Dodaj do ulubionych

Czy Hello Kitty...

07.09.18, 10:52
To zło? Co powiedzieć osobie, która chce zniszczyć przedmioty z podobizną Hello Kitty, twierdząc, że to narzędzie szatana?

Do znawczyń tematu, dlaczego HK to zło i czy tylko HK, czy może inni dziecięcy bohaterowie też są do spalenia? Co powoduje u dziecka kontakt z HK??
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 10:55
      Trzeba powiedzieć, że szatana stworzył Pan Bóg, a on jest Panem Świata i gdyby chciał, szatan nie miałby władzy żadnej.
    • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 10:56
      Aha i nie wiem, co powoduje kontakt z HK, moja młodsza córka ma dwa pluszaki HK w łóżku, śpią z nią. Wydaje mi się normalna, nie harczy, nie pluje i nie ma demonicznych oczu.
      • annajustyna Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 10:57
        Pare lat temu jakis ksiadz nawiedzony oglosil, ze Hello pochodzi od hell...
        • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 10:58
          chciałaś napisać: niedouczony.
        • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:01
          Nie wiem od czego pochodzi, ale prezerwatywy z Hello Kitty i erotyczna bielizna nie sa zabawkami dla dzieci.

          Chodzi o "bardzo szczególny rodzaj marketingu".
          • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:04
            no widzisz siostra, ale skund łone wiedzo, że takie cuda w ogóle istnieją?! To jest interesujące. Ja nie miałam takiej świadomości, a moje córki z HK miały i pościel i ubrania i majtki DZIECIĘCE.
            • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:07
              Najpierw lansuje sie jakies produkty nieszkodliwe i latwo sprzedajace sie (dla dzieci) z konkretnym logo, a potem "oswojone" logo wykorzystuje do sprzedazy towaru, ktory sprzedac trudniej.

              • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:12
                Prezerwatywy i erotyczna bielizna bez HK sprzedałyby sie trudniej??
                • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:21
                  Prezerwatywy i bielizna erotyczna to produkty, które kupują tylko ludzie głęboko zdemoralizowani, nikt normalny nie zaopatruje się w takie świństwa. A jak jest HK czy inny oswojony obrazek, to przez pomyłkę jakaś katolicka matka kupi dziecku i będzie klops.
                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:24
                    Ale nie sa to produkty z zalozenia dla dzieci i młodziezy.

                    Pedofil, który kupi prezerwatywe kotkiem HK ma ułatwione zadanie.
                    • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:27
                      A jak kupi z truskawka i powie, że guma, to dziecko się nie zainteresuje? A jak naklei naklejką ze smerfetką, to dziecko powie, że do bani, bo naklejona? bez przesady.
                      • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:34
                        Snerfetka est opatentowana i jakby ktos produkowal prezerwatywy czy wibratory ze snerfetka, to filmow o snerfach swym wnukom nie polecala i nie kupowala ubranek z tyi motywami..

                        Hipotetycznie moze zdarzyc sie zboczek, ktory prezerwatywe ze snerefetka wyprodukuje sam.
                        Ale nie da rady uruchomic fabryczki takich prezerwatow.

                        A cwaniaki od kotków robia to celowo i z rozmysłem.


                        oczy
                        • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:55
                          HK też jest zastrzeżona i prezerwatywy są na licencji.
                          • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:07
                            Czyli albo od poczatku planowali taki marketing albo ktoś im podkradł logo albo je sami sprzedali.
                            • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:15
                              Ależ nic nie stoi na przeszkodzie, by KRK produkował dewocjonalia z HK z akcesoriami typu: Różaniec z paciorkami HK, książeczka do nabożeństwa dla dzieci z obrazkami modlącej się HK itd. Nie rozumiesz tego?
                              Naprawdę, seksualność człowieka jest niezmierzona, wszak to dzieło BOGA, jak wierzysz, więc niektórych kręcą zabawkowe prezerwatywy i tyle.
                              • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:20
                                KK nie propaguje rozpusty i rozwiazlosci (bo to seksualnosc wynaturzona) a seksualnosc zgodna z antropologia biblijna.

                                • maadzik3 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:31
                                  szczególnie w Bostonie, Pensylwanii i Irlandii prawda? przynajmniej tam najwięcej ostatnio na tę propagandę dowodów
                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:38
                                    W Irlandii children abuse liczy sie do ukończonych 17 lat. W Bostonie itd. - nie wiem.
                            • lodomeria Re: Czy Hello Kitty... 08.09.18, 12:03
                              O popkulturze w Japonii sobie poczytaj, to może Ci się coś rozjaśni. Chociaż nie wiem, za bardzo Ci ta teoria spiskowa pasuje, żebyś mogła po prostu przyjąć, że gdzieś tam są dorośli i mocno odjechani fani Hello Kitty.
                              • lodomeria Re: Czy Hello Kitty... 08.09.18, 12:15
                                https://www.traveller.com.au/content/dam/images/h/1/2/3/d/2/image.gallery.galleryLandscape.620x414.h123w2.png/1530434096968.jpg
                    • olena.s Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:45
                      Rilli?
                      I ten pedofil pred penetracja zaloży prezerwatywę z kicia (skądinąd nikt, nie dorówna katolickim znawcom dziedzinie sztuki na prezerwatywach) i bedzie mu łatwiej dziecko pozyskac, rozebrać etc?
                    • semihora Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:47
                      plater-2 napisała:


                      >
                      > Pedofil, który kupi prezerwatywe kotkiem HK ma ułatwione zadanie.


                      Ach, te katolickie fantazje...
                  • zla.m Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:21
                    kwilę big_grin jestem głęboko zdemoralizowana i nienormalna

                    A tekst biorę na sygnaturkę
                    • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:46
                      O bogowie, ja prawie spadłam z krzesła ze śmiechu.
                      Powiedzcie mi, bo ja nie mam aż takiej pamięci do nicków - to troll, czy co?
                      • mdro Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:42
                        Troll. Zdaje się sedewakantystka, czyli prosto mówiąc nie katoliczka, ale heretyczka wink.
                        • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:11
                          Sedewakantysci nikogo za heretykow nie uwazaja i za takich juz na szczescie nie sa uwazani.
                          • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:27
                            Tak?
                            A wiki mówi: Sedewakantyści oskarżają Kościół posoborowy (czyli – ich zdaniem – zaistniały w wyniku rewolucyjnych zmian Soboru Watykańskiego II), że głosi on herezję modernizmu, potępioną przez św. Piusa X w encyklice Pascendi Dominici Gregis w 1907 r.
                            • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:31
                              Najpierw trzeba ustalić, co jest tym "modernizmem", bo się troche od 1907 pokićkało.
                              • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 22:01
                                Mimo tego, że nie które środowiska usilnie próbują cofnąć całość społeczeństwa do średniowiecza, to jednak te próby nie są 100% sukcesem, więc może wyszczególnij co ci pasuje, a co nie?
                                Mi ani z katolicyzmem, ani z innymi wyznaniami, ani też innymi religiami nie po drodze, więc sorry, ale jakieś tam drobne niuanse w różnych sektach mi snu z powiek nie spędzają.
                          • mdro Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:55
                            Nie uznajecie nauczania Kościoła, z punktu widzenia Kk jesteście więc odstępcami od wiary. Tak jak protestanci. I vice versa zresztą - sedewakantyści za heretyków uważają katolików przyjmujących nauczanie Vaticanum II. Dobrze byłoby więc, byś nie poczuwała się do udzielania nauk w imieniu Kk.

                            A może nie jesteś sedewakantystką, ale np. zwolenniczką lefebrystów?
                            • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 20:08
                              Nie.
                          • mmoni Re: Czy Hello Kitty... 08.09.18, 11:46
                            Przepraszam, czy ja dobrze kojarzę, że byłaś katechetką? To jak mogłaś przyjąć misję kanoniczną od organizacji, której wszyscy przywódcy od 1958 r. są waszym zdaniem nielegalni? Że pomijam już kwestię, jak tę misję mogłaś dostać przy Twoich poglądach, bo osoby na tak wysokim poziomie moralnym nie podejrzewam o zatajanie ich tylko po to, aby dostać robotę.
              • livia.kalina Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:13
                Prezerwatywy się trudno sprzedają?
                • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:17
                  Chodzi o obniżenie wieku potencjalnego klienta.
                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:19
                    A sklepy z gadzetami erotycznymi wrecz sie roi wink
                    • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:22
                      Miało być od sklepów z ... roi .
                  • mama-ola Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:48
                    > Chodzi o obniżenie wieku potencjalnego klienta.

                    Chodzi Ci o to, że jak na opakowaniu prezerwatywy będzie Hello Kitty to obniży się wiek potencjalnego klienta i wtedy 6-letnia dziewczynka kupi prezerwatywę i użyje jej zgodnie z przeznaczeniem?
                    (Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, dlatego dopytuję).
                    • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:51
                      Może chodzi o trzynastoletnich chłopców, którzy masowo kupują gadżety z hello kitty, na koszulkach noszą itd.
                      • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:10
                        Tym chetniej uzyja w pewnym momencie prezerwatywy z marka, z która oswoili się w dziecinstwie.
                        • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:18
                          Jeśli sięgną po prezerwatywy, to bardzo dobrze, gorzej, gdyby uprawiali seks bez zabezpieczenia.
                          • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:21
                            Zabezpieczanie sie przed wlasnymi dzieci jest przedmiotowym traktowaniem człowieka.
                            • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:22
                              a bzykanie się jak króliki bez patrzenia, jak potem wyżywić gromadę gąb nie jest aby obrazą Boga, który dał człowiekowi rozum?!
                              • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:26
                                > a bzykanie się jak króliki bez patrzenia, jak potem wyżywić gromadę gąb nie jes
                                > t aby obrazą Boga, który dał człowiekowi rozum?

                                Komu dał, temu dał. Ty sobie używaj, jak Tobie dał, a od innych się odczep. suspicious
                              • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:29
                                Nawet jak ktos bzyka czesto, to nie da sie spłodzic i urodzic czesciej niz 1 co +/- rok.

                                Nie mamy z czego wyzywic, bo panstwo nam zabiera wiecej niz chlopu pańszczyźnianemu, a potem nas usczesliwia +500,"darmowa" i lekarzem itd.
                                • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:31
                                  Jedno na rok to o wiele więcej niż bym chciała.
                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:35
                                    Myśmy dawali w tej kwestii otwarte drzwi naszym dzieciom.
                                    • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:37
                                      A my planowaliśmy sami, po przemyśleniu na ile dzieci możemy sobie pozwolić.
                                      • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:47
                                        Daje Bóg dzieci, daje i na dzieci. Sprawdzone.

                                        • mamma_2012 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:48
                                          Zwłaszcza w Afryce czy Indiach.
                                          • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:54
                                            Tez daje, tylko zrzuty trafiaja nie tam, gdzie mialy spasc.
                                            • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:59
                                              I Bóg patrzy na to i nic z tym nie robi? Nie interesuje go, że dziecko głoduje? Bóg jest ponoć nieskończenie dobry i wszechmogący, ale przynajmniej jedna z tych rzeczy musi być nieprawdą, jeśli patrzy na krzywdę dziecka i nie reaguje. Nie chce - nie jest dobry, nie może - nie jest wszechmogący.
                                            • mamma_2012 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:59
                                              Więc pod byle pretekstem zabiera je do siebie, najpierw trochę przeczołgując.
                                              • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:03
                                                Oj tam, zaraz przeczołgując, dieta jest całkiem zdrowa.
                                                • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:04
                                                  A szczupła sylwetka jest w modzie.
                                        • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:50
                                          dzienniklodzki.pl/co-dziesiate-polskie-dziecko-jest-niedozywione-rozmowa/ar/9277022

                                          Powiedz to 700 czy 800 tysiącom dzieci w Polsce i Bóg wie ilu na świecie. Dlaczego Bóg nie dał na te dzieci, może tylko na niektóre daje?
                                        • mama-ola Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:04
                                          > Daje Bóg dzieci, daje i na dzieci. Sprawdzone.

                                          Sprawdź wnikliwiej.

                                          https://1.bp.blogspot.com/_MRWNntFxsrY/SwuwUEHzhbI/AAAAAAAAACk/Rm2JQXX_PxI/s1600/dziecko-glod.jpg

                                          https://www.milosierdzie-boze.info/upload/2.jpg
                            • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:25
                              Nie wiem, czy wiesz, ale prezerwatywy służą też ochronie życia własnego i partnera przed różnymi paskudnymi chorobami. Na niektóre z nich w pewnych częściach świata nadal się umiera. I co ty na to?
                              • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:31
                                To na to, że na choroby weneryczne z reguły zapada sie na własne zyczenie.
                                • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:34
                                  I można nimi również świadomie zarażać?
                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:36
                                    Jedno i drugie jest niemoralne. Bez znaczenia czy uzywa sie do zarażania prezerwatywy.
                                    • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:46
                                      Jak można używać prezerwatywy do zarażania?...
                                      • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:48
                                        Zwyczajnie. Jak do niezarażania.
                                        • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:53
                                          Czy ty wiesz, że one służą czemuś dokładnie przeciwnemu? Widziałaś kiedyś na żywo, jak prezerwatywa działa i w jaki sposób się ją stosuje?
                                          • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:56
                                            Ja uzywalam do USG, można tez przenosić rybkę (taka do akwarium).
                                            • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:02
                                              Wiem, że masz kłopot z łączeniem faktów, ale zastanawiałaś się kiedyś, czemu pielęgniarka przed pobraniem ci krwi zakłada lateksowe rękawiczki?...
                                              • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:05
                                                Bo na pewno chce cię czymś zarazić.
                                                • plater-2 [...] 07.09.18, 13:10
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:17
                                                    Udam, że nie przeczytałam twojej wulgarnej i prostackiej wypowiedzi i zapytam jeszcze raz.
                                                    Po co ludzie chronią się lateksem przed kontaktem z płynami ustrojowymi drugiej osoby?
                                      • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:52
                                        Używasz, obracasz na lewą stronę i używasz drugi raz. Albo pierzesz ale niedokładnie.

                                        Uwaga, powyższy post jest ironiczny, nie obracam prezerwatyw na lewą stronę i nie piorę.
                                        • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:54
                                          Ja zawsze. W 90 stopniach i z wirowaniem na wszelki wypadek. Wyjmujesz, suszysz i jak nowe. Tylko trudno poskładać.
                                          • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:00
                                            Zwijasz zwyczajnie tak, jak są zwinięte nowe. Nie zajmuje dużo miejsca w szafie.
                                          • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:17
                                            Tylko nie wykręcaj wink
                                            • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:21
                                              I nie stosuj odplamiacza. Ludzie odplamiają, a potem pitolą, że nieskuteczne.
                                              • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:27
                                                A płyn do płukania lawendowy mogę? Lubię ten zapach, uspokaja mnie.
                                                • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:30
                                                  Płyn do płukania wolno, nawet lepiej, bo się nie elektryzuje, ale aloesowy nie, bo kolce mogą uszkodzić gumę.
                                                • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:49
                                                  Ale uważaj z olejkami eterycznymi, niektóre wpływają niekorzystnie na lateks wink
                                          • maslova Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:36
                                            A ja dodatkowo prasuję. Wygniecione prezentują się bardzo niekorzystnie, a my z mężem jesteśmy estetami.
                                            • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:28
                                              Kupujecie za duże prezerwatywy - jak są dopasowane, to się nie gniotą!
                                • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:35
                                  Ale skoro jest na to sposób, to dlaczego nie skorzystać?
                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:38
                                    Zycie rodzinne z mottem -"co by tu zrobic, żeby się wyrobic, ale się nie narobić" ?
                                    • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:41
                                      Ja wolę inne, ale nikomu nie narzucam, Ty wybieraj po swojemu.
                                      • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:49
                                        Hasło jak wyzej uwazane jest za aspołeczne.
                            • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:25
                              Przekazuj swoim dzieciom, co uważasz za słuszne, ale pozwól, że o wychowywaniu moich będę decydowała sama. I przekażę moim dzieciom, że seks w prezerwatywie to jest coś normalnego. Stanowisko kk mnie i moich dzieci nie interesuje i nie dotyczy.
                              • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:32
                                Nie dyskutujemy o antykoncepcji ale o szczegolnego rodzaju marketingu lojalnosciowego testowanego na dzieciach !
                                • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:36
                                  Ale to Tobie przeszkadza, że dzieci zachęci do czegoś, co uważasz za złe. Ja uważam, że dobrze, jesli akurat ten marketing zadziała.
                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:40
                                    Zbyt wczesne współzycie ( w sensie wiek inicjacji), uwiedzenie ?

                                    Ryzyko uzaleznienia od seksu też uwazam za złe.
                                    • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:43
                                      Ja tez uważam to za złe. Ale jesli już moje dzieci będą w odpowiednim wieku i będą chciały współżyć, to wolałabym, żeby to robiły odpowiedzialnie, tzn. z zabezpieczeniem i nie czekając do ślubu.
                                • mamma_2012 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:44
                                  Wytłumaczysz więc nam może dlaczego księża święcą McDonaldy, skoro prezerwatywy z tym symbolem są w sprzedaży (zresztą jak i z wizerunkiem papieża i setkami innych obrazków znanych nam od dzieciństwa).
                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:53
                                    Swiecenie czegokolwiek jest po to, by uzytkownik uzywal przedmiotu zgodnie z przeznaczeniem,czyli do budowania Królestwa Bożego.
                                    • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:56
                                      McDonald's budujący królestwo boże? To nie jest przypadkiem bluźnierstwo?
                                      • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:57
                                        Kazdy, rownież MD, jest powołany (!) do tej harówy.
                                        • maadzik3 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:36
                                          poza Hello Kitty?
                                          • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:41
                                            HK jak najbardziej tez, ale strategia marketingowa, ktora prowadzi ta firma, wyraznie wskazuje, ze to szczytne wezwanie faceci od kotka maja w doooo...
                                    • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:56
                                      Nie, święcenie jest po to, żeby osoba duchowna tez coś z tego miała, Coś konkretnego w portfelu.
                                      • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:59
                                        Jak najbardziej, tylko osoby w nedzy, ofiary wojen i kataklizmów sa zwolnione z łożenia materialnego na swój Kościół.
                                        • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:01
                                          Cieszę się wobec tego, że nie mam swojego kościoła.
                            • mama-ola Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:53
                              > Zabezpieczanie sie przed wlasnymi dzieci jest przedmiotowym traktowaniem człowieka.

                              Jasne, nieistniejącym dzieciom przykro, że je matka instrumentalnie traktuje.
                              Pozwól sobie powiedzieć, że masz wyprany mózg. Wymyślił ktoś "zło", które tak naprawdę nie istnieje, nazwał je i wmówił takim osobom jak Ty, że można z jego powodu czuć wyrzuty sumienia. Więc czujecie. To sobie czujcie.
                              Inni się od tego źli nie robią.
                              • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:00
                                Nie mam wypranego, choć nie bede sie chwalic, że sama na to wpadłam, bo to wymyślił już Platon.
                                • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:18
                                  Platon wymyślił antykoncepcję? O_O
                                  Ach, więc tego metaforą jest jaskinia. Teraz wszystko trzyma się kupy!
                                  • plater-2 trudne słowa 07.09.18, 13:26
                                    Nie antykoncepcję a preegzystencję.

                                    Miał sporo różnych pomysłów, jaskinia jest najbardziej znana ( i akurat nie o to chodzi).
                                    • maadzik3 Re: trudne słowa 07.09.18, 14:38
                                      oj tak, totalitaryzm, wybieranie przez państwo dzieciom zawodów według wówczas ujawnianych uzdolnień i zakaz zmiany, apoteozę homoseksualizmu co tobie chyba powinno przeszkadzać, ingerencję państwa w zycie prywatne poddanych, naprawdę dużo wymyślił
                                      • plater-2 Re: trudne słowa 07.09.18, 14:42
                                        Ja sie starożytnościa zachwycam, ale wybiórczo.
                                        • ania-z-lasu Re: trudne słowa 07.09.18, 15:54
                                          No to ja podobnie. Zachwycam się katolicyzmem. Wybiórczo.
                                          • plater-2 Re: trudne słowa 07.09.18, 15:58
                                            - Jak to Kubusiu, nie jesz marchewki ? Przecież mówiłeś babci, że lubisz marchewkę.
                                            - Lubię, babciu, ale nie do tego stopnia, żeby ją jeść.
                        • mama-ola Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:18
                          > Tym chetniej uzyja w pewnym momencie prezerwatywy z marka, z która oswoili się w dziecinstwie.

                          To dobrze akurat. Prezerwatyw należy wszak używać. Brak użycia prezerwatywy może skutkować chorobami albo niechcianą ciąża. Niechciana ciąża może skutkować aborcją.
                          Tak więc jestem całym sercem za. Ulubione postacie z bajek na prezerwatywach w celu wdrażania młodzieży do odpowiedzialnych zachowań - świetny pomysł.
                      • mama-ola Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:14
                        > Może chodzi o trzynastoletnich chłopców, którzy masowo kupują gadżety z hello kitty, na koszulkach noszą itd.

                        Czyli 13-letni chłopiec kupi prezerwatywę, ponieważ jego wzrok w sklepie przyciągnie Hello Kitty na opakowaniu?
                        - Ale kupi mając świadomość co to?
                        - Czy kupi bezmyślnie, bo będzie myślał, że to coś innego?
                        Zupełnie nie wiem, co Wy wszyscy macie na myśli...

                        Mam 13-letniego syna, który wie, co to są prezerwatywy i do czego służą. Sama o to zadbałam, żeby wiedział. Jest to środek antykoncepcyjny służący do zapobiegania ciąży i chorobom. Przykazałam mu, żeby zawsze ich w przyszłości używał, gdy będzie już w takim wieku, że będzie uprawiał seks. Myśl, że syn miałby kupić prezerwatywę, BO jest na niej taki czy inny obrazek, wydaje mi się absurdalna.
                        Syn ją kupi, żeby jej użyć zgodnie z przeznaczeniem (lub ewentualnie w celu wygłupów, to dzieci też robią, pamiętam z liceum dmuchane baloniki z kondomów, które bardzo bawiły moich kolegów).
                        • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:16
                          Żeby kupić prezerwatywę z HK to chyba trzeba by było się wysilić nieco, komu by się chciało, jak go przypili? Kupuje się to, co jest na rynku.
                          • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:41
                            Ale kazdy towar ma producenta, ktory dba o interesy swej firmy.

                            Firma HK bardzo dba o tych, co lubia dzieci.
                            • mama-ola Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:37
                              > Ale kazdy towar ma producenta, ktory dba o interesy swej firmy.

                              Kościół też bardzo dba o swoje interesy.

                              > Firma HK bardzo dba o tych, co lubia dzieci.

                              Kościół też bardzo dba o tych, co "lubią" dzieci. O księży pedofilów.
                              • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:42
                                Pedofilem czy homoseksualistą można być do woli,nie jest to niemoralne dopóki nieprzekracza się prawa (KK).

                                Pedofilię do niedawna scigało się z oskażenia prywatnego.
                                • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:56
                                  A kobiety nie mogły brać udziału w życiu publicznym i w kościele musiały mieć na łbie szmatę wedle zaleceń mizogina niejakiego Szawła z Tarsu. Tylko na co to niby jest argument?!
                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:01
                                    Dla niektórych, tak.
                                • sumire Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:59
                                  Pedofilia to zadawanie bólu - fizycznego i psychicznego - niewinnej osobie. Ofiary pedofilów spędzają nierzadko całe życie na terapii i/lub lekach, niektóre popełniają samobójstwa.
                                  Mogę znaleźć tylko dwa wytłumaczenia dla faktu, że ktoś twierdzi, że pedofilia (która ZAWSZE jest łamaniem prawa) nie jest niemoralna. Zatem taki ktoś albo:
                                  1) cierpi na głębokie zaburzenia psychiczne
                                  2) sam ma pociąg do dzieci.

                                  Poza tym kosz. Samo pisanie takich rzeczy powinno być ścigane.
                                  • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:04
                                    Plater chyba chodziło o to, że sam pociąg do dzieci nie jest karalny, dopiero realizacja popędu zasługuje na karę. Wtedy pedofil, który odczuwa pociąg do dzieci, ale nigdy żadnego dziecka nie dotknął, nie zasługuje na karę, bo i za co. Równocześnie osoba, która nie jest pedofilem tak naprawdę może być za pedofilię skazana, np. osoba, która wolałaby współżyć z dorosłym partnerem, ale nie ma możliwości i wykorzystuje dziecko.
                                    • mamma_2012 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:14
                                      Chyba niestety nie. Chodziło jej o to, że pedofilia nie jest niemoralna jeśli nie zakazuje jej kodeks karny😬
                                      • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:20
                                        Niemoralne bylyby akty pedofilne i homoseksualne, nawet gdyby nie zakazywal ich kodeks karny.
                                      • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:11
                                        O fak, nie wiedziałam, że moralność ściśle odbija sie w kodeksie karnym? Nawijanie makaronu na uszy powinno być w takim razie karalne.
                                        • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:19
                                          A jak inaczej ? Kodeks karny zajmuje sie czynami niemoralnymi.

                                          A wyłudzanie pieniedzy Z FK na pseudozwiązki wyznaniowe jest niemoralne.
                                          Dlatego jestem zwolenniczka podatku koscielnego.
                                          • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:30
                                            Sypianie z żonatymi mężczyznami jest niemoralne w ogólnym pojęciu a jakoś KK tego nie ściga.
                                            Jak i wciskanie drogiego towaru staruszkom na kredyt,
                                            Tudzież zawyżanie kosztów u mechanika...

                                            Coś ci tu nie gra.
                                            • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:46
                                              Koscioł nie jest od scigania, jestw tym temacie od dawna rozdzielność kompetencj.

                                              Od scigania jest prokurator, policja. Od sadzenia sedziowie, a od wiezienia - słuzby więzienne.
                                              • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:26
                                                plater-2 napisała:

                                                > Koscioł nie jest od scigania, [...] Od scigania jest prokurator, policja. Od sadzenia sedziowie, a od wiezienia -
                                                > słuzby więzienne.

                                                Nie, kościół jest od ukrywania winnych, jeżeli noszą sukienki. Bo wystarczy, że taki pedofil w sukience się pomodli za swoja ofiarę i jest w porządku.
                                                Wiesz, o czym piszę? Wiesz, że przez lata ofiary księży-pedofili i ich rodzice byli zmuszani do milczenia? Wiesz, że nadal niewiele się zmieniło? Że oficjalnie ma być współpraca ze świeckimi organami ścigania? Wiesz, że nowy papież niby jest za karaniem pedofili, ale przywrócił do stanu kapłańskiego kilku księży, których za pedofilie wydalił B 16?
                                                Ile jest wart taki zgniły kościół?
                                                • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:01
                                                  W czasach gdy wykroczenia z par 200 KK nie były scigane z urzedu mogli wystepek zglosic w prokuraturze tylko rodzice lub opiekunowie dziecka.

                                                  Zwiazki wyznaniowe, szkoły, kluby sportowe, harcerze itd nie moga nikogo więzić, karac, sadzić- bo to się nazywa samosąd.

                                                  SZkola itp instytucje moga zawiezic np. nauczyciela, lekarza oskarzonego z par 200 kk w czynnosciach sluzbowych do czasu wyjasnienia czy to pomowienie czy prawda i wyroku sadu.
                                                  Sau swieckiego.

                                                  Władze zwiazku wyznaniowego moga tylko winnego ukarac na mocy swych wewnetrznych przepisów,w przypadku ksiedza katolickiego na podstawie KPK np suspensa. Od winnego zalezy czy sie tej karze podda,bo moze miec ja w glebokim poważaniu, porzucic stan kapłański, ukrywać się przed policja, wyjechac w nieznane.

                                                  Jesli tej osobie ktos udziela pomocy, bedzie tez mial do czynienia z policja.

                                                  Nie ma obowiazku podawania kar z Kodeksu PrawaKanonicznego do wiadomosci publicznej.

                                                  Oskarzenia o "ukrywanie pedofila", czyli pomaganie osobie, która kare nałozoną z mocy prawa cywilnego odbyła, jest absurdem.

                                                  Czy ta osoba dostała suspense, wydalona została ze stanu duchownego, suspensa została odjęta - wladzy cywilnej i ciekawskim nic do tego.

                                                  Jesli natomiast nalozona zostala cywilna kara zabraniajaca pracy z dziecmi, to i ukarany i ci, co mu prace np. zakon daja musza tego przestrzegac.

                                          • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:54
                                            Kodeks karny zajmuje się czynami niezgodnymi z prawem, a nie niemoralnymi. Np. prostytucją się nie zajmuje, bo prostytucja jest legalna. Nielegalne jest wyłącznie stręczycielstwo. Nie zajmuje się też np. hazardem, o ile jest on licencjonowany - karalny jest wyłącznie hazard na który nie wydano pozwolenia.
                                            • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:05
                                              Kto ustala, co jest karalne a co niekaralne ?


                                              Za niemoralne to ja uważam osiaganie dochodów a niepłacenie podatku, jak w przypadku prostytucji w Polsce.
                                              • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:09
                                                Spałaś na WOSie? Jeśli masz aż takie braki w naprawdę podstawowej edukacji, to ja niestety nie czuję się na siłach tego u ciebie nadrobić.
                                                • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:24
                                                  Za moich czasów nie było WOS wink

                                                  A pytanie bylo sprawdzajace, bo wiadomo, że ludzie.

                                                  Kierujac sie jednakze nie kaprysem, a rozumem.

                                              • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:43
                                                plater-2 napisała:

                                                > Kto ustala, co jest karalne a co niekaralne ?
                                                >
                                                Zdaje sie twoj bog

                                                > Za niemoralne to ja uważam osiaganie dochodów a niepłacenie podatku, jak w przy
                                                > padku prostytucji w Polsce.

                                                A prostytucji za niemoralna nie uwazasz?
                                                • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:04
                                                  Czyn sam w sobie, owszem, ale decyduja okoliczności np. calkowity brak srodków do zycia.
                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:05
                                    Argument o ściganiu z urzedu polega na tym, że zgłoszenie wystepku przez osobe niepokrzywdzona nie było przyjmowane.
                                    • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:10
                                      Musiali to zrobić rodzice (opiekunowie) pokrzywdzonego dziecka.

                                      Oczywiscie mogły być przypadki zastraszania ofiar, zalatwiania polubownego sprawy. Niekoniecznie dlatego, ze ksiadz, chocby słynna "sprawa Kroloppa".
                                      • maadzik3 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:42
                                        czyli jeżeli opiekun prawny gwałcił dziecko był absolutnie bezkarny i ty to popierasz. pięknie. do niedawna również karano nawet bardzo małoletnich, nawet za drobne dziś przestępstwa (wieszanie za kradzież jedzenia 7-latków zdarzało się jeszcze w XIX wieku) i kk to popierał. Sprzeciwiał się za to potepiającym to myślicielom oświeceniowym
                                        • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:48
                                          Gdzie ja napisałam, że popieram. Po prostu tak było.

                                          Za kradziez zboża nawet w latach 30 na Ukrainie, choć kradli z głodu.
                                • maadzik3 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:40
                                  a do niedawna (do XXI wieku) wiek małżeństwa dla dziewczynek w Watykanie to było 12 lat. Chyba Franciszek to zmienił. I do niedawna papieży w lektyce noszono i w stopy całowano (XX wiek)
                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:51
                                    Ja jestem sedewakantystką.
                                    12 lat jest w wielu państwach i dziś.

                                    Romans z 16 latka nie jest wg.mnie pedofilia, a w Irlandii tak (odbiegajac od kwestii czy uczestnikiem romansu był duchowny). 16 latka (w Polsce) może zawrzeć małżeństwo. Z mężczyzną przynajmniej osiemnastoletnim.
                                    • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:54
                                      16-latka moze ale nie 12-latka
                                    • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:59
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Wiek_zgody
                                      W Polsce wiek zgody wynosi 15 lat, ale na ciąże Romek prokuratura rozklada ręce.
                                      • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 15:05
                                        Poza tym watykan liczy pewnie ze dwa tysiace obywateli, ktorzy slubami jesi sa zainteresoani, to chyba zakonnymi.

                                        To 12 lat to relikt z czasów poprzedniego Kodeksu Prawa Kanonicznego, ktory minimalny wiek dla kobiety do slubu koscielnego okreslal jako 12 (mężczyzna 14) o ile nie stoi to w sprzecznosci z lokalnymi przepisami
                                        Obecnie 14 K i 16 M.
                                      • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 15:14
                                        Ale co maja do tego ciaze Romek? Zgodzic to mozna sie i wczesniej, tyle ze jesli osoba 18-letnia wspolzyje z osoba ponizej lat 15 to jest to nielegalne. 14-letnia Romka moze wspolzyc z 16-letnim Romem, para dzieciakow i tak jest postrzegana przez prawo
                                        • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 15:17
                                          Nie można w Polsce się zalecać i romansować z osoba ponizej lat 15.
                                          Jak oboje maja ponizej 15, to jest to romans nastolatkow.
                                          Nie ma konsekwencji prawnych, sa dzialania wychowawcze szkolno-rodzinne.
                                          • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 15:45
                                            plater-2 napisała:


                                            > Nie ma konsekwencji prawnych, sa dzialania wychowawcze szkolno-rodzinne.

                                            Nie, nie ma, bo to akurat jest normalne w tym wieku
                                            • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 15:54
                                              Normalna, ale jesli romansowanie pójdzie za daleko to istnieje ryzyko nie tylko ciąży ale i wszelkich niepożądanych konsekwencji emocjonalnych.

                                              "Someone help me, help me please, it is not a puppy loooooove".
                                              • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:10
                                                plater-2 napisała:

                                                > Normalna, ale jesli romansowanie pójdzie za daleko to istnieje ryzyko nie tylko
                                                > ciąży ale i wszelkich niepożądanych konsekwencji emocjonalnych.
                                                >
                                                Przed ciaza to sie zabezpiecza. Nie wiem zbytnio jakie to sa te wszelkie niepozadane konsekwencje emocjonalne
                                                • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:12
                                                  "Zapałki w ręku dziecka to pożar".

                                                  O samobójstwach porzuconych słyszałeś.
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:21
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > "Zapałki w ręku dziecka to pożar".
                                                    >
                                                    > O samobójstwach porzuconych słyszałeś.

                                                    Slyszalam o roznych przyczynach samobojstw. Generalnie jednak to nie porzucenia sa ich przyczyna
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:38
                                                    Czyli wobec młodszej młodzieży najbezpieczniej stosować nadzór i łagodną perswazję.
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:43
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Czyli wobec młodszej młodzieży najbezpieczniej stosować nadzór i łagodną persw
                                                    > azję.

                                                    Ani jedno ani drugie.
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:47
                                                    A co ?
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:52
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > A co ?

                                                    Edukowac i dawac wsparcie oraz rozumiec. Nadzor i perswazja zostawiaja mlodego czlowieka samemu sobie w poczuciu ze robi cos zlego
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:58
                                                    Edukacja pochodzi od "ducere" znaczy prowadzić. Jeśli prowadzić, to znać drogę.
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:00
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Edukacja pochodzi od "ducere" znaczy prowadzić. Jeśli prowadzić, to znać drog
                                                    > ę.

                                                    Ja ja znam i wielu rodzicow takze. Sa jednak tacy ktorzy pozwalaja sie prowadzic na smyczy religii i wola nie edukowac
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:07
                                                    Bydło się gna, psa prowadzi na smyczy, za pasterzem sie idzie z wlasnego wyboru.
                                                  • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:08
                                                    Tak, tak, jak te owce na rzeź.
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:25
                                                    Ten Pasterz, za którym ida zycie swe daje za swe owce.
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:38
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Ten Pasterz, za którym ida zycie swe daje za swe owce.

                                                    I wtedy jest problem bo on zginie a one zostaja same a wiadomo owce rozumu nie maja.
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:33
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Bydło się gna, psa prowadzi na smyczy, za pasterzem sie idzie z wlasnego wybor
                                                    > u.

                                                    Owce ida w ciemno, wszystko im jedno kto jest pasterzem
                                                  • olena.s Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:58
                                                    I zdecydowanie sa przez pasterza wyganiane na pastwisko, zaganiane do zagrody etc. Owce nie dokonuja wyboru, poruszają się za stadem.
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:05
                                                    Owce rozpoznaja głos pasterza, nie ida za tym, ktorego nie obdarzyły zaufaniem.
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:08
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Owce rozpoznaja głos pasterza, nie ida za tym, ktorego nie obdarzyły zaufaniem.

                                                    Mozna wiec go nagrac i latwo pojda W pulapke, bo nie kieruja sie rozumem
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:11
                                                    To się nazywa herezja.
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:17
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > To się nazywa herezja.

                                                    Sprawdz znaczenie slowa herezja.
                                                    Owszem z owcami mozna robic co sie chce bo sa bezwolne, ida ze stadem, ida tam gdzie im pasterz albo jego nagrany glos karzr
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:21
                                                    karz ... ?

                                                    Katolicy maja od tego papieża.
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:27
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > karz ... ?
                                                    >
                                                    > Katolicy maja od tego papieża.

                                                    A nie Jezusa ktory zycie za nich oddal? Papiez raczej chetny by nie byl?
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:35
                                                    Jezus oddał zycie, by nas wyzwolic nie z grzechu, a z niewoli grzechu. Otworzył nam tym samym drogę do zbawienia. Totez papiez nie ma powodu oddawac swego zycia za nasze zbawienie.
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 18:42
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Jezus oddał zycie, by nas wyzwolic nie z grzechu, a z niewoli grzechu.

                                                    A wczesniej to niby ludzie byli w niewoli grzechu? Nie mieli wlasnej woli? To czasem twoj bog nie stowrzyl czlowieka dajac mu wolna wole? I nie nas a ciebie i tych ktirzy w to wierza, znowu aplikujesz swoje wierzenia na wszystkich.

                                                    Otworzy ł nam tym samym drogę do zbawienia.

                                                    Nie nam, tobie.

                                                    Totez papiez nie ma powodu oddawac swego
                                                    > zycia za nasze zbawienie.

                                                    Ale swiat nie wyglada teraz lepiej niz za czasow Jezusa, jest tak samo zle, nawet na wieksza skale, moze wiec by sie przydalo zeby znowu ktos oddal zycie, tak jak odnowienie slubow czy przymierza.
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:08
                                                    Mieli i wolę czynić dobrze i sumienie. Mieli i starali sie, jak umieli wypełniać "prawo", słuchali się "kapłanów" i "proroków".

                                                    Z wolnej woli uczynili zły uzytek i ciach, droga do zbawienia sie zamkneła nawet dla tych najgrzeczniejszych.

                                                    Bo okazało się, że zbawienie z wiary, a uczynki owszem, ale te które wypływaja z wiary.
                                                    Sa wiary probierzem.

                                                    Ci do swiata, to obraz powoli nabiera jasnosci.


                                                    Wielokrotnie i na różne sposoby Bóg zawierał przymierza z ludzmi (np. z Abrahamem) ale to z Jego Synem odnowy nie potrzebuje, bo jest Nowe i Wieczne.
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:16
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Mieli i wolę czynić dobrze i sumienie. Mieli i starali sie, jak umieli wypełnia
                                                    > ć "prawo", słuchali się "kapłanów" i "proroków".
                                                    >
                                                    > Z wolnej woli uczynili zły uzytek i ciach, droga do zbawienia sie zamkneła n
                                                    > awet dla tych najgrzeczniejszych.

                                                    Ok. Ale dlaczego twoj bog chce ich na sile zbawiac. Moze oni wcale nie chcieli zbawienia tak jak obecnie coraz wiecej ludzi nie chce? W koncu skoro maja wolna wole to dlaczego nie moga robic jak wola?


                                                    > Wielokrotnie i na różne sposoby Bóg zawierał przymierza z ludzmi (np. z Abraham
                                                    > em) ale to z Jego Synem odnowy nie potrzebuje, bo jest Nowe i Wieczne.

                                                    Wieczne nic nie jest, co zreszta widac, nowe tez juz nie.
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:27
                                                    Bóg nikogo nie zbawia na siłę.

                                                    Chrzescijanie wierza, że zbawienie daje chrzest i wiara.

                                                    Czyli jest przeciwnie, Bóg zbawia tych, co chcą być zbawieni.


                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:39
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Bóg nikogo nie zbawia na siłę.

                                                    Owszem, skoro pozwolil torturowac i zamordowac swojego syna zeby ludzie mogli zostac zbawieni.

                                                    > Chrzescijanie wierza, że zbawienie daje chrzest i wiara.

                                                    Nie tylko, w zaleznosci od odlamu Chrzescijanstwa roznie to wyglada.

                                                    > Czyli jest przeciwnie, Bóg zbawia tych, co chcą być zbawieni.

                                                    Raczej nie, przeciez twoj bog spowodowal te tortury i smierc na krzyzu a potem zagadkowe znikniecie ciala z grobu ktore mialo wygladac na zmartwychwstanie wlasnie po to zeby zbawiac, chcial dac szanse ludziom a mogl ich przeciez zostawic w spokoju. Jednak dajac im wolna wole nie przewidzial ze faktycznie odwaza sie ja miec wiec musial cos wymyslic zeby z nich zrobic bezwolne owce
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:50
                                                    Nie, Bóg nie był przyczyną śmierci swego Syna, On się "ulitował nad nędzna ludzi dolą", a Syn się sam ofiarował, by nas zbawić.

                                                    Jezus zmartwychwstał mocą Bożą.

                                                    Ale "Krzyż na Golgocie nikogo nie zbawił, kto we własnym sercu Krzyża nie postawił".

                                                    Mógł zostawić w spokoju, ale widocznie nie było innego sposobu na ludzi.

                                                    Nie bezwolne owce, bo wolnej woli nam nie odebrał. (Rdz 4,7).
                                                  • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:56
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Nie, Bóg nie był przyczyną śmierci swego Syna,

                                                    Serio? A podobno nic sie nie dzieje bez jego woli.

                                                    On się "ulitował nad nędzna ludz i dolą",

                                                    W jaki sposob, przeciez nadal jest nedzna? Nie mow tylko ze to zycie wieczne bo jak na razie zadnych dowodow na to ze istnieje i jakie jest nie ma.

                                                    a Syn się sam ofiarował, by nas zbawić.

                                                    Sam? A skad wiesz? Bylas przy tym?
                                                    Poza tym dlaczego taki sposob na zbawienie ten twoj bog wybral? Jakis psychopata.

                                                    > Jezus zmartwychwstał mocą Bożą.

                                                    Czy zmarwychwstal nie wiadomo, nikt go nie widzial, oprocz zdaje sie Magdaleny ale ona w szoku byla, nocy nie przespala wiec trudno to brac za fakt

                                                    > Ale "Krzyż na Golgocie nikogo nie zbawił, kto we własnym sercu Krzyża nie posta
                                                    > wił".

                                                    Czyli juz mamy inna wersje bo przed chwila bylo ze wystarczy byc ochrzczonym i wierzyc.

                                                    > Mógł zostawić w spokoju, ale widocznie nie było innego sposobu na ludzi.

                                                    W jakim celu szukal sposobu? Mogl zostawic w spokoju.

                                                    > Nie bezwolne owce, bo wolnej woli nam nie odebrał. (Rdz 4,7).

                                                    Owszem, odebral, bo ludzie ja mieli a on postanowil ich zbawic
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 20:22
                                                    Wola tonie przyczyna. Bóg dopuszcza zło.

                                                    Jest nędzna w porównaniu do planów pokrzyzowanych grzechem pierworodnym i w stosunku do tego, co nam jest przygotowane.

                                                    Nie byłam, ale wierze w to, co jest napisane w Ewangeliii u Proroków.

                                                    Nie mam pojecia dlaczego wybrał Wcielenie i Odkupienie, bo nie jestem Panem Bogiem.

                                                    Nie tylko M Magdalenie, ukazał się uczniom w Wieczerniku, na drodze do Emaus, nad Jeziorem Galilejskim, na Górze Wniebowstąpienia...
                                                    Dzieje Apostolskie też podaja.


                                                    Z wiary powinny wynikac uczynki. "Nie ten, co woła Panie, Panie, a ten co czyni wolę Ojca mego".

                                                    Nie odebrał, możesz wybierać zło lub dobro dalej, jak w Edenie. Problem polega na tym, że jest trudniej.

                                                    Bóg nie zbawia na siłę, jak ktoś ma życzenie być potępiony, wolna wola.

                                                  • morekac Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 21:27
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Czyli wobec młodszej młodzieży najbezpieczniej stosować nadzór i łagodną persw
                                                    > azję.

                                                    Myślisz, że posłuchają? Skoro już od jajeczka i plemnika robią co im się żywnie podoba?
                                                  • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 21:34
                                                    big_grin
                                                  • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:33
                                                    szantaż emocjonalny zaczyna się w bardzo młodym wieku
                                • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 15:57
                                  Tylko co w takim razie robisz z grzechem myślą?
                                  Ktoś kto nie grzeszy myślą o charakterze pedofilskim nie jest pedofilem.
                                  Podobnie z myślą homoseksualną.
                                  Tak gwoli ścisłości. Zdrożne myśli są niemoralne i sprzeczne z naukami kościoła.
                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:04
                                    Trwanie i lubowanie się w grzesznych myslach (niekoniecznie tylko tych zdrożnych) jest grzechem, bo to juz świadome działaniem (akt).
                                    • leyre2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:12
                                      plater-2 napisała:

                                      > Trwanie i lubowanie się w grzesznych myslach (niekoniecznie tylko tych zdrożn
                                      > ych) jest grzechem, bo to juz świadome działaniem (akt).

                                      Grzeszne mysli to maja ci ktorzy za grzeszne je uwazaja.
                                      • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:32
                                        pojęcie grzechu funkcjonuje w kontekście religinym...
                                        nie ma religii, nie ma grzechu
                                        są czyny niezgodne z prawem
                                        • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:38
                                          A pytanie o źródło prawa ?
                                          • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 20:37
                                            Obyczaje. Zmieniają się obyczaje, zmienia się i prawo. Nie zauważyłaś?
                                            • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 20:40
                                              Na pewno ?
                                              • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 21:18
                                                Sama Biblia jest dokładnym odbiciem obyczajów danej epoki. Więc co?
                                                • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 21:25
                                                  W jakim sensie "tamtej epoki" ? Tekst i kanon Biblii kształtował się latami. Nie wspominajac o problemach translacyjnych.
                                                  • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 21:35
                                                    Danej czyli tej, w której pisane były poszczególne części Pisma Świętego. Widać jak na dłoni, że moralność ewoluuje wraz z upływającym czasem.
                                                  • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 21:40
                                                    Nawet poszczególne "części" nie byly napisane w jednym dniu i nie były napisane przez osoby nieomylne.
                                                  • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 08.09.18, 07:04
                                                    I co to zmienia, jeśli chodzi o sens mojej wypowiedzi?
                                                    Widzisz przecież, że prawo obecnie mocno ewoluuje chociażby w dziedzinie seksualności. Homoseksualizm nie jest już karalny. Ani sodomia.
                                                    Na jakiej podstawie kościół nie akceptuje homoseksualizmu na przykład? Albo masturbacji?
                                  • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:05
                                    Haha, szach i mat.
                        • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:22
                          Ironizowałam przecież. Mnie nie przeszkadza hello kitty, Mam jakieś pojedyncze sztuki w domu z tą postacią. Moja córka woli świnkę peppę i kucyki pony. I jest mi zupełnie obojętne, na punkcie czego kk ma pie...a, mnie to nie dotyczy.
                        • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:26
                          I mnie sie zdarzało kupować prezerwatywy w czasach, gdy Fundusz oszczedzał do tego stopnia, że u ginekologa bylo napisane "na USG pochwy zglaszac sie z wlasna prezerwatywa".

                          Ciazy nie zapobiegalam, bo to nie choroba ani włamanie.

                          "Zawsze" ?

                          • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:28
                            A ja sobie wyobrażam, że ciąża mogłaby być równie chciana jak choroba albo włamanie. Uprawiałam już seks więcej razy niż chciałabym mieć dzieci, niektórym się to zdarza.
                            • plater-2 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:34
                              Semantyka "ciąża chciana" i "niechciana" odnosi sie do osob, ktore wlasne dzieci traktuja instrumentalnie.
                              • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:40
                                Większość ludzi jeśli planuje ciążę, to myśli raczej "chcę mieć dziecko" niż "chcę dać komuś życie", więc to już jest jakieś traktowanie instrumentalne. Ja tez mam dzieci, bo chciałam mieć dzieci, gdybym nie chciała, to nie zdecydowałabym się tylko po to, żeby zrobić dobry uczynek, bez jaj.
                                • plater-2 jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 12:45
                                  "Chcę mieć dziecko" to też semantyka instrumentalna.

                                  Dzieci to nie prezenty ani zakupy na które sie "decydujemy" lub nie.


                                  • sumire Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 12:47
                                    Taa, zwłaszcza fajnie, jak ci los rzuca okruszek w wyniku gwałtu.
                                  • jowita771 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 12:54
                                    No cóż, ja się zdecydowałam na te dzieci, które mam i nie zdecydowałam na te, których nie mam. Decyzji nie żałuję.
                                    • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:02
                                      Mysmy zdecydowali na wszystkie, ktore zdecydowały, ze beda naszymi dziećmi.
                                      • jowita771 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:12
                                        Moje na tym etapie nie decydowały nawet za siebie, a tym bardziej za mnie.
                                        • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:16
                                          Skąd wiesz ?
                                          • jowita771 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:19
                                            Niech Ci będzie, Twoje dzieci są wyjątkowo zdolne, za moje musiałam podejmować decyzję ja. W życiu płodowym i przed nim. I nawet jeszcze jakiś czas po. O zgrozo, o niektórych rzeczach decyduje nawet teraz, chociaż same już myślą i nawet mówią.
                                            • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:28
                                              Moje podejmowały decyzje na etapie przedembrionalnym, co tam - przedzygotalnym.
                                              • mamma_2012 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:30
                                                To kto w końcu podejmuje decyzje o dziecku. Zsyła je Bóg czy samo się zsyła?
                                                • sumire Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:34
                                                  Dziecko wypełnia wniosek i idzie do Boga z prośbą o akceptację zesłania. Jak Bóg klepnie, to się zsyła. Jak z urlopem, rozumiesz.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:43
                                                    dokladniusienieczko
                                              • jowita771 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:30
                                                Gratuluję, zdolne. Po mamie.
                                                • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:39
                                                  Nie tylko Bardzo Zdolne, ale i Bardzo Pilne i Kreatywne. Własnie nr.3 obronił pracę doktorską.

                                                  Bóg dzieci stwarza biorąc to od strony egzystencjalnej, bo dar wolności obowiazuje.

                                                  Jak nie chce to sie nie pocznie.
                                                  • mama-ola Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:45
                                                    > Jak nie chce to sie nie pocznie.

                                                    Ty tak na serio? A kiedy zaczniesz myśleć samodzielnie, zamiast powtarzać bzdury z oazy?
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:51
                                                    1. NIgdy nie byłam na zebraniu oazy, jestem sedewakantystką.
                                                    2. Preegzystencję wymysili starożytni, to było przed oazami (i narodzeniem Jezusa)
                                                    3. Katechizm Katolicki nie naucza niczego w tej kwestii tj.o preegzystencji, wierni mogą wierzyć w preegzystencję lub nie.
                                                  • ania-z-lasu Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:59
                                                    O kufa, sedewakantystka! Czyli jest gorzej niż myślałam.

                                                    Dziewczyny, tracicie czas. Tu wszelkie granice zostały przekroczone.
                                                  • jowita771 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:48
                                                    Gratuluję zdolnego dziecka raz jeszcze.
                                                    Ja też mam dar wolności i urodziłam tyle dzieci, ile byłam gotowa urodzić. A w domu mam do powiedzenia więcej niż moje dzieci. One tez mogą o pewnych rzeczach decydować, ale stosownie do wieku, nie do nich należy decydujący głos o liczbie rodzeństwa. Tu głos należy do mnie i do męża.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:52
                                                    Ja uwazam, że "Tu głos należy do Boga" smile
                                                  • jowita771 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 13:58
                                                    Gdyby Bóg chciał, żeby urodziły się dzieci, które się nie urodziły, to by zrobił tak, żeby człowiek nie mógł zapobiegać ciąży.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 14:06
                                                    Gdyby Bóg chciał, żeby nie było głodnych, z nieba zamiast deszczu spadałby gorace parówki.
                                                  • jowita771 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 14:10
                                                    Czyli Bóg chce, żeby jego dzieci głodowały? A w każdym razie mu to nie przeszkadza.
                                                  • sumire Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 14:11
                                                    A po co chce, żeby byli głodni?
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 14:15
                                                    Nie chce, "tak wyszło". Grzech pierworodny jest dziedziczny, dotyczy wszystkich.
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 14:53
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Nie chce, "tak wyszło". Grzech pierworodny jest dziedziczny, dotyczy wszystkich
                                                    > .
                                                    Wszystkich, ktorzy w to wierza
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 14:55
                                                    To czym, "ci, co nie wierzą" wyjaśniają dzieciom przyczyny niedoskonałości ludzi i świata ?
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:02
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > To czym, "ci, co nie wierzą" wyjaśniają dzieciom przyczyny niedoskonałości ludz
                                                    > i i świata ?

                                                    Ludzie sa niedoskonali wiec i niedoskonaly swiat stworzyli to jest proste. Dzieci sa ludzmi, istostami rozumnymi, obserwuja innych ludzi i widza jacy sa, jedni lepsi inni gorsi, jeszcze inni zaburzeni, dewianci rozumieja to a raczej ucza sie rozumiec, nie ma zadnego powodu zeby mieszac w to say probowac tlumaczyc (jakby to cos zmienialo) grzechem pierworodnym. Nie ma tez sensu wmawiac im ze istnieje jakis inny doskonaly swiat bo nie ma zadnych dowodow na to.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:10
                                                    Pejzaż horyzontalny ?

                                                    Człowiek tworzy kulturę vel cywilizację (niedoskonałą). Nawet dziecko wie, że człowiek nie jest w stanie stwarzać "natury".
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:19
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Pejzaż horyzontalny ?
                                                    >
                                                    > Człowiek tworzy kulturę vel cywilizację (niedoskonałą). Nawet dziecko wie, że c
                                                    > złowiek nie jest w stanie stwarzać "natury".

                                                    A kto jest w stanie? Bog? A co to?
                                                    Dzieci dzis juz wiedza (coraz wiecej zdaje sobie z tego sprawe juz w dosc mlodym wieku) ze istnienie boga jest niemozliwe.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:32
                                                    Nic nowego, i w czasach Platona istnieli ateiści...

                                                    Już nie będę złosliwa i nie proponuję ci stworzenia biedronki. Ale weź, stwórz wirusa.
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:44
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Nic nowego, i w czasach Platona istnieli ateiści...
                                                    >
                                                    > Już nie będę złosliwa i nie proponuję ci stworzenia biedronki. Ale weź, stwórz
                                                    > wirusa.

                                                    Ty tak serio? To napisz kto/co/jaki byt stworzyl tego boga w ktorego wierzysz?
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:46
                                                    Bóg jest Pierwsza Przyczyną wszystkich bytów.

                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 16:16
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Bóg jest Pierwsza Przyczyną wszystkich bytów.
                                                    >
                                                    Dla ciebie, bo ty w to wierzysz, ja nie i dla mnie bog nie istnieje wiec nie mogl niczego stworzyc.
                                                    Ciekawi mnie jednak kto wg ciebie stworzyl boga?
                                                  • ania-z-lasu Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 16:09
                                                    Ale po co? Nikt nie twierdzi, że jeden gatunek ziemski może stworzyć inny. Jakby tak było, to może poprośmy kota, żeby też coś stworzył?
                                                  • mamma_2012 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:04
                                                    Tym, że nie istnieje miłosierny i wszechmogący bóg, więc świat jest jaki jest
                                                  • ania-z-lasu Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 16:01
                                                    Ograniczeniami ludzkiego umysłu.
                                                  • mama-ola Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 14:13
                                                    > Jak nie chce to sie nie pocznie.

                                                    A jak chce, to się pocznie?
                                              • cosmetic.wipes Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 14:13
                                                plater-2 napisała:

                                                > Moje podejmowały decyzje na etapie przedembrionalnym, co tam - przedzygotalnym.


                                                W sensie plemnik i komórka jajowa podjęły tę decyzję synchronicznie i telepatycznie?
                                                • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 14:17
                                                  Moze chce się począć, ale nie da rady z przyczyny róznych przeszkód.

                                                  Ani komórka, ani plemnik nie są osoba. Sa bytem.

                                                  A zło Bóg "dopuszcza".
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 14:56
                                                    Komorka jajowa jak i plemnik sa poprostu komorkami a nie zadnymi bytami.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:12
                                                    Co istnieje, jest bytem. Komórka też.
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:17
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Co istnieje, jest bytem. Komórka też.

                                                    Komorka nie jest zadnym bytem. Rownie dobrze stol tez jest bytem bo istnieje
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:19
                                                    Tak, stół tez jest bytem, ale "bytem nieożywionym/materialnym".
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:42
                                                    Jest rzacza poprostu.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:47
                                                    Mniej więcej tak.
                                                  • mama-ola Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:37
                                                    > Moze chce się począć, ale nie da rady z przyczyny róznych przeszkód.

                                                    I co wtedy robi? Ono, to, które chce, a nie może? Gdzie jest i jak mu się żyje?
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 15:44
                                                    Preegzystuje w swiecie idei i prawdopodobnie czeka, az jacys ludzie (pan i pani w sobie zakochani) lekkomyślnie wink rozpoczna "niezabezpieczone wspołżycie".
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 16:18
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Preegzystuje w swiecie idei

                                                    Swiat idei, kolejny swiat
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 16:23
                                                    Platon rozumiał to jako "ośrodek egzystencji", było wg. niego sporo tych "światów".
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 16:25
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Platon rozumiał to jako "ośrodek egzystencji", było wg. niego sporo tych "świat
                                                    > ów".

                                                    I co w zwiazku z tym, czy oznacza ze mial racje?
                                                  • ania-z-lasu Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 16:35
                                                    Ale wiesz o tym, że pomysły niesprawdzone to tylko teorie? Żadne prawdy.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 16:42
                                                    Nie ma żadnych dowodów w sensie 'mędrca szkiełko i oko".

                                                    Czucie i wiara silniej mówią do mnie, że nie tylko moje dzieci, ale wszyscy preegzystowali i maja szanse na niesmiertelność.
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 16:45
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Nie ma żadnych dowodów w sensie 'mędrca szkiełko i oko".

                                                    Czyli nie ma a nie w sensie.

                                                    > Czucie i wiara silniej mówią do mnie, że nie tylko moje dzieci, ale wszyscy pre
                                                    > egzystowali i maja szanse na niesmiertelność.

                                                    Moje dzieci nie preegzystowaly a niesmiertelnosc nie isnieje. Osoby wierzace w takie rzeczy niech jednak ogranicza to do siebie a nie aplikuja na innych
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 16:50
                                                    Nie aplikuje, bo nie mam przez net żadnych możliwości narzucania pogladów.
                                                    Dyskusja światopogladowa, jakich miliony.
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 17:36
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Nie aplikuje, bo nie mam przez net żadnych możliwości narzucania pogladów.
                                                    > Dyskusja światopogladowa, jakich miliony.

                                                    Ty tez aplikujesz bo jestes czescia religii, ale chodzilo mi bardziej o religie ktore swoje zasady aplikuja na wszysykich, a przynajmniej bardzo probuja
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 18:07
                                                    Nie da sie narzucic pogladow czy przez net czy inne medium czy bezposrednio. Da sie zmusic do czynów niezgodnych z pogladami.
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 18:09
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Nie da sie narzucic pogladow czy przez net czy inne medium czy bezposrednio. D
                                                    > a sie zmusic do czynów niezgodnych z pogladami.

                                                    Da sie narzucic poglady, da sie narzucic wiele rzeczy, wystarczy odpowiednie pranie mozgu i to sie wlasnie stosuje od urodzenia
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 18:14
                                                    Pranie mózgu polega na programowym odcinaniu pranego od innych pogladów niż wciskane.
                                                    Moralność chrzescijanska nie odwołuje sie do "przekraczania prawa", bo to faryzejstwo, a do sumienia, serca.

                                                    Zbawienie z wiary czy z uczynków ? Jak uważasz ?
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 18:25
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Pranie mózgu polega na programowym odcinaniu pranego od innych pogladów niż wci
                                                    > skane.

                                                    Wlasnie tak i tak dziala religia, kazda.

                                                    > Moralność chrzescijanska nie odwołuje sie do "przekraczania prawa", bo to faryz
                                                    > ejstwo, a do sumienia, serca.

                                                    Moralnosc chrzescijanska czy innej religii rzadzi sie swoimi prawami, naciaga, nagina i lamie gdy potrzeba.

                                                    > Zbawienie z wiary czy z uczynków ? Jak uważasz ?

                                                    Nie wierze wiec i zbawienie dla mnie nie istnieje
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 18:59
                                                    Zwiazki wyznaniowe nie zajmuja sie sciganiem, sadzeniem, karaniem, wiezieniem.

                                                    Chrzescijanie wierza w kary doczesne i wieczne, ale wymierza je Bóg.

                                                    Spowiedz odbywa sie nie celem uzyskania odpuszczenia grzechów wymienionych w spisie naciagnietych i ponaginanych grzechów (bo taki nie istnieje) a w celu uzyskania rozgrzeszenia.
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 19:08
                                                    plater-2 napisała:


                                                    > Chrzescijanie wierza w kary doczesne i wieczne, ale wymierza je Bóg.
                                                    >

                                                    Ah no tak najlatwiej.

                                                    > Spowiedz odbywa sie nie celem uzyskania odpuszczenia grzechów wymienionych w s
                                                    > pisie naciagnietych i ponaginanych grzechów (bo taki nie istnieje) a w celu
                                                    > uzyskania rozgrzeszenia.

                                                    A to jakas roznica?
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 19:09
                                                    I owszem, jest.
                                                  • jola-kotka Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 08.09.18, 01:44
                                                    Dlaczegoty zawsze jestes w watkach na tematy religii i glosisz te bzdury a tak to praktycznie cie nie ma? Masz jakas misje?
                                                  • olena.s Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 18:51
                                                    Oł,rilli? Proponuje poczytanie o zwykłych, dobrych ludziach postępujących podle - Millgram, chociażby.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 19:02
                                                    Eksperyment potwierdza prawde biblijna i katechizmowa, że kazdy czlowiek nosi w sobie pietno grzechu pierworodnego i nie ma ludzi, ktorzy nie grzesza, a sumienie ludzkie bez swiatła Ducha Sw. jest instrumentem bardzo zawodnym.
                                                  • leyre2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 19:11
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Eksperyment potwierdza prawde biblijna i katechizmowa, że kazdy czlowiek nosi w
                                                    > sobie pietno grzechu pierworodnego i nie ma ludzi, ktorzy nie grzesza, a sum
                                                    > ienie ludzkie bez swiatła Ducha Sw. jest instrumentem bardzo zawodnym.


                                                    Jaki eksperyment?

                                                    Znowu aplikujesz swoje wierzenia na wszystkich. Pietno grzechu pierworodnego, swiatla duchow itd to sa twoje wierzenia i odnos je do siebie a nie do wszystkich
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 19:23
                                                    Bez katechizmu i Biblii da sie zauważyć, że jedni ludzie maja skłonność do złego, a inni do dobrego, do mądrego działania i głupiego i że głupie aspołeczne, bezrefleksyjne zachowanie przychodzi łatwiej, że życie nie jest romansem, a świat jest niedoskonały. Że łatwiej "wyhodować" na działce chwasty niż truskawki, rozwalić siekierą krzesło niż je zrobić.


                                                  • ania-z-lasu Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 20:41
                                                    Nie ma ludzi ze skłonnością do złego ani tych ze skłonnością do dobrego.
                                                    Stosujesz prymitywne uproszczenie. Człowiek składa się z czynów w rozmaitych sytuacjach.
                                                    Niektóre uczynki ważą po prostu na tyle ciężej, że przesądzają o wartości człowieka w oczach innych ludzi.
                                                  • jola-kotka Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 08.09.18, 01:45
                                                    Brawo
                                                  • ania-z-lasu Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 20:39
                                                    Nawet i ze światłem jest zawodne.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 20:42
                                                    Tak. Ale Bóg sądzi z tego, co świadome i dobrowolne.
                                                  • ania-z-lasu Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 20:44
                                                    Na podstawie czego?
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 20:49
                                                    Zna motywację.
                                                  • ania-z-lasu Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 21:10
                                                    Nie o to pytam. Na podstawie jakich reguł?
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 21:14
                                                    J.13.31-35
                                                  • ania-z-lasu Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 21:18
                                                    Spisanych przez ludzi na podstawie obyczajów epoki?
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 21:22
                                                    Bezwarunkowa milosc blixniego swego byla rzeczywiscie powszechnym obyczajem tamtej epoki?
                                                  • ania-z-lasu Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 21:30
                                                    Nie neguję wyjątkowej natury Jezusa Chrystusa, gdyż jego nauki były godne podziwu i naśladowania jak i niezwykle postępowe jak na epokę, w której żył. Niestety, bezwarunkowa miłość bliźniego swego nie przyjęła się, nawet wśród chrześcijan. Ten koncept był owocem geniuszu jednostki. O naturze tej jednostki nie wiemy w dalszym ciągu wiele.
                                                  • mamma_2012 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 21:40
                                                    Kiedyś oglądałam program, pewnie na kanale D. W czasach Chrystusa takich nauczycieli z grupką fanów było wielu. Jezus nie wyróżniał
                                                    się ani treścią, ani spektakularnością formy czy „cudów”. To czysty przypadek, że akurat on nie został zapomniany.
                                                  • plater-2 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 21:47
                                                    Uwazam, że to, że nie został zapomniany, a zyskał miliony fanów, nie jest kwestią przypadku .
                                                  • mamma_2012 Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 21:54
                                                    Jest.
                                                    Tak jak z 1000 kapeli sukcesu nie odnosi najlepsza i z 1000 łonabi celebrytek zostaje nią jedna. Bluźnierstwo? Przenieś sobie Jezusa do naszych czasów.
                                                  • olena.s Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 07.09.18, 23:26
                                                    No. Podobnie jak Mahomet, Budda, że nie wspomne oproroku Eliaszu, Mojżeszu czy innym Jozue.
                                                  • jola-kotka Re: jak okruszek, który los rzucił nam... 08.09.18, 01:46
                                                    Bajek smile
              • woman_in_love [...] 07.09.18, 11:29
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • swinki_trzy Re: dewiantów religijnych pokroju plater powinno 07.09.18, 14:18
                  A ja się wciąż łudzę że jaja sobie robi uncertain
                  • wilan.an Re: dewiantów religijnych pokroju plater powinno 07.09.18, 14:51
                    Ja przeczytałam z oczami jak spodki i głupio mi było pytać czy to taka konwencja trollingu, jakaś zabawa forumowa której nie czaję. WOW!
                    • woman_in_love plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijny 07.09.18, 20:35
                      Tacy ludzie są przekonani tak bardzo o swojej nieomylności, że jak tylko dostają władzę, zaczynają walczyć z każdym i wszystkim co odstaje od ich poczucia "normalności" i pobożności. To jest rak społeczeństwa, który powinno się wypalać na stosie, zanim się rozmnoży i da przerzuty.

                      Każda normalna osoba czytając jej przerażające herezje powinna się ze mną zgodzić.
                      Zabić to zanim zniesie jaja i spalić.
                      • ania-z-lasu Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 07.09.18, 20:43
                        Najgorsze jest to, że ona nie widzi iż przemawia przez nią pycha. A na pychę nie ma miejsca w chrześcijaństwie.
                        • plater-2 Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 07.09.18, 20:48
                          Ani razu nie pisałam z własnej inicjatywy.

                          Odpowiadam na pytania zgodnie z moimi pogladami.
                          • ania-z-lasu Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 07.09.18, 21:11
                            Mieć niezachwianą wiarę we własne poglądy nazywa się pychą.
                            • plater-2 Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 07.09.18, 21:21


                              Jesli czyms sie szczyce to tylko tym, ze Sam Syn Bozy oddal swe zycie za mnie.

                              To mnie rozsadza i rozpiera, ale nie nadyma.
                              • ania-z-lasu Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 07.09.18, 21:24
                                ochłoń trochę, dobrze ci to zrobi
                              • aerra Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 07.09.18, 22:15
                                Serio?
                                Ja tam nie wierzę, że taka postać istniała (a dowody stricte historyczne są naprawdę marniutkie jak się zagłębi w temat - i wykluczy źródła chrześcijańskie, bo to oczywiste, że nie są obiektywne), a już tym bardziej, że miała jakieś nadprzyrodzone moce, ale ok, niektórzy wierzą.
                                Zatem jeśli zakładamy, że Jezus jest jedną trzecią nieśmiertelnego wszechmocnego i wszechwiedzącego bóstwa, to ta jego ofiara jest zwyczajnie śmieszną manipulacją. Wiedział, że zmartwychwstanie, niczym nie ryzykował, oprócz odrobiny bólu (owszem to straszna śmierć, ale przecież nie dla bóstwa i to przez ledwo parę godzin, a są zwykli ludzie, którzy cierpią na takie schorzenia, że całe ich życie jest prawie nieustającym pasmem bólu), cóż to za poświęcenie? Już nie wspominając, że cała ta potrzeba zbawienia wynika z tego, co druga jedna trzecia postanowiła skazując swoje własne dzieło na potępienie (słaby projektant jednym słowem).
                                Jakby tak - ja przestanę istnieć, ofiarując bezpowrotnie moje potencjalnie nieskończone życie i moc, za to, żeby wam było lepiej, no, to szacunek. Ale to nie ta bajka.
                                • alpepe Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 08.09.18, 00:30
                                  Ależ to TAJEMNICA WIARY, nawet KRK wie, że religia jest słaba i nielogiczna, więc zasłania się tajemnicą.
                          • mamma_2012 Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 07.09.18, 21:24
                            Jestem ciekawa czy takie osoby jak Ty czasem dopada refleksja, że dla jakiś, lekko licząc, 2 miliardów ludzi, te poglądy prowadzą cię do piekła? Dla pozostałych 3 są mniej czy bardziej egzotyczne/ obojętne/ czasem śmieszne.
                            • plater-2 Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 07.09.18, 21:28
                              Totez ani razu nie zaczelam dyskusji religijnej (w sensie wątku i postu) z wlasnej inicjatywy.
                              • ania-z-lasu Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 07.09.18, 21:33
                                To jak to się stało, że urodziłaś już jakieś 150 odpowiedzi? Nikt cię tu do tablicy nie przywołał. Sama chciałaś poprowadzić tę wymianę myśli w kierunku, w którym ją prowadzisz. Nikt cię początkowo o nic nie pytał, bo i po co?
                                • plater-2 Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 07.09.18, 21:45
                                  Nie robie tego dla poklasku ani z zarozumiałosci, a dla osobistej przyjemnosci wymiany zdań.
                                  Ponadto, płacą mi 50 gr za post krótki i 2 złote za długi.
                                  • ania-z-lasu Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 08.09.18, 07:09
                                    Dzięki za szczerość. Idę dodać cię do "znajomych" big_grin
                                    Jeśli o mnie chodzi, to nie musisz silić się na odpowiedź.
                                    I tak jej nie zobaczę.
                                • jola-kotka Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 08.09.18, 01:50
                                  Ona w takich watkach jest zawsze.
                      • jola-kotka Re: plater to wyjatkowo niebezp. dewiant religijn 08.09.18, 01:48
                        Ona pisze bzdury ale moze przemysl co ty napisalas. Kosz
      • ewkadrzewka Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:14
        "Wydaje mi się normalna, nie harczy, nie pluje i nie ma demonicznych oczu"
        Jeszcze..
        • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:16
          dlatego napisałam, że mi się wydaje.
          • ewkadrzewka Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:16
            smile)
    • mama-ola Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 10:58
      To, że HK jest zła czy szatańska, to był ŻART. Jakiś facet napisał tak ironicznie, żeby wyszydzić tego typu poglądy. A pisma i organizacje katolickie to podchwyciły (chyba dlatego że uwielbiają takie teorie spiskowe). I zaczęły to powtarzać na serio.
    • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 10:58
      Nie wiem, jakie są skutki kontaktu dziecka ochrzczonego z Hello Kitty, ale u dzieci nieochrzczonych nie dzieje się nic. Nadal nie chodzą na religię, do kościoła, nie zaobserwowałam też żadnych innych negatywnych skutków.
    • snakelilith Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 10:59
      Nie wiesz, że koty to dzieło szatana i każda szanująca się wiedźma ma przynajmniej jednego? Hello Kitty to szkoła dla przyszłych czarownic, przygotowanie dziewczynek do czarnej magii, rzucania uroków i zatruwania studni. wink
      • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:05
        O kotach to akurat prawda, sama mam jednego.
        A gdyby była jakaś szkoła magii, to moje dzieci by się pierwsze pchały, też mają zadatki na wiedźmy, z kotem bardzo dobrze się dogadują.
        • zla.m Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:34
          O, moje mają tak samo. Jedna sypia z Hello Kitty i faktycznie - mały demon. Ale jak śpi z foką od teściowej, to też mały demon. Czyżby teściowa była...? big_grin
          • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:41
            Nie znam Twojej teściowej i nie chcę źle mówić, ale trzymaj rękę na pulsie, nigdy nic nie wiadomo. Z nami śpi kot, w dodatku z każdym po trochu, widać bestia ma ochotę opętać wszystkich, nikogo nie oszczędzi.
          • kiddy Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 14:02
            Zerwać kontakty! Natychmiast! 😁
            • schiraz Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 15:01
              Z kotem! wink
    • woman_in_love ze jest dewiantem religijnym 07.09.18, 11:00
      i ze podobni jej dewianci palili juz rzekome czarownice
    • jak_matrioszka Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:02
      Jeśli kupuje i niszczy swoja własność, to ewentualnie zwróć uwage na szkodliwość dymu przy paleniu plastiku. Ciecie czy łamanie lalek przyjmij z wzruszeniem ramionami.
      Niszczenie cudzej własności jest karalne.
      Osobie wierzacej w jakieś figurki czy obrazki pokaż takowy i powiedz, że jak zniszczy HK to Ty tak samo zniszczysz to coś.
      • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:09
        niby swoje, ale podarowane przez ludzi o dobrym sercu
        nie będę nic niszczyć w odwecie, bo ona nie moje chce palić i niszczyć...
        Zresztą dewocjonalia nie budzą we mnie takich doznań jak u tej osoby HK...
        ale mi rynce opadły i nie najlepiej się czuję z wiedzą, że ktoś może oskarżać HK o problemy u dziecka, jakiekolwiek by nie były, no może oprócz wrzasków typu "mamo kup mi hello kitty, proszeeeeeeeeeeeee"
        • jak_matrioszka Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:17
          No to wracamy do pkt pierwszego, ze swoim może robić co chce. Nie przekonasz, że lalki HK nie maja mocy kogoś, nad kim HK ma jak widać duża władze. Jak bardzo chcesz sie bawić cudzym kosztem, to powiedz że to szatan zmusza ja do niszczenia zabawek, aby ja sprawdzić. Jeśli podda sie woli szatana niszczac HK, to nastepne kuszenie bedzie miał ułatwione.
      • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:13
        Był kiedyś na wielodzietnych.org wątek o niszczeniu przez dziecko któregoś wielodzietnego plecaka innego dziecka. Na plecaku był własnie obrazek HK albo czegoś równie szatańskiego. I wielodzietni twierdzili, że z jednej strony niszczenie cudzej własności, ale to tak, jak w czasie wojny zniszczyć czołg nieprzyjaciela. Czyli że w sumie dziecko robi dobrze.
    • ewa_mama_jasia Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:04
      Idiotyczna filozofia, ale rozumiem ze osoba jest dorosła, pełnoletnia itd. Jeśli chce niszczyć swoje przedmioty, to jej sprawa. Jeśli Twoje albo Twojego dziecka - to oczywiście nie pozwól. Jedną taką znałam nawiedzoną, na szczęście zabrała dziecko z klasy syna (i ze szkoły) i kontakt się urwał.
      • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:11
        To jest ktoś bliski i nie wiem jak zareagować. Pierwsza opcja to nie wtrącać się. Chyba przy niej pozostanę, ale boję się o własny stan psychiczny, bo szczerze to trochę mną zachwiało.
        • jak_matrioszka Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:20
          A w to ostatnie wierze. Gdyby bliska mi osoba z czymś takim wyjechała, to bym sie poważnie bała, bo nie wiadomo co nastepne i jak to sie na mnie odbije.
        • raczek-nieboraczek Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:31
          ja bym olała,
          niech każdy wywala co chce: HK, lokomotywy, spidermany, kinderki, wielkanocne kaczuszki
    • lodomeria Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:17
      Zapytaj tę osobę jak jej się niszczenie dobrych rzeczy skleja z chrześcijańską troską o środowisko, nieniszczenie przyrody.
      • mama-ola Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:32
        > z chrześcijańską troską o środowisko, nieniszczenie przyrody.

        Nie ma i nigdy nie było czegoś takiego jak chrześcijańska troska o przyrodę. Wręcz przeciwnie, hasło "czyńcie sobie ziemię poddaną" ukuli jako usprawiedliwienie dla wszelkich poczynań i stawiania człowieka ponad przyrodę, jako prawo do mordowania zwierząt dla rozrywki nawet. Mają nawet świętego od tego, Hubert się nazywa.
        • plater-2 [...] 07.09.18, 11:37
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lodomeria Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:34
          Oczywiście że było. Najpóźniej od świętego Franciszka z Asyżu. Sama jak dorastałam, to brałam udział w festiwalach ekologicznych co roku urządzanych przez lokalny zakon franciszkański. Moja babcia jeszcze sprzed wojny pamięta, jak księża na religii i w kościele uczyli o szacunku do zwierząt, także w tym aspekcie, że nie wolno grymasić przy jedzeniu jak już jakieś zwierzę zostało zabite, żeby stać się pokarmem.

          I całkiem nowoczesne ruchy katolicko-wegatariańskie też są.

          Choć obecnie w Polsce to trudne, ale na serio, Rydzyk z Szyszkami czy innymi Kożuchowskimi (i sterowani przez nich księża) nie mają monopolu na chrześcijaństwo. Choćby ostatnimi czasy Tygodnik Powszechny lobbuje za wege smile (polecam felieton Hołowni o byciu wege/weganinem!)
          • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:40
            Na ematce był taki obraz z jakimś purpuratem jadącym w karocy, kojarzysz? To było przy okazji św. Huberta, patrona myśliwych. Ohyda.
            • lodomeria Re: Czy Hello Kitty... 08.09.18, 00:16
              Wiem, ale dla doraźnych i osobistych celów rozmawiając z osobą, która chce niszczyć dobry plecak, koszulkę czy pościel udawałabym, że chrześcijaństwo to tylko święty Franciszek, ksiądz Twardowski i encykliki o środowisku obecnego papieża wink
    • princesswhitewolf Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:28
      >To zło? Co powiedzieć osobie, która chce zniszczyć przedmioty z podobizną Hello Kitty, twierdząc, że to narzędzie szatana?

      starac sie unikac tego typu ciemnogrodu. Nie spotykam takich ludzi.
      • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:23
        No widzisz, ja nie szukam, a jednka spotykam. Znacznie częściej od kiedy mieszkam w PL.
        Lubię tę osobę tak poza tym, ale jak zbacza na "te" tematy to dyskusja z nia jest równie "błyskotliwa" co z plater.
        Dlatego chyba troszkę poluzuję kontakty, dla własnego psychicznego dobra, no bo ileż można o pogodzie?
        • princesswhitewolf Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:40
          w ogole z ludzmi bardzo religijnymi nIe ma sensu wdawac sie w klotnie bo i tak nic nie zmienisz. Na przyjazn nie licz, a skoro ja spotykac musisz to pogawedki o pogodzie czy gotowaniu itd neutralne sa bardzo dobrym pomyslem.
          • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:05
            Właśnie tak robię, własne przekonania zachowuję przy takich ludziach dla siebie, szkoda mojego czasu.
            Z tym, że tym razem czuję, że jakaś granica absurdu została przekroczona i nie jest mi z tą świadomością dobrze.
            To tak, jakbym obserwowała, jak ktoś zapada się w szaleństwo. Co robić?
            • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:03
              Psychiatra?
    • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:30
      Było u nas niedawno dziecko z wierzącej rodziny, które się bało diabelskich rogów i ogona. U mnie takie rzeczy są, bo starsza kiedyś kupiła, a młodsza lubi nosić, czasami na rowerze jeździ albo do sklepu idzie z ogonem, chyba towarzystwo kota źle na nią wpływa. Ale wracając do tego dziecka, to nie było małe dziecko, tylko dziesięcioletnie, ale bało się nawet dotknąć.
      • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:34
        Bo diabeł niewierzącego kusić nie będzie, nie ma tego szpasu, a takie wierzące dziecko to łakomy kąsek, nie wiesz?!
        • jowita771 Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:38
          Czyli trzymając dzieci z dala od kk dzieci uchroniłam je od szatana? Wiedziałam, że to dobry wybór.
          • alpepe Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 11:57
            TAK
      • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:04
        ooo, ja sobie chyba kupię! To jest świetny pomysł big_grin
    • anel_ma Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 12:32
      powiedzieć tej osobie, ze jest p...dolnięta i niech się leczy
      • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:23
        nie brałam pod uwagę takiej opcji...
        • semihora Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:55
          A to jest najlepsze wyjście.
          • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 16:07
            Niekoniecznie. Lubię sama decydować o kontaktach z daną osobą. Po takim dictum, to pewnie o kontaktach mogę zapomnieć uncertain
            No i nie jest to ktoś aż tak bliski, żeby mi zależało, by go sprowadzić na "dobrą drogę". Ale może to ja się mylę? W końcu żyję w grzechu uncertain
            • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:06
              Ale nie musisz mówić tego dokładnie tymi słowy wink
              Zasugeruj może, żeby porozmawiała z jakimś sensownym księdzem na ten temat - skoro jest cóż, no przesadnie religijna, to to ma pewnie największą szansę zadziałać. O ile kojarzysz jakiegoś sensownego, bo jak trafi na takiego, który poprze taki absurd, to będzie kaplica.
              • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 20:49
                Ale takie wieści przynosi z rekolekcji i spotkań z księzmi!!!!
                • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 22:19
                  Aha, czyli sensownych księży brak w okolicy? Przecież bywają tacy, nawet nie bardzo rzadko...
                  • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 08.09.18, 07:13
                    Nie wiem, szczerze to nie znam. Ale ja osobiście mam bardzo mało kontaktów z tym zawodem. Od lat, z wyboru.
                    Więc tak naprawdę to nie mam jej kogo polecić, a samej jej uświadamiać nie będę, bo prędzej oceni, że jestem wysłannikiem diabła, niż zmieni zdanie. A nie wiem do czego byłaby zdolna po takiej konstatacji.
                    • pani-noc Re: Czy Hello Kitty... 08.09.18, 07:50
                      Serio się zastanawiam po co chcesz utrzymywać kontakty z takim ciemnogrodem. No chyba, że to matka lub tesciowa, ale wtedy tym bardziej trzeba taka osobę trzymać z dala od dzieci.
                      • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 08.09.18, 08:47
                        Rodzina. Czasem się nie da uniknąć. Dotychczas lubiłam tę osobę, bo ma i zalety. Niestety po tej ostatniej tyradzie czuję się zwyczajnie zmęczona i ręce mi opadły. Dotarło do mnie jakoś bezpośrednio kto obecnie w tym kraju jest na topie. Chyba to mną tak wstrząsnęło.
    • landora Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 13:42
      Nie wiem, co powoduje. Moje na razie się na HK nie natknęło, i całe szczęście, bo potwornie brzydka. Podobnie z resztą jak Peppa. Kto stworzył to ohydztwo.
      • aerra Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 17:07
        Jak to kto - Japończycy wink
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 19:18
      Nic nie powoduje.
      Osobie zapowiedziec ze jak tylko ruszy cudza HK to bedzie kęsim przy samych biodrach.
    • jola-kotka Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 20:09
      Powiedziec zeby sie zaczela ta osoba leczyc psychiatrycznie
      • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 07.09.18, 20:50
        to musieli by się leczyć także i księża, którzy takie informacje przekazali, bo ta osoba tego sama nie wymyśliła
        • jola-kotka Re: Czy Hello Kitty... 08.09.18, 01:42
          Ich to przymusowo powinni brac na leczenie
        • annajustyna Re: Czy Hello Kitty... 10.09.18, 14:45
          Oni tez powinni.
    • ania-z-lasu Re: Czy Hello Kitty... 08.09.18, 16:30
      Jeszcze tylko dorzucę, co mnie w tej historii najbardziej bulwersuje. Otóż jest to osoba w trudnej sytuacji materialnej. Samotny rodzic, poszkodowany przez los. Te ubranka dostali ze zbiórki od ludzi dobrej woli, którzy podarowali im całkiem dobre jeszcze rzeczy, które mogli spokojnie wystawić na necie i sprzedać, zamiast dawać im. I na moją uwagę, że przecież mogłaby ta osoba po prostu je podać dalej, bo kto inny chętnie weźmie, usłyszałam, że nie che ręki przykładać do dzieła szatana. Rynce mi opadły i wiszą tak już któryś dzień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka