anoczek
14.10.04, 11:40
Jestem mamą rocznej Ani. Oboje z mężem pracujemy, a Anię od 6 miesiąca życia
bawią na zmianę moja mama i teśiowa. Codziennie rano zawożę ją do nich i po
pracy odbieram. Mąż z racji swojej pracy jeszcze nigdy nie został z dzieckiem
sam cały dzień. On pracuje od 6 rano do czasem 18, ja od 8 do 15.
Większość prac zwiazanych z domem i dzieckiem wykonuję ja: kamię, piorę,
kąpię, robię zakupy. Czasem naprawdę wieczorem nie mam na nic ochoty. Trochę
mnie to denerwuje, bo przecież oboje pracujemy. Od poniedziałku mąż siedzi w
domu na L4,a Ania dalej była wożona do babć. Zbuntowałam się wczoraj i
dzisiaj Ania została z mężem. Jestem ciekawa jak sobie z nią poradzi cały
dzień. I czy w końcu doceni to jaka to praca zajmowanie się małym dzieckiem.
Pozdrawiam wszystkie pracujące (nie tylko w pracy) emamy
anoczek