slonko1335
13.08.18, 22:50
Byłam dzisiaj na plaży miejskiej w Niemczech, nad jeziorem. Wydzielone boja mi miejsce dla nieplywajacych. Dość szybko duży spadek. Na głębinie ustawiony pływający pomost ze skoczniami i wieża do skoków. I pełno dzieci takich od 8 lat na oko w górę samych lub noepilnowanych w tej wodzie przez dorosłych. Rozglądam się za ratownkiem wstęp był płatny to uznałam ze plaża strzeżona ale nie udało mi się go zlokalizować. Nie wiem czy był czy nie namierzylam po prostu. Dzieci wariowaly i generalnie wszystkie pływałay nurkowalyy i wycznały cuda łącznie ze skokami akrobatycznymi z tej wiezy. Bylam jedynym rodzicem który tam sterczal. To normalne na zachodzie? Dzieci jezioro znają dobrze bo uczą się tam pływać w ramach zajęć wf w szkole która jest obok.