Dodaj do ulubionych

Konflikt małżeński

14.08.18, 22:11
Matka żony obchodzi okrągłe urodziny. Zaprasza dzieci z przyległościami na weekend w górach. W niedzielę jednak, w tym czasie, jest celebrowana msza za tragicznie zmarłego rok wcześniej ojca zięcia, jedynaka, o czym wszyscy wiedzą wcześniej - msza zamówiona, bo mieszkają po sąsiedzku. Dla matki chłopaka będzie to cios w serce. Młoda żona nie ma wątpliwości, że powinien pojechać z nią - bo chce świętować z mamą i całą rodziną. Zaznaczam, że matka żony wiedziała wcześniej o planowanej mszy.
Obserwuj wątek
    • zasiedziala Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:20
      Poległam już na ojcu zięcia, zupełnie nie wiem kto z kim i dlaczego. A jakie jest pytanie?
    • fukka Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:23
      Nie mogą pojechać w te gory po owej mszy??? O ile dobrze zrozumiałam koligacje 😜
      • mamablue Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:33
        Msza pewno na niedzielę zamówiona, więcej ludzi będzie.
    • piernicola Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:24
      Ojejciu, taka super wymówka, żeby na weekend z babcią nie jechać, msza to godzinka z weekendu, resztę można zagospodarować przyjemniej niż picie ze szwagrami. Jakaś głupia ta żona.
      • 35wcieniu Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:22
        Chyba że msza w Gdańsku, a weekend w Zakopanem big_grin
    • 18lipcowa3 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:25
      msza za rok wczesniej tak mocno zobowiązuje?
      matko bosko gdzie ta wieś?
      • kornelia_sowa Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 10:32
        18lipcowa3 napisała:

        > msza za rok wczesniej tak mocno zobowiązuje?


        Mogłabyś przetłumaczyć na język polski to zdanie?
        >
        • 18lipcowa3 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 10:56
          Z telefonu pisalam.
          Msza za rok wczesnej zmarlego tak zobowiazuje?
          • angazetka Re: Konflikt małżeński 16.08.18, 13:49
            Rok wczeniej zmarłego OJCA. Najczęściej jednak tak.
    • mamablue Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:32
      Matka żony mogła wykazać się taktem, skoro o mszy wiedziała wcześniej. To ważne dla rodziny tragicznie zmarłego, teściowie jedynaka też we mszy powinni uczestniczyć.
      A nie ma opcji pojechania w góry tylko na sobotę i powrót np.w niedzielę rano? No bo mleko się rozlało i trzeba szukać rozwiązania.
      • mikk25 Re: Konflikt małżeński 20.08.18, 13:13
        Teściowie mogą być niewierzący.
    • beneficia Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:32
      Jeśli logistycznie nie da się ogarnąć obu zdarzeń, to córka jedzie do matki na urodziny a jej mąż na mszę za swojego ojca.
      • kennaa Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:45
        Nabałaganiła matka żony i znając sytuację - to moja rodzina - zrobiła to z premedytacją. Taki typ, że zawsze mojsze najważniejsze - nie liczy się z innymi.
        Ciekawa jestem, co zrobi zięć - w każdym razie głupio został postawiony wobec wyboru, która teściowa ważniejsza.
        • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:46
          kennaa napisała:

          > Nabałaganiła matka żony i znając sytuację - to moja rodzina - zrobiła to z pre
          > medytacją. Taki typ, że zawsze mojsze najważniejsze - nie liczy się z innymi.
          > Ciekawa jestem, co zrobi zięć - w każdym razie głupio został postawiony wobec w
          > yboru, która teściowa ważniejsza.

          Czyj zięć? Poza tym zięć na ogół miewa jedną teściową, druga to matka.
          • kennaa Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:51
            Teściowa męża i teściowa żony albo matki każdego z nich.
            • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:54
              kennaa napisała:

              > Teściowa męża i teściowa żony albo matki każdego z nich.

              Spróbuj nazwać ich wszystkich z punktu widzenia ŻONY. Inaczej wprowadzasz chaos.
        • beneficia Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:50
          W tej sytuacji - impeza rozrywkowa czy msza za tragicznie zmarłego ojca- syn jedzie na mszę.
        • ingaki Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:52
          Jeżeli matka zrobila to z premedytacją bo mojsze, to ja bym została z mężem na tą mszę i nie jechała w te góry.
        • mae224 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:31
          no dajże spokój, matka może sobie organizować urodziny, kiedy chce, nie oglądając się na uczucia religijne tzw, swatowej (używacie tego określenia czy to jakiś regionalizm?) czyli matki zięcia. chyba że są przyjaciółkami, ale o tym nie ma w poście startowym.
          • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:35
            mae224 napisała:

            > no dajże spokój, matka może sobie organizować urodziny, kiedy chce, nie oglądaj
            > ąc się na uczucia religijne tzw, swatowej

            Pierwsze słyszymy, a od siebie dodamy, że matka, żona, syni teściowa mogą co chcą nie oglądając się na niczyje uczucia, tylko w dłuższej perspektywie powoduje to poważne zaburzenia relacji rodzinnych.
            • mae224 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:38
              serio??? a jak ktoś ma 5 dzieci, to liczy się z każdym rodzicem zięcia i synowej (minimum 10), nie daj boże jeszcze po rozwodach w kolejnych związkach, i ustala z nimi datę imprezy urodzinowej, to żart?
              • 3-mamuska Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:46
                mae224 napisała:

                > serio??? a jak ktoś ma 5 dzieci, to liczy się z każdym rodzicem zięcia i synowe
                > j (minimum 10), nie daj boże jeszcze po rozwodach w kolejnych związkach, i usta
                > la z nimi datę imprezy urodzinowej, to żart?


                Tu jest akurat zięć jedynak i nie po rozwodach i chyba nie wszyscy maja zmarłego tragicznie ojca.
                A jakby jedno dzieci było na wakacjach czy miało szkolenie w pracy czy ważne egzaminy to tez matka by olała? Czy dobiera się termin jak najbardziej pasujący dla wszystkich.
                • mae224 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:53
                  a jakby jeden zięć miał turniej bryża? albo drugi biegł w półmaratonie? albo jedna synowa miała akurat ważne spotkanie zawodowe? a ojciec trzeciego zięcia operację na otwartym sercu? a matka synowej akurat złamała nogę? każdy ma ważne wydarzenia w życiu, jednemu msza innemu nocne pokazy filmowe.
                  ludzie!
                  KOMPROMIS obowiązuje małżonków, ma zajść MIĘDZY NIMI. zrzucanie odpowiedzialności na matkę jest nienormalne.
                  • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:58
                    mae224 napisała:

                    > a jakby jeden zięć miał turniej bryża? albo drugi biegł w półmaratonie? albo je
                    > dna synowa miała akurat ważne spotkanie zawodowe? a ojciec trzeciego zięcia ope
                    > rację na otwartym sercu? a matka synowej akurat złamała nogę?

                    Z tego wszystkiego najważniejsza jest operacja na otwartym sercu, potem złamana noga, dalej spotkanie zawodowe, a brydż i półmaraton zależnie od okoliczności.

                    Skoro matka wiedziała o mszy, należało się skonsultować z matką zięcia (np. via dzieci) i zapytać, czy jej to przeszkadza.
                    • mae224 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:04
                      żartujesz, prawda?
                      • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:07
                        mae224 napisała:

                        > żartujesz, prawda?

                        Skoro matka żony wiedziała o mszy, należało się skonsultować (np. via dzieci) z matką męża itd. Nie żartuję w żadnym punkcie poprzedniego postu, a ty nie rozumiesz słowa via. tongue_out
                        • mae224 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:17
                          zupełnie nie. absolutnie nie rozumiem jak matka ma coś, na czym jej zależy, w tym wypadku TAK SAMO WAŻNE URODZINY konsultować z teściową córki.
                          • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:18
                            Obchodzenie urodzin można przełożyć. Rocznicę śmierci nie. Łapiesz powoli?
                            • mae224 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:21
                              serio? urodziny nie są raz w roku?
                              • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:24
                                mae224 napisała:

                                > serio? urodziny nie są raz w roku?

                                Urodziny są raz w roku, ale prędzej da się przenieść urodziny niż rocznicę śmierci. Nie żartuję.
                          • e-ness Re: Konflikt małżeński 16.08.18, 12:13
                            Nie z teściowa tylko córka
                            A dla kogoś kto ma trochę empatii to nawet tak pomyślny się nie zrodził, aby oczekiwać podejmowania wyborów mających wpłynąć na pozytywne relacje w rodzinie.
          • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:09
            mae224 napisała:

            > no dajże spokój, matka może sobie organizować urodziny, kiedy chce, nie oglądaj
            > ąc się na uczucia religijne

            Chcesz się popisać lekceważeniem uczuć religijnych. Ale gdyby nie chodziło o rocznicę śmierci męża, a półmaraton, broniłabyś owej matki męża jak lwica.
            • mae224 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:14
              jasne, każdy ma prawo traktować jakieś tam wydarzenie z życia jako ważne. nie ma znaczenia czy religijne czy sportowe. nie uważam, że matka ma cokolwiek konsultować z kimś poza dziećmi. dzieci mają obowiązek kontaktować się z małżonkami. ustalać w SWOJEJ rodzinie priorytety. MIĘDZY SOBĄ, konflikt jest, bo córka chce na imprezę, a syn ma swoje rodzinne zobowiązania (zrozumiałe), mają znaleźć rozwiązanie, nie szukać winy w matce, bo akurat "tak se wymyśliła", miała prawo i tyle.
              • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:19
                dzieci mają obowiązek kontaktować się z małżonkami.
                > ustalać w SWOJEJ rodzinie priorytety. MIĘDZY SOBĄ, konflikt jest, bo córka chc
                > e na imprezę, a syn ma swoje rodzinne zobowiązania (zrozumiałe), mają znaleźć r
                > ozwiązanie, nie szukać winy w matce, bo akurat "tak se wymyśliła", miała prawo
                > i tyle.

                Brak empatii nie jest karalny, miała prawo.
              • milva24 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 08:33
                Prawo miała ale znając sytuację nie zachowała się elegancko. Będąc tą córką pojechałabym z mężem na mszę za teścia a matka? Trudno, odwiedzilibyśmy ją w jakimś innym terminie. Jeśli ma takie podejście jak Ty prezentujesz nie powinna się obrazić, prawda?
          • mgla_jedwabna Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 09:36
            Chyba regionalizm. Na Podlasiu funkcjonuje np. "swańka", co moja mama na potrzeby słuchaczy z innych regionów przetłumaczyła kiedyś jako "współteściową" wink A Ty, Mae224, skąd jesteś?
          • 123pik Re: Konflikt małżeński 16.08.18, 11:20
            raczej kumy
          • e-ness Re: Konflikt małżeński 16.08.18, 12:10
            To wyrazbraku szacunku zarówno dla zięcia jak ijego rodziny.
            Durne babskopowodujw ko konflikty i jeszcze dziwi się pozniej czemu w rodzinie taks atmosfera.

            Ja bym w dupie miała jakieś urodziny w obliczu tragedii jaka spotkała mojego meza, i pojechała ma msze , wcześniej dobitnie wytykając matce jej egoizm i buractwo
        • bigzaganiacz Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:36
          .Nabałaganiła matka żony i znając sytuację - to moja rodzina - zrobiła to z premedytacją


          To jest typowa standardowa zagrywka starej wrednej zolzy


          Młoda żona nie ma wątpliwości, że powinien pojechać z nią - bo chce świętować z mamą i całą rodziną. Zaznaczam


          Taka rada dla mlodziana , pognac babe bo jest tak samo wredna i tempa jak mamusia,
        • ortolann Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:55
          To ile on ma tych żon, że musi wybierać teściową?
    • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:38
      Ja mam pytanie, kto jest kim, bo nie zrozumiałam na podstawie opisu.
      • kennaa Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:49
        Matka żony - jedna teściowa. Matka męża druga. Plus młode małżeństwo.
        • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:55
          kennaa napisała:

          > Matka żony - jedna teściowa. Matka męża druga. Plus młode małżeństwo.

          A co oznacza określenie "dzieci z przyległościami"?
          • turzyca Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:56
            Dzieci plus partnerzy/małżonkowie plus ew. wnuki.
      • turzyca Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:55
        Malinowscy są młodym małżeństwem. Malinowskiemu rok temu tragicznie zmarł ojciec, w niedzielę jest msza rocznicowa. Matka Malinowskiej obchodzi okrągłe urodziny, zaprosiła całą rodzinę, czyli także dzieci z przyległościami, na całoweekendowe obchody poza miejscem zamieszkania, w górach.
        Okoliczności dodatkowe: Matka Malinowskiej wiedziała, że za ojca Malinowskiego zamówiona jest msza. Malinowski jest jedynakiem, jego matka ciężko przeżywa żałobę.
        Pytania:
        1) co mają zrobić Malinowscy? Jechać w góry? Zostać na mszę (wesprzeć psychicznie matkę Malinowskiego)? Rozdzielić się?
        2) co sądzić o matce Malinowskiej, skoro planuje huczną imprezę akurat na rocznicę śmierci kuma (alias ojca jej zięcia)?

        Teraz jaśniej?
        • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:57
          turzyca napisała:

          > Malinowscy są młodym małżeństwem. Malinowskiemu rok temu tragicznie zmarł ojcie
          > c, w niedzielę jest msza rocznicowa. Matka Malinowskiej obchodzi okrągłe urodzi
          > ny, zaprosiła całą rodzinę, czyli także dzieci z przyległościami

          Nadal nie wiem, jakie przyległości mają te dzieci. Czy o mszy wiedziała matka Malinowskiego?
          • arwena_11 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:10
            Matka Malinowskiego to pewnie tę mszę zamawiała - w końcu to jej mąż zmarł tragicznie.
            • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:12
              arwena_11 napisała:

              > Matka Malinowskiego to pewnie tę mszę zamawiała

              Z tekstu wynika, że matka Malinowskiego mieszka pół kraju dalej.
              • arwena_11 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:15
                Pisze, że mieszkają po sąsiedzku. Tylko fakt nie wiadomo kto obok kogo
                • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:22
                  arwena_11 napisała:

                  > Pisze, że mieszkają po sąsiedzku. Tylko fakt nie wiadomo kto obok kogo

                  I mimo to będzie to dla owej matki cios w serce?
                  • turzyca Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:25
                    Dla niektórych rytuały katolickie są ważne.
                    • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:28
                      turzyca napisała:

                      > Dla niektórych rytuały katolickie są ważne.

                      To mi nie wyjaśnia, co dla owej matki będzie ciosem w serce i dlaczego, skoro o wszystkim wie.
                  • arwena_11 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:26
                    Wiesz - pierwsza rocznica śmierci męża - to ciężki dzień. Matka oczekuje wsparcia od jedynego syna. To normalne.
                    Synowa być nie musi - no chyba, że kocha męża i robi to dla niego.

                    dziewczyna jest między młotem a kowadłem. Musi wybrać pomiędzy tym co chce a czego się od niej oczekuje.
                    • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:30
                      arwena_11 napisała:

                      > Wiesz - pierwsza rocznica śmierci męża - to ciężki dzień. Matka oczekuje wsparc
                      > ia od jedynego syna. To normalne.

                      Ach, zaczynam rozumieć. Bo na początku myślałam, że ciosem będzie dla niej wiadomość o owej mszy, którą zamówiono za jej plecami.
                      • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:31
                        taki-sobie-nick napisała:

                        > arwena_11 napisała:
                        >
                        > > Wiesz - pierwsza rocznica śmierci męża - to ciężki dzień. Matka oczekuje
                        > wsparc
                        > > ia od jedynego syna. To normalne.
                        >
                        > Ach, zaczynam rozumieć. Bo na początku myślałam, że ciosem będzie dla niej wiad
                        > omość o owej mszy, którą zamówiono za jej plecami.

                        Jeszcze mnie zastanawia, kim w tej rodzinie jest autorka wątku.
                • turzyca Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:24
                  Wszyscy w jednym małym miasteczku. Powiedzmy, że w mazowieckich Wyśmierzycach, mniejszego chyba nie ma, w góry dość daleko, żeby nie dało się wrócić na mszę tylko.
          • memphis90 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:24
            To naprawdę NIE jest skomplikowane. Malinowska ma troje, pięcioro, osmioro czy ile tam rodzeństwa z małżonkami i własnymi dziećmi, wszyscy jadą na zjazd rodzinny w górach do mamusi Malinowskiej. Malinowski to jednak, jedzie na mszę za swojego ojca. Nadal trudne, czy rozrysowac?
            • turzyca Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:38
              TSN zgrywa, że nie dość, że nie zna kolokwializmu, to jeszcze nie może wywnioskować z kontekstu. Przyległości jako określenie wszelkiego typu związków i potomstwa występuje w jakiejś formie w chyba każdym znanym mi języku, bo ludziom nie chce się wdawać w detale typu "córka z konkubentem i jego dziećmi, syn z partnerem pacsowym oraz syn z żoną i dziećmi".
              • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:50
                turzyca napisała:

                > TSN zgrywa, że nie dość, że nie zna kolokwializmu

                Nie znam!!

                Poza tym, skoro jadą tylko z matką, to nie ma odrębnych "przyległości".
                • ania-z-lasu Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 07:09
                  ja też nie znam ale się domyśliłam, spróbuj następnym razem użyćjakiegoś neurona
                  no bo co to by mogło być? psy? koty? nieruchomości?
              • 35wcieniu Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:31
                Tak szczerze mówiąc to dla mnie "dzieci z przyległościami" brzmi wyłącznie ironicznie, w życiu nie słyszałam żeby ktoś tego użył w normalnej rozmowie jako zwykłe określenie.
            • mgla_jedwabna Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 09:43
              Widzisz Memphis, to nie jest trudne, jeśli postrzega się młodego Malinowskiego jako odrębną jednostkę z własnymi priorytetami, np. stosunkowo świeżą żałobą po własnym ojcu oraz chęcią wspierania własnej matki. Jeśli jednak postrzega się go jako "przyległość" młodej Malinowskiej, z domu Piekutoszczak, to można nie zrozumieć, że przyległość nie ciągnie posłusznie w dalekie góry balować na imprezie matrony rodu Piekutoszczaków.

              Matrona P. egoistka pierwsza klasa, bo wiedząc o tej mszy, mogła swoją imprezę zrobić gdzieś bliżej, by dało się uczestniczyć w obu wydarzeniach.
    • piataziuta Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:40
      1)gdy piszesz "konflikt małżeński" i zaczynasz "matka żony", to dalej nie pisz o "zięciu" tylko o "MĘŻU", dżizys, czy wy w ogóle przed rozrodem dotrwałyście do końca podstawówki?

      2)odpowiadając na twój brak pytania (dobrze byłoby zapytać, o xuj ci chodzi, a nie zakładać, że każdy się domyśli):
      rozwiązanie jest takie, że wszyscy jadą na weekend w góry do żyjącej babci, a mąż, jeżeli zależy mu na braniu udziału w mszy (dla zmarłego ojca, nie będzie to miało niestety znaczenia), organizuje sobie podróż na mszę na własną rękę
      • kennaa Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:48
        Dla matki żony chłopak jest zięciem, bo to jego teściowa. Jest inaczej?
        • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:52
          kennaa napisała:

          > Dla matki żony chłopak jest zięciem, bo to jego teściowa. Jest inaczej?


          Jak się opisuje relacje rodzinne, to z punktu widzenia JEDNEJ OSOBY.

          Zaczynasz od matki żony, więc naturalne jest przyjęcie punktu widzenia ŻONY. Kim jest dla żony ów zięć? Kim dla żony jest ojciec zięcia? Kim jest ów "chłopak"?

          I zrezygnuj z określenia "chłopak", bo ono wprowadza dodatkowy chaos.




          • piataziuta Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:56
            masz cierpliwość, człowieku...
          • ania-z-lasu Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 07:15
            Ciężko łapiecie jedna z drugą i jeszcze obwiniacie o to autorkę? No sorry. Odstajecie intelektualnie. To nie jej wina.
            A w temacie. Ja bym rozważyła pozostanie na mszy z mężem, ewentualnie wynegocjowała, że ja pojadę na bibę do matki, a on na mszę ze swoją rodzicielką, jeśli by jemu to nie przeszkadzało. Bez fochów i presji. Z tym, że w tym kontekście, to trochę byłabym zażenowana, że ja hulam a on na mszy za nieboszczykam co skłoniłoby mnie do pozostania przy nim. W końcu od tego ma się współmałżonka. Fochy matki w odpowiedzi na jego/naszą nieobecność bym ucięła krótko, przy samej ... kulturalnie lecz stanowczo.
            • piataziuta Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 10:49
              naprawdę trzeba było zakładać drugiego nika, żeby to napisać, kenno?
        • piataziuta Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:55
          ojp
          zakładając wątek, chyba chcesz, żeby to piszesz było zrozumiałe dla czytających
          więc stosujesz konsekwentne nazewnictwo,
          lub popełniasz bełkot
          serio muszę to tłumaczyć???
      • hosta_73 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:03
        I to jest dobre rozwiązanie.
      • sabinkatase Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:15
        Dokładnie. Sobota u teściowej. Niedziela na mszy z matką. Choć ni cho cho cho nie jestem pewna, kto jest kto.
    • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 22:56
      A kto zamówił mszę?
    • widosna Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:03
      Ja wszystko zrozumiałam wink choć ojcu zięcia teściowej msza już wiele nie pomoże (choć może?), to jednak w tej sytuacji, w przypadku zięcia i jego żony - corki teściowej zięcia, wzięłabym udział w tej smutnej rocznicy i stanęła przy teściowej córki teściowej zięcia.
      Słowem, młoda para powinna wziąć udział w mszy rocznicowej zmarlego a jubilatce złożyć życzenia telefonicznie i wpaść z ciastem i prezentem wcześniej lub później.
      • 35wcieniu Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:34
        " w przypadku zięcia i jego żony - corki teściowej zięcia, wzięłabym udział w tej smutnej rocznicy i stanęła przy teściowej córki teściowej zięcia." big_grin big_grin big_grin

        Wspaniały wątek, aż mi łzy poleciały big_grin
        • conena Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 10:12
          Mam tak samo 😂😂😂
    • mae224 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:12
      sobota z jedną matką, niedziela z drugą, takie trudne?
      • mae224 Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:23
        no ale jak w ogóle oni spędzają święta, skoro jeden weekend taki konflikt powoduje?
        • turzyca Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 10:16
          Ganiają między obydwiema chałupami. Potem będą ganiać z dziećmi. Prawdopodobnie do śmierci pani Piekutoszczak mloda Malinowska nie wyprawi świąt samodzielnie.
    • princesswhitewolf Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:13
      To ja proponuje napisac ten watek wymieniajac jakies imiona. Rozia, Frania, Ziutek itd. Bo sie polapac nie mozna
      • 3-mamuska Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:26
        Msza już nie wiele pomoże, choć ciężko zostawić matkę w rocznice śmierci ojca a jej męża.
        Szkoda ze żona , a synowa zmarłego nie pomyślała i nie zwróciła uwagę swojej matce ze te dwie sprawy się pokrywają i należy zmienić o jeden weekend dalej już na etapie planowania.

        Młodzi się rozdzielają i każde spędza czas ze swoją matka, nie wyobrażam sobie ze syn zostawia matkę w takiej chwili. Bo to nie tylko msza w kościele.
        • iwoniaw Ta żona to niech pępowinę odetnie... 14.08.18, 23:45
          Młodzi się rozdzielają i każde spędza czas ze swoją matka, nie wyobrażam sobie
          > ze syn zostawia matkę w takiej chwili.


          Ja bym się na miejscu tej żony nie rozdzielała - nie wyobrażam sobie zostawić męża w takiej chwili. Wsparcie dla teściowej, która nie ma innych dzieci, też byłoby dla mnie istotniejsze niż udział w imprezie, na której będzie me liczne rodzeństwo "z przyległościami". ZWŁASZCZA jeśli matka - a autorka pisze, że tak jest w tym przypadku - z premedytacją wybrałaby taki termin na imprezę, żeby postawić mnie i mego męża przed wyborem "co i kto ważniejszy".
          • 3-mamuska Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 14.08.18, 23:48
            W sumie masz racje ja bym swojego męża nie zostawiła w takiej chwili. Tez jest jedynakiem .
          • mae224 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 14.08.18, 23:49
            polskie cierpiętnicze myślenie. oraz doza polskiej złośliwości. oraz katolickie poddaństwo. msza rok po śmierci, to nie drugi pogrzeb.

            połączyć obie rzeczy za wszelką cenę.
            • iwoniaw Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:00
              połączyć obie rzeczy za wszelką cenę

              Ponieważ gdyż? Z powodu wspomnianych przez ciebie "cierpiętniczego myślenia" i "katolickiego (?) poddaństwa" należy bezwzględnie dostosować się do planów, które mamunia ułożyła tak a nie inaczej z czystej złośliwości i potrzeby kontroli dorosłej córki i jej rodziny? I "za wszelką cenę" należy się naginać? Serio? big_grin
              • mae224 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:01
                założyłam, że obojgu zależy na realizacji planów własnej rodziny, inaczej nie byłoby konfliktu, prawda?????
                gdyby córka nie chciała jechać do mamusi, a chciała iść z mężem na mszę, nie byłoby tego wątku, jasne prawda?
                • iwoniaw Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:09
                  No i dlatego właśnie piszę, że córka źle robi, zwłaszcza biorąc pod uwagę dodatkowe info od autorki wątku nt. charakteru i typu zachowań jej mamuni. Wątek jest wszak o tym, co my na to, czyż nie?
            • arwena_11 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:01
              Tu nie chodzi o mszę, ale o spędzenie z matką rocznicy śmierci ojca. Nawet gdyby mszy nie było - to matka oczekiwałaby wsparcia dziecka. Pierwsza rocznica śmierci - to trudny czas.
              • mae224 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:04
                ależ rozumiem, a drugiej matce zależy na urodzinach. więc w sobotę spędzają czas z pierwszą matką, a w niedzielę z drugą idą na cmentarz, do kościoła czy jedzą obiad.
                • arwena_11 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:37
                  Tylko chyba tak się nie da - jak rozumiem, za duża odległość.

                  • mae224 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:42
                    no raczej z gdańska nawet do zakopanego w noc zajadą wink
                • memphis90 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 09:57
                  Matka Malinowskiej ma jeszcze inne dzieci, zieciow i wnuki. Sama nad urodzinowym kotletem nie zasiądzie.
            • bigzaganiacz Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:31
              polskie cierpiętnicze myślenie. oraz doza polskiej złośliwości. oraz katolickie poddaństwo. msza rok po śmierci, to nie drugi pogrzeb.


              Pomijajac cierpietnicze myslenie i katlickie poddanstwo, msza w rocznice smierci to upamietnienie czlowieka zmarlego ktory skup sie teraz ale podejzewam ze i tak nie dotrze byl byc moze dla tych ludzi kims waznym ktos z rodziny sue jeszcze pewnie pojawi mozna pogadac powspominac, szczerze mowiac brzydzisz mbie do szpiku kosci
              • mae224 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:35
                jak córka wcale tego nie chce, masz wyraźnie napisane. forumki jej radzą "stanąć przy mężu i teściowej". a ona woli jechać do matki, to komentarz do ich pomysłu, nie do ludzi świętujących rocznicę śmierci. myślisz, że nie mam zmarłych w rodzinie??
            • mamtrzykoty Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 16.08.18, 12:33
              A czy tobie umarł kiedyś ktoś, kogo kochałaś?
              Bo z tego, co piszesz wynika, że albo nie miałaś dodtąd do czynienia ze śmiercią w ogóle, albo że ci, którzy umarli nie mieli dla ciebie żadnego znaczenia uczuciowego.
              • iwoniaw Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 16.08.18, 12:35
                Bo z tego, co piszesz wynika, że albo nie miałaś dodtąd do czynienia ze śmierci
                > ą w ogóle, albo że ci, którzy umarli nie mieli dla ciebie żadnego znaczenia ucz
                > uciowego


                W jaki sposób to niby wynika z tego, co piszę?
                • mamtrzykoty Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 16.08.18, 12:44
                  To do Mae było, a nie do ciebie.
          • lily_evans11 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 10:03
            Iwonia, 100/100
    • jola-kotka Re: Konflikt małżeński 14.08.18, 23:45
      No niestey zona powinna z mamusia pojechac sama. Wykazuje totalny brak szacunku dla rodziny meza i nieistotne czy to msza czy urodziny liczy sie fakt ze to cos istotnego waznego w rodzinie meza. Matka zony wiedziala ze termin ten sam wiec wyczuwam jakies swinstwo wobec ziecia
      • mae224 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:00
        naprawdę w waszych rodzinach rodzice i teściowie prowadzą niczym niezmącone relacje przyjacielskie i wspierające? bo mam wrażenie, że żadna z was nie ma sytuacji, w której rodziny teściów i rodziców nie mają właściwie ze sobą większego kontaktu (dla dobra wszystkich) i są osobnymi bytami.
        • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:05
          niczym niezmącone rel
          > acje przyjacielskie i wspierające?

          Wzajemne uznawanie ważnych wydarzeń to nie są "wspierające relacje przyjacielskie" (jeżeli już), tylko zachowania okolicznościowe.
          • morekac Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 09:49
            U mnie w rodzinie takie niuanse bywają uwzględniane. Już nie raz urodziny były obchodzone kilka dni po terminie.
            A gdyby matka żony nie uparła się na weekend aż w górach, tylko gdzieś bliżej, też nie byłoby problemu.
        • iwoniaw Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:17
          mam wrażenie, że żadna z was nie ma sytua
          > cji, w której rodziny teściów i rodziców nie mają właściwie ze sobą większego k
          > ontaktu


          No więc nie dość, że masz błędne wrażenie, to jeszcze są to rozważania kompletnie od czapy w kontekście tego wątku, gdyż już na wstępie zaznaczono, iż tutaj obie rodziny mieszkają po sąsiedzku oraz matka organizująca imprezę wyjazdową doskonale wiedziała, iż właśnie w tym czasie zięć ma tę smutną rocznicę, a jego matka ma tylko jedno dziecko (oraz najprawdopodobniej, zdaniem autorki, właśnie specjalnie wybrała datę, by pokazać, że jest najważniejsza). Paskudne zachowanie - i jestem dziwnie przekonana, że tak jak ona sama uważa, że nie musi brać pod uwagę nikogo innego, tak jeśli córka z mężem nie przyjedzie na te urodziny (bo uznała, że nie musi brać pod uwagę nikogo innego, a sama z dowolnego powodu nie chciałaby jechać), to strzeli focha, że hoho. Szczerze nie znoszę takich egoistycznych manipulatorek.
          • mae224 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:29
            rolą w takim razie młodych jest załagodzenie tego małomiasteczkowego konfliktu i pokazanie, że żadna ze stron nie jest "najważniejsza".
            • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:34
              mae224 napisała:

              > rolą w takim razie młodych jest załagodzenie tego małomiasteczkowego konfliktu

              A gdyby był wielkomiejski?
              • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:35
                taki-sobie-nick napisała:

                > mae224 napisała:
                >
                > > rolą w takim razie młodych

                A cóż to, starsi ubezwłasnowolnieni?
              • rysiowa85 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 09:34
                w wielkomiejskim konflikcie to tesciowa wdowa nawet nie musiałaby wiedzieć, ze są jakieś urodziny (nikt by nie zauważył ze cała familia Wlielkomiejskich wyjechałą w góry), a w kosciele na mszy za zmarłego też nikt by nie rozliczał np synowej (poza tesciowa i zięciem) jakby nie przyszła. A tu młoda musi sie przejmować że jej jeszcze dupe obrobią.

                Tak jak pisałam syn na pewno zostaje z matka wdową, synowa jeżdzi wte we wtę, albo wogóle nie jedzie na urodziny matki. A co do matki jubilatki to posadzanie jej o złosliwość jest nie fair. Kwestia posądzania ze jedna z tesciowych złosliwie organizuje urodziny jest śmieszna. Ona nie ma córki jedynaczki tylko pare dzieci, ich małżonków i ich dzieci, nie dopasuje terminu swoich urodzin do nich wszystkich i jeszcze rodzin zięciów. Jak się uradziła 19 sierpnia to miała 4 weekendy do wyboru. (inne dzieci mogły miec wyjazdy wakacyjne, ona mogla miec swoj, , miejce w górach mogło byc niedostępne w któryś, ktoś tam nie mógł bo praca itd). Teściowa solenizantka nie ma obowiazku ani potrzeby dopasowywać wyjazdu pod msze, może tej drugiej teściowej powiedzieć ze pójdzie na msze za jej meza w tej miejscowosci w górach, jesli wszyscy sa tacy wierzący i tej drugiej tesciowej zalezy na tym żeby sie modlic tego dnia.

        • jola-kotka Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 02:21
          A co to ma do rzeczy? Tu mamy inna sytuacje , matka zony znala sytuacje .
    • butch_cassidy Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:10
      Imo w sobotę z jedną matką się zobaczyć, w niedzielę z drugą.
      • mae224 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:20
        toż to jasne, jak słońce wink
        ale w tym wątku niestety ten pomysł został zakrzyczany interpretacją psychologiczną zachowań matki - manipulantki.
        • butch_cassidy Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:23
          Manipulant może manipulować jedynie wtedy, gdy ma chętnych do bycia manipulowanymi wink
          A czy tamta kobieta jest manipulantką to już zupełnie inna kwestia i z informacji w tym wątku to nijak nie wynika. Mamy zdaje się jedynie opinię Autorki, a wiadomo, jak to z opiniami bywa. Różnie bywa.
          • zuzi.1 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 10:40
            Nie ma też w tym wątku żadnych podstaw, aby opinię autorki wątku na temat JEJ rodziny podważać. Jeśli nie da się jechać razem na obie uroczystości, wówczas niech każde z małżonków jedzie do swojej rodziny.
    • mae224 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:49
      Żywym i martwym należy się szacunek, w urodziny pierwszym, w rocznicę śmierci drugim. Jak widać tobie brakuje już tego pierwszego. O elegancji nie wspominając.
    • mae224 Re: Ta żona to niech pępowinę odetnie... 15.08.18, 00:50
      No i znajomości polskiego nie zazdroszczę.
    • greenbutterfly Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:54
      Co to za dziwna moda pisania w dziwnej osobie. Tak się zmęczyłam czytaniem, że nie mam już siły na zrozumienie, o co pyta autor lub autorka. Do szkoły!
      • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 00:59
        Co to za dziwna moda pisania w dziwnej osobie.

        Cały tekst jest napisany w narracji trzecioosobowej, to dość znana osoba (gramatyczna).
      • taki-sobie-nick Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 01:00
        greenbutterfly napisała:

        > Co to za dziwna moda pisania w dziwnej osobie. Tak się zmęczyłam czytaniem, że
        > nie mam już siły na zrozumienie, o co pyta autor lub autorka. Do szkoły!

        Ona nie wie, o co ci chodzi.
        • bi_scotti Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 01:35
          W rodzinie (i nie tylko) staramy sie stawac po stronie "the weakest link". W opisanym zestawie, the weakest link jest wdowa po tragicznie rok temu zmarlym ojcu mlodego meza. On sam tez zapewne wciaz cierpi i potrzebuje wsparcia. Moim zdaniem, to jest taki troche "no-brainer" - jestesmy z tymi, ktorzy nas najbardziej potrzebuja. Jubilatka moze sobie spokojnie pocelebrowac swoje urodziny w gorskim pejzazu w rodzinnym gronie z przyleglosciami, jej potencjalny disappointment z powodu nieobecnosci corki i ziecia nie moze byc wszak porownywalny z cierpieniem po naglej smierci najblizszego ukochanego (meza i ojca) - rok to wciaz malo czasu by kompletnie "zamknac rozdzial", eh ... Ergo, gdyby o zdanie pytala mnie mloda zona, odpowiedz bylaby jednoznaczna: stand by your man - to jemu jest zle, on potrzebuje zebys przy nim byla, z nim ukladasz zycie. Life.
      • memphis90 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 09:59
        Może czytaj więcej, to nie będzie Cię to męczyć... Trening czyni mistrza.
    • rosapulchra-0 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 04:53
      Jeśli wiedziała wcześniej, to po wybrała ten sam termin?
    • widosna Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 07:43
      Autorko wątku - co w tej sytuacji chce zrobic młoda żona? Czy mlody mąż chce jechać do matki i bez problemu zaakceptowałby, żeby żona w tym czasie pojechała do swojej? Jeśli nie, Wg mnie jeśli żona nie wesprze męża i pojedzie do swojej, to będzie spory cios, który dopiero będzie zaczątkiem konfliktu. Młodzi powinni się wspierać.
    • rysiowa85 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 08:31
      jak rozumiem miejsce mszy i miejsce zaamieszkania ich wszystkich to mała wieś. Domyślam się wiec że lepiej jakby ta młoda żona jednak została z meżem w niedziele. Nawet jakby sie nie lubiła z tesciową itd

      Sytuacji że mąż nie spędza rocznicy śmierci swojego ojca z matką sobie nie wyobrażam. Na upartego moga byc w sobotę w górach z teściową a niedziele w tej swojej wsi z druga teściową wdową.

      Kwestia posądzania ze jedna z tesciowych złosliwie organizuje urodziny jest śmieszna. Ona nie ma córki jedynaczki tylko pare dzieci, ich małżonków i ich dzieci, nie dopasuje terminu swoich urodzin do nich wszystkich i jeszcze rodzin zięciów. Jak się uradziła 19 sierpnia to miała 4 weekendy do wyboru. (inne dzieci mogły miec wyjazdy wakacyjne, ona mogla miec swoj, , miejce w górach mogło byc niedostępne w któryś, ktoś tam nie mógł bo praca itd). Teściowa solenizantka nie ma obowiazku ani potrzeby dopasowywać wyjazdu pod msze, może tej drugiej teściowej powiedzieć ze pójdzie na msze za jej meza w tej miejscowosci w górach, jesli wszyscy sa tacy wierzący i tej drugiej tesciowej zalezy na tym żeby sie modlic tego dnia.
    • mgla_jedwabna Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 09:30
      Młodej żonie wiadro wody na łeb - ciekawe, jakby się mamusia-jubilatka poczuła, gdyby to ona owdowiała zaledwie rok wcześniej, a jej dziecko zamiast być z nią w ten dzień, jechało imprezować z teściową.

      Jeśli w góry jest na tyle blisko, by miało to sens, to mąż mógłby pojechać balować w sobotę, a w niedzielę wczesnym rankiem/ w sobotę późnym wieczorem wrócić w rodzinne okolice na mszę. Gdyby miał chęć, bo rok po tragicznej śmierci ojca ma prawo być jeszcze w końcówce żałoby i nie w nastroju na imprezy w ogóle.
    • nenia1 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 09:46
      Zupełnie nie rozumiem dylematu. To jest rodzina czy dwa walczące ze sobą obozy? Sytuacja jest oczywista, zmarł rok wcześniej mąż i ojciec, zmarł tragicznie, rok czasu to dość mało, żeby udawać, że nic się nie stało i nie odczuwać emocji, tu nie ma miejsca na rywalizację tylko na zwykłą ludzką empatię. Matka żony powinna przesunąć urodziny i tyle całego problemu.
      Że też ludzie walczą ze sobą nawet w takich sprawach, żal.
    • ruscello Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 10:03
      Nie brałabym pod uwagę weekendu w górach. I nie chodziłoby o żadną mszę, żaden poddańczy katolicyzm (wtf?), a po prostu o moją miłość do zmarłego i owdowiałej matki. W dzień pierwszej rocznicy śmierci rodzica nie miałabym nastroju na zabawę i chciałabym uczcić jego pamięć, symbolicznie zamknąć żałobę. Nie wyobrażam sobie zostawić męża samego w taki dzień. Pierwszeństwo mają u nas osoby bardziej potrzebujące, w trudniejszej sytuacji.
    • leyre2 Re: Konflikt małżeński 15.08.18, 10:04
      Skoro to rodzina i w dodatku mieszkaja po sasiedzku to dlaczego te kobiety zaplanowaly wazne dla nich wydarzenia w tym samym dniu? Zadalabym im to pytanie autorko watku.
      Inna sprawa to ta msza, to nie pogrzeb, to msza rok pozniej. Na miejscu wdowy elebrowalabym rocznice jesli tego tak bardzo potrzebuje ale nie histeryzowalabym z powodu tego ze syn ma inne plany. Zycie toczy sie dalej, dla wdowy tez byloby lepiej zeby pozwolila ranie sie zabliznic. Zbyt dluga zaloba nikomu nie sluzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka