Dodaj do ulubionych

Koniary-rady potrzebuję

29.08.18, 21:03
Córka uczyła się jeździć w stajni gdzie był bardzo duży nacisk kładziony na bezpieczeństwo. Tak przesadnie nawet. Długo na lonży, potem bez lonży ale sam na sam z instruktorem(w ramach lonży to się dobywało), potem w grupie na kucykach najpierw, kilka ładnych razy zanim dostała dużego konia. W pewnym momencie stanęła w miejscu i musiałyśmy zmienić stajnię. W nowej poszła jak burza, nauczyła się wielu nowych rzeczy w imponującym tempie, będzie się przygotowywać do odznaki. Zaczął jeździć syn w tej nowej stajni, no i tu mam zgrzyt. Był na trzech lonżach dotychczas, dwa razy na dużym koniu, raz na większym kucu. Idzie mu podobno dobrze(ja się nie znam to słowa instruktorki, to nie jest ta sama z którą uczy się moja córka-jest osobna instruktorka do lonży) i dzisiaj dowiedziałam się, że jak na następnej lonży będzie podobnie to trafi do grupy co mnie jednak nieco zatkało bo do wprawy i pewności z jaką jeździła córka zanim weszła w grupę mu daleko. Tam chyba ta ostrożność przesadna była, tu mam wrażenie, że przeciwnie....to jednak duże, silne zwierzęta i nie wiem czy rzucenie na głęboką wodą to nie przegięcie? Słuchać intuicji i nie pozwolić na grupę czy jestem matka kwoką i przesadzam i to normalna kolej rzeczy w każdej stajni?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:26
      Ile syn ma lat?
      • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:31
        prawie 10
        • piernicola Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:57
          A ile córka miała, kiedy zaczynała?
          Nie sądzisz chyba, że 10-letni chłopak będzie w kółko na oprowadzankach/lonżach (a po nim i przed nim różowe księżniczki w wieku 4-7)big_grin
          Bezpieczeństwo w stajni nie polega na przeciąganiu etapów tylko na tym, że w każdej sytuacji pilnuje się BHP (konie doskonale ujeżdżone, bez narowów, w pełni zdrowe, wykwalifikowana kadra, kaski zawsze na głowach, miękkie podłoże, boki ujeżdżalni obite co najmniej drewnem, bez elementów betonowych/stalowych - to ostatnie mi się do niedawna wydawało oczywiste, ale przeczytałam raz wątek o czyjejś córce, która podczas jazdy w zastępie wpadła na betonowy słup).
          • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 22:00
            też 10
            • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 22:11
              ujeżdżalnie ok chyba, na zewnętrznej ogrodzenie lekki plastikowe i pasek taki trochę jak kinetyczny, nawilżają go zraszaczami(nie znam się i nie wiem jak toto sie nazywa ale wiem, że musi być wilgotne), na hali też plastikowe ogrodzenie a podłoże to takie jakby kawałki filcu.
              • piernicola Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 22:21
                Brzmi dobrze, miękkie lądowanie to podstawa. Zwróć jeszcze uwagę na moment wsiadania na konia - czy to jest dobrze kontrolowane przez instruktora. Nie jakieś tam "to wy sobie wsiadajcie, ja zaraz przyjdę". Podobno duży procent wypadków przypada na ten element. Też dużo wypadków zaczyna się - paradoksalnie - w stói, konie są bezpieczniejsze w ruchu.
                • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 22:25
                  instruktorka jest w czasie wsiadania na ujeżdżalni- sprawdza siodła i uprząż wcześniej ale jakoś szczególnie momentu siadania nie kontroluje , mają schodki i po schodkach włażą, w oprzendiej stajni schodków nie było...
          • same-old_mona Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 14:11
            Ale nauka jazdy na lonży nie polega na siedzeniu na koniu który chodzi w kółko uncertain to nauka równowagi na zwierzęciu, które się rusza, masa ćwiczeń. To nauka trzymania balansu w różnych chodach, nie tylko dupowożenie. Moim zdaniem 3h to za mało.
            • same-old_mona Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 14:17
              To za mało, jeżeli później miałby jeździć tylko w zastępie. Jeśli przewidują również treningi douczające/ korygujące 1:1 to może być ok. Ale instruktor prowadzący zastęp nie ma możliwości wyłapać każdego błędu u każdego jeźdźca, a dziecko po 3 lonżach robi ich masę.
            • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 14:42
              tak, on ma tą lonżę odpinaną w czasie lekcji ale wtedy jest sam na sam z instruktorem bez innych jeźdźców i koni
          • memphis90 Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 15:11
            A skąd przekonanie, że na lonży do jeżdżą różowe księżniczki w wieku 4-7 lat? KAŻDY zaczyna od jazd na lonży, ja zaczynałam jako nastolatka, moi rodzice jako dorośli ludzie po czterdziestce; IMO 3 jazdy to zdecydowanie zbyt mało, żeby przesiąść się na konia "luzem".
          • ciezka_cholera Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 15:50
            piernicola napisał(a):

            >konie doskonale ujeżdżone,

            Nikt nie da doskonale ujeżdżonego konia do rekreacji - nikt. Ewentualnie dzieciom, które już bardzo dobrze jeżdżą do treningów sportowych, ale i tych koni nie określiłabym jako doskonale ujeżdżonych, co najwyżej bardzo poprawnie. Konie w rekreacji są przede wszystkim znieczulone na pomoce i twarde w pysku - co jest przeciwieństwem dobrego ujeżdżenia.

            bez narowów, w pełni
            > zdrowe,

            W pełni zdrowe? Ile znasz dzieciaków na poziomie rekreacji, które potrafią dobrze ustawić konia? Koń pracujący w złym ustawieniu, to koń obolały. Pół biedy, jeśli właściciele szkółki dają mu odpocząć na pastwisku, to się trochę porozciąga, ale jeśli pracuje po kilka godzin dziennie a później wraca do boksu, to nie ma najmniejszej szansy być w pełni zdrowym. Jeśli właściciele szkółki dodatkowo oszczędzają na tarnikowaniu zębów, kowalu, dobrze dobranym sprzęcie i tym podobnych fanaberiach, jest jeszcze gorzej.
            Konie szkółkowe mają bardzo ciężką pracę, którą rozsądni właściciele mogą uczynić nim lżejszą, ale nie jest to ani ekonomicznie uzasadnione, ani się nie podoba klientom, bo dzieci chodzą w kółeczku ćwicząc dosiad, a w sąsiedniej szkółce już skaczą przez przeszkody.
    • 45rtg Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:32
      slonko1335 napisała:

      > aki. Zaczął jeździć syn w tej nowej stajni, no i tu mam zgrzyt. Był na trzech l
      > onżach dotychczas, dwa razy na dużym koniu, raz na większym kucu. Idzie mu podo
      > bno dobrze(ja się nie znam to słowa instruktorki, to nie jest ta sama z którą
      > uczy się moja córka-jest osobna instruktorka do lonży) i dzisiaj dowiedziałam
      > się, że jak na następnej lonży będzie podobnie to trafi do grupy co mnie jedna

      Cztery lonże i do zastępu to normalne tempo. Oczywiście zastęp jakiś początkujący, ale nic tu nie widzę podejrzanego.

      • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:35
        nie ma czegoś takiego jak początkujący zastęp tutaj. Niektórzy po prostu nie wykonuja niektórych elementów albo się ich dopiero uczą.
        • andaba Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:43
          No to przecież stary koń. Syn znaczy sie smile
          Spytałam córki, bo ja nie uczona (tzn przez trenerów, jeździć potrafię), ona nigdy na lonży nie jechała, chodziła do szkółki jeździeckiej. Więc te trzy na lonży to i tak dużo.
          • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:46
            Tu nie uczą młodszych dzieci w ogóle, takie konie jak mój to najmłodsze, nie ma kucyków małych, jeden taki kuc wielkości hucuła i reszta duże konie.
            • andaba Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:52
              Kucyki to są chyba dla przedszkolaków?
              Ja specjalistka nie jestem, ale przecież dzieciaki jeżdżą raczej na zwykłych koniach - mam obok stadninę i kucyków tam nie ma, a dzieci małe jeżdżą, moja młoda mi truje od lat, ze jej koleżanki jeżdżą i ona tez chce. Mówię jej, że jak będzie w stanie konia osiodłać, to będzie jeździć. A ona lebioda jest taka, ze siodła pewnie do osiemnastki nie podniesie, wiec mam spokój.
              • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:56
                Moja dziesięciolatka zaczynała na kucyku wielkości hucuła a potem na kucyku jeździła przez kilka ładnych jazd zanim dostala duzego konia, nie oczywiście na takim kucyku wielkości dużego psa ale jednak kucykuwink u nas nikt nie uczy jazdy przedszkolaków, dla młodszych dzieci są oprowadzanki i tyle. Jak ktoś wczesniej wspomniał, jeździec musi sobie konia przygotować a zatem wyczyścić i osiodłać, wiec przedszkolaki odpadają od razu.
                • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:56
                  znaczy wtedy dziesięciolatka bo ma teraz 12wink
                  • piernicola Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 22:05
                    A, OK, doczytałam dalszy ciąg. Mimo to uważam, że to nie jest przesada. Poza tym duże konie są z reguły bezpieczniejsze niż kucyki, po pierwsze dlatego, że kucyki muszą w stadzie nadrabiać brak wzrostu charakterkiem, a po drugie dlatego, że często mają złe nawyki, bo jeżdżą na nich mniejsi (i mniej umiejętni) jeźdźcy.
                    • memphis90 Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 15:15
                      Jak można projektować na konia ludzkie kompleksy zw. ze wzrostem??? I czemu konie maja złe nawyki - no może dlatego, że sadza się na nich jeźdźców, którzy nie potrafią trzymać wodzy (i szarpią) , pracować łydką, nie mają dosiadu, bo ktoś im pozalowal lekcji na lonży, bo te są dla 4-letnich księżniczek...?
                      • same-old_mona Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 15:46
                        Dokładnie! Konie szkółkowe mają zszarpane pyski i odbite plecy po takich jeźdźcach. Po 3-4 lekcjach jeździec ( bez względu na wiek) nie jest w stanie panować nad ustawieniem rąk, nóg że o jakiekolwiek panowaniu nad koniem nie wspomnę.
                        Nawet najlepsi jeźdźcy czasem siadają na lonży żeby przepracować jakiś problem, ale widzę, że różowe księżniczki na kucuku chodzącym w kółko mają się dobrze uncertain
                        Inna rzecz, to niechęć do kucyków. Koń powinien być dopasowany wzrostem do jeźdźca. Dziecko na dużym koniu nie ma szans zadziałać pomocami odpowiednio, bo jest za małe. Ma za krótkie nogi żeby przyłożyć łydkę w odpowiednim miejscu i w rezultacie kopie konia po żebrach ( bo na łydkę w tym miejscu koń nie zareaguje, to sobie dzieci radzą jak mogą...). Za krótkie ręce, żeby linia pysk -łokieć była odpowiednia i w rezultacie dziecko źle używa wodzy, co tylko utrwala złe nawyki.
              • memphis90 Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 15:37
                Kuce są różnej wysokości. Jeździłam na kucach/koniach małych jako dorosła osoba.
        • leni6 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:49
          Sytuację są różne, dużo zależy od ułożenia koni i ich doboru do jezdzcow. Np. jeśli syn dostanie konia który niezależnie co się dzieje pójdzie za zadem tego przed nim, a na tym pierwszym będzie siedział bardziej doświadczony jeździec to jezdzenie w zastepie nie będzie trudniejsze niż na lonży (oczywiście bez żadnych zadań indywidualnych). Jak od razu ma prowadzić zastęp czy wykonywać jakieś manewry sam to jednak za wcześnie, ale to instruktor przecież też wie.
          • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 22:00
            jeżdżą po całej hali/ujeżdżalni a nie jeden za drugim(tak jeździli w tej pierwszej stajni) aczkowleik może jak są akurat tacy początkujący zupełnie to jest inaczej , nie trafiłam nigdy jak córka jeździła na taką świeżynkę aż jak mój w zastępie, wiec może rzeczywiście to inaczej wyglada wtedy
    • clio_yaga Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 21:41
      Moja córka zaczęła jeździć mając 10 lat, najpierw na lonży, potem pojechała na kolonie w siodle, takie dla całkiem początkujących (jakieś 8-10 jazd na cały turnus, nie pamiętam już dokładnie), jak wróciła miała może z 5 jazd na lonży i poszła do grupy. Grupy były o podobnym poziomie zaawansowania, raczej małe. Jeździła długo na kucyku, bo taka jest zasada u nas w stadninie, że jeździec ma zrobić przy koniu wszystko sam. W przypadku niezbyt dużego dziecka nie jest możliwe aby sama "ogarnęła" dużego konia. Nie wiem jak to wygląda w innych stajniach, bo my nie licząc obozów jeździliśmy tylko w tej jednej, ale widziałam, że wszystkie dzieci miały podobną ilość jazd indywidualnych i potem spokojnie dawały radę w grupie.

      Ja bym raczej spróbowała grupy, jak nie da rady, to zawsze możecie wrócić na jakiś czas do jazd indywidualnych.
    • wilan.an Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 22:14
      Spokojnie powinien dać radę, a jak nie będzie miał do tego serca też się po prostu wykruszy. Czynnie jeździłam 10 lat. Teraz panuje taki trend przeciągania wszystkiego i siania strachu, bo kasa płynie długo. Moge ci podać przykład z żeglarstwa, w całkowicie prywatnym ośrodku kilka pierwszych zajęć to patrzenie, oglądanie i pogadanki. Na szkółce regatowej, takiej od zera zdarzą przerobić przepisy, BHP, przygotować się na wodę popływać i wrócić. Może piszę w dużym skrócie ale przerobilam obie opcje w ciągu ostatnich 4 tygodni😁
      • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 29.08.18, 22:22
        i tak jestem w szoku że dotychczas wytrzymał...przez dwa lata odkąd jeździ starsza zero zainteresowania i chęci, on ogólnie strasznie głośny, ruchliwy jest i gwałtowny i cienko to generalnie widziałam ale może właśnie to taka idealna hipoterapia by była wink
    • ciezka_cholera Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 14:54
      Lonża jest bardzo ważnym elementem nauki. Dużo więcej dzieciak się nauczy i mniej naszarpie konia za pysk, jeśli pracuje na lonży. 3 godziny to imo za mało, ja bym oczekiwała tak z 10. Kwestia bezpieczeństwa jest nieistotna - jeśli konie są nieprzewidywalne, to i na lonży brykną. Z resztą upadki są nieuniknione. W pierwszej stajni lepiej uczyli i bardziej dbali o swoje konie, druga to niestety bardzo typowy przykład rekreacji - dzieciakom na pewno bardziej się podoba, bo dzieci są niecierpliwe i mają chęć iść na skróty, ale w jeździectwie cierpliwość i pokora są kluczem do sukcesu.
      • memphis90 Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 15:17
        Brawo!
      • slonko1335 Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 15:51
        No mi się tez wydaje, że jednak cztery lonże bo po następnej jeżeli będzie ok miałby niby iść do grupy na trzeciej wczoraj był, to jednak za szybko. Mi się wydaje, ze im po prostu się te lonże nie opłacają i dlatego chcą je szybko uciąć i przerzucić do grupy. Co do jazdy w zastępie nie mam zarzutów żadnych aczkowliek nie jeżdżę konno i nie znam się, wiec trudno mi jakies nieprawidłowości wychwycić jako zupełnemu laikowi bo po prostu nie wiem jak byc powinno ale widzę jak małe umiejętności ma syn w porównaniu do umiejętności córki gdy wchodziła do grupy.
      • same-old_mona Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 15:52
        👍👍
    • ironia-losu11 Re: Koniary-rady potrzebuję 30.08.18, 21:42
      Nauka na lonży to nie jest jakiś wstyd, tylko normalna sprawa, i im więcej takich jazd się odbędzie, tym lepiej dla jeźdźca. Ale jasne, dziecko ematki pełnej krwi ma tak, że stępa przerabia w życiu płodowym, kłus i anglezowanie ma jako bazę zajęć w żłobku, a potem już tylko występuje na rodeo.
    • hamerykanka Re: Koniary-rady potrzebuję 31.08.18, 04:41
      Na Twoim miejscu, Slonko, ym zosrtala i zobaczyla, jak sobie syn radzi. Jesli podskakuje, ma problem z balansem, nogi i rece lataja mu na rozne strony, garbi sie i patrzy na kark konia zamiast przed siebie, to znak, ze nie nadaje sie do samodzielnej jazdy i powinien dluzej pojezdzic na lonzy.
      Wielkosc konia nie sadze zeby miala znaczenie-konie szkolkowe chodza pod roznymi dziecmi i pomoce przykladane sa w roznych miejscach. Kucyki natomiast czesto sa gorzej ujezdzone bo po porostu zwykle trenerka jest za duza, zeby je ujezdzic, wiec musi to zrobic dobrze jezdzacy dzieciak. A one raczej wtedy przesiadaja sie na wieksze konie a nie ucza/trenuja kuce szkolkowe. Tak mi szczerze powiedziala moja instruktorka i wlascicielka stajni.
      Na pewno beda starali sie dobrac konia do Twojego dziecka. Jesli jest poczatkujacy, dadza mu konia cierpliwego i malo plochliwego. Ja uczylam sie na 25+letnim walachu quarter horse. Byl niesamowicie cierpliwy i wyrozumialy, reagowal na komendy glosowe trenerki (jedzilam 1:1 dwa razy w tygodniu), kiedy nie umialam zaklusowac, trenerka podawala komende i ja uczylam sie jak wtedy sie balansuje. Cos jak na lonzy, tylko ze ten kon lonzy nie wymagal.
      W kazdym razie na Twoim miejscu poczekalabym z przesunieciem do jazdy w grupie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka