Dodaj do ulubionych

Są na sali koniary?

17.09.18, 18:55
Mój durny gnój kopytny znów zaczął gryźć. Nie ludzi, ale inne konie. Było tak już wcześniej, pomogła czasowa izolacja i reakcja na każdą próbę gryzienia, ale problem znów się pojawił. Jest od miesiąca w nowym stadzie, wprowadzany powoli i na początku było dobrze, grzeczny jak aniołeczek. Ale już się zadomowił I próbuje pokazać, że ma jaja.... których nie ma... Żal mi go znów izolować, ale przecież inne konie też nie mogą wiecznie pogryzione chodzić uncertain żeby szczypał tylko to ok, ale on gryzie tak, że pióra lecą uncertain konia kanibala mam sad
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 18:57
      A jakaś dominująca starsza klacz nie zechce go ustawić?
      • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:01
        Z tego, co mi mówią w stajni, walczy zaciekle ze wszystkimi. Co mnie nie zaskoczyło, bo już to wcześniej przerabialiśmy. Ale wtedy miałam więcej czasu i udało mi się łacha ustawić do pionu. .. eh nie miała baba kłopotu to see konia przywiozła:p
        • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:03
          Żeby uściślić- poszedł na łąkę ze starszyzną i szarżował jak dzik uncertain
    • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:01
      wystaw mu walizki ( mam lekowa glupafke)
      • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:06
        Weź, to nie jest śmieszne :p jak nas z tej stajni wyproszą, to następna jest 30km dalej I 100 euro drożej, co mi robi sporą różnicę :p
        • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:23
          sie, pani, domyslam tongue_out
          zawsze przypomina mi sie taki jeden swirTango. ten mial fantazje uncertain. umial otwierac nie tylko swoj boks, ale tez inne. prawda o jego zdopnosciach wyszla na jaw, gdy ktoregos ranka stajenny wszedl do stajni.i zastal tam.regularny burdel z mordownia. Tango otworzyl wszystkue boksy i urzadzil taki dżamp, ze kilka koni musial opatrywac wwt ( zadawnione wasnie muedzy ogierami), a dwie klacze uczyniono zrebnymi, parekselans.
          • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:26
            Paczka, mój luj też otwierał. W poprzedniej stajni miał boksami zamykany na zapinkę od roweru...
            • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:27
              Pacz* trudne słowo :p
              • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:28
                prswie jak "paradne", nieprawdaz
                • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:32
                  No 😂 nawet byłam z nim na paradzie kiedyś :p
            • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:50
              Ale otwierał nie tylko boksy. Wszystko potrafił otworzyć. Otwierał bramę z padoku i sobie szli wszyscy zwiedzać okolice, otwierał bramkę za którą była pasza i szli wszyscy żreć. .. eh więcej mnie nerwów ten koń kosztuje, niż kosztował pieniędzy :p
              • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:52
                ale za to jak sie czyta big_grin Tango pasjami rzucal krzeslami k podloge na ten przyklad big_grin
                • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:01
                  Taak. . Kiedyś syn szedł na dwór pojeździć na rowerze z sąsiadem. Wrócił po 2 minutach, myślałam że siku czy coś, a on mi mówi " mamo, ale Szafir stoi pod bramą i żre".. myślę sobie, no żartuje dzieciak. Patrzę przez okno, a tam nie tylko Szafir ale jeszcze klacz z ok. 8 miesięcznym źrebolem. .. nic tylko się zastrzelić uncertain
                  • tanebo2.0 Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:05
                    Zaraz zastrzelić. Nie jeden to alimenty płacił...
                    • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:09
                      Alimenty to pikuś . Weź złap źrebaka na ulicy, żeby nie zabił siebie albo kogoś...
                      • tanebo2.0 Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:14
                        Na lasso?
                        • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:59
                          Nie jestem kowboy'em żeby lasso przy drzwiach trzymać.
                  • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:06
                    ale w sęsie że wnucze ci przyprowadzil na wypas? fiu fiu
                    • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:08
                      Nie no, mój jest bezjajecznik, więc to chyba była jego nowa dziewczyna z córką :p
                      • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:48
                        dzisiaj paczłork to żodyn wstyd, zachowaj spokoj
                        • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:58
                          Toż ja się cieszyłam że im się układa! Ale sielanka trwała tylko do nastoletności dziecioka :p typowo, co? big_grin
                          • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:58
                            si. se la wi
                            • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 21:03
                              Ale trzeba zawsze brak pod uwagę, że on nie ma jaj. Ma wytłumaczenie czemu okazuje się dupkiem w wielu sytuacjach. W przeciwieństwie do wielu ludzkich mężczyzn, ci nie mają takiej wymówki:p
                              • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:30
                                mowie ci, ze kłamiom ze majo jajca!
                                • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:33
                                  A myślisz że chabet swoim zachowaniem kompensuje sobie brak jajec? Może mu implanty wstawię? Widziałam że dla psów robią 😁
                                  • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:47
                                    moze i tak byc. chociaz jak on taki kozak, to nawet nie chce myslec, co by wyprawial razem z jajcami!
                                    • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:55
                                      Miał ponoć późno obcięte i stąd taka menda. .. ale kuźwa, jakaś wdzięczność się należy za uratowanie od kielbasa, nie?
                                      • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:59
                                        moj chlop gada ze wolalby isc na tatar niz gdyby ktos mu uyebał nabiał
                                        • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 23:02
                                          Takiego kupiłam, nie moja zasługa
                                          • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 23:24
                                            enyłej- owocnej współpracy z tym.wywijasem.zycze
                • tanebo2.0 Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:04
                  No nie? Niezła impra. Sex drugs & rock and roll...
    • kozica111 Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:47
      A co konie na to?Nie załatwisz sprawy za stado.
      • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:51
        Koni nie pytałam, ale właściciele nie są zadowoleni.
        • memphis90 Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:20
          Proponuję pogryzc właścicieli. Koń ustawia sobie konie, Ty ustawiasz sobie ludzi smile
          • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 21:10
            Nie stać mnie na prawników big_grin
    • kozica111 Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 19:56
      Kup mu kaganiec, są specjalne, skoro koni nie pytałaś wink
    • 3-mamuska Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:01
      Izolować niestety nie możesz być cały czas żeby piłować. Próbuje dominować i raczej mu nie przejdzie dopóki któryś z koni go nie ustawi . Ale to może nikomu się nie podobać.
      są kagańce miękkie dla konia wrzuć w Google
      „Kaganiec dla konia”
      • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:03
        Z kagańcem próbowałam kiedyś, to idiota trze ryjem of wszystko do krwi żeby zdjąć. ..
    • piernicola Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:07
      Zazdroszczę, że masz swojego konia!
      W nowym stadzie to całkowita norma.
      W znajomym stadzie konie się nawzajem co jakiś czas gryzą i kopią i nikt nie uważa tego za dziwną rzecz, w ten sposób konie naturalnie ustalają i czasem kwestionują hierarchię. Ale znam opowieści właścicieli drogich koni sportowych, którzy trzęsą się na samą myśl, że ich wychuchany koniś mógłby zostać ustawiony do pionu na padoku (i mieć np. obgryziony ogon czy kłąb - tam się najczęściej gryzą, to nieszkodliwe, do gardeł sobie przecież nie skaczą).
      Koń gryząc mówi "przesuń się". Jeśli inny koń nie ma się gdzie przesunąć - to ta ciasnota jest winą człowieka i to bardzo źle, jeśli ma gdzie - to się przesuwa, uznaje wyższość kolegi i żyje swoim życiem albo nie uznaje i się odgryza. Przede wszystkim nie daj sobie wmówić, że musisz
      izolować konia. Koniom izolacja szkodzi. Miesiąc to mało na adaptację w nowym stadzie, tym bardziej że był wprowadzany "powoli" (czyli rozumiem, że cały dzień razem nie chodziły).
      • 3-mamuska Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:15
        Wiesz „bzdura” z ta ciasnota , są konie które gryzą, i można konia ilozować byle widział inne konie.
        Konie potrafią sobie zrobić krzywdę i niestety ona będzie musiała zapłacić za wizyty weta.
        U nas w stadninie tak się konie ustawiały ,ze ten gryzący poda kilkanaście derek, pokaleczył kolegów.
        Ostatecznością było kop i uśpienie rannego konia.
        Jeśli problem był i nie jest tylko bo nowe stado i przejdzie to należy konia izolować dla bezpiecznistwa jego i kumpli.
        • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:22
          To, że rani inne konie to raz, a dwa že one mu nie są dłużne i też się bronią. Wychodzi z tego spora masakra uncertain
      • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:15
        Ja to wszystko wiem, ale znam też swojego działa i wiem, że jemu to nie przejdzie ot tak sobie. W poprzednim stadzie gryzł wszystkie konie jak leci przez dwa lata! Izolacja była musowa, bo nikt nie chce, żeby jego koń był wiecznie poraniony. .. on nie gryzie trochę, on wyrywa kłaki do mięsa uncertain raz się zaprzyjaźnił z młódką ze źrebem, ale jak dzieciak podrósł znów zaczął gryźć uncertain
        • piernicola Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 21:53
          Hm, chyba łatwiej jest, jak właściciele koni tworzących stado też tworzą "stado", tzn. dogadują się, które konie mają razem być na jednym padoku. Największy problem to chyba te pretensje innych właścicieli, z tego mogą wyniknąć nieprzyjemności.
          • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 21:58
            Tu jest ciężko, bo to duża stajnia, ok 100 koni... szukam czegoś bardziej kameralnego w okolicy, ale trudno coś znaleźć bliżej niż 30 km uncertain
      • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 23:37
        Przeczytałam jeszcze raz twój post i w tym wypadku się nie mogę zgodzić. Generalnie tak, ale tu nie. Szafir się na konie rzuca. Przykładowo: jest sobie grupa rozrzucona po łące. Każdy sobie coś tam żre. Żre i on. Po czym niby z tego ni z owego potrafi podbiec do konia stojącego 3 metry dalej i go użreć z taką zawziętością, jakieś w życiu bym się po zwierzęciu nie spodziewała. To jest takie chamsko złośliwe.
        • piernicola Re: Są na sali koniary? 18.09.18, 09:34
          Pewnie to, co napisałaś niżej jest słuszne, tzn. koń jest za mało zajęty, ma za mało wyzwań. Szczególnie jeśli kiedyś chodził w tereny, miał dużo bodźców i wymagań. A może nie jest dostatecznie odwrażliwiany po pracy? Ewentualnie można odrobaczyć/starnikować zęby, u niektórych zachowanie się poprawia.
    • hamerykanka Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:11
      Na szcescie moje dwie tego nie robia. Ale mozesz poszukac tematu na re-volta, tam jest duzo osob, ktore maja podobne problemy.
      Ja od poczatku uczylam ze sie nie gryzie, nie kopie, od razu karcilam. Druga klacz do mojego stadka przyszla potulna, wiec sie nie bija. Walach tez wolal uciec od dominujacej klaczy niz sie kopac.

      Preparaty ziolowe uspokajajace dla koni moze by pomogly?
      • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 20:49
        Ja od poczatku uczylam ze sie nie gryzie, nie kopie, od razu karcilam. smile)))))))
        • hamerykanka Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:01
          Co w tym dziwnego? Kiedy kon probowal siegnac, zebami-Shy czasem zapomina sie przy drapaniu i zamiast robic to tylko wargami, czasme probuje zebami, wystarczy ostre "nie!" i od razu sie cofa. To samo, byla nieuwazna i potrafila kopnac pod brzuch, gdy cos robilam przy nogach, bo muyslala, ze to mucha. Pare razy i teraz stoi jak wmurowana. Moge jej pod brzuchem siedziec. Czy musi to byc kara fizyczna?
          Wiem, brzmi jak tresura szczeniaka. Ale pomoglo.
          • hamerykanka Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:06
            BTW tak samo nauczylam ja pokazywac, gdzie lezy jej micha, bo czasem pod wplywem entuzjazmu-lub nudow, przenosi ja po calym wybiegu.
            Pytam ja gdzie jest jej miska, gdy karmie wieczorem, idzie ja znalezc i sterczy nad nia. Jak piessmile.
            Konie sa jak duze psy, duzo rozumieja z samego tonu glosu.
            Babe, kiedy jest niecierpliwa i chce galopu, a ja zmuszam ja do stepa (np przechodzimy przez droge, dosc mocno ruchliwa), jedziemy np wzdluz drogi, gdzie jak wiem jest sporo przeszkod typu przejazdy nad rowem melioracyjnym z wystajacymi metalowymi rurami, powstrzymiuje bardziej glosem niz wedzidlem. I nogi drobia, glowa macha z niecierpliwosci, ale idzie nibystepem. Wystarcza, ze mowia do niej "zwolnij".
          • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:11
            Nic w tym dziwnego. Koń to nie dziecko, tu "wzmacnianie pozytywne" nie działa, działa za to poczucie dyskomfortu. I taką właśnie "tresurą szczeniaka " wcześniej oduczyłam go gryźć ( co było poprzedzone dyskomfortem w postaci izolacji). Ale widać nowe stado, nowy dom, stres I poszło... tyle że teraz nie mam tyle czasu co kiedyś i nie mogę sobie pozwolić na to, żeby wyrywał skórę kolegom uncertain
          • lilia.z.doliny Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:32
            nic w tym.dziwnego. bardzo mnie to po prostu ujelo. w wyobrazni zobaczylam od razu konia, ktory wyglada troche jak " bardzo dobry pies". takie wzruszajace w sumie.
        • piernicola Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:15
          No ale to trochę zabrzmiało, jak wypowiedź mamy spokojnego jedynaka, no wiesz, "przytrzymywałam rączkę i mówiłam, nie wolno bić"wink
          • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:20
            Ale to tak trochę jest właśnie 😂 tyle, że zależnie od reakcji dziubdziusia stopniuje się dyskomfort:p zaczynasz od przytrzymywania rączki ( komend głosowych) a jak nie działa to jest mniej miło...
            • same-old_mona Re: Są na sali koniary? 17.09.18, 22:50
              A jak więcej o tym myślę, to mi się wydaje, że on po prostu dawno porządnie w zad nie dostał. Ja jeszcze w Pl jeździłam na nim dość intensywnie w stylu cross. Zostawiłam go koleżance która też go nie trzymała na łące a teraz jeździ na nim dziewczyna typowo rekreacyjnie. Trochę ujeżdżenia, małe skoki, tak tylko żeby się ruszał. Może to błąd i trzeba go bardziej zmęczyć. ..
    • klaviatoorka Re: Są na sali koniary? 18.09.18, 15:24
      Moje wolnowybiegowe stado codziennie się rano kopie dla sprawdzenia układu sił, są w nim też dwie szypawki, które gryzą inne konie i czasem ludzi próbują też skubać. Za to kiedy są rozdzielone kwiczą za sobą rozdzierająco i bardzo czule psię witają po powrocie.
      Ale:
      Nie ma mowy, żeby wszedł ktoś obcy i nie zachował kolejności drapania- to by się mogło skończyć jatką.
      Nie ma mowy, żeby poszły w teren w innej kolejności, niż ustalona.

      Pomogło przebywanie z nimi od rana do nocy przez kilka dni na pastwisku i ukracanie batem wszelkich objawów wzajemnej agresji. Udało się o tyle, że teraz gryzą się po kryjomu, jak ja nie widzę smile
      Kiedy wprowadzamy nowego konia do stada, to zdarza się, że nawet dwa, trzy miesiące jest odgrodzony pastuchem od reszty- miesiąc to w Waszym przypadku o wiele za krótko. Po miesiącu wprowadzamy najłagodniejsze w stadzie konie po kolei na teren młodego, żeby zobaczyć, co się dzieje. Jeśli jest gryziony- nadal izolatka przez sznurek, jeśli to jego gryzą- przypominamy im na lonży, kto tu rządzi, jesli to on gryzie inne konie i nawet wymuszanie posłuszeństwa nie pomaga- sprzedajemy, bo jest rozpuszczony jak dziadowski bicz i nie poradzimy sobie z nim naszymi metodami, a po co ma się zwierzak z nami męczyć sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka