Kto doczytał, ten wie. Oszaleliśmy i kupiliśmy psa. Mamy teraz jednego zwierza na każdego członka rodziny. I nie są to rybki

Pies a raczej suczka jest słodka, mądra i wykańczająca. Mogłaby bardziej bo jest bardzo grzeczna. No ale to zawsze jak kolejne dziecko. A na dzieci jesteśmy już strasznie starzy. Minusy są takie, że nigdzie na razie nie wychodzimy, bo co z psem? A plusy? No na przykład nie mam już czasu dumać nad sensem życia

Pobudka o 5h bo paniusia tak strasznie chce mnie ukochać

I iść na siusiu. Dobrze, że ma dopiero trzy miechy i potrzebuje dużo spać, bo by nas wykończyła. Powoli przyzwyczajamy się do życia z psem. Koty też, choć nie idzie im za dobrze. Za to na spacery chodzimy teraz takim stadem, że boki zrywać. Cztery sztuki homo sapiens, trzy koty i pies.
A teraz czekam na gratulacje