Nie zmieścił się wkurw.
Z góry dziękuję za kąśliwe uwagi. Ja wiem pewnie powinnam być mądrzejsza, ponad to co napiszę, nie utożsamiać się ze swoim odbiciem i żyć swoim wewnętrznym yhym pięknem.
Z góry ostrzegam! Tak, ulewa mi się, a gdzie mam to napisać jak nie tu?
Do rzeczy.
Dla mnie 30 lat, to druga młodość, przynajmniej tak mi się wydawało.
Bardzo byłam szczęśliwa, jeszcze ze 4 lata temu, że nie wyglądam na swoje lata. ( opinia otoczenia i moje zadowolenie z odbicia)
No ale cóż to za wyczyn w wieku 26 lat wyglądać młodziej? W ogóle sie 30 nie przejmowałam.
Przez te 4 lata spadł na mnie duży stres, zdrowie się posypało i kiedy się pozbierałam, okazało się, że w 4 lata nie tylko postarzałam się do swoich lat z metryki ale co niektórzy dają mi 10 lat więcej. Fajnie jest usłyszeć w wieku ledwo 30 lat, że ktoś myślał, że jestem matką 20 letniej dziewczyny...
Ogolnie jestem strasznie pomarszczona. Co widzę i
też słyszę. Bruzdy nosowo wargowe, no i doliny lzowe na pół policzka. Koszmar.
Jak do tego doszło - nie wiem.
Duży stres to na pewno,
Dietetyk, który mnie utuczył z 42 do 48 kg a ja gwałtownie schudłam bo ja naturalnie szczupła jestem. No ale ile to schudłam 3 - 4 kg?
Hashimoto, niedoczynność i ta dziwna twarz widniejaca na google, która dotyka niektórych?
Nie palę, nie piję, nie imprezuję. Dużo spaceruję, unikam opalania, w miarę zdrowo jem i nic....
Myślałam, że to zdrowie. Stres. Pozbierałam się i nic lepiej a gorzej.
I tak mnie to wkurza, ze tak wyglądam w wieku 30 lat. I tak mnie to wkurza, że staję na rzęsach ( lepsze jedzenie, sen, mniej pracy, kosmetyki itp) i jest co najwyżej ciut lepiej niż jak nie robię kompletnie nic.
Ostatnio olałam powyższe jak moje rowieśnice, które dodatkowo zarywają noce, palą, piją i nie muszę mówić, że jest jeszcze gorzej.
Tak, boli mnie to, bo tu nie o urodę chodzi ani o nieakceptowanie starości. 30 lat to nie czas na starość..wg mnie, a na pewno nie na taką. Zmarszczki to jedno a bruzdy i doliny lzowe lub wory ( ciężko mi ocenić) na pół policzka to drugie.
Czy któraś miała podobnie?
Wybieram się do kosmetyczki, ale czy są jakieś bezpieczne zabiegi, które mi pomogą? Czy lekarz medycyny estetycznej w tym wieku?
Myślę o wypełnieniach hmm?
Korzysta któraś?