Dodaj do ulubionych

Sprawy rodzinne chrzest

12.08.18, 22:42
Mamy mieć chrzciny córy. O chrzestną poprosiłam moją znacznie młodszą kuzynkę. Do tej pory byliśmy blisko. Często ona i jej rodzice odwiedzali miasto, w którym mieszkam, zawsze nocowali u nas. Wspólne rodzinne grille, wszystkie imprezy wspólnie. Zgodziła się być chrzestną i co chwila niestety dostaję telefon, że ma mieć zabieg na nogę i nie wie czy przyjadzie.Ok, ustaliliśmy termin pod nią. Za chwilę telefon, że termin zabiegu się zmieni i uwaga żebyśmy przygotowali kogoś na bycie jej atrapy bo,, ona będzie w papierach a przy ołtarzu niech ktoś za nią poda dziecko do chrztu''. Zaczynam się zastanawiać czy jej nie podziękować. Bo po co nam taka chrzestna...dodam, że zabieg nie jest zabiegiem poważnym.co robi e matka? Przykro mi też bardzo, że oni zawsze mogli na mnie liczyć...niestety bez wzajemności
Obserwuj wątek
    • juuuu7 Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 22:45
      Sila wyzsza-skoro ktos nie moze przyjechac na chrzciny mimo wczesniejszego ustalenia terminu ( jesli juz wszystko jest porezerwowane ), zmieniam chrzestna.
    • alpepe Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 22:48
      Po prostu masz sygnał z góry, by nie chrzcić dziecka.
      • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:49
        Tez prawda smile
      • aguar Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 09:26
        Dobre. Popieramsmile
    • anilka Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 22:49
      A co to znaczy " w papierach kto inny, a przy ołtarzu kto inny"?
      Że podasz księdzu, czy gdzie tam się podaje jej dane a do kościoła pójdzie inna osoba? Jaki to ma sens?
      Olać, i poszukać kogoś innego
      • zetkaad Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 22:54
        Ona chyba nie chce być chrzestną
        • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:00
          A ja chyba nie chcę jej...może jak jej podziękuję to wszystkim ulżyło. Tylko w naszej rodzinie mówi się, że bycia chrzestnym się nie odmawia
          • zetkaad Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:01
            I ona nie odmawia, ale kombinuje wink
            • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:04
              Dokładnie...mogłaby wprost powiedzieć, a nie ta cała szopka😂
              • koronka2012 Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:59
                stolikowa napisał(a):

                > Dokładnie...mogłaby wprost powiedzieć, a nie ta cała szopka😂

                No właśnie dlatego ludzie kręcą i robią szopki, bo im rodziny wmawiały, że podawania do chrztu się nie odmawia tongue_out
          • ginger.ale Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:03
            I dlatego tak kręci, bo "nie wypada odmówić", bez sensu.
          • arwena_11 Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:18
            No to problem ci się rozwiązuje. Szukasz kogoś innego. My mieliśmy "zapasowego" świadka na ślub. Świadkiem miał być przyjaciel męża, ale był na kontrakcie na drugim końcu świata i do końca nie wiadomo było czy uda mu się przylecieć.
          • triss_merigold6 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 07:09
            I właśnie dlatego ludzie kombinują, żeby uniknąć owego wątpliwego zaszczytu.
    • milva24 Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 22:50
      Ja wiem, że patrzysz ze swojego punktu widzenia ale zdrowie ważniejsze niż bycie chrzestną. Ale podmienianie w papierach chyba w grę nie wchodzi, więc szukałabym innej chrzestnej.
      • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 22:56
        Wiem, że jeśli podziękuję to będzie wojna. Z drugiej strony w końcu nie będę miała ich na głowie😉😉
        • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:45
          Chyba wyolbrzymiasz sytuacje o co wojne? Powiedz ze ksiadz na numer z " atrapa" sie nie zgadza i tyle. Co to znaczy? " na co nam taka chrzestna?"
      • mdro Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 19:34
        Nie wiem, jak teraz, ale kiedyś nie było żadnego "podmieniania w papierach", ale po prostu oficjalne zastępstwo przy samym akcie, gdy chrzestny/chrzestna nie mogli być z jakiś przyczyn obecni. Przy chrzcie mojej mamy tak było - fakt, wtedy była wojna, więc może z tego powodu?
        • pitxurri Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 09:09
          Nie, moja siostra byla chrzczona 25 lat temu i jej chrzestna nie mogla byc (nagle zmarl jej maz). Do chrztu ja podala jej siostra ale w papierach byla ta pierwsza. Zastepstwo i tyle.
    • kornelia_sowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 22:59
      Dosc wyraźnie daje Ci znac ze nie ma ochoty.
      Wprost nie umiala powiedziec.

      Zadzwonilabym i powiedziala: " Chcialam zebys byla chrzestna ale rozumiem, ze nie jestes w stanie dac mi gwarancji ze na chrzcie bedziesz bo.masz w planach hospitalizacje. W takiej sytuacji poprosimy kogos innego bo nie wchodzi w gre opcja-kto inny w kosciele a kto inny w papierach."
      • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:02
        Napiszę smsa..nie chce mi się z nimi gadać😉
        • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:48
          Ojp
      • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:48
        Daje znac ze sytuacja sie komplikuje bo przelozono jej termin zabiegu a nie ze nie ma ochoty. Kocham takie dopisywanie sobie wlasnej wersii do czyis slow. Takie wiejskie plotkarskie zwyczaje, jak juz dojdzie na koniec wsi historia z ta startowa nie ma juz nic wspolnego a osoba ktorej dotyczy to zlo, podlosc, do odstrzalu.
        • koronka2012 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 00:02
          jola-kotka napisała:

          > Daje znac ze sytuacja sie komplikuje bo przelozono jej termin zabiegu a nie ze
          > nie ma ochoty.

          Wiesz, ale to się wtedy inaczej przedstawia sprawę - skoro przełożono jej termin zabiegu (bywa) to jeśli komuś zależy - to pyta czy ewentualnie chrztu nie dałoby się przełożyć na wcześniej/później a nie rzuca tekst, żeby sobie kogoś w zastępstwie znaleźli
          • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 00:54
            Kazdy sobie raczej zdaje sprawe ze z powodu jednej osoby nikt chrztu nie bedzie przekladal bo to slabo logistycznie, zaproszeni goscie na konkretna godzine, umowione w kosciele, umowione w restauracji.
            • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 00:56
              Ja tez bym powiedziala zeby wzieli kogos innego nie wymagalabym od kogos przesuniecia calej imprezy z mojego powodu.
        • kornelia_sowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 00:14
          Jolu, ale tu nie trzeba sie wysilac na domysly.
          Ktos chce byc chrzestna to nie mowi"no dobra, to ja tam moge byc w papierach a w kosciele niech podaje kto inny".
          To lekceważace i swiadczy o braku chęci.

          Nie powiedziala ze chce tylko prosi o przesuniecie terminu chrztu na za miesia bo teraz ma zabieg, ktorego date zna plus minus .
          • memphis90 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 09:46
            Ale przecież chrzestny nie tylko podaje do chrztu., ale też jest przy komunii, bierzmowaniu, na ślubie, , plus wymaga się od niego ekstra prezentów--widać kuzynka zdaje sobie sprawę z konsekwencji i jest gotowa je podjąć na przyszłość.
            • kornelia_sowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 12:46
              Tak? Skąd wiesz? Może uzna, ze to obowiązki tego, który podawał w kościele. Ona wszak jest tylko w papierach
    • ginger.ale Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:09
      stolikowa napisał(a):

      > O chrzestną poprosiłam moją znacznie młodszą kuzynkę.

      A skąd ona ma wziąć tą chrzestną?
      smile
      Sorki, nie mogłam się powstrzymać.

      Powiedz, że z księdzem nie przejdzie numer, że ktoś inny podaje dziecko do chrztu, a inna osoba jest w papierach. W związku z tym chrzestną będzie x, która może uczestniczyć w uroczystości, a ją zapraszasz w innym terminie na kawę. Po co obie macie się męczyć, nie każdy chce być rodzicem chrzestnym.
      • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:13
        Kawą to się nie skończy tylko wojną...ale chyba tego potrzebuję😉
        • muchy_w_nosie Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:37
          wink zaraz będzie foch że zaproszenia na chrzest nie dostała
        • ginger.ale Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:38
          I tak któraś ze stron będzie niezadowolona. Lepiej, żeby w ostateczności kuzynka obraziła się, że nie może zaocznie zostać chrzestną, niż żebyście mieli spieprz.. uroczystość, bo ona nie wie czy przyjedzie czy jednak nie.
        • snakelilith Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 00:00
          Nie, wojny to szukasz ty. Skoro w waszej rodzinie jest konwencja, że się nie odmawa, to kuzynka nie potrafi ci otwarcie odmówić i szuka wymówek. Głupi by zrozumiał. Biorąc teraz kogoś innego robisz jej więc przysługę, wojnę to tylko ty sobie wymyślasz. Jesteś starsza, bardziej doświadczona, zachowuj się więc tak. Podziękuj kuzynce po ludzku, a nie smesowym fochem.
          • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 05:40
            Ja nie jestem nastawiona anty...ale jestem pewna, że oni tego nie przełkną bo co reszta familii powie ...ech..grubszy tematwink
            • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 06:14
              Czyli tak jak ty doszukuja sie drugiedo dna. Dla mnie nie ma tu podtekstow ktos ma cos zaplanowane i koliduje to z tym chrztem. Dzwonisz mowisz sluchaj jak jest taka sytuacja jak mowisz to poprosze kogos innego i w czym problem bo nie rozumiem, Wsyscy tak dopisujecie sobie swoje do tego co ktos powie? To ona powiedziala ze nie da rady wiec naturalne jest ze jak poinformowala ze nie moze ty szukasz kogos innego. Kto i o co ma focha strzelic. Ty strzelasz i myslisz ze wsyscy strzela . Nie ty zrezygnowalas z niej , to ona nie da rady byc.
        • sunheart Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 17:43
          ale czemu nie przyjmujesz do wiadomości, że ta kuzynka wyraźnie nie chce być chrzestną?
          daje ci wyraźne sygnały.
          a skoro ty uznajesz zasadę, że się nie odmawia - to w jakiej stawiasz ją sytuacji?
      • verdana Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 09:30
        Przejdzie. Mój mąż nie mógł być na chrzcie, ale w papierach jest chrzestnym.
        • mdro Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 19:35
          O, właśnie - wyżej też pisałam o takim znanym mi przypadku.
        • bei Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 11:46
          Ja tez miałam takiego chrzestnego- nie było go fizycznie na chrzście a był wpisany. A na chrzcie była chrzestna i świadek chrztu, który nie był wierzący.
          • lucyjkama Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 13:41
            Ale to tak można "legalnie" czy ksiądz nie wiedział o podstawieniu innej osoby?
            • plater-2 Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 16:57
              wpolityce.pl/spoleczenstwo/209493-chrzesniak-moscickiego-upomina-sie-o-zwrot-honorowego-dlugu
    • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:42
      Zabieg moze nie jest operacja raka ale skoro jest termin na nfz to dziwne by bylo gdyby z niego zrezygnowala na rzecz twoich chrzcin. Dziewczyna jest ok ze cie o wszystkim informuje inna by nie przyszla do kosciola i cie wystawila. Swiat nie kreci sie woklo twoich chrzcin.
      • muchy_w_nosie Re: Sprawy rodzinne chrzest 12.08.18, 23:48
        Świat może i nie, ale rodzinne sprawy już tak.
        • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 00:58
          Rodzinne sprawy tak ale nalezy zrozumiec ze ktos nie moze i bez fochow poinformowac ze w takiej sytuacji poprosimy na chrzestna kogos innego.
      • bergamotka77 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 00:19
        Chyba w twoim świecie Jola ludzie wystawiają w takich sytuacjach a ty traktujesz to normalnie. I da się na odległość być chrzestna - ja taką byłam bo chrzesniak na innym kontynencie a zależało im na mnie. Per procura to się nazywa urzędowo czyli "w zastepstwie". Ale kuzynka cos kombinuje, ja bym zmienila chrzestna na tym etapie - ale bez wojen.
        • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 01:01
          Wlasnie dlatego ze nie traktuje tego normalnie i nie w moim swiecie nie spotkalam sie zeby ktos wystawil w takiej sytuacji. Rozumiem ze dziewczyna dzwoni i informuje matke dziecka jak wyglada u niej sytuacja i ze moze nie dotrzec na chrzest , wlasnie pisalam, ze dziwi mnie zdenerwowanie autorki o te telefony tak jakby nie chciala o tym wiedziec. Nie rozumiem focha autorki.
      • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 05:42
        Jola jak czytam twoje wpisy to aż się dziwię, że można tak odpływać.Wyluzuj girl😉
        • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 10:59
          To nie odplyniecie to prawda.
      • pani-noc Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 07:57
        Oczywiście, że zdrowie jest ważniejsze od chrzcin.
        Dla mnie zachowanie autorki jest aburdalne. Chce wszczynać WOJNĘ rodzinną, bo kuzynka śmie mieć operację. Zamiast wzruszyć ramionami, podziękowac, życzyć szybkiego powrotu do zdrowia i znaleźć inną chrzestną ta woli wszczynać awantury.

        Patologia.
        • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 15:15
          Jeszcze raz napiszę, to nie ja chcę wszcząć wojnę bo szczerze koło tyłka mi to lata. Znając jednak tamtą stronę zacznie się masakra...nie przełknąć tego.
    • ortolann Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 00:03
      Szukaj kogoś innego. Ona chyba nie chce tego zobowiązania. Tak bym to odczytała.
      • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 05:41
        Dokładnie, dzisiaj napiszę smsa😆
        • ortolann Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 07:09
          Jak wolisz, ale lepiej zachoeac się jak dorosły i zadzwonić. Smsami to nastolatki zrywają.
        • triss_merigold6 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 07:11
          Nie bądź żenująca. Zadzwoń i powiedz "Droga Krysiu, rozumiem, że z uwagi na sytuację nie bardzo może być chrzestną, mam więc nadzieję, że nie obrazisz się, jeśli zaproponuję na Twoje miejsce kuzynkę/koleżankę X." To Ty usiłujesz wkręcić dziewczynę w niezbyt wdzięczne zobowiązanie.
          • lily_evans11 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 07:45
            Dokładnie. Najwidoczniej nie chce i wykręca się. Załatwiłabym sprawę kulturalnie i dorosle, w końcu sama się o tę rolę nie prosiła, tylko została w to wepchnieta, z przyczyn takich a nie innych konwencji rodzinnych.
            • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 15:16
              Ok, niech będzie. Może zadzwonię...
    • gryzelda71 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 07:34
      Dobra, dziewczyna ma z zabiegu zrezygnować?
      Nie łapie po co mi taka chrzestna. Taka czyli jaka, przedkładająca swoje zdrowie nad terminy imprez dziecka?
      • aqua48 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 07:48
        gryzelda71 napisała

        > Nie łapie po co mi taka chrzestna. Taka czyli jaka, przedkładająca swoje zdrowi
        > e nad terminy imprez dziecka?

        Nie. Taka która uczciwie powie - serdecznie wam dziękuję za propozycję, ale z powodu zaplanowanego zabiegu nie będę mogła się podjąć, poszukajcie kogoś innego. A nie kombinuje jak koń pod górę z jakimiś atrapami i podmianką w papierach. Co to w ogóle za pomysł był?
        • gryzelda71 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 07:54
          Młoda , to może liczyła,że na hasło zabieg zrezygnują z jej kandydatury. A jak oni w zaparte, to kombinuje. Autorka już lekki wku...w podłapała i gotowa zrywac kontakty, zamiast poprosić inna osobę.
        • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 15:18
          Dokładnie. Ja nie muszę się o nią zabijać...mogę poprosić kogoś innego😉tylko po co mi takie gmatwanie sprawy. Chcę żeby ta impreza przebiegła w tradycyjny sposób, tak jak wygląda obrzęd. A druga sprawa jak miałaby czuć się ta rzeczona atrapa przy ołtarzu?
          • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 12:42
            jak zdrowa to ok bedzie sie czuc wiedzac ze jest w zastepstwie za nieobecna. Jak chora to cos tam ja zaboli.
    • lady-z-gaga Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 08:43
      Stolikowa znowu trolluje big_grin
      • lily_evans11 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 10:22
        Chyba powinna zmienić nicka na konfliktówa tongue_out.
      • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 15:21
        Uważaj bo się obrażę i opuszczę forum...i kto tutaj zostanie? Same harpie takie jak ty. Wstydź się😉
    • agnieszka_kak Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 10:34
      Oczywiście, że wybrałabym zabieg ponad bycie chrzestna. Nie chodzi o to, jak poważny, ale jak na NFZ jest miejsce to się je łapie a nie wybrzydza.
      Pomysł z jakimiś atrapami jest dziwaczny, ale autorka widzę bardziej jest zdegustowana faktem, że zabieg przełożono.
    • kadfael Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 11:14
      Zrobisz jak zechcesz.
      Natomiast KK zupełnie oficjalnie aprobuje coś takiego jak zastępstwo pod nieobecność chrzestnego, który nie może dotrzeć. Nazywa się to świadek chrztu. On bierze udział w uroczystości i jest jako świadek wpisany w papiery, a chrzestnym jest ten nieobecny.
    • joaaa83 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 12:44
      A ja się Tobie dziwię, nie jej, bo też nie rezygnowałam z zabiegu z powodu chrzcin. Zdrowie moje i mojej rodziny najważniejsze.
      • joaaa83 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 12:50
        * rezygnowałabym (nie byłam w takiej sytuacji)
        • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 15:20
          I ok masz do tego święte prawo😉
      • lucyjkama Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 13:44
        >Zdrowie moje i mojej rodziny najważniejsze

        Bo chrześniak to nie rodzina big_grin Co za ludzie???!!!!!!
        • arwena_11 Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 13:48
          No chrześniak nie zawsze jest rodziną. Chrzestnymi zostają też znajomi i przyjaciele.
          • lucyjkama Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 17:59
            Tak, ale przez to że jest chrześniakiem staje się bliski jak rodzina. Przynajmniej ja to tak widzę dla niektórych, jak pokazuje wątek chrześniak to nikt.
    • leni6 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 13:22
      A ja nie rozumiem ciebie, wybór chrzestnych to decyzja na całe życie jeśli chcesz żeby chrzestna była ta kuzynka to przełożyć chrzest (na po operacji), a jak chcesz kogoś innego to jej podziękuj po prostu.
      • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 15:08
        Ustawoałam chrzest pod nią ze względu na ten zabieg, ale ona przełożyła datę zabiegu...znowu mam przekładać datę chrzcin?
        • agnieszka_kak Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 16:36
          To przełoz na wcześniejszą :p
        • teliszon Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 16:47
          Przełożyła,czy raczej jej NFZ przełożył ?
          A Ty może usiądż i pomyśl,czemu chcesz ochrzcić dziecko.
          Bo coś luzno traktujesz przykazania wiary-gdzie miłość bliżniego i nie dawanie fałszywego swiadectwa o nim (obgadujesz własną rodzinę ) smile
          • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 16:50
            No widzisz jaka jestem grzeszna
          • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 17:00
            Teliszon...niedawanie piszemy razem. Widzisz ja antychryst a ty dysortograf
            • asiairma Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 18:36
              Jaki tam antychryst, przeciętny człowiek (powinnam napisać zamiast "człowiek"- "wierzący, który pragnie wprowadzić dziecko do wspólnoty", ale to smutne by to było). Najwyżej zbyt skupiona na sobie osoba, lekko złośliwa, może odrobinę neurotyczna i znudzona spokojnym życiem: "Kawą to się nie skończy tylko wojną...ale chyba tego potrzebuję". I z idealną ortografią i interpunkcją ... ponoć. A te umiejętności na tym forum to częsty i ostateczny argument w dyskusjach.
              • stolikowa Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 20:22
                Pisałam już wyżej, że to nie ja tę wojnę wypowiem. Znam drugą stronę i to pewnie stamtąd ruszy na mnie salwa, że jak mogłam podziękować. Wystarczyło przeczytać wyżej co i jak szanowna😉
                • gryzelda71 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 20:28
                  No skoro rodzina wybiera chrzestnych, to płacz i przekładaj.
                • bei Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 11:48
                  Stolikowa, to zapytaj rodziny, co masz zrobić, niech oni podejmą decyzję i nie będzie na Ciebie😊
        • jola-kotka Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 19:22
          Ona przelozyla. Jasne specjalnie zeby ci na zlosc zrobic
        • leni6 Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 19:36
          Nie wiem co to za zabieg i na jakiej zasadzie, jeśli to prywatna operacja na własny koszt która może wykonać w każdej chwili to oczywiście ona powinna w tej sytuacji się dostosować. Ale jak to zabieg na NFZ to nie koniecznie ma wielki wybór, następny termin może byc za 2 lata. Szpitale lubią dzwonić w ostatniej chwili jak im ktoś inny odwoła i nie pytają czy pacjentowi pasuje tylko albo bierze albo wylatuje na koniec kolejki.
    • werdipurke Re: Sprawy rodzinne chrzest 13.08.18, 19:46
      ja bym ją odwolala
    • mamusia1999 Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 20:49
      Poprzez leczenie Mamy znam służbę zdrowia. Moze zabieg i nie b.poważny ale skoro dziewczyna zdecydowana, to dla niej istotny. A jest całkowicie zależna od przyznanego terminu, jeśli go nie wykorzysta wyląduje zapewnie na końcu kolejki.
    • tora99 Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 23:28
      Nie wierze w to co czytam. Przykro ci, ze nie mozesz na nia liczyc. A ona na Ciebie moze? Ma zabieg na noge i ty sie obrazasz, ze dba o swoje zdrowie..
      Dba bo:
      Chociaz zabieg maly jak piszesz, to napewno ma spory wplyw na jakosc zycia. Zaniedbania we wczesnym stadium, moga w przyszlosci prowadzic do powazniejszych konsekwencji. Jestes rozumiem dosc mloda I jeszcze tego nie wiesz, bo nie doswiadczylas problemow z nogami.
      Terminy zabiegow sa narzucane z gory I nie da sie tego zaplanowac w 100% . Dziewczyna uczciwie stawia sprawe. Jednoczesnie nie chce sie wymigac, nie odmawia I znajduje rozwiazanie, gdyby nie mogla sie na chrzcinach pojawic - zastempstwo. To jest dozwolone I mozliwe. Ona nadal moze pelnic swoja role przez kolejne lata I w papierach byl wpisana.
      Rozumiem tez, dlaczego nie poprosila Cie o zmiane terminu. No bo co by bylo gdybyscie zmienili, a wtedy znowu zmienililby date zabiegu? Z drugiej strony tez nie chcialabym na jej miejscu robic klopotu I prosic, zeby wszyscy dostosowywali sie do mojej niepewnej daty. Nie szukaj problemow gdzie ich nie ma. Babka ma klopoty ze zdrowiem! Ona nie proponuje zastepstwa bo ma impreze firmowa czy umowionego fryzjera..
    • taki-sobie-nick Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 23:35
      uwaga żebyśmy przygotowali kogoś na bycie jej atrapy bo,, ona będzie w papierach a przy ołtarzu niech ktoś za nią poda dziecko do chrztu''.

      Nie ma takiego zjawiska jak atrapa chrzestnej. Można wziąć ślub per procura, ale chrzestną być per procura? No i co to za określenie "atrapa"?
    • taki-sobie-nick Re: Sprawy rodzinne chrzest 18.08.18, 23:36
      ona będzie w papierach a przy ołtarzu niech ktoś za nią poda dziecko do chrztu

      Ona faktycznie nie nadaje się na chrzestną. Ze względów religijnych.

      • miwusia1977 Re: Sprawy rodzinne chrzest 19.08.18, 00:16
        u mnie było tak ze kto inny był wpisany do dokumentów a kto inny niósł...dowiedziałam się ja brałam akt chrztu do bierzmowania. Chrzestnego z dokumentów poznałam ja miałam 30 lat i zawiozłam mu zaproszenie na wesele

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka