  > A skąd wiedziałaś,ze siostrzeńca dziewczyna rzuciła?

                  Od niego samego. Gadamy ze sobą, bo od zawsze mamy fajny kontakt - mieliśmy czas, bo nie musieliśmy go marnować na pianie z zachwytu nad świecącą gumką do mazania.
              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:41
                O troskę chodziło nie prezenty. W rodzinie się o siebie nawzajem troszczy.
        • conena Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:38
          litości. nie chodzi o twoich bratanków.

          łopatą:
          jesteś ty i twój mąż. ty masz brata. twój mąż ma siostrę. (twój brat i siostra twojego męża nie są spokrewnieni). twój brat ma dziecko - Zenobię. siostra twojego męża ma syna - Sławomira.
          Zenobia i Sławomir dla siebie są piątą wodą po kisielu.
          siostra twojego męża nie ma obowiązku prezentowego wobec dzieci twojego brata.
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:47
            W poście startowym mowa o najbliższej rodzinie czyli dzieciach rodzonego brata, siostry. Oczywiście, że dzieci mojego brata są nikim dla dzieci brata mojego mężą.
        • alpepe Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:05
          i jesteś pewna, że wszystko z tobą w porządku?
          • thank_you Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:39
            A co w tym dziwnego? Dzieci mojej siostry sa dla mnie jak moje dzieci - miałam wkład w ich wychowanie, bardzo je kocham; a jesli kocham, to sie troszczę. Proste.
            • 45rtg Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:41
              thank_you napisała:

              > A co w tym dziwnego? Dzieci mojej siostry sa dla mnie jak moje dzieci - miałam

              Nie rozumiesz, co w tym dziwnego, że ktoś się tak ekscytuje szczegółami życia dzieci, z którymi nawet nie mieszka? Dziwna jesteś.
              • thank_you Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:06
                To co, ze nie mieszkam z dziećmi siostry? Mam z nimi stały kontakt telefoniczny, łączy nas silna więź emocjonalna; przeżywam ich sukcesy, porażki, choroby.
                • 45rtg Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:07
                  thank_you napisała:

                  > To co, ze nie mieszkam z dziećmi siostry? Mam z nimi stały kontakt telefoniczny
                  > , łączy nas silna więź emocjonalna; przeżywam ich sukcesy, porażki, choroby.

                  Dziwne to jest i jakieś niezdrowe. I trudne dla własnych dzieci, że cudze dostają tyle uwagi od nieswojej matki.

                  • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:15
                    Straaaaszne, nadmiar życzliwych ludzi w otoczeniu to musi być trauma. Rany, jak syn przyjaciółki chce telefon, żeby ze mną pogadać to powinnam chyba na terapię iść, że dostaję tyle uwagi od nieswojego dziecka.
                    • 45rtg Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:19
                      jemgluten napisał(a):

                      > Straaaaszne, nadmiar życzliwych ludzi w otoczeniu to musi być trauma. Rany, jak

                      Nie wiem, o czym mówisz. Co gorsza - najwyraźniej przede wszystkim Ty tego nie wiesz.

                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:50
                    >Dziwne to jest i jakieś niezdrowe. I trudne dla własnych dzieci, że cudze dostają tyle uwagi od nieswojej matki.

                    Daję uwagę moim bratankom a brat moim dzieciom, żadne nie traci, wszystkie zyskują. Zresztą tego się nie da wytłumaczyć. Relacje rodzinne albo się ma albo nie. Jak ktoś brata nie widział 8 lat i nie do końca wie ile ma dzieci to nie zrozumie tongue_out
                  • thank_you Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:24
                    Chyba kpisz - dzięki temu moj syn nie jest wychowywany jak jedynak smile))
                  • mae224 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:33
                    ja tak mam od lat, moja mama się zajmuje więcej problemami siostrzeńców niż swoich dzieci i wnuków i mam jej to za złe.
                    • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:42
                      I prawidlowo ze masz jej to za zle.
                • kota_marcowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:12
                  Tak samo mam z siostrą mojej mamy, niektóre rodziny po prostu są zżyte, zwłaszcza jeżeli nie są jakieś bardzo liczne. ciocia jest dla mnie jak druga mama i tak ją traktuję, a jej córka jak siostra, to samo działa w drugą stronę, zwłaszcza, ze obie (ja i kuzynka) jesteśmy jedynaczkami.
            • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:53
              nie mam rodzeństwa, bardzo ważne są dla mnie dzieci moich przyjaciółek. Ale nie objawia się to przynoszeniem im błyszczących ołówków na każde spotkanie.
            • claudel6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:19
              ale w opowiesci autorki nie chodzi o dzieci siostry, tylko o dzieci siostry bratowej.
              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:53
                Nie, chodziło o dzieci siostry, brata. Pisząc , że Adam i Anna mają rodzeństwo a to rodzeństwo ma dzieci chodziło tylko o rodzone rodzeństwo a nie o bratową i jej rodzinę. Z kąt Ci przyszło do głowy, że jakieś siostry bratowej są w to zamieszane ? big_grin
























                • claudel6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:51
                  nie "z kąd" tylko "skąd". stąd, że napisałaś, ze Bartosz jest bratem Adama, ale nie napisalaś już, że jest bratem kogokolwiek na C lub D. czyli można z tego wnieść, że nie jest. a pretensje, że nie daje prezentów (a raczej jego żona nie daje) dzieciom na C i D, z którymi w żaden sposób nie jest spokrewniony.
                  • claudel6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:53
                    yyy, jeszcze gorzej, oryginalna wersja: "z kąt". powinnam odpisać "z tąt" big_grin
                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:57
                    Telefon poprawił i wyszedł błąd. Bywa.
                    A, B, C, D to rodzeństwo rodzone.
                    • claudel6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:14
                      dziewczyno. konkretnie, kto jest rodzeństwem rodzonym z kim? przecież jak są tam mężowie i żony, to nie mogą wszyscy być rodzeństwem.
                      odpowiedz konkretnie: czyim rodzonym bratem jest Bartosz?
                      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:52
                        Adam, Bartosz, Celina i Dariusz to rodzeństwo. Rodziny Anny, Cezarego i Doroty nie biorą udziału w tej telenoweli. Bartosz dużo młodszy od reszty. Taki jedynaczek. Reszta w podobnym wieku.
                        • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:55
                          Ty to Celina?
                          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:42
                            Nie, żona jednego z braci. Ja mam tylko jednego brata.
                            • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:44
                              Tak juz doszłam do tego. Dziwaczne masz zachowania.
                              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:53
                                Dziwaczne bo....
                                • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 19:01
                                  Bo ubolewasz nad sprawami bez znaczenia. No bo jakie to ma znaczenie, czy Beata zadzwoniła w dniu twoich urodzin? I czy dzieci dostały po gumce. A nie lubisz jej bo niekoniecznie chce zyć tak jak wy.
                                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 19:31
                                    Nie ubolewam, ot wątek popełniłam bardziej dla rozrywki niż realnego problemu.
                                    Nie lubię nie dlatego że żyje inaczej. Bo nie żyje inaczej. Po prostu chyba nie jest zaangażowana w rodzinę męża, tak z wątku wynikło. Może dlatego jest tak sztywno.
                                    Widzimy się praktycznie co tydzień bo przyjeżdżają do rodziców a my mieszkamy w tym samym mieście co mama Beaty i rodzice Bartosza. Są obiadki, grille, spacery. Może się polubimy...
                                    • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 20:01
                                      Nie musicie się lubić. A ona nie musi być zaangażowana w rodzinę męza(czyli waszą zgraną paczkę).
                                    • triss_merigold6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 20:29
                                      Z całego serca współczuję kobiecinie, można się udusić od samego czytania.
                                      • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 20:37
                                        Żebyś wiedziała.
                                      • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 21:22
                                        10/10
                                      • disco-ball Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 22:41
                                        Ja tez
        • mae224 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:21
          Pracujesz zawodowo? Bo masz chyba za dużo czasu.
    • salinas Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:13
      odpowiedzialnybiznes.pl/aktualno%C5%9Bci/1-sierpnia-ludzkosc-wykorzysta-wszystkie-zasoby-na-ten-rok/
    • vodyanoi Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:13
      Najwyrazniej jedyną normalną osoba w tym towarzystwie jest Beata, ktora chce ukrocic to zasmiecanie planety ziemi.
      Jak mnie wkurza ta prezentomania i kupowanie bzdur przy kazdej okazji. Sama zabronilam przychodzenia z prezencikami, jak rowniez ich nie daję.
      • salinas Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:17
        vodyanoi napisał:

        > Najwyrazniej jedyną normalną osoba w tym towarzystwie jest Beata, ktora chce uk
        > rocic to zasmiecanie planety ziemi.
        > Jak mnie wkurza ta prezentomania i kupowanie bzdur przy kazdej okazji. Sama zab
        > ronilam przychodzenia z prezencikami, jak rowniez ich nie daję.

        Też tak mam. Do tego uważam, że nie ma śmieci są surowce.
      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:20
        Dobrze, ale dlaczego Beata przyjmuje w imieniu Błażejka prezenty dla niego (jest jeszcze malutki) od wielu osób. I cieszy się z nich bo to widać i używa ich w zabawie z malutkim. I nigdy nie powiedziała "nie trzeba, nie kupujcie".
        Ja tu widzę braki w kompetencjach społecznych, brak wyczucia.
        • kota_marcowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:24
          Raczej chamstwo i cwaniactwo.
          • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:25
            Co jest chamstwem?
        • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:25
          Może nie ma odwagi powiedzieć: wypad mi z tym badziewiem. Niestety trzeba wprost. Zapowiedziałam, ze absolutnie nie chcę przynoszenia dla mojej córki rzeczy bez okazji i wszyscy się tego trzymają.
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:28
            Tia.. i to "badziewie" jest w ciągłym użyciu, wożone do domu, przenoszone do wózka do samochodu i przywożone znów gdy jadą do babci żeby dziecko miało czym się bawić.
            • afro.ninja Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:32
              No to się cieszcie, ze trafiliście w gust Beaty, ale nie oczekujcie rewanżu, bo mozevci sie go nie doczekać. I powtarzam, nikt was nie zmusza do kupowania, sami nakreciliscie sprawę, a teraz was ściska.
              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:35
                Trochę ściska ale o nie o kasę chodzi tylko o relacje. Nie możemy rozgryźć Beaty. Rodzina jest zgrana, Bartosz fajny a Beata jakoś nie pasuje.
                • kota_marcowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:36
                  Beata was po prostu nie lubi, nie ma co tu rozgryzać.
                • kropkacom Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:38
                  To szybko rozwiedźcie Bartosza i znajdźcie mu pasującą big_grin
                  • claudel6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:43
                    jezu co za koszmarna rodzina big_grin
                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:54
                    Rozwód??? w naszej rodzinie tego się nie praktykuje big_grin
                    • mikk25 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:21
                      Żebyś się nie zdziwiła.
                    • kropkacom Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:32
                      Oj tam, Ile będziesz niedobrą Beatkę znosić big_grin
                      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:47
                        Ja jestem dla niej miła. Złego słowa do niej nie powiedziałam. I nie powiem. Do żony własnego brata też bym nie powiedziała. I dla dobra relacji i Błażejka chciałabym żeby wszystko grało.
                        • kropkacom Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:53
                          To już lepiej wywal kawę na ławę (czy jak to się mówi), bo nie ma nic gorszego niż anse. W dodatku nigdy nie są na tyle skrywane aby były niewidoczne. Nie chcesz powiedzieć, ze chcesz dla dzieci te prezenciki? Tak, to nawet głupio brzmi, ale jednak. Nie ma rodziny, która me może się rozlecieć. Lepiej jak już graż w otwarte karty.
                          • kropkacom Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 19:07
                            Grasz...
                • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:55
                  Ojp nie pasuje bo nie daje sie wsadzic pod pantofel i nie chodzi jak rodzinka zagra . Juz ja lubie.
                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:55
                    Raczej ma problemy z funkcjonowaniem społecznym (to taki wniosek już z poza prezentów) . Fakt, pasuje do Joli jak ulał big_grin
                    • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:09
                      Ty nie rozumiesz ze nie kazdy musi i chce funkcjonowac jak ty i twoje funkcjonowanie to nie jest jedyne sluszne. Masz racje ze na urodziny , swieta prezenty sie daje wiec pogadaj z bratem na ten temat bez ze bez okazji tez powinien. Nie powinien, moze jak chce ale nie musi chciec. Tyle proste rozwiazanie. A bratowa to odrebna bajka moze u niej w rodzinie wogole nie praktykuje sie dawania prezentow. To twoj brat zyl z wami dotychczas brat zna zasady jakie tam macie i jesli jest to czyjas wina to jego nie jego zony.
                    • helka.z.porcelany Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:11
                      lucyjkama napisała:

                      > Raczej ma problemy z funkcjonowaniem społecznym (to taki wniosek już z poza pre
                      > zentów) . Fakt, pasuje do Joli jak ulał big_grin

                      Wiesz co, jeśli w poza forum tez tak bezpodstawnie i po chamsku usiłujesz dos.rywac innym, to może niektórzy ludzie nie mają chęci obkupywac Ciebie ani twoich dzieci. Zaś prezenty, które dostają od ciebie, traktują jako nieporadne przeprosiny za codzienne zachowanie.
                      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:57
                        Ok, mnie nie i moich dzieci nie mają chęci a reszta rodzeństwa. Też jest be siostra i jego dzieci i brat i jego dzieci??? Wszyscy się dogadują ze sobą, jedni nie i to oni są normalni reszta nienormalna big_grin

                        Jola nie dosrywa skądże. Przeczytaj jeszcze raz jej wypowiedzi.
                        • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 19:04
                          Ależ nie trzeba zaraz dzielić na normalnych i nienormalnych. Wystarczy przyjąć do wiadomości,że oni żyją inaczej.
                • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:18
                  Jeśli Bartosz jest fajny to czemu nie kupuje tych prezencików? Z tego wynika, ze jak Bartosz nie kupuje, choć kupują jego dziecku to ok, a jak jego żona nie kupuje to straszny skandal.
                  • claudel6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:20
                    no nie? podwójne standardy. wszystkiemu winna jest kobieta, która nie ma żadnego powiązania krewniaczego z tą rodziną, a nie brat.
                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:57
                    Bo nie o prezenty chodzi. Bartosz jest super. Beata nie jest super, jakoś zgrzyta choć wszyscy są dla niej mili i starają się bardzo o nawiązanie relacji. To olewanie dzieci to nie jest mega, główny problem. Tu chodzi o relacje.
                    • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:10
                      Bo ona nie musi wam pasowac a Bartoszowi i ja nie rozumiem tego naciagania relacji na sile, moza to osoba ogolnie zdystansowana i nie chce az tak bliskich relacji jak wy tam macie w tej rodzinie. Ma prawo niechciec prawda?
                      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:28
                        >moza to osoba ogolnie zdystansowana i nie chce az tak bliskich relacji jak wy tam macie w tej rodzinie.

                        Możesz mieć rację. Ona ma tylko matkę i brata. Może nie umie wejśc w naszą rodzinę albo nie chce. Dziękuję Jolu za to spostrzeżenie.
                        • mikk25 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:38
                          Rodzina to jest dla niej mąż i dziecko, a w waszą wchodzić nie musi tak jak sobie ty wyobrażasz.
                    • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:14
                      To po co o prezentach piszesz? Czyli jest tak: Beata nie daje prezentów ale przyjmuje = Beata jest okropna.
                      Bartosz nie daje a przyjmuje = Bartosz jest super.
                      • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:17
                        Po to ze watek nie poszedl w strone wizji autorki to teraz nie o prezenty chodzi, standard.
                        • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:30
                          Wątek był początkiem refleksji o relacjach z Beatą. Życie.
                      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:29
                        Bartosz jest super na innych polach.
                        • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:50
                          Aha, czyli można mu wybaczyć, że nie myśli o dzieciach?
                          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:00
                            Moze Beata mu nie pozwala. To jest trochę dziwne małżeństwo. Ona rządzi, ciągle go ustawia, poprawia. No tak to wygląda z boku, jak jest do końca nie wiem. Miał tyle fajnych dziewczyn, nie pojmuję czemu wybrał Beatę.
                            • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:08
                              Jak on śmiał, ten Bartosz wybrac żonę bez konsultacji z tobą. Zapewne to twój młodszy brat, który do tej pory był przy was z braku wlasnej rodziny, a teraz woli własną żonę i własne dziecko.
                              Tu nie chodzi o prezenciki, tylko zazdrość.
                              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:53
                                Nie to nie mój brat big_grin
                                Jaka zazdrość, reszta rodziny trzyma sztamę.
                                • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:55
                                  A kim ty jesteś w tym dramacie?
                                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:48
                                    Żoną jednego brata.
                            • mae224 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:28
                              Masz za dużo wolnego czasu, zajmij się czymś konkretnym, bo na razie masz poziom baby z targu.
                            • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:29
                              Aha, Beata mu nie pozwala kupić książeczki za 5 zł a potulne cielątko się zgadza? I to ma być fajny facet?
                              • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:35
                                Tam Beata niczemu nie jest winna facet ma swoja rodzine jest zajety moze troche sie zafiksowal nowa rola i o pewnych rzeczach nie pamieta moze uznal ze to co bylo ok do tej pory w rodzinie te cale zasady mu pasowaly ale aktualnie juz nie i ma do tego prawo. Ogolnie autorka mam wrazenie traci panowanie nad klanem ktos jej sie zaczyna wymykac z pod jej rzadow i zasad i zaczyna histeryzowac. No niestety musi sie pogodzic z obecnym stanem rzeczy.
                            • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:32
                              Ty wez sie dziewczyno zastanow nad soba w pierwszej kolejnosci.
                            • jeziorowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:52
                              Wiesz dlaczego wybrał Beatę? Bo z nią może wreszcie być dorosły i mieć swoje własne życie i własną rodzinę. Z waszej rodziny pochodzi, ale założył swoją własną. Nie musi ani on ani jego żona funkcjonować na waszych zasadach, sami ustalą jaki stopień bliskości z wami im wystarczy. Jeśli kochasz brata to pozwól mu być szczęśliwym i odejść z waszego „koła wzajemnej adoracji”. Dla Beaty wasze dzieci to jedynie krewni męża, dla niej obcy. Oczywiście, że ich nie kocha, będzie super jeśli polubi. Jeżeli możesz od kogokolwiek wymagać więzi to od brata, bo to jego siostrzeńcy/bratankowie. Wy dajecie prezenty temu dziecku nie dlatego, że to dziecko Beaty tylko dlatego, że to dziecko waszego brata. Niech więc brat się rewanżuje, ona nie musi. Przyjmuje i chwali prezenciki aby mężowi nie było przykro (co nie zmienia faktu, że mogą jej się naprawdę podobać). Ewentualne rozliczenia/rewanże/czy jak to zwał leżą po stronie waszego brata a nie tej dziewczyny.
                              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:54
                                To nie mój brat!!!
                                Mój brat ma żonę cudowną, rodzinną, ciepłą i troje fajowych chłopaków mu się urodziło.
                                • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:59
                                  Widzisz bo zachowujesz się jak jego rodzona siostra. Jakies pretensje o prezenciki, wybór zony. Nie to,ze siostra może, ale w twoim wykonaniu raptem powinowatej to już śmieszne.
                                • jeziorowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:16
                                  Acha, czyli piszesz nie o swojej rodzinie tylko o powinowatym i jego rodzinie. I co??? Ta bezczelna baba (czyli Beata) nie kocha dzieci zupełnie obcej kobiety (czyli twoich) i zamiast biegać ze swoim niemowlakiem po sklepach aby kupić im zbędne duperele woli pójść ze swoim maluszkiem do parku? Dla cudzych dzieci jest tylko miła a swoje kocha? No faktycznie, straszny babsztyl😂😂😂😜
                                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:49
                                    Nic z wątku nie zrozumiałaś.
                                    • jeziorowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:56
                                      To nawet dość śmieszne, że tak skomentowałaś swoją własną wypowiedź😂😂😂😝
                              • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:08
                                Uff wreszcie brawo za ten tekst.
        • afro.ninja Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:27
          To nie kupujcie. A jak ktoś kupuje, to niech nie oczekuje tego samefo od Beaty, która może miec wszystkich w dupie, oprócz swgo syneczka.
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:30
            Kurcze, w punkt sad Tego się najbardziej obawiałam ale nie umiałam zwerbalizować. Beata chyba ma rodzinę męża w d...
            • kropkacom Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:33
              Bo nie robi prezencików? big_grin Napisz jasno, że jej nie lubisz. Lubisz?
              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:00
                Nie lubię ale nie z powodu prezentów. Każdy stara się ja polubić ze względu na Bartosza. No i jest w rodzinie. Ale to trudne. Jak pojawiło się dziecko, myśleliśmy ze będzie lepiej nie jest.
                • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:11
                  To trzeba to zaakceptowac i tyle.
            • 45rtg Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:38
              lucyjkama napisała:

              > Kurcze, w punkt sad Tego się najbardziej obawiałam ale nie umiałam zwerbalizować
              > . Beata chyba ma rodzinę męża w d...

              Niekupowanie śmieci siostrzeńcom Kaczora Donalda to jest dobry uczynek, a nie manie w d*pie.
            • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:01
              Jasne w punkt bo ci takie tlumaczenie najbardziej odpowiada. I czegos nie kumam . Maz Beaty nogi , rece ma uposledzony nie jest kase tez ma to jakby chcial kupilby te prezenty sam, prawda ? A ty sie czepilas tej Beaty. Nie pasuje do pieknej fotografii rodzinnej?
            • black.emma Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:29
              Ależ sobie dopisujesz. Zrozum kobieto, że to właśnie Beata zachowuje się racjonalnie, a nie wy.
              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:00
                Skąd wiesz, znasz ją???
                • black.emma Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:16
                  Opieram sie na tym, co napisałaś oczywiście. Naprawdę warto ograniczyć prezenty do większych okazji i spędzić czas inaczej niż latać po sklepach i kupować badziewia.
                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:35
                    Ale to naprawdę chodzi o duperelę 2 razy w roku. Nie co tydzień coś. I pamięć o np. urodzinach.
                    Beata miała urodziny, okrągłe. Miała maleńkie dziecko wtedy więc o urodzinach nie myślała. Zrobiliśmy jej małe przyjęcie niespodziankę. Dostała życzenia, prezenty (drobne, nic drogiego, symboliczne). Była wzruszona, szczęśliwa. Śmiałą się ogladając potem fotki. Myślisz, że mi złożyła życzenia albo mojemu mężowi... Takie duperele, a jednak trochę kwas w rodzinie.
                    • leni6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:41
                      Prezenty na urodziny się daje jeśli się jest na te urodziny/imieniny zaproszonym.
                      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:45
                        Urodziny dzieciom robimy, tym młodszym. Nastolatkom dajemy prezenty bez przyjęcia. Dorosłym tylko życzenia. Złożenie życzeń nic nie kosztuje, tylko trzeba chcieć.
                        • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:57
                          Zyjecie wszyscy na kupie, tylko małżeństwo B.B. oddzielnie?
                          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:00
                            Nie, każdy oddzielnie, nawet w innych miastach.
                            • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:10
                              A nie wygląda. Myślałam, że w jakimś wielkim domu postawionym przez rodziców.
                              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:49
                                Coś ty big_grin
                        • claudel6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:01
                          wiesz, niektórzy praktykują zasadę, że składają życzenia na urodziny tylko osobom, z którymi mają więź. a nie wszystkim osobom z rodziny. bo licząc z bratowymi, szwagrami, siostrzeńcami, bratankami, rodzeństwem rodzonym i ciotecznym, kuzynami, teściowymi, ciociami, wujkami, stryjkami, stryjenkami itd. to robi się kilkadziesiąt osób. a to sama rodzina, a przeciez sa jeszcze przyjaciele.
                          • vodyanoi Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:12
                            No ja się nie dziwię, że Beata nie składa życzeń - zapewne doskonale sobie zdaje sprawę, że jest nieodpowiednią żoną według siostry swojego męża. I że gdyby to siostra wybierała, to Beatę kopnęłaby w zad.
                        • claudel6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:12
                          w ogóle nienawidzę tego roszczeniowego podejścia w składaniu życzeń/prezentowaniu się. że jak ja coś daję, to oczekuję dokładnie takiej wzajemności.
                          ja składam życzenia/daje prezenty, bo mam potrzebę, a nie - bo oczekuję, że dostanę tyle samo.
                    • black-cat Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 20:01
                      Nie musi pamiętać o Waszych urodzinach. Może nie mieć ochoty na wspólne imprezowanie. Gdyby taka „zgrana” rodzina mojego męża urządziła mi przyjęcie niespodziankę z okazji moich urodzin, podczas gdy moim jedynym marzeniem byłoby spędzić je z mężem i nowonarodzonym dzieckiem zagotowałabym się. Byłabym oczywiście miła i śmiała się z fotek ale po takiej akcji nie miałabym ochoty na więcej. Sprawa prezentów - dogadać się co do świąt, żeby dziecko nie zostało bez prezentu a resztę sobie darować. Beata najwyraźniej nie ma ochoty bardziej się z Wami integrować. Jeżeli nie zaprasza Was na swoje urodziny i nie składa Wam telefonicznie życzeń z okazji Waszych to też tego nie robić.
                    • black.emma Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 22:20
                      A zna daty Waszych urodzin? W życiu bym nie wymagała od szwagierek życzeń, bo skąd maja wiedzieć ze mam urodziny... a mysle, ze mamy całkiem dobre stosunki.
        • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:54
          Bo jej przynosza ? Nie przyjac prezentu jest trudno. Nie prosi o te prezenty wiec o co chodzi.
        • arwena_11 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:47
          Nie wypada odmówić przyjęcia podarunku.
    • kota_marcowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:18
      Skoro pieniądze nie są problemem i jak rozumiem olewają inne dzieci także przy okazji rodzinnych spotkań takich jak np BN, to dogadałabym się z resztą rodzeństwa i na najbliższe święta pod choinkę, Błażejek jako jedyny by nic od nikogo nie dostał.
      Ewentualnie rodzeństwo niech weźmie Bartosza na stronę i mu wygarnie.
      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:26
        W końcu jakaś sensowna rada smile
        • ira_08 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:42
          Sensowna, bo taka jakiej chciałaś?
        • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:46
          Ale tylko jesli chodzi o BN , urodziny a nie kazde spotkanie i w zwiazku z nim olowek z brylancikiem bo mam nadzieje ze bezsens okazywania nim : mysle o tobie, jestes dla mnie wazny/wazna zalapalas.
        • black.emma Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:31
          No pewnie, najlepiej właśnie w święta i pod choinkę. Ale z was wredoty, brrr.
        • 45rtg Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:40
          lucyjkama napisała:

          > W końcu jakaś sensowna rada smile

          Chyba dla rodziny sk*rwysynów odgrywających się na dziecku za wydumane winy rodziców.
          • milva24 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:57
            Prawda?
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:02
            Sensowna bo na temat. Pisałam wyzej ze dziecko jest ważne bo jest i nikt go nie pominie bo jest prawie jak rodzony syn.
            • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:12
              Ty masz zaburzone relacje " jest jak rodzony syn" hm.
              • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:37
                To są właśnie normalne rodzinne relacje, szkoda ze nie możesz ich doświadczyć. I nie rodzony syn a prawie, taka mała różnica.
                • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:50
                  Nie, to nie są normalne relacje.
                • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:56
                  Nie to nie sa normalne rodzinne relacje. Dla mnie najwazniejsza rodzina jest moj maz. Potem rodzice , przypisywanie sobie cudzych dzieci
                  • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:57
                    to nie jest normalne
                • jeziorowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:03
                  Mam sporo siostrzeńców/bratanków, mój mąż też. Ze wszystkimi mamy fajny kontakt, z naszymi siostrami/braćmi i ich współmałżonkami też. Wszyscy mieszkamy w jednym mieście, regularnie spotykamy się, często do siebie dzwonimy i mailujemy. 😀 Do głowy mi nie przyszło, że te dzieci są dla mnie prawie jak własne. 😱Nie są i nigdy nie będą. Są bardzo ważne, ale do bliskości z własnymi są „lata świetlne”. Gdybym się dowiedziała, że moje (lub męża) rodzeństwo uznaje nasze dzieci za bliskie prawie tak jak własne to wysłałbym takiego człowieka do psychiatry. Poważnie.
                  • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 19:38
                    Wiesz, to kwestia sformułowania chyba. Dzieci rodzeństwa są ważne, najważniejsze zaraz po moich. Gdyby było trzeba bez wahania wzięłabym każde na wychowanie. A dzieci sąsiadów bym nie wzięła. Chciałabym żeby były zdrowe, szczęśliwe, itd. Naprawdę potrzebuję psychiatry ? big_grin
                    • jeziorowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 21:16
                      Czyli są ważne, a nie prawie tak ważne jak własne. To kolosalna różnica. Dla mnie dzieci mojego rodzeństwa też są ważne, dla mojego męża dzieci jego rodzeństwa. Jeżeli masz jakiekolwiek pretensje o zbyt małe zainteresowanie twoimi dziećmi i ich kuzynami to właściwy kierunek żalu to ich wujek a nie jego żona, bo dla niej to obcy ludzie, dla których przez wzgląd na męża jest miła. Doceń to. Naprawdę.
                  • zasiedziala Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 22:27
                    jeziorowa napisała:

                    > Gdybym się dowiedziała, że moje (lub męża) rodzeństwo uznaje nasze dzieci
                    > za bliskie prawie tak jak własne to wysłałbym takiego człowieka do psychiatry.
                    > Poważnie.

                    No dobra, nie ogarniam. To można kochać tylko dzieci, które się poczęło, a jak nie daj boże pokocha się też inne, to od razu do psychiatry? Miałam takiego wujka, męża siostry mojej mamy, więc teoretycznie żadna rodzina. Całe szczęście nikt go do wariatkowa nie odesłał, bo dzięki temu jako berbeć miałam ogromne oparcie w więcej niż jednej osobie.
                    • jeziorowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 22:40
                      Oczywiście, że można kochać także cudze dzieci (i to niekoniecznie spokrewnione). Nie uwierzę jednak, że prawie tak samo interesujesz się dzieckiem siostry/koleżanki/sąsiadki jak własnym, jesteś dla jego dobra zdolna to prawie takich samych poświęceń, prawie tak samo przeżywasz ważne dla niego chwile jak w przypadku swojego (urodzonego czy adoptowanego - bez różnicy). Moim zdaniem cudze dziecko można pokochać, pomagać, wspierać itd, ale między uczuciami do niego a do własnego jest przepaść.
    • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:23
      Jedni normalni w tym obłędzie. Nie rozumiem zwyczaju obdarowywania nieustannie dzieci tylko dlatego, że są dziećmi. Potem się uczą, że każdy ma obowiązek im coś przynieść. I to jeszcze jakiś chiński badziew... Po co to? Nie można dziecku okazać zainteresowania inaczej niż główienkiem z brylancikiem?
      • memphis90 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:16
        Akurat ołówki się dzieciom bardzo przydają, ale skoro dla Ciebie to gowno, to cóż można powiedzieć...?
        • jemgluten Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:21
          W normalnej rodzinie, gdzie dzieci mają rzekomo "wszystko" raczej nie brakuje im ołówków. Po co im kolejny? Wiesz, mnie się na przykład szampon do włosów przydaje. Ale dostałabym szału, jakby mi każdy znajomy przychodzący z wizytą wręczał kolejne opakowanie.
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:46
            Nie brakuje, ale dzieci cieszą takie drobiazgi.
        • mikk25 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:40
          Ale ile tych ołówków? No chyba, że różnej twardości ale na to nikt nie patrzy.
      • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:38
        Gdzie przeczytałaś że nieustannie obdarowywane. Jak dziecko dostanie raz na kilka miesięcy drobiazg za 3 zł to naprawdę jest nieustannie.
    • afro.ninja Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:26
      Bartosz z Beatą robia jak najbardziej ok.
    • fomica Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:28
      Skoro > ich dzieci mają "wszystko"<, to jaki kuźwa sens jest w kupowaniu kolejnych ołówków z brylancikiem i innego badziewia całymi workami? Prezenty dla dzieci "bez okazji" to zmora, ja od lat nie mam czasu ani chęci szukać po sklepach gratów którymi dziecko bawi się przez 5 minut. A potem nie pozwala wyrzucić i tylko zalegają w szufladach. Jedyny sens prezentów jakie uznaje dla siostrzeńców i bratanków to a) gwiazdka, b) urodziny, o ile jest to proszona impreza.
      Ze swojego dzieciństwa nie pamiętam chyba nie jednej sytuacji otrzymania prezentu od wujostwa które miało swoje dzieci. Prezenty pochodziły od dziadków i jednej ciotki bezdzietnej. Co którzy mieli dzieci, skupiali sie na nich, a nie na obkupowaniu gromadki bratanków.
      • mama.nygusa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:39
        Znajomej bliska kolezanka dlka swoich dzieci, tertaz lat 14 i 12 przez lata chetnie prtzyjmowala prezenty, baa, mocno sugerowala co dzieci chcialaby dostac smile i dzieciaki dostawalay, byly jednymi w rodzinie x, a ojciec x ma 4 braci, wiec prezentow bylo zawsze duzo i na bogato, no ale i bracia po malu zalozyli rodziny-przynajmniejczesc i porodzily sie dzieci, i co?ano pani x oswiadczyla, ze w sumie od teraz kazdy robi prezenty dla swoich dzieci, "wymniennych" nie ma sensu robic smile Pani x osoba zamozna, tez nic jej nie brakuje.To jest dopiero buractwo.
        • arwena_11 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:51
          Wiesz, ale jest różnica czy kupuje się dla 1 dziecka czy dla 5. Jednemu kupisz za 50 zł - bo na tyle cię stać. Ale na 250 już cię nie stać - a kupić za 10 zł trochę dziwnie
    • kropkacom Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:32
      Zawsze warto skończyć ze zbędną prezentomanią. Wiem, że są rodziny gdzie się przy dosłownie każdej okazji coś daje i takie gdzie nie. Pół biedy jak nie ma różnic finansowych w rodzinach. Cała bieda jak są. Czemu Beta (o ile nie mylę) prezenty grzecznie przyjmuje? Może nie chce nic mówić. Jak jej nie lubisz to już wiesz dlaczego big_grin
    • claudel6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:40
      Bartosz jest bratem Adama, tak? czy jest bratem Celiny, Cezara, Dominik lub Dariusza?
      bo jak nie, to kompletnie nie rozumiem Twojego zdziwienia. bratankowie czy siostrzeńcy bratowej to technicznie rzecz biorąc nie jest rodzina. tak jak ciotki i wujki bratowej Anny nie stają sie automatycznie ciotkami i wujkami Bartosza.
      oczywiscie moze być jakiś niepisany zwyczaj, że wszystkim dzieciom w rodzinie absolutnie wszyscy dają prezenty, ale jest on troche demoralizujący dla dzieci. no i rozumiem, że wtedy macie gdzieś wszyscy jakiś rodzinny magazyn wynajęty na te prezenty.
      • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:50
        Nie . To jest jak z kazdym badziewiem, ktos poswieci czas, wyda kase bo takie sa oczekiwania cioci wujka wiec prezent z okazji grilla czy prezent bez okazji musi byc a potem sie tymi prezentami zasila smietniki.
        • arwena_11 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:56
          W zeszłym roku byłam w Grecji, pojechaliśmy sobie na wycieczkę do Albanii. Tam było mnóstwo pierdółek za max 2 euro, ale większość do 1. A to otwieracz do butelek, a to notesik itd. Czasami jakaś promocja - weź dwa, dostaniesz trzy. No i jedna pani, z naszego hotelu wyszła z takiego sklepiku z torbą badziewia. Na pytanie po co - stwierdziła, że ma z głowy prezenty dla rodziny przez rok.
          Wtedy się uśmiałam - ale teraz widzę, że ona mówiła poważnie. Może to jakaś rodzina autorki była tongue_out
          • lucyjkama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 19:40
            Autorka już pisała że takie drobiazgi dzieci dostają raz na kilka miesięcy. Także taka torba to chyba na 10 lat big_grin
            • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 20:05
              Autorka zmienia wersje zaleznie od rozwoju watku wiec...
            • arwena_11 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 22:15
              Zależy ile tych osób do obdarowania. 10 dzieci razy 4 spotkania - to już 40szt.
    • ala.maciejka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:57
      Prezenty daje się z chęci obdarowania kogoś i zrobienia mu przyjemności.
      Nie w oczekiwaniu na rewanż tylko bezinteresownie.
      Jeśli nie umiecie tak dawać to nie dawajcie wcale.
      • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 13:58
        10/10
    • memphis90 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:07
      He, he, to chyba problem najmłodszych Beatek i Błażejkow, którzy sami czują się dziećmi i prezentów co najwyzej oczekują smile Moja rodzinna Beatka w ogóle nie zauważa, że ja mam jakieś dzieci, prezent kupiła raz, na komunię, czyli po 10 latach życia mojej najstarszej. Beatka2 od strony mojego męża ignoruje na równi całą swoją rodzinę; kiedyś zapytała co kupić dzieciom na gwiazdkę- wymyśliłam prezent, Beatka2 prezent kupiła, po czym moje dzieci go nie dostaly... Przed kolejnymi świętami pogadalam z teściową, czy ten prezent jest, czy Beatka zamierza go kiedykolwiek wręczyć - bo jeśli nie, to ja sama kupię to samo jeszcze raz (akurat fajne rzeczy to były) . No i w końcu prezent przekazała. Po roku.
      • alpepe Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:22
        Beatka2 zgarnia pulę!
    • leni6 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:46
      Może Bartosz od kiedy ma dziecko uważa takie prezenty za zupełnie zbędne, albo uważa tak jego żona. Nie ma w tym nic złego, ja też nie lubię jak moje dziecko takie "drobiazgi" dostaje. Nie widzę żadnego powodu do niesmaku.
    • lady-z-gaga Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 14:53
      za dużo bohaterów dramatu uncertain idę do wątku kogos, kto ma mniejszą rodzinę uncertain
      • helka.z.porcelany Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:51
        smile
    • piernicola Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 15:50
      U nas też panuje asymetria prezentowa na naszą niekorzyść, ale to w dalszej rodzinie chyba normalne. Trochę gorzej, jak babcia i dziadek różnie traktują wnuki (tak jest u nas, nawet założyłam o tym wątek "lipne prezenty"). Masz wybór - albo będziesz małostkowa i przestaniesz robić prezenty kuzynom swoich dzieci, albo będziesz niewychowana i powiesz otwarcie, że życzycie sobie, żeby wydatki na prezenty się zgadzały. Oba wyjścia nieładne.
      Jedyne, co możesz z powodzeniem zmienić w swoim postępowaniu to przestać kupować badziewie z brylancikiem, a tylko porządne prezenty na większe okazje.
    • mae224 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:12
      zależy Ci na bzdetnych drobiazgach?
      ograniczyłam. pomyśl, mam kilkoro dzieci w rodzinie, mąż też, dzieci sąsiadów i troje chrześniaków (też mają rodzeństwo). i teraz policz okazje: urodziny, dzień dziecka, imieniny, zajączek, boże narodzenie, mikołajki, pamiątki z wakacji, 10x7 (tak minimum) to daje siedemdziesiąt (!!!) prezentów w roku tylko okazyjnie. powiedziałam dość, u nas najwyżej urodziny i BN i tylko wtedy, jeśli ktoś pomyśli o moich dzieciach. jak często widuje się ta cała alfabetyczna rodzinka?
      • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:14
        To juz nie rodzina to jakis wrecz klan dzieci wspolne dobrze ze nie zony i mezowie ale kto to tam wie haha
        • mae224 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:24
          nie rozumiem.
          nie można mieć lepszych relacji z dziećmi znajomych niż z dziećmi własnej rodziny? prezenty są tylko w rodzinie?
    • wkurzo-namama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:20
      ojp...
      weź laska... naprawdę wyliczasz kto komu ile dał?
      chrzestną mojej trójki jest moja siostra. chrzestną najstarszego i średniego dziecka została jako bezdzietna panna. nie miała żadnych zobowiązań, a całą kasę którą zarabiała wydawała głównie na swoje przyjemności, do których należało również kupowanie moim dzieciom, a jej chrześniakom prezentów. ciuchy, zabawki itp.
      jak sama została matką, w międzyczasie wzięła kredyt na mieszkanie i ogólnie zaczęła żyć dorosłym życiem, to naturalnym dla mnie było, że jakby miała inne priorytety, niż kolejny zestaw lego dla moich dzieci, tym bardziej że moje dzieci głodem nie przymierały.
      jako, że ja jestem chrzestną jej dzieci, to wiedząc że ona się urządza, a ja już chwilowo skończyłam, to raczej za oczywistość przyjęłam, że ja sobie teraz folguję jeśłi chodzi o prezenty dla jej dzieci, a ona chwilowo ogranicza wydatki, ale za każdym razem, jak coś tam bredzi że jej głupio, to jej mówię, że ona przez tyle lat zdążyła wydać na moje tyle, że nie jestem w stanie wydać tyle samo na jej.

      dziewczyno, bycie chrzestnym nie polega na tym, żeby dawać prezenty, tylko na tym, żeby przekazywać wartości, żeby być obecnym w życiu chrześniaka i żeby w razie "wu" zastąpić rodziców.
    • wkurzo-namama Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:22
      A tu jeszcze nie o bycie chrzestnym nawet chodzi.... zluzuj majty.
    • ruscello Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 16:49
      Myślę, że wbrew pozorom wszyscy macie to samo podejście. Wy liczcie na wzajemność od B. B natomiast liczy, że zwróci mu się x prezentów podarowanych Waszym dzieciom przez y lat smile
    • anorektycznazdzira Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 17:59
      Ja nie jestem z frakcji, która czuje się zobowiązana do ciągłego kupowania choćby drobiazgów dla wszystkich dzieci w rodzinie i nie oczekuję tego dla moich dzieci. Uważam, że prezenty i prezenciki robią rodzice. O siostrzeńcach i bratanicach pamiętam (i uważam, że powinnam) dwa razy do roku: jak jest gwiazdka i jak są danego dziecka urodziny. Tyle.
      W ogóle uważam, że ciągłe kupowanie z byle powodu prezentów dla tabunu dzieci przez tabun dorosłych prowadzi do patologii, kiedy dziecko i tak mające wszystko, czego mu potrzeba i jeszcze więcej, non-stop coś dostaje.
      TAK, wiem, że nie chodzi o pieniądze. Mnie też nie chodzi, ja NIE chcę tak wychowywać moich dzieci.
      Za przejaw pamięci o dziecku uważam poświęcenie mu czasu, wyjście do niego na chwilę z rodzinnej imprezy i pogadanie, zabranie na spacer itp. Serio.
    • kota_marcowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:07
      Na złym forum napisałaś i tu zrozumienia nie znajdziesz. Zdecydowana większość ematek nienawidzi swoich teściowych, bratowych, szwagierek i prędzej by sobie rękę odgryzły, niż ich dzieciom bezinteresownie prezent kupiłytongue_out
      Może owa Beata to ematka big_grin
      • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:11
        Ale u ciebie zrozumienia tez nie znajduje smile
        • kota_marcowa Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:18
          U mnie znajduje, ale ja mam normalne, przyjazne relacje zarówno ze swoją rodziną, jak i męża smile
          • jola-kotka Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:19
            Ja tez ale autorki nie rozumiem.
      • gryzelda71 Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:17
        Cóż , autorka nie przepada za zoną brata męża, także ematka jak nicsmile
      • kropkacom Re: dzieci i prezenty w rodzinie 25.07.18, 18:35
        To przecież autorka nie lubi Beatki big_grin Czy Beatka kogoś lubi nie wiemy. Czytanie ze zrozumieniem szwankuje? Hę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka