Dodaj do ulubionych

Skobiecenie

03.09.18, 22:12
Piszę pod zmienionym nickiem. Ematka niejednokrotnie przeprowadziła skrupulatną psychoanalizę liczę na to teraz - chciałabym dojść do sedna "problemu", a samodzielne myślenie prowadzi mnie w którymś momencie na manowce.
Otóż mam 40 lat, jestem matką nastolatka, szczęśliwą żoną fajnego faceta, mam pracę, w której czuję się dobrze.
Mam natomiast problem z postrzeganiem siebie, jako kobiety. Dotyczy to sfery fizycznej - a może i psychicznej też. Przejawia się to głównie w sferze doboru garderoby - odkąd pamiętam chodziłam ubrana raczej w stylu mało kobiecym - dżinsy, tenisówki glany, koszule, swetry, t-shirty. Czasy liceum to czasy ganów, swetrów do kolan i dżinsów, makijaż raczej z tych odstraszających - ale tak chodziłyśmy wszystkie. Potem studia - na studiach zaczęłam czuć się nieswojo z moim młodzieżowym, sportowym stylem - dziewczyny chodziły ślicznie ubrane, były kobiece i ładne, ja czułam się bezpłciowo. Co ciekawe - zawsze cieszyłam się sporym zainteresowaniem płci przeciwnej, mimo tego, jak się ubierałam i jak sama się ze sobą czułam. Na 1 roku studiów bardzo chciałam przestać odstawać. Próbowałam coś kombinować z obcasami, spódnicami, ale efekt był dziwny - czułam się, jakbym robiła coś niestosownego, jakbym wystawiała się na ogląd i ocenianie. Podobnie mam do dziś - i już bardzo, ale to bardzo mi to przeszkadza sad Siedzę od godziny w necie i oglądam obcasy - za każdym razem, jak próbuję sobie siebie wyobrazić w spódnicy ołówkowej, szpilce itd włącza mi się myśl - gdzie, jaaaaaa???
Kiedy skobiecałyście? Jak zniosłyście komentarze otoczenia ("coś Ty się tak wystroiła")?
Czy ktoś miał podobnie, i wyszedł z tego impasu?
Przeczytałam mnóstwo archiwalnych wątków o ciuchach, wiem, że część z Was chodzi do dziś w glanach i adidasach i nie czuje się z tym źle - sęk w tym, że ja się czuję bardzo źle, ale w innej wersji się nie widzę. Powoduje to rosnącą frustrację.
Od czego zacząć drogie Bravo?!
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:15
      Od sukienek, a nie ołówkowej i szpilek.
      • ewkadrzewka Re: Skobiecenie 07.09.18, 08:16
        Dokładnie. Jeden ciuch bez kombinowania. Wygodne buty. I pomału do przodu.
    • fil.lo Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:21
      Zacznij od małych zmian, od czegoś, co łatwo będzie Ci włączyć do tych ciuchów, które masz. Niech to też będzie coś, co Ci się bardzo podoba, na co masz wielką ochotę. Buty, torebka, cygaretki?
      Poczytaj sobie krytykowanego tu niejednokrotnie bloga 'ubieraj się klasycznie'. Dużo fajnych wpisów o tzw. uniformie, o tym, jak można wypracować styl. Autorka bloga wydała też książkę, ponoć fajna, możesz przejrzeć w jakimś empiku i jeśli Ci się spodoba, to kupić i wcielać rady w życie.
    • antyideal Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:23
      To wymagało aż zmiany nicka?wink
      • anorektycznazdzira Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:31
        bo to pewnie riki, łils, albo ten trzeci.
    • tairo Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:26
      Zacznij od bardziej "kobiecego" stylu sportowego, zamiast skakać do skrajności.
      Czyli nie stylizacja na szparkę-sekretarkę, tylko np. dżersejowa sukienka, do której możesz założyć tenisówki, które już masz. Dżinsowa spódnica + kolorowy t-shirt. Krótka spódnica w kratę i ulubiony duży sweter. Luźna koszula do miniówki.
      Glany i adidasy też można nosić do kiecek smile Nie wbijaj się od razu w niebotyczne obcasy, na tym trzeba się nauczyć chodzić, żeby się czuć swobodnie.
      • fuzja-jadrowa Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:42
        > szparkę-sekretarkę

        Predzej szparką sekretarkę (przymiotnik).
        • tairo Re: Skobiecenie 04.09.18, 00:20
          Ojej, naprawdę?
        • mamtrzykoty Re: Skobiecenie 04.09.18, 22:58
          A może jej jednak chodziło o szparkę?
          To podobno specjalność sekretarek?
    • black_halo Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:29
      Jak przestałam się zastanawiać co inni pomyślą.
      • katja.katja Re: Skobiecenie 04.09.18, 08:40
        I inni też przestali?
        • black_halo Re: Skobiecenie 04.09.18, 18:26
          Przestali sie zastanawiac co ja o nich pomysle? Nie wiem, nie obchodzi mnie to.
          Inni przestali o mnie myslec? Tez mnie to nie obchodzi. Jak ktos chce o mnie myslec to mysli a jak nie to nie.

          Negatywnych ludzi ze swojego zycia eliminuje.
    • anorektycznazdzira Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:30
      Znaczy tak. Uważam, że mając na sobie trampki, bluzę i włosy spięte w koński ogon można mieć w sobie więcej seksu, niż wymalowana pannica w mini i koafiurze 6 na 9.
      Tak więc to, że nie nosisz sukienek nie musi oznaczać, że jesteś "niekobieca". W kolorowych magazynach pełno jest zdjęć niesłychanie ponętnych dziewczyn i kobiet w ciuchach m/w sportowych. Po tym, że na powodzenie u facetów nie narzekałaś wnioskuję, że tak pewnie było. A może jest smile
      I dalej: uważam, że noszenie na siłę czegoś, w czym się źle czujesz i nie odnajdujesz się wcale, bo to kobiecetongue_out skutkuje żałosnym i pozbawionym cienia seksu efektem. Noś to co lubisz.
      • 35wcieniu Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:41
        Z tym ze to czy w trampkach i bluzie wygląda się ok czy nie to już jest raczej niezależne od człowieka, tak uważam. Są faktycznie dziewczyny, które w takim stroju wyglądają obłędnie, ale uważam że to jest kwestia po 1. urody a po 2. jakiegoś stylu bycia, poruszania, nie wiem w sumie czego, ale nie da się tego nauczyć ani wypracować.
        • tairo Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:47
          Oczywiście, że się da nauczyć. Dla niektórych jest to łatwiejsze, dla innych trudniejsze, ale zdecydowanie do opanowania.
          • 35wcieniu Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:53
            Zaznaczyłam że to moja opinia. Uważam że się nie da, ale jak ktoś uważa że się da i na dodatek wie jak to zrobić to spoko, gratuluję, choć nie wierzę big_grin
            • tairo Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:58
              Może tak: znam osoby, które kołek w ścianie są w stanie nauczyć kocich ruchów.
              • 35wcieniu Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:05
                Akurat wątpię czy korzystny wygląd w bluzie i trampkach mogłyby zapewnić kocie ruchy, ale chciałabym to zobaczyć big_grin
                • tairo Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:31
                  Same kocie ruchy nie zapewnią, ale w połączeniu z odpowiednio dobraną bluzą i mimiką, jak najbardziej.
              • taki-sobie-nick Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:54
                tairo napisała:

                > Może tak: znam osoby, które kołek w ścianie są w stanie nauczyć kocich ruchów.

                A muszą być kocie? Nie wystarczy ładnie się poruszać?
                • alicia033 Re: Skobiecenie 04.09.18, 07:19
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > tairo napisała:
                  >
                  > > Może tak: znam osoby, które kołek w ścianie są w stanie nauczyć kocich ru
                  > chów.
                  >
                  > A muszą być kocie?

                  polska jezyk trudna jezyk
                • katja.katja Re: Skobiecenie 04.09.18, 08:41
                  Kocie ruchy? Czyli podrzucanie myszą?
      • montenegro Re: Skobiecenie 04.09.18, 20:02
        Ale właśnie źle się czuję w noszeniu tego, co noszę obecnie smile
    • rulsanka Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:30
      Pochodź po sklepach i poprzymierzaj różne style. Nie każdemu wszystko pasuje, podstawa to dobrze się czuć, ubrana, a nie przebrana.
    • strasznymruk Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:31
      montenegro napisał(a):
      > Od czego zacząć drogie Bravo?!

      Od zbadania tarczycy.
      Jeśli ktoś nie bada tarczycy, to nie jest kobietą big_grin
      • montenegro Re: Skobiecenie 04.09.18, 20:02
        GENIALNE big_grin
    • taki-sobie-nick Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:31
      Kiedy skobiecałyście?

      Do dziś nie, 44.
    • anilka Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:31
      A gdzie chcesz chodzić w ołówkowej i szpilce?
      Jak się boisz komentarzy, to może zmieniaj po kawałku - spodnie i szpilki, potem jakaś koszula wizytowa, może spódnica i niższy , szerszy obcas.
      A może pooglądaj zdjęcia, poprzymierzaj w sklepach i określ ( tu, albo sama sobie) co ci się tak naprawdę podoba. Załącz jakieś zdjęcie kobiety ubranej tak, jak chciałabyś wyglądać.
    • taki-sobie-nick Od pytania, czy chcesz 03.09.18, 22:33
      przekonać się do ubierania kobieco, czy polubić siebie ubierającą się po męsku. A może jakoś pośrednio?
    • grrru Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:37
      Sukienki lubię, obcasów nie uznaję. Może noś na początek sukienki z trampkami. Jak masz luźny styl to po co się nagle przebierać za paniusię w spódnicy ołówkowej? Przecież to nie jesteś Ty.
    • zasiedziala Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:43
      Mam odwrotnie, od małego miałam świra na punkcie mody kobiecej i tak gdzieś do połowy studiów to trwało - wtedy widziałam siebie pracującą w jakimś szklanym biurowcu zasuwającą do pracy w ołówkowej spódnicy i na szpilach. Przeszło mi jak pierwszy raz poczułam, że się starzeję i nigdy nie ubierałam się młodzieżowo wink Teraz popylam do biurowca w adidasach i podartych dżinsach. Modą się wciąż interesuję, ale teraz głównie męską.

      A co do rad - nie zaczynaj od szpilek i ołówkowych spódnic, jeśli czujesz, że to przebranie. Idź na razie w stany pomiędzy - sportowa sukienka albo spódnica i stary sweter, do tego jakieś wygodne buty niesportowe. A na komentujących mam jedną radę - zrób z nich głupka. "Co się tak wystroiłaś? Przecież od zawsze tak się ubieram" (tu zrób głupią minę). Jak pięć razy powtórzysz, to albo uwierzą albo uznają, że coś ci się w głowie przewróciło i przestaną zaczepiać. Tak czy inaczej komentarzy odnośnie do wyglądu na jakiś czas się pozbędziesz wink
    • bo_gna Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:52
      Z doświadczenia wiem, że najgorzej jest właśnie z butami, więc może najpierw żakiety, spodnie materiałowe, wycięte bluzki, a potem pomalutku spódnice i niskie obcasy? Tak z dnia na dzień się nie uda, musisz się oswoić, że będziesz na siebie zwracać uwagę, bo takie stroje po to są i dlatego większość kobiet to lubi. Wszysto w psychice, musisz odnaleźć przyjemność strojenia się i bycia zauważaną. Życzę powodzenia
      • taki-sobie-nick Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:01
        Wszysto w psychice, musisz odnaleźć przyjemność strojenia się i bycia zauważaną

        "Musisz odnaleźć". Zakładasz, że autorka musi i że ta przyjemność jest w jej psychice.
        • bo_gna Re: Skobiecenie 04.09.18, 12:30
          Zakładam, że autorka CHCE się bardziej kobieco ubierać i dobrze z tym czuć, więc w moim odczuciu MUSI popracowac nad psychiką, żeby to wyszło (popracować nad akceptacją swojego wyglądu i tego że może zwracać na siebie uwagę) ALBO dać sobie jeszcze więcej czasu to MOŻE samo przyjdzie (może jakiś mężczyzna rzucający komplementami?) ALBO dać sobie spokój i urozmaicać swój obecny styl.
    • milva24 Re: Skobiecenie 03.09.18, 22:58
      Nie miałam tak. Zawsze lubiłam spódnice, sukienki i obcasy. Na czas ciąży i wczesnego macierzyństwa porzuciłam je na rzecz czegoś bardziej wygodnego. Teraz wróciłam do spódnic i butów na obcasach ale w wersji trochę retro bo tak się sobie podobam. Słyszałam trochę krytycznych głosów koleżanek, że spódnica mogłaby być krótsza (lubię takie w kolano lub ciut za, zimą ewentualnie krótsze do kryjących rajstop) albo, że fryzury niemodne (noszę najczęściej koki na karku a były propozycje tego kukuryku na czubku głowy w stylu Małej Mi) ale mam to w nosie.
      Jeśli chodzi o Ciebie radzę, żebyś się zastanowiła czego tak naprawdę chcesz a później to zrealizuj. Komentarze innych miej w poważaniu.
      • taki-sobie-nick Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:02
        albo, że fryzury niemodne (noszę najczęściej koki na karku a były
        > propozycje tego kukuryku na czubku głowy w stylu Małej Mi)

        Popieram Cię!
    • wispar1 Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:05
      Mnie w spódnicy klasycznej ołówkowej burowej jest źle. Ma być kroju lekkiego A. Dopasowane na biodrach. Takie lubię, w innych się czuje jak w nieswojej skórze. Szpilki lubię, ale jak mam wykręcac kostki na miejskich chodnikach to wolę wskoczyć w balerinki. W sukienkach wyglądam super, ale znowu - źle się czuję w długich i w miniówach, ma być wytaliowana, ma być długość do kolan lub max 3 cm nad, i mają być dostosowane do mojej sylwetki i żadnych dużych wzorów...itd. Naprawdę nie wystarczy założyć"jakiejś"spódnicy i "jakiejś" sukienki by się dobrze czuć, ma być ta właściwa. A teraz akurat jest taka moda, że nawet starsze panie po 40tce mogą zakładać sportowe sukienki czy ozdobne tenisówki do spódnicy i jest ok.
      Ja preferuję styl przede wszystkim wygodny. ostatnio pomykałam w takiej spódnicy www.ceneo.pl/63668092
      Musisz spódnicę/sukienkę dobrać do urody, temperamentu i sylwetki. Bo inaczej cię będzie uwierać.
      A kobiecość można ożywić dodatkami - jakaś bransoletka, wisiorek, pasek, itd.
      • pade Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:19
        Starsze panie po 40tce big_grinbig_grinbig_grin
      • tairo Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:35
        Jako starsza pani po 40tce bardzo dziękuję za pozwolenie na zakładanie sportowych sukienek i ozdobnych tenisówek do spódnicy. Bez twojej aprobaty nigdy bym tego nie zrobiła.
        • taki-sobie-nick Jak wyglądają ozdobne tenisówki? 03.09.18, 23:53
          Bo ja żyję w przekonaniu, że tenisówki to coś takiego

          https://outletmax.pl/pol_pl_Tom-Tailor-TRAMPKI-Tenisowki-damskie-39-78200_1.jpg

          natomiast to są półtrampki

          https://brendi.pl/pol_pm_Niskie-Trampki-Tenisowki-Biale-475_6.jpg

          a to adidasy (okropne)

          https://2.allegroimg.com/s512/011f8a/f29a33404f7da44d128857f10e72
          • strasznymruk Re: Jak wyglądają ozdobne tenisówki? 04.09.18, 00:05
            taki-sobie-nick napisała:
            > a to adidasy (okropne)
            >
            > https://2.allegroimg.com/s512/011f8a/f29a33404f7da44d128857f10e72

            A gdzie logo adidasa.
          • tairo Re: Jak wyglądają ozdobne tenisówki? 04.09.18, 00:30
            Ozdobne tenisówki to np. takie:

            https://d2ob0iztsaxy5v.cloudfront.net/product/197117/1971172160m4_zm.jpg
            • taki-sobie-nick Re: Jak wyglądają ozdobne tenisówki? 04.09.18, 00:38
              tairo napisała:

              > Ozdobne tenisówki to np. takie

              A, dziękuję. No jednak nie włożyłabym do kiecki.
              • tairo Re: Jak wyglądają ozdobne tenisówki? 04.09.18, 00:52
                Zależy od kiecki. Takie w kwiatki albo inny wzór byś włożyła? Ja nie, bo ogólnie nie lubię ozdobnych butów.

                https://a.allegroimg.com/s512/035ee5/ed091640485dbb01492d99ed897a

                No, może ewentualnie koronkowe, ale musiałyby być czarne.

                https://img-ovh-cloud.szafa.pl/ubrania/1/018922189/1405096248.jpg
                • taki-sobie-nick Re: Jak wyglądają ozdobne tenisówki? 04.09.18, 00:53
                  Ani jedne, ani drugie.
                  • montenegro Re: Jak wyglądają ozdobne tenisówki? 04.09.18, 20:05
                    Z tymi tenisówkami, to macie rację - są stroje i kobiety, które wyglądają w tym super i młodo. Problem w tym, że ja wyglądam (lub czuję się tak ) jakbym nie była super i młoda, tylko jakbym była wieczną nastolatką ukrywającą seksualność!
                • piekna_remedios4 Re: Jak wyglądają ozdobne tenisówki? 04.09.18, 21:48
                  Co ty jej tu wkleilas? Brrr tragedia
        • katja.katja Re: Skobiecenie 04.09.18, 08:46
          W tenisówkach strasznie noga się zapaca.
    • madame_edith Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:16
      Polecam Ci ewolucje zamiast rewolucji, inaczej bedziesz ske czuc przebrana. Dobrze Ci dziewczyny radza, sukienki na luzie, sportowe. Przeskoczenie z conversow w szpilki jest mozliwe, ale bez sensu. A juz olowkowe spodnice to najmniej wygodna opcja (moim zdaniem). Mam, nie nosze. Ubieram sie bardzo kobieco i bardzo roznorodnie. W sukienki proste, rozkloszowane, cokolwiek mi w duszy gra. Mam tez martensy i tez je chetnie nosze. Nie rezygnuj ze swojego stylu tylko wprowadz troche urozmaicen.
    • fragile_f Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:16
      Myślę, że próbowałaś z siebie zrobić kogoś, kim nie jesteś i stąd problem. Nie musisz przecież ubierać się jak pani z HR z korpo smile

      Kup sobie jakiś fajny ciuch, który będzie pasował do dzinsów, np. bardziej fikuśny żakiet zamiast bluzy albo bajerną torebkę. Zamiast t-shirta obcisłą bluzkę z koronką przy twarzy albo z kwiatowym wzorem. Kup jakiś delikatny łancuszek na szyję albo bransoletkę i psiknij się perfumami. I już smile

      Chodzi mi o coś takiego (minus szpilki):

      https://www.superhitideas.com/wp-content/uploads/2017/06/women-street-fashion-in-nyc.jpg

      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSajL9XQWRN8SCEFC0mHF9Aocs7Zmj2znsQ9YtrC5Kbsg-XPEYWnQ

      https://www.justtrendygirls.com/wp-content/uploads/2016/08/smart-casual-winter-outfit.jpg
      • strasznymruk Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:21
        fragile_f napisała: >
        > Chodzi mi o coś takiego (minus szpilki):
        >
        > https://www.superhitideas.com/wp-content/uploads/2017/06/women-street-fashi
> on-in-nyc.jpg
        >
        > https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSajL9XQWRN8SCEFC0mHF
> 9Aocs7Zmj2znsQ9YtrC5Kbsg-XPEYWnQ
        >
        > https://www.justtrendygirls.com/wp-content/uploads/2016/08/smart-casual-win
> ter-outfit.jpg


        Biedaczki.
        Takie młode a już je reumatyzm powykrzywiał.
        • zasiedziala Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:26
          strasznymruk napisał:


          > Biedaczki.
          > Takie młode a już je reumatyzm powykrzywiał.

          big_grin Też to zauważyłam, nie wiem skąd się biorą te pomysły na reumatyczne pozy wink Natomiast sam styl mi się podoba i jak najbardziej do rozważenia, ale pod warunkiem, że autorka posiada odpowiednią figurę (nogi!).
          • montenegro Re: Skobiecenie 04.09.18, 20:06
            Styk super, ale nie mam tyle wzrostu... mam 160 cm i rozmiar 38 - jestem proporcjonalna, ale kurdupel big_grin
    • kosmos_pierzasty Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:18
      Dżinsy i płaskie buty bym zostawiła w spokoju, skoro lubisz. Może pokombinować raczej z górami oraz dodatkami? Przynajmniej na początek?

    • mae224 Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:39
      W moim przypadku to była zasługa męża ... lubi kobiece kobiety. I zawsze widzę błysk w oku, kiedy ubieram coś kobiecego (nie musi nic mówić), więc sprawia mi to wciąż przyjemność (sobie się nie muszę podobać, bo siebie nie lubię wink) : sukienki, koronki, biżuteria, bielizna. Jak Twój mąż się zapatruje na Twój problem?
      • strasznymruk Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:42
        mae224 napisała:
        > W moim przypadku to była zasługa męża ... lubi kobiece kobiety.

        Dużo tych kobiet lubi? big_grin
        • mae224 Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:45
          Wszystkie o kobiech kształtach i cechach. Jest dziwny?
          • strasznymruk Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:51
            mae224 napisała:
            > Wszystkie o kobiech kształtach i cechach. Jest dziwny?

            Nie jest dziwny. Ja mam tak samo.
            Tylko że ja nie mam żony big_grin
            • mae224 Re: Skobiecenie 04.09.18, 00:06
              A gdzie związek? Żonaty to martwy bez preferencji?
      • semihora Re: Skobiecenie 04.09.18, 14:08
        >>W moim przypadku to była zasługa męża ... lubi kobiece kobiety.

        A zaczął cię zmieniać po ślubie czy jeszcze przed?
        • mae224 Re: Skobiecenie 04.09.18, 18:56
          Poznaliśmy się, jak jeszcze właściwie byłam młodą dziewuszką, a nie kobietą, nie musiał mnie zmieniać, raczej odkryć kobiecość.
    • lodomeria Re: Skobiecenie 03.09.18, 23:43
      Ja tam nie myślę o sobie, czy jestem "wystarczająco kobieca". Jestem kim jestem. Fakt, mam inne ubrania niż mój mąż, ale to by było na tyle.
      Wyglądam zawsze raczej ładnie - w sensie estetyki, a nie dopasowania do jakiegoś subkulturowego stereotypu kobiecości. Słyszę komplementy, ale raczej "ale ekstra strój" niż "ale z ciebie laska". Podobam się sobie i nie mam odruchów autocenzury, że wśród pań na szpilkach czy z podoczepianymi rzęsami czuję się gorzej. Ale też i nie mam potrzeby uchodzenia zawsze i wszędzie za obiekt uwodzący.
      Jak już się porównuję, to jedynie pod kątem, że ale fajnie, mimo całego dnia za biurkiem nie kwękam i nie stękam, tylko sprężystym krokiem idę do domu, że nie przeraża mnie rower czy transport publiczny, że umiem się dobrze czuć bez makijażu, że mogę się puścić w sprint, kiedy tylko zechcę (nawet po wyjściu z opery, kiedy trzeba złapać ostatni autobus do domu wink). A już kobiet uzależnionych od zakupów fatałaszków czy tam innego malowania paznokci, to mi po prostu żal. I z powodu uwięzienia w stereotypach, ale chyba bardziej dlatego, że nie potrafią spojrzeć dalej niż czubek własnego nosa: produkowanie śmieci, wyzysk, bezpośrednie wystawianie się na działanie chemikaliów.

      Jaka jest moja diagnoza: może i jest jakieś tam freudowskie podłoże Twoich dylematów. Masz syna nastolatka, jakiś odwórcony kompleks Edypa Ci się uruchomił (czy jak to tam fachowo jest nazwane).

      A co bym Tobie radziła? Żadne ciuszki, które kupisz nie dla siebie, tylko dla jakiejś wyobrażonej wersji siebie. Nie zaczynaj od fasady, tylko od fundamentów: sport, zdrowa sylwetka, silne mięśnie ( w okolicach 40 na dobre zaczynają już zanikać i potrzeba ćwiczeń siłowych). Zdrowe zęby. Fryzura - nie taka, która wygląda dobrze dopiero po półgodzinie stylizowania, tylko nawet po wyjściu z basenu szast prast i czujesz się sobą.

      I jeszcze o tym synu: jak on teraz zaczyna interesować się płcią przeciwną, to możesz swoimi bojami o szpillki i opięte spódniczki nabałaganić w głowie wink
      • montenegro Re: Skobiecenie 04.09.18, 20:07
        Co z tym kompleksem Edypa? Mam ten problem jeszcze sprzed ery syna smile
        • lodomeria Re: Skobiecenie 05.09.18, 00:15
          No niestety, nie ma tak dobrze, że po tych dwóch zdaniach będę wiedzieć o co Ci chodzi.

          O kompleksie Edypa to kilometry publikacji napisano.
          I istnieje coś takiego jak kompleks Jokasty - akurat o to mi chodziło w przypadku autorki wątku.
    • bialeem Re: Skobiecenie 04.09.18, 01:48
      Nie skobieciałam. Makijażu uczyłam się po 20stce jak musiałam pokazać się przed kamerą. Nie umiem chodzic w butach wyzszych niż 5 cm. Wszystko inne jest przebraniem na potrzeby konkretnego celu. Kiedyś przychodząc do pracy w bluzce byłam pytana czy idę na kwalifikacyjną.
      Wychodzę z założenia, że bez ciuchów niczego mi nie ubywa, a one są tymczasowe i nie tworzą mnie. Oczywiście część otoczenia ma inne zdanie, ale nie ta część, która się liczy.
    • solejrolia Re: Skobiecenie 04.09.18, 05:43
      Nie muszę ubierać się w szpilki i ołówkową spódnicę żeby czuć się kobieco.

      Oczywiście obie te rzeczy mam i od czasu do czasu zakładam ale rzadko.
      Bo ubieram się przede wszystkim stosownie do sytuacji i okazji, a przede wszystkim ubieram się wygodnie.
      Od zawsze stawiam wygodę na pierwszym miejscu. Oczywiście mozna ubrać się wygodnie i kobieco, to absolutnie nie wyklucza się. wystarczy że przykładowo t-shirt będzie mieć jakiś fajny nadruk albo zamiast t-shirt zalozy sie taliowaną koszule, czy na luźną białą koszulkę i dzinsy narzuci się żakiet, plus fajna torebka.
      No a to nadal są wygodne ciuchy.
      Ostatnio kupiłam sobie wygodne sandałki na płaskim obcasie, lakierowane i bardzo kobiece. Pasują do ołówkowej ale pasują też do dżinsów, czy szortów z materiału. A szorty , też wygodne, zwlaszcza że za nami kilka tygodni upałów, lekkie, materiałowe w pasie mają szafę do przywiązania, co też nadaje im kobiecego wyglądu.
      Także czasem to wystarczy jeden element czy rodzaj materiału i charakter ubrania jest zupełnie inny. Bardziej kobiecy.

      Poza tym wydaje mi się że Ty mylisz pojęcie kobiecości ( w stroju) z elegancją.
      I jeśli chodzi o mnie to wracam na początek mojej wypowiedzi, ubieram się adekwatnie do okazji, i mojego stylu życia. Na codzień szpilki odpadają, obcisłe kiecki tym bardziej, i inne eleganckie ciuchy- tak to mogę ubrać się na wesele i kazda inną uroczystosc, gdzie wymagany jest elegancki stroj. ale nie na codzień , ani tym bardziej do pracy. A po pracy też mam takie zajęcia że nadal szpilki odpadają. I to nie chodzi o to że będę czuła się przebrania tylko taki strój ogranicza ruchy i nie da się robic wielu czynności.
      W moim przypadku kobiecość w strojach to poszczególne elementy na codzień. a konkretne ciuchy- tylko z okazji.
      • solejrolia Re: Skobiecenie 04.09.18, 05:49
        A makijaż ( mam niezbyt mocny) i ładnie zrobione paznokcie ( akurat ostatnio mam hybrydę) i fryzura. dobre cięcie, świeżo umyte włosy .
        to też ważne jest zeby czuc die kobieco i to akurat można niezależnie od stylu życia czy charakteru pracysmile
    • turzyca Re: Skobiecenie 04.09.18, 07:46
      Małe kroki. Węższe dżinsy, taliowana koszula, guzik więcej rozpięty, biżuteria, sweterek bliźniak. Niewysokie obcasy. Potem taliowany żakiet z dresowki i nieco wyższe obcasy. Z czasem żakiet tweedowy. Potem zrobi się zimą i do żakietu i kozaków dołóż spódnicę. Nie będziesz pokazywać zbyt dużo nóg, łatwiej tak niż od razu mini i szpilki.
      W sumie możesz wrzucić zdjęcia bez głowy w trzech różnych zestawach, dobierze się następne dwa, trzy kroki.
      • nuta15 Re: Skobiecenie 04.09.18, 09:50
        Zacznij od zmiany butów na bardziej kobiece, ale nie rób od razu przeskoku na szpilki. Mokasyny, botki na słupku, znowu modne kowbojki będą idealne na jesień, pasują do wygodnych dżinsów, materiałowych spodni, dzianinowych spódnic i sukienek . Spróbuj połączyć dżinsy z bardziej kobiecą bluzką np w stylu boho, koszulą w kwiaty, swetrem z wyraźną fakturą, t-shirtem i długim kardiganem. Zamiast krótkiej ołówkowej spódnicy spróbuj założyć szeroką i zwiewną midi. Nie bój się nowych kolorów i kobiecych detali - jeden element biżuterii, wzorzysty szal mogą zmienić nijaki zestaw w ciekawy i niebanalny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka